Powojenny pogrzeb dzieci z żydowskiej ochronki

04.01.10, 12:04
Autor zapomniał dodać że na likwidacje ochronki zgodzili się przedstawiciele
lubelskiego Judenratu
    • Gość: ryża małpa Re: Powojenny pogrzeb dzieci z żydowskiej ochronk IP: *.chello.pl 04.01.10, 12:50
      No i co?
      Czy to umniejsza tą tragedię alboo zdejmuje winę z Niemców?
    • empi Re: Powojenny pogrzeb dzieci z żydowskiej ochronk 04.01.10, 12:55
      Tak w kwestii formalnej, Żydzi za okupacji mieli tyle do powiedzenia
      co przysłowiowy "Żyd za okupacji".
      pzdr.
      • Gość: wiejska baba Re: Powojenny pogrzeb dzieci z żydowskiej ochronk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 14:26
        i polak nie miał nic do powiedzenia, mowił tylko okupant i on byl
        panem i bogiem..... i nawet w takiej chwili z niektorych wychodzi
        zro....jak mawiał pewien polski czerwony z niemieckim nazwiskiem
    • kilt70 Re: Powojenny pogrzeb dzieci z żydowskiej ochronk 04.01.10, 15:49
      W ogóle to nie wiem, po co ukazał się artykuł - zapchajdziura. Zresztą
      co to za dziennikarstwo? Zwykłe wypociny, a informacje stare, znane w
      IPN. Pan Kopciowski nic nie znalazł, tylko miał czas pooglądać fotki
      dostępne w Internecie.
      • Gość: Paul Czy mozna dzyc bez dziury? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.01.10, 16:31
        kilt70 napisał:

        > W ogóle to nie wiem, po co ukazał się artykuł - zapchajdziura.
        Zresztą
        > co to za dziennikarstwo? Zwykłe wypociny, a informacje stare,
        znane w
        > IPN. Pan Kopciowski nic nie znalazł, tylko miał czas pooglądać
        fotki
        > dostępne w Internecie.
        Pan w IPN'ie mieszka "na boku" jakos? Nic dziwnego, ze dla Pana
        wszystko "znane i stare". Co do innego watku - kazda informacja jest
        wazna, kto kogo, za co, kiedy i dla czrego. Zeby potem nie
        wychodzily jakies "polskie obozy koncentracyjne", czy Polacy
        zaganiajacy Zudow "za druty". Zeby kazdy wiedzial, ze obozy
        koncentracyjne "na miare naszych czasow" zalozyli Angole, po
        stlumieniu powstania Burow w Poludniowej Afryce. Czy to znaczy ze
        przylozyli sie do tragedii Zydow, Cyganow, czy Polakow za okupacji
        po'39? Nie. Czy ktos podpisujac cos pomogl okupantom w masowych
        mordach? Tak. Nawet jesli mial przylozony noz do gardla i 1% nadziei
        ze przezyje. Cos do dodania? Watpliwosci to fajny i luksusowy towar.
        Kazdy jednak jakies ma, jak dziure w dupie. I dobrze, byle by nie
        miewal watpliwosci typu "mozna zyc bez dziury w dupie". To by bylo
        na tyle, mysie-pysie;-).
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: Ursus Gdzie zginęły te dzieci? IP: *.static.vip-net.pl 04.01.10, 17:04
          24 marca 1942 roku Niemcy rozstrzelali na Kalinowszczyźnie 108 dzieci
          lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,7416139,Powojenny_pogrzeb_dzieci_z_zydowskiej_ochronki.html
          na wiosnę 1942 r., wszystkie dzieci z ochronki oraz starców (oddzielnie)
          wywieziono samochodami ciężarowymi "na łąki na Majdan Tatarski" i
          zamordowano

          www.tnn.pl/pm,1442.html
          Tutaj natomiast:
          www.majdanek.pl/news.php?nid=64
          mamy zdjęcie ze skrzyżowania ul. Łęczyńskiej i Maszynowej...

          To gdzie w końcu zginęły te dzieciaki..?!
          Pozdrawiam.
          • czarownica.z.tubtina Re: Gdzie zginęły te dzieci? 04.01.10, 20:43
            Kazdy z piszacych ma racje, bo Kalinowszczyzna (nie myl ze
            wspolczesna ulica o tej nazwie) graniczyla ze wsia Tatary. W podobny
            sposob mlyn Krauzego, zbudowany w poblizu dawnej, XVI wiecznej
            karczmy 'Budzyn' raz jest wymieniany jako mlyn na Tatarach, raz jako
            mlyn ma Kalinie. Zalezy jak kto wyobraza sobie linie rozgraniczajaca
            te dwie dawne wsie (dawna Kalinowszczyzna stanowila jurydki
            szlacheckie i koscielne).
            • Gość: Ursus Re: Gdzie zginęły te dzieci? IP: *.static.vip-net.pl 05.01.10, 17:10
              Zapewne masz rację, ale z dostępnych tekstów można wnioskować, że dzieci zostały zamordowane gdzieś między obecną ul. Andersa a Drogą Męczenników Majdanka. To dosyć rozległy obszar. Chyba nie wymagam zbyt wiele od dziennikarzy, dopominając się o bardziej szczegółowe doprecyzowanie miejsca tej odrażającej zbrodni.
              Pozdrawiam.
              PS. Jeszcze jedna uwaga: ta zbrodnia jest dla mnie kolejnym dowodem na istnienie i działanie złego ducha w świecie - żaden człowiek, niezależnie od tego jak bardzo zły, sam z siebie nie byłby w stanie zaplanować i zrealizować czegoś takiego... Wycelować broni i zastrzelić 3, 4-letnie dziecko...
Pełna wersja