swiadkowa ktora miesza POMOCY

19.04.09, 15:31
Dziewczyny zdarzylo cos, co powoduje, ze sama nie wiem, co zrobic.
Slub mamy w sierpniu, swiadkiem jest moj brat, swiadkową siostra
mojego N. mialam z nia dotychczas dobre uklady, czasem nawet bardzo
dobre, zwierzala mi sie, byly wspolne wypady itd. niedawno miala
miejsce sytuacja, w ktorej moj N. jej sie sprzeciwil, i
prawdopodobnie byl to pierwszy sprzeciw kogokolwiek wobec jej osoby.
ona oczywiscie uwaza, ze sie jej sprzeciwil pod moim wplywem, co
jest bzdura, bo oboje sa dorosli a ja nigdy nie wtracalam sie w ich
sprawy. i wczoraj napisala smsa mojemu N., ze powinien sie powaznie
zastanowic nad naszym malzenstwem, bo marnie skonczy, ze ja nim
rzadze itp. bzdury i ze ma pomyslec poki nie jest za pozno. cala
sytuacja jest smieszna i tragiczna zarazem. smieszna bo dla mnie to
dziecinada i tak to traktowalam, ale tragiczna bo jak mozna psuc
nasze dobre uklady piszac cos takiego? wbila mi po prostu kose w
plecy. mogla sie ze mna spotkac i powiedziec mi to w twarz, a tu cos
takiego. jak mozna wtracac sie w nasz zwiazek, w dodatku na kilka
miesiecy przed slubem, bedac nasza swiadkowa?? co zrobic? ja nie
chce miec z nia nic wspolnego, nie chce zeby byla swiadkiem na
naszym slubie traktujac mnie w ten sposob!! boje sie ze nam go
zepsuje, bo jak widac wszystkiego mozna sie po niej spodziewacsad nie
zamierzam sie do niej odzywac i podawac reke, bo ja nie jestem tu
nic winna, w dodatku nie mam sie z czego tlumaczyc. co dalej??
pomozcie...
    • tomelanka Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 16:22
      po pierwsze-zmien swiadkowa, powiedz jej, ze jak ona nie widzi snsu w Waszym
      slubie, to Ty nie widzisz sensu, zeby ona Ci swiadkowala
      po drugie-mam nadzieje ze Twoj ma w tej kwestii takie samo zdanie jak Ty; nie
      wiem jak, wygladaja Wasze relacje, ale zeby sie nie okazalo ze siostrzyczka jako
      osoba o silnym charakterze i takimz wpływie na brata doprowadzi do tego, ze
      slubu faktycznie nie bedzie, jak Twoj sie tym nie przejmuje i sytuacja nie
      wplynela na Wasze relacje to sie tez nie przejmuj, gorzej, jak jest odwrotnie...
      ale jesli faktycznie tak jak mowisz jestes niewinna, to chyba nie ma problemu...
      • kacha_29 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 16:38
        dzieki za odpowiedz. moj N. jest tak samo zszokowany jak ja, zawsze
        twierdzil, ze ona jest nieobliczalna, ale tym razem przesadzila. o
        nasz slub i zwiazek sie nie obawiam, bardzo sie kochamy i nasz
        zwiazek na tym nie ucierpi. boje sie o relacje rodzinne, ktore w tej
        sytuacji juz ucierpialy, a na lepsze sie nie zanosi. bo juz swoja
        mame, czyli moja przyszla tesciowa buntuje przeciwko mnie. z
        przyszla tesciowa mam naprawde dobre relacje i bardzo mi na nich
        zalezy, ale jak w takiej sytuacji sie bronic? ja przeciwko jej
        corce? nie mam szans...
        • tomelanka Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 17:29
          faktycznie, nie masz, ale jesli do tej pory wszystko bylo w porzadku, a tesciowa
          Cie lubila, to zachowuj sie tak jak zwykle, najgorsze co mozesz zrobic, to
          odpowiadac atakiem na atak, ja wiem ze to trudne, bo mam podobna sytuacje, ale
          chociaz ty jedna pokaz klase, postaraj sie byc dla niej miła, albo chociaz
          neutralna, choc grzeczna; jak to ona zacznie macic, to sie to na pewno nie
          ukryje, zgadnij kto bedzie na wygranej pozycji, ty czy jego siostra? z siostra
          zawsze bedzie utrzymywal ontakt, bo to jego siostra, ale jak zauwazy, ze to ona
          ci robi kolo piora, a nie odwrotnie, to Wasz zwiazek na tym nie ucierpi.
          Tesciowa jak jest inteligentna, to tez to zauwazy, a jak nie, to ogranicz
          niezbedne kontakty do minimum, relacje poprawne, ale chłodne. Wiecej chyba nic
          nie zrobisz. Jak Ci bedzie bardzo zle, to wyzal sie chlopu, ale nie oceniaj, ani
          nie oskarzaj, ani jednej ani drugiej, bo to jego matka i siostra, zawsze bedzie
          ich bronił. Mow o swoich uczuciach, np. czuje sie zle, gdy..., jest mi
          przykro kiedy ona..., to na pewno zadziała na Twoja korzysc
          • tomelanka Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 17:30
            ups, pogrubione miało byc swoich... smile a siostra co, stara panna? ile ma lat?
            moze sie boi ze brata straci? ech, te szwagierki... smile
            • kacha_29 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 17:55
              haha trafilas w sedno, stara panna, co pozna faceta to ten ucieka od
              niej szybko... teraz ma nowego chlopa, sa az 2 m-ce i cos czuje, ze
              to on tez mąci a przynajmniej utwierdza ja w jej jedynie slusznych
              decyzjach... ja tez mysle, ze ona zazdrosci mi tego slubu, sama byla
              2 lub 3 razy zareczona (tak spontanicznie, po kilku miesiacach bycia
              z kims) i to nie wypalalo, wiec moze to zazdrosc? nie wiem... czy
              sie boi ze brata straci? nie wiem, moze. dla mnie jest po prostu
              podła. skoro mialysmy tak dobre uklady ze soba, to chyba
              zaslugiwalam na to, by w 4 oczy powiedziala mi co ma do mnie? ale
              masz racje tomelanko, musze byc mila, grzeczna by nie dac jej i jej
              matce podstaw do myslenia, ze to jestem ta zla.
              • tomelanka Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 18:16
                ale co, tak nagle sie wredna zrobila? cos mi tu smierdzi big_grin byc moze zazdrosci
                Ci tego slubu, zwlaszcza, jesli jest starsza od Ciebie, nie daj sie wciagnac w
                jakies chore gierki, bo jak obie zaczniecie byc wredne, to Ty bedziesz ta
                gorsza, jak zacznie przeginac to na pewno Twoj to zauwazy i sie zaopiekuje smile
                • kacha_29 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 20.04.09, 09:31
                  wredna sie zrobila, jak moj N. a jej brat sie jej sprzeciwil w
                  czyms, co usilowala na nim wymusic. wczesniej zawsze musiala
                  postawic na swoim, i udawalo jej sie to. tym razem moj N. nie
                  odpuscil, ona uwaza, ze to oczywiscie moja sprawka, co jej bzdura. i
                  dlatego taki nagly obrot o 180 stopni w stosunku do mnie...
        • horpyna4 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 20:12
          Jeżeli Twój N. jest taki zszokowany, to przede wszystkim powinien
          powiedzieć o wszystkim swojej matce, jaki numer wywinęła jej córeczka
          a jego siostrzyczka, a potem powinien zrezygnować z niej jako
          świadka. Ma przecież jakichś kumpli, świadkowie nie muszą być różnej
          płci.
          Może też poprosić o świadkowanie swoją matkę, jeżeli ona jest (i
          dalej będzie) przychylna waszemu związkowi. Naprawdę nie ma
          przeciwwskazań co do takiego rozwiązania.
          • kacha_29 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 20.04.09, 09:34
            wlasnie problem polega na tym, ze mamusie juz zdarzyla przekrecic na
            swoja strone... i wlasnie rzucila mojemu N. w twarz slowa swojej
            coreczki, ze ja juz przed slubem nim rzadze itp. bzdety. nie moge
            tego pojac, ze przez kilka lat mialysmy naprawde dobre relacje i
            daje soba tak manipulowac!! zna mnie troche czasu i chyba zdarzyla
            sobie wyrobic zdanie na moj temat-tak sadzilam. niestety jest jak
            choragiewkasad((((
            • horpyna4 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 20.04.09, 12:03
              Koniecznie znajdźcie innego świadka na jej miejsce, bo zołza może
              wyciąć wam numer, na przykład "rozchorować się" w ostatniej chwili.
              A siostrzyczkę po prostu skreślcie.
              Co do matki, to jest to sprawa wyłącznie Twojego lubego. To on ma ją
              ustawić odpowiednio, Ty masz tylko być grzeczna i poprawna.
              Mam nadzieję, że będziecie mieszkać "na swoim", bez teściowej? Bo to
              jest najważniejsze.
              • kacha_29 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 20.04.09, 12:30
                tez sie boje, ze cos takiego zrobi, albo cos gorszego. ale jak mowi
                moja mama-jesli pozbawimy ja funkcji swiadkowej, znow obroci
                sytuacje tak, ze to niby moja wina. nie wiem, jak z tego
                dyplomatycznie wybrnacsad
                mam nadzieje, ze tesciowa jakos da sie przekonac, dzis ma z nia moj
                N. porozmawiac w 4 oczy. mieszkamy na swoim od 2 lat (tzn. on sie
                wprowadzil do mnie), co bylo wielka rewolucja w ich domu. ja od
                poczatku krok po kroku budowalam z tesciowa dobre relacje,
                zapraszalysmy sie wzajemnie, gadalysmy godzinami przez telefon,
                dlatego jestem zdruzgotana jej zachowaniemsad((
    • kati_p Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 19.04.09, 20:12
      Zazdrosna o brata smile
    • alajna85 Re: swiadkowa ktora miesza POMOCY 20.04.09, 00:20
      Po pierwsze - jeśli między Tobą i Twoim facetem jest ok, to żaden tekst
      świadkowej, tym bardziej tak niskich lotów Wam nie zaszkodzi. Po drugie - jeśli
      nie chcesz jej za świadka, porozmawiaj z przyszłym mężem i przede wszystkim z nią.
Pełna wersja