Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka po...

01.12.09, 11:11
Przecież to są dorosłe i odpowiedzialne osoby, świadome skutków swojego postępowania. Ja np. też wolałbym wziąć kredyt, a później móc go nie spłacać, ale tak się nie da. Chyba, że autor artykułu sugeruje wyłączenie emerytów ze zdolności do czynności prawnych, jak nieletnich.
    • dociek Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka 01.12.09, 13:22
      Emeryt nie dziecko, ale... Emeryt jest po pierwsze, osobą zgubioną
      we współczesnym świecie "polskiego kapitalizmu". Był wychowywany i
      wykształcony w zupełnie innych warunkach. Czarną magią dla niego są
      wszelkie bankowe pułapki finansowe w postaci tzw. "dogodnych"
      pożyczek i "bezpiecznych" kredytów. Po drugie - nachalność,
      bezczelność i "promocyjne zakłamanie", w tym jednostronna reklama
      medialna banków i ich przedtawicieli, czy też agencji kredytowych
      wprowadza tzw. emerytów w stan niemalże bezsilnej bezbronności,
      zabłąkania. Bo, "jakże ten miły młody człowiek z banku mógłby tak
      łżeć i oszukiwać starszego człowieka? Przecież bank to poważna
      instytucja?" Tego ich nauczono. Kiedyś. A ciężkie lata pracy dały im
      na starość głodowe renty. Kredyty jakie znali to głównie poprzez
      tzw. "ORS" (organizacja ratalnej sprzedaży). A tu, teraz spokojnych
      ludzi pracy w stanie spoczynku pracownicy banków i agencji
      przemienili w dłużników i niemalże złodziei.
      • grymas50 Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka 02.12.09, 16:40
        dociek napisał:

        > Emeryt nie dziecko, ale... Emeryt jest po pierwsze, osobą zgubioną
        > we współczesnym świecie "polskiego kapitalizmu". Był wychowywany i
        > wykształcony w zupełnie innych warunkach. Czarną magią dla niego są
        > wszelkie bankowe pułapki finansowe w postaci tzw. "dogodnych"
        > pożyczek i "bezpiecznych" kredytów. Po drugie - nachalność,
        > bezczelność i "promocyjne zakłamanie", w tym jednostronna reklama
        > medialna banków i ich przedtawicieli, czy też agencji kredytowych
        > wprowadza tzw. emerytów w stan niemalże bezsilnej bezbronności,
        > zabłąkania. Bo, "jakże ten miły młody człowiek z banku mógłby tak
        > łżeć i oszukiwać starszego człowieka? Przecież bank to poważna
        > instytucja?" Tego ich nauczono. Kiedyś. A ciężkie lata pracy dały im
        > na starość głodowe renty. Kredyty jakie znali to głównie poprzez
        > tzw. "ORS" (organizacja ratalnej sprzedaży). A tu, teraz spokojnych
        > ludzi pracy w stanie spoczynku pracownicy banków i agencji
        > przemienili w dłużników i niemalże złodziei.

        ///////////////////////////////////////////////////////////////////////////Powyższą
        treść należałoby położyć na biurku marszałka Komorowskiego. Swoim tolerowaniem
        takich bankowych praktyk państwo staje się poplecznikiem wyludzeń. Do szewskiej
        pasji doprowadzją mnie reklamy bankowe, w ktorych występują uznani aktorzy np
        Fronczewski z buldogiem i ciocią. Czyż Ci Wielcy nie zdają sobie sprawy , że
        wystepując w reklamie oszukuja naiwnych ludzi. Wiedzą doskonale, że mowią
        nieprawdę. Świadczą o tym niebotyczne honoraria, jakie otrzmują. Za świadome
        klamstwo każą sobie placić bo wiedzą, że tracą popularność w oczach bylych
        fanow.Wstydcie sie ŁOBUZY.
      • Gość: haryski Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.icpnet.pl 02.12.09, 18:35
        Najllatwiej oszukiwac ludzi biednych malo wyksztalconych a dzieci
        czesto mowia tata ty juz jestes wiekowy nic ci nie zrobia jak
        umrzesz to umorza.Kiedys cwaniki robily prezesem czlowieka ktory
        mial ponad 80 lat to bylo celowe cwanych ludzi poniewaz pozwalalo na
        to prawo
    • tomek.only Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka po... 01.12.09, 13:56
      Rozwiązaniem problemu starszych osób bez pieniędzy byłoby wprowadzenie
      odwróconych hipotek (reverse mortgage). Pozwoliłoby to starszym osobom godnie
      przeżyć na emeryturze i nie zostawić nic niewdzięcznym dzieciom które
      pozwoliły im wpaść w pułapkę kredytową.
      • Gość: kixx Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.acn.waw.pl 01.12.09, 16:15
        byloby,lae u nas polega to na wydojeniu emeryta w zamian za jalmuzne

        wyborcza.biz/biznes/1,100896,6858508,Renta_za_mieszkanie_.html
        dosc szczegolowo jest wykazane,iz renta za mieszkanie u nas sie nie
        oplaca-lepiej mieszkanie zamienic na mniejsze,lub ,jesli mamy dwie w
        miare znajace sie osoby w powyzszej sytuacji,wprowadzic sie do
        jednego mieszkania,a zyc z wynajmu drugiego
    • oelefante A co ma do tego rzecznik? Jak ktoś podpisuje umowę 01.12.09, 16:33
      dobrowolnie to ma obowiązek się z niej wywiązać i tyle.
      • Gość: :)) Re: A co ma do tego rzecznik? Jak ktoś podpisuje IP: 94.75.67.* 01.12.09, 19:21
        oelefante napisał:

        > dobrowolnie to ma obowiązek się z niej wywiązać i tyle.

        Ale niedobrowolnie jesteśmy obywatelami kraju, który posiada takie
        haniebne prawa, jak to o BTE czy prawomocność podpisanych umów
        zawierających, niedozwolone w cywilizowanych państwach, klauzule.
        To zawsze taka sama praktyka: przestępcze zapisy w umowach bankowych,
        dawno temu zabronione gdzie indziej, u nas są "normalnymi" punktami w
        umowach kredytowych. Bo w Polsce obowiązuje inna fizyka: co "tam"
        jest złe, to w Polsce nagle się uświęca.
    • Gość: g osc z poznania Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.icpnet.pl 01.12.09, 17:30
      Winna bankow brak sprawdzenia ze gosciu wisi ,celowe wprowadzenie
      biednych nieswiadomych ludzi
      • Gość: Autor Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 17:55
        Ciekawe jak ma sprawdzić, że gość wisi? sam byś chciał, aby każdy mógł sobie
        sprawdzić ile, gdzie, komu, za co wisisz? sprawdzić można jak gość nie oddaje i
        jest zapisany w rejestrach kredytowych, ma komornika na karku, itd.. a nic się
        nie poradzi na to, że jeden kredyt spłaca drugim w miarę regularnie, czy bierze
        kredyty w tym samym czasie, przy czym pewnego dnia cały system plajtuje i jest
        kilkadziesiąt tysięcy do oddania...
        • laik10 Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka 01.12.09, 18:35
          W państwach rozwiniętych ,renciści i emeryci nie dostają kart kredytowych
          bankowych jak i kart kredytowych istniejących w sieciach sklepów , gdyż takie tu
          tez są - prosta i jasna zasada.Jeśli takowa posiada z lat poprzednich ,jest ona
          limitowana w zależności od środków.SPRAWA PROSTA .
          Jeśli zdarzy się ,że emeryt ,rencista nabierze kredytów ,zrobi debet itp i nie
          spłaca to mogą go pocałować - prawo GO chroni !!!!
          banki i reszta tych co chcą dawać kredyty ,mają zasrany obowiązek weryfikować
          przed a nie po .Koniec i kropa.
        • Gość: tomeczek W BIK-u można sprawdzić stan wszystkich kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 18:36
          Gość portalu: Autor napisał(a):

          > sprawdzić można jak gość nie oddaje i
          > jest zapisany w rejestrach kredytowych, ma komornika na karku, itd.. a nic się
          > nie poradzi na to, że jeden kredyt spłaca drugim w miarę regularnie,

          Można sprawdzić w BIK czy w ogóle ma jakieś kredyty, nawet spłacane regularnie.
          Jeżeli pan/i w wieku emerytalnym ma 5 kredytów i kilka kart kredytowych (BIK też
          je pokazuje jako kredyt) to od razu widać, że ryzyko "pętli zadłużenia" u tej
          osoby jest duże.
    • monika.gniezno Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka po... 01.12.09, 18:55
      I kto tu kręci. Bank nagle nie może sprawdzić, czy potencjalny klient ma
      kredyt w innym banku; a jeszcze kilka dni temu przeczytalam zgoła zupełnie coś
      innego. Przy okazji afery eurobanku, ktoś napisał, że chciał wziąć duży kredyt
      i w tymże banku o niego zapytał. Nic więcej, tylko zapytał. Kiedy próbował
      wziąć kredyt w inny banku, tamten już wiedział od eurobanku, że ten człowiek u
      nich był. W efekcie (konkretów już nie pamietam) nie dostał kredytu nigdzie. A
      taki emeryt przychodzi i nawet sie go nie sprawdza, czy nie próbował zaciągnąć
      innych kredytów i czy takowe już ma???
      • Gość: Adam Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.chello.pl 01.12.09, 19:44
        W eurobanku jak spytasz jaki by ci dali limit na karcie to juz ci wypisuja wniosek kredytowy. Jak nie przeczytasz tytulu dokumentu to go podpiszesz a oni to wprowadza do BIKu.
        • Gość: Bratek Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 08:37
          Kredyt to nie jest pułapka tylko sposób na przeżycie.Bratek
    • Gość: hm... Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 21:05
      Mniej wiecej od polowy listopada w grupie zawodowej z pewnymi,
      stalymi dochodami (niekoniecznie z wyzszego pulapu, a przynajmniej
      nie wszyscy) jestesmy natretnie zasypywani mailami i korespondencja
      z natretnymi propozycjami kredytow. Chcesz 1.000 zl? 5.000 zl?
      20.000? A moze wolisz 120.000 zl? Jesli tylko to n-krotnosc twoich
      poborow nie ma problemu - damy ci kredyt bez zyrantow, bez podpisu
      wspolmalzonka, bez zaswiadczenia o wysokosci zarobkow. Tylko sie
      zgodz, a dostaniesz na dowod, jeszcze tego samego dnia!!!

      Czy mozna sie dziwic ludziom, ze bombardowani takimi propozycjami
      nie do odrzucenia daja sie w koncu w jakims momencie oglupic i
      skusza sie na latwe pieniadze?

      Nie usprawiedliwiam lekkomyslnosci, ale banki nie sa w porzadku. Ba,
      dla nich taki 'zlapany w pulapke' klient to prawdziwie zlota zyla -
      prowizje dostaje przedstawiciel banku, ktory byl lowca, prowizje
      biora szefowie i bank jako instytucja ma ruch w interesie. Ze
      interes na krotka mete? Kto by sie tym przejmowal, na razie jest
      koncowka roku i bank musi sie wykazac odpowiednim poziomem
      udzielonych kredytow. Trudnymi kredytami stana sie one dopiero w
      przyszlym roku, ale to juz bedzie zmartwienie przyszlego roku...
    • material_girl Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka po... 01.12.09, 21:26
      Niestety w pułapkę kredytową wpadła moja babcia i teraz ma,
      uwaga ... 16 tys. długu!!! Szok! Moja babcia zaczeła brać pożyczki
      kiedy jej córka (z którą mieszka) sama już była zadłużona po uszy.
      Efekt jest taki, że moja ciotka zafundowała swojej matce starość na
      granicy obłędu i ubóstwa. Całą rodziną pomagamy jak możemy ale jest
      to kropla w morzu potrzeb. Babka spytana dlaczego nabrała tyle
      pożyczek odpowiada, że no skoro sami dzwonili, proponowali,
      przysyłali karty to dlaczego miała z tego nie skorzystać. A teraz
      dzwonią i grożą konsekwencjami, a ona przecież nikomu krzywdy nie
      zrobiła. Co wiecej, były to pieniądze, które szły na spłate
      poprzednich długów, providentów itp. Horror! Naiwność i głupota
      sięgneła zenitu.
    • sselrats Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka po... 02.12.09, 00:27
      Chory kraj. Banki najpierw pozyczaja a potem chca zeby im oddac.
    • mocten Mam plana 02.12.09, 01:08
      Poproszę matkę co jest na emeryturze żeby przepisała na mnie mieszkanie,.
      apotem żeby wzięła w kilka bankach kredyty, na łaczna sume, niech będzie
      200tys. Z emerytury zabiorą jej tyle ile mogą, czyli jakieś 500zł. Kredyt
      200tys a raty 500zł, to chyba mi sie opłaca?
      Jeszcze to przekalkuluję, ale już widze że kolejny biznes mi wypali.
      • Gość: romek Re: Mam plana IP: *.zone11.bethere.co.uk 02.12.09, 03:40
        wreszcie jakiś LOGICZNY głos.
      • Gość: tomasheqq Re: Mam plana IP: *.146.87.113.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.12.09, 11:36
        nie radzę, bank zrobi tzw actio pauliana i sprzeda mieszkanie. Długi zostaną, bo
        mieszkanie pójdzie na odsetki i koszty, a mieszkania nie będzie
        • Gość: koma Re: Mam plana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.09, 15:09
          bank nic nie zrobi, matka przed przepisaniem mieszkania nie będzie miała kredytów więc skarga pauliańska nie ma zastosowania
    • romek-sz Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka po... 02.12.09, 03:45
      a kiedy to pracownik banku zacznie ponosić odpowiedzialność za udzielony kredyt?! - bo to ON sprawdza zdolność kredytową!
      • Gość: ka Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: *.stk.vectranet.pl 02.12.09, 05:49

        a skad wiesz jak to dziala od strony praktycznej? pracuje w
        banku i zapewniam, ze klienci nie sa czysci jak lza. ostatnio
        dzoewczyna zaraz po ukonczeniu 18 roku zycia chciala 1000. pytam po
        co - na wieze , bo chce zrobic impreze z mezem... w koncu okazalo
        sie, ze za mieszkanie nie placila mama (po ktorej dostaje rente
        rodzinna). nie placi i ona i czeka na eksmisje... a nie wspomne juz
        o rodzinnych wypadach z seniorem po pozyczke... a ile rzeczy dopiero
        wychodzi po glebszej analizie?... nie wszystko znajdziesz w
        biku...banki pytaja w biku ale nie wszystkie zglaszaja fakt
        zaangazowania kredytowego..
        • Gość: kala Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka IP: 80.54.60.* 02.12.09, 12:00
          Też pracuję w banku, i nawet jak się bierze jakiś mały kredyt to
          jest obowiązek sprawdzenia w BIK. Obowiązek przesyłania danych do
          BIK raz w miesiącu ma każda instytucja świadczące kredyty(tylko
          banki)/pozyczki(banki+inne instytucje finansowe), są tam informacje
          o terminowych, nieterminowych,niewykorzystanych kredytach(np w
          rachunku, nawet debet na 1000PLN).
          W BIK nie ma napisane że klient jest naiwny i weźmie wszytko a potem
          nie będize spłacał, trzeba też człowieka "prześwietlić" pod innym
          kątem.
          Bank jeśli coś oferuje to zakałda że podpisuje umowę z osobą która
          jest świadomą tego że bierze kolejny kredyt oraz tego że KREDYT
          TRZEBA POTEM SPŁACAĆ!. A ze niektórzy nie wiedzą co robią, nie
          czytają umów, to już ich poroblem...Bank nie jest instytucją
          charytatywną ani Matką Teresą z Kalkuty (z cacłym szacunkiem dla tej
          osoby)co się lituje nad takimi co "nie wiedziałem, nie przeczytałem,
          a dlaczego" Bank jest po to żeby przynosić zyski, jak każda firma,
          natomiast tego typu "afery" najczęściej podburzają Ci co nie czytają
          umów, nie sa świadomi że koeljny kredyt pogrąza ich jeszcze bardziej
          i ci najczesciej twierdzą że bank to złodzieje, su****yny, ze
          wszystko zabierze że nie ma litości. LUDZIE CZYTAJCIE UMOWY I
          MYŚLCIE! TO NIE BOLI!
          Skoro podpisuje się jakaś umowę to potem zarówno jedna jak i druga
          strona ma prawo egzekfować zapisy tej umowy. W umowie zapisane jest
          wszystko, wystarczy przeczytać.

          To tak, jakby np stolarz podpisałby umowę z takim "delikwentem" że
          mu zorbi stół za 1000PLN, po czym delikwetn stół zabiera ale mówi że
          nie zapłaci bo nie ma z czego,a dwa że stolarz sam mu zaoferował(po
          co sam się wychylał - to teraz niech ma!?) dlaczego paskudny stolarz
          zabiera mi ostatnie grosze na chleb?? Stolarz otrzymuje miano
          złodzieja i człowieka bez serca.
          • qqbek Re: Emeryt na piętnastu kredytach, czyli pułapka 02.12.09, 20:17
            > LUDZIE CZYTAJCIE UMOWY I
            > MYŚLCIE! TO NIE BOLI!

            Myślenie boli... a osobę starszą przeczytanie umowy i Ogólnych
            Warunków, wydrukowanych na rozlatującej się drukarce, czcionką o
            rozmiarze 6 czy 7 punktów boli jeszcze bardziej.
            Tym bardziej, że przedstawiciele większości banków w poważaniu
            głębokim mają to, czy zostawiają dość czasu na przeczytanie tych
            umów. Dla was, drodzy Państwo ważna jest jedynie parafka klienta,
            potwierdzająca, że "przeczytał i akceptuje".

            > Skoro podpisuje się jakaś umowę to potem zarówno jedna jak i druga
            > strona ma prawo egzekfować zapisy tej umowy. W umowie zapisane jest
            > wszystko, wystarczy przeczytać.

            Jak wyżej. A czy klient pożyczający drobną kwotę, dajmy na to 10.000
            złotych, ma szansę na negocjację warunków umowy? O jakiej my równości
            stron, złotko, tutaj bredzimy?

            > To tak, jakby np stolarz podpisałby umowę z takim "delikwentem" że
            > mu zorbi stół za 1000PLN, po czym delikwetn stół zabiera ale mówi
            że
            > nie zapłaci bo nie ma z czego,a dwa że stolarz sam mu zaoferował(po
            > co sam się wychylał - to teraz niech ma!?) dlaczego paskudny
            stolarz
            > zabiera mi ostatnie grosze na chleb?? Stolarz otrzymuje miano
            > złodzieja i człowieka bez serca.

            Rozsądny stolarz bierze zaliczkę na materiał i płatności wymaga przy
            odbiorze.
            Bank, a raczej jego przedstawiciele, w wiecznej pogoni za planami
            sprzedaży, biorą ludzi z łapanki, byleby tylko kwalifikowali się do
            wzięcia kredytu, bez rzeczywistego sprawdzania możliwości
            kredytowych.

            I nie pisz, że tak nie jest.
            Mam własną firmę, figuruję w PF i przynajmniej dwa razy dziennie
            otrzymuje od przedstawicieli banków propozycję "bardzo korzystnych
            kredytów"... mam tych telefonów już tak bardzo dość (zaczęło się z
            pół roku temu, jak kryzys nastał i trudniej było plany sprzedaży
            dopiąć), że mimo dość wysokiej kultury osobistej zacząłem już rzucać
            słuchawką po słowach, "nie, nie potrzebuję, proszę tutaj więcej nie
            dzwonić"... bo wiesz co? Twoi upierdliwi koledzy nie znają nawet
            słowa "nie", "nie, dziękuję" nie przerywa ich mantry o "korzystnych
            warunkach", "niskich ratach" i "dogodnych okresach spłaty"...
            pierniczą jak automaty, nie wiedząc nawet, jak bardzo mam już ich
            wszystkich dość.

            Jakoś stolarze do mnie nie dzwonią dwa, trzy, pięć razy dziennie.
Pełna wersja