baaardzo" wysokie" sukienki

08.07.09, 12:58
to chodziłam z przyjaciółka po salonach i jestem przerażona,niedość że jestem
szczupła bardzo to jeszcze 160 wzrostu.jak weszłam do salonu (każdego) to moja
głowa kończyła się mniej więcej na biuście sukienek..i jak tu taka
przymierzyć? wiadomo że lepiej im uszyć za długą niż za krótką no ale bez
przesady!! każda panna młoda musi stawać na podeście bo takie są długaśne i
nie chodzi tu o tren. w końcu nic nie przymierzyłam bo wszystkie oczywiście 38
i bym w taką wpadła poprostu. mam mierzyć na oko jak wszystkie są za duże?skąd
mam wiedzieć czy dana kiecka mi pasuje jak nie mam jak jej przymierzyc?no nie
wiem..
    • dzieciuszek Re: baaardzo" wysokie" sukienki 08.07.09, 13:13
      Z długością rzeczywiście nic się nie zrobi. Gdy ja mierzyłam to w każdym salonie były do dyspozycji na czas przymiarki buty na obcasie + oczywiście podest + czasem dodatkowy stołeczek i dało radę zobaczyć całość sukni.
      A gdy rozmiar był za duży - panie upinały suknię szpileczkami tak, że suknia w miarę dobrze przylega i można się obejrzeć na tyle, żeby zyskać orientację, czy dany model Ci odpowiada.

      Oczywiście gdy jakąś konkretną już zamówisz, to będzie ona idealnie dopasowana do Twojej sylwetki (na miarę), czyli jeśli będzie taka konieczność to docelowa suknia zostanie skrócona, zwężona itp.

      Bez obaw, ruszaj na podbój salonów wink
      Powodzenia w poszukiwaniach tej jedynej! big_grin
    • a1ma Re: baaardzo" wysokie" sukienki 08.07.09, 14:08
      Ale w czym problem?
      Wchodzisz na podest i już. Bez przesady.
      Dosztukować się raczej nie da, oczywiste, że szyje się dłuższe.
    • wanioliowa Re: baaardzo" wysokie" sukienki 08.07.09, 14:22
      jakbyś mierzyła zamiast gdybać i kombinować - to byś tego posta nie napisała smile

      A Panny Młode to jak zwykle sa najmądrzejsze wink

      Następnym razem wybierz modele i przymierz. Po to są szpileczki i inne gadżety
      że pani z salonu z pewnością podwinie ci suknię do odpowiedniej długości - a z
      tyłu po prostu chwyci materiał nasunie jedną cześć na drugą i wyszczupli ci
      kieckę tak ze bedzie leżec idealnie.

      Ja mam 36 - a mierzyłam 40. Super mi babka na szybko ją przerobiła i wiedziałam
      jak bede wygladać - gotowa już szyta na mnie wygladała idealnie.
    • pszczylaszczka Re: baaardzo" wysokie" sukienki 08.07.09, 14:26
      ja mam 160 mierzylam dluuugie sukienki. i tak w 99 % oceniasz gore i
      w pasie a reszta to wyobrazniasmile
    • marina111 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 08.07.09, 15:39
      No ale po to sa podesty zebys mogła to zobaczyc. jesli rozmiar jest za duzy do
      panie Cie upna. Ja mierzyłam i za długie i za krótkie suknie bo mam 176cm
      wzrostu. Uwierz ze o wiele trudniej stwierdzic jak się wyglada w danym modelu
      jesli suknia jest za krótka niz za długa.
      • ambrozja08 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 13.07.09, 20:15
        rozumiem rozumiem,tylko uwierzcie że tak schudłam ostatnimi czasy że poupinana
        suknia wygląda komicznie..nigdzie nie widziałam rozmiaru choćby zbliżonego do 32-34
        • agatita82 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 13.07.09, 20:54
          Ja też mam taki rozmiar i jeszcze mniej cm od Ciebie. Fakt wkurzające
          to jest ale dało się wybrać kieckę. I to już pierwszego dnia.
          • ambrozja08 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 13.07.09, 21:02
            i jak na przymiarkach było?tzn na poszukiwaniach?bo mnie teksty typu pani chyba
            ma anoreksje strasznie deprymuja..
            • agatita82 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 13.07.09, 21:21
              kiepskawo. Polskie sklepy moim zdaniem prezentują bardzo niski,
              czasem nawet prostacki sposób obsługi klientów. Trochę się
              przyzwyczaiłam już do tego a salony sukien ślubnych nie odstają w tej
              kwestii od ogółu.
              Ja oprócz niskiego wzrostu, szczupłej sylwetki wyglądam jeszcze
              bardzo młodo (jak mówią ludzie: tak na końcówkę liceum. W polotach
              wczesna 20). Traktowano mnie deliktanie mówiąc nieelegancko i jak
              dziecko. Dziwiono się, że taka młoda panienka i za mąż pędzi (ja mam
              27 lat) Co poniektóre babska mi latały - BEZ pytania! po poduszki na
              piersi, bo niby mam małe?! A ja bardzo lubię swoje cycuchy. Budżet na
              kieckę miałam nieograniczony, a że ubieram się luźno i wygodnie
              (szczególnie kiedy wiem, że się będę 100 razu ubierać i rozbierać) w
              kilku sklepach moją prośbę o przymiarkę skwitowano grymasem i tekstem
              typu: "Ale ta suknia kosztuje 3200zł" tonem pełnym wyrzutu czy
              pretensji, nie wiem w sumie czego. No nic w takich sklepach
              oczywiście niczego nie kupiłam i od razu kierowałam się do wyjścia.
              To, że kiecki będą na mnie za duże wiedziałam od początku - bo ciuchy
              zwykle sa na mnie za duże smile
              Z obsługi byłam zadowolona w Bostonie na Długiej, w jakimś salonie na
              Filipa i w Cymbeline - też na Długiej i tam też suknię zakupiłam. Ale
              ona poprostu była zniewalająco piękna, lekka i wygodna big_grin No i pani
              była przemiła i fachowa.
              • ambrozja08 oj siostro niedoli;p 13.07.09, 21:57
                to samo czuje Ty!! tez młodo wyglądam tylko że mi starsze babcie na ulicy mówia
                że "taka młoda"15-16 lat..a mam 22.to za te 5 lat będzie tak jak u ciebie
                20smilebaaardzo mnie denerwuje obsługa w sklepach-jakby były conajmniej ich. a to
                my wydajemy przykładowe 3 tys. na które one haruja 2 miesiącesmilei tez krakówsmilena
                pewno udam sie do tego salonu co poleciłaś.pozdrawiam
              • kas.ja87 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 14.07.09, 09:17
                Mam podobne wrażenia jak agatita82. Gdy w salonach mówiłam jaką chcę suknię ( na
                górze dopasowana, na dole rozkloszowana, jednoczęściowa) to panie kręciły głową.
                Jakbym chciała nie wiadomo czego! Jedna powiedziała mi "co ja się z wami mam",
                inna zapytała kiedy ślub, jak powiedziałam, że w październiku zmierzyła mnie
                wzrokiem i mówi "do października to ci się może figura zmienić"...
                Inne babki przynosiły mi do mierzenia sukienki, które znacząco różniły się od
                mojego opisu.
                Profesjonalną obsługę widziałam jedynie w salonie Margarett.
    • francesca12 Re: baaardzo" wysokie" sukienki 14.07.09, 12:26
      Należy pamiętać, że numeracja w salonach jest zawyżona o dwa numery, czyli
      suknia z rozmiarem 38, to nasze 34, itd.
      Ja noszę ubrania w rozmiarze 34 (163 cm wzrostu, 45 kg wagi), suknia ma rozmiar
      38, co odpowiada 34, do tego była jeszcze zwężana.
      Nie widzę problemu w przymierzeniu za dużej kiecki, zawsze babki w salonie mogą
      Ci ją podpiąć. Natomiast pomyśl jaki dyskomfort przeżywają dziewczyny, które
      noszą większy rozmiar niż ma mierzona suknia i nie dopinają się w żaden sposób
      na plecach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja