Dodaj do ulubionych

slub cywilny - problem dla rodzicow!!

13.05.09, 19:46
witam wszystkich, sluchajcie mam taki problem - oznajmilam rodzicom
ze nie chce slubu koscielnego tylko cywilny, mimo ze jestem
katoliczka a przynajmniej tak bylam wychowywana, nie czuje potrzeby
slubowania w kosciele gdyz do niego juz nie zagladam, mam swoje
poglady co do ksiezy itd, niestety moi rodzice i wogole rodzina
(ciotki, wujki itd) nie uznaja tego slubu, uwazaja ze to nie jest
wlasciwy slub, bez oprawy, bo tak nie wypada, co powie rodzina itd i
ze w takim razie po co mi wynajmowanie samochodu i cala feta!! mnie
to zabolalo bo slub biore z obcokrajowcem i rownie dobrze moglabym
sie pobrac tutaj ale chcialam zeby moja rodzina byla ze mna w tym
dniu tylko ze wiem ze oni nie przyjechaliby za granice ze wzgledu na
koszty itd!!! co byscie zrobily w takiej sytuacji?? ja powiem
szczerze ze stracilam troche zapalu co do przygotowan (gdyz juz
mialam troche zalatwione wczesniej, po prostu caly czas wahalam sie
co do samego slubu - cywilny czy koscielny, ostatecznie po kilku
tygodniach przemyslen wybralam cywilny), teraz mam wrazenie ze
cokolwiek zrobie i jakkolwiek bym sobie wyobrazala moj slub to
bedzie to na nic bo to 'tylko' cywilny, MASAKRA!!!!
Obserwuj wątek
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 22:37
        juz mam ciezko, oczywiscie ze rozmawialam z rodzicami i oni sa
        przeciw tzn powiedzieli mi ze niby szanuja moja decyzje ale wiem ze
        mama chodzi smutna i ona to odbiera jako 'zle wychowanie mnie' -
        czyli swoja wlasna porazke - niestety mimo ze wcale nie uwazam sie
        za zle wychowana po prostu mam inne poglady niz oni!! a wesele
        finansuje ja z moim narzeczonym i dlaego my o wszystkim chcemy
        decydowac aczkolwiek postawa juz rodzicow mnie wykancza!!
    • agatita82 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 21:06
      Oj doskonale Cię rozumiem i sama przez to przechodziłam. Moim zdaniem
      opcje masz 2:
      a) robić w Polsce i użerać się z docinkami i przykrymi komentarzami,
      ale przy okazji zmieniać świadomość ludzi i obraz ślubu cywilnego.
      b) zrobić za granicą i mieć piękny i romantyczny slub cywilny bez
      docinek i zgryźliwości. Wyślesz potem piękne zdjęcia rodzinie i
      będziesz miała wymówkę co do ich nieobecności - koszty.

      Ja wybrałam opcję a) mało przyjemną i momentami przykrą, ale ktoś
      musi zacząć coś zmieniać w tym kraju... Dość dominacji i
      wszędobylstwa katolickiego. Ale ostrzegam wpakujesz się w wiele
      przykrości i pewnie wiele łez. A ja miałam mamę po mojej stronie i
      chrzestną wink
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 22:41
        ja niestey oprocz rodzenstwa nie mam nikogo w polsce po mojej
        stronie z rodziny oczywiscesad postawienie mojej mamy mnie tez bardzo
        zaskoczylo bo jak kiedys brzdaknelam o slubie cywilnym to
        powiedziala ze to moja decyzja a jak przyszlo co do czgo to nagle
        wielkie halo mi robi, po prostu nie wierzyla ze ja naprawde postawie
        na swoim!!! mnie naprawde kusi teraz wybranie opcji b - nawet po to
        zeby zrobic na zlosc, juz sobie poplakalam i pewnie jeszcze nie raz
        tak bedzie, szkoda tylko ze moment ktory napprawde chcialam
        swietowac z nimi oni tak spaprali!!!
        • agatita82 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 11:49
          No tak. Pani, która 26 lat temu zgodziła się być moją chrzestną (bo
          wszyscy dzieci chrzcili i co, miała sie nie zgodzić?) zaciągnie mnie
          siłą do ołtarza i wsadzi mi wiarę i miłość do boga siłą do głowy.
          Ciekawe jak?

          Ludzie to nie krowy - zmieniają się z biegiem lat i zmieniają
          światopogląd. Pomijając fakt, że nie mam już prawa brać ślubu
          katolickiego.
          Chrzestna pełnia swoją rolę rewelacyjnie do póki sama nie przestała
          do kościoła chadzać i do póki przestaliśmy wymagać od niej pełnienia
          tej funkcji w myśl zasad kościoła.

          kaamilka napisała:


          > To ci chrzestna... Idealną osobę rodzice wybrali uncertain
    • eiza.rrasay Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 21:11
      Mam takie jedno pytanie - a co na to Twoj narzeczony? Nic tutaj nie
      wspominasz, ale mam nadzieje, ze uzgodniliscie to razem smile moze
      warto by uzyc jako argumentu, ze np on ma inny "swiatopoglad"?
      Pozatym rodzina, zwlaszcza ta starsza juz tak ma. W sumie to wyglada
      na jakas niechec po czasach komunizmu, kiedy to slub cywilny byl
      nawet lekcewazaco nazywany tylko "rejestracja w magistracie" i moze
      byc ciezko ich przekonac...
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 22:46
        moj narzeczony nie jest katolikiem wiec jemu to rybka, dal mi wolna
        reke co do slubu powiedzial tylko ze jesli wybiore slub koscielny to
        on nie ma zamiaru chodzic na zadne nauki itd wiec go oswietlilam ze
        i tak by nie musial z racji ze nie jest katolikiem, no a poza tym to
        i tak wybralam slub cywilny wiec on tez byl zadowolony ze nie bedzie
        musial sluchac tych modlow przez godzine!! takze obydwoje jestesmy
        jak najbardziej za slubem cywilnymsmile!! jego rodzina tez!! oprocz
        mojej..............!!!!!!
    • groszek-5 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 22:12
      A ja Ci dam jeszcze inna opcje.Powiedz,ze koscielny wezmiecie za jakis tam
      czas.A ten czs moze trwac lata.W tej chwili chcesz tylko cywilny bo chcecie
      np.szybko zalegalizowac ten zwazek bo np.chcesz szybko wyjechac albo Twoj
      N.potrzebuje papiery do pracy,ze jest zonaty.Wymysll cos sensownego aby dali Ci
      chwilowo spokoj.
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 22:50
        w sumie to bylby dobry pomysl tylko ze oni wiedza ze moj narzeczony
        nie jest zonaty wiec to juz odpada,a powiedziec ze chce szybko
        wziasc slub tez raczej nie przejdzie gdyz my planujemy ten slub za
        rok - sale, fotografa i dj mamy juz ustawionego!! chyba ze jakas
        inna wymowke wezme ale nic mi poki co nie przychodzi do glowy.
        to mnie wlasnie denerwuje w calej tej sytuacji ze nie pozwalaja mi
        zrealizowac slubu jaki chce!! a wyobrazalam sobie naprawde piekny
        slub cywilny w plenerze!! tylko ze to jeszcze az tak bardzo nie jest
        praktykowane w polsce, tym bardziej ja pochodze z dosc malego
        miasteczka, rodzenstwo moich rodzicow mieszka na wsi a tam sa po
        prostu takie rzeczy nie do pomyslenia!!! az mi sie czasami nie chce
        do polski wracac jak o tym wszystkim mysle!!!!
        • paskud_agg Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 10:06
          Moim zdaniem powinnaś unikać wymówek, a postawić spokojnie ale stanowczo na
          swoim; powiedzieć mamie, że ci przykro, ale taka twoja decyzja i że masz
          nadzieję, że w dniu ślubu będzie się cieszyć z twojego szczęścia.

          Wymówki typu "kościelny weźmiemy później" skończą się tym, że przez długi czas
          będziesz musiała odpowiadać na pytania i ponaglania "no to KIEDY wreszcie ten
          kościelny?".

          Głowa do góry, nie jesteś sama!
    • sierpniowa_julka Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 23:44
      Jeszcze dzień przed ślubem usłyszałam od teściowej pytanie, kiedy ślub
      kościelny. Przez cały okres ślubnych przygotowań dopytywała się o to przy każdej
      okazji, a ja zagryzając wargi dzielnie odpierałam "ataki"... przykro mi było
      niesamowicie, choć wiedziałam, że teściowa przykrości sprawić mi celowo nie
      chciała. Po prostu - jest głęboko wierząca i naturalnym wydawał jej się ślub
      syna w KK. Moje i męża argumenty trafiały w próżnię. Dodatkowo oboje teściowie
      niechętni byli weselu.
      Postawiliśmy na swoim - był ślub cywilny poza UC, a po nim przyjęcie weselne z
      muzyką i tańcami. I teściowie, mimo swojej wcześniejszej niechęci, świetnie się
      na weselu bawili i ślub bardzo zachwalali. Nigdy więcej pytanie o ślub kościelny
      nie padło... Przekonali się na własne oczy, że ślub cywilny jest czymś więcej
      dla biorących go osób niż urzędniczą formułką. smile
      Warto było trochę się pomęczyć, by zyskać koniec końców szacunek dla własnych
      racji.
      • ga_lapagos Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 13.05.09, 23:53
        Jacykowa,
        dluga droga przed Toba, wiele par napotyka ten problem, jest nawet przypiety na gorze forum apel par cywilnych, chyba wlasnie po to by ten slub cywilny byl uznany za rownie wazny co koscielny.Bo jest rownie wazny. Slub w Kosciele czy w Urzedzie to wazny moment w zyciu! Nie ma co sciemniac , ze koscielny nie bo costam, albo pozniej. Badz pewna swojej decyzji, skoro tego naprawde chcecie!Trzymaj sie tej mysli i mow o tym rodzinie z podniesiona glowa i pewnoscia w glosie.

        Pozdrawiam smile

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
        • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 00:15
          dziekuje za slowa otuchy, apel do cywilnych panien mlodych czytalam
          i oczywiscie go popieram jak najbardziej!! teraz tylko kwestia
          przejscia przez te wszelkie nieprzyjemne sytuacje i tlumaczenia!!!
          ale widze ze nie jestem sama - szkoda tylko ze az tak my CYWILNE
          PANNY MLODE musimy o to walczyc, naprawde szkoda!!!
          • gold-fish Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 09:21
            Cześć Jacykowa smile Moja sytuacja też jest podobna, ale ja, a raczej
            my skapitulowaliśmy... My rozważaliśmy formę slubu chyba przez rok.
            Rodzina wie że nie praktykujemy ale jak przyszło do decyzji jaki
            slub, to nie wyobrażali sobie cywilnego. Oprócz mojej mamy, która
            uważa że w kosciele to będzie ,,szopka"- i ma rację. Babcia
            powiedziała, ze nie przyjdzie na ślub, że dla niej nadal będę
            konkubiną i nie będzie nas uważać za małzeństwo ;/ Nie bedę pisać co
            usłyszałam od reszty rodziny, bo ich opinia mnie nie interesowała.
            Podziwiam młode pary, które potrafią sie postawić i wbrew rodzinie
            isć do USC. Naprawdę. Każda sytuacja jest inna więc musisz się
            zastanowić czego Ty chcesz. Myślę, ze w Twojej sytuacji (ślub z
            obcokrajowcem) łatwiej będzie przekonać rodziców do cywilnego.
            Zawsze później mozecie wziać koscielny, np. razem z chrztem dziecka.
            U nas obie rodziny są polskie, katolickie i praktykujące...
            • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 09:41
              i nie zalujesz teraz decyzji ze skapitulowaliscie?? ze ustapiliscie
              rodzicom...ja bede walczyc o moj slub cywilny, niby to ze biore slub
              z obcokrajowcem moze mi pomoc w argumentacji ale oni obczaili ze
              slub w kosciele jest mozliwy mimo ze moj narzeczony nie jest
              katolikiem i tego sie trzymaja - to jest z kolei ich argument!! ajj
              czeka mnie dlugaaaaa walka!!
              • agnessi44 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 10:11
                A jeśli byś im powiedziała, że nie wierzysz w Boga to nadal by chcieli żebyś
                stała przed ołtarzem i kłamała? Tak ważna jest dla nich otoczka ślubu
                kościelnego, że wolą żebyś przed ICH BOGIEM kłamała niż wzięła ślub zgodnie z
                własnym sumieniem? Nie rozumiem tego.
    • agatita82 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 11:53
      Ja bym zrobiła w Polsce ładny śłub cywilny. Nawet moja babcia się
      cieszy już na ten ślub. Może i twoi się przyzwyczają z czasem do tej
      myśli?
      P.S. Ale jednak pewnych 2 członków rodziny nie zaakceptowało naszej
      decyzji i nie chcą przyjść. Ich problem, dla nas mniejsze koszty wink
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 14:32
        mam nadzieje ze sie przyzwyczaja do tej mysli, przeciez robie ten
        slub specjalnie dla nich w Polsce, ale chyba im postawie sprawe
        jasno - jak maja zamiar nie przychodzic to niech mi to powiedza
        wczesniej bo ja nie po to organizuje wesele i sprowadzam ok 40osob z
        zagranicy zeby mi garstka rodziny i znajomych przyszla!!
        pomaga mi fakt ze nie jestem sama w takiej sytuacji i daje tez
        troche nadzieji ze moze to jakos bedzie a z drugiej strony naprawde
        nie myslalam ze bedzie az tak ciezko!!!!
    • foczkaka Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 14.05.09, 15:04
      Rok temu moja koleżanka z pracy odstawiła taka szopkę. Ona nie praktykujaca, jej
      N niewierzący w ogóle. Kościół nie ma dla nich znaczenia. Jak opowiadała o
      przygotowaniach to brzmiało tak jakby wykupiła sobie jakaś usługę. Wybrali ślub
      bez mszy św żeby "te wszystkie ceremonie trwały krócej" no i "taka usługa mniej
      kosztowała".
      Ok, ona była ochrzczona, on nie, więc mogli wziąć ślub jednostronny. Ale
      postanowili zakręcić bardziej tongue_out przez rok jej N przygotowywał się i 3 miesiace
      przed slubem przyjął wszystkie sakramenty. Pytałam kolezanki dlaczego, na co ona
      ze "będzie lepiej wyglądało jak oboje przyjma opłatek w czasie tego slubu". Ktoś
      moze powiedziec ze moze sie facet nawrócił, ale gdzie tam! Minął ponad rok od
      ich ślubu i oboje nie chodzą juz do kościoła.

      Nie mieści mi się w głowie odstawianie takich rzeczy na pokaz.
      Naprawdę mam duży szacunek do osób które nie praktykując, chca pozostać w
      zgodzie ze sobą i pozostają przy ślubie cywilnym. Życzę jacykowa żebyś mogła
      brać ślub tak jak chcesz i żeby był najpiękniejszy.
    • jogny Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 15.05.09, 16:48
      czesc jacykowa, moja kolezanka miala podobna sytuacje do ciebie, tez
      chciala slubu cywilnego gdyz miala podobne podejscie do kosciola do
      ktorego zreszta wogole nie uczeszczala, niestety jej rodzice byli
      bardzo przeciwni slubowi cywilnemu - zupelnie jak twoi, takie rzeczy
      jej powiedzieli ze w glowie mi sie nie miesci ze najblizsza rodzina
      moze tak sie zachowac - wiem to gdyz bylam na bierzaco z wszystkimi
      nowinkami gdyz chodzi o moja najlepsza kumpele!! jej bardzo
      zalezalao na dobrych konaktach z rodzina wiec oni jej wybili z glowy
      slub cywilny i wziela koscielny, teraz niby nie zaluje swojej
      decyzji gdyz chyba dzieki temu wszyscy sie dobrze bawili, byla
      widoczna radosc na slubie i weselu aczkolwiek zostalo jej cos
      takiego ze mimo wszystko ustapila rodzicom i dala sie manipulowac!!
      na jej przykladzie moge ci doradzic tylko zebys zostala przy swoim
      wyborze - chcesz cywilny - bierz slub cywilny, nie daj sie
      manipulowac, to twoj slub, twoja decyzja, tym bardziej ze pisalas ze
      to ty z narzeczonym finansujecie wesele. powodzenia
    • kol.3 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 16.05.09, 10:43
      Ja na Twoim miejscu jednak wzięłabym ślub za granicą. Z tego co
      piszesz ślub cywilny będzie dla Twojej rodziny trudny do
      przełknięcia.
      Dzień ślubu powinien być dniem pięknym i radosnym. Nie ma sensu
      uszczęśliwiać rodziców ślubem cywilnym, jeśli oni go nie akceptują.
      Co rozwiązuje zorganizowanie ślubu w Polsce? Rodzice będą mieli
      tarumę, bo córka bierze tylko ślub cywilny (znajomi ich zadziobią),
      Twój narzeczony i jego rodzina będą mieli traumę, bo zetkną się z
      polską rzeczywistoscią, ty będziesz miała nieprzyjemnosci z obu
      stron.
      Rodzice wpajają nam własne wartosci życiowe, z których wyrastamy,
      przyjmujemy własne, mamy własnym światopogląd i tego się trzymajmy.
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 16.05.09, 14:01
        moze i masz racje, poczekam jeszcze z tydzien czy dwa i zobacze jaka
        reakcja jest mojej rodziny, czy strawili to czy nie - gdyz ja
        oznajmilam moja decyzje co do slubu cywilnego na poczatku tego
        tygodnia - takze to jest swieze jeszcze, jesli naprawde tego nie
        beda potrafili zniesc to moze i tak zrobie tzn slub za granica a im
        tylko kartke wysle potem, tylko szkoda byloby mi tego gdyz naprawde
        chcialam zeby wszyscy byli z nami w tym dniu a poza tym wesele
        polskie mimo wszystko jest wyjatkowe ale to tez zalezy od ludzi,
        jesli oni mieliby plakac nade mna i uzalac sie w dniu slubu to
        faktycznie nie wiem czy warto je organizowac w Polsce....
        • agatita82 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 16.05.09, 17:47
          Oj, a za ile czasu chcesz ten ślub?
          Ja wiem, że dla niektóych naszych gości, nasz ślub cywliny był
          parodią "prawdziwego" - był na początku. Teraz zmnienili zdanie i
          uważają, że jst super.
          Mojej babci zajęło ponad miesiąc oswajanie się.
          daj im czas wink
          • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 16.05.09, 17:56
            dopiero za rok planuje ten slub ale wiesz juz zarezerwowalam sale,dj
            i fotografa po to zeby wszystko odbylo sie tak jak na kazdym innym
            slubie tylko ze z ta roznica ze nasz bedzie cywilny.
            wiesz ja dam oczywiscie im jeszcze troche czasu ale powiem ci
            szczerze ze to troche po prostu odbiera mi radosc do przygotowan
            tego wszystkiego - bo chyba wszyscy wiedza ze organizacja wesela i
            slubu(chce w plenerze) to nie takie chop siup tym bardzej ze
            potrzebuje troche pomocy rodzicow gdyz ja mieszkam za granica i
            czesto do polski nie wpadam!! zobaczymy jak to sie wszystko potoczy
            i mam naprawde nadzieje ze zaakceptuja nasza decyzjesmile!! i dziekuje
            za wsparcie - naprawde pomaga mi to ze nie jestem sama w takiej
            sytuacji i ze inni to przeszli wiec i ja muszesmile
            • budyniowa123 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 17.05.09, 16:22
              mnie też to wkurza, ale niestety nie prędko się to zmieni. Ja nie uważam, że
              katolik idąc do kościoła bierze "mniej wazny" ślub, ale wielu katolików mój
              uznaje za "czystą formalnosć". Przykre.
              Tak czy siak, nie powinnaś dać się zmanipulować. Nie sciemniac, że "kiedys tam
              weźmiecie", tylko postarać się urządzić piękny, cywilny ślub w Polsce.
              Twój narzeczony jest obcokrajowcem: napisz podanie do USC, że w tradycji jego
              kraju śluby plenerowe są na poządku dziennym, że chcielibyście połączyc tradycje
              dwóch krajów i zrobic slub w Poslce, ale plenerowy.
              Opcja nr 2- znajdź dworek/pałacyk/zamek, który ma w swojej ofercie organizacje
              ślubów cywilnych. Takie placówki często są już "dogadane" z pobliskim USC i nie
              jest tak trudno załatwic slub w plenerze.
              Nie rezygnuj z obecności rodziców na ślubie. Dla nich to też wazny dzień, i na
              prawdę będzie im bardziej przykro jesli zdecydujesz się ich nie zapraszać,


              • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 17.05.09, 21:13
                dziekuje za dobre rady!! napisanie podania do usc i podanie takiego
                argumentu jak napisalas moze przejsc - bo ja szczerze mowiac
                orientowalam sie jak to jest z usc w moim miescie i srednio chca sie
                zgodzic na plener a taka argumentacja moze przejdzie, gdyz niestety
                nie mam w poblizu zadnego dworka czy palacyku gdzie moglabym
                zorganizowac slub cywilny, zreszta ja juz sale mam zarezerwowana,
                wokol jest duzo zieleni, rzeczka i potencjal na zorganizowanie
                pieknego slubu cywilnego tylko musze sciagnac tam tym cholernych
                urzednikow!! a co do moich rodzicow to jak najbardziej zaprosze ich
                na slub i wydaje mi sie ze oni jeszcze jakos zniosa moj slub
                cywilny, gorzej bedzie z pozostala czescia rodziny, ojj mam nadzieje
                ze jakos to sie wszystko ulozy...
    • elkam80 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 17.05.09, 20:11
      Też na Twoim miejsciu obstawałabym przy swoim (mimo, że sama miałam ślub
      kościelny, ale zgodnie z przekonaniami).
      Jeżeli uważasz, że nie czujesz takiej potrzeby, to dlaczego się zmuszać? To ślub
      Twój czy rodziny? Powiem szczerze, że dla mnie to nawet lekka obłuda jak
      ludziska przez lata nie zaglądają do kościoła, psioczą, a potem urządzają ślub z
      wielką fetą.

      A swoją drogą - czy rodzinka zdaje sobie sprawę, że jeśli wzięłabyś taki ślub,
      to w sumie jest on nieważny i bardzo szybko można wnieść o jego unieważnienie
      (tzw. "rozwód kościelny"). W protokole przedślubnym masz pytanie, (jak również w
      samej przysiędze podczas sakramentu), czy związek jest zawierany DOBROWOLNIE I
      BEZ ŻADNEGO PRZYMUSU. W Waszym przypadku przymus poniekąd jest.

      Staraj się postawić na swoim, a jeśli nie wszyscy będą potrafili to zrozumieć -
      ich problem! To znaczy, że są obłudni i cała ta oprawa itp to tylko na pokaz, bo
      ważne jest co ludzie powiedzą. I nie zgodzę się, że ślub cywilny to "coś
      gorszego" w naszych czasach. Może jakieś 10 lat temu i dalej tak było, teraz już
      to powszednieje.
      • kikibruksela Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 18.05.09, 17:28
        Czesc Jacykowa!
        Tez jestem w tej sytuacji: slub z obcokrajowcem, ktory jest
        niewierzacy. Ja do kosciola rowniez nie chodze, wiec slub koscielny
        mnie nie interesowal. Robimy cywilny w Polsce i podkresle, robimy to
        dla rodziny, bo gdybym mogla ograniczylabym sie do romantycznej
        ceremonii na plazy na Mauritiusiesmile ale przeciez rodzice by sie
        straszne zasmucili. Wiec robimy cywilny i maly obiad weselny. Niech
        sie ciesza, ze w ogole sie pobieramy wink)! O koscielnym nawet nie
        bylo mowy, ale tez moja rodzina nie jest religijna i nikt mi tego
        nie wypomina smile
        Nie wyobrazam sobie koscielnej szopki tylko dlatego ze to ladnie
        wyglada!
        Nie przejmuj sie uwagami innych!
        Dobrze bedzie, to TWOJ dzien smile
        Postepuj zgodnie z wlasnymi przekonaniami
        • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 18.05.09, 19:58
          no wlasnie i tu jest roznica - moja rodzina jest bardzo religijna
          tzn co niedziele kosciolek a czasami nawet na tygodniu, ale mi to
          nie przeszkadza - czuja potrzebe modlenia sie czy wogole po prostu
          chodzenia do kosciola to ok, ale oni nie akceptuja ze ja moge miec
          inne podejscie do kosciola i wiesz wg nich to ja jestem w takim
          razie zle wychowana, i slub cywilny jest nie do pomyslenia, czuje
          sie czasami jakbym jakas zbrodnie popelnila a ja chce tylko slub
          cywilny!!! oj mam nadzieje ze cala rodzinka zmieni swoje nastawienie
          co do slubu cywilnego i ze dadza mi spokoj i zaakceptuja tak jak
          twoismile choc wiem ze to im nie przyjdzie tak latwosmile! ale maja rok
          zeby sie oswoic z tymsmile
          • literka_m Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 18.05.09, 22:38

            > no wlasnie i tu jest roznica - moja rodzina jest bardzo religijna
            > tzn co niedziele kosciolek a czasami nawet na tygodniu, ale mi to
            > nie przeszkadza - czuja potrzebe modlenia sie czy wogole po prostu
            > chodzenia do kosciola to ok

            problem nie leży w ślubie cywilnym. problem leży w tym, że Twoja
            rodzina nie może zrozumieć, że wartości i idee które wypełniają ich
            życie, w których Ty byłaś wychowywana, które Tobie przez lata
            przekazywali rozwiały się jak poranna mgła. Dla nich ślub cywilny to
            namacalny dowód ich porażki.
            • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 18.05.09, 22:47
              wiec uwazasz ze powinnam wziasc slub koscielny zeby nie zawiezc
              moich rodzicow?? niestety nie jestem juz mala dziewczynka ktora
              mieszka z nimi i za ktora oni sa odpowiedzialni i ktora robi
              wszystko co jej rodzice kaza!!! mam swoja poglady i tyle, oczywiscie
              ja moglabym wziasc slub koscielny po to zeby uniknac calej tej afery
              ale to by bylo wbrew mnie a chyba nie o to w slubie chodzi!!! moje
              zycie, moj slub, moj wybor!!!!
              • ania8880 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 30.05.09, 09:00
                ja biorę ślub cywilny za dwa tygodnie i zapraszam teściów i świadków i malutka
                uroczystość w domu mój ojciec nie interesuje się moim życiem wiec jego nie
                proszę choć tylko jego mam a ze względu na budowę którą mamy z moim narzeczonym
                oszczędzamy nawet na ślubie skromniutka i malutka imprezka i papa życie dalej
                się toczy najważniejsze abyśmy my byli szczęśliwi razem nie tylko w ten jeden
                dzień ale do końca naszych dni. miłość jest najważniejsza a nie huczne imprezy i
                pieniądze. Też jesteśmy katolikami ale też nie chodzimy do kościoła i to był
                nasz wspólny wybór"ślub cywilny". pamiętaj rodzina się w końcu z tym pogodzi
                rodzice też z czasem bo jesteś ich dzieckiem i kochają cie jeśli teraz popełnią
                błąd i nie zgodzą się na twój wybór a ty postawisz na swoim będą tego żałować i
                z czasem minie im to miłość do własnego dziecka jest ogromna widzę z twojego
                opisu że mamę masz kochająca i w końcu z czasem się pogodzi bo musi taka jest
                miłość matczyna. poczujesz to gdy sama zostaniesz mamą. a ty musisz decydować
                już o własnym życiu i własnej rodzinie którą chcesz założyć. to moje GG:4959132
    • panistrusia Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 30.05.09, 12:23
      A czy mama i reszta rodziny równie zmartwiona była np. Twoim
      zamieszkaniem z chłopakiem, współżyciem przed ślubem, czy tylko o samą
      weselną szopkę im się rozchodzi?

      Jeśli wcześniej nie widzieli problemu, to chyba bym poszła w stronę
      wytknięcia im hipokryzji.
      • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 30.05.09, 13:46
        ani troche im to nie przeszkadzalo ze mieszkam z moim chlopakiem,
        zreszta chyba na swoj sposob byli zadowoleni bo mieszakm za granica
        z nim i mi sporo pomaga moj N takze pod tym wzgledem nie bylo
        problemow, im po prostu chodzi o ta cala szopke ze slubem tzn 'o
        jaka to ladna oprawa w kosciele - w urzedzie jej nie bedziesz miec'
        albo 'to po co wynajmowac jakis samochod - on tak ladnie nie bedzie
        sie prezentowal przed urzedem jak przed kosciolem' - wiem ze
        niejednym moga oczy wyjsc jak to przeczytaja ale niestey takie i
        wiele innych tekstow slyszalam!!! im po prostu na swoj sposob bedzie
        glupio przed ksiedzem chyba (co on na to powie, jak oni wychowali
        corke, itd) no i co inni powiedza - jestem pierwsza w rodzinie ktora
        bierze 'tylko' slub cywilny!! naprawde czasami to mi wstyd za to, a
        jak opowiadam to mojemu N ktory nie jest Polakiem to sam niedowierza
        ze tak rodzice i rodzina moga reagowac, raz byl swiadkeim placzu
        moich ciotek nade mna ze do kosciola nie chodze to mi powiedzial ze
        jak taka szopke maja odstawic mi na slubie to on woli za granica
        slub urzadzic albo zebysmy ich nie zapraszali, on bardzo lubi moja
        rodzine i chce oczywiscie zeby wszyscy byli na slubie ale nie chce
        zeby ktos nam popsul ten dzien tak wazny w naszym zyciu!! jeszcze
        poczekamy troszke i zobaczymy jak to sie rozwinie, poki co troche
        spuscili z tonu - poczatki byly najgorsze ale to co powiedzieli
        niestety w glowie zostaje!!!
        • kasiasjs Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 30.05.09, 14:08
          Dziewczyny,
          ja od swoich teściów dowiedziałam się, że powinniśmy się ich zapytać czy mogę
          mieszkać z M (opadły mi ręce, kolejnym argumentem było, że najpierw powinni
          poznać moich rodziców). Mam swoje mieszkanie i nie widzę powodu żeby wysłuchiwać
          ich gadania, ale na rozmowy o wyprowadzce dostają szału, że jak, że przecież nie
          o to chodzi. Między nami było tak, że pewnego dnia już zostałam, mogło równie
          dobrze być tak, że to M został u mnie. Inną sprawą jest mieszkanie, M ojca, z tą
          różnicą, że nic nie możemy z nim zrobić bo to jego a w rozmowach wychodzi, że
          przecież możemy tu mieszkać. W zeszłą niedzielę spakowałam swoje rzeczy i do
          dzisiaj stoją nierozpakowane. Wpadłam w szał po tekście jego ojca do M "co Ty w
          niej widzisz, przecież nie o seks tylko chodzi". Opadły na hipokryzję związaną z
          seksem i traktowanie mnie jako zła koniecznego. Najlepszym dla nich wyjściem
          jest narzeczona dochodząca i syn oglądający mecze przed telewizorem, taki
          bezpieczny układ żeby nie popsuć synka.
          Co do moich rodziców to nie ma żadnego problemu, z moją Mamą rozmawiamy w
          sytuacjach kryzysu, może Jej mądrość pozwoli nam nie podłożyć ładunku
          wybuchowego pod ich dom. Moja Mama się śmieje, że tolerancja to taka wygoda dla
          niej,bo nie musi się niczym martwić, to żart oczywiście - wszystko mocno
          przeżywa i pewnie szuka ładunków wybuchowym na czarnym rynku.
          Także jestem grzeszna i zła a do tego jak się wyprowadzimy,
          i zabiorę im syna to będę spalona na stosie od ręki.
          Robi nam się istna telenowela.
          Dodam tylko, że moi rodzice, Mama w szczególności to dla nich jakaś patologia
          skoro rozmawiamy o seksie, problemach, alkoholu i innych takich. Wprost i nie
          ukrywając błędów, porażek i obaw. Najłatwiej wiedzieć tyle ile się chce
          wiedzieć, istna wygoda. Jest jeszcze wiele wątków, które można tutaj poruszyć,
          zostawię na następny raz.
          Póki co zostaje nam cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość.
          • jacykowa Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 30.05.09, 14:28
            o kurcze, to ja takich problemow na szczescie nie mam - ani moja
            rodzina ani rodzina mojego N nic nie ma do tego jak zyjemy i nie
            wtracaja sie, moze dlatego ze nie mieszkamy blisko ani jednych ani
            drugichsmile!!! u mnie tylko forma slubu im nie odpowiada ale na
            szczescie moj N mnie niesamowice wspiera, a co twoj N na to?? nie
            probuje rozmawiac z rodzicami?? rozumiem ze nie chce z nimi w
            konflikt popasc no ale przesadzaja z tym wszystkim!! ja poki co tez
            jeszcze spokojnie staram sie odpowiadac rodzicom i wszystkim dookola
            jesli mnie sie pytaja o slub cywilny i dawac moje argumenty (ktore
            swoja droga srednio trafiaja do nich) ale wiem ze tez w koncu znudzi
            mi sie byc mila i zaczne pokazywac rozkismile!!
            • kasiasjs Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 30.05.09, 15:10
              Mój MN już z nimi nie rozmawia na ten temat, najgorsze jest, że podczas tych
              rozmów oni nic nie zrozumieli, zupełnie nic. Broni mnie jak lew, niestety lwy
              też czasem płaczą z bezsilności. Mój lew przypomniał sobie sytuację ciotki,
              która wychodząc za muzułmanina zorganizowała ślub tak żeby jej brat (ojciec M)
              nie był na ślubie. Nie chciała widzieć tej niezadowolonej miny, o dziwo sama
              brała tylko cywilny z wiadomych względów i nagle straciła pamięć, udziela nam
              dobrych rad. Hipokryzja czy amnezja?
              Osobiście bardzo mi go żal, normalnie, po ludzku żal. Nie wyobrażam sobie, że
              moi rodzice robią coś takiego. Rodzice MN niby wykształceni, niby z dużego
              miasta a taka słoma wychodzi w butów.
              Z drugiej strony nie chcę mówić o nich źle, nie mam prawda, obojętnie jaka jest
              Jego opinia na ten temat. Po cichu z moją Mamą mogę na czarnym rynku szukać
              ładunków wybuchowych a z Nim być, przecież to On biedny się za nich wstydzi
              niesamowicie.
              To w końcu nasze życie, oni mieli już swój ślub i młodość, podejmowali swoje
              decyzje. Niech dadzą nam żyć po swojemu i nie niszczą perspektywy bycia
              dziadkami. Swoją drogą używając tego argumentu dowiedziałam się, że jak mają
              kiedyś z wnukami rozmawiać, przecież nie da się nie wykorzystując elementów
              wiary, dekalogu na ten przykład.
              Znowu płynę pisząc, ale jakoś mi lżej wiedząc, że nie poprzestawiało mi się w
              tej pokręconej głowie do reszty.

    • alija_2 Nie poddawaj się! 31.05.09, 18:42
      O swoje przekonania trzeba walczyć. My też braliśmy "tylko" ślub cywilny. Powód
      - nie praktykujemy, nie czujemy się związani z Kościołem Katolickim. Rodzina
      oczywiście nalegała na ślub kościelny - ale dla nas byłoby to nieszczere
      gdybyśmy stanęli przed ołtarzem (powiedziałabym przedstawienie).
      A katolikami - będziemy całe życie bo zostaliśmy ochrzczeni, a tego sakramentu
      nic nie zmywa, nawet niepraktykowanie
      • paskud_agg Re: Nie poddawaj się! 31.05.09, 23:16
        Właśnie mnie na przykład smuci, że o ślubie cywilnym mówi się zwykle "tylko ślub
        cywilny" (alija, nie piję do Ciebie, to uwaga ogólna, widzę Twój cudzysłów i
        rozumiem co miał oznaczać). Po prostu dla większości ludzi cywilny jest mniej
        ważny sad Nawet młodzi ludzie się dziwią, że można chcieć cywilny.
        Ja stwierdziłam, że jak ktoś będzie robił wielkie oczy, to po prostu krótko będę
        mówić, że tak chcemy i już, bo tłumaczenie się każdemu jest uwłaczające dla mnie.
        • kasiasjs Re: Nie poddawaj się! 31.05.09, 23:47
          najgorsze z tego wszystkiego jest to, że nasz "tylko cywilny ślub" w połączeniu
          z ich reakcją zaczął wpływać na nas, ale mam nadzieję, że się wszystko wyprostuje.
          Tymczasem pozdrawiam Was Cywilne Żony z odwagą cywilną i życzę Wam wszystkiego
          dobrego.
          • jacykowa Re: Nie poddawaj się! 01.06.09, 11:54
            oj wiem o co ci chodzi- mi to sie wogole odechciewa czasami
            przygotowywac calego tego slubu i wesela, juz nawet wspomnialam
            mojemu N zebysmy sami sie pobrali bez udzialu osob trzecich w jakims
            fajnym egzotycznym kraju a pozniej ich wszystkich postawic przed
            faktem dokonanym ale moj N srednio sie na to godzisad! a mi naprawde
            rodzina odbiera wszystkie te przyjemnosci z przygotowywaniem sie
            do 'tylko' slubu cywilnego, oj nie jest latwo!!! chyba nie bylam
            przygotowana na taka walke ale napewno nie ustapie!!! nie ma mowy!!!
      • literka_m Re: Nie poddawaj się! 01.06.09, 14:30
        > A katolikami - będziemy całe życie bo zostaliśmy ochrzczeni, a
        tego sakramentu
        > nic nie zmywa, nawet niepraktykowanie


        to, że zostałąś ochrzczona, nazywać się możesz chrześcijanką.
        Katolik to wyznawca katolicyzmu. Ty go nie wyznajesz, więc nijak nie
        jesteś katolikiem.
        • kasiasjs Re: Nie poddawaj się! 01.06.09, 20:24
          Jacykowa widzę, że poziom waleczności mamy zbliżonywink
          Przy okazji mierzyłam dziś sukienkę ślubną, w Odzieżowym Polu i zakochałam się w
          niej. Co do sukienki będzie kolejny skandal bo nie marzę o welonie i kole. Taka
          nietypowa przyszła żona ze mnie.
          Pozdrawiam z deszczowego poddasza.
    • gitarzysta21 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 28.02.17, 15:24
      Witaj, wszedłem tutaj bo mamy podobną sytuację, Nie jestem już katolem, ale ja i moja narzeczona jesteśmy katowani właśnie takimi głupimi tekstami typu bo to nie wypada, a co ludzie powiedzą, moja narzeczona na podstawie reakcji rodziców jest przygnębiona bo chcemy wziąć 2018 to jeszcze półtora roku. moze to się wiązać z przykrościami ale ja jestem silnego ducha i mam gdzieś to co ludzie gadają, Dla mnie liczy się to co Bóg nam przykazuje a niestety w kościele łamie się Bożę prawo. Za nic mam chwałę ludzką w stosunku do Chwały Bożej która ważniejsza jest niż ludzka. Każdy powinien uzbroić się w cierpliwość wewnętrzną moc ducha i prosić Boga o siłe i wytrwanie w takim a nie innym postanowieniu. Pozdrawiam serdecznie
      • kkkkk12 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 25.08.20, 07:22
        gitarzysta21 napisał:

        > Witaj, wszedłem tutaj bo mamy podobną sytuację, Nie jestem już katolem, ale ja
        > i moja narzeczona jesteśmy katowani właśnie takimi głupimi tekstami typu bo to
        > nie wypada, a co ludzie powiedzą, moja narzeczona na podstawie reakcji rodziców
        > jest przygnębiona bo chcemy wziąć 2018 to jeszcze półtora roku. moze to się wi
        > ązać z przykrościami ale ja jestem silnego ducha i mam gdzieś to co ludzie gada
        > ją, Dla mnie liczy się to co Bóg nam przykazuje a niestety w kościele łamie się
        > Bożę prawo. Za nic mam chwałę ludzką w stosunku do Chwały Bożej która ważniejs
        > za jest niż ludzka. Każdy powinien uzbroić się w cierpliwość wewnętrzną moc duc
        > ha i prosić Boga o siłe i wytrwanie w takim a nie innym postanowieniu. Pozdrawi
        > am serdecznie

        Jak ci się sprawa ułożyła.Jaki ślub wzieliście ?
      • ponis1990 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 11.09.20, 15:28
        Jak wyszło? My cywilny za tydzień, z ,,normalnym" kameralnym weselem, plus kieckę kupiłam wymarzoną w salonie smile Też słyszałam głosy że ,,przecież i tak bedziemy kiedyś chcieli wziąć kościelny (po co????)", ,,taka sukienka ślubna to na cywilny jeszcze u nikogo nie widziałam" , ,,przysięgi sie tak nie przeżywa bo to tylko cywilny" no po prostu ggggg a dla nas to jest ŚLUB, PO PROSTU ŚLUB, w zgodzie z naszymi przekonaniami. Na szczęście powoooooli sie to zmienia mam wrażenie smile
        • kkkkk12 Re: slub cywilny - problem dla rodzicow!! 11.09.20, 15:59
          ponis1990 napisała:

          > Jak wyszło? My cywilny za tydzień, z ,,normalnym" kameralnym weselem, plus kiec
          > kę kupiłam wymarzoną w salonie smile Też słyszałam głosy że ,,przecież i tak bedzi
          > emy kiedyś chcieli wziąć kościelny (po co????)", ,,taka sukienka ślubna to na c
          > ywilny jeszcze u nikogo nie widziałam" , ,,przysięgi sie tak nie przeżywa bo to
          > tylko cywilny" no po prostu ggggg a dla nas to jest ŚLUB, PO PROSTU ŚLUB, w zg
          > odzie z naszymi przekonaniami. Na szczęście powoooooli sie to zmienia mam wraże
          > nie smile
          >

          Skoro tak chcecie to wasza sprawa.Ważne żeby żyć w zgodzie z samym sobą.A jak rodzina tego nie akceptuje to ich problem.Czasami z taką rodziną lepiej zerwać kontakt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka