lenny_val
22.07.09, 10:34
I już po naszym wielkim dniu - 4 lipca
Ponieważ, przed ślubem trochę udzielałam się na forum, jestem Wam winna relację

Było cudownie, nie wszystko było dopięte na ostatni guzik (np w dzień ślubu przypomnieliśmy sobie, że nie mamy organisty), ale wyszło znakomicie. Wszyscy wspaniale się bawili, ślub - cudowne przeżycie.
Z wpadek - miałam źle zapięty welon, tata spóźnił się na imprezę, bo sąsiadka, która opiekowała się psem dostała złe klucze

Kwiatki wyszły trochę inaczej niż miały. Ale to naprawdę nie jest ważne.
Dziewczyny,najważniejsze to nie panikować, nie ma po co
Czekamy na profesjonalne zdjęcia, po wczoraj wróciliśmy z podróży poślubnej dopiero - z oklepnego Egiptu - nie ma to jak last minut
Nieśmiało dam jedną fotkę narazie.
pozdrawiam