Szyć, wypożyczyć czy kupić suknię slubną?

25.01.09, 14:49
Do napisania tego postu skłoniły mnie częste pytania klientek na co się zdecydować.

Szyć- to tylko w sprawdzonym salonie i wcześniej widząc co ma być uszyte i z jakiego materiału. Nie decydować się na próby łączenia kilku sukni (dół od jednej, talia od drugiej, góra od trzeciej) nie widząc tego połączenia w realu i odkładając odbiór na tydzień przed ślubem. Jeżeli koszt szycia sukni przekracza sumę 3 tyś złotych(nie dotyczy jedwabiu) lepiej i pewniej jest kupić suknię gotową.
Suknię szytą (lub skopiowaną) dużo trudniej po ślubie sprzedać (w komisach ślubnych wyraźniej odstają od sukien firmowych- jakością materiału, koronki i wykonaniem),po praniu zwykle się nie nadają do następnego użycia.

Wypożyczyć- zwykle kosztuje 50-60% ceny zakupu i oczywiście kaucja do pełnej wartości sukni, ale nie musimy się martwić o drobne uszkodzenia i pranie. Jednym słowem za strój ślubny płacimy połowę i mamy problem z głowy.

Kupić- raczej suknie znanych marek, duże firmy bardziej dbają o jakość materiałów i wykonanie.Zwykle są zaprojektowane przez znanych projektantów mody. Markową suknie łatwiej po ślubie sprzedać (niestety odzyskujemy tylko 30% ceny zakupu plus wydatek na pranie i naprawę uszkodzeń). Wbrew pozorom markowe suknie francuskie czy hiszpańskie można już kupić od 2 tyś (Atelier Diagonal, Wchite One wyprodukowane przez Pronovias Faschion Grup , Maries de Paris własciciel marki Cymbeline ich cena w detalu kształtuje się miedzy 1990,- a 4000,- i będą jeszcze modne przez najbliższe kilka lat.

Do tego wszystkiego musimy kupić buty(pasujące do sukni), dobrać biżuterie, welon(welony), wiązankę, odpowiednią fryzurę i makijaż.

Mam nadzieję że tym postem choć odrobinę pomogłam w podjęciu decyzji co do wyboru sukni dla przyszłych Panien Młodych.
    • kavainca Re: Szyć, wypożyczyć czy kupić suknię slubną? 25.01.09, 15:20
      dorota-coline napisała:
      > Wypożyczyć- zwykle kosztuje 50-60% ceny zakupu i oczywiście kaucja
      do pełnej wa
      > rtości sukni, z głowy.
      Wypożyczałam kieckę wartą 2800 za połowę wartości, kaucja 300 - cała
      do mnie wrociłasmile
      >
    • kasiulkkaa Re: Szyć, wypożyczyć czy kupić suknię slubną? 25.01.09, 15:33
      (w komisach ślub
      > nych wyraźniej odstają od sukien firmowych- jakością materiału, koronki i wykon
      > aniem)
      Jakość materiału i koronek jest dyskusyjna (można kupić wysokiej jakości, można
      nie), ale wykonanie? Uważasz, że markowe suknie to kto szyje? Kosmici?
      >
      po praniu zwykle się nie nadają do następnego użycia.
      >
      Po praniu to i firmowa może się nie nadawać;p

      i będą jeszcze
      > modne przez najbliższe kilka lat.
      ROTFL! A na Allegro wielokilometrowe kolejki chętnych zabijają się o suknie
      sprzed roku czy dwóch lat.

      >Zwykle są zaprojektowane przez znanych projektantów mody.
      I szyte przez kosmitów, co wydatnie podnosi jakość wykonania...;p

      Wbrew pozorom markowe suknie fran
      > cuskie czy hiszpańskie
      One takie same hiszpańskie i francuskie, jak ze mnie królowa angielska.

      Pomogłaś. Jeśli ktoś nie ma pojęcia o rynku ślubno-weselnym, to może i w to
      uwierzy. Z drugiej strony bywały tu już suknie a la fartuszek kury domowej, więc
      rada o niełączeniu trzech sukien w jedną jak najbardziej sensowna jest.
Pełna wersja