Julia Hartwig honorowym obywatelem Lublina?

26.09.09, 10:56
A moze jaaaaaa !!! znam i bin ladena i obame, od kaczek trzymam sie z daleka.
To juz na pewno powod do przyznania mi kawalka honoru... w miescie, ktore
wegetuje...
    • elan13 [...] 26.09.09, 22:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • elan13 [...] 27.09.09, 10:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tajnos.agentos [...] 27.09.09, 10:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • elan13 [...] 27.09.09, 11:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tajnos.agentos [...] 27.09.09, 11:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • elan13 Re: Julia Hartwig honorowym obywatelem Lublina? 27.09.09, 11:35
              Nazywając mnie Żydem <tajnosie>, to tak, jakbyś mówił o Obamie, że
              jest biały, o Michniku, że antysemita, a o sobie, żeś inteligentny.

              Dziwi mnie tak daleko posunięta cenzura na forum rabbiego Michnika,
              która nie pozwala przytaczać "dzieł" niejakiego Artura
              Międzyrzeckiego, męża Julii Hartwig. Dlaczego ten obrzydliwy
              polskojęzyczny "twórca" rymem sławiący Stalina jest pod specjalną
              ochroną Gazety Wyborczej?
              • tajnos.agentos Re: Julia Hartwig honorowym obywatelem Lublina? 27.09.09, 11:44
                elan13 napisał:

                > Nazywając mnie Żydem <tajnosie>, to tak, jakbyś mówił o Obamie, że
                > jest biały, o Michniku, że antysemita, a o sobie, żeś inteligentny.

                Nawzajem, poyebie, nawzajem...
          • empi netykieta 27.09.09, 11:34
            Proszę nie kontynuować zamieszczania treści z wulgaryzmami.
            pzdr.
            • elan13 Re: netykieta 27.09.09, 11:40
              empi napisał:

              > Proszę nie kontynuować zamieszczania treści z wulgaryzmami.
              > pzdr.

              Dobrze Empi, zatem jeszcze raz mój komentarz bez wulgaryzmów:

              Honorowe obywatelstwo dla Julii Hartwig byłoby także
              symbolicznym podkreśleniem znaczenia jej rodziny.
              - pisze
              autorka artykułu Małgorzata Szlachetka. No pięknie!

              Warto byłoby może wspomnieć o "wybitnych dziełach" małżonka Julii
              Hartwig niejakiego Artura Międzyrzeckiego:

              Chwała Krajowi Rad! Chwała Czerwonoarmistom!
              Chwała styczniowej nocy, która świt zwiastowała!
              Wolność mojej przeprawiła się Wisłą.
              brat mój - żołnierz znad Oki - przywiózł ją w jaszczu działa.

              Uderzą jak cekaemy nasze gónicze świdry
              Odeszli Stalin i Lenin, ale nie umrą nigdy
              Wybuchnie jak dynamit gniewna praca uparta,
              I Stalin będzie z nami - sztandar, nauka, partia...

              Stalin. Duma dni naszych.
              Największy z ludzi na ziemi.
              Wrócił nam wolność. Był dla nas
              Najlepszym z przyjaciół.
              Nauczył nas męstwa i trwania.
              Nawet w bólu i płaczu.
              (...)
              Płakaliśmy w Warszawie,
              Na Śląsku, na dumnym Helu,
              I przysięgaliśmy sprawie,
              I przysięgaliśmy dziełu.
              (...)
              Wybudujemy nad Wisłą
              Piękną, szczęśliwą ziemię.
              Wrogów zmieciemy. Przyszłość
              Nazwiemy Jego imieniem.
              (...)


              Wspominając mord katyński i sowiecką agresję z 17 września oraz jej
              ofiary nie sposób powstrzymać się przed stwierdzeniem, że trzeba
              było być wyjątkowo obrzydliwą polskojęzyczną k..., żeby pisać
              coś takiego!!!

              UWAGA! w miejsce "k..." należy wstawić słowo "kanalią".
              • Gość: hm... A jaka kanalia jest elan...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:44
                Skoro z calego zycia czlowieka wyrywa tylko jeden fragment,
                potrzebny do podkreslenia elanowych tez?
                • tajnos.agentos Re: A jaka kanalia jest elan...? 27.09.09, 11:50
                  Żeby jeszcze człowieka... W braku interesujących elementów kanalia
                  poszuka dalej - u męża, wujka, teścia... "Cel uświęca środki", co
                  nie?

                  www.magiczny-lublin.pl/znani/zaulek-hartwigow-edward.php
                  • Gość: hm... Re: A jaka kanalia jest elan...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:55
                    Znacznie gorzej - cel deprawuje umysl! Powoduje, ze zdeprawowany nie
                    umie widziec nic poza tym, co bylo przyczyna deprawacji...
                    • empi Re: A jaka kanalia jest elan...? 27.09.09, 13:20
                      Podsawowa zasada w necie, nie karmić trolla. Proszę o to. Wtedy
                      skona. :)
                      pzdr.
                      • Gość: hm... Re: A jaka kanalia jest elan...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.09, 13:36
                        puknij sie empi w berecik! wskakujesz tu po 1,5 godziny od
                        ostatniego wpisu i krzyczysz: nie karmic trolla! a cos ty zrobil?
                        • empi Re: A jaka kanalia jest elan...? 27.09.09, 13:48
                          Wcześniej kasowałem jego wypowiedzi. Dla Twojej bzdurnej chęci
                          psucia tematu nie mam obowiązku siedzieć non-stop przy kompie.
                          Zasadę nie karmienia trolli powinieneś znać bez moich przypomnień :)
                          pzdr
                          • Gość: hm... Ech empi, empi... obiadek byl toksyczny? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.09, 13:56
                            • Gość: l Re: Ech empi, empi... obiadek byl toksyczny? n/t IP: *.blue-net.com.pl 28.09.09, 18:41
                              Nie widzisz człowieku, że Empi robił wszystko, żeby ukryć
                              przeszłość ś.p. małżonka Julii Hartwig. Wycinał Elana, wzywał do
                              jego bojkotu na forum. Co jeszcze miał zrobić?
                              • Gość: hm... Re: Ech empi, empi... obiadek byl toksyczny? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 19:01
                                jeszcze jeden matolek? to poczytaj sobie pod tym linkiem:


                                www.rp.pl/artykul/183486.html.
                                .
                                Czy swiadectwo IPN i slugi jego Gontarczyka jest dla Was
                                wystarczajace?
                                • Gość: hm... Link bedzie dzialal bez kropki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 19:04


                                  www.rp.pl/artykul/183486.html
                                  • elan13 i czego dowodzi ten tekst? 28.09.09, 20:32
                                    Gość portalu: hm... napisał(a):

                                    >
                                    >
                                    > www.rp.pl/artykul/183486.html

                                    I czego dowodzi ten tekst? Tego, że mamy do czynienia z człowiekiem
                                    słabym, zmieniającym poglądy jak chorągiewka. Na początku chwalony
                                    jako zdolny komsomolec w gadzinowym "Czerwonym Sztandarze" za
                                    okupacji sowieckiej. Musiał jednak komuś podpaść, bo pomimo wiernej
                                    służby komunistycznym najeźdźcom, został wywieziony do Kazachstanu.
                                    Pewnie życie zawdzięcza Andersowi, dzięki któremu opuścił kraj
                                    szczęśliwości społecznej. Z pewnością mógł się z bliska przyjrzeć
                                    sowieckiemu systemowi opartemu na terrorze, bezmyślności, gnojeniu
                                    obywatela, mszczeniu się na innych nacjach (np. na Polakach w
                                    Kazachstanie). I człowiek po takich doświadczeniach wspina się parę
                                    lat potem na niedościgłe wyżyny wiernopoddańczego rymopisarstwa
                                    wielbiącego największego chyba zbrodniarza XX wieku - Stalina
                                    (ociekające obrzydliwością cytaty w moim wpisie powyżej). Ten
                                    megawazeliniarz musiał mieć jednak trudny charakter, pewnie zadarł
                                    z kimś z rządzącej wtedy komunistycznej mierzwy. W końcu w 1968
                                    roku "natolińczycy" doszli do wniosku, że Żydzi za bardzo
                                    rozpanoszyli się w aparacie władzy i pod wodzą Gomułki postanowili
                                    pozbyć się definitywnie towarzyszy o semickim pochodzeniu.
                                    Międzyrzecki nie miał wyjścia, wspólnie z rodakami: Michnikiem,
                                    Kuroniem, Brusem (mężem zbrodniarki Fajgi Mindli Danielak
                                    Wolińskiej), Grossem zaangażował się w opozycję. Prowadząc zdaniem
                                    SB syjonistyczną działalność w środowisku literackim, podpadł na
                                    tyle, że w przeciwieństwie do Grossa i Brusa, zabrano mu paszport.
                                    Spotkały go nawet szykany - władza dopuściła się wstrzymania druku
                                    jego książek!!! (represje iście niesłychane).

                                    A tak na poważnie - czymże są te "represje" stosowane wobec
                                    Międzyrzeckiego w stosunku do zbrodni komunistycznych bandytów na
                                    prawdziwych polskich patriotach (którym w życiu nie przeszłoby
                                    przez gardło sławienie zbrodniarza Stalina, czy zbrodniczego Kraju
                                    Rad), w stosunku do skrytobójczych morderstw księży, upozorowanych
                                    wypadków działaczy niepodległościowych, znęcaniu się fizycznym i
                                    psychicznym nad prawdziwymi bohaterami podziemia i ich rodzinami?
                                    • tajnos.agentos Re: i czego dowodzi ten tekst? 29.09.09, 08:19
                                      elan13 napisał:

                                      > I czego dowodzi ten tekst? Tego, że mamy do czynienia z
                                      człowiekiem
                                      > słabym, zmieniającym poglądy jak chorągiewka.

                                      Jeśli Cię, Żydzie tak podnieca ten temat to proponuję, byś założył
                                      odrębny wątek. W tym wątku jest pisane o innych sprawach.
                                      • elan13 Re: i czego dowodzi ten tekst? 29.09.09, 10:00
                                        tajnos.agentos napisał:

                                        > Jeśli Cię, Żydzie tak podnieca ten temat to proponuję, byś
                                        założył
                                        > odrębny wątek. W tym wątku jest pisane o innych sprawach.

                                        Jeszcze raz Ci tłumaczę, że nazywając mnie Żydem to tak jakbyś
                                        uważał Obamę za białego, dzień za noc, czy rabbiego Michnika za
                                        antysemitę.

                                        Twoja propozycja nie ma sensu. Niniejszy wątek komentuje kwestię
                                        nadania Julii Hartwig tytułu honorowego obywatela Lublina. Autorka
                                        artykułu, pani Szlachetka, chciałaby owym aktem nadania
                                        symbolicznie podkreślić znaczenie rodziny Julii Hartwig
                                        . Ja
                                        natomiast przytaczam czołowe osiągnięcia małżonka pani Hartwig
                                        (trudno męża nie zaliczyć do rodziny), niejakiego Międzyrzeckiego,
                                        który w parszywości swojej sławił Stalina, największego zbrodniarza
                                        XX-go wieku.

                                        Pisząc czołowe osiągnięcia, miałem na myśli wyżyny rymopisarstwa
                                        wiernopoddańczego, literatury lizusowskiej, polskojęzycznego
                                        wierszoklectwa haniebnego, na jakie wzniósł się Międzyrzecki. Ktoś
                                        zesłany do Kazachstanu, sławiąc potem Kraj Rad i Stalina musiał być
                                        ciężkim idiotą, albo parszywym koniunkturalistą.

                                        Czy już pojąłeś <tajnosie>?
                                        • tajnos.agentos Re: i czego dowodzi ten tekst? 29.09.09, 12:29
                                          elan13 napisał:

                                          > Jeszcze raz Ci tłumaczę, że nazywając mnie Żydem to tak jakbyś
                                          > uważał Obamę za białego, dzień za noc, czy rabbiego Michnika za
                                          > antysemitę.

                                          Pisz na Berdyczów - Żydzie.:P

                                          > Twoja propozycja nie ma sensu. Niniejszy wątek komentuje kwestię
                                          > nadania Julii Hartwig tytułu honorowego obywatela Lublina.

                                          Otóż to. Tematem artykułu nie jest twórczość jej męża.

                                          Autorka
                                          > artykułu, pani Szlachetka, chciałaby owym aktem nadania
                                          > symbolicznie podkreślić znaczenie rodziny Julii Hartwig
                                          . Ja
                                          > natomiast przytaczam czołowe osiągnięcia małżonka pani Hartwig
                                          > (trudno męża nie zaliczyć do rodziny), niejakiego Międzyrzeckiego,

                                          Więc przytocz jeszcze dokonania jej ojca i brata - o wiele bardziej
                                          zasłużonych dla Lublina.

                                          > który w parszywości swojej sławił Stalina, największego
                                          zbrodniarza
                                          > XX-go wieku.

                                          Twoi sławią innych zbrodniarzy, takich jak Franco i Pinochet - i co
                                          z tego?

                                          > Pisząc czołowe osiągnięcia, miałem na myśli wyżyny rymopisarstwa
                                          > wiernopoddańczego, literatury lizusowskiej, polskojęzycznego
                                          > wierszoklectwa haniebnego, na jakie wzniósł się Międzyrzecki.

                                          Gubię się. Kogo ,masz na myśli? Julię Hartwig, o której wspomina
                                          artykuł, czy jej męża - jak mu tam...

                                          Ktoś
                                          > zesłany do Kazachstanu, sławiąc potem Kraj Rad i Stalina musiał
                                          być
                                          > ciężkim idiotą, albo parszywym koniunkturalistą.

                                          Zapewne koniunkturalistą. Pełno takich w każdej epoce oraz pod każdą
                                          długością i szerokością geograficzną, nie wyłączając tu i teraz.

                                          > Czy już pojąłeś <tajnosie>?

                                          Ja z pojmowaniem problemów nie mam, natomiast Tobie, jak temu
                                          rekrutowi, wszystko się z dupą... Eee... Z Żydem kojarzy - i w tym
                                          cały Twój problem. Przypadek beznadziejny, leczenie wyłącznie
                                          paliatywne albo ubój z konieczności.:P
                                        • Gość: zięć Re: i czego dowodzi ten tekst? IP: *.chello.pl 29.09.09, 22:02
                                          panowie dyskutanci, sięgnęliście dna prowadząc tę wielce
                                          intelektualną dyskusję nt.tego, czy śp? mąż Pani Julii Hartwig
                                          należał do jej rodziny, czy też nie należał. "W tym temacie" należy
                                          chyba wysłuchać mojej szacownej małżonki, która od 40 lat z
                                          przekoaniem mi powtarza, że mąż to nie rodzina, bo mąż to rzecz
                                          nabyta? Należy się z tym zgodzić czy nie? - jak myślicie?

                                          A zupełnie poważnie: szanowni dyskutanci, p. redaktorka pisząc tak
                                          bulwersujące was słowa miała na myśli Rodzinę Hartwigów, wielce
                                          zasłużoną dla kultury polskiej, w tym Lublina i Lubelszczyzny. Miło
                                          jest naprawdę, gdy osoby "pokroju" Pani Julii przyznają się do
                                          lubelskich korzeni, wówczas stan naszego zakomleksienia nieco opada.
                                          Tak jak w prawdziwych kibiców wstępują nowe siły (często do burd
                                          stadionowych i ulicznych) po wygraniu/przegraniu ich drużyny, tak
                                          też cieplej robi się na sercu, gdy ktoś o niebagatelnej pozycji
                                          społecznej przyznaje się do koziego grodu Lublina.
                                          Z poważaniem!
                                          • tajnos.agentos Re: i czego dowodzi ten tekst? 30.09.09, 08:10
                                            Gość portalu: zięć napisał(a):


                                            > "W tym temacie" należy
                                            > chyba wysłuchać mojej szacownej małżonki, która od 40 lat z
                                            > przekoaniem mi powtarza, że mąż to nie rodzina, bo mąż to rzecz
                                            > nabyta? Należy się z tym zgodzić czy nie? - jak myślicie?

                                            Ma rację. Moja baba jak mnie wkurzy, to też dowiaduje się, że jest
                                            obcą babą, tymczasowo tylko przyjętą na łono rodziny i że jak jej
                                            się nie podoba - to "fora ze dwora".:P
              • tajnos.agentos Re: netykieta 27.09.09, 11:48
                elan13 napisał:

                > Wspominając mord katyński i sowiecką agresję z 17 września oraz
                jej
                > ofiary nie sposób powstrzymać się przed stwierdzeniem, że trzeba
                > było być wyjątkowo obrzydliwą polskojęzyczną k..., żeby pisać
                > coś takiego!!!

                Nie sposób powstrzymać się przed stwierdzeniem,że trzeba być
                wyjątkowo obrzydliwą polskojęzyczną kanalią, psycholem oraz
                hipokrytą, by wszystko, bez względu na temat z uporem maniaka
                sprowadzać do jednego. Sprawdź dokładnie własną rodzinę, może i tam
                znajdziesz jakiegoś zdrajcę?
    • leniak Tak sobie myślę... 29.09.09, 11:19
      własciwie w związku z brzydką nagonką GwP na kontrkandydatke pani
      Hartwig, wypadałoby się zwrócić do p. Hartwig o jakąs reakcję...
      podobnie zresztą do innych kandydatów...
      ...
      chyba przykro byłoby "wygrać" honorowe obywatelstwo w wyniku kampanii
      w której pojecie honoru tak się dezawuuje
      jak myślicie?
      • tajnos.agentos Re: Tak sobie myślę... 29.09.09, 12:31
        Co tu może być do wygrania albo przegrania? Przecież to nie wyścig
        szczurów...
        • leniak szczurów to raczej nie 29.09.09, 12:51
          i nie tyle wyścig co...
          zabawy świń w gnoju.
      • Gość: zięć Re: Tak sobie myślę... IP: *.chello.pl 29.09.09, 22:43
        leniak napisał:

        > własciwie w związku z brzydką nagonką GwP na kontrkandydatke pani
        > Hartwig, wypadałoby się zwrócić do p. Hartwig o jakąs reakcję...
        > podobnie zresztą do innych kandydatów...
        > ...
        > chyba przykro byłoby "wygrać" honorowe obywatelstwo w wyniku
        kampanii
        > w której pojecie honoru tak się dezawuuje
        > jak myślicie?

        Moim zdaniem powyższy tekst i poprzednie wypowiedzi tego i wielu
        innych autorów nt. zamiaru władz lubelskich w sprawie honorowego
        obywatelsta, to brednie kilku osób, które nie są w stanie dostrzec
        wokól siebie niczego dobrego w działaniach innych osób: jeśli coś
        nie odpowiada ich schematom, to zaraz bluzgi, kretyńskie komentarze,
        chamstwo. Czy dlatego, że występujecie anonimowo, to jesteście
        takimi bohaterami? A szacunek do siebie samego to się nie liczy?

        Powalony jakimś choróbskiem spędziłem tochę czasu w domu i oddałem
        się lekturze "wielce interesującej" dyskusji na forum internetowym
        GW - i do czego dochodzę (podkreślam, gorączka już mi opadła do
        normalnego poziomu): nigdy nie przypuszczałem, że natknę się tu na
        taki bełkot słowny kilku etatowych forumowiczów, ziejących
        nienawiścią do wszystkich i wszystkiego.

        Panowie, wyhamujcie! Dla własnego dobra, tzn. dla zdrowia. Po co
        spędzać cały dzień tylko przed monitorem, skoro świat zewnętrzny
        jest tak ciekawy, a czas nieubłaganie płynie! Jeśli ktoś uważa, że
        na każdy temat ma coś do powiedzenia - a tak się kilku z Was
        zachowuje na tym forum, to jest albo absolutnym geniuszem, albo
        komletnym ignorantem. Geniuszu w tych wypowiedizach nie dostrzegłem,
        więc panowie, lekarze odpowiedniej specjalności chętnie by was
        widzieli u siebie. Zyczę zdrówka!!!
        • leniak propos Twego komentarza 30.09.09, 08:20
          proszę cię nie pisz o anonimowości w moim kontekście - akurat
          anonimowy nie jestem (chyba jednak gorączka Ci nie zupełnie przeszła)
          ...
          jeśli sadzisz że mój wpis jest kontynuacją akcji niejakiego elana -
          mylisz się...
          on jest komentarzem zarówno do akcji elana jak i akcji redakcji
          obie te akcje są równie przykre jako że polegają na ubłoceniu
          kandydatów których ktoś zgłosił...
          ...
          pal sześć jeszcze elana (on jest znany ze swoich działań) ale
          niestety działań tożsamych z tymi elanowymi dopuszcza się członek
          redakcji kryjący się pod literkami "ms" - Małgorzata Szlachetka?
          to nie lokalny troll forumowy ale przynajmniej teoretycznie
          dziennikarz człowiek zabierający głos publicznie - osoba publiczna...
          ...
          mnie osobiście byłoby wstyd przyjąć honorowe obywatelstwo w takiej
          atmosferze...
          uważam też że ci którzy ową atmosferę tworzą zasługują jak
          najbardziej na napiętnowanie....
          ...
          gdzie dostrzegasz w takim rozumowaniu "bluzgi, kretyńskie
          komentarze, chamstwo"?
          gdzie tu jest "bełkot słowny" "zianie nienawiścią do wszystkiego i
          wszystkich"?
          Zdrowia zaś zyczę Ci wzajemnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja