bratma1
19.01.04, 13:56
Odszedł.. Jego twórczość wyznaczała moje życie. Nauczył mnie czucia świata,
życia i mnie samej. Był przy mnie gdy byłam szczęśliwa czy zagubiona, gdy
kochałam i tęskniłam... gdy pragnęłam lub czułam się samotna. Zrobił ze mnie
wrażliwego człowieka... Mam wrażenie, że straciłam Kogoś bliskiego. Jeśli
czujesz to co ja, w dniu pogrzebu zapalmy światełko w oknie /o godz. 20-tej/.
To byłby hołd jaki możemy MU oddać i podziekować, że był....