ślub 30 maja

26.05.09, 10:58
jeszcze tylko 4 dni..
Już wszystko potwierdzone i załatwione smile
Pozostało:
- spotkanie z Siostrą Zakrystianką i Organistą
- zawiezienie alkoholu, winetek i planu stołu
- zabiegi kosmetyczne wink
- spowiedz

Emocje są...sny-koszmarki też wink
Oby tylko nie lało..i choć troszkę słoneczko świeciło..
te ostatnie soboty to generalnie jakieś nieporozumienie wink

Pozdrawiam wszystkie Panny szykujące się wink
Dziękuję za wszystkie rady!! zarówno w wątkach, w których
uczestniczyłam jak i w tych gdzie byłam tylko obserwatorem!!
Buziaki

    • ga_lapagos Re: ślub 30 maja 26.05.09, 11:27
      Sagaaga!

      Ciesze sie ze wszystko sie dobrze Wam ulozylo! Zycze pieknego slubu i samych wspanialosci!

      Jak bedziesz mogla to opisz nam potem jak bylo smile

      Pozdrawiam

      -
      ja?
      wrednygalapagos.blox.pl/html
    • sagaaga Re: ślub 30 maja 26.05.09, 11:50
      pewnie wszystko opiszę smile
      niestety nie ułożyło się tak, jak byśmy chcieli sad
      Tata P. Młodego umarł (kilka dni po tamtym poście)
      ale nie zmieniliśmy planów. Odbywa się i ślub i wesele (bardziej
      stonowane).
    • kreatywni Re: ślub 30 maja 27.05.09, 00:51
      Ja również 30 maja.
      Mnie zostało jeszcze parę spraw do zalatwienia, ale wiem, że zdąrzę wink
      Sny również mnie i mojego M. nawiedzają... dziwna sprawa.
      • kreatywni Re: ślub 30 maja 28.05.09, 16:09
        No dziewczyny, pogoda nam się zapowiada taka jakiej bym największemu wrogowi nie życzyła!
        • sagaaga Re: ślub 30 maja 28.05.09, 16:28
          niestety..ale moze się wypogodzi wink
          • orange_1 Re: ślub 30 maja 28.05.09, 17:17
            Ponoc deszcz jest na dobrobyt wink będzie dobrze - Życzę powodzenia i dajcie znać
            dziewczyny jak minoł ten dzionek.
            • ga_lapagos Powodzenia! 30.05.09, 14:23
              Powiedzcie jaka pogoda dzis w Polsce?

              _
              ja?
              wrednygalapagos.blox.pl/html
              • stworzenje Re: Powodzenia! 30.05.09, 14:27
                tragedia-leje,współczuje dzisiejszym parom młodym uncertain, może chociaż po południu
                się rozpogodzi,ale się coś nie zanosi.
                • anka.g1 Re: Powodzenia! 30.05.09, 17:12
                  W Lublinie ponuro ale od południa przynajmniej nie leje.
                  • stworzenje Re: Powodzenia! 30.05.09, 17:48
                    anka.g1 napisała:

                    > W Lublinie ponuro ale od południa przynajmniej nie leje.

                    to przynajmniej tyle koleżanki kumpela dziś tam ślubuje.
    • sagaaga Re: ślub 30 maja 01.06.09, 08:51
      i już po wszystkim smile smile

      ale po kolei:
      wolny miałam już piątek.
      Raniutko pojechaliśmy na giełdę kwiatową z myślą o zakupie róż do
      skubania na płatki..jednak na giełdzie znaleźliśmy gotowe płatki
      (duża torba- 25 zł--więc duuużo taniej niż "skubanie")

      w piątek: manicure, pedicure...

      wieczorem :szykowanie rożków na płatki i świeczek do świetlistego
      walca.
      czyli klejenie serweteczek, wycianie kółeczek do świeczek..
      z racji tego, że wstałam wcześnie , padłam około 22 i od razu
      zasnęłam.

      obudziłam się ze stresu o 5.45 i do 7 nie mogłam zasnąć. Potem
      jeszcze udało się godzinkę "podrzemać".
      i zaczęło się:
      9.30 fryzjer (gdy tam siedziałam jeszcze nie padało)
      kręcenie, suszenie, czesanie koczka..
      około 11.30 wróciłam do domu: mama była już umalowana, świadkowa w
      trakcie, ja chwilkę czekałam
      makijaż śliczny
      w tym czasie zaczęło lać...oberwanie chmury..
      o 13.30 przyszła osoba z kwiatami i bukietem na samochód..musieli
      przeczekać największe oberwanie chmury na górze.
      Ja w tym czasie "się ubierałam"

      14.30 przyjechał fotograf i zaczęło się..
      BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I PODZIĘKOWANIE RODZICOM

      patrzyliśmy z przerażeniem za okno..stwierdzilismy , że troszkę
      przeczekamy: kawka, mięta dla mnie..
      i w 10 minut się "przejasniło"

      wyjechaliśmy w plener..i plener w dniu ślubu to supppper pomysł!!
      Pełne odreagowanie stresu. Luz i zabawa.. Plener wyszedł nam
      ślicznie: piękne światło , przechodnie uśmiechający się i składający
      życzenia. Plener nie był zaplanowany dokładnie - poszliśmy na pełen
      spontan.. stąd na przykład pomysł zdjęć z tramwaju
      Suknią się nie przejmowałam - (za bardzo)..acha..mamy obiecaną
      jeszcze jedną sesję (już taką mocno na łące wink )
      czas zleciał szybciutko i nie padało!!
      18.45
      ślub
      myślałam, że się wzruszę ale emocje są tak duże , że trzymałam się
      twardo.
      Piękna msza, ksiądz mówił do nas wyjątkowo. Piękne czytania
      (wybierane przez Pana Młodego, piękne kazanie i śliczna oprawa
      muzyczna...Ave Maria zaspiewane przez siostrę cioteczną...goście
      wzruszeni)

      Przysięga mówiona patrząc na siebie..ślicznie

      w końcu życzenia pod kościołem, płatki róż, grosiki..

      i przejazd na wesele..
      Wszystko dopięte na ostatni guzik, ślicznie podane, super obsługa
      (elegancko i dyskretnie)
      Pierwszy taniec z owacjami.
      Udało się..choć początkowo wypadliśmy z rytmu to jednak dogoniliśmy
      rytm wink udało się: układ był krótki 1:40 ale "naszpikowany figurami"
      wyszły..wszystkie...nawet skok i uniesienie..smile
      ślicznie!!
      może to zarozumiałe..
      ale wszytsko było na 5+.. Nic bym nie zmieniła..było perfekcyjnie..
      Goście pod wrażeniem smile
      Zabawa skończyła się tuż przed 5 rano.
      I to chyba dlatego, że jednak póżno się zaczęło..spowodowało, że
      ludzie długo siedzieli smile

      Ranek:
      w apartamencie dla nowożeńców: pięknie podane śniadanie,
      szampan..uroczo!! i znowu obsługa- rewelacja wszystko elegancko i
      dyskretnie..
      Ranek był słoneczny...jak wyszliśmy z hotelu lunęło..
      to był piękny dzień!!
      wszystkim Wam życzę aby Wasze WIELKIE DNI sprawiły Wam taką radość!!
      Bo cały ten weekend był wyjątkowy, niezapomniany i cudowny!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja