rezygnacja ze ślubu i wesela

23.06.09, 22:29
Tak mnie od jakiegoś czasu zastanawiało, dlaczego ktoś odwołuje
imprezę weselną? Co chwila widzę ogłoszenia typu "odstąpię /
odsprzedam termin...", i jest ich wcale nie mniej niż
tych "poszukuję".
Teraz właśnie sama rozważam czy wszystkiego nie odwołać albo nie
przełożyć na "kiedy indziej".
ehh...
    • nerri Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:33
      Wiesz...teraz planuje sie wszystko na dwa-trzy lata wcześniej.
      W tym czasie narzeczony może zwiać albo paść trupemwink

      A tak serio to pewnie częśc powodów...inny to np. żałoba w bardzo
      bliskiej rodzinie,ciężka choroba w tejże itd.

      Ze stresu nikt imprezy raczej nie odwołujetongue_out Chyba...
      • ga_lapagos Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:41
        Ja musialam zrezygnowac z sali i kosciola, DJ, foto i innych. Jeszce nie mialam alkoholu i zaproszen. I uwierz mi, zrezygnowalismy bo to bylo jedyne rozwiazanie.

        Ale poki sa inne rozwiazania, warto powalczyc smile

        Co sie dzieje E. ?

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
        • emily_valentine Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:48
          Byłam dzisiaj u męża w szpitalu i zapytałam co sądzi o odwołaniu
          wszystkiego. Długo milczał, aż w końcu odpowiedziałam za niego, że
          żartowałam tylko. Ale widziałm po jego minie, że rozważa to poważnie.
          Dzisiaj rozmawiałam z lekarką i niestety nie było dobrych wieści.
          Mąż może być w szpitalu jeszcze nawet kilka tygodni. A przecież sama
          wszystkiego nie załatwię, trzeba np. jak najszybciej zamówić
          zaproszenia i zacząć zapraszać gości. Tutaj jesteśmy potrzebni oboje.
          • tomelanka Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:55
            nie wiem, co Ci powiedziec, moge chyba tylko poglaskac po glowce... trzymaj sie
            i duzo zdrowia dla Meza
          • ga_lapagos Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:56
            E. mysle, ze mozesz byc zmeczona i moze dlatego zrezygnowana. Maz w szpitalu moze tez sie czuje przybity, wiesz jak to chore chlopy smile.

            Nie chce banalizowac, zastanowcie sie. ALe tyle juz przygotowan za Toba? Nie ma sie co poddawac!Wybrac zaproszenia to zaden problem, zwlaszcza z twoim znakomitym gustem smile a przeciez zaproszenia mozecie dawac jak maz wyzdrowieje.

            Moim zdaniem potrzebujesz odspaniecia, bo za duzo na twojej glowie.
            Chodz, zapraszam na spacer po plazy i male conieco
            https://www.nevis-fyi.com/Blog/wp-content/uploads/ist2_2818298-cocktails-collection-pina-colada.jpg

            -
            ja?
            wrednygalapagos.blox.pl/html
            • tomelanka Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:58
              galapagos, chyba magla podczytujesz wink odezwij sie do mnie, co?
              • ga_lapagos Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:04
                Tomelanka, kochana nie mam gg do konca tygodnia, jest w naprawie, ten jest chlopa pracowy i nie moge zainstalowac gg. Jak cos pilnego pisz na@ a jak nie to sie odezwe na gg w piatek wink

                -
                ja?
                wrednygalapagos.blox.pl/html
                • tomelanka Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:33
                  a nie no nic takiego az pilnego, do piatku poczeka smile
          • nerri Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 22:59
            E. @
            • emily_valentine Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:09
              Dzięki dziewczyny! Musiałam się trochę wyżalić.
              Otóż sprawa wygląda tak, że to nie jest tak, że mąż nie chce tego
              ślubu, no bo chce. Tylko zdrowie mu nie pozwala. Dzisiaj lekarka
              powiedziała, że jeżeli w ciągu najbliższych 2-3 dni stan męża się
              nie poprawi to będą go karmić dojelitowo sondą przez nos, a to
              potrwa conajmniej 2-3 tygodnie sad

              G., jak Ty to zniosłaś, tak wszystko odwołać?
              • ga_lapagos Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:14
                Moze warto poczekac te 3 tygodnie z kolejnymi decyzjami...

                Bo jest bardzo ciezko wszystko odwolywac, a potem taki brak sie pojawia. Ale jak nie ma wyjscia..

                -
                ja?
                wrednygalapagos.blox.pl/html
                • emily_valentine Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:23
                  Mam chwilowe załamanie, wybaczcie.
                  Mam też nadzieję, że mąż się spręży w sobie i zacznie zdrowieć.
                  Najbardziej mnie martwią te głupie zaproszenia, no bo poprostu jest
                  coraz mniej czasu, a ja się boję, że nie zdążymy.
                  Poza tym mąż jest mi najzwyczajniej potrzebny wink
                  • nerri Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:28
                    Zaproszeniami się aż tak nie martw.

                    Wybrać może na odległość,a co do doręcznania...My dostaliśmy
                    zaproszenie teraz na slub miesiąc przed właśnie przez ten szpital P.
                    Jak goście wiedzą,to zaproszenia to formalność.

                    A co do tej potrzeby to wierzętongue_out
          • agatita82 Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 24.06.09, 11:06
            Życzę małżowi szybkiego powrotu do zdrowia!! I trzymam kciuki!
            Ale da się samemu zrobić wesele i ślub. Ja w większości wszystko sama
            "pochytałam" a zaproszenia można wysłać lub dac samemu - choć
            faktycznie z mężem raźniej smile

            emily_valentine napisała:

            >A przecież sama
            > wszystkiego nie załatwię, trzeba np. jak najszybciej zamówić
            > zaproszenia i zacząć zapraszać gości. Tutaj jesteśmy potrzebni
            oboje.
    • ga_lapagos Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:34
      Kochana, daj sobie chwile odpoczynku.
      Ty mi Emily wygladasz na perfekcjonistke wink Martwisz sie tymi zaproszeniami, a jak sie sprezycie znajdziecie rozwizanie.

      Glowa do gory!

      -
      ja?
      wrednygalapagos.blox.pl/html
      • emily_valentine Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 23.06.09, 23:37
        ga_lapagos napisała:

        > Ty mi Emily wygladasz na perfekcjonistke wink

        A zdjęcie dostałaś? Wyglądam na perfekcjonistkę? wink

        <zmiana tematu>
        • ga_lapagos ;) 23.06.09, 23:39
          Perfekcjonistka na calego! Od razu na fotce widzilam smile

          A ja juz sie juz smuce bo od jutra mam mnostwo roboty i znow nie bede miala czasu na nocne pogaduchy z Wami!

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
          • emily_valentine Re: ;) 23.06.09, 23:46
            Pochlebca wink

            Nie smuć się bo będzie nas wtedy dwie, a to conajmniej o jedną za
            dużo smile
            • ga_lapagos Re: ;) 23.06.09, 23:51
              Dobra, ja az tak zeby sie smucic to nie.
              Mialam kilka dni spokoju i dobrze mi to zrobila. A od jutra znowu mlynek w pracy, ale ja lubie jak sie duzo dzieje.

              Juz sie przygotowuje na jutrzejsze powazne spotkania malujac paznokcie big_grin

              -
              ja?
              wrednygalapagos.blox.pl/html
              • emily_valentine Re: ;) 23.06.09, 23:56
                Paznokcie to podstawa! Naklej sobie jakiegoś kryształka to powalisz
                wszystkich na kolana big_grin

                <ja maluję paznokcie średnio raz do roku albo i rzadziej tongue_out>
            • nerri Nie o jedną a o dwie za dużo :P n/t 23.06.09, 23:53

              • ga_lapagos Re: Nie o jedną a o dwie za dużo :P n/t 24.06.09, 00:14
                Ja lubie miec pomalowane na czerwono, ale na spotkanie z "krawatami" obcinam krotko i maluje tylko przezroczystym lakierem. Nie wiem dlaczego wydaje sie sobie wtedy powazniejsza smile

                -
                ja?
                wrednygalapagos.blox.pl/html
                • emily_valentine Re: Nie o jedną a o dwie za dużo :P n/t 24.06.09, 00:26
                  Za młoda jesteś żeby tak się "postarzać". Jeszcze będziesz miała
                  czas żeby być pańcią wink
                  • ga_lapagos Re: Nie o jedną a o dwie za dużo :P n/t 24.06.09, 00:30
                    Babciu Emily niech babcia wezmie leki na noc i dobranoc smile

                    Lece do chlopa!

                    Buziaki , do jutra!
                    -
                    ja?
                    wrednygalapagos.blox.pl/html
                    • wanioliowa Re: Nie o jedną a o dwie za dużo :P n/t 24.06.09, 09:22
                      życzę dużo zdrówka dla męża smile

                      i radzę nic nie odwoływać a z zaproszeniami - poprosić o pomoc innych. Jak się
                      człowiek spręży to na prawdę wiele rzeczy można szybciutko pozałatwiać. A
                      poniewaz to już nie tak długo - zostaw sprawy tak jak są. Slub odwołać można
                      zawsze, co ma przepaść i tak przepadnie - a szkoda odwoływać wcześniej - bo
                      mobilizacja do stanięcia na nogi też działa cuda - i może być tak ze mężuś
                      będzie super zdrowiutki - a ślub już będzie odwołany. więcej wiary kochana kiss

                      a wracając do pytania - te watki o których mówisz, nie oznaczają przecież że
                      śluby się w ogóle nie odbywają. Ja tak samo dwa razy odsprzedawałam termin - jak
                      np. w jednej sali się okazało, że jednak na dole restauracji będą normalni
                      goście, albo na drugiej że w nasz dzień być moze będzie tam festyn - z
                      dzieciakami, koncertami, balonami i hałasem nie z tej ziemii. Czasem spodoba się
                      coś innego, czasem czegoś się dowiemy - i rezygnujemy ze zbyt pochopnie podjętej
                      decyzji. A że tu już ludzie ostro planują 2 lata wcześniej - to takie sytuacje
                      się zdarzają. ważne żeby dawać zaliczki - a nie zadatki smile))
    • 3mila_m Re: rezygnacja ze ślubu i wesela 24.06.09, 11:02
      Emily!
      Nie rezygnuj, jeszcze nie. Nie wiem czy Cię to w jakiś sposób pocieszy, bo
      sytuacja nieadekwatna, ale ja właściwie wszystko od pewnego momentu załatwiam
      sama, bo mój miś kochany postanowił bronić magisterkę 3 dni przed ślubem... Jest
      to "obrona podejście trzecie" bo on pracował studiując dziennie jednocześnie i
      czasu nie było. A teraz musiał się znaleźć czas i na dyplom i na prace i na
      organizację wesela brakło... Mało tego ja szukałam, załatwiałam, a on jeszcze
      kręcił nosem, jak coś mu się nie podobała. Dodatkowo: on siedzi nad dyplomem po
      nocach, a ja poza tym, że dużo pracuję jestem na etacie praczki, kucharki,
      sprzątaczki i organizatorki wesela w innym mieście. Ogólnie: chciałam go czasem
      zabić, czasem chciałam odwołać wesele, ale wszystko zmierza do happy endusmile

      Historia numer 2: Moja przyjaciółka (wesele 11.07.09) pół roku temu dowiedziała
      się że jest poważnie chora, kiedy już rzeczy typu sala, zespół itp miała
      zaklepane. Nie odwołuje wesela, chociaż co tu dużo mówić- nie czuje się
      najlepiej. Dodatkowo jest na ścisłej diecie, nie może się opalać i pić alkoholu.
      Mam jednak wrażenie, że organizacja tego ślubu pozwala jej jakoś myśleć
      pozytywnie i zdrowieć mimo wszystko. I cieszy się tym bardzo. Mam nadzieję, że z
      Twoim mężem też tak będzie, i poczuje się lepiej. A odwołać wesele w razie czego
      możesz zawsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja