Płakała pod czujnym okiem kontrolerów

20.01.10, 18:58
"Rzecznik ZTM podkreśla także, że wszystkie czynności wykonane przez
kontrolerów były zgodne z obowiązującym ich regulaminem." A co niby ma
powiedzieć? Przecież na swoich złego słowa nie powiedzą. ŻENADA:(
    • mario-z Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 20.01.10, 20:03
      Zarząd Transportu Miejskiego powinien jak najszybciej wymienić tych
      chamskich, śmierdzących papierochami niby kontrolerów, do takiej pracy powinno
      się zatrudniać ludzi kulturalnych a pani rzecznik ZTM jak zwykle KŁAMIE JAK Z
      NUT, wstyd.
      • Gość: kr Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.nplay.net.pl 20.01.10, 20:13
        Chamskich i prymitywnych kontrolerów!Wystarczy ich posłuchać na
        przystankach.. A druga sprawa - Kilkakrotnie przy kasowaniu biletu
        kasownik nie posiadał odpowiedniej ilości tuszu- czyja to wina?
        Moja? ZA bilet zapłaciłam, skasowałam i może jeszcze tusz mam im
        zasponsorować? Precz z tą chołotą (ZTM)!
        • Gość: gosc Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.01.10, 14:29
          Dla mnie miedzy kanarami a lapankami z jakich slynelo ss jest ta roznica, ze
          kanary jak na razie nie maja karabinow. Inaczej to rozwalili by czlowieka na
          ulicy za kilka zlotych. Kontrolerzy maja mentalnosc faszystow.

          Czujecie to? Lapia gapowicza na oczach wszystkich pasazerow wyciagaja na ulice
          przed tramwaj rzucaja na jezdnie i jeden z kontrolerow strzela mu w tyl glowy.
          Mozg pryska, krew sie leje do rynsztoka, przez zamordowanego przechodza ostatnie
          wstarzsy i koniec. Tramwaj jedzie dalej.
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:51
            Człowieku, jesteś niebezpieczny dla otoczenia i dla samego siebie. Idź po pomoc
            do psychiatry.
            • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 05:59
              sam jesteś niebezpieczny bo kupe w majty puściłeś tak się spiąłeś pisząc 30
              postów w obronie tych złamasów kanarów
              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:49
                Kanar dla mnie to taki sam uczciwy człowiek, jak Ci co płaca za swoje przejazdy.
                Bronię racji uczciwych ludzi przed złodziejami-czytaj gapowiczami.
        • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:48
          Przemiła pani "Kr" - kanary na przystanku, to tylko statystyczny wycinek
          polskiego społeczeństwa. Czyżbyś nigdy nie słyszała, także w tramwaju,
          autobusie, pociągu, PKS-ie, na przystanku - jak piękną polszczyzną rozmawiają
          przeciętni Polacy, przeciętni pasażerowie, zwłaszcza Ci młodsi 15-30 lat,
          cwaniacy-złodzieje-gapowicze, kibole, mięśniaki, tępogłowi, karki, krótkopalcy
          po 6 klasach, mutanty, dresiarze, łysole, wieczni studenci. Czyżbyś nie słyszała
          jak "uprzejmie" zwracają się - ci przeciętni Polacy- do osób starszych i
          uczciwych, czyli dla nich tylko "ciężkich frajerów" - i to w pojeździe, na
          przystanku. Tak samo, tylko bardziej agresywnie, wyskakują do nieuzbrojonej
          formacji kanarków, głównie kobiet- kanarków. Do Policji są ostrożniejsi, bo
          można oberwać pałą i gazem.
    • rynth Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 20.01.10, 20:31
      no ja się nie dziwie reakcji pani Teresy.. ale rzeczywiście prawdą
      jest to, że kasowniki w autobusach, a zwłaszcza tych starszych są po
      prostu do d.... wiele razy musiałem iść do innego kasownika bo ten
      np. nie miał tuszu albo tak drukował, że było widać tylko połowę
      nadruku(choć to akurat "normalne")...za nie sprawne kasowniki powinni
      być obciążani kierowcy, a jak nie oni to kontrola w zajezdni mpk,
      która ma "obowiązek" sprawdzić stan pojazdu przed wyjazdem...ale tak
      pewnie nie będzie...a na razie pozostaje być czujnym nigdy przecież
      nie wiadomo, który kasownik zawiedzie...
    • Gość: Zofia Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 22:19
      Warto zwrócić uwagę, że kontrolerzy jednoznacznie złamali prawo. W tym zakresie
      wypowiedział się również NSA w Warszawie w wyroku z dnia 19 stycznia 2005 r.,
      sygn. akt OSK 790/04, stwierdzając, iż: ˝Postanowienie regulaminu przewozu osób
      i bagażu upoważniające kontrolera do udaremnienia próby opuszczenia pojazdu
      pasażerowi, który to kontroler nie jest ani funkcjonariuszem Policji, ani innym
      organem porządkowym, mającym ustawowe prawo do zatrzymania podróżnego, narusza
      art. 41 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 33a Prawa
      przewozowego˝;
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:35
        Jest jeszcze inne postanowienie prawa: Nikt nie może korzystać z ochrony prawa,
        jeżeli wykorzystuje taki przepis niezgodnie ze społecznym przeznaczeniem tegoż
        prawa. Jakoś tak podobnie to brzmi, chodzi o sens. Inaczej mówiąc, bandyta i
        złodziej oraz gapowicz, nie mogą liczyć na ochronę z art. 41.ust. 1 Konstytucji
        (powtarzam za ta panią, bez sprawdzania treści) - w czasie ucieczki z miejsca
        przestępstwa lub wykroczenia. Dobro wyższego rzędu, jakim jest zatrzymanie
        bandyty, przestępcy lub gapowicza - jest wyższe (lepiej chronione przez prawo i
        konstytucję -niż nietykalność cielesna i wolność osobista przestępcy (bandyty,
        gapowicza) i każdy sędzia waży te prawa, rozpoznając sprawę.
        • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 14:41
          Ponieważ dalej wykazujesz się indolencją, nie chce Ci się nawet
          przeczytać interpretacji stosownych przepisów:

          Choć niektórzy z przewoźników wprowadzają do regulaminu korzystania
          z usług komunikacji miejskiej zapis, zgodnie z którym kontroler
          biletów miałby prawo do zatrzymania gapowicza, taki zapis nie ma
          mocy prawnej i - w dodatku - jest niekonstytucyjny. Przewoźnicy
          często powołują się na prawo do dokonania zatrzymania
          obywatelskiego, jednak jest ono zasadne tylko w przypadku, gdy
          zachodzi podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, a
          podróżowanie bez biletu jest jedynie naruszeniem umowy z
          przewoźnikiem.

          Tak mówi prawo i żadne w tym przypadku uzasadnienia i intencje
          kontrolerów nie mają znaczenia.
          pzdr.
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:54
            Jest wykroczeniem, za które grozi nawet więzienie (recydywa w zakresie jazdy na
            gapę).
            • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 15:06
              Tak, dopiero przy dwukrotnym nałożeniu kary. Kobieta o której tu
              wszyscy mówimy niepotrzebnie została potraktowana jak przestepca.
              Dobry prawnik za takie względem niej postępowanie uzyskałby stosowne
              finansowe zadośćuczynienie.
              Stawiając się w roli człowieka egzekwującego prawo nie możesz sam je
              dowolnie interpretować, nawet kierując się w Twoim mniemaniu
              szlachetnymi pobudkami. To jest podstawa każdego demokratycznego i
              wolnego państwa.
              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:23
                Mimo wszystko, jeszcze nie jesteś człowiekiem straconym dla cywilizacji, tak jak
                ten głupi cwaniak-Herb. Dla ciekawości Twojej i tych co uważają kanarów za
                najgorszych i określają po chamsku - zamieszczam poniżej pewien tekst. Może i
                Tobie zaoferują takie pożyteczne zajęcie, gdy będziesz bezrobotny i nie będziesz
                miał za co kupić lekarstwa dla chorej córeczki. Wtedy taki Herb i Tobie podobni,
                obywatele państwa prawa, rozmiłowani w prawdzie, uczciwości, sprawiedliwości,
                prawie - zrobią z niego, na takim forum forum: Łobuza, drania, bydlaka, bandytę,
                esesmana itd.
                ___________
                Jacek Madeja
                Gazeta Wyborcza, 8.01.2009

                Komunikacyjny Związek Komunalny GOP znalazł sposób na brak chętnych do
                sprawdzania biletów i rekrutuje kontrolerów w ramach prac interwencyjnych.

                Na brak chętnych do obsadzenia stanowisk kontrolerskich KZK GOP narzeka od
                dawna. Poprzedni rok to jednak prawdziwa katastrofa. Zawodowych kontrolerów na
                całą aglomerację została niecała trzydziestka. - To kropla w morzu potrzeb, tym
                bardziej że część z nich pracuje przy biurku. Mamy jeszcze kilkudziesięciu
                zatrudnionych na umowę-zlecenie, tzw. kontrolerów społecznych, ale zawodowcy są
                o wiele bardziej wydajni i lepiej się sprawdzają - podkreśla Alodia Ostroch,
                rzeczniczka KZK GOP.

                Do tej pory związek bezskutecznie szukał kontrolerów przez urzędy pracy.
                Chętnych było jak na lekarstwo. Zdesperowani szefowie KZK GOP o pomoc zwrócili
                się nawet do strażników miejskich, którzy po godzinach mieli łapać gapowiczów.
                Pomysł upadł tak szybko, jak się narodził. - Dużo kontrolerów rekrutowaliśmy
                spośród poborowych, którzy odrabiali w ten sposób służbę wojskową. Teraz, od
                kiedy armia przechodzi na zawodowstwo, to się skończyło. Poza tym to zawód,
                który nie cieszy się dużym prestiżem - przyznaje Ostroch.

                Nieobecność kanarów chwalą sobie za to podróżujący na gapę. Żeby natknąć się na
                kontrolera, trzeba mieć nie lada pecha. - Kilka razy w tygodniu jeżdżę tramwajem
                z Chorzowa do Katowic i kanara nie widziałem od kilku miesięcy. Nie powiem, żeby
                mi ich brakowało - mówi jeden z pasażerów.

                Dotkliwy brak pracowników odczuwają za to w KZK GOP. Kontrolerzy są batem na
                niepłacących za bilety, a mandaty, które wystawiają, to znacząca pozycja w
                budżecie związku. Dlatego KZK wziął się na sposób i chętnych do niepopularnego
                zawodu zaczął szukać przez prace interwencyjne. Spośród 13 śląskich urzędów
                pracy pozytywnie odpowiedziało siedem. Dzięki ich pomocy na dwuletnie umowy
                udało się zatrudnić już dziewięć osób. Początkujący kontroler może liczyć na
                zarobki około 1800 zł brutto.

                - To forma zatrudnienia bezrobotnego, gdzie część pensji pokrywa urząd pracy.
                Mogą z niej skorzystać m.in. osoby bardzo młode albo długo pozostające bez
                pracy. Tak jak w przypadku innych ofert dwukrotna odmowa przyjęcia pracy wiąże
                się z utratą statusu bezrobotnego na trzy miesiące - tłumaczy Iwona
                Gadomska-Dysy z katowickiego urzędu pracy.

                Jednak w przypadku kontrolerów nikt nie stawiał bezrobotnych pod ścianą. Jeśli
                stwierdzili, że się nie nadają, mogli odmówić.

                - To specyficzna praca. Czasem dochodzi do szarpaniny z pasażerami, więc trzeba
                mieć dobre przygotowanie fizyczne. Potrzebna jest też gruba skóra, bo codziennie
                człowiek nasłucha się niewybrednych przekleństw o sobie i swojej rodzinie -
                podkreśla Tomasz Musioł, zawodowy kontroler z 16-letnim stażem.

                23-letni Konrad Górski z Bytomia najpierw był na stażu w sekretariacie w szkole
                podstawowej, później służył w policji. Teraz w ramach prac interwencyjnych
                rozpoczął pracę jako kontroler. - Nie jest łatwo, jak w każdej pracy z ludźmi.
                Wiadomo, że kontrolerów mało kto lubi, ale można się przyzwyczaić - zapewnia Górski.

                - Przez cały czas szukamy też pracowników w normalnych konkursach. Jeśli to nie
                przyniesie rezultatu, znów będziemy się starali skorzystać z programu prac
                interwencyjnych. Widać to przyniosło dobre rezultaty. Potrzebujemy jeszcze około
                20 osób, żeby system był szczelny i żeby można skutecznie wyłapywać gapowiczów -
                ocenia Ostroch.


                • Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:04
                  zamknij ryj złamasie, opisałem tylko fakty a każdy sam ocenia. Tak było i kanar
                  sam sobie wystawił wizytówkę, a Ty gó... masz zamiast mózgu człowieku, mam
                  nadzieję że Ci kiedyś jakieś łby na Lubartowskiej ryja po chodniku przeciągną to
                  się ogarniesz lebiego jeden.
              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:27
                Cały tekst masz niżej w dalszym nieco poście - odp. Tu masz z niego wycinek,
                może Cie zadowoli:
                Jak wyjaśnia Marek Gancarczyk z krakowskiego Miejskiego
                Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, można zatrzymać gapowicza w pojeździe i czekać
                na interwencję służb mundurowych.
                - Kontroler może zablokować drzwi pojazdu, zastawić je ciałem. Wolno mu też
                bronić się przed agresją osoby, która próbuje siłowo przedrzeć się przez taką
                blokadę. Kontrolujący pozostaje człowiekiem i ma prawo do obrony swojej
                nietykalności - tłumaczy Gancarczyk. Możliwość legitymowania pasażerów jest
                częściowo ograniczona. Choć ustawa z 1984 r. daje uprawnienia do sprawdzanie
                tożsamości, kontrolerowi nie wolno szukać w naszych kieszeniach dowodu
                osobistego. Nic na siłę! Kontrolujący może wezwać funkcjonariuszy z orzełkami na
                czapkach (policjantów lub strażników miejskich), którzy wylegitymują pasażera.
                Według danych MPK, spece od kontroli korzystają z pomocy służb ok. 70 razy w
                ciągu miesiąca.
                Co ciekawe, mundurowi nie przekazują personaliów kontrolerom. Dane podlegają
                ochronie. Firma komunikacyjna uzyska je na drodze urzędowej. W tramwaju, w
                autobusie wolno nie mieć dokumentu tożsamości. Jeśli gapowicz ma pieniądze na
                karną opłatę, żaden dowód osobisty nie jest potrzebny. Jeżeli pasażer bez
                dokumentów nie ma też grosza przy duszy, sytuacja komplikuje się. Kontroler ma
                wtedy dwa wyjścia - ustalać tożsamość przy pomocy służb mundurowych
                lub zaufać pasażerowi. Pierwsze rozwiązanie oznacza stratę czasu, bo na patrol
                zwykle trzeba poczekać. Jeśli kontrolujący wybierze zaufanie, spisuje się
                oświadczenie. Pasażer podaje personalia ustnie, potem podpisuje formularz. Da
                się nakłamać w takich
                papierach, ale - jak tłumaczy Katarzyna Cisło z policji - fałszowanie dokumentów
                to już jest przestępstwo.
                Pasażer ma prawo poskarżyć się. Według MPK, miesięcznie wpływa ok. 150 skarg na
                kontrolerów. Zastrzeżenia można zgłaszać w referacie przy ul. Wawrzyńca 14, ale
                szansa na umorzenie kary jest - w świetle statystyk MPK - niewielka. Na ok. 60
                tys. ujawnionych przypadków jazdy na gapę, które firma rejestruje w ciągu roku,
                przypada ok. 200 rozstrzygnięć na korzyść pasażera. Źródło:
                krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/1023496.html.
                • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 16:00
                  słuchaj, wyjaśnienia i interpretacja prawa przez niektórych
                  przewoźników nijak się ma do poniższego wyjaśnienia:
                  Zgodnie z przepisami ustawy przewozowej z dnia 15.11.1984 r., w
                  przypadku, gdy kontroler spotka się z odmową zapłacenia należności
                  za przejazd i nie będzie w stanie ustalić tożsamości gapowicza, może
                  się on zwrócić do funkcjonariusza Policji lub innych organów
                  porządkowych w celem ustalenia tejże tożsamości. Nie oznacza to
                  jednak, iż kontroler ma prawo przetrzymać pasażera do czasu
                  przyjazdu funkcjonariusza organów porządkowych, ponieważ jest to
                  naruszenie art. 41 ust. 1 Konstytucji RP, który zapewnia każdemu
                  obywatelowi nietykalność osobistą i wolność osobistą, których
                  ograniczenie może nastąpić jedynie na zasadach i w trybie określonym
                  w ustawie. Choć niektórzy z przewoźników wprowadzają do regulaminu
                  korzystania z usług komunikacji miejskiej zapis, zgodnie z którym
                  kontroler biletów miałby prawo do zatrzymania gapowicza, taki zapis
                  nie ma mocy prawnej i - w dodatku - jest niekonstytucyjny.
                  Przewoźnicy często powołują się na prawo do dokonania zatrzymania
                  obywatelskiego, jednak jest ono zasadne tylko w przypadku, gdy
                  zachodzi podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, a
                  podróżowanie bez biletu jest jedynie naruszeniem umowy z
                  przewoźnikiem.
                  Dalej wyżej cenisz regulamin swojego pracodawcy (naruszający prawo)
                  niż konstytucję RP i wynikające z niej ustawy. Temat ten jest
                  ogólnie znany i wielokrotnie komentowany i wyjaśniany przez
                  prawników. Jeżeli gapowicz chce opuścić pojazd to ma takie prawo!
                  Nikt nie może pozbawiać wolności! Kontroler nie jest
                  funkcjonariuszem służb państwowych ani porządkowych! W imię
                  egzekucji należności za przejazd nie można pozbawiać wolności
                  pasażera. Niech kontroler szuka policjantów lub inne powołane do
                  tego służby, tyle i tylko tyle. Nie może czynić tego sam w interesie
                  ekonomicznym swojego pracodawcy. Jeżeli, jak oceniasz, takie metody
                  i postępowanie nie gwarantuje tego interesu nie może tego sam
                  dokonywać. Niestety, kontrolerzy często bazują na niewiedzy
                  pasażerów. Często osoby starsze, niedołężne stają się takim łatwym
                  obiektem. Jestem wolontariuszem, często zdarza mi się towarzyszyć w
                  przejeździe osobom niepełnosprawny posiadającym prawo do bezpłatnego
                  przejazdu wraz z opiekunem. Często kontroler wykazuje się totalny
                  brakiem znajomości przepisów w tym temacie, często dokonując
                  kontroli nie omieszka czynić tego w sposób krępujący i poniżający
                  dla tych kontrolowanych które publicznie, lub ich opiekun, muszą się
                  tłumaczyć z niepełnosprawności i udowadniać swoje prawa. By nie
                  wpadać w pesymizm, większość jest ok, zdarza się to coraz rzadziej.
                  Niestety są tacy co w tej pracy dowartościowują się lecząc swoje
                  kompleksy.
                  b.o. :)
                  pzdr.
                  • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 16:37
                    Pokaż mi, kolego obrońco gapowiczów-empi, chociaż jeden wyrok, albo chociaż
                    jeden artykuł w prasie, opisujący jakie to kary otrzymał od sądu jakikolwiek
                    kanar, za prawidłowe, opisane w cytowanych wyżej przedrukach, uniemożliwienie
                    gapowiczowi opuszczenia pojazdu (blokada drzwi pojazdu i zasłonięcie ciałem
                    kanarów wyjścia), przed wylegitymowaniem się lub przed przybycie Policji/Straży
                    Miejskiej. Jeżeli takowy mi pokażesz, to przeleję Ci 1 zł (jedną złotówkę) za
                    każdy taki artykuł lub wyrok sądowy (po sprawdzeniu czy faktycznie takowe były)
                    - na Twoje konto bankowe, w nagrodę.
                    • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 16:47
                      Bez praktyki sądowej nie masz co udowadniać, że kanarowi nic nie wolno, a może
                      tylko wołać ratunku, gdy gapowicz go bije lub wzywać głośno "Policja!", gdy ów
                      gapowicz sobie wychodzi spokojne z tramwaju i ucieka w nieznanym kierunku...
                      Gdyby tak było, jak Tobie i Pani Zosi widzi się interpretacja Konstytucji - to
                      ustawodawca postawiłby w każdym tramwaju i autobusie budkę Policyjną z dyżurnym
                      Policjantem, a nawet dwoma Policjantami w każdym wagonie.. lub Strażnika
                      Miejskiego (po dwóch na wagon), albo publiczne zadania przewozowe, w polskich
                      miastach i gminach - Sejm powierzyłby ustawowo jednostkom Policji lub Straży
                      Miejskiej/Gminnej. Inaczej, każdy może sobie jeździć bezpłatnie, an koszt
                      podatnika miejskiego/gminnego, podobnie w PKP i w PKS, niczym w teoretycznym
                      komuniźmie, bo kanar nie ma już po co chodzić na kontrole, szkoda na niego
                      pensji... Nawet w Chinach, Korei Północnej i na Kubie nie ma takiego dobrobytu,
                      jazda za free zawsze i wszędzie...
                    • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 17:44
                      Żałosny jesteś w swoim uporze :). Podaję Ci wykładnię obowiązującego
                      prawa, komentarze prawników a to do Ciebie nie dociera. Podaj Ty mi
                      choć jeden sądowy przykład, że masz rację :). Pdam Ci za to przykład
                      do czego prowadzi Twoje rozumowanie:
                      Kanar sadysta
                      Podłoże tej sprawy podobne.
                      pzdr.
                      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 18:51
                        Jak dorośniesz, do normalnego rozumienia prawa i konstytucji, to poczekamy
                        jakies 40 lat. Nie podaleś źrodla Twojej interpretacji, ja Ci takowe cytuję. Ty
                        zmyślasz jakies wykladnie. Tak samo możesz wejść do sjklepu, napełnic kieszenie
                        i próbowac wyjść, boe jesteś nietykalny cieleśnie i masz nieograniczona przez
                        sklepową wolność osobistą. Tymczasem ona zamknie Ci drzwi, uwięzi Cie w sklepie,
                        albo wybiegnie za Toba i uwiwśi Ci sie na rękawie i będzie wzywać pomocy. Ją
                        nagrodza, a Ciebie zlodzieja zamkną. I tyle o wolności zlodzieja. czas najwyższy
                        powioedzieć kim jest gapowicz - zwyklym złodziejem. Jak weźmiesz z kiosku gazetę
                        za 1,50 zl i odjdziesz, nazwa Cie zlodziejem, zgodnie z prawem i będziesz
                        ścigany jako złodziej. Podobnie, jak nie zaplacisz za usługe u fryzjetra czy
                        inna i uciekasz - jesteś zlodziejem, wyłudzającym świadczenie bez uregulowania
                        należności. To samo w tramwaju, gapowicz, typowy gapowicz, to zwykły złodziej i
                        tyle. Babcia w sklerozie jak zapomni skasować,. można to lżej traktować, tak jak
                        babcięw sklepie, ktora zapomniala sie i zjadla bułeczke na sali marketu, a przy
                        kasie zapomniała o tym powiedzięć. To tylko zwyczajowa grzecznośc , może ja
                        uchronicoid nazwania zlodziejm, chociaż tak to wygląda. Ale gnojek, obżerający
                        sie w markecie i wypijhający ukrycie sok czy piwo, to juz czysty przypadek
                        zlodzieja, taki sam , jhajk cwaniaczka, jeżdżącego notorycznie bez biletu. Inne
                        rozumienie problemu, zaprzecza organizacji zycia społecznego i społecznego
                        przeznaczenia prawa (szkodliwości spo0lecznej czynu). Nie chce mi sie juz
                        poprtawiac literówek, bo szkoda czasu na Ciebie, wyrośnikj chłopcze do zycia w
                        spoleczeństwie dorosłych.
                        • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 19:26

                          Prawo Przewozowe

                          Art. 33a.
                          4. Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona ma prawo:
                          1) w razie odmowy zapłacenia należności - żądać okazania
                          dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego,
                          2) w razie odmowy zapłacenia należności i niemożności ustalenia
                          tożsamości podróżnego - zwrócić się do funkcjonariusza Policji i
                          innych organów porządkowych, które mają, zgodnie z przepisami prawa,
                          uprawnienia do ustalania tożsamości osób, o podjęcie czynności
                          zmierzających do ustalenia tożsamości podróżnego,
                          Konstytucja RP

                          Art. 41

                          Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą.
                          Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na
                          zasadach i w trybie określonych w ustawie
                          .

                          Każdy pozbawiony wolności nie na podstawie wyroku sądowego ma prawo
                          odwołania się do sądu w celu niezwłocznego ustalenia legalności tego
                          pozbawienia. O pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie
                          rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności.

                          Każdy zatrzymany powinien być niezwłocznie i w sposób zrozumiały dla
                          niego poinformowany o przyczynach zatrzymania. Powinien on być w
                          ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przekazany do dyspozycji sądu.
                          Zatrzymanego należy zwolnić, jeżeli w ciągu 24 godzin od przekazania
                          do dyspozycji sądu nie zostanie mu doręczone postanowienie sądu o
                          tymczasowym aresztowaniu wraz z przedstawionymi zarzutami.

                          Każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób
                          humanitarny.
                          Każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania.


                          Wszelkie regulaminy i zarządzenia wewnętrzna firm przewozowych nie
                          mogą tego zmienić o czym minn.
                          tu pisze.
                          pzdr.
                          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 04:27
                            Ale bzdur się naczytałeś w serwisach typu "nagape"
                            Tu masz opis sprawy i wyrok,
                            opole.gazeta.pl/opole/1,35086,2867928.html
                            za pobicie kontrolerki, która dzielnie blokowała ucieczkę gapowiczowi. To nie ją
                            Sąd skazał, za rzekome (wg Ciebie) pozbawienie wolności łobuza-gapowicza i
                            łamanie konstytucji, a właśnie łobuzerskiego gapowicza, za walkę z panią
                            kontrolerką. Czy nadal sądzisz, że prawa gapowicza są chronione, a kontrolera nie?
                            • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:18
                              Idź frajerze się schowaj bo Cię ktoś dojedzie szybko, łachu
                              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:52
                                To znowu Ty chuliganie, w krótkich spodenkach, wyzywający bezmyślnie wszystkich
                                kontrolerów od esesmanów (na początku tegoż forum)?
                                • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.10, 08:10
                                  to znowu ty, janie, puszczający kupę w majty przy każdym nowym poście? :D
                        • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 19:33
                          p.s.
                          Nie chce mi sie juz
                          > poprtawiac literówek, bo szkoda czasu na Ciebie, wyrośnikj
                          chłopcze do zycia w
                          > spoleczeństwie dorosłych.
                          Twoja wiedza w temacie mojego wieku jest taka jak o prawie.
                          Zapewniam Cię, wczoraj obchodziłem hucznie i gwarnie Dzień Dziadka!.
                          Starzy ( stażem i nie tylko) forumowicze potwierdzą to :)
                          pzdr.
                          • Gość: Kanar do empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 05:41
                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5556123,Pasazerka_na_gape_pogryzla_kontrolera.html
                            Pasażerka na gapę pogryzła kontrolera
                            alx, PAP
                            2008-08-05, ostatnia aktualizacja 2008-08-05 12:48
                            Nawet dwa lata więzienia grożą 26-letniej mieszkance Poznania za pogryzienie
                            kontrolera w tramwaju. Kobieta podróżowała bez biletu. Jak poinformowała Anna
                            Furmanowska z biura prasowego poznańskiej policji, do zdarzenia doszło w
                            poniedziałek w jednym z tramwajów.
                            Do wagonu wsiadła trójka kontrolerów. Kiedy jeden z nich zapytał o bilet jadącą
                            z małym dzieckiem 26-latkę, ta zaczęła gorączkowo szukać go w torebce twierdząc,
                            że z pewnością ma odbity bilet - powiedziała Furmanowska.

                            Kiedy poszukiwania nie przyniosły rezultatu, kontroler chciał wypisać pasażerce
                            mandat. Ta nie chciała podać swoich danych osobowych i próbowała wysiąść z
                            pojazdu. Kiedy drogę zagrodził jej drugi z kontrolerów, kobieta uderzyła go w
                            głowę i silnie ugryzła w ramię.
                            Agresywna pasażerka została przewieziona na komisariat gdzie ją przesłuchano. Za
                            atak na kontrolera grożą jej dwa lata więzienia. Sprawę bada prokuratura. Jak
                            twierdzi policja, rana kąsana kontrolera nie jest groźna.
                            Kara za przejazd bez ważnego biletu poznańskimi środkami komunikacji wynosi 200
                            złotych
                            • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 08:21
                              nie ośmieszaj się, dyskutujemy o łamaniu prawa przy dokonywaniu
                              przez kontrolerów na podstawie niezgodnych z prawem regulaminów
                              przedsiębiorstw przewozowych, czego Ty nie chcesz przyjąć. Czy
                              nadal wcześnie utrzymujesz, że fakt pozbawienia wolności w autobusie
                              przez kontrolera jest zgodny z Ustawą Urzewozową i nie narusza art.
                              41 Konstytucji?
                              Moich wypowiedzi nie sprowadzaj do obrony gapowiczów. To nie jest w
                              moim zamiarze. Zwracam jesynie uwagę na poszanownie prawa i
                              Konstytucji opierając się na opiniach innych prawników, oto przykład:
                              Kontroler nie ma żadnych uprawnień w takim zakresie. Nie może
                              ograniczać Twojej wolności, ani zatrzymywać Cię. Jazda bez biletu (o
                              ile to nie jest szalbierstwo o którym mowa w k.w.) nie stanowi czynu
                              bezprawnego.
                              Każde takie przekroczenie uprawnień powinno być podawane organom
                              ścigania.
                              Powinieneś po prostu wyjść, a kanar nie ma prawa Cię zatrzymać,
                              uderzyć, czy obezwładnić. Jedyne co może to wezwać Policję.
                              Ewentualne próby interwencji kanara w takiej sytuacji należy
                              traktować jako bezpośredni zamach na dobro chronione prawem i
                              odpierać w drodze obrony koniecznej.
                              Źródło
                              pzdr.
                              • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 08:33
                                p.s.
                                Zgodnie z powszechnie przyjmowanym stanowiskiem, kontrolerowi
                                biletów nie przysługuje uprawnienie do zatrzymania pasażera w środku
                                komunikacji miejskiej.
                                Potwierdza to orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w
                                Warszawie, który w wyroku z dnia 19 stycznia 2005 r., sygn. akt OSK
                                790/04, stwierdza, iż: „postanowienie regulaminu przewozu osób i
                                bagażu upoważniające kontrolera do udaremnienia próby opuszczenia
                                pojazdu pasażerowi, który to kontroler nie jest ani funkcjonariuszem
                                Policji, ani innym organem porządkowym, mającym ustawowe prawo do
                                zatrzymania podróżnego, narusza art. 41 ust. 1 Konstytucji
                                Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 33a ustawy z dnia 15 listopada
                                1984 r. Prawo przewozowe /Dz.U. 2000 nr 50 poz. 601 ze zm./˝.

                                W tym samym tonie wypowiada się podsekretarz stanu w Ministerstwie
                                Infrastruktury – z upoważnienia prezesa Rady Ministrów w odpowiedzi
                                na interpelację nr 6495 w sprawie uprawnień kontrolerów biletów
                                komunikacji lokalnej: „kontroler nie ma uprawnień do podejmowania
                                innych działań mających na celu ustalenie tożsamości podróżnego, w
                                szczególności nie może uniemożliwić pasażerowi opuszczenia pojazdu”.

                                Przywołane dwie podstawy interpretujące ustawę Prawo przewozowe
                                powinny stanowić wystarczającą przesłankę do odmówienia kontrolerowi
                                pozostania w pojeździe do czasu zakończenia wypisywania mandatu.

                                Źródło
                                pzdr.
                                • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 14:48
                                  Empi, znawco swobód konstytucyjnych gapowicza. Ponieważ było takie Orzeczenie
                                  NSA, to nie ma takowych zapisów w regulaminach mpk, precyzujących jak,
                                  technicznie biorąc, kontroler ma zatrzymać gapowicza w pojeździe, a uchwalanych
                                  przez Rady Miasta lub Gminy. Ale praktyka chwytania gapowicza, w pułapkę
                                  kontrolerską, w pojeździe pozostała bez zmiany, nadal polscy sędziowie, w sądach
                                  rejonowych (bo Grodzkie już likwidują) i policjanci inaczej widać interpretują
                                  Konstytucję dla gapowicza i złodzieja, niż Ty, skoro to gapowicza oskarżają, o
                                  łamanie prawa gdy szarpią, gryza lub biją kontrolera, blokującego im ucieczkę z
                                  pojazdu. To gapowicza zamykają w areszcie, gdy narusza nietykalność osobistą
                                  kontrolera, odważnie blokującego ucieczkę gapowicza z pojazdu. Nikt z polskich
                                  prokuratorów lub Policjantów, jak dotąd i po owym Orzeczeniu NSA i po owym
                                  wypowiedzeniu się tego pana z Min. Infrastruktury, jakoś nie oskarżył żadnego
                                  polskiego kontrolera biletów, o łamanie Konstytucji gdy blokuje ucieczkę
                                  gapowiczowi, a żaden sędzia, także po 2005 r., jakoś nie skazał jeszcze, na
                                  jakąkolwiek karę, żadnego polskiego kontrolera biletów za taki czyn - blokowanie
                                  ucieczki gapowicza z pojazdu, do czasu jego wylegitymowania lub przybycia
                                  Policji/Straży Miejskiej - czyli za czyn kontrolera, godny pochwały i nagrody,
                                  jako społecznie pożyteczny i zgodny z Konstytucją. Nie pozostaje Ci nic innego,
                                  aby osobiście -jako empi - udowodnić polskim Policjantom i Kanarom, a potem
                                  sędziemu, jak mocno łamią Konstytucję, Twoje prawa konstytucyjne, jako gapowicza
                                  - przecież nietykalnego cieleśnie i mającego nieograniczoną wolność osobistą.
                                  Pewnie pójdziesz z tym także do Strassburga, przeciwko Państwu Polskiemu.
                                  Namawiam, walcz o o Konstytucję gapowicza. Przejedź się kilka razy, do skutku,
                                  na gapę, aż wpadną znienawidzone Kanary - i trzymając w reku jakieś piękne
                                  wydanie Konstytucji, wręcz im po egz. wypisu z tej Konstytucji, wyrecytuj im też
                                  głośno i wyraźnie - to, co tu wypisujesz, wezwij pasażerów do obrony Konstytucji
                                  i Twojej nietykalności osobistej przed Kanarami, a następnie swobodnym krokiem
                                  oddal się z pojazdu, a gdy Ci te uparciuchy, Kanary, zastawią drogę ucieczki, to
                                  pomyśl dwa razy, jak ich usunąć z Twojej ścieżki do wolności osobistej... Na
                                  wszelki wypadek zabierz ze sobą szczoteczkę do zębów i zapasowe skarpetki,
                                  tudzież slipy, bo tego w areszcie nie dają na zmianę, nawet dziadkom, takim jak
                                  Ty - obrońcom Konstytucji gapowicza.... Życzę Ci przyjemnej jazdy na gapę i walk
                                  o nietykalność osobistą polskiego gapowicza w 2010 r.
                                  • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 15:09
                                    Zdaję sobie sprawę z Twojego rozgoryczenia przy wykonywaniu tej
                                    pracy. Pogląd mój jest taki, że nie wiem ile by ci dodali uprawnień
                                    represyjnych nic to nie pomoże dopóki świadomość, kultura
                                    społeczeństwa będzie taka jaka jest. Dlatego chciałbym byś wykonywał
                                    swoje obowiązki w zgodzie z prawem, by Policja i Sądy czyniły to
                                    samo. Na to trzeba pokoleń a nie spirali represji. Czesto piszę tu
                                    na forum o np. miejscach parkingowych dla niepełnosprawnych, o
                                    cwaniakach nadużywających uprawnień niepełnosprawnego lub
                                    lekceważących oznakowanie. Doszedłem do wniosku, że żadne nawet
                                    najostrzejsze przepisy nie wyplenią chamstwa i znieczulicy wśród
                                    obywateli. W innej kulturze, w innym społeczeństwie obywatel
                                    naruszający taki przepis byłby ogólnie napiętnowany, wprost na
                                    ulicy, podczas parkowania samochodu. Niepotrzebnie odnosisz
                                    wrażenie, że dyskutując z Tobą o przestrzeganiu prawa bronię
                                    gapowiczów. Uważam, że osoba jadąc na gapę okrada mnie, moich
                                    bliskich, znajomych. Dlaczego płacąc za przejazd mam odnosić
                                    wrażenie, że jestem frajerem a nie uczciwym człowiekiem?. Jeszcze
                                    duża część naszego społeczeństwa uważa takie uczciwe postępowanie za
                                    frajerstwo. Niemogę wiele zmienić, wobec tego sam staram się zawsze
                                    być uczciwy w takich sprawch, w porządku wobec prawa. Dlatego też
                                    podjąłem dyskusję z Tobą chcąc pokazać Ci, że w tym zapętlonym
                                    problemie jedynym, słusznym rozwiązaniem jest mozolne dochodzenie
                                    przez społeczeństwo do przestrzegania podstawowych norm prawnych i
                                    moralnych. Przez wszystkich.
                                    pzdr.
                                    • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:09
                                      Uff, teraz prawisz jak należy, ale to nie moja wina,że znaczna część
                                      dyskutantów, wypowiadających się tu pozytywnie, o bohaterskich, polskich
                                      gapowiczach, a kontrolerów mają za podludzi, na tym forum i nie tylko tu - to
                                      ludzie zepsuci, tacy, jak ten zdemoralizowany Pała, nazywający każdego
                                      kontrolera esesmanem, a uczciwych ludzi ma za ciężkich frajerów. Jeszcze znaczna
                                      część polskiego społeczeństwa to ludzie z gruntu zepsuci, to pokłosie wielu lat
                                      socjalistycznego okupowania przez ZSRR wynikającego stąd buntu przeciwko każdej
                                      władzy i każdemu prawu, nawet w wolnej już Polsce. Mina jeszcze pokolenia, aby
                                      przeciętny Polak, był tak rozkochany w uczciwości, pracy rzetelnej, porządku i
                                      prawie, jak przeciętny Holender, nie mówiąc o Niemcu.
                              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:59
                                Ani opisane, w prezentowanych na tym forum przeze mnie 3 publikacjach o
                                interwencji Policji wobec gapowicza szarpiącego się z kontrolerem, ani
                                przedstawiony wyrok sądu na gapowicza szarpiącego się z kontrolerką, nie są w
                                stanie trafić do Twojego zacietrzewienia. Naucz zatem Policjantów i sędziów w
                                Polsce, aby chociaż raz ukarali lub chociaż raz napiętnowali lub skrytykowali,
                                jako niezgodne z prawem i konstytucją, interwencję kontrolerów, polegająca za
                                zamknięciu drzwi tramwaju/autobusu i aby już nie blokowali swoimi ciałami
                                ucieczki złodzieja-gapowicza z pojazdu. Załóż stowarzyszenie obrońców
                                Konstytucji dla uciekającego gapowicza.
                                • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 14:42
                                  Dyskutujemy o sposobie i podstawach prawnych dokonywania kontroli
                                  przez kontrolerów w komunikacji miejskiej a nie o tym, że w Ameryce
                                  biją Murzynów. :) Nie bądź śmieszny przypisując sobie prawo do
                                  interpretacji Konstytucji RP. Chcąc od innych wymagać przestrzegania
                                  prawa sam powinieneś je w 100% przestrzegać.
                                  > ucieczki złodzieja-gapowicza z pojazdu
                                  Dlatego w takim wypadku powiadamiasz Policję, ponieważ jesteś tylko
                                  kontrolerem a nie funkcjonariuszem i dla Ciebie ten ktoś formalnie
                                  jest podróżnikiem bez biletu i jedynie naruszył umowę z
                                  przewoźnikiem. Podobnie rzecz się ma w relacjach ochroniarzy z
                                  klientami w sklepach.
                                  Nie masz żadnych uprawnień by kogoś osądzać i sam wymierzać
                                  sprawiedliwość. Jesteś nadgorliwy w wykonywaniu swoich czynności,
                                  bowiem wnioskuję, że głosząc takie sam je stosujesz. Nadgorliwość w
                                  interpretacji prawa jest działaniem przeciw podstawom demokratycznym
                                  państwa.
                                  pzdr.
                          • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:10
                            Nie kłóć się z takim zerem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później
                            pokona doświadczeniem
                        • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:34
                          lol, Kanar, jesteś taką knagą krzywą że nie chce mi sie na ciebie klawiatury
                          zuzywac. gon sie lebiego
                      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 04:21
                        Proszę bardzo, masz taki wyrok:
                        Pierwszy wyrok za pobicie kontrolerki MZK
                        Agnieszka Jukowska
                        2005-08-12, ostatnia aktualizacja 2005-08-12 00:00
                        Zakaz nadużywania alkoholu i narkotyków, kara pieniężna i co najmniej przyzwoite
                        prowadzenie się przez kolejnych pięć lat - to kara, jaką sąd nałożył na pasażera
                        autobusu MZK za pobicie kontrolerki
                        • Mówi Dariusz Sitko, prezes MZK w Opolu (12-08-05, 21:27)
                        9 sierpnia 2004 roku Małgorzata Ż. kontrolowała bilety w autobusie linii 5.
                        Kiedy poprosiła o bilet Stanisława P., ten odmówił. Nie chciał także okazać
                        dowodu osobistego potrzebnego do wypisania mandatu. Kiedy chciał uciec
                        niepostrzeżenie na najbliższym przystanku, Małgorzata Ż. zastąpiła mu drogę.
                        Wtedy mężczyzna zaczął ją szarpać i bić, wykręcił jej też rękę w nadgarstku.
                        Napastnika obezwładniono i wezwano policję. Po przebadaniu okazało się, że
                        Stanisław P. jest pod wpływem alkoholu, a później, że jest także uzależniony od
                        narkotyków.
                        Na czwartkowej rozprawie mężczyzna wyraził skruchę i chęć dobrowolnego poddania
                        się karze. Był już w przeszłości karany za kradzieże. Sąd skazał go na dwa lata
                        więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz wpłacenie 1,5 tys. zł na Centrum Zdrowa
                        Dziecka. Ma także informować sąd o przebiegu pięcioletniego okresu próby.
                        Prócz tego nałożono na niego nakaz powstrzymywania się od picia alkoholu i
                        spożywania narkotyków. - Jeśli w dość długim okresie próby skazany zakłóci w
                        jakiś sposób porządek publiczny, dopuści się podobnego przestępstwa i co ważne,
                        będzie nadużywał alkoholu i narkotyków, automatycznie sąd odwiesi karę i
                        mężczyzna trafi do więzienia na dwa lata - mówi szef Prokuratury Rejonowej Jerzy
                        Duplaga-Wolski. - Prawo ma nie tylko karać, ale przede wszystkim wychowywać.
                        • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:11
                          ojej, rzeczywiście, kupę w majty musiałeś Kanar zrobić jak to czytałeś.
                      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 04:28
                        opole.gazeta.pl/opole/1,35086,2867928.html - wyrok na gapowicza
                      • Gość: Kanar dla empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 05:30
                        Masz tu uparty obrońco nietykalności gapowicza, wzór z 2007 r. - jak postępuje
                        Policja z (uciekającym od kanarów)łobuzem, chuliganem- gapowiczem :
                        www.kmp.szczecin.pl/archiwum/Years/2007/2007_06.htm
                        2007-06-08 Piątek
                        Uszkodzenie mienia.
                        Policjanci z pogotowia 997 zatrzymali 30-letniego Jana B , który w trakcie
                        awantury wywołanej w tramwaju , uszkodził zegarek pracownikowi ZDT i M.
                        Do zdarzenia doszło w dniu 07.06.2007r około godz. 07:30 policja otrzymała
                        zgłoszenie, że na ul. Budziszyńskiej w Szczecinie doszło do awantury. Po
                        przybyciu na miejsce policjanci zastali pracowników ZDT i M, którzy w tramwaju
                        linii nr 3 szarpali się z awanturującym pasażerem. W trakcie wykonywania
                        czynności służbowych przez kontrolerów mężczyzna chciał opuścić tramwaj bez
                        okazania biletu. W momencie, gdy kontrolerzy chcieli go zatrzymać , świadomie
                        odepchnął jednego z nich. Wówczas kontroler stracił równowagę i uderzył ręką w
                        poręcz, uszkadzając zegarek. Agresywnego Jana B. ( lat 30 ) przewieziono do Izby
                        Wytrzeźwień, gdzie poddano go badaniu na trzeźwość. Miał prawie dwa promile
                        alkoholu we krwi. Postępowanie prowadzi Komisariat Policji Szczecin Śródmieście.
                        Uszkodzenie mienia zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                        • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:06
                          no musiałeś się zesr... siedząc 24h/dobę i dodając tyle mądrych postów :D
                          • Gość: Kanar do Pały Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:41
                            Dobrze chociaż, że zauważyłeś mądrość tych postów.
                            Dopóki mamusia i tatuś plus dziadkowie i krewni nie będą 99,99% populacji
                            maluchów - wkładać w Polsce do główki, zasady cywilizacyjne państwa
                            praworządnego, chociażby tak jak w Niemczech czy innych, "starych" krajach
                            UE,aby nie kradł, a więc: nie kradnij, nie bluźnij, nie oszukuj, nie czyń
                            drugiemu to co Tobie niemiłe, nie buduj życia na cwaniactwie, oszustwie,
                            kłamstwie, lenistwie, nieróbstwie, naciąganiu i krzywdzeniu innych. A jak już
                            pójdziesz do szkoły - to nie ściągaj, tylko uczciwie pracuj na swoją
                            wykształcenie, wiedzę i ocenę, nie wykorzystuj nieuczciwie pracy innych. To
                            takie proste, ale najpierw rodzice i dziadkowie (przynajmniej 90% populacji)
                            -muszą to mieć we krwi, w tym biednym państwie, aby wdrożyć w takie wychowanie
                            swoje potomstwo. Wtedy nie często trafi się taki matołek i chuligan, jak ten tu
                            Pała, nie będzie w polskim forum gazetowym taki kretyn i nieuk wypisywać takich
                            bzdetów, jak Ty Pało! Pewnie tatuś Twój bił Cie po pijaku po główce i stąd masz
                            taki niedorozwój umysłowy i skrzywione spojrzenie na świat dorosłych,normalnych,
                            uczciwych ludzi.
                            • Gość: Kanar_Pała [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.10, 08:12
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:41
        Warto aby pani Zosia poczytała sobie o obronie koniecznej, którą jest także
        zatrzymanie złodzieja, przestępcy i/lub gapowicza na miejscu wykroczenia,
        złamania prawa. Nikt nie musi ustępować przed przestępcą i łamaniem prawa, a
        wręcz powinien zapobiegać takim uczynkom, stawiając odpór bezprawiu i łamaniu
        prawa. Dobro wyższego rzędu jest lepiej chronione przez prawo, niż dobro
        niższego rzędu, to tak ogólnie, na zrozumienie zasad prawnych w cywilizowanym
        państwie przez Panią Zosię, usiłująca uczyć prawa -zawodowych prawników z MPK.
        • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 14:45
          >podróżowanie bez biletu jest jedynie naruszeniem umowy z
          >przewoźnikiem
          Tak mówi prawo, więc nie czyń ze zwykłego gapowicza przestępcy.
          Wykazujesz zero kwalifikacji formalnych i moralnych do bycia
          kanarem!.
          pzdr.
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:03
            Poszukam coś bliższego, aby cIe zadowolić, znawco prawa i obrońco gapowicza. Na
            razie poczytaj sobie, jak gapowicze rżną w tyłek uczciwych, którzy za nich
            płacą, a Ty takich usiłujesz jeszcze bronić, wstydź się, cywilizowany człowieku,
            pewnie i katoliku (w 98%).
            • Gość: Kanar do obrońcy g Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:03
              Pasażer Warszawskiej Kolei Dojazdowej, który zostanie złapany na jeździe na gapę
              i będzie zwlekał z zapłatą kary, może trafić do Krajowego Rejestru Długów. Jak
              poinformował dziś Krajowy Rejestr Długów, przewoźnik podpisał z nim umowę,
              dzięki której będzie mógł dopisać do rejestru swoich dłużników, a także
              sprawdzać kontrahentów. Według danych z 30 listopada 2009 r., Warszawska Kolej
              Dojazdowa miała ponad 21 tys. dłużników. Są to zarówno gapowicze, którzy
              skorzystali z jej usług, ale nie zapłacili za bilet, jak i kontrahenci
              przewoźnika, czyli np. dzierżawcy terenów i pomieszczeń, którzy nie wywiązują
              się z umów.
              Przewoźnik liczy, że współpraca z Krajowym Rejestrem Długów dodatkowo
              zmobilizuje wszystkich dłużników do szybszego uiszczania należności oraz
              odstraszy pasażerów od podróży bez biletu. Dopisani do rejestru gapowicze nie
              będą mogli wziąć kredytu, zrobić zakupów na raty, kupić telefonu komórkowego w
              abonamencie. To, czy dłużnik przewoźnika będzie dopisany do rejestru zależy od
              tego, ile jest mu winny i jak długo zalega z wpłatą. Jak podał KRD, według
              Kompleksowego Reportu o Długach Polaków wartość niezapłaconych mandatów za jazdę
              bez biletu w całej Polsce wynosi 135,9 mln zł. Statystyczny gapowicz to 26-35
              letni mężczyzna, który zalega przewoźnikom około 789 zł. Rekordzista mieszka na
              Podlasiu i ma prawie 30 tys. zł długu wobec firmy przewozowej. W minionym
              kwartale wartość średniego długu gapowicza notowanego w Krajowym Rejestrze
              Długów zmniejszyła się o niemal 40 zł.
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:10
            To dla pana empi i dla Pana Herb:
            wystarczy pogoglować, nawet bez zaglądania do kodeksów:
            Pasażer bez biletu nie jest zbrodniarzem, terrorystą, zdradzieckim wrogiem
            transportu publicznego. Ma prawa i godność.
            Rocznie w krakowskim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym rejestruje się
            ok. 60 tys. przypadków jazdy na gapę. Podróż bez biletu kosztuje stówę. Jeśli
            gapowicz nie będzie zwlekał z płaceniem, ma prawo do zniżki. Opłata podwyższona
            zostanie zredukowana o 30 procent, gdy pasażer ureguluje ją w ciągu siedmiu dni.
            Jeśli gapowicz nie płaci w ogóle, wysyła mu się tzw. przypomnienie. Potem do
            pasażera trafia tzw. upomnienie, a dwa miesiące później dane gapowicza
            przekazywane są do Krajowego Rejestru Długów. Wpis w KRD może utrudnić
            zaciąganie pożyczek i korzystanie z różnych usług. Dług w MPK może też sprawić,
            że gapowicz będzie miał do czynienia z pracownikiem firmy windykacyjnej lub
            komornikiem.
            Kontroler nie jest policjantem. Nie ma prawa skuć pasażera kajdankami,
            przytrzymać za klapy marynarki. Jednak nie jest bezsilny, gdy ktoś nie chce
            poddać się kontroli. Jak wyjaśnia Marek Gancarczyk z krakowskiego Miejskiego
            Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, można zatrzymać gapowicza w pojeździe i czekać
            na interwencję służb mundurowych.
            - Kontroler może zablokować drzwi pojazdu, zastawić je ciałem. Wolno mu też
            bronić się przed agresją osoby, która próbuje siłowo przedrzeć się przez taką
            blokadę. Kontrolujący pozostaje człowiekiem i ma prawo do obrony swojej
            nietykalności - tłumaczy Gancarczyk. Możliwość legitymowania pasażerów jest
            częściowo ograniczona. Choć ustawa z 1984 r. daje uprawnienia do sprawdzanie
            tożsamości, kontrolerowi nie wolno szukać w naszych kieszeniach dowodu
            osobistego. Nic na siłę! Kontrolujący może wezwać funkcjonariuszy z orzełkami na
            czapkach (policjantów lub strażników miejskich), którzy wylegitymują pasażera.
            Według danych MPK, spece od kontroli korzystają z pomocy służb ok. 70 razy w
            ciągu miesiąca.
            Co ciekawe, mundurowi nie przekazują personaliów kontrolerom. Dane podlegają
            ochronie. Firma komunikacyjna uzyska je na drodze urzędowej.
            W tramwaju, w autobusie wolno nie mieć dokumentu tożsamości. Jeśli gapowicz ma
            pieniądze na karną opłatę, żaden dowód osobisty nie jest potrzebny. Jeżeli
            pasażer bez dokumentów nie ma też grosza przy duszy, sytuacja komplikuje się.
            Kontroler ma wtedy dwa wyjścia - ustalać tożsamość przy pomocy służb mundurowych
            lub zaufać pasażerowi.
            Pierwsze rozwiązanie oznacza stratę czasu, bo na patrol zwykle trzeba poczekać.
            Jeśli kontrolujący wybierze zaufanie, spisuje się oświadczenie. Pasażer podaje
            personalia ustnie, potem podpisuje formularz. Da się nakłamać w takich
            papierach, ale - jak tłumaczy Katarzyna Cisło z policji - fałszowanie dokumentów
            to już jest przestępstwo.
            Pasażer ma prawo poskarżyć się. Według MPK, miesięcznie wpływa ok. 150 skarg na
            kontrolerów. Zastrzeżenia można zgłaszać w referacie przy ul. Wawrzyńca 14, ale
            szansa na umorzenie kary jest - w świetle statystyk MPK - niewielka. Na ok. 60
            tys. ujawnionych przypadków jazdy na gapę, które firma rejestruje w ciągu roku,
            przypada ok. 200 rozstrzygnięć na korzyść pasażera. Źródło:
            krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/1023496.html.
            • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 15:15
              >Pasażer bez biletu nie jest zbrodniarzem, terrorystą,
              zdradzieckim >wrogiem transportu publicznego. Ma prawa i godność.

              Cieszę się, że doszedłes do tego :) Przecież na temat czy trzeba
              kupować bilet lub nie nie dyskutowaliśmy. Obowiązek obywatelski
              uiszczania stosownej opłaty za przejazd w demokratycznym i wolnym
              kraju powinien być oczywisty.
              pzdr.
              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:43
                To jest przede wszystkim obowiązek wynikający z zawartej umowy przewozu, a
                oprócz tego obywatelski, bo naciągasz innych na swoje koszta. Tak czy inaczej,
                jak poczytasz kilka postów powyżej i poniżej, w których zacytowałem przedruki o
                MPK w różnych wydaniach - dowiedziałeś się - co i na jakiej podstawie - może
                robić kanar w pojeździe, gdy gapowicz chce nawiać, bez okazania dowodu
                tożsamości i kanar może to robić to w majestacie prawa! Wystarczy, czy popierasz
                zdanie niejakiego Herb -ze może sobie gapowicz wykopać kontrolera z tramwaju i
                wyjść bezkarnie, na mocy Jego Konstytucji i Pani Zosi, bez okazania biletu lub
                dowodu tożsamości, jeżeli nie ma biletu.
              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:52
                Kolego empi, dlaczego dalej rżniesz przygłupa-czytając tekst jak dla gapowicza
                :Cytujesz w odpowiedzi tylko to, co Tobie wygodne-do obrony godności gapowicza,
                a nie to co jest sednem dyskusji - czyli - co wolno czynić Kanarowi w świetle
                prawa wobec gapowicza!:
                ak wyjaśnia Marek Gancarczyk z krakowskiego Miejskiego
                Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, można zatrzymać gapowicza w pojeździe i czekać
                na interwencję służb mundurowych.
                - Kontroler może zablokować drzwi pojazdu, zastawić je ciałem. Wolno mu też
                bronić się przed agresją osoby, która próbuje siłowo przedrzeć się przez taką
                blokadę. Kontrolujący pozostaje człowiekiem i ma prawo do obrony swojej
                nietykalności - tłumaczy Gancarczyk. Możliwość legitymowania pasażerów jest
                częściowo ograniczona. Choć ustawa z 1984 r. daje uprawnienia do sprawdzanie
                tożsamości, kontrolerowi nie wolno szukać w naszych kieszeniach dowodu
                osobistego. Nic na siłę! Kontrolujący może wezwać funkcjonariuszy z orzełkami na
                czapkach (policjantów lub strażników miejskich), którzy wylegitymują pasażera.
                Według danych MPK, spece od kontroli korzystają z pomocy służb ok. 70 razy w
                ciągu miesiąca.
                • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:55
                  Empi, jeżeli do tego miejsca już wreszcie doczytałeś i nic dalej nie pojmujesz -
                  co wolno czynić kanarom z gapowiczem w pojeździe, to szkoda kredy było na Twoją
                  edukację. Żegnaj, obrońco gapowiczów.
                  • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 05:55
                    Ty, Kanar, chyba kupe w majty puściłeś tak się spinałeś dodając tyle postów.
                    Śmierdzi Ci teraz przed kompem xD
        • Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:13
          "zawodowych prawników z MPK"
          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          TY CIOTO :D
          • Gość: Kanar do Pały Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:22
            Jeżeli nieuku nie wiesz, to Ci wyjaśnię. Radca prawny lub adwokat, wykonujący
            swój zawód na podstawie umowy pracy, zlecenia lub usługi prawniczej z kancelarii
            Radców Prawnych lub Kancelarii Adwokackiej, zawartej z MPK, jest zawodowym
            prawnikiem, a tytuł Radca Prawny i Adwokat - podlegają ochronie prawa. Ponadto
            magistrat (jeżeli wiesz co to słowo oznacza, ma też swoją obsługę prawną,
            opiniująca każdy projekt uchwały i załączniki, w tym Regulamin dla spółki
            komunalnej -MPK. Gdyby Uchwala Rady Miasta/Gminy naruszała jakiekolwiek prawo,
            to wojewoda, i nie tylko on, ma obowiązek i prawa - ingerować w proces
            legislacji danego samorządu. Uchwały nielegalne mogą być także zaskarżane przez
            samych Radnych i zwykłych obywateli. Stąd prawo samorządowe, jest często lepsze
            niż to sejmowe.
            • Gość: Kanar_Pała [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.10, 08:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wiszmi Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 20.01.10, 22:40
      Moja córka przez trzy lata jeździła miejskimi autobusami do szkoły
      miała miesięczne bilety. W związku z przerwą świąteczną nie
      wykupiliśmy miesięcznego ale kupowała bilety w kiosku. Nigdy -
      podkreślam nigdy nie jechała na gapę (taka już jest). W pechowym
      dniu również skasowała bilet ale w panice lub pośpiechu nie mogła go
      znaleźć. I klops dziecku kanar wypisał mandat. Córka przyszła do
      domu roztrzęsiona i bardzo zdenerowana - płakała. W domu na
      spokojnie znalazła bilet. Zadzwoniłem do ZKM i zadałem jedno
      pytanie. Dlaczego kierowca po pijaku dostaje jeszcze szansę a
      dziecko nie. Poczynając od nowego roku córka jeździ do szkoły dalej
      autobusami ale komunikacji prywatnej. Pozdrawiam ZKM.
      • Gość: Herb. Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lublinie.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 08:27
        pijany kierowca to jeszcze nic! kilka lat temu jeden z tych kanarów został
        zwolniony po mojej skardze, wyglądało to pokrótce tak że pokazałem mu umyślnie
        nieważną od kilku dni przejazdówkę a on spojrzał, powiedzał "dziękuję" i poszedł
        dalej to zacząłem się śmiać że nawet biletu sprawdzić porządnie nie potrafi
        chociaż to jego robota, oczywiście od razu skrzętnie mi wszystko sprawdził drugi
        raz, ważną przejazdówkę, legitymację studencką.. no wszystko po prostu ;) ale
        okazało się że wjechałem mu na abmbit bo z kolegą wysiedli za mną, poczekali aż
        skręcę za róg i zaczęli mnie szarpać niszcząc mi kurtkę ("ty gnoju
        jeden...etc":P) - w tym samym dniu złożyłem skargę podając ich numery i opisując
        zdarzenie - jednego wyrzucili na zbity ryj a teraz jest znowu przyjęty jako
        kontroler ZTM, jeździ w żółtej kamizeleczce a w autobusie szepnął mi do ucha:
        "poczekaj aż się spotkamy sami" (był z kolegami-kanarami;). Czy trzeba cokolwiek
        dodawać na temat poziomu usług komunikacji miejskiej w Lublinie? :) Pozdrawiam
        tych co doczytali do końca ;)
        • izraelska Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli 21.01.10, 11:07
          Och jaki to ja jestem dzielny prowokator! Prawie wyrzuciłem z pracy konduktora
          bo nie spojrzał na datę i jeszcze mi bałwan jeden powiedział dziękuję!
          • Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 11:11
            taa, a to że dopuszcza się przestępstwa określonego w Kodeksie Karnym jako
            naruszenie nietykalności cielesnej to już rybka :)
            • Gość: . Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.10, 17:40
              Ale z ciebie bohater. Jestem pełen podziwu. Jeśli jesteś burakiem, to nie
              oczekuj kultury i szacunku od innych.
              • Gość: KGB [...] IP: 80.50.133.* 21.01.10, 17:52
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • prawdziwy_grunwald Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli 21.01.10, 18:11
                  W artykule nie napisano nic, że babinka została pobita, więc nie rozumiem co
                  wnosi powyższy komentarz.

                  A przedmówca dwa posty wcześniej wykazał się wyjątkowym cynizmem. Jest powód do
                  lansowania się. Naprawdę. :>
              • Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 23:55
                Bohater może nie ale nie znoszę po prostu chamstwa, człowieku. No i dziękuję za
                podziw. Nie każdemu chciałoby się bawić w takie skargi, w ogóle trzeba było się
                natrudzić nielicho, musiałem rozpoznać kanara na zdjęciu w MPK bo po tym jak
                mnie poszarpali to się trochę wystraszyli że się wyda i odmawiali okazania
                identyfikatorów. Także dzięki, a burakiem to może Ty jesteś skoro tak łatwo
                innych oceniasz. Wybacz ale nie oczekuję wcale szacunku ani tym bardziej kultury
                od takich ludzi jak Ty, a już na pewno nie od kanara :D w każdym razie ten jeden
                mnie zapamięta na bank,łachudra,i już będzie uważał do kogo łapy wyciąga.
                • pamejudd Jesli nie zmyslasz to - gratuluje :-) 22.01.10, 01:11
                  .
                • Gość: tadek Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 193.111.147.* 22.01.10, 09:07
                  A czy możesz powiedzieć w kilku słowach jaki cel miała Twoja
                  prowokacja? Chciałeś się dowartościować i pokazać jaki to bystrzak
                  jesteś? Chciałeś się poczuć lepszy od kogoś innego? Wreszcie to Ty
                  postanowiłeś kogoś wydym.....? Chciałeś się wylansować przed
                  panienką jeżdżącą tym samym busem, do której nie miałeś odwagi
                  zagadać? Innych powodów takiego bezsensownego postępowania nie
                  widzę. Zwykłe cwaniactwo, głupota, brak szacunku do innych i ich
                  pracy, po prostu brak podstawowych zasad współżycia społecznego,
                  obycia i kultury osobistej. W niczym nie różnisz się od gościa, od
                  którego zebrałeś po ryju. Tylko on chociaż miał odwagę to zrobić. A
                  Ty jak dostałeś o co się prosiłeś to „zabrałeś swoje zabawki i
                  uciekłeś z piaskownicy poskarżyć się mamusi”. Chłopiec w krótkich
                  majtkach jesteś a nie student.
                  • Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 09:58
                    pfff :D żadna prowokacja, kolego, nie muszę się dowartościowywać a już na pewno
                    nie w ten sposób jak Ty pisząc takie krytyczne ociekające jadem posty, bystrzak
                    może i jestem ale nie muszę się z tym pucować. Lepszy to chyba Ty chcesz się
                    poczuć, a postanowić sobie kogoś "wydym..." to możesz wracając do żony po
                    robocie :) Co do lansu to znam setki lepszych sposobów, a już na pewno nie
                    chciałbym się lansować przed tymi wieśniarami co przyjeżdżają do Lublina na
                    studia, zagadać nie miałbym odwagi bo pewnie wyziew z ust by mnie od razu
                    onieśmielił :P Widzę że bardzo się doszukujesz powodów, żadne cwaniactwo,
                    głupota to na bank bo żałuję że tylko na jednego poszła skarga (poszło za mną
                    dwóch) a szacunku do kanarów i policji nigdy nie będę miał. Podstawowych zasad
                    współżycia społecznego to mógłbyś się ode mnie uczyć, chyba nie wiesz jak
                    wygląda prawdziwa patologia społeczna. Nic dziwnego, pewnie całe życie pod
                    kloszem żyjesz i boisz się dresiarzy nastoletnich ze Śródmieścia. A od tego
                    "gościa" jakbym zebrał "po ryju" to nie bawiłbym się w żadne skargi tylko na
                    miejscu by się kopytami nakrył, uwierz mi na słowo honoru że miałbym odwagę to
                    zrobić i nie wahałbym się, po prostu znam zasady tzw.obrony koniecznej (szukaj w
                    wikipedii definicji:P) i wiem że obrona musi być współmierna do ataku także
                    trzymałem ręce przy sobie i czekałem do jakiego stopnia się posunie, uszkodził
                    mi kurtkę i to wystarczyło, 5 sekund później jak to zobaczył i usłyszał
                    "wylatujesz z roboty, łamago" od razu uciekał do autobusu i chował przede mną
                    swój identyfikator :P nie zamierzam się tłumaczyć, akcja w 100% spontaniczna,
                    miałem dwie przejazdówki przypięte do legitymacji, akurat stara była na wierzchu
                    i traf chciał że ten kanar podszedł do mnie "udając" że sprawdza bilety
                    miesięczne bo to trzeba naprawdę nie patrzeć i olewać robotę, na tych starych
                    papierowych przejazdówkach wyrażnie był napisany miesiąc ważności, koleś po
                    prostu był maksymalnym łamagą i szedł po najmniejszej linii oporu sprawdzając
                    tylko godziny na skasowanych biletach, teraz są karty elektroniczne i mają takie
                    czytniki co dla nich są pewnie bardziej skomplikowane od komputerów więc już
                    mózg kanarowi niepotrzebny :P Zacząłem się śmiać z jego miny bo wyglądał
                    niesamowicie zaaferowany sprawdzaniem, ba, kilka sekund wpatrywał się w nieważny
                    bilet i ok :D a jak powiedziałem że to 'omg,nieważny bilecik' to jego pozycja
                    wśród pasażerów była nadszarpnięta, jak to, on biletu nie umie sprawdzić? więc
                    musiał mi pokazać kto tu rządzi:P Także widzisz, wcale się o nic nie prosiłem,
                    mamusi też się nie musiałem skarżyć bo sam umiem pisać i pismo ze skargą
                    napisałem, miło mi że tak mnie odmładzasz, chłopiec w krótkich majtkach, od razu
                    czuję się kilka lat młodszy :) a Tobie polecam, idź do ZTM, może potrzebują
                    jeszcze ludzi, zatrudnisz się, posprawdzasz bilety :P nadajesz się skoro dla
                    Ciebie normalnym jest naruszanie nietykalności cielesnej pasażerów. BTW, pasażer
                    to klient przewoźnika, widać jak ładnie traktuje MPK klientów. Nic do dodania,
                    unikam komunikacji miejskiej kiedy tylko mogę i każdemu polecam to samo.
                    • Gość: popcorn Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.swietojanska.net 22.01.10, 13:14
                      Do Herb

                      Swój poziom pokazałeś wyzywając przyjezdne studentki od wieśniar. Gratuluje
                      Panie Studencie.
                      • Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 13:27
                        do popcorn:

                        dziękuję za gratulacje. nie generalizuje tylko odpowiadam na zarzut przedmówcy
                        który zarzuca mi "lansowanie się" przed takimi "przyjezdnymi studentkami". Sam
                        może i tak robi, mnie to nie kręci. Tyle. Poziomu nie oceniaj bo sam pewnie nie
                        prezentujesz dużo wyższego.
                        • Gość: popcorn Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.swietojanska.net 22.01.10, 13:39
                          "dziękuję za gratulacje. nie generalizuje tylko odpowiadam na zarzut przedmówcy
                          który zarzuca mi "lansowanie się" przed takimi "przyjezdnymi studentkami". Sam
                          może i tak robi, mnie to nie kręci. Tyle. Poziomu nie oceniaj bo sam pewnie nie
                          prezentujesz dużo wyższego. "

                          Ale czemu przy okazji obrażasz te studentki z wiosek i małych miasteczek. Wiesz
                          ja zawsze myślałem , że inteligentni i wykształceni ludzie reprezentują wyższy
                          poziom kultury osobistej. Ale może ja staroświecki jestem?
                    • Gość: tadek Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 193.111.147.* 22.01.10, 13:45
                      To zastanów się Herb jak to w końcu było bo przeczysz sam sobie. W jednym poście
                      piszesz:

                      „…pokazałem mu umyślnie nieważną od kilku dni przejazdówkę…”

                      a w następnym:

                      „…akcja w 100% spontaniczna, miałem dwie przejazdówki przypięte do legitymacji,
                      akurat stara była na wierzchu…”

                      Przeanalizuj sobie użyte w stosunku do tej samej sytuacji pojęcia „Umyślenie”
                      oraz „100% spontaniczna”

                      Rzeczywiście, w poprzednim poście pomyliłem się pisząc, że chciałeś się
                      dowartościować. Ty po prostu masz niewspółmierne do własnej miernoty przekonanie
                      o własnej wartości, wyższości, lepszości i niezwykłości. To Ty myślisz ze taki
                      jesteś, w rzeczywistości w prostacki i chamski sposób oceniasz ludzi po
                      pozorach. Po tym jaką wykonują pracę, jak wyglądają itd. Sorry, ale najlepiej to
                      o Tobie nie świadczy.

                      A z tego odmładzania to nie byłbym na Twoim miejscu taki zadowolony, bo to
                      bardziej Twój intelekt odmłodziłem do chłopca w „krótkich majtkach” nie Ciebie.
                      To chyba Ty byłeś inspiracją do tego dowcipu, w którym mężczyzna rozwija się do
                      3 roku życia, a potem to już tylko rośnie.


                      No i poszperaj troszkę, popytaj znajomych co może oznacza cudzysłów w tekście,
                      pomoże Ci to czasem lepiej zrozumieć czytane w przyszłości tekst. Pracy nie
                      szukam, choć czasami zastanawiam się czy sprawdzanie biletów nie byłoby
                      przyjemniejsze niż stanie po drugiej katedry, naprzeciw takim jak Ty. Na
                      szczęście nie jesteś większością.

                  • Gość: Zimny Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 213.108.152.* 22.01.10, 12:57
                    A co ty Tadek byś zrobił? Pewnie nic. Zamknąłbyś japę i przyjął na
                    klatę gó...no rzucone przez jakiegoś chama. Co ty chcesz
                    udowodnić, że Herb, który się formalnie postawił jest kapusiem? Co
                    według Ciebie powinien zrobić spuścić wpie...kanarom? Zrobiłeś tak
                    kiedyś? Właśnie przez taką gówn...ną postawę jaką prezenujesz to co
                    normalne jest nienormalne? Jakby twoją kobietę tak przeczołgali to
                    co goniłbyś z tasakiem koleżkę? Nie pieprz bzdur o studentach.
                    Niebiescy zwinęli by cię na dołek i jeszcze miałbyś problem. A twoją
                    Panią by jeszcze postraszyli. Kanarem zostaje docent filozofii?
                    Osobiście nie wierzę, że byś był taki kozak. Czep się kanarów to
                    pokażesz coś wart a nie Herb'a.
                    • Gość: tadek Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 193.111.147.* 22.01.10, 13:56
                      Herb nie postawił się kanarom, on ich sprowokował do pewnych zachowań. Gdyby nie
                      prowokował, sprawy by nie było. A prowokował bo chciał poprawić sobie humor
                      kosztem innych. Skoro tak to powinien się liczyć z konsekwencjami.
                      Postaw się na miejscu kanara. Ktoś nabija się z ciebie publicznie i co robisz? –
                      co możesz zrobić? Nic. Możesz gnojka kopnąć w tyłek. Bo skargi na gnojka nie
                      masz do kogo pisać. Ale gnojkowi przestają się podobać reguły gry, które na
                      początku sam określił, więc postanawia stać się pokrzywdzonym przez złych Panów
                      obywatelem i pisze skargę. Posiadanie ważnego biletu nikogo nie uprawnia do
                      tego, żeby się nabijać z kanarów, kierowców czy innych pracowników ZTM.
                      • Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 16:03
                        Ależ ty jesteś mądry, pewnie profesor, przez duże Pe! A pieniądze z biletów, za
                        które płacisz idą na zatrudnianie niekompetentnych osób które nie potrafią
                        wykonywać swojej pracy w sposób minimalnie staranny, w dodatku przestępców. Moje
                        zachowanie nie było nawet wykroczeniem (nie wiem czy łapiesz różnicę,
                        wykroczenie to nie to samo, co przestępstwo), wystarczyło żeby sprawdził
                        rzetelnie bilet i powiedział "Nieważny Proszę Pana", na co ja bym grzecznie
                        odpowiedział "Przepraszam Proszę Pana, oto mam tu ważny" i po sprawie :) Żadna
                        prowokacja, jeśli już tak wnikasz w szczegóły to zrobiłem to świadomie, na
                        wierzchu była stara przejazdówka i nie chciało mi się wyciągać spod spodu nowej,
                        ale nie miałem na celu żadnej prowokacji, a już na pewno nie prowokację do
                        przestępnego zachowania :D koleś był zwyczajnym łamagą nie potrafiącą sprawdzić
                        biletu i poczuł się wielce urażony że kwestionuję poprawność jego osądu nad moim
                        biletem. Poza wszystkim co mi chamsko zarzucasz ('gnojek' to sobie do swojego
                        bachora możesz;), to JA jestem klientem tego pożal się Boże przedsiębiorstwa,
                        płacę i wymagam, na pewno nie kultury od kanara ale przynajmniej tego że nie
                        popełni na mojej osobie przestępstwa w biały dzień. Mogłem oprócz skargi złożyć
                        zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury i ciągać łachudrę po
                        sądach, ale po co? Nauczkę już dostał, a Ty człowieku weź się ogarnij bo pewnie
                        sam jesteś całe życie niedojdą i się jeszcze na forum prujesz że ktoś się może
                        postawić skoro Ty nie potrafisz. Piszesz głupoty o jakichś "regułach gry", dla
                        mnie jedyne reguły między mną a kanarem to Regulamin Przewozu Osób ZTM i Ustawa
                        Prawo Przewozowe, akurat to on łamał regulamin wykonując nierzetelnie swoją
                        pracę a ja go ujawniłem. Ale w tym konformistycznym narodzie to normalne, każdy
                        po najmniejszej linii oporu i jest mi dobrze, inni niech się martwią :)
              • Gość: któś Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 188.33.56.* 22.01.10, 10:38
                Czyli według ciebie naruszenie nietykalności cielesnej i groźby są w
                porządku i w zupełności na miejscu? Należało mu się, tak? Gratuluję
                Ci mentalności.
        • Gość: l Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.10, 20:26
          dzieki za pozdrowienia
        • Gość: jedyny_glos_prawdy Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.01.10, 01:29

          noś ze sobą gaz i obij ryj agresorom xd widocznie innego sposobu nie ma
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:14
        Rozumiem tatulku, że w tym ZKM Twoja pociecha już spokojnie, bezstresowo, może
        jeździć na gapę. Pogratulować obiektywizmu i wychowawczej myśli tatusia. Biedne
        dziecko, co z niego wyrośnie...
        • Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 09:59
          Z T M a nie Z K M :D Kanar, nie ma się czego spodziewać :)
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:08
            Nie tylko Ty się ośmieszasz na tym forum! Odpisywałem na post niejakiego
            "wiszmi", a on pisze właśnie o ZKM, a nie o Twoim ZTM. Ale co tam, ważne ,że
            znowu dokopałeś Kanarowi, bez cienia racji. To jakaś psychoza, z ta Twoja
            wrodzona nienawiścią do kontrolera biletów. Takie sprawy leczą (z [powodzeniem)
            w Centrum Zdrowia Psychicznego.
    • Gość: aaa Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.nplay.net.pl 21.01.10, 00:57
      Jako że kobieta nie miała przy sobie dowodu osobistego ani żadnego innego
      dokumentu ze zdjęciem, została przewieziona na przystanek końcowy, gdzie
      kontrolerzy wezwali policję. Zrobili to, mimo że pani Teresa miała przy sobie
      legitymację ZUS (jest na emeryturze) i bankowy dowód wpłaty z imieniem,
      nazwiskiem i adresem.

      Szkoda, że nie miała ze sobą paszportu Polsatu, to by załatwiło sprawę

      Przykra prawda jest taka, że skur**syny jeżdżące bez biletu są bezkarni, bo tak
      naprawdę kontroler nie ma prawa ani ich przetrzymać w pojeździe, ani
      wylegitymować, ani zrobić cokolwiek. A ci, którzy kupują bilety płacą podwójnie
      - za siebie i za takich ch**ów.
      • dociek Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 09:00
        Legitymacja ZUS nie służy do identyfikacji (brak foto), a jedynie do
        potwierdzenia uprawnień. Wszędzie używa się jej wraz z okazaniem
        dowodu osobistego.
        Kontrolerzy mają mało "szlachetną" pracę i wcale im nie zazdroszczę.
        I absolutnie się nie dziwię nastawieniu do pasażerów, którzy nie
        mając biletu, często cuda czynią: łżą, agresywnie się wypowiadają,
        wręcz atakują. Choć oczywiście kontrolerów powienien cechować
        profesjonalizm, zachowanie kultury i stoickiego spokoju, czyli
        stosowna postawa podczas wykonywania obowiązków.
        Z drugiej strony uważam, że jako podatnik w Lublinie z którego
        pieniędzy utrzymywana jest komunikacja, nie mam najmniejszego
        interesu z opłacania pośrednio podróży gapowiczów.
        Jeszcze jedna uwaga do oburzonych redaktorów i komentatorów.
        Rozczulamy się i współczujemy ofiarom policyjnej, ostrej
        interwencji, oskarżamy o brutalność i brak ludzkich zachowań. Z
        drugiej strony jesteśmy zadowoleni, że kolejna banda kiboli,
        chuliganów, czy im podobnych została skutecznie uziemiona przez
        oddziały prewencji.
        Czy to nie przejaw rozdwojenia osobowości w myśleniu?
        Albo syndrom Kalego z "W pustyni i puszczy"?
        • Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 03:50
          Kolega "dociek", jako chyba jedyny rozsądny w tej grupie dyskutantów (do godz,
          3,15 dnia 22-01-2010 zachowuje zdrowy punkt widzenia i rozsądek. Nie kocham
          żadnych kontrolerów, ale rozumiem ich niewdzięczna pracę. Dlatego jak dotąd nie
          miałem problemu (do wieku 60 lat i trochę) z kontrolą w MPK we Wrocławiu,
          Częstochowie - gdzie pomieszkuję okresowo, jak i w innych miastach. Żonę i
          rodzinkę tez pouczam, jak powinien myśleć i czynić dorosły człowiek, przy
          wyjściu z mieszkania na miasto, i/lub (tym bardziej) w podróż. Oprócz zadbania o
          wyłączenie wszelkich aktywnych urządzeń elektrycznych i gazowych, typu żelazko,
          bojler elektryczny, piecyk junkers, itp. - nalezy:
          1) zabrać dowód osobisty i/lub paszport, oraz -jeżeli jeździmy czymś na 4 kolach
          - to także wszelkie konieczne dokumenty kierowcy z prawem jazdy i dowodem
          rejestracyjnym plus inne dodatki z tym związane; razem z dowodem osobisty
          najlepiej mieć także kartę chipowa do świadczeń medycznych (to głownie nas, w
          woj. śląskim, ale ważna i honorowana w całym kraju), legitymacja
          emeryta/rencisty lub odpowiednio szkolna, studencka lub inna uprawniająca do ulg
          i zniżek na różne okazje, związane zżycie codziennym i komunikacją,
          świadczeniami i wstępem lub uprawnieniami do czegoś ważnego, a mogącego nam się
          przydarzyć po wyjściu z mieszkania w i w podróży...;mój pakiet dokumentów w
          formie oprawki z kartami bankomatowymi, dowodem osobistym i wszystkimi innymi
          "legalami" tożsamości i uprawnień - jest dość gruby, na oko ok 4 cm. Bez tego
          nigdzie się nie ruszam z domu i nigdy nic więcej nie muszę brać ze sobą nawet w
          daleką podróż, oprócz lekarstw, pieniędzy na koncie i "drobnych" ze 200 zł w
          portmonetce. Laptopa zabieram wyłącznie na dalekie podróże i do znajomych w
          potrzebie...
          2)zabrać telefon komórkowy z aktywną możliwością rozmawiania, lub chociaż
          dodzwonienia się do kogoś z rodziny na jego koszt (są takie opcje u różnych
          operatorów), a także z możliwością komunikacji SMS
          3) zabrać klucze i nie zatrzasnąć sobie drzwi na korytarzu, zanim nie
          sprawdzimy, czy mamy klucz w ręku...
          _____________
          Uff, to by było tyle. Kto tego nie przestrzega jest sam sobie winny wszelkich
          nieprzyjemności w czasie załatwiania spraw codziennych.
          Kto nie sprawdzi, czy na bilecie odbił sie kasownik swoim znacznikiem, albo nie
          sprawdzi czy kasownik zbliżeniowy (takowe działają w Częstochowie) nie
          zarejestrował mojej karty miejskiej MPK - ten sobie tylko winien i to tyle. Kto
          nie ma dowodu tożsamości i nie potrafi inaczej udowodnić kim jest i gdzie
          mieszka - to naraża się na wiele przykrości i kosztów. W Częstochowie, wezwanie
          Policji dla wylegitymowania delikwenta, kosztuje 500 zł i też autobus zjeżdża,
          blokuje pasażera, do czasu wizyty Policji, na jego koszt. Kobieta z tego
          artykułu jest nierozgarnięta, nie przystosowana dożycia w cywilizowanym świecie
          XXI wieku, gdzie trzeba udowodnić swoje racje i tożsamość - jest sobie tylko
          winna i niepotrzebnie zakłóca spokój normalnym ludziom! Można nie mieć przy
          sobie karty miejskiej z uprawnieniem do ulgi, lub legitymacji, wtedy wypisany
          mandat przez kontrolera zastąpi kwota 10 zl mainpulacuyjna, jeżeli w ciągu 7 dni
          okażemy te ważna legitymację (ważną na dzień zaplaty mandatu) w siedzibie MPK
          -tak jest w regulaminie MPK w Cz-wie, pewnie u innych przewoźnikow podobnie. Ale
          kanar czy kontroler/konduktor w pociągu musi mieć nasze dane z dokumentu, do
          wypisania. Jeżeli tego nie mamy, jesteśmy mocno umoczeni, tylko z własnej
          winy, Pozostaje Policja, lub przyjazd kogoś z rodziny, albo faks z dowodu
          tożsamości w biurze kontrolującego, policji (jeżeli Policjanci nie mają naszej
          fotki, w swojej bazie skazanych...), od rodziny i inne kompromisowe załatwianie,
          za dobrą wolą obu stron... Jednak zawsze ten bez dowodu tożsamości musi
          koniecznie sobie posypać łeb popiołem i spuścić z tonu, bo to tylko jego
          wyłączna wina, z problemem kontroli jego uprawnień i tożsamości! Uff.
          • Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:04
            Pisząc, że można ostatecznie nie mieć w pojeździe ważnej karty miejskiej na
            przejazdy, za co zapłacimy "manipulacyjnie" 10 zł w C-wie, mam oczywiście na
            myśli osoby posiadające uprawnienie do przejazdów bezpłatnych, np.
            pracownik/żona pracownika mpk, osoba powyżej 70 lat, inwalida tzw. I grupy, itp.
            - mający imienna kartę miejską, która należy też rejestrować w kasowniku
            zbliżeniowym, po wejściu do pojazdu MPK w Cz-wie. Za głupotę, brak pamięci,
            brak rozumu, brak rozsądku, brak wyobraźni i sklerozę - najczęściej trzeba
            płacić gotówką i/lub kłopotami...
        • Gość: auxan Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.01.10, 10:09
          Czytałeś że kasownik był niesprawny? Za to jednak została ukarana pasażerka, nie
          firma.
      • Gość: spokojnie,człeniu Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 10:21
        co tak bluzgasz? sam pewnie zawsze kasujesz bilet dwa razy dla pewności i
        kupujesz też podwójnie żeby nic się broń Boże nie stało. a kontroler jak to go
        ładnie nazywasz ma prawo zrobić to co do niego należy: ujawnić osobę jadącą bez
        biletu, wypisać jej mandat (który nomen omen jest stukrotnej wartości niż
        gapowicz zapłaciłby za normalny przejazd z biletem) no a ewentualnie, jak
        pokazuje powyższy artykuł, ustalić dane osobowe, jak widać za wszelką cenę i
        niezgodnie z prawem przetrzymując pasażera w pojeździe. Ale kogo to obchodzi,
        ważne że mandat jest..
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:18
        Zatrzymać gapowicza lub innego chuligana, na miejscu wykroczenia, do czasu
        wylegitymowania się (dobrowolnie) lub przybycia Policji/Straży Miejskiej, to ma
        prawo każdy kanar, podobnie i pasażer, na wezwanie o pomoc od kanara. Nie
        rozpowszechniaj bzdur, bo potem każdy gó...arz uważa (czytając takie niemądre
        posty), że Kanar nie prawa go zatrzymać na miejscu wykroczenia w pojeździe i
        chce zwyczajnie sobie pójść...
        • empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 14:28
          Nie pisz tego o czym dobrze nie wiesz.
          cytuję:
          Zgodnie z przepisami ustawy przewozowej z dnia 15.11.1984 r., w
          przypadku, gdy kontroler spotka się z odmową zapłacenia należności
          za przejazd i nie będzie w stanie ustalić tożsamości gapowicza, może
          się on zwrócić do funkcjonariusza Policji lub innych organów
          porządkowych w celem ustalenia tejże tożsamości. Nie oznacza to
          jednak, iż kontroler ma prawo przetrzymać pasażera do czasu
          przyjazdu funkcjonariusza organów porządkowych, ponieważ jest to
          naruszenie art. 41 ust. 1 Konstytucji RP, który zapewnia każdemu
          obywatelowi nietykalność osobistą i wolność osobistą, których
          ograniczenie może nastąpić jedynie na zasadach i w trybie określonym
          w ustawie.
          Tu więcej o tym.
          Jeżeli jesteś kanarem, za takiego tu się podajesz, źle to swiadczy o
          Tobie i Twoim pracodawcy.
          pzdr.
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 05:42
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5556123,Pasazerka_na_gape_pogryzla_kontrolera.html
            Pasażerka na gapę pogryzła kontrolera
            alx, PAP
            2008-08-05, ostatnia aktualizacja 2008-08-05 12:48
            Nawet dwa lata więzienia grożą 26-letniej mieszkance Poznania za pogryzienie
            kontrolera w tramwaju. Kobieta podróżowała bez biletu. Jak poinformowała Anna
            Furmanowska z biura prasowego poznańskiej policji, do zdarzenia doszło w
            poniedziałek w jednym z tramwajów.
            Do wagonu wsiadła trójka kontrolerów. Kiedy jeden z nich zapytał o bilet jadącą
            z małym dzieckiem 26-latkę, ta zaczęła gorączkowo szukać go w torebce twierdząc,
            że z pewnością ma odbity bilet - powiedziała Furmanowska.

            Kiedy poszukiwania nie przyniosły rezultatu, kontroler chciał wypisać pasażerce
            mandat. Ta nie chciała podać swoich danych osobowych i próbowała wysiąść z
            pojazdu. Kiedy drogę zagrodził jej drugi z kontrolerów, kobieta uderzyła go w
            głowę i silnie ugryzła w ramię.
            Agresywna pasażerka została przewieziona na komisariat gdzie ją przesłuchano. Za
            atak na kontrolera grożą jej dwa lata więzienia. Sprawę bada prokuratura. Jak
            twierdzi policja, rana kąsana kontrolera nie jest groźna.

            Kara za przejazd bez ważnego biletu poznańskimi środkami komunikacji wynosi 200
            złotych
            • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 05:57
              pfff :D i tak kanary to mendy w 90% , nie spinaj się tak dodając te posty, i tak
              nie zmienisz wizerunku polskiego kontrolera. Kanar i policjant to dwie profesje,
              które w naszym kraju nigdy nie będą szanowane. Choćbyś dodał tutaj milion postów :)
              • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:32
                W tym rzecz, bo nasz kraj to jeszcze duża przewaga: złodziei, głupich cwaniaków,
                nieuków, pijaczków, żuli, prostytutek, karków, kiboli, dresiarzy, mięśniaków,
                mutantów, tępogłowych, itp. mętów - nad normalnymi, uczciwymi ludźmi. Dlatego
                każda władza i uczciwy człowiek im śmierdzi, wolą codzienne bezprawie,
                szpanowanie przed takim samymi szumowinami jak oni, chwalą gapowe, dopóki im
                samym to nie zagraża. Dopiero wtedy domagają si ochrony prawa, jak już siedzą na
                lawie oskarżonych...
    • smutneczwartki Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 07:39
      Warto zapytać ten cały Zarząd, gdzie podziewają się ich dzielni kowboje, kiedy
      "karki" w autobusach palą papierosy, bez żenady wyciągają piwko, klną na pół
      autobusu. Sam byłem świadkiem akcji, kiedy 11-letni chłopiec biegał do
      kierowcy zszokowany widokiem drinkujących i palących "panów", a kierowca miał
      to...
      Ale za to monitoring mają w kabinach! Od razu jakoś tak bezpieczniej, nie?
    • Gość: olo Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 08:32
      no tak, bidulka jechała bez biletu, a te wstrętne kanary się czepiają, i bronią, a co miała przyznać do gazety, że nawsadzała kanarowi, w sumie jazda bez biletu to przecież jakiś rodzaj kradzieży, gdybym poszedł do fryzjera i nie zapłacił to co nie wezwałby policji?
      • Gość: bosman co nie zmienia faktu IP: *.centertel.pl 21.01.10, 08:36
        że kanary to bydło.
        • Gość: Kanar Re: co nie zmienia faktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:35
          Kanary, to tylko wycinek statystyczny Polaka, który jak sam tutaj twierdzisz,
          przeważnie jest bydłem i gapowiczem.
      • Gość: karol Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: 195.117.192.* 21.01.10, 08:38
        Gazeta jak zwykle staje po stronie "pokrzywdzonej". Dlaczego w
        tekście nie są zachowane sprawiedliwe proporcje: 50 proc. wypowiedź
        kobiety i 50 proc. wypowiedź kanarów? Tak powinno być, skoro sprawa
        nie jest jednoznaczna.
        Ale czego można wymagać po gazecie...
        • tajnos.agentos Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 10:30
          Czy kanar spróbował ustalić okoliczności? Na przykład, skoro zeznano że bilet
          został skasowany ale druk się nie odbił - czy włożył do kasownika specjalnie do
          tego przewidziany kawałek papierka, by sprawdzić prawdziwość zeznań?
          • Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:35
            A gdyby nawet ten jeden kasownik był nieczynny, to co, cały wagon pasażerów może
            jechać na gapę? Po to są inne kasowniki w tym wagonie, jak nie masz ważnego
            biletu (czego wymaga regulamin MPK), to żadne takie kręcenie nic nie daje, a
            zwłaszcza wtedy, gdy kanar jest służbistą, albo pasażerka reaguje nadmiernie
            nerwowo na jego pracę.
            • Gość: auxan Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.01.10, 10:14
              Pasażerka przyjęła za pewnik, że kasownik działa prawidłowo - czy to takie
              dziwne. A to właśnie była jej wina.
              • lukask73 Trzeba wszystko za nich robić - tak jest najlepiej 22.01.10, 10:53
                > Pasażerka przyjęła za pewnik, że kasownik działa prawidłowo - czy
                > to takie dziwne.

                Na drugi raz będzie sprawdzała, czy drzwi naprawdę się zamknęły (w
                Lubelskich autobusach drzwi zamyka siłownik uruchamiany przez
                kierowcę, prawda?), a po odjeździe będzie razem z szoferem trzymała
                kierownicę. Bo jeśli nie, to autobus może np. zahaczyć o czyjeś
                lusterko i pasażer będzie płacił.
      • Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 08:39
        istnieje coś takiego jak "dysproporcja naruszonych dóbr" :) polecam zapoznanie
        się z definicją zanim kogoś skrytykujesz
      • cool_mother_fucker Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 22:44
        Bardziej wierzę tej emerytce niż szefowej kanarów, która nie może złego słowa
        powiedzieć o swoich pracownikach. Sam pracuję w korporacji i wiem na jakim
        stanowisku stoi moja szefowa w momencie spięcia z klientem. Zero obiektywizmu...
        • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:44
          Już widzę efekty MPK, które do kontroli biletów zatrudnią wyjątkowo łagodne i
          ugrzecznione, starsze, panie (koniecznie mocherówki), wyrozumiale dla wszelkich
          maści gapowiczów i zapominalskich, cwaniaków, naciągaczy, chuliganów i bandytów,
          pseudokibiców, kiboli i dresiarzy, karków, mięśniaków i mutantów,jadących na
          bójki meczowe, naturalnie na gapę, i żuli, pijaków i złodziei i włamywaczy. Taki
          bardzo łagodny i pobłażliwy, współczujący człowiek to nadaje się do służby w
          wolontariacie i kiosku przykościelnym-dającym często gazetę Niedziela na
          zeszyt..., w szpitalu na peryferiach, albo u dr House...
          • Gość: bosman masz rację kanarze :-) IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 10:00
            kanar to musi być tęgoszyi, krótkopalcy, czoło niskie, za to wykształcenie
            wysokie - max. zawodowe.
            • Gość: Kanar Re: masz rację kanarze :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:16
              To często są kobiety - z rodziny pracowników MPK, na urlopach wychowawczych,
              albo na wcześniejszej emeryturze, czasem studenci, rzadko kiedy bezrobotni na
              pracach interwencyjnych. Od dawna nie widuje się w miastach polskich tępogłowych
              bandziorów w roli kanarów... Może na liniach nocnych do dyskoteki, czasem taki
              patrol kanarkowy jest potrzebny... Taki typek - niby-bandyty jakiego opisujesz,
              nawet nie umie pisać, więc nie potrafiłby wypisać mandatu, widocznie sam jest
              takim cwaniaczkiem, który jeździ na koszt innych, uczciwych pasażerów i tak
              nienawidzisz kontroli, zapewne Policji i Straży Granicznej oraz Pożarnej też
              nienawidzisz...
            • Gość: Kanar do bosmana Re: masz rację kanarze :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:42
              Panie "bosman" - przeciętny Polaku, kanar, to tylko statystyczny wycinek
              przeciętnego Polaka XXI wieku, a więc jak sam wyżej stwierdzasz, jest to:
              "przeciętny Polak" - tęgoszyi, krótkopalcy, czoło niskie, za to wykształcenie
              wysokie - max. zawodowe.
          • czarownica.z.tubtina Nie dla wszystkich kontrolerzy sa tacy surowi... 22.01.10, 13:48
            Wlasnie wczoraj wieczorem widzialam na przystanku kolo Astorii jak
            kontroler wypuscil bez biletow kilkuosobowa grupe 16-17 latkow. Za
            chwile usilowali tym samym wejsciem wsiasc ponownie, wiec znowu ich
            przeploszyl. Po czym mlodziency przeszli do srodkowego wejscia i juz
            spokojnie pojechali dalej. Dalej, oczywiscie dalej bez biletow...
          • Gość: nanook Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.nplay.net.pl 22.01.10, 23:12
            Właśnie taką łagodną miłą osobę spotkałem w Warszawie jako kontrolera
            MZK
      • Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:24
        Popieram, nawet jak ta kobietka nie była zwykłą "gapiarą", to i tak powinna
        tylko się ukorzyć, a nie zadzierać upudrowanego noska, jej wina i tyle. Jakbyś
        nażarł się w knajpie i wciskał kelnerowi kit w rodzaju, że nie masz chwilowo
        kasy, bo zapomniałeś portfel z domku - to co puści Cie po ten portfel, jeżeli
        nie dasz w zastaw, np. nowiutkiego Laptopa, albo innej drogocennej rzeczy, i to
        też nie zawsze, jak zgodzi się kierownik lokalu. Ale zwykle nalegają, aby ktoś
        znajomy kasę dowiózł, albo klienta odwiezie policja... Gorzej w podróży.Tylko
        przekaz bankowy z mBanku do mBanku restauracji itd, wtedy warto mieć przy sobie
        chociaż namiar do rodziny z kasą na koncie w mBanku...
        • Gość: auxan Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.01.10, 10:17
          Chyba nic nie zrozumiałeś. To tak, jakbyś zapłacił i nie sprawdził paragonu z
          kasy fiskalnej, a chwilę potem był oskarżony o kradzież.
        • Gość: Damian Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 15:06
          Hmm czy ja wiem..
          Ja jak nie miałem gotówki a w restaracji nie obslugiwali kart normalnie
          się spytałem czy mogę pójść do bankowamtu po kase i mnie wypuscili bez
          nieczego nawet dokumentów nie zostawiałem - wróciłem po 30 minutach
          kulturalnie zapłaciłem obyło się bez wyzwisk i przepychanek
          tylko....
          to było w Niemczech :) w Polsce nie wiem czy taki numer by przeszedl
          • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:22
            Ciekawe, czy rozmawiałeś z nim łamaną mieszanką polsko-niemiecką? Bo jeżeli
            czystą niemczyzna, to pewnie miał Cie za uczciwego (z natury) Niemca, ale gdyby
            kapnął się, żeś Polak - no, to mogłoby być tak, jak z Jasiem Rokitą (łatunku,
            Niemcy mnie biją...).
            Mnie też w jednym polskim barze zabrakło gotówki, więc pobiegłem do pobliskiego
            bankomatu, po ostatnie 20 zł, ale "w zastaw" musiała pozostać moja żona, obok
            kasy... To jest Polska właśnie, a nie Niemcy, gdzie ordnung mają we krwi,
            zassany z mlekiem matki...
    • ares211 Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 09:10
      ta pani nie jest pierwsza i ostatnia którą tak potraktowali oni są ponad
      prawem ich nie interesuje czy kasownik chodzi czy nie aby zgnoić pasażera
      reszta się nie liczy ile razy widziałem jak proponowali ze nie wypiszą
      mandatu za 40zł wielu się zgodziło żeby nie słuchać wyzwisk pod swoim adresem
      i grużb ze dostaną dodatkową kare za zatrzymanie pojazdu
      • Gość: karol Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: 195.117.192.* 21.01.10, 09:20
        ile razy widziałem jak proponowali ze nie wypiszą
        > mandatu za 40zł
        Ile?
        • Gość: 8-) Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 09:32
          40 PLN bo cztery dusze muszą się tym podzielić także łatwy rachunek jest i od
          razu żółte kubraczki ściągają i do najbliższego sklepu gnają :D
        • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:28
          Trzeba było zawiadomić przewoźnika, nawet z anonimowego e-mail, podając datę,
          godzinę i miejsce zdarzenia. Dlaczego tolerujesz łapownictwo i złodziejstwo,a
          może zmyślasz tę sytuacje? Kanarom dlatego zabroniono (od pewnego czasu)
          wychodzić z gapowiczem na zewnątrz pojazdu, bez Policji lub innych świadków, aby
          nie było próby korupcji, lub fałszywego posądzenia przez gapka o korupcje,
          pobicie itd....
          • Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.10, 06:26
            och Kanarze, aleś Ty mądrala, jak Pan Kleks :D Nigdy nikt nie ukróci łapownictwa
            wśród kanarów a "zabraniać wychodzić na zewnątrz pojazdu" to może chyba tylko
            sam Pan Bóg, ewentualnie nowelizacja Konstytucji RP :D Nikt bez mojej zgody nie
            ma prawa mnie przetrzymywać w autobusie, mogę wysiąść kiedy chcę, nieważne czy
            mam bilet i dokumenty czy jestem goły jak święty turecki. Mogę wysiąść nawet na
            przystanku gdzie wsiadają kanary jeśli taka jest moja wola. To jest
            konstytucyjne prawo do wolności. I zrozum wreszcie, że to JA JESTEM KLIENTEM I
            PŁACĘ POŚREDNIO ZA USŁUGĘ, KTÓRĄ WYKONUJESZ A TY JESTEŚ PRACOWNIKIEM I MASZ MNIE
            SZANOWAĆ A NIE WYMYŚLAĆ SOBIE SWOJE BÓG WIE JAKIE UPRAWNIENIA.
            • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 13:48
              Jakoś słabo znasz prawo. Sądzisz, że kanary łamią prawo, blokując ucieczkę
              gapowicza, do czasu okazania dowodu tożsamości i/lub wypisania mandatu, lub
              przybycia Policji? To zawiadom już dzisiaj kilku prokuratorów, o podejrzeniu
              popełnienia przestępstwa przez kanarów i ewentualnie uczciwych pasażerów,
              pomagających uspokoić krewkiego gapowicza, najlepiej podaj konkretne fakty! Nie
              płacą za przejazd i uciekając kontroli, popełniasz wykroczenie, a każdy ma prawo
              uniemożliwić Ci ucieczkę i zatrzymać Cie na miejscu wykroczenia, do czasu
              przybycia stróżów prawa. Podobnie jak masz prawo zatrzymać złodzieja i pijanego
              kierowcę , usiłującego uciekać z miejsca przestępstwa. Zapewniam, nie popełniasz
              przestępstwa tym uczynkiem, a zasłużysz na nagrodę od Policji i Prokuratura! Tak
              samo działają Kanary, eliminując takie gady jak gapowiczów, do tego też mają za
              podstawę prawo przewozowe i branżowe przepisy wykonawcze, instrukcje i
              regulaminy przewozu(PKP, PKS, MPK, Przewoźnicy prywatni i inni), nie mówiąc o
              podstawie w kodeksie karnym i kodeksie wykroczeń. Poczytaj nieco i zastanów się,
              jakie brednie wypisujesz, cwaniaczku polski, jak zwykle mądrzejszy od
              telewizora... Według Ciebie masz prawo kogoś uderzyć, opluć, zwyzywać, jechać
              bez biletu, zlekceważyć kontrolera i tak sobie, zwyczajnie, bezkarnie wyjść
              sobie z tramwaju, uciec lub odejść spokojnie, a nikt nie prawa, zgodnie z
              konstytucją, CIEBIE-KRÓLA BEZPRAWIA, zatrzymać na miejscu owej zbrodni na
              prawie, bo Ciebie i tylko Ciebie broni konstytucja! Jaki bałwan z Ciebie, chyba
              masz 7 lat i nie wiesz co bredzisz.
            • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:23
              Zwróć uwagę panie Herb, na napis na kabinie kierowcy/motorniczego pojazdu MPK,
              większości miast w Polsce,: Kierowca/motorniczy jest uprawniony do kontroli
              biletów! Inna sprawa, że ono to olewają (kierowca i motorniczy), bo nic z tego
              nie ma, wyjdzie mu tylko opóźnienie na trasie i musiałby wykonać - za frico -
              niewdzięczną pracę Kanara, na takich niesubordynowanych i nieobeznanych z prawem
              typkach, jak Ty Herbie.
            • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:56
              Poszukaj, mości Herbie, w pierwszej części forum, tam zacytowałem jeden wyrok i
              3 opisy interwencji Policji, na takich głupich cwaniakach i Interpretatorach
              Konstytucji, którzy siłowo wyrywali się kontrolerom z pojazdu, Wsadź swoją
              interpretacje Konstytucji w buzię panu Pala i jemu podobnym, ale pana "empi"
              oszczędź, bo on jednak wygląda na porządnego człowieka, aczkolwiek nieco
              zagubionego w dżungli polskiego prawa i bezprawia.
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:50
        A co proponujesz, panie mądralo, w takiej sytuacji, będąc na posadzie kanarka?
        Niech sobie jeżdżą na gapę i udają że nie mają biletów, dowodów, legitymacji.
        Tak po prostu, puszczaj ich, a nie doczekasz końca dnia na posadzie. Potem Ty
        będziesz jeździć na gapę, jako bezrobotny bez zasiłku (art. 52KP- da Ci zasiłek
        po 90 dniach...)
    • pardwik Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 10:23
      Niech na drugi raz nie jeździ bez biletu, beksa jedna :)
      • Gość: lo0l Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 10:48
        Zadziwiające jak niektórzy nie zwracają uwagi na opisane fakty.. przecież
        kobieta zeznała że miała bilet tylko rzekomo w kasowniku nie było tuszu tudzież
        nie zdążył się odbić symbol kasownika wskutek zbyt szybkiego wyciągnięcia
        biletu. Wszystko jest do ustalenia, nie ma problemu żeby ekspert ustalił czy ten
        bilet kiedykolwiek był w kasowniku (mikroślady), ba, nawet w tym konkretnym
        kasowniku. Jeśli Pani by się zawzięła to można ich ciągać po sądach o bezprawne
        zatrzymanie, bezpodstawny mandat i nieutrzymywanie pojazdów (kasowników) w
        odpowiednim stanie technicznej sprawności.
        • Gość: karol Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: 195.117.192.* 21.01.10, 10:55
          Zadziwiające jak niektórzy nie zwracają uwagi na opisane fakty..



          pani Teresa odmówiła okazania kontrolerom dowodu osobistego, dlatego
          na miejsce wezwano policję. Według Góźdź to pasażerka "wykazywała
          agresywność
          • czarownica.z.tubtina Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 18:10
            Przyganial kociol garnkowi... Zadziwiajace, jak niektorzy nie
            zwracaja uwagi na opisane fakty!!!

            (...) Jako że kobieta nie miała przy sobie dowodu osobistego ani
            żadnego innego dokumentu ze zdjęciem
            , została przewieziona na
            przystanek końcowy, gdzie kontrolerzy wezwali policję. Zrobili to,
            mimo że pani Teresa miała przy sobie legitymację ZUS (jest na
            emeryturze) i bankowy dowód wpłaty z imieniem, nazwiskiem i adresem
            (...).

            • prawdziwy_grunwald Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 18:14
              Czy legitymacja ZUS lub dowód bankowy są dokumentami tożsamości?
              • Gość: Zofia Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 20:38
                Tak jak policja nie ma prawa obić podejrzanego gdy brakuje dowodów, tak samo
                kontrolerzy nie mieli prawa zatrzymać jej w autobusie. Takie jest prawo.
                • Gość: j Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.zone5.bethere.co.uk 21.01.10, 23:13
                  Dajecie saba pomiatac ludzie i nawet tego nie wiecie!

                  Ja jezdzilem wiele lat w Lublinie autobusami i za kazdym razem jak wszedl
                  kontroler pomimo tego ze mialem bilet kropnie sie denerwowalem bo nie znosze
                  chamstwa i okropnego traktowania ludzi w jakich to dzialaniach specjalizuja sie
                  ci "kontlorerzy"

                  Kary w Lublinie sa ZA WYSOKIE - mieszkam od lat w Angli tu jesli nie masz bilety
                  przmily kontroler po prostu poprosi Cie o zaplacenie za przewoz (czyli to tak
                  jakby w Lublinie kontroler zazadal 2 zl) a jesli nie masz tego odpowiednika 2 zl
                  to dopiero wystawia ci mandat - finansowy odpowiednik 20 zl polskich. A w
                  Lublinie jakies straszne kary, stres, traktowanie ludzi jak przestepcow i
                  lamanie konstytucji.
                  • Gość: x Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.anonymouse.org 21.01.10, 23:57
                    Kary są odpowiednie. Mają być przede wszystkim dotkliwe, tak aby notorycznym
                    gapowiczom nie opłacało się ryzykować. Dzięki tym recydywistom po dupie dostają
                    także osoby, którym raz się zdarzyło bo faktycznie zapomnieli, nie mając złych
                    intencji. Ale po co się okłamywać. Taki rodzaj gapowiczów stanowi mniejszość.

                    Natomiast wracając do meritum. Bohaterce kara się należała, bo fakty są takie,
                    że nie miała skasowanego biletu, zostało to stwierdzone podczas kontroli i
                    kanary wykonały to co do nich należało. Jeśli kasownik nie działał, to należy
                    napisać odwołanie do organizatora transportu zbiorowego. Organizator ten
                    powinien również kontrolować pojazdy wyruszające na trasę i nie wypuszczać
                    takich, które nie spełniają określonych przez zamawiającego parametrów (np.
                    niesprawne kasowniki). W innych miastach kary wlepiane przewoźnikom skutkują.
                  • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:58
                    Oj, jeżeli na dźwięk z głośnika, w tramwaju/autobusie: "Ding-dong, proszę
                    przygotować bilety do kontroli" - ktoś dostaje padaczki, albo mdleje - no, to
                    konieczna jest pilna porada lekarska...
                  • Gość: havealook Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 14:58
                    Nie tylko w Lublinie kary za przejazd bez ważnego biletu są
                    drakońskie - Szczecin nie jest lepszy; rozumiem, że kara powinna być
                    dotkliwa, ale też współmierna do popełnionego wykroczenia... U nas
                    kara ta wynosi 55-krotną wartość biletu za dany przejazd (w
                    przypadku autobusu pospiesznego) + dodatkowo wartość biletu na
                    przejazd (czyli suma sumarum 56-krotność wartości biletu) co razem
                    daje 246,40. A bilet 5-dobowy miałam, tyle że wpadłszy zdyszana do
                    autobusu, zapomniałam go skasować w poniedziałek;cały tydzień
                    jeździłam nieświadomie bez ważnego biletu; tyle że gdybym chciała na
                    wydrę jechać bez biletu, nie kupowałabym w poniedziałkowy poranek
                    biletu za 30 PLN, prawda? Czy 20-krotna wartość biletu jako kara nie
                    wystarczyłaby jako zadośćuczynienie, zwłaszcza że bilet miałam, tyle
                    że nie skasowany... Byłam tak oszołomiona faktem jazdy bez ważnego
                    (=skasowanego) biletu, że zabrakło mi sił i odwagi, by zaprotestować
                    przeciwko wypisaniu biletu karnego... Dla opornych mogłyby być kary
                    wyższe, ale ja zaledwie zapomniałam - przez zwykłą ludzką ułomność -
                    skasować bilet, który kilkanaście minut wcześniej nabyłam... Więc
                    moze wystarczyłaby 10- lub 20-krotna kara, a nie od razu 55-krotność
                    ceny biletu!
                    • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:07
                      Masz chyba sporo racji panienko, popieram Twój pomysl, Faktycznie pierwsza wina
                      darownina lub upomnienie, albo minimalna kara z tabeli. To jednak sprawa
                      samorządu, radnych miasta/gminy. Napisz takowy wniosek, od niedawna w wielu
                      miastach sa juz karty miejskie, a wtedy kontroler bedzie na czytniku mial całą
                      Twoja historię gapową w MPK w rodzinnym grodzie/gminie. Wtedy mógłby potraktować
                      Ciebie lżej, gdyby dostał sygnał na czytniku, że pierwszy raz zagapiłaś się z
                      biletem... Ale to jeszcze potrwa, to e-biletowanie polskich miast i gmin. Póki
                      co jak będziesz grzecznie prosić o łaskę i darowanie winy, bo masz bilet
                      (okażesz), ale zapomniałaś skasować, np.(zgodnie z prawdą) z powodu egzaminu czy
                      choroby, a wtedy to ludzki kanar, tacy tez się zdarzają, pewnie pochyli się z
                      troską nad Twoim przypadkiem i może pogrozi tylko palcem. Na to liczę, bo oni
                      też mają przykazane, na szkoleniach kanarowych, aby wychowywać pasażerów i być
                      ludzkimi dla ludzi kulturalnych.
                • Gość: Kaduk Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:55
                  Racja Pani Zosiu, takie jest właśnie prawo, ale tylko u Kaduka...
        • Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:53
          Tak, zatrudnia kryminologa, zbadają ślady i mikroślady, kasownik wyślą poczta
          lotniczą, ekspresowo do USA, tam najlepiej badają. Myślę, że Cibie powinien ktoś
          dokładniej zbadać...
    • gregmi i dlatego 21.01.10, 23:46
      i dlatego
      i dlatego
      nie ma sily, ktora zmusilaby mnie do korzystnia z jakiejkolwiek komunikacji publicznej w polsce
      lot wlaczajac - kupa chamow, wiem to od 30 lat, nie korzystam

      biore samochod w berlinie, spokojnie sie przemieszczam miedzy palacem i starowka - cisza, zadowolenie,...
      a wy sie zabijajcie

      (sorki, nie chcialem nikogo razic, po prostu - sami widzicie, dwa pokolenia jeszcze musza (nie)szczesliwie umrzec)

      jest unia (znaczy UE), nie ma ludzi i mozgow
      co za pech, bo w XVI w bylo odwrotnie
    • ulanzalasem Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 23:55
      Nie wińmy ich, bo przeważnie jest tak że sprytne złodziejskie bydle, zatrudnia
      głupkowatych złodziejskich patałachów.
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:16
        Droga "ulanzalasem", też jesteś przeciętną pasażerką, w tym przeciętną
        Polką/Polakiem, a Kanar jest tylko statystycznym wycinkiem przeciętnego
        Polaka/Polki.
        A więc, jak sama piszesz, przeciętna Polka-pasażerka to: sprytne złodziejskie
        bydle, głupkowata złodziejska patałaszka.
    • pluszsz Można odejść - nie mogą zatrzymywać 22.01.10, 00:03
      Zwłaszcza w takiej sytuacji trzeba uprzejmie zwolnić kontrolerów z przykrego
      dla nich obowiązku i ODEJŚĆ. Nie maja prawa dotknąć osoby i fizycznie jej
      zatrzymywać - to byłoby naruszenie nietykalności. Gnoje dobrze o tym wiedzą
      ale wolą psychicznie znęcać się nad przypadkową czasami ofiarą. To po prostu
      często bydlaki.
      Można sobie iść - to ich problem jak później znaleźć klienta.
      • Gość: Herb. Re: Można odejść - nie mogą zatrzymywać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 00:53
        No jasne, w pełni się zgadzam, naruszenie nietykalności cielesnej to
        przestępstwo. A kilka postów wyżej zostałem zmieszany z błotem że śmiałem na
        takiego bydlaka co mi podarł kurtkę złożyć skargę!
    • tajemniczy_don_pedro Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! 22.01.10, 01:50
      Kontrolerzy tacy byli, są i będą. Jakieś 20 lat temu byłem świadkiem chamstwa
      kontrolera wobec kobiety i zwróciłem uwagę. Mało brakowało, a skończyłoby się
      mordobiciem. Uprzejmie więc sugeruję skończenie z tą żenadą i zatrudnienie
      konduktorów. Plusy: płacić będzie każdy wsiadający, kierowca/motorniczy nie
      będzie sam (co ważne jak jakieś menelstwo wsiada), i nie będzie wstydu za
      takich bydlaków wobec ludzi z zagranicy, którym coraz częściej zdarza się u
      nas bywać i jeździć komunikacją miejską.
      • Gość: Kanar Re: Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 05:05
        Dawniej,za okropnej komuny, byli konduktorzy, ale gapowicze i wtedy także byli,
        to żadne rozwiązanie problemu - zwykłego braku kultury i dobrego wychowania,
        głównie pasażerów, jadących po złodziejsku, bez biletu, na koszt zdrowej,
        uczciwej części społeczeństwa kapitalizmu z ludzką twarzą...
      • Gość: denver85 Re: Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! IP: *.chello.pl 22.01.10, 11:41
        Wszystko ok, tylko pomysl z tym, aby placic przy wsiadaniu u kierowcy jest poroniony. Wyboraz sobie godziny szczytu w Warszawie, ludzie ledwo sie mieszcza do autobusu, ktory i tak jest juz spozniony. Teraz dolicz sobie, ze te 40-50 osob musi jeszcze poprosic o bilet, zaplacic, kierowca musi wydac reszte. W takim przypadku postoj na przystanku trwalby dobre 10 minut, staloby pewnie z 5 autobusow na raz... no masakra jednym slowem.
        • Gość: Kanar Re: Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:56
          W Częstochowie, za panowania prezia Wrony, już odwołanego na szczęście,
          wprowadzono na siłę - jakieś 2 lata temu, wbrew oporowi i kierowców i pasażerów,
          system wsiadania pierwszymi drzwiami, gdzie u kierowcy należy kupić bilecik,
          albo okazać własny do skasowania(?) i dopiero wejść dalej... Totalna bzdura z
          tego wyszła, co było do przewodzenia, kierowcy olewali to, autobus musiałby stać
          nie wiadomo ile, a ludzie wychodzący pozostałymi drzwiami i tak byli przepychani
          przez zdenerwowanych ludzi, który równocześnie chcieli wejść, bo nie mieli
          zamiaru stać w długiej kolejce do pierwszych drzwi. W tramwaju, w drugim
          wagonie, ten system nie miał w ogóle racji bytu, chyba zapomnieli, że wagon nie
          ma kierowcy (motorniczego). Jakoś tego nie odwołano formalnie, ale nikt tego już
          nie przestrzega, pozostały tylko głupawe napisy wejście- na pierwszych drzwiach,
          wyjście-na pozostałych, ale kierowcy i pasażerowi to olewają, tak jak olali
          byłego już Prezydenta Miasta... Za to pomysł z kartami miejskim, zbliżeniowymi
          jest już dobrze oceniany i przyjęty. To jednak i wygoda i taniej. Np. ulgowy
          bilet papierowy kosztuje 1,25 zł. Jeżeli załaduję kartę miejską- jako
          portmonetka za 10 zł (kwota ważna bezterminowo)- to przejazd/bilet kosztuje 1,20
          zł, a 1-3 przystanków tylko 0,70 zł. Po doładowaniu kwotą 25 zł lub 50 zł ceny
          spadają odpowiednio na 1,15zl/0,65 zł i 1,05/0,55 zł
          • Gość: bosman bardzo dobre rozwiązanie.... IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 13:03
            mam tylko pytanko: jak sprawdza się, że bilet jest "skasowany"?
            • Gość: Kanar Re: bardzo dobre rozwiązanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:31
              Kontroler ma czytnik elektroniczny, ja nawet swojej karty nie wyjmowałem jak
              dotąd z saszetki, tak mi dobrze z oczu patrzy. Wsiadającm zbliżam saszetke do
              kasownika zbliżeniowego, naturalknie karta miejska jest w saszetce, blisko tej
              strony, która zbliżam ityle. na kasowniku pokazuje sie napis, 1,05 zl i ile mi
              jeszcze pozostało na karcie. A jeżeli jest to zalądowane jako karta
              miesięczna/okresowalub bezplatna dla pewnej grupy ludzi - ta napis brzmi
              zarejestrowano. Jezeli karta nie je st ważna - napis " Nie zarejestrowano".
              Kanar ma w ręku przyrząd wielkosci miernika eklektronicznego, ale nieco węższy.
              Chyba najpierw zbliża do ktoregokolwiek kasownika, ten przekazuje mu wszystkie
              dane zarejestrowane w tym wagonie/autobusie. Potem zbliża sie karte
              kontrolowaną, lub samą saszetkę w moim przypadku, ta stroną gdzie mam kartę
              miejską i na czytniku kanar widzi, że moja karta jest odhaczona w systemie.
              Jeżeli mi nie uwierzy na oko, żer to ja jaestem, zażada mojej imiennej karty
              miejskie, ulgowej, ze zdjęciem do okazania. Ale jak dotąd, byłem już
              kontrolowany ze 15 razy, nie musialejm wyjmować karty do okazania, tak mi wizrą
              na wygląd.
            • Gość: Kanar Re: bardzo dobre rozwiązanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:41
              Sorki za literowki, ale śpieszę się, bo muszę wyjść, a chcę Ci wyjaśnić, bo
              grzecznie pytasz.
              Karta miejska ma jeszcze to dobrodziejstwo, że np. mam ulgową, imenną, ze
              zdjęciem. jedzie ze mną ktoś komu chce zafundowac bilet ulgowy lub normalny,
              nawet do siedmiu osób. Na kasowniku zbliżeniowym sa przyciski 1,2,i 3. Jak chcę
              komus kupic ulgowy, naciska przycisk ne 2 i zbliżam kartę, kasownik pobiera
              oplate ulgową (1,05 zl zamniast papierowego ,25zl, bo mam maksymalne
              doladowanie, 50 zl) Jak chćę kupic komus normalny, to naciskam przycisk nr 1 i
              zbliżąm kartę. kasownik pobiera 2,10 zł zamiast papierowego 2,50zł. Jeżeli
              nacisne przycisk nr 3 i zbliżę kartę to kasownik poda mi stan mojej kasy i date
              ważności biletu okresowego, jeżeli równocześnie jest on zaladowany na karcie
              miejskie, oprócz portmonetki. Jeżeli mam Kart zaladowana na bilet okresowy
              (różne warianty - oraz portmonetkę - to zbliżęnie karty do ksownika wywołuje
              napis "zarejestrowany" - jako przejazd na karte okresową, abonament. A jeżeli
              chę ponadto skasowac jeszcze jakiś bilet, np. normalny, tpo naciska przycisk nr
              1 i zbliżam ponownie karte do kasownika, a dla ulgowego, naciskam przycisk nr 2
              i zbliżam kartę do kasownika. Aby odzyskac kasę z pelknego biletu, na trasie
              1-3przystanki, przed wyjściem, zbliżam ponownie kartę do kasownika, a ten oddaje
              mi 0,50zł za klażdy skasowany ulgowy, lub 1,00 zl za każdy skasowany normalny,
              przed wysiadką na 3-cim przystanku. Mądre, sprytne , uczciwe, i nowoczesne
              rozwiązanie. Pochwalam.
              • Gość: bosman dzięki za informację IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 14:05
                Bardzo dobry system. Pozdrawiam.
                • folkatka Re: dzięki za informację 22.01.10, 23:47
                  W Lublinie nie bedzie tego i za 50 lat:(
                • Gość: Kanar Re: dzięki za informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 03:32
                  Jak chcesz w swoim mieście "naciskać" radnych i zarząd mpk, na wprowadzenie
                  czegoś podobnego - to tu masz bliżej wyjaśnione, jak to działa:
                  www.mpk.czest.pl/ebilet/ebilet.html
      • Gość: don Pedro A jednak można... IP: 74.81.224.* 22.01.10, 19:58
        1. Jestem na tyle "stary", że pamiętam jeszcze konduktorów w łódzkich
        tramwajach. Można więc było.
        2. Pomieszkałem i popracowałem trochę "w świecie". W Danii wsiadało się
        przednimi drzwiami i kupowało bilet u kierowcy, albo pokazywało mu bilet
        okresowy. I rzecz się odbywała sprawnie i szybko, a "godziny szczytu też tam
        przecież są.
        2. W USA jest tak samo. Czyli można?

        Niech lepiej kanary przejdą na etaty konduktorów, a zmienione obowiązki wpłyną
        na ich zachowanie. Bo to zachowanie to tylko po części sprawa charakteru -
        konflikty są wpisane w istniejący obecnie system.
    • marcin.rachanski Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 09:02
      tu jest coś podobnego
      www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100121/SLUPSK/19509258
    • krakower Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 10:14
      Kanary to bydło. Jak są takie ważne, niech spróbują złapać kiboli
      bez biletów i mieć póżniej wszystkie zęby.
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:07
        Dlaczego matołku i bydlaku- oceniasz wszystkich ludzi jednakowo po chamsku i
        niesprawiedliwie? Jakaś zbiorowa odpowiedzialność? Wszędzie trafiają się ludzie
        i ludziska -tak jak, np. na tym forum, w każdym zawodzie. Ja spotkałem prawie
        zawsze uprzejmych i życzliwych kanarów i większość uczciwych, kulturalnych
        pasażerów to na pewno tez spotkało (jeżeli tak też się do nich zwracamy).
        Natomiast gó...arz, który rżnie cwaniaka, bo jedzie bez biletu, i po chamsku
        odnosi się do kontrolera - może liczyć na ostre potraktowanie, zgodnie z
        regulaminem MPK, a ten jest opracowany i zatwierdzony Uchwałą Rady Miasta, po
        kontroli prawnej zgodności z odpowiednimi przepisami prawa. To dla przygłupich
        wyrostków, którzy zamiast na lekcje, zasuwali na gapę do marketu, albo na
        galerie i niedouczonych dorosłych tzw. polskich cwaniaczków.
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 20:02
        Kibole są zwykle prowadzeni i konwojowani czwórkami, eskortowani, przez
        wzmocnione oddziały Policji, a pojazdy po ich podróży nadają się do kasacji.
        Taka jest Polska właśnie XXI wieku, a większość tego młodego pokolenia: kiboli,
        dresiarzy, bejsbolowców, ćpaczy, żuli, nierobów i nieuczących się, karków,
        mutantów, tępogłowych-krótkopalcych z zawodówką najwyżej, mięśniaków, gapowiczów
        - wychowana została przez takich samych rodziców.
    • saygone Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 10:36
      o rzesz.....i przypominają mi się czasy jak u nas w Poznaniu kontrolowała
      firma 'Konsol'. Wtedy to się cyrki działy. Sam nie miałem wymianę argumentów z
      kontrolerem, choć fakt nigdy nie zdarzył mi się taki przypadek. Za takie
      zachowanie kontrolerów wobec Pani Teresy sory ale zwolniłbym takich ludzi.
      Trochę szacunku do ludzi nie zaszkodzi, a taka sytuacja jest jawną próbą
      wyłudzenia mandatu.
    • adkalin Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 11:47
      Nie od dziś wiadomo, że zawód kanara przyciąga wszelakie mendy.
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:47
        Mendy, jak widać, trafiają się też na tym forum i wypisują takie bluzgi, bzdety
        i chamstwa... Czy łobuzie skończyłeś chociaż w terminie 6 klas?
    • plynny Łzawe brednie wybiórczej 22.01.10, 14:15
      Kobieta nie miała skasowanego biletu a więc powinna dostać mandat.
      Nie miała przy sobie dokumentów, wycinek z ZUS nie jest dokumentem. Ustawa
      określa czym jest w Polsce dokument potwierdzający tożsamość, nie trzeba go
      przy sobie nosić ale jak jest obowiązek potwierdzenia swojej tożsamości to
      trzeba go przedstawić.
      Zgodnie z procedurą i regulaminem który ma odniesienia do ustawy oraz został
      zatwierdzony przez radę miasta kontrolujący zachowali się prawidłowo. To nie
      ich wymysł, tak postanowili przedstawicie narodu na szczeblu całego kraju
      (ustawa) i lokalnym (miasto).
      Trudno odnieść sie do odczuć że ktoś się poczuł zaszczuty i co ktoś
      powiedział, zdanie tej pani jest dla mnie równoważne zdaniu rzeczniczki, każda
      z tych pań tą samą sytuację widzi inaczej.
      Ja nie widzę problemu, dziś już wyborcza stanęła za rodziną staruszków którzy
      chcą zmusić sąsiadów by grzali swoje mieszkanie bo im zimno, teraz stanęli za
      gapowiczką. Wierzę że ta pani chciała skasować bilet, ale uważam że
      kontrolerzy postąpili słusznie. Jak jadę taksówką i odmawiam zapłaty to
      taksówkarz też wiedzie mnie na posterunek policji, nikogo nie obchodzi czy to
      porwanie czy nie :)
      • Gość: adam Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: 77.255.8.* 22.01.10, 22:39
        Oprócz wycinka z ZUS okazała również legitymację emeryta (czy ZUS). Nie wiem,
        czy jest tam zdjęcie i nie wiem, jakie dane muszą być zawarte, aby uznać to za
        dokument potwierdzający tożsamość - być może było to wystarczające.
        A propos wystawiania mandatu, to jestem ciekaw, czy kontrolerzy zachowaliby się
        tak samo, gdyby trafili na 2-3 szerokie karki?
        Mandat prawdopodobnie wystawiony słusznie (chyba że faktycznie kasownik nie
        działał, ale tylko tej pani by nie skasował? czy sprawdzili to?), ale pytanie
        pozostaje, czy kontrolerzy zachowali się odpowiednio?
      • Gość: m Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 23:38
        Hmmmm,jak nie jest, skoro sluzy jako DOWOD ubezpieczenia!?..........W kazdym
        szpitalu, bez okazywania dowodu, na taki odcinek mozna dostac sie do
        lekarza.....zatem w czym problem?
        • plynny Re: Łzawe brednie wybiórczej 23.01.10, 09:22
          > Hmmmm,jak nie jest, skoro sluzy jako DOWOD ubezpieczenia!?
          W ustawie, z tego co pamiętam to w Polsce dokumentem stwierdzającym tożsamość
          jest dowód. Paszport jest dokumentem stwierdzam obywatelstwo (mówię o
          standardowym paszporcie) a prawo jazdy dokumentem potwierdzającym uprawnienie
          ale też nie tożsamość mimo zawartych w nim danych osobowym. Jest wiele może
          dokumentów w potocznym słowa znaczeniu, kawałek papieru czy plastiku z danymi
          osobowymi a nawet zdjęciem, ale to nie są dokumenty potwierdzajace tożsamość dla
          innym instytucji, organów które to wystawiły. Na legitymację z zuz urząd nie
          wystawi paszportu czy prawa jazdy. A to że dla banku to może wystarczy? jego
          (prywatna firma) sprawa.
          Jak się pisze regulamin to się opisuje co zrobić w danej sytuacji, trudno
          enumeratywnie wymieniać wszystkie możliwe dokumenty. Później osoba mająca pełnić
          obowiązki trzyma się regulaminu by nikt nie zarzucił mu że zrobiła coś np. na
          podstawie legitymacji związku łowieckiego.
          Nie bronię kontrolerów ale złość tej pani i Was wszystkich na tym forum powinna
          być skierowana na osoby które przyjęły taki regulamin. Jest rada miasta idźcie,
          poszukajcie radnego który głosował i pogadajcie z nim. Kontroler jest na samym
          końcu drabiny.
          A przypiepszanie się że tam pracują idioci jest nie na miejscu. Jak tylko
          wybiórcza napisze że nauczyciel coś złego zrobił to od razu o selekcji
          negatywnej do zawodu nauczyciela i wiadro pomyj, jak o taksówkarzach to samo, o
          adwokatach, sędziach, urzędnikach, lekarzach, osobach prowadzące szkoły jazdy
          itp. Nawet jak jest coś o studentach to od razu że kiedyś studiowała elita a
          teraz plebs. Oczywiście najlepsi są księża i kibice (przez pismaków nazywani
          kibolami), w nich to można walić ile się chce, wybiórcza nigdy nie usunie
          wulgarnych komentarzy.
          Gazeta rzuca żer a sępów się zlatują by dać upust swojej frustracji.
          Widać jaki jest poziom dyskusji, to czego oczekiwać w życiu codziennym, w
          normalnych relacjach międzyludzkich?
      • Gość: gosc Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 09:27
        Fanzolisz conieco- obowiazek dowodu osobistego przy sobie to wymogi stanu
        wojennego. Legitymacja powinna wystarczyć, a własciwie wystarczyłoby kobiecne
        pouczyć, ze ma SAMA sprawdzać, czy kasownik odbił numerek. NIE wszyscy sa piekni
        i mądrzy, niektórzy maja problemy z prostymi czynnosciami. Popis chamskiej siły
        i buty kontrolerów to wszystko.
        • Gość: Kanar Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:00
          Jak ktoś nie radzi sobie z najprostszymi czynnościami życia codziennego, to
          potrzebuje opiekuna prawnego, taka jest prawda. Jak dorosła, przytomna, nie
          naćpana i nie pijana przejrzała już kobieta, nie wie jak kasować bilet, to
          powinna się kogoś bardziej rozgarniętego zapytać, najlepiej motorniczego lub
          kierowcę pojazdu, a nie pyskować do kontrolera.
    • e-ftalo skur..syńskie gady z ZTM,do gazu z nimi 22.01.10, 14:28
      czychają tylko na słabszych i bezbronnych.Ale jakby trafili na młodego silnego
      męzczyzne to tak nie skakali.Małolat by od razu zwiał,nie czekał na policję,a
      starsza Pani musiała oberwać od sfrustrowanych szmaciarzy z ZTM
      Jedna rada takich to rozstrzelać albo paralizatorem ich i zaraz by się
      rozeszli grzecznie
      • pardwik A ja tam ludzię kanarki 22.01.10, 14:31
        Lubię też papużki, tukany, albatrosy, sikorki oraz oczywiście pardwy :)
        • pardwik Re: A ja tam ludzię kanarki 22.01.10, 14:31
          Chciałem powiedzieć "lubię".
      • Gość: 676-203-302 [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 18:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: szybkowar sam jesteś skur..syńskim pomiotem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 20:29
        szmaciarzem to ty jesteś, starzy cię już na porodówce paralizatorem potraktowali
        dlatego teraz tak szczekać.
      • Gość: aga Re: skur..syńskie gady z ZTM,do gazu z nimi IP: *.centertel.pl 23.01.10, 00:40
        Skandal
      • Gość: Kanar Re: skur..syńskie gady z ZTM,do gazu z nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:56
        Dlatego w połowie 2009 r. w Cz-wie była publicznie roztrząsane, na posiedzeniach
        Rady Miasta, czy w skład ekipy kanarowej - nie włączyć obowiązkowo dwóch
        Strażników Miejskich. Z tego co pamiętam, najbardziej protestowali sami
        strażnicy z szefem na czele, poza tym to wymagałoby zapewne dodatkowych etatów w
        SM, więc chyba wygrała ekonomia, w rozumie Rady Miasta. Widać straty gapowe nie
        przewyższają kosztu kilkunastu dodatkowych etatów SM i nadal kanarki, to głównie
        panie, w wieku 30-50 lat, czasem wzmocniony oddział, na liniach najbardziej
        gapowych, to 2 panie i 2 panów.
        Każda kontrola, także w MPK czy w PKP, musi być racjonalna i opłacalna, jeżeli
        nie chodzi ponadto o zastraszenie i wychowywanie, ale to już kwestia rynku
        lokalnego i kalkulacji każdego samorządu.
    • nick_jagger komunikacja publiczna, czyli spoleczna 22.01.10, 15:30
      komunikacja publiczna w zalozeniu nie ma byc zyskowna, ma zarabiac na siebie i
      pracowac dla spoleczenstwa [spolki miejskie ].
      pasazer powinien byc zawsze na pierwszym miejscu, podobna sytuacje mialem w
      pkp, kupilem 2 bilety na ten sam pociag ulgowy i normalny. przy kontroli
      okazalo sie ze jeden z nich jest niewlasciwy. po ostrej wymianie zdan z
      koduktorem, ustapil. niewlasciwy bilet czy zle skasowany to nie wina pasazera,
      tylko niechlujnosci lub niewlasciwego dzialania przewoznika, jednak zawsze
      najlatwiej uderzyc w slabszego.
    • moze.tak.a.moze.nie W Poznaniu to też problem :( 22.01.10, 15:33
      Kontrolerzy są na prowizji od wystawianych mandatów i polują na wzór "wilczych
      stad" na pasażerów. Doskonale wiedzą gdzie "atakować" i robią to zawsze na
      trasach gdzie są duże korki i szansa na przekroczenie czasu przez pasażera
      który nie był przygotowany na o wiele dłuższą podróż. Dopóki nie zmieni się
      sposób wynagradzania kontrolerów to sytuacja nie ulegnie zmianie. ZKM i ich
      pracownicy mają w dupie uczciwość pasażerów, liczy się tylko kasa. Nie jest
      ważne dla nich czy jesteś po prostu złodziejem i nie płacisz z premedytacją za
      przejazd czy też może był popsuty kasownik, szukasz biletu, przekroczyłeś czas
      o minutę itp.
    • rzv465 Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 16:38
      Podobno nieznajomosc prawa nie zwalnia z obowiazku jego przestrzegania? bilet ma byc skasowany i ma byc to widac ? Szczerze mowiac sklonny jestem uwierzyc kontrolerom, ze pani odnosila sie do nich z pogarda , bo co jej jakies kanary beda czas zajmowaly jak ona bilet skasowala - w co akurat rowniez sklony jestem uwierzyc. Gdyby odnosila sie do nich normalnie i zyczliwie to zapewne spisaliby ja z okazywanego dokumentu i byloby niemalze po sprawie. Ale pani widac lubi mieszac w zyciu innych stad jej skarga i szukanie taniej sensacji. Rzadko korzystam z komunikacji miejskiej - ale kilka lat temu gdy nie zapalil mi samochod zmuszony bylem podbiec do zatloczonego autobusu. Bilet od dawna nie uzywany znajdowal sie w portfelu, portfel gleboko w teczce. Kilka osob prosilo mnie o skasowanie biletu co uczynnie wykonywalem, po czym w koncu nadszedl moment zeby siegnac po portfel... i to byl wlasnie moment w ktorym drzwi sie otworzyly i uslyszalem prosze przygotowac bilety do kontroli : ) Smialem sie sam z siebie gdy mnie spisywali.
      • Gość: skank Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.10, 18:12
        hehehe, wspaniale zakonczenie powyzszej wymiany zdan;)

        U nas we Wrocławiu byłem świadkiem, gdy studenta obwarowało 4 kontrolerów, do
        tego został zwyzywany i to z użyciem uchodzących za wulgarne słów ('masz
        przej****e!'). Nie miał biletu, spieszył się na egzamin. Wsiedli już na początku
        trasy, jechałem z nimi 15 przystanków. Nic nie dało proszenie etc., czemu się
        akurat nie dziwię. Jednak nie dali mu się ruszyć, wstać z miejsca, trzymali w
        czwórkę i się szarpali. Na 15stym przystanku czekała Policja i student z
        pewnością na egzamin nie dotarł. Nie tak to powinno wyglądać. Ze strony
        kontrolerów zero skrępowania przy w pełni obsadzonym autobusie.

        Tyle ode mnie, pozdrawiam!
      • Gość: evka Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.centertel.pl 23.01.10, 00:44
        Naprawdę żenada! Taki to jest własnie nasz kraj, kontroler tego typu to niestety
        standard! Starszej kobiety się czepią, pakera już niekoniecznie.....dramat jak
        nic i wstyd
      • Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 03:06
        Szkoda, że Ci pasażerowie,którym tak uczynnie pomogłeś w kasowaniu, nie poczuli
        się zobowiązani i nie poprosili (grzecznie) kanara o wyrozumiałość, że właśnie
        kasowałeś om bilety, bo nie był warunków w tłumie, do tego kasowania - dla
        innych osób. Ja bym tak na pewno zrobił, chociaż dla czystego sumienia. Myślę,
        że kanarki byliby wyrozumiali i pozwoliliby Ci ten bilet skasować. Ale skoro
        byłeś honorowy i nie chciałeś robić obciachu - to trudno, nauczka pozostała, ale
        przynajmniej podszedłeś do tego z humorem, trochę załzawionym okiem, bo jednak
        szkoda te 200 zł.
    • Gość: de_monika To w Lublinie "traktowanie z góry" IP: 81.219.183.* 22.01.10, 18:40
      jest karalne? Kiepsko, mam wysoko zadarty nos;-)
      Absurd tłumaczenia rzeczniczki (cóż to jest, na litość Słownika
      PP, "agresywność"?) kandyduje je do cytatu tygodnia w gazecie.pl
      • Gość: Jaaa Re: To w Lublinie "traktowanie z góry" IP: 212.51.198.* 22.01.10, 19:24
        A wiecie, jest też druga strona medalu: otóż mnóstwo ludzi jeździ na
        gapę z nadzieją, że a może mnie nie złapią. A później wszyscy
        wyżywają się na kontrolerach. U nas w Łodzi jest dokładnie tak samo:
        jedzie taka cwaniara za darmochę, choć inni płacą za bilety, a jak
        tylko kanar wsiądzie, to paniusia rzucac sie zaczyna, prowokuje
        kontrolerów a potem niewniątko zgrywa - że taka bidna kobietka
        bezbronna... Jaką macie pewność, że ta pani skasowała bilet? Żadnej!
        A za gapowe się płaci, tak już jest. W Łodzi też :-)
    • freemp Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 21:14
      kloss8 napisał:

      > "Rzecznik ZTM podkreśla także, że wszystkie czynności wykonane
      przez
      > kontrolerów były zgodne z obowiązującym ich regulaminem." A co
      niby ma
      > powiedzieć? Przecież na swoich złego słowa nie powiedzą. ŻENADA:(
      -
      żenada to twój post; złodziei trzeba kasować i tyle w temacie; nie
      raz i nie dwa widziałem babsztyle które nie kasowały biletów a w
      czasie kontroli podobnie się tłumaczyły; faceci jadący bez biletu
      albo przyjmowali to z twarzą albo lumpopodobni próbowali siłą
      przekonać do swoich racji;
Pełna wersja