budyniowa123
08.06.09, 09:48
Witam,
Wiem, że temat dzieci na weselu był tu wałkowany, więc nie chcę wracać do
kwestii "zapraszać, czy nie zapraszać".
Ja nie zapraszam, ale...
jeszcze zaproszeń nie zdążyłam porozwozić, a juz jedna ciocia "matka polka, z
dzieckiem przy nogach cały czas" zapowiedziała (w nieoficjalnej rozmowie z
moją bliską ciocią), że ona bez dziecka się nie ruszy, bo nie ma co z nim
zrobić... (takie tłumaczenie jest dla mnie głupie i niedorzeczne- chłopak ma 3
latka, są niańki)
Wiecie, ja mam problem, bo zawsze wychodziłam z założenia "nie patrz na
innych, rób po swojemu", ale na prawdę nie chce mi się jej tłumaczyc, czemu
bez dzieci, a skończy się własnie tak, że ja jako ta winna i wyrodna bedę
wpędzana w poczucie winy "bo jak to bez mojego Piotrusia"...
i nie wiem, mówiąc szczerze jak zareagować...