Osoby toarzyszące swiadków

03.04.09, 09:30
Chciałam zapytać czy zapraszacie świadków z osobami towarzyszącymi jeżeli nie
są oni w stałych związkach. Jeżeli świadkowie przyjdą z osobami towarzyszącymi
to jak ich należy usadzić do stołu. Z tego co się orientuję to świadkowie
bawią się razem na weselu więc nie wiem jak to wygląda w praktyce. Proszę o radę.
    • szampanna Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 09:38
      oczywiście, że z osobami towarzyszącymi, jeśli tylko zechcą. I
      siedzieć powinni też razem. A co do tego, że świadkowie bawią się
      razem - pierwsze słyszę. W życiu bym nie chciała bawić się z obcym
      być może albo niekoniecznie lubianym facetem, tylko dlatego, że
      jesteśmy świadkami i każde z nas przyszło bez pary uncertain
    • foczkaka Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 10:05
      Swiadkowie to goscie jak wszyscy inni i oczywiscie ze zapraszam z os.
      towarzyszacymi. Nie rozumiem czemu mieliby sie bawic ze soba.
    • kaamilka Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 10:29
      Z tego co się orientuję to świadkowie
      > bawią się razem na weselu więc nie wiem jak to wygląda w praktyce

      W praktyce wygląda to tak, że każdy bawi się z kim sam zechce i nikt
      nie potrzebuje swatki smile
    • rzetka Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 19:55
      Kultura wymaga zapraszać pełnoletnie osoby wraz z osobami towarzyszącymi.

      Moja kumpela śmiertelnie obraziła się na swoją psiapsiółę, która wiedząc że ta
      nie ma nikogo zaprosiła tylko ją. Ale to tak tylko, żebyś wiedziała jak to
      wygląda od tej drugiej strony.

      Jak wspomniałam wyżej, zaproś świadków z osobami towarzyszącymi, a te osoby
      posadź koło świadków. Nie jest powiedziane że świadkowie muszą bawić się razem
      tak jak młodzi smile Razem muszą być tylko do dyspozycji młodych i po części
      obsługi wesela - każdy z nich ma przypisane jakieś role.
      • wilowka Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 21:16
        Dlaczego część z Was nie traktuje świadków jak gości tylko jak służących lub
        wodzirejów?
        Zawsze mi się wydawało, że bycie świadkiem na czyimś ślubie to wyróżnienie, gest
        sympatii a nie pańszczyzna do odrobienia.
        • jayin Re: Osoby toarzyszące swiadków 11.04.09, 15:20
          może niektórym osobom myli się rola świadka z rolą starosty weselnego?smile

          świadek jak sama nazwa wskazuje, jest od poświadczenia ślubowania młodych, jego ważności i w ogóle faktu zaślubin jako takich.

          na weselu świadek jest gościem, chyba, że ma ochotę zająć się sprawami weselnymi klasy: roznoszenie wódki, zabawianie gości, pilnowanie, czy młodemu/młodej żadna część odzieży nie odpadła w tańcu itd itp. ale to tylko jego wolna wola. i kwestia ustaleń między świadkiem, a młodymi.

          zupełnie niefajne wydaje mi się oczekiwanie młodych, ze swiadkowie będą pełnić rolę "starostów" na weselu, i ich osobistych (nieomalsmile kamerdynerów... jeśli swiadek się zgodzi - ok. a jeśli nie? to wtedy się młodzi obrażają najczęściej, Bóg wie o co...wink
          • rzetka Re: Osoby toarzyszące swiadków 11.04.09, 19:32
            Każdy region ma inny obyczaj, a więc i wesela odbywają się w różny sposób.
            Oczywiście nikt tu nie mówi o wykorzystywaniu świadków jako służby (może źle się
            wyraziłam powyżej). Chodzi raczej o drobną pomoc. Świadkowie zazwyczaj są z
            najbliższej rodziny więc siłą rzeczy interesuje ich przebieg przyjęcia, jak i to
            żeby wszystko udało się jak najlepiej.
      • agusia3107 Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 21:29
        Z przyczyn osobistych i rodzinnych na swiadkow wzielismy sobie ja-siostre
        Nazyczonego, a Nazyczony -mojego brata. Juz na dzien dzisiejszy wiem, ze brat
        przyjdzie sam, ale zaprosiłam go z osoba towarzy. Swiadkowa tez nie ma stałego
        partnera i wolałabym aby przyszła sama zamiast brac kogos zupełnie nam obcego
        lub pierwszego lepszego. Troche mnie to wkuza, bo w koncu na wesele zaprasza sie
        bliskich, nie lezy mi płacenie za kogos, kogo wiecej i tak nie zobacze na oczy,
        a do tego bedzie siedziec tuz obok sad
        Ale tak jak juz wiekszosc tu pisała, niestety wypada zaprosic i czy nam sie to
        podoba czy nie, swiadek/swiadkowa moze zabrac sobie tą 2 osobe.
        • wilowka Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 21:43
          agusia3107 napisała:

          > Z przyczyn osobistych i rodzinnych na swiadkow wzielismy sobie ja-siostre
          > Nazyczonego, a Nazyczony -mojego brata.

          Kto to jest Nażyczony???

          Ktoś Ci go życzył? A może po-życzył big_grin

          Swiadkowa tez nie ma stałego
          > partnera i wolałabym aby przyszła sama zamiast brac kogos zupełnie nam obcego
          > lub pierwszego lepszego. Troche mnie to wkuza, bo w koncu na wesele zaprasza si
          > e
          > bliskich, nie lezy mi płacenie za kogos, kogo wiecej i tak nie zobacze na oczy,
          > a do tego bedzie siedziec tuz obok sad

          A może pomyśl troszkę o niej. Może jej będzie miło jak ta osoba akurat z nią
          przyjdzie?
          • agusia3107 Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 22:12
            mysle o niej. Ale tez mam prawo wyrazic swoje zdanie co mysle o tym, a wcale nie
            nazucam jej swojej woli.
            • szampanna Re: Osoby toarzyszące swiadków 03.04.09, 22:41
              no, tylko nie wyrażaj swojego zdania przy świadkowej wink
    • carolina80 Re: Osoby toarzyszące swiadków 10.04.09, 21:51
      U nas jest taka dziwna sytuacja. Świadkami będą siostra mojego narzeczonego i
      mój brat. Ona ma chłopaka, a brat - typowy singiel, stwierdził, że nie będzie
      nikogo zapraszał na siłę, bo będzie musiał się skupiać, opiekować, dotrzymywać
      towarzystwa, tymczasem chce odpowiedzialnie podejść do roli świadka i mysleć
      przede wszystkim o nas i o naszych gościach, a nie przypadkowej kumpeli. Ja go
      do niczego nie namawiam, niech robi jak chce, powiem więcej - całkiem mi miło,
      ze tak się przejął swoja rolą, tylko zastanawiam się jak będziemy siedzieć? czy
      dwie par i jeden on nie będzie wyglądało głupio?.. Egoistycznie chcialabym
      siedzieć tylko ze swiadkami.
    • horpyna4 Re: Osoby toarzyszące swiadków 10.04.09, 22:24
      Nigdzie nie jest powiedziane, że świadkowie muszą być różnej płci.
      Może być np. dwóch facetów, więc nie należy z góry zakładać, że będą
      z sobą tańczyć.
      A jeżeli nawet są różnej płci, to po co ich zmuszać do bawienia się
      razem? Naprawdę lepiej zaprosić z osobami towarzyszącymi.
    • gaba_86 Re: Osoby toarzyszące swiadków 11.04.09, 10:27
      Na naszym ślubie świadkami też będą: mój brat i siostra mojego narzeczonego...
      Świadek przyjdzie z całą rodziną a świadkowa z kolegą którego ani ja ani mój
      przyszły mąż nie znamy (tak na prawdę to nikt z rodziny go nie zna). Ale nie
      wyobrażam sobie żeby świadkowa była bez osoby towarzyszącej...
      Nie widzę również tego żeby mój brat siedział z całą rodziną z nami przy stole
      głównym. Jego żonę z dziećmi "usadzimy" z resztą rodziny, tak samo towarzysza
      świadkowej bo wiem jak to w potem w praktyce wygląda- przy stole głównym nie
      siedzi nikt (może tylko wtedy jak podają ciepły posiłek) bo i rodzice i
      świadkowie rozsiadają się wśród reszty rodziny, no a para młoda też integruje
      się z rodzinką wink
      • kasia_z211 Re: Osoby toarzyszące swiadków 11.04.09, 13:23
        Hmm a myślałam, że świadkami mogą być osoby niezamężne. Jednak na forum można
        się wiele dowiedzieć.
        Zadałam takie pytanie na forum ponieważ do tej pory nie byłam na wielu weselach.
        Na ostatnim weselu, na którym miałam przyjemność się bawić świadek większość
        czasu spędzał ze świadkową oczywiście najpierw w Kościele później przed
        Kościołem i na sali. Więc co w tym czasie robią osoby towarzyszące świadków
        skoro nikogo więcej nie znają.
        • carolina80 Re: Osoby toarzyszące swiadków 11.04.09, 16:33
          Zadaję sobie dokładnie to samo pytanie....
          Ja na miejscu chłopaka naszej świadkowej nie chciałabym siedzieć sobie gdzieś na
          sali, samiutka. Z drugiej strony trudno jets mi sobie wyobrazić, by on siedzial
          z nami...
    • kamelia04.08.2007 Re: Osoby toarzyszące swiadków 11.04.09, 22:01
      1. swiadków zapraszam z osoba towarzyszącą/narzeczoną-ym/mezem albo
      żoną
      2. swiadkowie siedza przy stole pm, oczywiscie osoby towarzyszące też
      3. swiadkowie bawia sie z kim chcą, nie mają obowiazku ciagle ze
      soba tanczyc czy gadac. W końcu przychodza z osoba towarzyszacą, a
      poza tym moga sie bawic z innymi goscmi, albo z gospodarzami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja