Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł...

    • sinioritag Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 14:14
      Mnie to nie dziwi bo ja byłam w podobnej sytuacji. Wypełnianie papierów przy
      przyjęciu trwa ok 1,5h nikt ci nie pomoże choć wyjesz z bólu!!!!!
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 14:21
        sinioritag napisała:

        > Mnie to nie dziwi bo ja byłam w podobnej sytuacji. Wypełnianie papierów przy
        > przyjęciu trwa ok 1,5h nikt ci nie pomoże choć wyjesz z bólu!!!!!

        jeśli narazono Ciebie na nieuzasadnione cierpienie, pomimo środkow
        uśmierzajacych ból, jakie oferuje współczesna medycyna - mozesz złożyc
        doniesienie na policję o stosowanie tortur, parę takich spraw w Strasburgu i
        może zaczną w Polsce traktowac kobiety jak ludzi a nie jak bydło rozpłodowe i
        łaskę robić za uśmierzenie bólu i opiekę na jaką płacisz - chcesz czy nie
        • sinioritag Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 16:52
          tak też chciałam zrobić ale co z tego skoro to rząd uruchamia te sterty
          papierków. Pytanie o wykształcenie męża w takiej sytuacji woła o pomstę do
          nieba!!!! Dali by mi ten lek przeciwbólowy i mogłabym im odpowiadać na te
          bzdurne pytania!
          Szkoda gadać...
    • wlodeusz No, to miała trudny... 27.11.09, 14:15
      poród. Wieloródka po piętnastu porodach, czy jakieś inne licho?...
      • vivianna_82 Re: No, to miała trudny... 27.11.09, 16:00
        leżałam na sali z dziewczyna, która swoje trzecie dziecko urodziła w ciągu 10
        minut od pierwszego skurczu... jej szczęście,że już leżała w szpitalu (na
        patologii ciąży, urodziła w gabinecie zabiegowym - nawet nie zdążyli jej na
        porodówkę przewieźć), bo pewnie skończyłoby się podobnie jakby miała papierki
        wypełniać...
    • friedmar bo nie wisiał krzyż 27.11.09, 14:17
      ech Polacy... katolicy i pijacy.
    • al_bandi Moja babcia opowiadała, że.... 27.11.09, 14:22
      pewna kobieta urodziła chłopca kiedy wracała z miasta do domu na wsi, umyła je
      w rzece i włożyła go do "tobołka" w którym niosła bochen chleba.Jakież było
      jej zdziwienie gdy po dojściu do domu stwierdziła, że pacholę nadgryzło spory
      kawał chleba. Ale cóż teraz kobiety chodzą bez majtek.
      • Gość: alutka Re: Moja babcia opowiadała, że.... IP: *.retsat1.com.pl 27.11.09, 22:12
        super, widac, ze na porodowce bylas. Przeciez od razu jak wchodzisz, dostajesz
        koszulke itp, o majtkach zapomnij. Poza tym-jasne, sprawe ktos sobie wymyslil.
    • beatrix13 rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowolona? 27.11.09, 14:25
      a czy to nie wina GW i innych medió wbijających bzdury rodzącym,że
      mogą sobie pozycje wybierać, spacerować po korytarzach z petem ,aby
      tylko się nie stresować?
      jakby leżała na łóżku połóżniczym z przypiętymi pasami stopami to
      taki wypadek nie wydarzyłby się
      • villianna Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 14:39
        sama bzdury wypisujesz że głowa mała.
        jakby położne kazały jej się położyć plackiem i nadal by się nie interesowały to
        dziecko dla odmiany zamiast wypaść z pomocą grawitacji mogłoby mieć problemy z
        wyjściem z kanału rodnego, poddusić się i umrzeć. a tak przynajmniej żyje.

        śmieszy mnie jak te głupie baby tłumaczą się, że rodząca była trudnym
        przypadkiem. no tak, dokumentacji jej się nie chciało wypełniać w ostatniej
        fazie porodu. chyba te położne powinny stracić prawo do wykonywania zawodu,
        skoro nie wiedzą, że kobieta przy tak silnych skurczach i bólu nie potrafi się
        skupić na tym co do niej się mówi, a co dopiero wypełniać papierki.
        poza tym najwyraźniej nikt tej kobiety nie przebadał, nie sprawdził jakie ma
        rozwarcie, nie podłączył do ktg itd. tylko z góry głupie krowy uznały, że nie
        rodzi jeszcze. bo nie.

        mam nadzieję, że rodzina tego chłopca wystąpi o spore odszkodowanie i je
        dostanie, a położne stracą prawo wykonywania zawodu, by już więcej nie
        skrzywdziły żadnego dziecka.
        • beatrix13 Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 14:54
          a mnie śmieszy przypisywanie winy położnych na podstawie zeznań
          życzliwych tudzież trudnych przypadków
          byłaś na miejscu? widziałaś?
          • ttiikkttaakk Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 14:59
            trudny przypadek? to położne były "trudnym przypadkiem"

            nawet gdyby ta kobieta była "trudnym przypadkiem" to żadne usprawiedliwienie
            tego, że dziecko upadło na podłogę

            położne biorą pieniadze za to by zajmować się też w ich mniemaniu "trudnymi
            przypadkami"

            i to byłoby na tyle "trudny przypadku" ; p
          • Gość: zośka.z. Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 15:39
            a mnie śmieszą takie żenujące próby wybielania się przez personel medyczny,
            który EWIDENTNIE spartolił ten poród.
            na szczęście prokuratura odpowiednio zajmie się partaczami, bo dziecko przez ich
            niekompetencję, bezduszność, GŁUPOTĘ - mogło STRACIĆ ŻYCIE.
            • ttiikkttaakk Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 15:45
              Gość portalu: zośka.z. napisał(a):

              > a mnie śmieszą takie żenujące próby wybielania się przez personel medyczny,
              > który EWIDENTNIE spartolił ten poród.
              > na szczęście prokuratura odpowiednio zajmie się partaczami, bo dziecko przez ic
              > h
              > niekompetencję, bezduszność, GŁUPOTĘ - mogło STRACIĆ ŻYCIE.

              dziecko miało pękniętą kosć czaszki i obrzęk mózgu
              być może dzieciak będzie płacić za to co zrobiła mu położna do końca życia

              proponuję zafundować obrzek mózgu dla położnej, to przecież nic takiego, nic sie
              wielkiego nie stało
              • Gość: zośka.z. Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 15:50
                "dziecko miało pękniętą kosć czaszki i obrzęk mózgu być może dzieciak
                będzie płacić za to co zrobiła mu położna do końca życia"

                tak wiem, czytałam. nie jestem w stanie wyobrazić sobie przez co przechodzą
                rodzice tego dziecka.
                słów brakuje, żeby wyrazić wściekłość na takie sytuacje. na to jak się traktuje
                kobiety w tym kraju. jak się pierd...i o polityce prorodzinnej, a nie jest się w
                stanie zapewnić kobiecie BEZPIECZNEGO i NORMALNEGO porodu!
                • olias Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 16:22
                  mamy najniższy w europie przyrost naturalny. może tak miało
                  być..... ?
                  • Gość: zośka.z. Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 16:29
                    sądzę, że raczej chodzi o wychodzenie z założenia, że i tak przecież kobieta
                    która chce mieć dziecko - musi urodzić, więc po co poprawiać jej komfort
                    rodzenia ze średniowiecznego na humanitarny (żeby nie było że z normalnego na
                    luksusowy. no chyba że humanitarny jest luksusem? :sarkazm:).

                    nie ma się co dziwić, że znaczny procent kobiet, który doświadczył tego "cudu
                    narodzin" wbrew naturze/grawitacji - załatwia sobie cc albo nie decyduje się na
                    drugie dziecko.
              • reali-sta1 Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 17:01
                ttiikkttaakk napisała:

                > Gość portalu: zośka.z. napisał(a):
                >
                > > a mnie śmieszą takie żenujące próby wybielania się przez personel medyczn
                > y,
                > > który EWIDENTNIE spartolił ten poród.
                > > na szczęście prokuratura odpowiednio zajmie się partaczami, bo dziecko pr
                > zez ic
                > > h
                > > niekompetencję, bezduszność, GŁUPOTĘ - mogło STRACIĆ ŻYCIE.
                >
                > dziecko miało pękniętą kosć czaszki i obrzęk mózgu
                > być może dzieciak będzie płacić za to co zrobiła mu położna do końca życia
                >
                > proponuję zafundować obrzek mózgu dla położnej, to przecież nic takiego, nic si
                > e
                > wielkiego nie stało
                Ja proponuję wyrazić swoje zdanie w wyborach prezydenckich i rządowych.
            • reali-sta1 Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 17:04
              Gość portalu: zośka.z. napisał(a):

              > a mnie śmieszą takie żenujące próby wybielania się przez personel medyczny,
              > który EWIDENTNIE spartolił ten poród.
              > na szczęście prokuratura odpowiednio zajmie się partaczami, bo dziecko przez ic
              > h
              > niekompetencję, bezduszność, GŁUPOTĘ - mogło STRACIĆ ŻYCIE.
              No już widzę jak się prokuratura zajmie.
      • denea Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 15:24
        wbijających bzdury rodzącym,że
        > mogą sobie pozycje wybierać, spacerować po korytarzach z
        petem ,aby
        > tylko się nie stresować?
        > jakby leżała na łóżku połóżniczym z przypiętymi pasami stopami to
        > taki wypadek nie wydarzyłby się

        Yyyy... Żartujesz, prawda ??
        O_O
      • aarvedui Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 18:25
        beatrix13 napisała:


        > jakby leżała na łóżku połóżniczym z przypiętymi pasami stopami to
        > taki wypadek nie wydarzyłby się
        >

        to wystarczy, aby stwierdzić, że jesteś niedostosowaną do życia z ludźmi
        pozbawioną empatii kretynką - do odstrzału!
        • beatrix13 Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol 27.11.09, 21:27
          aarvedui napisał:

          > to wystarczy, aby stwierdzić, że jesteś niedostosowaną do życia z
          ludźmi pozbawioną empatii kretynką - do odstrzału!

          .............
          z twojej wypowiedzi wynika,że jesteś faszystką i świetnie pasowałaby
          ci rola kapo
          • Gość: Ola Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 00:45
            beatrix13 napisała:

            > aarvedui napisał:
            >
            > > to wystarczy, aby stwierdzić, że jesteś niedostosowaną do życia z
            > ludźmi pozbawioną empatii kretynką - do odstrzału!
            >
            > .............
            > z twojej wypowiedzi wynika,że jesteś faszystką i świetnie pasowałaby
            > ci rola kapo
            przecież to ty chcesz rodzące kobiety wiązac do łóżka, więc kto tu nadaje się na kapo? A ciebie należy się pozbyć, aby kobiety miały szanśe na godny poród, bo ty jesteś chodzącym koszmarem.
      • Gość: magda=) Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 20:35
        Problem w tym że ona na to łóżko nie zdążyła dotrzeć.
      • Gość: Ola Re: rodzić po ludzku, czyli każda pozycja dozowol IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 00:42
        beatrix13 napisała:

        > a czy to nie wina GW i innych medió wbijających bzdury rodzącym,że
        > mogą sobie pozycje wybierać, spacerować po korytarzach z petem ,aby
        > tylko się nie stresować?
        > jakby leżała na łóżku połóżniczym z przypiętymi pasami stopami to
        > taki wypadek nie wydarzyłby się

        kiedy wreszcie zacznie się wywalać na zbity pyski takie sadystki?????
        Czy trzeba skarżyć na nie do Strasbourga czy innych organizacji za bezsensowne torturowanie?
        Przypisanie kobiet do łózka? To jakiś horror! Nie dziwię się, że kobiety nie chcą słyszeć o rodzeniu w tym syfiatym i pomylonym kraju.
    • kormo Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 15:05
      Dobrze, że był w Chełmie i nic mu się w głowę nie stało:)

      A tak w ogóle to przerażające. Poród porodem, ale w papierach musi być
      porządek.
    • histeryx zwróćcie uwagę, że urodziło się w chełmie ! 27.11.09, 15:13
    • e-ftalo Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 15:23
      Szkoda że nie było tam męża tej dziewczyny,lub kogoś z rodziny ,który by
      pogonił te KUR.WY oddziałowe do zajęcia się porodem a nie papierami.Normalnie
      szlag bierze,jak sie czyta co oni wyprawiają z ludźmi którzy potrzebują pomocy
    • il_pino nie zgodze sie bo to nie jest sklep 27.11.09, 15:27
      gdzie panuje zasada klient nasz PAN (nie lubie osobiście tej zasady). w szpitalu
      reguły sa inne z jednej strony dobro i wola pacjenta z drugiej strony
      postepowanie zgodnie z standardami medycznymi (jesli chory zyczy sobie aby cos
      wyknac niezgodnie z wiedza medyczna (poród na zyrandolu) to nalezy mu odmówic
      • ttiikkttaakk Re: nie zgodze sie bo to nie jest sklep 27.11.09, 15:39
        il_pino napisała:

        > gdzie panuje zasada klient nasz PAN (nie lubie osobiście tej zasady). w szpital
        > u
        > reguły sa inne z jednej strony dobro i wola pacjenta z drugiej strony
        > postepowanie zgodnie z standardami medycznymi (jesli chory zyczy sobie aby cos
        > wyknac niezgodnie z wiedza medyczna (poród na zyrandolu) to nalezy mu odmówic

        porodu na żyrandolu owszem, ale nie dowolna pozycja nie na żyrandolu tak
        jak sie tobie nie podoba zasada klient nasz pan - nie pracuj w usługach
        medycznych ani zadnych innych, za to tobie płacą, ze klient nasz pan ( o ile nie
        ma przeciwwskazań medycznych).
        Procedury medyczne zabraniają kobiecie przyjecia dowolnej pozycji, czy twoja wygoda?
        nastepna księżniczka ze szpitala odezwała sie...
        jesteś pracownikiem usługowym jak każdy, jeśli nie mozesz się z tym pogodzić -
        zmień pracę
      • beatrix13 Re: nie zgodze sie bo to nie jest sklep 27.11.09, 15:54
        il_pino napisała:

        > gdzie panuje zasada klient nasz PAN (nie lubie osobiście tej
        zasady). w szpital
        > u
        > reguły sa inne z jednej strony dobro i wola pacjenta z drugiej
        strony
        > postepowanie zgodnie z standardami medycznymi (jesli chory zyczy
        sobie aby cos
        > wyknac niezgodnie z wiedza medyczna (poród na zyrandolu) to nalezy
        mu odmówic


        .....................
        no i masz rację,ale histeryczni o mentalności wiejskich przekupek
        tego nie rozumieją i nie mają wiedzy medycznej próbują wymusić swoje
        widzimisię i tak jak tikkatataka na żyrandolu chcą rodzić, niedługo
        taka przyjdzie i powie ,że ona chce na biurku ordynatora
        • Gość: zośka.z. Re: nie zgodze sie bo to nie jest sklep IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.09, 16:06
          "no i masz rację,ale histeryczni o mentalności wiejskich przekupek tego nie
          rozumieją i nie mają wiedzy medycznej próbują wymusić swoje widzimisię i tak jak
          tikkatataka na żyrandolu chcą rodzić, niedługo
          taka przyjdzie i powie ,że ona chce na biurku ordynatora".

          skończ już. wstydu sobie oszczędź. dziecko UDERZYŁO GŁÓWKĄ w podłogę, a Ty
          wmawiasz, że kobieta miała jakieś widzimisię?
          przywiozła ją karetka do szpitala, musiała wypełniać papiery W TRAKCIE porodu,
          powtarzała że rodzi, a jakieś kretynki położne zlekceważyły to. w efekcie
          zaniedbań personelu - dziecko uderzyło główką o podłogę. GŁÓWKĄ O PODŁOGĘ!!!
        • ttiikkttaakk Re: nie zgodze sie bo to nie jest sklep 27.11.09, 16:08
          > no i masz rację,ale histeryczni o mentalności wiejskich przekupek
          > tego nie rozumieją i nie mają wiedzy medycznej próbują wymusić swoje
          > widzimisię i tak jak tikkatataka na żyrandolu chcą rodzić, niedługo
          > taka przyjdzie i powie ,że ona chce na biurku ordynatora

          to twoje wypowiedzi świadczą o tym, że skonczyłaś medycynę za jajka i sery i że
          masz mentalność wiejskiej przekupki
          wiedzy medycznej to nie masz, ale ty, co juz pokazałaś swoimi wpisami wszystkim
          wokół

          gdzie przeczytałaś, że JA chcę rodzić na zyrandolu lub u ordynatora na biurku?
          twoja przesadzona, nieadekwatna reakcja na moje posty, w których fantazjujesz na
          temat czego to ja twoim zdaniem chcę, świadczą tylko o twoim prostactwie, ale to
          mnie nie dziwi - oceniasz mnie po sobie prosta kobieto
    • beatrix13 [...] 27.11.09, 15:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ttiikkttaakk Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 15:36
      moja opinia jest taka:
      należy zadbać o to, zeby za to co sie stało dziecku - położna przy pie rdoliła
      głowa w podłogę. I tyle. Nauczą się taka jedna z drugą, rozumu. Bo jak
      zrozumie, ze za dostanie pieknym za nadobne, to strach ją doszkoli i nauczy
      profesjonalizmu, skoro sama nie ma takiego poczucia obowiązku by fachowo
      wykonywać pracę, za którą bierze pieniądze.
      • Gość: blesio Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: 212.244.249.* 27.11.09, 15:44
        To trochę dziwne jest, rodząca nie miała majtek ani spodni? Przecież
        przyszła dopiero co do szpitala, to już była bez tych rzeczy? To jakiś
        absurd jest.
        • Gość: Q Gdzie był lekarz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.09, 22:55
          Po wejściu na izbę przyjęć przebierasz się w koszulkę i paradujesz
          bez majtek. Co dziwne mnie na izbie przyjęć od razu (szybko) zbadał
          lekarz w celu stwierdzenia rozwarcia szyjki (żeby wiedzieć na jakim
          etapie porodu jestem), w tym czasie pielęgniarka wypełniała
          papierki. Pytanie: gdzie był lekarz w tym przypadku?
      • beatrix13 Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 15:56
        ttiikkttaakk napisała:

        > moja opinia jest taka:
        > należy zadbać o to, zeby za to co sie stało dziecku - położna przy
        pie rdoliła
        > głowa w podłogę. I tyle. Nauczą się taka jedna z drugą, rozumu. Bo
        jak
        > zrozumie, ze za dostanie pieknym za nadobne, to strach ją doszkoli
        i nauczy
        > profesjonalizmu, skoro sama nie ma takiego poczucia obowiązku by
        fachowo
        > wykonywać pracę, za którą bierze pieniądze.
        ...............................
        taka wulgarna i chamska zapewne jesteś w życiu codziennym, obyś
        dzieci nie miała, bo niczego dobrego ich nie nauczysz
        • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 16:11
          > ...............................
          > taka wulgarna i chamska zapewne jesteś w życiu codziennym, obyś
          > dzieci nie miała, bo niczego dobrego ich nie nauczysz

          dziecią mam i mamy się swietnie, bo gdyby moje dziecko miało upaść na podłogę,
          położna upadłaby na ścianę

          ja myślę, ze jesteś prostaczką i na forum i w życiu codziennym, chociaż możliwe,
          ze taka "odwazna" jesteś tylko na forum, bo w szpitalu pełzasz przed pacjentami
          z podkulonym ogonem i musisz się gdzieś wyzyc sfrustrowany nieudaczniku,
          niedouczony z reszta, powinni ciebie jak to ty piszesz, związać pasami
          polożniczymi (lub innymi) do łóżka , stanowiłabyś mniejsze zagrozenie dla otoczenia
          • ament Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:01

            > dziecią mam i mamy się swietnie

            Dzieci też mają ujemny poziom inteligencji?
            • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:08
              ament napisał:

              >
              > > dziecią mam i mamy się swietnie
              >
              > Dzieci też mają ujemny poziom inteligencji?

              dziecię jak i ja, kazde z nas (odzielnie), mamy wyzszy (dodatni) iloraz
              inteligencji niż ty masz iloczyn (nawet jeśli wymnożysz go z całą swoją rodziną)
              ; p

              mój iloraz inteligencji jest wyzszy niz twój iloczyn inteligencji ; p
          • szaai użytkownicy.... 27.11.09, 17:54
            >dziecią mam i mamy się swietnie, bo gdyby moje dziecko miało upaść na >podłogę,
            >położna upadłaby na ścianę

            Przysięgam, że czytając te 50 postów obiecywałam sobie, że nie skomentuję
            żadnego z Twoich, myśląc, że jako 13 -15latka zapewne musisz sobie trochę
            pokrzyczeć i dlatego właśnie są na tak żenująco niskim poziomie zarówno
            językowym jak i mentalnym...

            Teraz to ja uderzyłam głową o podłogę. Gratuluję długiej i namiętnej kłótni z
            trzynastolatką na poziomie szkoły podstawowej.
            Jestem niezmiernie zdziwiona, że ktoś mający własne dzieci może w ten sposób
            użytkować forum.

            Inna sprawa, jeśli rzeczywiście rozmawiamy z nastolatką, która napisała o
            dzieciach, by wydać się starszą...
            • ttiikkttaakk Re: użytkownicy.... 27.11.09, 19:02
              szaai napisała:

              > >dziecią mam i mamy się swietnie, bo gdyby moje dziecko miało upaść na >
              > ;podłogę,
              > >położna upadłaby na ścianę
              >
              > Przysięgam, że czytając te 50 postów obiecywałam sobie, że nie skomentuję
              > żadnego z Twoich, myśląc, że jako 13 -15latka zapewne musisz sobie trochę
              > pokrzyczeć i dlatego właśnie są na tak żenująco niskim poziomie zarówno
              > językowym jak i mentalnym...
              >
              > Teraz to ja uderzyłam głową o podłogę. Gratuluję długiej i namiętnej kłótni z
              > trzynastolatką na poziomie szkoły podstawowej.
              > Jestem niezmiernie zdziwiona, że ktoś mający własne dzieci może w ten sposób
              > użytkować forum.
              >
              > Inna sprawa, jeśli rzeczywiście rozmawiamy z nastolatką, która napisała o
              > dzieciach, by wydać się starszą...


              ojojoj, a wiesz co ja tobie powiem: gdybyś miała więcej niż 12 lat i jako takie
              przynajmniej pojęcie o dziecku i o tym czym konczy się upadek dziecka głową na
              podłogę z powodu czejejś indolencji zawodowej, to wiedziałabyś , że moje posty
              są adekwatne do zaistniałej sytuacji opisanej w artykule

              mam nadzieję, ze twoje dziecko upadnie w szpitalu głową na podłogę ( co tam,
              złamanie kości czaszki i obrzek mózgu to nic takiego, jak stwierdził dyrektor
              placówki, nazwał to "siniakiem") - tego tobie zyczę - wtedy bedziesz mogła
              zachować sie jak dorosły człowiek a nie jak cielę, które nie ma pojęcia o
              realnym zyciu, będziesz mogła mnie pouczać, że podziękowałas położnej i
              pocałowała.ś ją w dup.e

              ja jestem w przeciwieństwie do ciebie, ze to nie jest zadna metoda, by zapewnić
              bezpieczeństwo sobie, a zwłaszcza swemu dziecku
              • ttiikkttaakk Re: użytkownicy.... 27.11.09, 19:10
                powinno być:
                ja wiem w przeciwieństwie do ciebie, ze to nie jest zadna metoda, by zapewnić
                bezpieczeństwo sobie, a zwłaszcza swemu dziecku

                poprostu, czy to w szpitalu czy u księgowego, należy wymagać profesjonalizmu i
                nie zgadzać się na bycie śmieciem, no chyba, ze ktoś jest, woli tak byc
                traktowanym i lubi to, czyzbyś szaai była śmieciem?
                Nie odpowiadaj, ja zdanie o tobie już mam i o tym kim/czym ty jesteś.
              • Gość: aska Re: użytkownicy.... IP: *.chello.pl 27.11.09, 19:28
                ale miło komus zyczysz!wredna jestes!
              • beatrix13 Re: użytkownicy.... 27.11.09, 21:32
                ttiikkttaakk napisała:


                > mam nadzieję, ze twoje dziecko upadnie w szpitalu głową na podłogę
                ( co tam, złamanie kości czaszki i obrzek mózgu to nic takiego, jak
                stwierdził dyrektor placówki, nazwał to "siniakiem") - tego tobie
                zyczę - wtedy bedziesz mogła zachować sie jak dorosły człowiek a nie
                jak cielę, które nie ma pojęcia o realnym zyciu, będziesz mogła mnie
                pouczać, że podziękowałas położnej i pocałowała.ś ją w dup.e

                ...................................
                oby twoje życzenia wobec uzytkowniczki szaai wróciły do ciebie i
                twojego dziecka
                szkoda,że ziemia nosi takie wulgarne i agresywne typy jak ty
                • ttiikkttaakk Re: użytkownicy.... 27.11.09, 21:37
                  beatrix13 napisała:
                  >oby twoje życzenia wobec uzytkowniczki szaai wróciły do ciebie i
                  >twojego dziecka
                  >szkoda,że ziemia nosi takie wulgarne i agresywne typy jak ty

                  dziękuję, ale nie, postoję
                  wystarczy, że spotka to szaai i takie pudło jak ty (wasze dzieci) - wtedy
                  zaczniecie szanować cudze dzieci, np dziecko tej kobiety z artykułu



            • ttiikkttaakk Re: użytkownicy.... 27.11.09, 19:12
              szaai, nie każdy jest śmieciem jak ty i nie kazdy ma ochotę być traktowanym jak
              śmieć, chociaż ja nie mam nic przeciwko byś ty była tak traktowana w urzędzie,
              szpitalu, sklepie, jesteś przeciez tylko gó...ar.ą, która próbuje poczuć się
              lepiej nazywajac mnie "nastolatką"
              ż a ł o s n e
              • Gość: aska Re: użytkownicy.... IP: *.chello.pl 27.11.09, 19:29
                załosna hipokrytka z ciebie!
              • szaai Re: użytkownicy.... 27.11.09, 22:34
                A więc "nastolatka" zabolała? :) Tak to już z wami jest, dzieciaki. Wstydzicie
                się swojego wieku.
        • olias Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 16:25
          boisz się nas, chamów? niestety, już nie te czasy kiedy chamy we
          Francji gilotynoway swoje elity. nam już nie wolno, dlatego Francja
          ma swoją demikrację a my mamy takie ścierwa.
          p.s. ktos z rodziny pracuje w szpitalu?
    • maryshaa Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 15:41
      Czyli nic się na polskich prodówkach nie zmieniło od prawie 30lat!!
      Moja mama też opowiadała, że i ja bym prawie na podłodze
      wylądowała... Lekarz zajmował się na sali pierworódkami a moją mamę
      zostawili, bo byłam jej drugim dzieckiem...
      Lekarz podszedł jak mi już podobno było widać główkę... Na szczęście
      na podłodze nie wylądowałam...
      • szaai Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 18:09
        Podobnie 20 lat temu, gdy usiłowałam wyjść na świat, moja mama została
        poinformowana, że 'rodzić teraz nie ma prawa', gdyż jedyny lekarz jest obecnie
        na innym oddziale i absolutnie przez najbliższą godzinę nie przyjdzie.
        Była wszelkimi środkami powstrzymywana od rodzenia, nakazano jej mocno się
        zacisnąć i absolutnie nie przeć.

        Moja skromna osoba zdołała w tym czasie przekręcić się do wyjątkowo
        nienaturalnej pozycji i (gdy już pozwolono) urodzić się całkowicie sina, jako że
        przyduszona. Lekarze widząc to powiedzieli tylko bez emocji: 'możliwe będą
        trwałe uszkodzenia mózgu, gdyż pani dziecko mogło urodzić się niedotlenione'.

        Na szczęście jedynym widocznym po dziś dzień skutkiem tegoż wydarzenia, jest
        całkowity brak zaufania do rodzimej opieki zdrowotnej.
        • Gość: gryfitka "szaai", czemu atakujesz "ttiikkttaakk "??? IP: *.164.wmc.com.pl 27.11.09, 18:53
          szaai, skrytykowałaś ttiikkttaakk, że pisze jak nastolatka, ale
          ona przecież słusznie denerwuje się na takie sytuacje, jakie towarzyszyły m. in.
          Twojemu urodzeniu! Bezmyślność położnych i lekarzy mogła pozbawić Cię zdrowia
          lub życia. Nie dziwię się ttiikkttaakk, bo brak logicznego myślenia u
          personelu medycznego może rzeczywiście doprowadzić do pasji. Niezdolność
          położnych do natychmiastowego przyjęcia porodu poza łóżkiem jest
          niewytłumaczalna. Przez tyle lat kruszenia betonu za pomocą akcji "Rodzić po
          ludzku", beton nadal trzyma się świetnie, a nawet wzmocnił się - choćby przez
          zamknięcie ostatniej izby porodowej w Lędzinach (nagradzanej!!!). Smutne jest
          nie tylko to, że personel medyczny jest skostniały. najgorsze, że same kobiety
          uważają, że w szpitalu nie mają praw, że muszą leżeć w trakcie i czasie
          porodu... I jak się tu nie wściekać?
          • ttiikkttaakk Re: "szaai", czemu atakujesz "ttiikkttaakk "??? 27.11.09, 19:06
            szaai, wymyślila sobie pewnie historię o tym jak przychodziła na świat, by
            pokazać, nam, że za niedotlenienie dziecka nie ma sensu winić lekarzy bo
            "wszystko jest ok" z szaai;
            taka mała sztuczka psychologiczna w wykonaniu szaai, tylko, ze nieudana

            ps. a jeśli historia z podduszeniem szaai jest prawdziwa i nie jest ona np
            położną z Chełma albo jakimś konowałem, to dowód na to, że jednak jej to
            zaszkodziło (co widać po jej postach)
          • szaai Re: "szaai", czemu atakujesz "ttiikkttaakk "??? 27.11.09, 22:32
            odpowiadam: ponieważ przeczytałam wszystkie posty z tego wątku, jako że mnie
            zainteresował. Nie tylko ten jeden, pod którym się podpisałam.

            Z całą odpowiedzialnością komentuję całokształt osobowości użytkowniczki, która
            potrafi jedynie rzucać mięsem w innych, przeklinać, oraz pisać po stokroć jeden
            argument, za każdym razem odpowiadając innemu użytkownikowi, co jest poniekąd
            zaśmiecaniem forum.

            To, co napisałam odnosiło się bezpośrednio do poziomu językowego i kultury
            osobistej, nie do merytorycznej dyskusji na temat artykułu (dyskusji z resztą
            nie ma tu żadnej, jest przecież tylko jedna strona), stąd rozprawy na temat
            rodzonych dzieci w odniesieniu do mojej wypowiedzi nie mają sensu.

            Z resztą nie zostałam zaskoczona odpowiedzią. Niestety koleżanka odpisała mi
            tymi samymi słowami, co kilku osobom wyżej. Szkoda. Wolałabym zostać
            potraktowana indywidualnie.
            Wrażenie rozeźlonej trzynastolatki wciąż pozostaje.
    • ulapod Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 16:01
      Kurcze! Diabli mnie biorą. Ja też rodziłam a musiałam wypełniać durne papiery, zwijałam się z bólu, wody płodowe ze mnie ciekły a niewzruszona położna mnie ważyła! Ja wyłam a ona pyta mnie o wzrost!!!!
      • rosa_de_vratislavia bo ważniejszy jest papier! 27.11.09, 16:47
        ulapod napisała:

        > Kurcze! Diabli mnie biorą. Ja też rodziłam a musiałam wypełniać
        durne papiery,


        Ja też. Przy przyjęciu do szpitala nikt nie badał,czy to aby nie
        ostatnia faza porodu i dziecko nie wypadnie na posadzkę, tylko
        NAJPIERW, NA STOJĄCO uzupełniałam papiery przez dobre parę minut i
        odpowiadałam na kuriozalne pytania (np. o stan cywilny...co to ma do
        rzeczy?).
        Potem dopiero zbadano mnie na izbie przyjęć a na sali porodowej
        ZNÓW NA STOJĄCO odpowiadałam na kolejne pytania między skurczami,
        lekko zamroczona bólem.
        (szpital kliniczny na ul. Dyrekcyjnejwe Wrocławiu)
        • Gość: Kevlld Bo to nie oddzial ratunkowy IP: *.zabrze.net.pl 27.11.09, 20:16
          Trza bylo przyjachac te 15 minut wczesniej i po problemie - 9 m-cy bylo na
          przygotowanie sie ;) a tu problem prze pare minut cos wypelnic...
    • olias Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 16:21
      może to i lepiej że w PL na ogół ludzie nie mają w domu legalnie
      broni jak w USA. Bo normalny facet po czymś takim jak wpadłby do
      tego szpitala to natłukłby karaluchów jak wszy. Kto w kitlu - do
      piachu!
      dziękujemy za RP III, za 'dr Judymów od świętego banknota, za qrwa
      mać polskie elity.
    • panpaniscus Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 16:29
      Zupełnie mnie to nie dziwi - trafiłam do szpitala w Jeleniej Górze ze
      skurczami pod koniec ósmego miesiąca i najważniejsze było wypytanie mnie o
      datę ostatniej miesiączki i pierwszej miesiączki i różne inne formalne
      duperele - notabene wszystkie wpisane do książeczki ciąży.
    • reali-sta1 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 16:43
      Rodząca była podobno trudnym przypadkiem, a to dlatego, że " zachciało jej się
      rodzić" w nieodpowiedniej dla pań pielęgniarek chwili.No co za bezczelność!!!
      Ludzie w jakim kraju my żyjemy? Trudne przypadki to nasz rząd, premier, służba
      zdrowia i reszta urzędów od których jesteśmy my szara masa zależni. Kiedy to
      się zmieni?
    • Gość: Selma Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 16:46
      Ja tylko nie rozumiem jednego (nie mam dzieci) - jak to wypadło? Czy ona nie
      czuła, że rodzi? Nie miała odruchu przyjęcia jakiejś pozycji, w której dziecko
      by urodziło się bezpiecznie? Tak sobie wypadło, bez parcia? To jakieś dziwne.
      • reali-sta1 Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 16:53

        Gość portalu: Selma napisał(a):

        > Ja tylko nie rozumiem jednego (nie mam dzieci) - jak to wypadło? Czy ona nie
        > czuła, że rodzi? Nie miała odruchu przyjęcia jakiejś pozycji, w której dziecko
        > by urodziło się bezpiecznie? Tak sobie wypadło, bez parcia? To jakieś dziwne.
        Ja mam jedno dziecko ale nigdy w życiu nie zapomnę koszmaru rodzenia. Aż
        zazdrość bierze, że ta kobieta miała taki szybki i lekki poród. Może to któreś z
        kolei i nie było już takiego czucia? No i bez bielizny była? Gdyby miała
        pantalony to dziecko by się zatrzymało. Coś to wszystko podejrzanie wygląda.
        • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:00
          reali-sta1 napisała:

          >
          > Gość portalu: Selma napisał(a):
          >
          > > Ja tylko nie rozumiem jednego (nie mam dzieci) - jak to wypadło? Czy ona
          > nie
          > > czuła, że rodzi? Nie miała odruchu przyjęcia jakiejś pozycji, w której dz
          > iecko
          > > by urodziło się bezpiecznie? Tak sobie wypadło, bez parcia? To jakieś dzi
          > wne.
          > Ja mam jedno dziecko ale nigdy w życiu nie zapomnę koszmaru rodzenia. Aż
          > zazdrość bierze, że ta kobieta miała taki szybki i lekki poród. Może to któreś
          > z
          > kolei i nie było już takiego czucia? No i bez bielizny była? Gdyby miała
          > pantalony to dziecko by się zatrzymało. Coś to wszystko podejrzanie wygląda.

          kobieta była już rozebrana do wejscia na fotel, dziecko wypadło na podłogę w
          czasie wchodzenia na fotel, jakby formalności potrwały dłużej wylecialoby w
          windzie ; p
          poza tym, skoro mówiła, że rodzi, ktoś powinien nad nią czuwać przy wchodzeniu
          na fotel, pomóc jej, a jeśli nie chciala wejść na fotel, to miała do tego prawo
          i powinni zapewnić jej bezpieczny poród w pozycji w jakiej chciała

          nie da się tego co tam się stało w żaden sposób wybronić, to szpital, nie
          obchodziło ich, że kobieta rodzi, że być może byl to "porod uliczny" o którym
          wspomnialo kilkoro internautów......brak słów
        • cleryka Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:07
          Sięgnij powiedze,choiażby z fizyki szkoły średniej... Moja przykaciółka
          28 lat temu za czasów gdy, solidarnośc związkowa rządziła w szpitalach
          także,urodziła w podobny sposób...na korytarzu przy okienku przyjęć w
          Izbie Przyjęć.
          • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:15
            to personel medyczny powinien sięgnąć po wiedzę z fizyki i być przygotowanym na
            to, że jeśli kobieta stoi - działa siła grawitacji i ze moze zdarzyć sie tak, że
            trzeba łapać dziecko " w locie"
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 17:05
        Gość portalu: Selma napisał(a):

        > Ja tylko nie rozumiem jednego (nie mam dzieci) - jak to wypadło? Czy ona nie
        > czuła, że rodzi? Nie miała odruchu przyjęcia jakiejś pozycji, w której dziecko
        > by urodziło się bezpiecznie? Tak sobie wypadło, bez parcia? To jakieś dziwne.


        Córka była pewna, że to już ostatni moment porodu. Cały czas powtarzała, że
        zaraz urodzi. Usłyszała tylko, że "każda tak mówi" - opowiadała matka.

        Kobiecie nie zapewniono również transportu na porodówkę. Sama musiała wejść do
        windy, wjechać na pierwsze piętro i pokonać długi korytarz.

        - Kiedy córka wchodziła na łóżko porodowe doszło do rozwiązania. Noworodek
        wypadł na podłogę - mówi matka kobiety.



        co ciebie tak dziwi że wchodząc na fotel była bez bielizny/spodni?
        chyba dziwne byłoby gdyby wchodzila w ubraniu...
    • ilona221 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 16:48
      matka powinna podać personel i lekarza do sądu, a dziecko powinno
      mieć odszkodowanie do końca życia. nie oszukujmy się na pewno coś mu
      będzie!!! to straszne, że w Polsce urodzenie zdrowego dziecka to
      ciągle kwestia szczęścia!!ja też rodziłam w szpitalu który
      pozostawiał wiele do myślenia. i niestety takie sytuacje nie są
      wyjatkowe. prywatne porody powinny byc tańsze.....
      • Gość: __hmmm__ Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: 217.153.187.* 27.11.09, 17:11
        a ja proponuję aby z komentarzami i zmyślaniem co to niby tam się
        działo wstrzymać się do momentu, kiedy wypowiedzą się obie strony.
      • Gość: ASIA Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.09, 18:06
        RODZIŁAM SYNA W TRZEBNICY W SZPITALU KTÓRY WYGRAŁ KONKURS "RODZIĆ PO
        LUDZKU" OPRYSKLIWE PANIE NA IZBIE PRZYJĘĆ NIE ZRAZIŁY MNIE TAK
        BARDZO ,PRZEZ 10 LAT CHODZENIA DO GINEKOLOGA I NAWET PODCZS
        WCZEŚNIEJSZEGO PORODU NIGDY LEKARZ NIE WŁOŻYŁ WZIERNIKÓW TAK CHAMSKO
        I BOLEŚNIE JAK PANI DR ALEKSANDRA -POPŁAKAŁAM SIĘ Z BÓLU.
        PO CESARCE PRZYSZŁY DO MNIE 2 POŁOŻNE(2 DOBA ) BADAĆ PIERSI-
        ŚMIEDRDZIAŁO OD BADAJĄCEJ WÓDĄ -CZUĆ ŻE PIŁA TEGO SAMEGO
        POPOŁUDNIA,BYŁA MOCNO PODPITA.ROK PÓŻNIEJ KOLEŻANKA MIAŁA TĄ SAMĄ
        HISTORIE. WIDAĆ ŻE TO NIE INCYDENT,CIEKAWA JESTEM CO KOLEŻANKI PO
        FACHU TEJ PIJANEJ POŁOŻNEJ SOBIE MYŚLAŁY DLA NICH TO PEWNIE STANDARD
        BO NIE REAGOWAŁY.....JA DO DZIŚ ŻAŁUJE ŻE NIE WEZWAŁAM POLICJI BAŁAM
        SIĘ ŻE POZOSTAŁE PIELĘGNIARKI ZA TO ŻLE POTRAKTUJĄ MOJEGO SYNKA
        • Gość: aska Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.chello.pl 27.11.09, 19:37
          ciekawe ile pijanych i odużonych matek rodzi?a ile wychowuje swoje dzieci?
      • Gość: aska Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p IP: *.chello.pl 27.11.09, 19:46
        remonty też powinny być tańsze a i fryzjer tez:)a żywność za darmo!
    • ttiikkttaakk Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 17:11
      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091127/CHELM/383265048
    • magulka2 Mam nadzieję, że położna trafi do więzienia, 27.11.09, 17:50

      ale na miejscu matki, chyba zrobiłabym jej krzywdę!
    • jan.grz Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 18:13
      Maly komentarz. Nie jestem poloznikiem, ale wiem, ze pozycja stojaca
      jest uznana pozycja do rodzenia zarowno w cywilizowanym jak i w
      mniej cywilizowanym swiecie. A wiec na stojaco tak, ale z aktywna
      pomoca poloznej, akuszerki czy szamanki w jakims plemieniu, ale byle
      nie w naszym kraju i w obecnosci polskiej poloznej, ktore zgodnie ze
      złą tradycja sa w duzej liczbie bardziej sklonne do gnebienia
      rodzacych niz do pomocy. Znam to ze stazow i z historii wlasnej
      zony.
    • dora115 Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 18:16
      I jak tu godnie rodzić?
    • aarvedui najlepsza pozycja, ale gdzie położne? 27.11.09, 18:23
      poród na stojąco, klęcząco - jest najmniej męczący i bolesny.

      wynalazek porodu w leżeniu w łóżku to wymysł dla wygody lekarzy.
      gdyby porody odbywały się normalnie, to lekarze nie mieliby co robić, w 90%
      wystarczyłaby położna i poród w domu, spadłoby zużycie środków przeciwbólowych,
      rozkurczowych, no i spadłyby dochody koniowałów.
    • maj16 "Gazeto Wyborcza"!Czas na wznowienie akcji "Rodzić 27.11.09, 19:01
      po ludzku"! Czas skończyć z rodzeniem na leżąco! Niech położne w końcu nauczą
      się przyjmować porody w pozycji wertykalnej!
    • kr-ok Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł... 27.11.09, 19:06
      Bardzo współczuję rodzicom dziecka mam nadzieje że ten upadek nie będzie miał
      później następstw i dziecko będzie zdrowe i będzie się prawidłowo
      rozwijać.Dziwię się bardzo agresywnym a wręcz bardzo wulgarnym wypowiedziom
      niektórych.Uważam, że ich agresja skierowana jest do niewłaściwych osób t.j do
      położnych,bo to nie one są autorkami tych wszystkich formularzy. To urzędnicy
      wymyślają te wszelkie ankiety,to dyrektorzy szpitali żądają aby były one
      dokładnie wypełnione bo inaczej nie otrzymają kasy z NFZ.Nie chcę bronić ani
      też potępiać położnych w tej konkretnej sprawie, bo mam za mało danych, aby
      wyciągnąć właściwe wnioski.Wszystkim oburzonym polecam na otrzeźwienie
      szklankę zimnej wody.W każdej pracy zdarzają się potknięcia i błędy i chodzi o
      to co należałoby zrobić ,aby było ich jak najmniej.Rodzicom i chłopcu życzę
      zdrowia a nam wszystkim więcej życzliwości i nie potępiania i skazywania
      innych bez wnikliwej analizy ich postępowania.
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 19:17
        miłośnik spokoju .....
        to bezczelne położne ferowały wyroki: trudna pacjentka
        HAHAHAHA
        to dyrektor zbagatelizował stan dziecka nazywajac złamanie kości czaszki i
        obrzęk mózgu siniakiem
        nikt kto nabije sobie siniaka nie jest przez dwa tygodnie obserwowany przez
        lekarzy jak ten maluch......
        to co piszesz to pierdoły, widze, że zależy ci by ludzi uspokoić...bardzo się
        staraszz.... trochę za bardzo
        bo wiesz, nie wydaję mi się , by położna/lekarz miały/mieli przykazanie:
        ratujcie zdrowie/życie ale tylko jeśli papiery wypełnione, bez względu na wszystko

        zamiast pouczać innych weź się za siebie
      • ttiikkttaakk Re: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina p 27.11.09, 19:20
        więcej życzliwości i nie potępiania i skazywania
        > innych bez wnikliwej analizy ich postępowania.

        położne wnikliwie oceniły pacjentkę i skazały jej dziecko na być moze kłopoty
        zdrowotne do końca jego życia (obrzęk mózgu!!!), dzieciak mógł umrzeć!!!

        postąpić w taki sposób, doprowadzić do takiej sytuacji i jeszcze pyszczyć, że
        pacjentka "trudna" - szczyt CHAMSTWA

        powinny kobietę i dziecko przepraszac NA KOLANACH

        • Gość: aska [...] IP: *.chello.pl 27.11.09, 19:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja