ambrozja08
08.07.09, 12:58
to chodziłam z przyjaciółka po salonach i jestem przerażona,niedość że jestem
szczupła bardzo to jeszcze 160 wzrostu.jak weszłam do salonu (każdego) to moja
głowa kończyła się mniej więcej na biuście sukienek..i jak tu taka
przymierzyć? wiadomo że lepiej im uszyć za długą niż za krótką no ale bez
przesady!! każda panna młoda musi stawać na podeście bo takie są długaśne i
nie chodzi tu o tren. w końcu nic nie przymierzyłam bo wszystkie oczywiście 38
i bym w taką wpadła poprostu. mam mierzyć na oko jak wszystkie są za duże?skąd
mam wiedzieć czy dana kiecka mi pasuje jak nie mam jak jej przymierzyc?no nie
wiem..