Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazimierzu

15.11.09, 14:44
Zabawił się Pan Deska w drwala
Wzniósł na łące szopę na palach
Obił deskami pale jak szałas pasterski
Stworzył dom w przaśnym stylu ale wizjonerski
Nie pojmują tej formy prości inspektorzy
Lecz cenią zamysł twórczy sztuk wszelkich doktorzy
Stoi szałas na łące, w nim kreacji kwitną żądze
Stoi casus w orzecznictwie, zabytkowy ironicznie
Sąd rozstrzygnie kwestie sporne
Artystycznie niepokorne
Instalacja to czy sztuka
Budownictwo czy nauka
Ciesiołka to kazimierska
Czy budowa to pionierska




    • michal.konarski83 Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazimierzu 20.11.09, 23:49
      Uwazam ze szopa jest SUPER! !!!!!!

      Klimatyczne miejsce, mieszkancy odlotowi!

      Takie miejsce jest potrzebne, zeby zachowac rownowage psychiczna i oderwac sie od miejskiego tempa zycia... Tutaj mozemy zwolnic i zapomniec o nurtujacych nas problemach!

      Biurokracja to nie powinnoi byc to co dociera do Kazimierza.
      Zatem do zobaczenia w chacie w Kazimierzu!!!
      • Gość: folkatka Re: Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 10:38
        Nie takie historie sa tolerowane i uchodza płazem.
        Zagładzie ulegają zabytki naprawdę wartościowe i nikomu sie nic nie dzieje,
        wszystko za pełnym przyzwoleniem. NIszczy się przestrzeń naszych miast i wszyscy
        maja to w rzyci.
        Zistawcie człowieka w spokoju. Nie znam go, ale to musi byc totalny Freak. Juz
        go lubię.
    • zubelz Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazimierzu 21.11.09, 11:07
      Przestępstwo to przestępstwo i nie ważne kto je popełnia.Ciekawe czy wzięli
      by w obronę bezdomnego który postawił by sobie bez pozwolenia szałas żeby w
      nim zamieszkać?.Wszyscy by go totalnie olali!
      • Gość: folkatka Re: Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 11:20
        Ale zawsze trzeba brac pod uwagę tez szkodliwość społeczną czynu. Ja osobiście
        nie znoszę tego terminu, ponoć jest to zapozyczenie z prawodawstwa sowieckiego
        (co dla mnie jest powodem wystarczającym), w dodatku było i jest nie raz
        pretekstem dla puszczenia płazem rzeczy które w moim i innych odczuciu sa jednak
        społecznie szkodliwe...Np. znecanie sie nad zwierzetami (póki nie wprowadzono
        obowiązujacej obecnie ustawy).
        Tutaj jednak ten pan nikomu nie szkodzi. To po pierwsze. A po drugie: gdybym nie
        napatrzyła sie w życiu jak to nie takie draństwa uchodzą na sucho bo popełnił je
        ktoś ze znajomościamim, z kasą etc - pierwsza bym zawołała "Ukarać go!!".
        A tak - no cóż.
        • zubelz Re: Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazim 21.11.09, 11:29
          Draństwo zawsze będzie draństwem.Zgadzam się z tobą w 100%.Jak zwykle znajomości
          robią swoje. widocznie gościo ma ale nie tam gdzie trzeba.
    • kolec9 Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazimierzu 24.03.10, 09:00
      Te wszytskie pozowlenia to nic innego jak wyłudzanie kasy. Co to komu szkodzi.
      Sama chętnie bym tak zamieszkała, blisko natury. Ludzie od setek lat sami
      budowali chaty i jakoś nikogo o zgode nie musieli pytać. Ich ziemia więc
      robili to na co ich było stać. I tak powinno być.
    • Gość: los111 Re: Urzędnicy kontra artyści. Bój o szopę w Kazim IP: *.mmj.pl 31.03.10, 22:54
      Pytanie - co złego zrobił dla otoczenia pracowity człowiek budując na SWOIM
      terenie nieszkodliwą nikomu budowlę??

      Budowanie fabryk niszczących środowisko (czyli też zdrowie ludzi) i innych
      inwazyjnych budynków powinno być mocno kontrolowane. A do takich budowli jak ta
      to powinni nawet dopłacać, że ktoś jak mało kto dba o środowisko kraju i
      przykładem uczy tego innych. Apeluję więc o mądre zapisy w prawie. Mam nadzieję
      że są jeszcze mądrzy politycy którzy chcą dobra dla tego kraju, by później na
      starość rozważając na temat tego czego dobrego dokonali w życiu, móc być dumnym
      ze swojego wkładu.

      "Przestępstwo to przestępstwo i nie ważne kto je popełnia.Ciekawe czy wzięli
      by w obronę bezdomnego który postawił by sobie bez pozwolenia szałas żeby w
      nim zamieszkać?.Wszyscy by go totalnie olali!"

      Kupił teren więc zgodnie z wolnością osobistą nieszkodzącą innym, może budować
      co mu sie podoba a nie szkodzi otoczeniu.

      Skoro nie można postawić sobie budowli przyjaznej środowisku, nikomu
      nieszkodliwej to to już jest patologia. Czyli w Polsce nie warto wkładać wysiłku
      we własnoręczne budowanie domu bo go później rozwalą? Równie dobrze do każdej
      innej budowli można sie doczepić, więc może zgłoszę donos by wyburzyć te kopcące
      kamienice przy moim bloku co to pełnią rolę spalarni śmieci w zimę (węgiel
      kosztuje a wyprodukowane śmiecie praktycznie za darmo więc nimi palą) i nie mogę
      sobie otworzyć okna praktycznie (trzeba do 3 w nocy czekać na polepszenie
      powietrza)...
Pełna wersja