oczepiny /zabawy weselne

05.08.09, 13:45
Dzieczyny,
niedługo mamy się spotkać z orkiestrą i przedyskutować wesele. Będziemy też wybierać kilka zabaw weselnych dla gości. Macie jakieś ciekawe propozycje?
Wybierzemy pewnie ze trzy zabawy i na tym koniec bo wiem, że nie każdego to bawi. Może byłyście ostatnio na weselu i miło wspominacie jakąś zabawę? z góry dziękuję za propozycje.
Pozdrawiam
    • stworzenje Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 13:55
      miłe jak dla mnie i wesołe no i bez zboczeństw typu ciąganie jaja,banana w nogawki:

      konkurs tańca dla gości ogólny- wygrywa para która wytrzyma ileś tam tańców
      zagranych przez orkiestrę no i zdaniem jury czyli Pary Młodej najfajniej dane
      tance wytańczy.

      konkurs tańca ale: biorą udział tylko panowie-8 panów, wybierają między sobą kto
      jest partnerką a kto partnerem i muszą zatańczyć: sambę, rock and rolla, tango,
      walca itd. Czyli ogólnie: muszą się wczuć w rolę. Ubaw niezły.

      zabawa z krzesełkami,ale bez żadnego: zdobyć męską koszulę, czy stanik
      damski,czy męskie spodnie-niesmaczne. Inne rzeczy tak np. kluczyki od samochodu,
      kwiatka, źdźbło trawy też było, przyprowadzić kelnerkę też było,albo chochlę do
      zupy z kuchni-ha tu panowie "nieźle" się wykazywali wiedzą przynosząc...cedzak
      big_grin. Odpada ta osoba która najpóźniej z przedmiotem dotrze na krzesełko i się
      zabiera o jedno mniej.

      zjeść cytrynę i zaśpiewać sto lat hihi, dość hardcorowe - bo mi bynajmniej za
      chiny ślinianki by nie wytrzymały.

      • izolda-28 Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 14:03
        Dzięki! właśnie o tego typu zabawy mi chodziłosmile
        • habibi83 Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 14:08
          spotkałam się z taką zabawą integracyjną na początek wesela:
          w środku kółko pań, na zewnątrz panów, każde tańczy w innym kierunku, kiedy
          orkiestra przestaje grać, panie odwarcają się do swoich "nowych" partnerów i
          prowadzący imprezę sugeruje by każdy powiedział skąd znam młodą parę itp. Kilka
          takich kółek i mimo zdenerwowanai niektórych nawiązały się fajne znajomości na
          dalszy ciąg imprezy smile
          • stworzenje Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 14:08
            habibi83 napisała:

            taje grać, panie odwarcają się do swoich "nowych" partnerów i
            > prowadzący imprezę sugeruje by każdy powiedział skąd znam młodą parę itp. Kilka
            > takich kółek i mimo zdenerwowanai niektórych nawiązały się fajne znajomości na
            > dalszy ciąg imprezy smile

            o to też znam, fajne to jest, albo się sobie nawzajem przedstawić.
    • jowita.h Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 14:24
      Zabawa z krzesełkiem i zdobywaniem czegoś np stanika czy pończoch jest super smile
      (sama brałam w takiej udział i ściągałam własny stanik i własne pończochy) ubaw
      świetny smile smile

      Ostatnio popularna jest zabawa w rodziny wybierające się do zoo np smile polega to
      na tym że młoda wybiera sobie kilka osób ze swojej rodziny a młody ze swojej,
      ustawia się krzesełka tak by siedzieli naprzeciw siebie smile następnie każdy pełni
      jakąś rolę, jest mama, tata, babcia, dziadek, syn, córka, piesek bądź kotek smile
      następnie orkiestra czyta śmieszne opowiadanie w którym występują te osoby, w
      momencie gdy usłyszy się siebie- pełnioną przez siebie rolę (mama, córka) należy
      obiec rząd dookoła i wrócić na miejsce smile kto szybciej ten ma punkt smile potem
      sumuje się punkty i wygrana drużyna otrzymuje po butelce wódki lub wcześniej
      przygotowany upominek smile

      Podobało mi się jeszcze przenoszenie wałka takiego do ciasta smile też podział na
      dwie strony smile zadaniem każdej osoby jest przeniesienie i podanie wałka drugiej
      osoby z przeciwnej strony - pod brodą, pod pachą i między nogami powyżej kolan
      smile zabawnie to wszystko wygląda smile smile
      • paskud_agg Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 18:37
        > dwie strony smile zadaniem każdej osoby jest przeniesienie i podanie wałka drugiej
        > osoby z przeciwnej strony - pod brodą, pod pachą i między nogami powyżej kolan

        Autorce chodziło chyba właśnie o to, żeby nie było tego typu zabaw.

        Ja byłam na weselu, gdzie był bieg sztafetowy, tylko zdejmowało się buty i
        biegło w płetwach smile Biegło się do krzesełka i tam trzeba było szybko zjeść
        (zeżreć?) wskazany produkt: ogórka, ciasto, pieroga... Potem się biegło w tych
        płetwach do swojej drużyny i przekazywało płetwy kolejnej osobie.
        Fajne było, ale ja bym zmieniła ten element ze zjadaniem czegoś, bo w ferworze
        walki ktoś się udławić może. Proponowałabym inne zadanie dla sztafety, nie wiem,
        może nadmuchać balon do pęknięcia i dopiero biec z powrotem?
        • najta Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 18:52
          A ja lubię zabawę w "chusteczkę haftowaną"big_grin Może dla niektórych to obciach, ale
          od zawsze ją lubiłam
      • stworzenje Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 18:53
        jowita.h napisała:

        > Zabawa z krzesełkiem i zdobywaniem czegoś np stanika czy pończoch jest super smile
        > (sama brałam w takiej udział i ściągałam własny stanik i własne

        hm zależy jak wesele ma panie w eleganckich sukniach to wygląda to niezbyt na
        miejscu,ale co kto lubi.


        > Ostatnio popularna jest zabawa w rodziny wybierające się do zoo np smile polega to
        > na tym że młoda wybiera sobie kilka osób ze swojej rodziny a młody ze swojej,
        > ustawia się krzesełka tak by siedzieli naprzeciw siebie smile następnie każdy pełn
        > i
        > jakąś rolę, jest mama, tata, babcia, dziadek, syn, córka, piesek

        u kolegi dwa lata temu to było, głupie nie jest, z jednym ale: panie na obcasach
        na śliskiej podłodze się strasznie wywalały i upadały a jedna skręciła kostkę
        uncertain.Bo chodzi w tej zabawie żeby zdążyć obiec dookoła stojące krzesła itd.


        • tomelanka Re: oczepiny /zabawy weselne 05.08.09, 19:01
          e tam, ja tez ostatnio sciagnelam swoj, stwierdzilam ze jak we 2 zostalysmy to
          glupio przegrac, a zanim ktos mi przyniesie to sama szybciej sciagne wink sukienke
          mialam mocno na plecach wycieta, bez rekawow, wiec poszlo jednym ruchem.
          Wygralam wodke i...hm...jak to niektorzy nazwali-wibrator analny big_grin nie lubie
          takich zabaw specjalnie, ale tez mnie jakos nie raza, glupiej moim zdaniem bylo
          przegrac big_grin
    • izolda-28 Re: oczepiny /zabawy weselne 06.08.09, 09:14
      Czyli już mam od Was pare ciekawych pomysłów - dzięki! Wszelkie rozbieranki i podobnego typu "zabawy" sobie daruję bo mnie one /delikatnie mówiąc/ irytująsmile Jakbyście miały jeszcze jakieś ciekawe pomysły to piszcie.
      • kas.ja87 Re: oczepiny /zabawy weselne 06.08.09, 14:15

        Rodzina
        Wybiera się dwie takie same grupy (po 6 osób). Jedną wybiera Panna Młoda ze
        swojej rodziny, drugą Pan Młody ze swojej rodziny. Następnie czytane jest
        opowiadanie a wyczytane osoby lub grupy osób mają za zadanie szybko obiec swoją
        rodzinkę i usiąść na swoim krześle. Państwo Młodzi oceniają która rodzina
        wygrywa w konkurencji.
        mama mama
        tata tata
        Witek Witek
        Gosia Gosia
        Pikuś Pikuś
        słoń słoń

        mama + tata = rodzice
        Witek + Gosia = dzieci
        mama + tata + dzieci = rodzina
        mama+ tata + dzieci + Pikuś + słoń = wszyscy

        OPOWIADANIE

        Pewnego razu TATA powiedział: do naszego miasta przyjechał cyrk. WSZYSCY bardzo
        się ucieszyli, ponieważ TATA obiecał, że jutro CAŁĄ RODZINĄ pójdziemy na
        przedstawienie. Świetnie! Zawołał WITUŚ. Bardzo chciałbym zobaczyć SŁONIA. E tam
        SŁOŃ, małpy są o wiele ciekawsze powiedział GOSIA, ale i tak najbardziej lubię
        naszego PIKUSIA. Pójdziemy WSZYSCY powiedział TATA, a MAMA go poparła.
        Następnego dnia MAMA kupiła bilety i WSZYSCY poszli do cyrku. Przedstawienie się
        zaczęło. Występowały małpy, tygrysy, potem konie, a na końcu śmieszny klaun.
        Lecz DZIECI zaczęły się bardzo niepokoić bo wciąż nie było SŁONIA. Ja chcę
        SŁONIA! - zaczął wołać WITUŚ, a ja chcę lody zmienił temat TATA i kupił lody.
        RODZICE spojrzeli na siebie, a DZIECI nadal czekały na SŁONIA , a SŁONIA wciąż
        nie było. Po paru innych występach wreszcie na arenie pojawił się SŁOŃ. DZIECI
        bardzo się ucieszyły. Czas szybko mijał, przedstawienie dobiegało końca. Cała
        RODZINA dobrze się bawiła, a najbardziej DZIECI .WSZYSCY zadowoleni wrócili do
        domu. Nawet PIKUŚ szczekał z radości. Przy kolacji TATA obiecał DZIECIOM ,a MAMA
        potwierdziła, że jutro z PIKUSIEM , jak będą grzeczne, to znowu WSZYSCY pójdą do
        cyrku, aby zobaczyć jeszcze raz SŁONIA i inne zwierzęta. I tak zakończył się dzień.

        Z rąk do rąk
        Goście stają w kręgu i przekazują sobie z rąk do rąk jakiś przedmiot (powinno to
        być coś "niezniszczalnego" np. drewniana łyżka) dopóki gra muzyka. Kiedy muzyka
        niespodziewanie milknie osoba, która trzyma przedmiot odpada z gry. Ostatni na
        placu boju wygrywa nagrodę, np. taniec z Panną Młodą lub Panem Młodym.
        Uwaga: każda osoba przed przekazaniem przedmiotu musi podskoczyć na jednej nodze.
Pełna wersja