maja_78
15.07.09, 00:51
hej, witam wszystkich, czytam forum już od dawna, ale piszę pierwszy raz. Właściwie to pod wpływem impulsu, żeby się wygadać... Ślub już w sierpiniu, ale ja zamiast się cieszyć to chodzę cała w nerwach

Mój problem jest dosyć nietypowy, bo z przyszłą szwagierką... Teściową mam ok., nie mogę na nią złego słowa powiedzieć, ale siostra n. to jakiś koszmar. Długo by pisać, co mi zrobiła przez kilka ostatnich lat, w skrócie to wszystko żeby doprowadzić do naszego rozstania. Nie udało jej się, ale wiem, że zawsze będzie próbowała zaszkodzić mi. Nie wiem, jak poradzić sobie z tym, a w szczególności jak ścierpieć jej obecność na naszym ślubie

Eh, no to się trochę wygadałam.