najazd rodziny dzień po weselu

23.07.09, 23:25
Czy Waszym zdaniem zachowuję się niegrzecznie, że nie wyrażam zgody, aby
rodzina mojego przyszłego męża (rodzice, ciocie, wujkowie) zaraz po weselu
zwaliła nam się do domu na parę godzin, aby odpocząc przed podróżą? W mojej
rodzinie czymś naturalnym jest, że po weselu państwo młodzi zostają sami, a
goście grzecznie jadą do siebie. Dodam, że zapewniamy autokar, który gości
przyjezdnych odwozi na dworzec. Skoro przyjechali, to chyba dadzą radę wrócic?
Zawsze wydawało mi się oczywiste, że szczytem chamstwa jest zwalenie się
nowożeńcom na głowę, tymczasem dowiedziałam się, że rodzice narzeczonego są
obrażeni, że zaraz po weselu chcemy odwieźc ich na pociąg (w dodatku nie będą
jechac autokarem - mąż odwiezie ich samochodem, co również uważam jest
przesadą, ale trudno).Poza tym w rodzinie narzeczonego podobno przyjęte jest,
że osoby, którym z jakichś powodów ciężko jest jechac od razu (np. kierowca
jednak wypił), odczekują sobie w domu państwa młodych. Dla mnie jest to po
prostu CHORE i zamierzam wyprosic wszystkich nieproszonych gości, chocbym
miała zostac wyklęta. Chciałabym jednak dowiedziec się jak to jest u Was i czy
zgodziłybyście się na coś takiego.
    • marina111 Re: najazd rodziny dzień po weselu 23.07.09, 23:47
      U nas jest podobny problem. W mojej rodzinie jak ktoś przyjechał to
      i pojedzie, sam sobie organizuje dojazd albo nie pije po to by
      wrocic. W rodzinie N uwazaja ze my im musimy zapewnic transport bo
      oni beda pic. Ja nie rozumiem. Jak wiedza ze nie maja jak wrocic to
      niech nie pija. Wodka jest dla tych co moga pic a nie dla tych co
      nie moga. Nigdy nikomu sie nie zwalamy, a szczegolnie rodzinie
      młodych bo u nich jest zamieszanie a rodzina N ma zamiar zostac
      mojej tesciowej na głowie, podczas gdy ona bedzie nam potrzebna. Ja
      nie rozumiem takich ludzi
    • catchthemoment Re: najazd rodziny dzień po weselu 23.07.09, 23:54
      powinniście zapewnić im odpoczynek. Choćby wynajmując kilka pokoi,
      gdzie mogliby się ogarnąć, zdrzemnąć czy choćby umyć. Wysyłanie ich w
      podróż zaraz po weselu to jest dopiero brak kultury.
      • inka323f Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 12:26
        catchthemoment napisała:

        > powinniście zapewnić im odpoczynek. Choćby wynajmując kilka pokoi,
        > gdzie mogliby się ogarnąć, zdrzemnąć czy choćby umyć. Wysyłanie ich w
        > podróż zaraz po weselu to jest dopiero brak kultury.

        Poza najblizsza rodzina (rodzice z obydwu stron i swiadkami) nie widze powodu
        finansowania niczyich noclegow. W koncu zaprosili doroslych ludzi, ktorzy moga
        sobie pozwolic na nocleg.
    • bejbi30 Re: najazd rodziny dzień po weselu 23.07.09, 23:59
      w zyciu nie zgodzilabym sie na cos takiego. ale co to znaczy na pare
      godzin? jak ktos pil to w pare godzin nie wytrzezwieje przeciez?
      wiec ile beda siedziec? pewnie caly dzien. my sprawe mamy zalatwiona
      tak: gosci miejscowych odwaza kierowcy do domu, a 10 osob z daleka
      ma zalatwiony nocleg i tam tez beda odwiezieni. zwalenie sie mlodej
      parze na glowe dzien po weselu to totalna chamowka-moim zdaniem. u
      nas tym bardziej by to nie przeszlo-slub w sobote, w niedziele
      zalatwiamy sprawy finansowe-restauracja, dj, itd., pakujemy sie i w
      poniedzialek wyjezdzamy. nie wyobrazam sobie do tego gosci w domu!!
      • wilowka Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 00:12
        Zawsze możesz zażartować, że macie w planach (co oczywiste) noc poślubną.
        Zapytaj czy zamierzają się przyłączyć.
        smile
      • habibi83 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 02:02
        u nas podobnie, goscie przyjezdni (a jest ich sporo) maja zapewniony nocleg,
        miejscowi kierowce do odwozenia jak juz beda chcieli wracac do domu
        a i tak uwazam, ze przesadzamy, bo na przyklad kto placi za noclegi? powinni
        sami goscie, ale daje sobie reke uciac, ze nie kazdy nam zwroci (bo przeciez
        daje w kopercie wiec po co mam placic za nocleg)
        • budyniowa123 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 09:37
          My nie zapewniamy noclegów dla gości, jedynie rodzina z Niemiec będzie
          ugoszczona przed i po weselu, bo po prostu mają za daleko.
          Zakładam, że impreza skończy się najpóźniej o 2 w nocy.
          Nie zamierzam zapewniać transportu komukolwiek, bo i nie mam ani takich funduszy
          ani możliwości.
          Po prostu- prowadzą-nie piją.
          U nas część "oficjalna" przyjęcia kończy się ok 10-11, więc jeśli ktos chce być
          wcześniej w domu- nie ma sprawy. Poza tym jeśli mają ochotę mogą wykupić sobie
          noclegi na miejscu.

          Uważam, że zapewniając gościom transport na dworzec postąpiliście i tak aż nadto
          fair i nie masz co się przejmować.
          Młodzi po weselu chcą odpocząć, mieć czas dla siebie a nie na obsługiwanie
          rodziny, która chce wytrzeźwieć i odsapnać.
    • wanioliowa Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 09:41
      >Poza tym w rodzinie narzeczonego podobno przyjęte jest,
      > że osoby, którym z jakichś powodów ciężko jest jechac od razu (np.
      > kierowca
      > jednak wypił), odczekują sobie w domu państwa młodych.

      tzn jeśli ktoś już pil to też nie można mówić mu ze ma koniecznie jechać. Mnie
      kiedyś mało co nie zabił taki kierowca i takie właśnie poweselne jechanie
      doprowadzilo do tragedii którą wszyscy zapamiętali na dlugo. Uważam, ze glupota
      to jedno, ale gdyby wtedy państwo młodzi poozwolili mu odpocząć, to moze to
      wszystko by się nie wydarzyło.

      My mamy dla gości transport do domu - a jeśli są z daleka nocleg ze śniadaniem.
      Mogą spać nawet do 12 i spokojnie jechać sobie do domu.

      Czy zachowujesz się niegrzecznie? Tak i to bardzo.

      Szczytem chamstwa jest zmuszać kogoś aby po weselu - które trwa kilkanaście
      godzin - ktoś wsiadał w pociąg i jechał do domu.

      Ludziom po takich imprezach należy zapewnić odpoczynek, miejsce na sen,
      mozliwość umycia się i przebrania w normalne ciuchy oraz czas na odpoczęcie
      przed powrotem do domu, obojętnie czy jadą autem czy pociągiem.

      Po weselu powinniście zostać sami - w domu/ apartamencie - wszystko jedno. Po to
      są hotele i rodzina aby gościom taki nocleg zapewnić. Byłam na wielu weselach i
      nie wlaziłam noworzeńcom do pokoju po weselu. Na każdym - był zapewniony
      transport w nocy do domu - a najczęściej hotel - w którym mieliśmy pokój z
      łazienką i umówiony posiłek na następny dzień. Nie wyobrażam sobie że nie mogę
      bawić się do 7 bo o 7.30 będzie trzeba dylać na PKP i się tłuc w eleganckich
      ciuchach i koku na glowie do domu, albo że mamy ani kropli nie pić bo po weselu
      trzeba wracać.

      Także zachowanie jest niegrzeczne i może do wyklęcia ci daleko - ale do
      posądzenia o calkowity brak kultury i gościnności - bardzo blisko.
      • foczkaka Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 10:15
        "Ludziom po takich imprezach należy zapewnić odpoczynek, miejsce na sen,
        mozliwość umycia się i przebrania w normalne ciuchy oraz czas na odpoczęcie
        przed powrotem do domu, obojętnie czy jadą autem czy pociągiem."

        Zgadzam sie z waniliowa, dokładnie tak.
        U nas robi się różnie - leśli goście są z bliskiej okolicy, to zwykle ma się
        dogadanego jednego lub 2 kierowców którzy dobrowolnie nie piją i rozwożą potem
        gości do domów, albo poprostu wynajmuje się i opłaca kierowcę. Jeśli goście są z
        daleka - czeka ich dłuższa podróż czy to autem czy pociągiem, to zapewnia im się
        hotel, lub miejsce u rodziny, żeby mogli się umyć, przebrać, odpocząć przed
        podróżą, przespać.

        Po naszym weselu nie chciałam mieć rodziny męża na głowie, więc zapewniliśmy im
        pokoje w hotelu. Rano odwiedziliśmy ich podczas śniadania i potem już sobie
        odjechali kiedy kto chciał.

        Uważam że własnymi gośćmi należy się zająć po weselu, i wywiezienie ich na
        dworzec żeby jak najszybciej wyjechali nie załatwia sprawy.
    • kavainca Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 10:20
      tak
      moim zdaniem zachowujjesz się niegrzecznie!
      ale wyjście jest baaardzo proste - wy do hotelu, a gosciom
      zostawiacie miieszkanie do dyspozycji. My tak zrobiliśmy inkt nie
      miał pretensji. Pamiętaj - jesteście gospodarzami - skoro
      zapraszacie gosci, to muusicie o nich zadbać!!!
      ps. wchodzisz do nowej rodziny, która ma inne zwyczaje. Nie sadzę
      żeby było warto podpadac na wstepie. Wg mnie nie warto!
      • inka323f Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 12:32
        kavainca napisała:

        > tak
        > moim zdaniem zachowujjesz się niegrzecznie!
        > ale wyjście jest baaardzo proste - wy do hotelu, a gosciom
        > zostawiacie miieszkanie do dyspozycji. My tak zrobiliśmy inkt nie
        > miał pretensji. Pamiętaj - jesteście gospodarzami - skoro
        > zapraszacie gosci, to muusicie o nich zadbać!!!

        Zadbanie a popadanie w skrajosc to dwie rozne rzeczy. Jak powiedza, ze masz ich
        karmic i tylek podcierac, to tez powiesz, ze trzeba o nich zadbac?

        Autorka watku nie zachowuje sie niegrzecznie i jesli ktos potrzebuje pokoju w
        hotelu, to sie zalatwia takie miejscowki i goscie moga sobie sami zaplacic. Nie
        ma w tym nic nadzwyczajnego i nikt w cywilizowanych krajach nie postrzega tego
        jako brak kultury.
        • marina111 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 12:41
          mysle ze goscie sa dorosli i wiedza czy moga pic maja na uwadze powrót, czy beda
          mieli gdzie spac. Jelsi podroz jest za daleka a nie chca wynajmowac pokoju to
          niech nie jada wogóle.
      • odsrodkowa Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 12:47
        Sorry, ale nie sądzę, że każdy chętnie odda mieszkanie do dyspozycji nawet
        najbliższej rodzinie.
        Kocham moją rodzinę i ufam im w 100%, ale myśl, że ktoś miałby chodzić po moim
        domu kiedy mnie tam nie ma jest nie do przyjęcia. Zresztą dla mojego
        narzeczonego tak samo. W sytuacji naprawdę awaryjnej znalazłabym jakieś tanie
        noclegi dla rodziny, ale szczerze mówiąc nie wiem, czy finansowałabym nocleg dla
        każdego gościa. Będziemy zapewniać nocleg dla gości, którzy przyjadą z innych
        miast, ale prawdopodobnie większość rozlokuje się po rodzicach.
        Wydaje mi się zresztą, że często przesadzacie z "troską" o gości. Byłam na wielu
        weselach i tylko raz miałam zapewniony nocleg u rodziny młodej (ale wesele było
        500km od mojego miasta), a tak to zawsze jakoś udało mi się wrócić do domu i nie
        miałam pretensji do młodych, że nie wynajęli mi pokoju w hotelu.
        Goście to nie dzieci. Potrafią wrócić do domu, znaleźć opiekę dla swoich dzieci
        na czas wesela, dostaną się z kościoła na salę, zorientują się kiedy będą
        oczepiny, a kiedy jedzenie. Nie trzeba ich prowadzić za rączkę i traktować jak
        niepełnosprawnych umysłowo.
        Może w innych rodzinach są inne zwyczaje. Ale ja zasugerowałam problemy jakie
        mogą być na weselu (inspirowana forum) np. dzieci bez opiekunki, czy to że 2
        babcie nie mają samochodu- zostałam wyśmiana. I w sumie dobrze. Przesada jest
        zła. A przesadzić można nawet w kwestii "opieki" nad gośćmi.
        • nocarka Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 13:07
          No włąśnie tak czytam i czasem dziwię się, czy to ja jestem nienormalna czy
          swiat zwariował. Hotele, odwożenie każdego gościa... Tym z poza miasta mozna
          zapewnic nocleg, ale nie rozumiem, dlaczego goscie mają jakiekolwiek zadania do
          Mlodej Pary skoro nie mają ich np na urodznach czy imieninach. Albo nie pija,
          alo wynajmuja taksowke. Tu moga tak samo - albo taxi, albo hotel jesli nie chcą
          wracać. Żadać, aby PM opłacili hotel dla 120 oso- to jest chamstwo.
          • nancy_callahan Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 13:27
            ja szczerze mówiąc nie rozumiem ani koncepcji autorki wątku z podrzuceniem
            gości na dworzec i wysłaniem w podróż bezpośrednio po weselu, bez możliwości
            umycia, odpoczynku czy choćby przebrania w bardziej podróżną odzież aniżeli
            kreacje na wesele ani też koncepcji nadopiekuńczych , którzy wszystkim gościom
            załatwiają wszystko.
            ja do kwestii noclegów, dowozów i innych podeszłam moim zdaniem zdroworozsądkowo
            i stawiając się w sytuacji gościa jak ja bym chciała by potraktowana:
            - dla gości z bliska (+/- 20 km od miejsca imprezy) nie załatwiam ani noclegów
            ani transportu, myślę, że dla nikogo nie będzie problemem, aby poprosić kogoś z
            rodziny czy znajomych o podwiezienie - ja bym tak zrobiła, robiłam
            niejednokrotnie i nie było problemu;
            - dla wszystkich pozostałych gości mam załatwione noclegi, które opłacam i w tym
            przypadku nie wyobrażam sobie, abym miała np. rodzinę N czy swoich przyjaciół
            wysłać rankiem po weselu w podróż do domu ok. 200 km.
            A co do wypowiedzi odnośnie tego, że goście to dorośli ludzie - oczywiście,
            każdy mógłby znaleźć nocleg we własnym zakresie, opłacić go, zatroszczyć się o
            siebie - tylko po co skoro można swoim gościom sprawić przyjemność i zapewnić te
            minimum komfortu, że nie muszą w obcej sobie okolicy martwić się noclegiem.
            Ja osobiście jako gość, kiedy wyjeżdżałam na wesela dalsze niż kilkadziesiąt
            kilometrów od miejsca zamieszkania miałam zapewniony przez gospodarzy nocleg,
            zawsze uważałam, że stosownie jest zaproponować zwrot jego kosztów i zawsze
            równie taktownie gospodarze odmawiali mi przyjęcia pieniędzy.
            Myślę, że kultura i umiar to wszystko czego trzeba, aby kwestię rozwiązać.
            Z kolei pomysł rodziny, która ma zamiar zwalić się wam na głowę jest zupełnie
            niedorzeczny i na takie rozwiązanie nigdy bym się nie zgodziła. Aby takich
            sytuacji uniknąć (choć nie posądzam moich gości o takie pomysły) załatwiam dla
            gości noclegi i po problemie.
            Jeszcze inną sprawą są odmienne zwyczaje np. w danej rodzinie czy towarzystwie
            - jeśli byłoby tak, że np. w rodzinie nie praktykuje się organizowania noclegów
            dla gości z daleka i ja nigdy nie miałabym ich zorganizowanych w analogicznej
            sytuacji wówczas zastanowiłabym się czy dla tej rodziny nocleg zapewniać.
      • francesca12 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 13:20
        > ps. wchodzisz do nowej rodziny, która ma inne zwyczaje. Nie sadzę
        > żeby było warto podpadac na wstepie

        Coooo? Nową rodzinę, to autorka będzie tworzyć ze swoim mężem. Nie musi
        przejmować wzorów zachowań rodziny męża.
    • wanioliowa Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:08
      od razu teksty, że nikt nie będzie wynajmować hotelu dla 120 osob i jakieś hasła
      o nadopiekuńczości.

      dla tych którzy mogą wrócić do domu - załatwia się przewóz/ taksówkę -
      uzgadniając przy okazji kto za nią placi. Zwyczajowo młodzi opłacają kierowców -
      którzy osoby mające dom w pobliżu po prostu gości do nich odwożą. Chyba logiczne
      jest że jak ktoś mieszka 20 km od sali weselnej to nie będzie nocował w hotelu!

      natomiast autorka - ma zamiar po weselu zostawić gości samych sobie - co jest
      brakiem kultury. Takim osobom należy sie nocleg i odpoczynek i to nie we wlasnym
      zakresie - tylko opłacony. Zapraszając do zakopanego gości z łodzi należy się
      liczyć z tym, ze o 7 rano nie muszą być pełni wigoru ani do podróży autem ani
      pociągiem.

      wesele to nie jest show i koncert na który ludzie sami chca przyjechać i sami
      będą sobie organizować spanie po imprezie. Są zaproszeni - a jak są zaproszeni -
      to znaczy że należy ich ugościć - począwszy od zapewnienia jedzenia i picia, po
      możliwość odpoczynku i snu po zabawie.

      Pomysł rodziny męża na czekanie w domu młodych wynikał pewnie z tego, ze nie
      bylo hoteli. Ale jak są hotele to na pewno bardziej komfortowo jest skorzystać z
      gościny hotelowej - niż kąpać się pod czyimś prysznicem i spać w cudzym łożku.
      • budyniowa123 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:17
        Nie do końca się z Tobą zgadzam.
        Owszem, są sytuacje, kiedy gościom można zapewnic nocleg (np są z zagranicy,
        wiadomo, że nie wrócą następnego dnia), ale nie jest to obowiązek.

        Są sytuacje, kiedy młodych po prostu na hotel NIE STAĆ. I już.
        I nie widzę tu obowiązku zapewniania noclegu. Jest to pewnie miłe, i jak ktoś
        może sobie na to pozwolić, to świetnie.
        Z tym, że np w moim przypadku wynajęcie noclegów nawet dla 20 gosci to jest
        ogromny koszt w porównaniu do kosztów całej imprezy.

        I mam nie zaprosić gości np z Wrocławia (jestem z Łodzi), czy z Poznania, bo nie
        mam gdzie ich połozyć spać?
        • habibi83 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:26
          A co im mówiłaś jak ich zapraszaliście?
          Bo u nas wszyscy goście spoza miejscowości (ok. 200km) pytali o noclei i
          odpowiadaliśmy, zgodnie z prawdą, że mają rezerwacje porobione.
          Nikt nie kazał nam za to płacić, ale jasne jest, że jak robię rezerwacje czy jak
          wynajmuję sporą ilość pokoi, to jakies koszty ponoszę. Sęk w tym ilu gości się
          zachowa i zwróci nam te koszty noclegu.
          Jak ja jeżdziłam na wesela do innych miast, miałam przygotowaną rezerwację na
          swoje naziwsko i sama sobie opłacałam pokoje.
          • budyniowa123 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:36
            Mówiłam, że to nie jest normalne wesele, że przewidywany koniec jest ok północy.
            Jak na razie nikt o noclegi nie pytał z tej dalszej rodziny (tzn z poza łodzi i
            okolic) (to jest z mojej strony ok 6 osób). Pewnie dlatego, że zatrzymają sie u
            mojej cioci.

            Chrzestny jest w Wa-wy więc pewnie wróci samochodem do domu z zoną.
            I tyle.
            Myślę, że powrót 2 h samochodem o 12 w nocy po 6 godz zabawy nie jest
            szczególnym obciążeniem, zwłaszcza, że jak wspomniałam- tort jest bedzie ok
            10-11 własnie po to, żeby jeśli ktoś chce wyjechać wczesniej niczego nie stracił.

            U siebie gościmy tylko rodzinę z Niemiec, ale to dlatego, że jak już
            przyjeżdżają to chcemy, żeby zostali dłużej, przynajmniej do pon.
            Myślimy, żeby na noc poslubną zostawic im klucze a samemu iść do hotelu smileAle
            tylko na jedną nocsmile
            Ale nie wiemy jeszcze bo to też dodatkowe fundusze są...
            • habibi83 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:43
              Chrzestny nie będzie wznosił za Ciebie toastów?smile
              Wielokrotnie pokonywałam samochodę trasę łódź-warszawa i szczerze mówiąc nie
              uśmiechałoby mi się wracać nią po weselusmile
              Chyba, że chce i ma kierowcę lub nie pije.
              • budyniowa123 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 18:35
                Nie ma u nas wódki.
                Wina do obiadu może się napić,bo wywietrzeje.
                zresztą z tego co wiem, ani on ani jego żona nie piją.
          • inka323f Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 15:35
            habibi83 napisała:

            > A co im mówiłaś jak ich zapraszaliście?
            > Bo u nas wszyscy goście spoza miejscowości (ok. 200km) pytali o noclei i
            > odpowiadaliśmy, zgodnie z prawdą, że mają rezerwacje porobione.
            > Nikt nie kazał nam za to płacić, ale jasne jest, że jak robię rezerwacje czy ja
            > k
            > wynajmuję sporą ilość pokoi, to jakies koszty ponoszę. Sęk w tym ilu gości się
            > zachowa i zwróci nam te koszty noclegu.
            > Jak ja jeżdziłam na wesela do innych miast, miałam przygotowaną rezerwację na
            > swoje naziwsko i sama sobie opłacałam pokoje.

            No i sama sobie odpowiedzialas:
            > Jak ja jeżdziłam na wesela do innych miast, miałam przygotowaną rezerwację na
            swoje naziwsko i sama sobie opłacałam pokoje.

            Nie wiem, co mowilas swoim gosciom. Nasi zostali poinformowani, ze sa takie to a
            takie opcje noclegowe (hotele i ceny) i jesli sie na ktoras zdecyduja, to
            chetnie pomozemy w rezerwacji. Nie ma zadnych niedomowien i goscie sobie zaplaca
            przy wymeldowywaniu sie z hotelu.

            Jedyne co zapewniamy, to transport Warszawa (lotnisko) do hotelu i z powrotem po
            weekendzie slubnym.
            • habibi83 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 19:59
              Niby na co sobie odpowiedziałamwink
              ja nie mam problemu z noclegami gości
              inna kwestia jest taka, że informacowaliśmy o rezerwacji, a finalnie oakzało
              się, że w jednym miejscu musimy wcześniej wykupić noclegi, bo właściciel chce
              wystawić jedną fv na noclegi, a nie pilnować każdego gościa, ale to już moja
              sprawawink
    • a_nick.pl Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:26
      Zastanawia mnie kombinacja: autokar - dworzec pkp. Wynika z tego, że
      odległość nie jest mała i powrotna podróż Waszych gości potrwa parę
      godzin?

      Zastanów się czy chciałabyś wracać do domu po imprezie w środku
      następnego dnia nieodświeżona i nieprzebrana? Celebra nocy poślubnej
      kosztem takiej niewygody bliskich ludzi... nieładnie i niegrzecznie.
      Chyba, że Rodziców swojego Męża nie uznajesz za ludzi bliskich.
      • wanioliowa Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:41
        dlatego ten pomysł, zeby goście zostali u młodych w domu jest ok - niech się
        goszczą.

        natomiast młodzi moga sobie chyba zafundować pokój małżeński na noc poślubną -
        koszt w większości hoteli to ok. 150- 200 zł - a na pewno bardziej pamiętna
        będzie ta pierwsza noc poślubna w jakimś wyjątkowym i obcym miejscu aniżeli we
        własnym łóżku jak na codzień.
      • inka323f Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 15:40
        a_nick.pl napisała:

        > Zastanawia mnie kombinacja: autokar - dworzec pkp. Wynika z tego, że
        > odległość nie jest mała i powrotna podróż Waszych gości potrwa parę
        > godzin?
        >
        > Zastanów się czy chciałabyś wracać do domu po imprezie w środku
        > następnego dnia nieodświeżona i nieprzebrana? Celebra nocy poślubnej
        > kosztem takiej niewygody bliskich ludzi... nieładnie i niegrzecznie.
        > Chyba, że Rodziców swojego Męża nie uznajesz za ludzi bliskich.

        Co ma piernik do wiatraka? To nie sa dzieci i skoro byc moze PM nie powiedzieli
        jakie sa w okolicy hotele, to jest internet, ksiazki telefoniczne i inne zrodla
        informacji, w ktorych sobie mozna znalezc hotel. To sa dorosli ludzie i jesli
        nie chca jechac prosto do domu, to powinni sie zatroszczyc o nocleg we wlasnym
        zakresie. Dopiero jest brakiem kultury zwalac sie komus na glowe.
        Faktem jest, ze organizator (panstwo mlodzi) powinni jasno i wyraznie
        powiedziec, jak wyglada front hotelowy w okolicy (ceny, dostepnosc miejsc, itp.)
        i zaoferowac, ze zarezerwuja nocleg (a nie go oplaca).
    • foczkaka Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 14:48
      Na naszym przyjęciu weselnym było w sumie 28 gości.
      Przyjęcie było zaplanowane do pierwszej w nocy.
      Jakaś jedna trzecia z tego (moja najbliższa rodzina) nocowała w domu mojej mamy.
      Reszta - rodzina męża i przyjaciele nocowali w hotelu. My zarezerwowaliśmy i
      opłaciliśmy im nocleg i nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Te osoby najpierw
      wyruszyły w podróż w sobotę rano, jadąc z okolic Warszawy na śląsk, potem
      czekały na ślub, bawiły się na przyjęciu i co, miałabym je o tej 1 w nocy
      wpakowac do auta albo pociagu i odesłać? To naprawdę jest chamstwo.

      Przeciez jak np zapraszam koleżanki z innego miasta żeby przyjechały do Wawy w
      celu wspólnego wyjścia na koncert, to też oczywiste że zaproponuję im nocleg. A
      nie zostawię po koncercie i radźcie sobie same.

      I uprzedzając niektóre wypowiedzi - mam co robić z kasą, na wiele rzeczy mnie
      nie stać, ale miedzy innymi dlatego zaprosiłam 30 gości na wesele, a nie 50,
      żeby wszystkich zaproszonych móc godnie przyjąć i zapewnic im minimalny komfort.
      • budyniowa123 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 18:38
        Ja też zaprosiłam 30.
        A i tak nie stac mnie na hotel dla tych z innych miast.
    • michal_powolny12 Re: najazd rodziny dzień po weselu 24.07.09, 19:58
      Zachowujesz się normalnie.Dorośli ludzie nie potrzebują wsparcia w
      srawach noclegu. I tak im dużo dojesz bo autokar zawiezie ich na
      dowrzec PKP. I po zabawie.
Pełna wersja