Narzeczony nie włącza się w Przygotowania

09.06.09, 21:15
Jest mi smutno,bo wydaje mi się że sama ciągnę te wszystkie przygotowania do
ślubu.Oboje tego chcemy i kochamy się,ale im bliżej do ślubu (3 msc) tym
bardziej mój narzeczony się boi i odwleka wszystko na ostatnią chwilę.Wszystko
załatwiamy ale dopiero jak ja wyszukam,zadzwonię,to on pomoże w ostatecznej
decyzji.Wszystko wychodzi z mojej inicjatywy.On obiecał zaproponować obrączki
- nawet nie zaczął szukać,garnitur - to samo bo przecież o co tyle Choć
podobno ślubu chce... Czy macie podobne doświadczenia?Wasi faceci też wrzucają
totalny luz?Ja też się boję,ale dla mnie to radosne a dla niego... nie
wiem.Zaczynam być tym wszystkim zmęczona.
    • wanioliowa Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 09.06.09, 21:48
      Mój się włącza - mam wrażenie że czasem bardziej niż ja. Wlaściwie poza kwiatami
      zająl się wszystkim - wybrał zaproszenia, salę, fotografa, transport, sprawdzał
      kiedy są nauki, kupil garnitur etc. Nawet znalazł śliczne obrączki smile

      Cieszy mnie że tak się tym zajął - ale to wcale nie oznacza że jeśli twój się
      tym nie zajmuje - to mu od razu nie zależy...

      Myślę że łatwo znajdziesz odpowiedź analizując troszkę jego zapał do organizacji
      w ogóle. Pewnie nie raz musieliście zogranizować jakieś urodziny, imprezę czy
      coś. Jakoś ci się oświadczył. Jaki do tego mial zapał? Jak bardzo wszystko
      zorganizował? Może jest po prostu osobą która nie ogarnia tylu rzeczy na raz,
      może go to przerasta?

      Z drugiej strony zastanów się faktycznie czy na pewno chcecie tego oboje bo
      czasem przygotowania dużo mówią o tym komu bardziej na ślubie zależy. Nie mówię
      aby 3 godziny dyskutować o kolorze winietek - facet ma to w poważaniu - ale
      ogólnie - o wizji przebiegu uroczystości etc. Znałam niestety parę gdzie
      dziewczyna była święcie przekonana że oboje chcą ślubu, dziecka itd - a ja jakoś
      gołym okiem widziałam, że jemu wcale nie pali się tak jak ona opowiada. Po tym
      jak zawinął manatki i zostawił i ją i dziecko chyba ona dopiero przejrzała na
      oczy - ze nie do końca od początki tak oboje tego chcieli...
      • asienka13 Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 09.06.09, 22:01
        Mój jakoś specjalnie się nie przejmuje. Czasami też odnoszę
        wrażenie, że mu po prostu nie zależy. Ale tak jak napisała
        wanioliowa, to zależy od tego czy on zawsze tak ma. Mój niestety
        tak smile Wszelkie wyjazdy, urodziny itp muszę organizować sama.
        Przyznaję, że czasem jest mi to na rękę, ale ślub wolałabym
        organizować z nim. No może też nie do końca wink
        Zatem wybieram kilka propozycji na konkretny temat, zbieram opinie i
        na koniec podtykam mu pod nos i pokazuje czy mu się podoba. Klepie
        lub nie (zazwyczaj klepie).
        I przyzwyczaiłam się już, że dla nich pewne rzeczy są naprawde mało
        istotne. Nawet już nie boli mnie to, że to on chciał wesele a teraz
        ja się tylko tym zajmuje. Pogodziłam się z tym i jest mi już z tym
        bardzo dobrze smile
        A wszystko wynagradza mi kiedy zapytany przez ciocie, wujka,
        znajomych itp jak ida przygotowania, odpowiada jaki to on zmęczony i
        ile to czasu zajmuje. Padam ze smiechu smile
        • marina111 Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 09.06.09, 22:15
          MOj sie niby nie zajmuje jakos bardzo tym wszystkim i wiecej ja wyszukuje ale
          jak się dzis nad tym zastanowiłam to zdałam sobie sprawę ze we wszystkich
          decyzjach staneło na jego. Ja wyszukałam 1000 sal a on powiedział ze któras tam
          najbardziej mu sie podoba i jakis czas pozniej faktycznie ta wybralismy.
          Ostatnio przeszlismy setki sklepów w poszukiwaniu obraczek bo ja miałam swoj typ
          a on na to ze zobacze ze to ise tak skonczy ze kupimy proste obraczki w Kruku...
          i tak rzeczywiscie zrobilismy. Ciagle mi mowił ze chce zebym miała biała suknie
          a ja mowiłam ze po moim trupie... zamowiłam biała suknie. Az mnie to dzis
          przeraziło. On chyba mna manipuluje ze ja tak nieswiadomie wybieram to czego on
          chce smile
    • szampanna Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 09.06.09, 22:17
      Moim zdaniem to o niczym nie świadczy. Mój już mąż nie udzielał się
      w ogóle, trochę dlatego, że nie jest drobiazgowy, a trochę dlatego,
      ze w sprawach estetycznych (a takie głównie są rozważane) ja jestem
      w domu osobą decyzyjną wink Poza tym, skoro przez lata obserwowałam
      jego katusze przy byle próbie pójścia na poważniejsze niż spożywcze
      zakupy, odpuściłam mu latanie po sklepach w ogóle (po co ja mam się
      denerwować przy okazji).
      Kupiłam zatem mu sama np. krawat, spinki, garnitur wybrałam i musiał
      spędzić w sklepie tylko 5 min, żeby przymierzyć (był dobry,
      kupiliśmy i z głowy), sama wybrałam sobie kieckę, dodatki, kwiaty,
      zaprojektowałam zaproszenia, winietki itd. Wybór i mierzenie
      obrączki zajęło mu chyba 2 min smile
      Jedyna sprawa, gdzie zabrał głos, choć bardzo oszczędnie, to menu.

      Wcale nie czuję się pokrzywdzona takim obrotem sprawy, jaki u nas
      nastąpił - przynajmniej mogłam decydować sama o prawie wszystkim (a
      jestem dość apodyktyczna), a facet nie nudził się jak mops i nie
      miał do mnie pretensji, że zawracam głowę czymś, czego on nie
      znosi wink Zresztą my w wielu kwestiach się zgadzamy, więc i tak tylko
      by kiwał głową tongue_out
    • inka323f Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 09.06.09, 23:25
      A rozmawialas z nim na ten temat? Przeciez tu Ci nikt nie odpowie, bo nikt
      Twojego narzeczonego nie zna, a internet to wbrew pozorom nie wyrocznia. Jeśli w
      pierwszej kolejności zamiast porozmawiać, piszesz na forum, to jakoś kiepsko Wam
      wróżę.

      A propos porównań, mój się nie włącza, chociaż garnitur sobie już kupił, ale ja
      też i nie potrzebuję, żeby się nadmiernie włączał.
      Zresztą on się skupia na planowaniu podróży poślubnej i nie mam co narzekać.
      • emily_valentine Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 09.06.09, 23:46
        Czytam Was i jakbym o sobie samej czytała. U nas to ja się wszystkim
        zajmuję. Pokazuję mężowi co znalazłam i co mi się podoba, a mąż albo
        zatwierdza albo nie. Czasami "pozwalam" mu podjąć decyzję, czasami
        mówię, że chcę to i koniec kropka. Z przygotowań ślubnych mój mąż
        zadzwonił 2 razy do DJ-a, którego i tak ja wcześniej znalazłam i z
        którym pierwsza odbyłam rozmowę. Potem zcedowałam na niego ten
        obowiązek. Generalnie to na początku kazałam mężowi się zajmować
        przygotowaniami, bo to on chciał tego ślubu. Ale wyszło jak zwykle
        czyli sama muszę sobie radzić z tym tematem. Po pierwsze mąż nie ma
        czasu, po drugie mam syndrom Zosi-samosi. Sama zrobię wszystko
        najlepiej wink Ale u nas jest przynajmniej ten plus, że my o
        wszystkim rozmawiamy, razem decydujemy, nawet o każdej
        najdrobniejszej głupocie. Chociaż po 11 latach bycia razem, to nawet
        nie musimy się pytać jedno drugiego o zdanie, bo i tak wiemy jaka
        będzie odpowiedź. Ale nie zawsze tak było i trochę czasu zajęło nam
        dojście do tej "jednomyślności".
    • zielone_jablko Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 09:28
      Mój się angażował na początku jak go o to prosiłam smile. Ja mam taką fobię że boję
      się rozmawiać z obcymi ludzmi (hehe) więc jak trzeba było zadzwonić za salą,
      DJem, fotografem itp to on dzwonił i nas umawiał.
      Teraz jest 3 miesiace do ślubu i głównie ja o wszystkim pamiętam, a jemu się nie
      spieszy ale jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza. Dopóki wiem że zdążymy to ok smile
    • a_nick.pl Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 09:59
      Mhm... widzisz na tym forum mężczyzn?smile Facet idzie do sklepu i
      kupuje garnitur. Najlepiej będzie się czuł, jeśli kupi w pierwszym
      do jakiego wejdzie. Z nami, kobietami wiesz, że jest zupełnie
      inaczej. Pochłaniają nas detale, możemy je dobierać w nieskończoność
      i długo nie będziemy tym zmęczone. Idealnym połączeniem jest wspólna
      decyzja. Tym bym się więc akurat nie przejmowała.

      Trudno stwierdzić, czy u Ciebie jest drugie dno problemu i Twój
      narzeczony zaczyna zastanawiać się w ogóle nad sensem ślubu. Myślę,
      że jak poskładasz sobie jego zachowanie w całość, będziesz
      wiedziała...

      Powodzenia!
      • gold-fish Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 10:09
        Dokładnie tak smile Ja sie cieszę że mój przyszły pozwala mi
        organizować ślub i wesele tak jak chcę. Ogólnie to jest bardzo
        drobiazgowy, zanim cokowlwiek kupi, zrobi tydzień się bedzie
        zastanawiał i analizował wink i oczywiście jak już coś sobie postanowi
        to nie ma innej mozliwosci- dlatego całę szczescie ze akurat co do
        slubu to zgadza się niemal na wszystko. Ja tylko mówię, ze trzeba to
        i tamto załatwić, zadzwonić, zrobić. Na szczęscie mamy podobny gust.
        Ale zeby tak sam z siebie cos tam zaproponował czy załatwił... to
        nie wink
    • allejra Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 10:37
      Dzięki za wsparcie Dziewczyny!Oczywiście rozmawiałam z nim.Zapewnił mnie że
      bardzo chce ślubu po prostu ja działam szybko rach ciach wybieram więc on się
      wycofuje.Naprawdę miło wiedzieć że niektórzy wasi faceci też wolą oddać Wam prym
      smileMoże rzeczywiście idą,kupują i nie przejmują się tak jak my.
      • dzieciuszek Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 10:47
        U mnie jest podobnie jak u szampanny - mój m nie zwraca uwagi na szczegóły, dla niego liczą się generalia, a dywagacje o tym, czy zaproszenia kwadratowe, czy prostokątne, czy ze wstążeczką czy bez i jakie do tego winietki zupełnie nie leżą w jego zakresie zainteresowań. A i ja się cieszę, że mogę właściwie bez ograniczeń zrealizować swoją wizję tego dnia, mając jednocześnie pewność, że On z racji zbieżności gustów będzie zadowolony z efektów, a dodatkowo będzie szczęśliwy, że zdjęłam z jego barków ciężar zakupów i (nieistotnych dla niego) decyzji.

        ONI są po prostu inni niż MY wink
    • zia86 Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 14:50
      U mnie jest tak jak u większości, że najpierw ja coś wyszukuję i
      dzwonie załatwiam a potem jedziemy obejrzeć, czy podejmujemy decyzję.
      Czasem jest tak jak u Emily, że ja coś chcę i już. tongue_out Ale nie wynika
      to z faktu, że mój narzeczony nie lubi, czy też nie włącza się w
      przygotowania tylko dlatego, że ja jestem po prostu bardziej
      przedsiębiorcza i aktywna. Za to naprawdę długo rozmawiamy o
      wszystkich szczegółach(oprócz dekoracji, bo on powiedział, że się na
      tym absolutnie nie zna i to taka babska sprawa) i często to on te
      rozmowy inicjuję, ostatnio jak przechodziliśmy koło cukierni to
      zaczął rozmowę o torcie, innym razem jak byliśmy na zakupach w
      galerii to rozeznał się w garniturach. Widzę, że sprawia mu to też
      przyjemność tylko sprawy czysto organizacyjne zostawia mnie z
      praktycznych względów. Także twój narzeczony może się po prostu nie
      orientować w materii przygotowań ślubnych ale to nie znaczy, że nie
      chcę tego ślubu. Powiedzmy sobie szczerze, drobiazgowe przygotowanie
      wszystkiego jest po pierwsze męczące a co ważniejsze tylko nam
      sprawia przyjemność. Spróbuj nie zmuszać go do "poszukiwań" i
      przeglądania z tobą tysięcy stron a tylko do samych rozmów o tym
      wtedy powinien się bardziej zaangażować. smile
      • agnessi44 Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 10.06.09, 15:20
        Zazwyczaj to ja wyszukuję i organizuję wakacje itp. Głownie dlatego, ze mój N
        sporo więcej pracuje, a poza tym jest osobą bardzo mało wymagającą jeśli chodzi
        o wszelkie zakupy itp. Natomiast w kwestii ślubu jestem bardzo pozytywnie
        zaskoczona, bo widzę sporo jego inicjatywy. Oczywiście nadal ja poświęcam więcej
        czasu, ale jest oksmile
        • ga_lapagos Re: Narzeczony nie włącza się w Przygotowania 16.06.09, 23:44
          Nie martw sie, oni chyba mysla ,ze to malo meskie organizowac slub i wesele ( oni tzn. chlopy)

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
Pełna wersja