Zakłady Tytoniowe w końcu sprzedane. Francuzom

22.09.09, 21:46
Marek Maj. Czy to nie ten chłopak, który SP 21 wyskoczył z sali
lekcyjnej na parterze i nadział się d.... na na kolce otwartej
bramki?
    • rakunica Zakłady Tytoniowe w końcu sprzedane. Francuzom 23.09.09, 03:38
      Przeciez to teren pod zakladem wiecej wart. Dlaczego nie mogl pozostac w
      polskich rekach?

      Anna Kozlowska
      • tajnos.agentos Re: Zakłady Tytoniowe w końcu sprzedane. Francuzo 23.09.09, 10:43
        Może dlatego, że żadne polskie ręce nie złożyły lepszej oferty? Masz
        wielkie pole do popisu.
    • burlasino Tak się buduje kapitalizm! 23.09.09, 09:31
      Jeśłi Francizu za 60 proc. akcji zapłacili 24 mln zł, to wynika z
      tego, że 1 proc. akcji ZTL wart jest 0,4 mln, a 10 proc. - 4 miliony
      złotych. Tyle właśnie, ni mniej ni więcej, dostał w prezencie od
      państwa czyli nas wszystkich, obywateli RP, zarząd spółki Zakłady
      Tytoniowe w Lublinie. Czy wolno zapytać publicznie za co?
      Cztery miliony złotych to suma dla 95 procent Polaków wręcz
      niewyobrażalna, to ponad 1300 przeciętnych płac miesięcznych brutto
      oraz blisko 4000 przeciętnych emerytur i rent. A zatem przeciętny
      polski pracownik musiałby pracować na tę kwotę przeszło 108 lat, a
      rencista otrzymywać rentę ponad 330 lat!!!
      Czy nikogo w tym kraju to nie razi? Czy taki ustrój chcieli zbudować
      ci, którzy w 1980 roku wszczynali protest przeciwko niegodziwości i
      niesprawiedliwości ustroju komunistycznego? Proszę, odpowiedzcie
      sobie na te pytania ci, którzy w kolejnych wyborach popieracie
      bezkrytycznie ugrupowania optujące jednoznacznie za kapitalistycznym
      porządkiem oraz tzw. ugrupowania posierpniowe.
      • Gość: beagle Re: Tak się buduje kapitalizm! IP: *.nordeabank.pl 23.09.09, 09:53
        10% akcji zatrzymał rząd, a nie zarząd...
        • Gość: burlasino Re: Tak się buduje kapitalizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 16:43
          No, to po raz pierwszy cieszę się ze swojej pomyłki, bo juz
          myślełem, ze władza obdarowała zarząd firmy całymi 10 procentami. Co
          prawda z tych 15 procent przeznaczonych dla załogi zarząd też
          dostanie nielichy kąsek, ale może będzie to najwyżej 5 procent czyli
          połowa tego, co tak barwnie opisałem porównując do średnich
          krajowych wynagrodzeń i rent. Oczywiście, w dalszym ciągu są to
          kwoty dla przeciętnego śmiertelnika abstrakcyjne, na które
          ów "przeciętniak" musiałby pracować całe życie. No, ale w końcu jak
          ma być kapitalizm to muszą być i kapitaliści, a tych przecież nikt z
          rękawa nie wytrzepie, część z nich poradzi sobie sama przechwytując
          większość wypracowanego przez robotnikó zysku, ale część trzeba
          wyposażyć przy pomocy społecznych pieniędzy.
      • Gość: J-k A jak się ma budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 08:55
        Gdyby nie oferta Francuzów zakład prawdopodobnie by upadł. Kilkudziesięciu ludzi
        poszłoby na bruk, czyli na nasz, podatników garnuszek. A nieruchomości i teren
        zapewne podzieliłby los Odlewni Ursus. Plantatorzy tytoniu z Lubelszczyzny
        wzorem plantatorów buraków cukrowych musieliby przestawić się na uprawę wierzby
        energetycznej lub konsumpcję "krzakówki". A tak inwestor aby utrzymać się na
        bardzo trudnym rynku wyrobów tytoniowych (olbrzymia konkurencja + coraz bardziej
        rygorystyczne przepisy antynikotynowe + przemyt papierosów ze Wschodu), będzie
        musiał sporo zainwestować w sprzęt i ludzi i mieć trochę biznesowego szczęścia.
        Będzie natomiast płacił podatki: Państwu, miastu. Podobnie jak zatrudnieni w tej
        firmie pracownicy. W rezultacie będzie więcej forsy, także dla tych wszystkich,
        którzy potrafią tylko narzekać i wyciągać ręce po państwowe zapomogi i renty.
        Gdy mu się natomiast nie uda to tej lubelskiej ziemi, budynków i pracowników
        prawdopodobnie do Francji nie wywiezie. Zostaną w Lublinie. Ty natomiast
        będziesz miał satysfakcję, że wstrętny kapitalista dostał nauczkę.
        • Gość: bosman masz J-K rację..... IP: *.centertel.pl 25.09.09, 09:19
          zobaczymy jednak co z tego wyjdzie. Wiele przykładów pokazuje że to nie jest tak
          różowo. I z tymi podatkami dla Lublina nie jestem taki pewien tego co piszesz.
          Powtarzam - zobaczymy.
        • Gość: burlasino Re: A jak się ma budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 11:02
          Umiejętność czytania ze zrozumieniem to cecha bardzo przydatna i
          stosunkowo nie trudna, ale - jak widać - nie dla wszystkich. Czy ja
          krytykowałem sprzedaż zakładów Francuzom? Krytykowałem tylko
          obdarowywanie zarządów spółek nieproporcjonalnie wielkimi udziałami
          czyli to, co w stosunku do postkomunistycznych zarządów firm
          nazywano "uwłaszczaniem nomenklatury". Dziś nomenklaturę uwłaszcza
          się w majestacie prawa i jest to działanie słuszne, bo robią to
          słuszne władze i w słusznej sprawie tworzenia klasy społecznej
          kapitalistów.
          Zanim więc ugodzisz mnie "ostrzem satyry" konkludując poatrznie mój
          tekst, przeczytaj go jesze raz i postaraj się zrozumieć co tam
          napisano.

          PS
          Notabene, kwestia czy zakłądy muszą zbankrutować jeśli nie kupią ich
          Francuzi też jest dyskusyjna. Np. fransuski koncern Renault jest jak
          najbardziej państwowy i ma się bardzo dobrze. A więc nie rodzaj
          własności decyduje, tyko sposób zarządzania.
          • Gość: J-k Re: A jak się ma budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 12:04
            Jeżeli tak, to najmocniej przepraszam. Jednak podobnie jak czytanie tak i
            pisanie jest w materii zrozumienia istotne. Ale mniejsza o to. Co do tej ustawy
            (przeznaczającej darmowe akcje pracownikom) to i ja uważam, że jest
            niesprawiedliwa. W moim przekonaniu akcje te powinny zasilać specjalny fundusz
            emerytalny. Sądzę jednak, że bez niej (tej ustawy) jakakolwiek prywatyzacja nie
            byłaby możliwa. Zakładowe struktury związkowe, zainteresowane tylko swoją kiesą,
            zablokowałyby bowiem jakąkolwiek próbę prywatyzacji. Jeżeli zaś chodzi o tą
            uwłaszczoną nomenklaturę to z pewną dozą gorzkiej satysfakcji obserwuję, że
            większość słabo sobie radzi na wolnym rynku. Chyba sprawdza się powiedzenie;
            łatwo przyszło, łatwo poszło. Piszę "gorzkiej" bo w gruncie rzeczy wolałbym, aby
            mimo wszystko im się udało. Aby stworzyli silne polskie marki, które dawałyby
            pracę rodakom. A tak majątek przeleciał przez palce i zostały tylko gdybania i
            pretensje.
            • Gość: bosman juz dawno twierdzę, że..... IP: *.centertel.pl 25.09.09, 12:44
              tzw. "związki zawodowe" a zwłaszcza działacze ....ich mać to klasa próżniacza ni
              to urzędasów, ni to robotników, ni to pracowników. Dbają wyłącznie o swoje
              posadki, jedzą z ręki pracodawców dając im w zamian dupy na koszt swoich (tych
              związków) członków.
              • Gość: burlasino Re: juz dawno twierdzę, że..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 18:43
                Nie wiem czy można tak generalizować, zapewne są też związki i
                działacze rzetelnie rozumiejacy swoją rolę i uczciwie wypełniający
                obowiązki. Jednak w wielkich korporacjach są to rzeczywiście
                pasożytnicze syndykaty wymuszające haracze w zamian za spokój
                społeczny w zakładach.
                A przecież już wówczas, gdy "S" sięgała po władzę było wiadomo, że
                każda władza degeneruje się i demoralizuje rządzących. A jeszcze
                bardziej demoralizujaca jest władza "z tylnego fotela", która tylko
                korzysta nie ponosząc odpowiedzialności.
    • Gość: bosman gdybym wiedział, że można.... IP: *.centertel.pl 23.09.09, 09:50
      kupić nieźle prosperującą, ustawioną na rynku firmę za 24 bańki to sam bym
      kupił. Znów stadko sku...eli "ustawiło" się społecznym kosztem. Nie dziwię się
      że prezesuńcio sie cieszy.
      Pytania konkursowe szt 2:
      1) kiedy Francuzi opierdzielą zakład i ile na nim zarobią?
      2) kiedy firma przestanie istnieć.
      Podsumowanie: ............................(wpisać wg uznania) banda.
      • tajnos.agentos Re: gdybym wiedział, że można.... 23.09.09, 10:46
        Cóż, globalizacja...
        • Gość: bosman znasz mnie "troszkę" tajnosie.agentosie... IP: *.centertel.pl 23.09.09, 14:19
          więc wiesz co ja z tą globalizacją.....
          • tajnos.agentos Re: znasz mnie "troszkę" tajnosie.agentosie... 23.09.09, 14:45
            Mnie też się nie podoba, ale co robić? Kluczowymi gałęziami
            światowej gospodarki (motoryzacja, chemia, leki, przetwórstwo
            spożywcze, przemysł ciężki itd.) trzęsie kilkuset potentatów
            obracających setkami miliardów dolarów, czy euro i nic na to nie
            poradzimy. Nie zanosi się na zmianę w dającej się przewidzieć
            przyszłści. LZT już raz były własnością zagranicznej firmy - wtedy
            niemieckiej, teraz ich większościowym udziałowcem będzie firma
            francuska. Trudno, ale zawsze to lepiej, jak Philip Morris...
            • Gość: bosman interesuje mnie czy zmienią ........ IP: *.centertel.pl 23.09.09, 14:50
              profil produkcji. Ja jaram fajurki które sobie robię, nabijam sam w gilzy
              lubelski tytoń Grodzki: złociutki, grubo cięty, pachnący, a i ekonomicznie
              lepiej - 50% taniej.
              • folkatka Re: interesuje mnie czy zmienią ........ 25.09.09, 09:46
                Grodzki jest suchy i grubo cięty.
                • Gość: bosman jeżeli czasem jest ciut za suchy..... IP: *.centertel.pl 25.09.09, 09:50
                  obierz cytrynę lub jabłko i włóż skórkę do tytoniu, odzyska odpowiednią wilgotność.
            • Gość: burlasino Re: znasz mnie "troszkę" tajnosie.agentosie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 17:04
              Drobne sprostowanie, agencie: ZTL nie były własnością Rothmansa
              (szwajcarskie konsorcjum rodzinne, jego akcji nie ma w obiegu) tylko
              produkowały dla Rothmansa. Rothmans dzierżawił zakład - budynki i
              niektóre urządzenia "ogólnozakłądowe" oraz zatrudniał załogę
              (maszyny do produkcji Szwajcarzy wstawili swoje), do kupna nigdy nie
              doszło.
              Dyskutowałbym też z tezą, że "Nie zanosi się na zmianę w dającej
              się przewidzieć przyszłści"
              , to znaczy, że kilkuset potentatów
              nadal będzie trząść całą światową produkcją w kluczowych
              dziedzinach. Upadku komunizmu też nikt nie przewidywał, a padł w
              ciągu paru miesięcy. Coraz więcej politologów i socjologów ostrzega,
              że jeśli koncentracja kapitału bedzie postępować nadal i najbogatsi
              nie podzielą się z biednymi (właściciele z załogami, a w skali
              światowej bogata północ z biednym południem), to grozi nam wybuch
              kolejnej rewolucji, być może nawet w skali światowej.
              Nie trzeba żadnej ideologicznej "podpórki" aby stwierdzić, że to,
              co dzieje się choćby w Polsce, gdzie z niewiadomych powodów płaci
              się niektórym ludziom po kilkadziesiąt średnich płac krajowych
              miesięcznie, a jednocześnie kilka milionów obywateli RP żyje poniżej
              minimum biologicznego, to sytuacja głęboko niemoralna, nie mająca
              nic wspólnego z równowagą społeczną i demokracją.
              • tajnos.agentos Re: znasz mnie "troszkę" tajnosie.agentosie... 24.09.09, 09:36
                Gość portalu: burlasino napisał(a):

                > Dyskutowałbym też z tezą, że "Nie zanosi się na zmianę w
                dającej
                > się przewidzieć przyszłści"
                , to znaczy, że kilkuset potentatów
                > nadal będzie trząść całą światową produkcją w kluczowych
                > dziedzinach.

                Takie są niestety realia... Witaminy na przykład produkują tylko 3
                firmy na świecie (w Polsce w latach '60 próbowano uruchomić
                produkcję witaminy C i szybko z tego zrezygnowano ze względu na
                kapitałochłonność, potrzebę bardzo zaawansowanych technologii oraz
                na brak opłacalności produkcji na tak małą skalę - nawet w
                ówczesnych warunkach); podobnie jest z lekami (firm jest dużo, ale
                producentów podstawowych substancji czynnych zaledwie kilkunastu),
                środkami ochrony roślin i w ogóle całą chemią; przemysłem maszynowo -
                motoryzacyjnym (wyobrażasz sobie konkurowanie na przykład takiego
                Ursusa z takim Caterpillarem, albo Komatsu?), nawet przetwórstwem
                spożywczym (czy na przykład OSM Krasnystaw - mimo tego, że jest
                dobrą mleczarnią ma szanse konkurować z takim Danonem, albo
                Nastle?), stoczniowym, elektroniczno - informatycznym itd. Małe
                jednostki mają szanse utrzymać się na rynku tylko wtedy, gdy są
                powiązane z dużymi grupami kapitałowymi.

                Upadku komunizmu też nikt nie przewidywał, a padł w
                > ciągu paru miesięcy. Coraz więcej politologów i socjologów
                ostrzega,
                > że jeśli koncentracja kapitału bedzie postępować nadal i
                najbogatsi
                > nie podzielą się z biednymi (właściciele z załogami, a w skali
                > światowej bogata północ z biednym południem), to grozi nam wybuch
                > kolejnej rewolucji, być może nawet w skali światowej.

                Na to może być tylko jedna rada - organizowanie się i współpraca
                małych i słabszych, niekoniecznie w celu wywołania rewolucji.
                Niestety, trendy są inne. Organizują się głównie fanatycy oraz inni
                rozrabiacze, zwykli i przeciętni wszystko maja "gdzieś", bo wolą tak
                zwany "święty spokój". Na naszym podwórku nawet związki zawodowe
                zajmują się wszystkim, tylko nie tym, czym powinny się zajmować...:(

                > Nie trzeba żadnej ideologicznej "podpórki" aby stwierdzić, że to,
                > co dzieje się choćby w Polsce, gdzie z niewiadomych powodów płaci
                > się niektórym ludziom po kilkadziesiąt średnich płac krajowych
                > miesięcznie, a jednocześnie kilka milionów obywateli RP żyje
                poniżej
                > minimum biologicznego,

                Tak jest na całym świecie. Problem w tym, co uważa się za "minimum
                biologiczne" - co innego to minimum w Afryce, gdzie ludzie nieraz
                umierają z głodu, na Dalekim Wschodzie - gdzie nawet kilkuletnie
                dzieci tyrają po kilkanaście godzin dziennie za równowartość kilku
                dolarów (za komuny w Polsce tyrano za 20 dolarów miesięcznie - czy
                jednak poziom życia rzeczywiście był równoqwartością tych 20 USD?
                Raczej nie - kwestia przeliczeń, nieporównywalnych do
                dzisiwejszych); w krajach najbogatszych i w miarę ustabilizowanych
                natomiast, zwykłe "średniaki" nie przemęczając się żyją na poziomie,
                ktorego mógłby pozazdrościć niejeden Polak - co nie znaczy, że nie
                ma tam biedoty...

                to sytuacja głęboko niemoralna, nie mająca
                > nic wspólnego z równowagą społeczną i demokracją.

                Moralna, czy niemoralna - raju na tym świecie jak dotąd nikomu
                stworzyć się nie udało i chyba marne szanse na przyszłość...
    • Gość: okulista Re: Zakłady Tytoniowe w końcu sprzedane. Francuzo IP: 193.201.167.* 23.09.09, 15:36
      Ja slyszalem, ze to ten co Ci wsadzil kij w oko?!
Pełna wersja