Dodaj do ulubionych

suknia-nowa czy wypożyczona?????

24.05.09, 19:16
dziewczyny!!! nie wiem, czy wątek był niedawno (nie widzę...), ale co Wy
powiecie na temat wypożyczenia sukni ślubnej? mam ślub za rok i się
zastanawiam. czy i gdzie, za ile? co radzicie?
Obserwuj wątek
    • sobusia1986 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 24.05.09, 19:51
      Ja od razu wiedziałam, że będę wypożyczała suknie, i tak zrobiłam. Suknie
      wypożyczam za połowę ceny nowej sukni i jest to model dostępny na miejscu.
      Suknia tak mi się spodobała, że chciałam tylko tą nawet jeśli będzie juz
      używana. Slub mam we wrześniu i chociaż troche sie obawiam jak to będzie to nie
      żałuję że wypożyczam.
        • sobusia1986 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 24.05.09, 20:00
          Wypożyczałam w Lublinie w salonie Mona Lisa. Wogóle to bardzo trudno jest
          znaleźć salon, gdzie wypożyczaja suknie "markowe", jeśli to tak mozna nazwać.Ja
          nie chciałam takiej zwykłej z podrzędnego butiku, chociaz takie sa tańsze;-( Po
          prostu musisz pochodzić po salonach i popytać się.
        • lunalovelight Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 24.05.09, 20:09
          W Warszawie na przymierzanie można spokojnie umówić się do Susan Blanche na
          Kijowskiej. Wystarczy obejrzeć modele sukni na stronie, zadzwonić, umówić się,
          wysłać mailem numery wybranych modeli sukien (mają Demetriosa i Cosmobellę).
          Wypożyczenie sukni w SB to 50% jej wartości, w razie potrzeby sukienka jest
          przerabiana tak, żeby jak najlepiej wyglądała na klientce. Wypożyczyć można na
          tydzień - za każdy następny dzień jest jakaś tam chyba niewielka opłata. Zdania
          na temat obsługi tamże są podzielone - ja spotkałam się z bardzo miłym
          przyjęciem, a kiecki faktycznie już czekały, jak przyszłam je mierzyć.
          • agusia3107 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 24.05.09, 21:18
            ile to jest te 50%? jestem bardzo ciekawa, bo ja jednak chciałam miec swoja
            suknie slubna, ale nic co przymierzałam w salonach nie przypadło mi do gustu i
            postanowiłam zaprojektowac sobie sama swoj stroj. Znalazłam dobra krawcowa i
            teraz mam sliczna suknie do slubu, taka jaka chciałam i do tego za niewielkie
            pieniadze. Wiec zastanawiam sie, czy wypozyczenie sukni, to zeczywiscie taniej?
            • marina111 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 24.05.09, 23:11
              Zalezy od sukni bo maja takie po 2600 i takie po 5000. Ja nie jestem za
              wypożyczeniem bo jak komus szkoda kasy to potem moze sprzedac a na własnym
              slubie na nowiutką. Po za tym gdybym nie miała pieniedzy to tez wybrała bym
              szycie u jakijs krawcowej niz wypozyczenie z salonu. Nawet odkupienie od kogos
              jest moim zdaniem lepsze niż wypozyczenie. Suknie w salonie sa moim zdanem w
              beznadziejnym stanie. Mierzyłam kiedyś na swietokrzyskiej suknie prosto po
              praniu. Czysta była ale falbaniki nie wyglądały estetycznie (dla porównania pani
              pokazała mi suknie która juz przyszła dla jakies klientki-róznica wielka).
              • kavainca Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.06.09, 12:15
                Ja wypożyczyłam i była to jedna z lepszych decyzji ślubno-weselnychsmile
                To świetne rowiązanie.
                Wypożyczałam w Łodzi za 50% (wartości w moim przypadku to 1400).
                Sukienka była w znakomitym stanie - wyprany i doasowany do mnie
                model pokazowysmile
                3 dni po weselu, brudną kiecke zwróciłam do salonu. Dostałam zwrot
                pełnej kaucji, mimo, że w trakcie sesji wyladowałam w fontanniesmile
                polecam Ci takie rozwiazanie.
                Musisz tylko szybko (za raz po wejsciu kolekcji) podejmowac decyzję
                bo dobry salon wypożycza model jedynie raz w sezonie.
      • wanioliowa Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 24.05.09, 22:42
        ja mam nową i nie chciałam wypożyczać, ponieważ cały urok sukni polega na tym -
        że jest szyta na wymiar i idealnie dopasowana.

        Na dodatek często przychodzi do glowy parę pomysłów upiększenia sukienki i wtedy
        można coś dodać/ odjąc, doszyć koronkę czy kwiatek etc. Nie znalazlam wymarzonej
        sukni - ale wg mojego projektu zlepiono inne trzy - i efekt jest super wink jest
        to szczególnie wazne przy mieszaniu kolorów i w wypadku gdy suknia jest nietypowa.

        W salonie mierzyłam suknię 38 - ale między 38 salonowym a 38 szytym na miarę
        była przepaść. Na prawdę była ogromna różnica - mimo że pierwotnie miałam
        wrażenie - że właściwie ta z modelu pasuje jak ulał... nie do końca tak jednak
        było. Na dodatek schudłam bardzo dużo z treningów i na prawdę krawcowe miały co
        robić...

        Za to moje dwie koleżanki kupowały nowe i szyte specjalnie dla nich suknie - a
        potem za 30% ceny zakupu oddawały ją do salonu smile nie jest to może 50 % ale
        wyjście które zapewnia zarówno male koszty jak i możliwość posiadania wymarzonej
        sukni.
    • b_ied_roneczka Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 25.05.09, 01:00
      Aha, suknia wypożyczana też jest dopasowywana do sylwetki kobiety, to nie jest
      tak że trzeba znaleźć taką która by idealnie pasowała.

      Wszystko też zależy od salonów.

      W niektórych salonach wypożyczenie kosztuje 50% w innych więcej (a nawet i mniej
      się zdarzy). Nie wszystkie salony tez przyjmują zakupioną suknię po weselu,
      niektóre przyjmują suknię w komis i trzeba czekać aż ktoś ją kupi, czasem salon
      pobiera za to jakąś opłatę bo w końcu przechowują suknię, itd. Ile salonów tyle
      zasad wypożyczenia.

      Wiadomo wspaniale jest mieć swoją nową suknię, ale wypożyczająć można sobie
      pozwolić na suknię o której zakupie można by pomarzyć. Bardzo ciężko jest też
      sprzedać swoją zakupioną suknię. Z moich koleżanek i w rodzinie, nie ma nikogo
      komu udałoby się odsprzedać, mimo wystawiania na allegro itp. Wiadomo wszytko
      zależy od szczęścia, bo na pewno niektórym się od razu udało.

      • fuksiowy Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 25.05.09, 11:26
        Ja szukałam sukni do kupienia. W efekcie okazało się że sukni którą wybrałam nie
        uda się sprowadzić w odpowiednim czasie więc zdecydowałam się na wypożyczenie
        modelu z salony. Całe szczęście jestem drobnej budowy i model który wisiał w
        salonie był mierzony tylko jeden raz przede mną. Więc suknia jest w stanie
        idealnym. Ślub bierzemy pod koniec lipca, a już teraz moja suknia została
        wycofana z salonu nawet do mierzenia. Więc mam pewność że nic się z nią nie stanie.

        DO mojej figury będzie jeszcze dopasowywana, będą wykonane przeróbki 2 elementów
        które chce zmienić i suknia będzie skracana. DOdatkowo w cenie wypożyczenia jest
        czyszczenie sukni, a raczej odświezenie bo suknia jest czysciutka w stanie
        idealnym.
        Koszt wypoyzczenia to 50% wartosci sukienki.

        Podsumowując mój długi post. Wszystko zależy od salonu, modelu na który trafisz
        itd. Wydaje mi się, że najlepiej pomierzyć, popytać i dopiero zdecydować.

        Ja swoją suknie wypożyczam w salonie Cymbeline na Zamoyskiego (teraz jakos
        zmienili nazwe ale nie pamietam na jaką). Trafiłam na super sprzedawczynię,
        ktora naprawde szczerze mi doradziła (w przeciwienstwie do pana z salonu Mloda i
        Moda, ktory dzien po dniu podawal inne ceny, i nie chcial np zgodzic sie na
        przymierzenie sukni drugi raz bo jego zdaniem to zbędne!).

    • grelcia81 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 25.05.09, 21:30
      Ja też uważam, ze lepiej kupić lub szyć niź wypożyczyć. Może jest to
      tańsza forma, ale suknie nie są w dobrym stanie, a co więcej w
      przypadku jej znieszczenia trzeba zapłacić całą kwotę. Tak więc
      płaci się pełną cenę za używaną kieckę i w dodatku nie jest to
      przyjemna sytuacja.
      • tomelanka Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 25.05.09, 21:54
        zalezy co rozmumiesz pod pojeciem zniszczenie. Ile salonow, tyle zasad. Moja
        szwagierka wypozyczala za ok 800 zl jedna z sukni agnes, po weselu na dole była
        CZARNA-opinia pani-2 razy do czyszczenia i obcięcie z dolu przynajmniej
        centymetra. Dopłacila 80 zl, wiem, bo bała sie isc sama, to poszlam z nia wink
        Niektóre salony drobne zniszczenia, np. oberwanie koronek czy czegos maja
        wliczone w cene wypozyczenia
        • grelcia81 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.05.09, 19:41
          Pewnie są salony, które tak podchodzą do wypożyczenia, ale słyszałam
          różne opinie, więc uważam że wcześniej należy wszystko dokładnie
          sprawdzić. Twoja siostra miała dużo szczęścia, a może po prostu
          trafiła na dobry salon. Dobrym pomysłem jest też odkupienie od kogoś
          sukienki, wiadomo, po jednym razie nie będzie raczej zniszczona, a
          można kupić za połowę ceny. Ja mam ślub w czerwcu i jak ktoś będzie
          chciał to chętnie odsprzedam swoją po dobrej cenie smile.
          Posumowywując, każdy niech robi jak chce i na ile go stać wink). Choć
          moim skromnym zdaniem kupowanie sukni za 6 tys. zł to lekka presada.
          • stworzenje Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.05.09, 19:46
            grelcia81 napisała:

            > chciał to chętnie odsprzedam swoją po dobrej cenie smile.
            > Posumowywując, każdy niech robi jak chce i na ile go stać wink). Choć
            > moim skromnym zdaniem kupowanie sukni za 6 tys. zł to lekka przesada.

            Moim też i to duża przesada. Koleżanka pamiętam odkupiła dosłownie za 600zł
            sukienkę od swojej koleżanki, musiała tylko dać do skrócenia i chyba zwężenia w
            biuście. Wybawiła się, kiecka się jej podobała i jak sama powiedziała i na co
            bym miała tyle wydawać, ludzie i tak pytali ją w jakim salonie kupiła smile.
            Przecież tego nie widać że odkupiona no chyba że nie wiem w jeziorze wpław by
            panna młoda pływała w sukni to by było widać big_grin.
    • b_ied_roneczka Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 25.05.09, 21:55
      Eee tam NIEPRAWDA! Tak jak już wcześniej dziewczyny pisały wszystko zależy od
      salonu i zasad jakie sobie ustalono. Z tych z którymi ja się spotkałam, to płaci
      się kaucję, ok 500zl, którą Ci zwracają jeśli suknia nie jest zniszczona a tylko
      ubrudzona, no ale jeśli ja zepsujesz to w zależności od zniszczeń oddają tylko
      część kaucji albo nie oddaja jej wcale. Wszystko zależy od umowy którą się
      podpisuje. Więc jeśli ktoś się obawia że suknie zniszczy to powinien szukać
      salonu gdzie nie będzie musiał ewentualnie oddawać całej wartości sukni.
      • orticulus_1 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 28.09.09, 22:54
        Ja wyszłam z założenia,że kupię suknię w komisie - na zasadzie ,że od razu widzę
        co kupuję.Moja siostra miała " przeboje" z zamawianiem sukni, więc postanowiłam
        tego uniknąć.
        Stanęło jednak na szyciu, ponieważ suknia, króra mi się podobała, wyglądała na
        mnie źle kolorystycznie - paskudnie mi w brudnym różu, robię się "mdła".
        Po ślubie mogę od razu wstawić suknię w komis, a uszycie sukni i tak kosztuje
        mnie praktycznie tyle co wypożyczenie nowej - 1450zł!
        oto moja suknia :www.sukniesplendor.pl/suknie174.jpg
        Na dodatek suknia jest sznurowana, więc nie martwię się poprawkami.
        Komis w którym kupiłam znalazłam na allegro.
        Na dodatek dostałam welon w gratisie i bon na próbny makijaż ślubny!
    • gosiarkar Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.05.09, 14:48
      A ja kupie na allegro od osoby, ktora jest z mojego miasta aby nie
      płacić za przesyłke
      chyba ze znajde cudo to i z przesylka wezme
      Wizja kilku tysięcy za sukienke na jeden raz nie jest dla mnie
      atrakcyjna.
      Wypozyczenie tez jest drogie smile
      Ktos powie, ze przeciez jedyny dzien i rodzice placa .... ale ja
      jestem ekonomicznym modelem i nie przeszkadza mi, ze bede miala
      uzywana ale wyprana kiecke smile
      pozdrawiam
    • zia86 Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.05.09, 16:33
      Dużo rzeczy jestem w stanie znieść ale wypożyczenia sukni weselnej nie.
      Już lepiej moim zdaniem uszyć niż wypożyczyć. I nie chodzi mi tu o
      względy higieniczne bo wiadomo, że taka suknia jest czyszczona, ale
      suknia ślubna to coś niepowtarzalnego, raz w życiu ma się ją na sobie.
      To magiczna rzecz i musi być to ta jedna jedyna, nasza a nie wspólna z
      kimś. Oprócz tego, suknia szyta na miarę od razu a dopasowywana to jest
      różnica, także ja jestem bardzo przeciwna wypożyczeniu, suknia ślubna
      to "świętość". smile
      • b_ied_roneczka Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.05.09, 19:10
        zia86 napisała:

        >ja jestem bardzo przeciwna wypożyczeniu, suknia ślubna
        to "świętość". smile >

        HAHAHAHA big_grin Suknia ślubna to ubranie, ot kawał materiału. Ciekawa jestem co Ty
        zrobisz ze swoją 'świętością'wink Powiesisz w szafie i będziesz wielbić??
        Wiadomo suknia ślubna jest bardzo bardzo ważna dla każdej kobiety, ale nie dajmy
        się zwariować!
      • dierra Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.06.09, 13:13
        Nie bardzo rozumiem dlaczego ludzie ze ślubu czasem robią taki cyrk . Zia -
        suknia świętość?? Ja miałam wypożyczoną, idealnie dopasowaną do figury i
        osobowości sukienkę. A po co mi ta kiecka po ślubie???? Dodam tylko że maiłam
        farta, bo pierwsza wypożyczałam tą sukienkę, ale to przypadek bo tak czy siak
        bym się zdecydowała.
        Ważne było dla mnie żeby goście się bawili i my też ale najważniejsze jest to co
        po ślubie - raptem to jeden dzień a potem całe życie
    • blue-miszka Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.05.09, 21:13
      a ja uważam że jest to każdego absolutnie wolny wybór i nie można tego w żaden
      sposób oceniać. Wszystko zależy od tego w czym dobrze się czujemy, co jest dla
      każdego w stroju istotne oraz jaki ma na to przeznaczony budżet. A tak w ogóle
      to moim zdaniem to jaką suknię ślubną wybieramy odzwierciedla nasz codzienny
      styl - a przynajmniej tak powinno byc aby wygladac naturalnie. Ja osobiście
      przywiązuje dużą wagę do jakości materiałów oraz kroju rzeczy które kupuje,
      czasem zaszalaję i kupię sobie markowego drogiego ciucha, a czasem uda mi się
      znależć coś super oryginalnego z drugiej ręki w sklepie typu vintage w super
      cenie. A swoją wymarzoną suknię ślubną mam już upatrzoną i liczę dni do
      ostatecznego podjęcia decyzji - a chciałabym żeby była - ze szlachetnego
      materiału, niepospolita, dopasowana idealnie do mojej figury, a wiec uszyta na
      miare, i do tego jeszcze aby zmieściła się w moim przenaczonym nań budżecie...
      • may_flower Re: suknia-nowa czy wypożyczona????? 26.06.09, 13:01
        Ja wypożyczam suknie la sposy z salonu Coline w Warszawie. Po prostu nie stać by mnie było na nową. Cieszy mnie to że nie będę miała kłopotu ze sprzedażą. Suknia jest nowa szyta dla mnie. Po ślubie po prostu oddaję do salonu. Cena: 60% wartości sukni.
        Wychodzi mi tyle ile chciałam przeznaczyć na sukienkę, gdy myślałam o kupnie. Czas wypożyczenia ustalam z panią na przymiarce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka