kloss8 20.01.10, 18:58 "Rzecznik ZTM podkreśla także, że wszystkie czynności wykonane przez kontrolerów były zgodne z obowiązującym ich regulaminem." A co niby ma powiedzieć? Przecież na swoich złego słowa nie powiedzą. ŻENADA:( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mario-z Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 20.01.10, 20:03 Zarząd Transportu Miejskiego powinien jak najszybciej wymienić tych chamskich, śmierdzących papierochami niby kontrolerów, do takiej pracy powinno się zatrudniać ludzi kulturalnych a pani rzecznik ZTM jak zwykle KŁAMIE JAK Z NUT, wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.nplay.net.pl 20.01.10, 20:13 Chamskich i prymitywnych kontrolerów!Wystarczy ich posłuchać na przystankach.. A druga sprawa - Kilkakrotnie przy kasowaniu biletu kasownik nie posiadał odpowiedniej ilości tuszu- czyja to wina? Moja? ZA bilet zapłaciłam, skasowałam i może jeszcze tusz mam im zasponsorować? Precz z tą chołotą (ZTM)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.01.10, 14:29 Dla mnie miedzy kanarami a lapankami z jakich slynelo ss jest ta roznica, ze kanary jak na razie nie maja karabinow. Inaczej to rozwalili by czlowieka na ulicy za kilka zlotych. Kontrolerzy maja mentalnosc faszystow. Czujecie to? Lapia gapowicza na oczach wszystkich pasazerow wyciagaja na ulice przed tramwaj rzucaja na jezdnie i jeden z kontrolerow strzela mu w tyl glowy. Mozg pryska, krew sie leje do rynsztoka, przez zamordowanego przechodza ostatnie wstarzsy i koniec. Tramwaj jedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:51 Człowieku, jesteś niebezpieczny dla otoczenia i dla samego siebie. Idź po pomoc do psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 05:59 sam jesteś niebezpieczny bo kupe w majty puściłeś tak się spiąłeś pisząc 30 postów w obronie tych złamasów kanarów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:49 Kanar dla mnie to taki sam uczciwy człowiek, jak Ci co płaca za swoje przejazdy. Bronię racji uczciwych ludzi przed złodziejami-czytaj gapowiczami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:48 Przemiła pani "Kr" - kanary na przystanku, to tylko statystyczny wycinek polskiego społeczeństwa. Czyżbyś nigdy nie słyszała, także w tramwaju, autobusie, pociągu, PKS-ie, na przystanku - jak piękną polszczyzną rozmawiają przeciętni Polacy, przeciętni pasażerowie, zwłaszcza Ci młodsi 15-30 lat, cwaniacy-złodzieje-gapowicze, kibole, mięśniaki, tępogłowi, karki, krótkopalcy po 6 klasach, mutanty, dresiarze, łysole, wieczni studenci. Czyżbyś nie słyszała jak "uprzejmie" zwracają się - ci przeciętni Polacy- do osób starszych i uczciwych, czyli dla nich tylko "ciężkich frajerów" - i to w pojeździe, na przystanku. Tak samo, tylko bardziej agresywnie, wyskakują do nieuzbrojonej formacji kanarków, głównie kobiet- kanarków. Do Policji są ostrożniejsi, bo można oberwać pałą i gazem. Odpowiedz Link Zgłoś
rynth Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 20.01.10, 20:31 no ja się nie dziwie reakcji pani Teresy.. ale rzeczywiście prawdą jest to, że kasowniki w autobusach, a zwłaszcza tych starszych są po prostu do d.... wiele razy musiałem iść do innego kasownika bo ten np. nie miał tuszu albo tak drukował, że było widać tylko połowę nadruku(choć to akurat "normalne")...za nie sprawne kasowniki powinni być obciążani kierowcy, a jak nie oni to kontrola w zajezdni mpk, która ma "obowiązek" sprawdzić stan pojazdu przed wyjazdem...ale tak pewnie nie będzie...a na razie pozostaje być czujnym nigdy przecież nie wiadomo, który kasownik zawiedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zofia Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 22:19 Warto zwrócić uwagę, że kontrolerzy jednoznacznie złamali prawo. W tym zakresie wypowiedział się również NSA w Warszawie w wyroku z dnia 19 stycznia 2005 r., sygn. akt OSK 790/04, stwierdzając, iż: ˝Postanowienie regulaminu przewozu osób i bagażu upoważniające kontrolera do udaremnienia próby opuszczenia pojazdu pasażerowi, który to kontroler nie jest ani funkcjonariuszem Policji, ani innym organem porządkowym, mającym ustawowe prawo do zatrzymania podróżnego, narusza art. 41 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 33a Prawa przewozowego˝; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:35 Jest jeszcze inne postanowienie prawa: Nikt nie może korzystać z ochrony prawa, jeżeli wykorzystuje taki przepis niezgodnie ze społecznym przeznaczeniem tegoż prawa. Jakoś tak podobnie to brzmi, chodzi o sens. Inaczej mówiąc, bandyta i złodziej oraz gapowicz, nie mogą liczyć na ochronę z art. 41.ust. 1 Konstytucji (powtarzam za ta panią, bez sprawdzania treści) - w czasie ucieczki z miejsca przestępstwa lub wykroczenia. Dobro wyższego rzędu, jakim jest zatrzymanie bandyty, przestępcy lub gapowicza - jest wyższe (lepiej chronione przez prawo i konstytucję -niż nietykalność cielesna i wolność osobista przestępcy (bandyty, gapowicza) i każdy sędzia waży te prawa, rozpoznając sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 14:41 Ponieważ dalej wykazujesz się indolencją, nie chce Ci się nawet przeczytać interpretacji stosownych przepisów: Choć niektórzy z przewoźników wprowadzają do regulaminu korzystania z usług komunikacji miejskiej zapis, zgodnie z którym kontroler biletów miałby prawo do zatrzymania gapowicza, taki zapis nie ma mocy prawnej i - w dodatku - jest niekonstytucyjny. Przewoźnicy często powołują się na prawo do dokonania zatrzymania obywatelskiego, jednak jest ono zasadne tylko w przypadku, gdy zachodzi podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, a podróżowanie bez biletu jest jedynie naruszeniem umowy z przewoźnikiem. Tak mówi prawo i żadne w tym przypadku uzasadnienia i intencje kontrolerów nie mają znaczenia. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:54 Jest wykroczeniem, za które grozi nawet więzienie (recydywa w zakresie jazdy na gapę). Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 15:06 Tak, dopiero przy dwukrotnym nałożeniu kary. Kobieta o której tu wszyscy mówimy niepotrzebnie została potraktowana jak przestepca. Dobry prawnik za takie względem niej postępowanie uzyskałby stosowne finansowe zadośćuczynienie. Stawiając się w roli człowieka egzekwującego prawo nie możesz sam je dowolnie interpretować, nawet kierując się w Twoim mniemaniu szlachetnymi pobudkami. To jest podstawa każdego demokratycznego i wolnego państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:23 Mimo wszystko, jeszcze nie jesteś człowiekiem straconym dla cywilizacji, tak jak ten głupi cwaniak-Herb. Dla ciekawości Twojej i tych co uważają kanarów za najgorszych i określają po chamsku - zamieszczam poniżej pewien tekst. Może i Tobie zaoferują takie pożyteczne zajęcie, gdy będziesz bezrobotny i nie będziesz miał za co kupić lekarstwa dla chorej córeczki. Wtedy taki Herb i Tobie podobni, obywatele państwa prawa, rozmiłowani w prawdzie, uczciwości, sprawiedliwości, prawie - zrobią z niego, na takim forum forum: Łobuza, drania, bydlaka, bandytę, esesmana itd. ___________ Jacek Madeja Gazeta Wyborcza, 8.01.2009 Komunikacyjny Związek Komunalny GOP znalazł sposób na brak chętnych do sprawdzania biletów i rekrutuje kontrolerów w ramach prac interwencyjnych. Na brak chętnych do obsadzenia stanowisk kontrolerskich KZK GOP narzeka od dawna. Poprzedni rok to jednak prawdziwa katastrofa. Zawodowych kontrolerów na całą aglomerację została niecała trzydziestka. - To kropla w morzu potrzeb, tym bardziej że część z nich pracuje przy biurku. Mamy jeszcze kilkudziesięciu zatrudnionych na umowę-zlecenie, tzw. kontrolerów społecznych, ale zawodowcy są o wiele bardziej wydajni i lepiej się sprawdzają - podkreśla Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP. Do tej pory związek bezskutecznie szukał kontrolerów przez urzędy pracy. Chętnych było jak na lekarstwo. Zdesperowani szefowie KZK GOP o pomoc zwrócili się nawet do strażników miejskich, którzy po godzinach mieli łapać gapowiczów. Pomysł upadł tak szybko, jak się narodził. - Dużo kontrolerów rekrutowaliśmy spośród poborowych, którzy odrabiali w ten sposób służbę wojskową. Teraz, od kiedy armia przechodzi na zawodowstwo, to się skończyło. Poza tym to zawód, który nie cieszy się dużym prestiżem - przyznaje Ostroch. Nieobecność kanarów chwalą sobie za to podróżujący na gapę. Żeby natknąć się na kontrolera, trzeba mieć nie lada pecha. - Kilka razy w tygodniu jeżdżę tramwajem z Chorzowa do Katowic i kanara nie widziałem od kilku miesięcy. Nie powiem, żeby mi ich brakowało - mówi jeden z pasażerów. Dotkliwy brak pracowników odczuwają za to w KZK GOP. Kontrolerzy są batem na niepłacących za bilety, a mandaty, które wystawiają, to znacząca pozycja w budżecie związku. Dlatego KZK wziął się na sposób i chętnych do niepopularnego zawodu zaczął szukać przez prace interwencyjne. Spośród 13 śląskich urzędów pracy pozytywnie odpowiedziało siedem. Dzięki ich pomocy na dwuletnie umowy udało się zatrudnić już dziewięć osób. Początkujący kontroler może liczyć na zarobki około 1800 zł brutto. - To forma zatrudnienia bezrobotnego, gdzie część pensji pokrywa urząd pracy. Mogą z niej skorzystać m.in. osoby bardzo młode albo długo pozostające bez pracy. Tak jak w przypadku innych ofert dwukrotna odmowa przyjęcia pracy wiąże się z utratą statusu bezrobotnego na trzy miesiące - tłumaczy Iwona Gadomska-Dysy z katowickiego urzędu pracy. Jednak w przypadku kontrolerów nikt nie stawiał bezrobotnych pod ścianą. Jeśli stwierdzili, że się nie nadają, mogli odmówić. - To specyficzna praca. Czasem dochodzi do szarpaniny z pasażerami, więc trzeba mieć dobre przygotowanie fizyczne. Potrzebna jest też gruba skóra, bo codziennie człowiek nasłucha się niewybrednych przekleństw o sobie i swojej rodzinie - podkreśla Tomasz Musioł, zawodowy kontroler z 16-letnim stażem. 23-letni Konrad Górski z Bytomia najpierw był na stażu w sekretariacie w szkole podstawowej, później służył w policji. Teraz w ramach prac interwencyjnych rozpoczął pracę jako kontroler. - Nie jest łatwo, jak w każdej pracy z ludźmi. Wiadomo, że kontrolerów mało kto lubi, ale można się przyzwyczaić - zapewnia Górski. - Przez cały czas szukamy też pracowników w normalnych konkursach. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, znów będziemy się starali skorzystać z programu prac interwencyjnych. Widać to przyniosło dobre rezultaty. Potrzebujemy jeszcze około 20 osób, żeby system był szczelny i żeby można skutecznie wyłapywać gapowiczów - ocenia Ostroch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:04 zamknij ryj złamasie, opisałem tylko fakty a każdy sam ocenia. Tak było i kanar sam sobie wystawił wizytówkę, a Ty gó... masz zamiast mózgu człowieku, mam nadzieję że Ci kiedyś jakieś łby na Lubartowskiej ryja po chodniku przeciągną to się ogarniesz lebiego jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:27 Cały tekst masz niżej w dalszym nieco poście - odp. Tu masz z niego wycinek, może Cie zadowoli: Jak wyjaśnia Marek Gancarczyk z krakowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, można zatrzymać gapowicza w pojeździe i czekać na interwencję służb mundurowych. - Kontroler może zablokować drzwi pojazdu, zastawić je ciałem. Wolno mu też bronić się przed agresją osoby, która próbuje siłowo przedrzeć się przez taką blokadę. Kontrolujący pozostaje człowiekiem i ma prawo do obrony swojej nietykalności - tłumaczy Gancarczyk. Możliwość legitymowania pasażerów jest częściowo ograniczona. Choć ustawa z 1984 r. daje uprawnienia do sprawdzanie tożsamości, kontrolerowi nie wolno szukać w naszych kieszeniach dowodu osobistego. Nic na siłę! Kontrolujący może wezwać funkcjonariuszy z orzełkami na czapkach (policjantów lub strażników miejskich), którzy wylegitymują pasażera. Według danych MPK, spece od kontroli korzystają z pomocy służb ok. 70 razy w ciągu miesiąca. Co ciekawe, mundurowi nie przekazują personaliów kontrolerom. Dane podlegają ochronie. Firma komunikacyjna uzyska je na drodze urzędowej. W tramwaju, w autobusie wolno nie mieć dokumentu tożsamości. Jeśli gapowicz ma pieniądze na karną opłatę, żaden dowód osobisty nie jest potrzebny. Jeżeli pasażer bez dokumentów nie ma też grosza przy duszy, sytuacja komplikuje się. Kontroler ma wtedy dwa wyjścia - ustalać tożsamość przy pomocy służb mundurowych lub zaufać pasażerowi. Pierwsze rozwiązanie oznacza stratę czasu, bo na patrol zwykle trzeba poczekać. Jeśli kontrolujący wybierze zaufanie, spisuje się oświadczenie. Pasażer podaje personalia ustnie, potem podpisuje formularz. Da się nakłamać w takich papierach, ale - jak tłumaczy Katarzyna Cisło z policji - fałszowanie dokumentów to już jest przestępstwo. Pasażer ma prawo poskarżyć się. Według MPK, miesięcznie wpływa ok. 150 skarg na kontrolerów. Zastrzeżenia można zgłaszać w referacie przy ul. Wawrzyńca 14, ale szansa na umorzenie kary jest - w świetle statystyk MPK - niewielka. Na ok. 60 tys. ujawnionych przypadków jazdy na gapę, które firma rejestruje w ciągu roku, przypada ok. 200 rozstrzygnięć na korzyść pasażera. Źródło: krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/1023496.html. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 16:00 słuchaj, wyjaśnienia i interpretacja prawa przez niektórych przewoźników nijak się ma do poniższego wyjaśnienia: Zgodnie z przepisami ustawy przewozowej z dnia 15.11.1984 r., w przypadku, gdy kontroler spotka się z odmową zapłacenia należności za przejazd i nie będzie w stanie ustalić tożsamości gapowicza, może się on zwrócić do funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych w celem ustalenia tejże tożsamości. Nie oznacza to jednak, iż kontroler ma prawo przetrzymać pasażera do czasu przyjazdu funkcjonariusza organów porządkowych, ponieważ jest to naruszenie art. 41 ust. 1 Konstytucji RP, który zapewnia każdemu obywatelowi nietykalność osobistą i wolność osobistą, których ograniczenie może nastąpić jedynie na zasadach i w trybie określonym w ustawie. Choć niektórzy z przewoźników wprowadzają do regulaminu korzystania z usług komunikacji miejskiej zapis, zgodnie z którym kontroler biletów miałby prawo do zatrzymania gapowicza, taki zapis nie ma mocy prawnej i - w dodatku - jest niekonstytucyjny. Przewoźnicy często powołują się na prawo do dokonania zatrzymania obywatelskiego, jednak jest ono zasadne tylko w przypadku, gdy zachodzi podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, a podróżowanie bez biletu jest jedynie naruszeniem umowy z przewoźnikiem. Dalej wyżej cenisz regulamin swojego pracodawcy (naruszający prawo) niż konstytucję RP i wynikające z niej ustawy. Temat ten jest ogólnie znany i wielokrotnie komentowany i wyjaśniany przez prawników. Jeżeli gapowicz chce opuścić pojazd to ma takie prawo! Nikt nie może pozbawiać wolności! Kontroler nie jest funkcjonariuszem służb państwowych ani porządkowych! W imię egzekucji należności za przejazd nie można pozbawiać wolności pasażera. Niech kontroler szuka policjantów lub inne powołane do tego służby, tyle i tylko tyle. Nie może czynić tego sam w interesie ekonomicznym swojego pracodawcy. Jeżeli, jak oceniasz, takie metody i postępowanie nie gwarantuje tego interesu nie może tego sam dokonywać. Niestety, kontrolerzy często bazują na niewiedzy pasażerów. Często osoby starsze, niedołężne stają się takim łatwym obiektem. Jestem wolontariuszem, często zdarza mi się towarzyszyć w przejeździe osobom niepełnosprawny posiadającym prawo do bezpłatnego przejazdu wraz z opiekunem. Często kontroler wykazuje się totalny brakiem znajomości przepisów w tym temacie, często dokonując kontroli nie omieszka czynić tego w sposób krępujący i poniżający dla tych kontrolowanych które publicznie, lub ich opiekun, muszą się tłumaczyć z niepełnosprawności i udowadniać swoje prawa. By nie wpadać w pesymizm, większość jest ok, zdarza się to coraz rzadziej. Niestety są tacy co w tej pracy dowartościowują się lecząc swoje kompleksy. b.o. :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 16:37 Pokaż mi, kolego obrońco gapowiczów-empi, chociaż jeden wyrok, albo chociaż jeden artykuł w prasie, opisujący jakie to kary otrzymał od sądu jakikolwiek kanar, za prawidłowe, opisane w cytowanych wyżej przedrukach, uniemożliwienie gapowiczowi opuszczenia pojazdu (blokada drzwi pojazdu i zasłonięcie ciałem kanarów wyjścia), przed wylegitymowaniem się lub przed przybycie Policji/Straży Miejskiej. Jeżeli takowy mi pokażesz, to przeleję Ci 1 zł (jedną złotówkę) za każdy taki artykuł lub wyrok sądowy (po sprawdzeniu czy faktycznie takowe były) - na Twoje konto bankowe, w nagrodę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 16:47 Bez praktyki sądowej nie masz co udowadniać, że kanarowi nic nie wolno, a może tylko wołać ratunku, gdy gapowicz go bije lub wzywać głośno "Policja!", gdy ów gapowicz sobie wychodzi spokojne z tramwaju i ucieka w nieznanym kierunku... Gdyby tak było, jak Tobie i Pani Zosi widzi się interpretacja Konstytucji - to ustawodawca postawiłby w każdym tramwaju i autobusie budkę Policyjną z dyżurnym Policjantem, a nawet dwoma Policjantami w każdym wagonie.. lub Strażnika Miejskiego (po dwóch na wagon), albo publiczne zadania przewozowe, w polskich miastach i gminach - Sejm powierzyłby ustawowo jednostkom Policji lub Straży Miejskiej/Gminnej. Inaczej, każdy może sobie jeździć bezpłatnie, an koszt podatnika miejskiego/gminnego, podobnie w PKP i w PKS, niczym w teoretycznym komuniźmie, bo kanar nie ma już po co chodzić na kontrole, szkoda na niego pensji... Nawet w Chinach, Korei Północnej i na Kubie nie ma takiego dobrobytu, jazda za free zawsze i wszędzie... Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 17:44 Żałosny jesteś w swoim uporze :). Podaję Ci wykładnię obowiązującego prawa, komentarze prawników a to do Ciebie nie dociera. Podaj Ty mi choć jeden sądowy przykład, że masz rację :). Pdam Ci za to przykład do czego prowadzi Twoje rozumowanie: Kanar sadysta Podłoże tej sprawy podobne. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 18:51 Jak dorośniesz, do normalnego rozumienia prawa i konstytucji, to poczekamy jakies 40 lat. Nie podaleś źrodla Twojej interpretacji, ja Ci takowe cytuję. Ty zmyślasz jakies wykladnie. Tak samo możesz wejść do sjklepu, napełnic kieszenie i próbowac wyjść, boe jesteś nietykalny cieleśnie i masz nieograniczona przez sklepową wolność osobistą. Tymczasem ona zamknie Ci drzwi, uwięzi Cie w sklepie, albo wybiegnie za Toba i uwiwśi Ci sie na rękawie i będzie wzywać pomocy. Ją nagrodza, a Ciebie zlodzieja zamkną. I tyle o wolności zlodzieja. czas najwyższy powioedzieć kim jest gapowicz - zwyklym złodziejem. Jak weźmiesz z kiosku gazetę za 1,50 zl i odjdziesz, nazwa Cie zlodziejem, zgodnie z prawem i będziesz ścigany jako złodziej. Podobnie, jak nie zaplacisz za usługe u fryzjetra czy inna i uciekasz - jesteś zlodziejem, wyłudzającym świadczenie bez uregulowania należności. To samo w tramwaju, gapowicz, typowy gapowicz, to zwykły złodziej i tyle. Babcia w sklerozie jak zapomni skasować,. można to lżej traktować, tak jak babcięw sklepie, ktora zapomniala sie i zjadla bułeczke na sali marketu, a przy kasie zapomniała o tym powiedzięć. To tylko zwyczajowa grzecznośc , może ja uchronicoid nazwania zlodziejm, chociaż tak to wygląda. Ale gnojek, obżerający sie w markecie i wypijhający ukrycie sok czy piwo, to juz czysty przypadek zlodzieja, taki sam , jhajk cwaniaczka, jeżdżącego notorycznie bez biletu. Inne rozumienie problemu, zaprzecza organizacji zycia społecznego i społecznego przeznaczenia prawa (szkodliwości spo0lecznej czynu). Nie chce mi sie juz poprtawiac literówek, bo szkoda czasu na Ciebie, wyrośnikj chłopcze do zycia w spoleczeństwie dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 19:26 Prawo Przewozowe Art. 33a. 4. Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona ma prawo: 1) w razie odmowy zapłacenia należności - żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego, 2) w razie odmowy zapłacenia należności i niemożności ustalenia tożsamości podróżnego - zwrócić się do funkcjonariusza Policji i innych organów porządkowych, które mają, zgodnie z przepisami prawa, uprawnienia do ustalania tożsamości osób, o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości podróżnego, Konstytucja RP Art. 41 Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Każdy pozbawiony wolności nie na podstawie wyroku sądowego ma prawo odwołania się do sądu w celu niezwłocznego ustalenia legalności tego pozbawienia. O pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności. Każdy zatrzymany powinien być niezwłocznie i w sposób zrozumiały dla niego poinformowany o przyczynach zatrzymania. Powinien on być w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przekazany do dyspozycji sądu. Zatrzymanego należy zwolnić, jeżeli w ciągu 24 godzin od przekazania do dyspozycji sądu nie zostanie mu doręczone postanowienie sądu o tymczasowym aresztowaniu wraz z przedstawionymi zarzutami. Każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób humanitarny. Każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania. Wszelkie regulaminy i zarządzenia wewnętrzna firm przewozowych nie mogą tego zmienić o czym minn. tu pisze. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 04:27 Ale bzdur się naczytałeś w serwisach typu "nagape" Tu masz opis sprawy i wyrok, opole.gazeta.pl/opole/1,35086,2867928.html za pobicie kontrolerki, która dzielnie blokowała ucieczkę gapowiczowi. To nie ją Sąd skazał, za rzekome (wg Ciebie) pozbawienie wolności łobuza-gapowicza i łamanie konstytucji, a właśnie łobuzerskiego gapowicza, za walkę z panią kontrolerką. Czy nadal sądzisz, że prawa gapowicza są chronione, a kontrolera nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:18 Idź frajerze się schowaj bo Cię ktoś dojedzie szybko, łachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:52 To znowu Ty chuliganie, w krótkich spodenkach, wyzywający bezmyślnie wszystkich kontrolerów od esesmanów (na początku tegoż forum)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.10, 08:10 to znowu ty, janie, puszczający kupę w majty przy każdym nowym poście? :D Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 19:33 p.s. Nie chce mi sie juz > poprtawiac literówek, bo szkoda czasu na Ciebie, wyrośnikj chłopcze do zycia w > spoleczeństwie dorosłych. Twoja wiedza w temacie mojego wieku jest taka jak o prawie. Zapewniam Cię, wczoraj obchodziłem hucznie i gwarnie Dzień Dziadka!. Starzy ( stażem i nie tylko) forumowicze potwierdzą to :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar do empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 05:41 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5556123,Pasazerka_na_gape_pogryzla_kontrolera.html Pasażerka na gapę pogryzła kontrolera alx, PAP 2008-08-05, ostatnia aktualizacja 2008-08-05 12:48 Nawet dwa lata więzienia grożą 26-letniej mieszkance Poznania za pogryzienie kontrolera w tramwaju. Kobieta podróżowała bez biletu. Jak poinformowała Anna Furmanowska z biura prasowego poznańskiej policji, do zdarzenia doszło w poniedziałek w jednym z tramwajów. Do wagonu wsiadła trójka kontrolerów. Kiedy jeden z nich zapytał o bilet jadącą z małym dzieckiem 26-latkę, ta zaczęła gorączkowo szukać go w torebce twierdząc, że z pewnością ma odbity bilet - powiedziała Furmanowska. Kiedy poszukiwania nie przyniosły rezultatu, kontroler chciał wypisać pasażerce mandat. Ta nie chciała podać swoich danych osobowych i próbowała wysiąść z pojazdu. Kiedy drogę zagrodził jej drugi z kontrolerów, kobieta uderzyła go w głowę i silnie ugryzła w ramię. Agresywna pasażerka została przewieziona na komisariat gdzie ją przesłuchano. Za atak na kontrolera grożą jej dwa lata więzienia. Sprawę bada prokuratura. Jak twierdzi policja, rana kąsana kontrolera nie jest groźna. Kara za przejazd bez ważnego biletu poznańskimi środkami komunikacji wynosi 200 złotych Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 08:21 nie ośmieszaj się, dyskutujemy o łamaniu prawa przy dokonywaniu przez kontrolerów na podstawie niezgodnych z prawem regulaminów przedsiębiorstw przewozowych, czego Ty nie chcesz przyjąć. Czy nadal wcześnie utrzymujesz, że fakt pozbawienia wolności w autobusie przez kontrolera jest zgodny z Ustawą Urzewozową i nie narusza art. 41 Konstytucji? Moich wypowiedzi nie sprowadzaj do obrony gapowiczów. To nie jest w moim zamiarze. Zwracam jesynie uwagę na poszanownie prawa i Konstytucji opierając się na opiniach innych prawników, oto przykład: Kontroler nie ma żadnych uprawnień w takim zakresie. Nie może ograniczać Twojej wolności, ani zatrzymywać Cię. Jazda bez biletu (o ile to nie jest szalbierstwo o którym mowa w k.w.) nie stanowi czynu bezprawnego. Każde takie przekroczenie uprawnień powinno być podawane organom ścigania. Powinieneś po prostu wyjść, a kanar nie ma prawa Cię zatrzymać, uderzyć, czy obezwładnić. Jedyne co może to wezwać Policję. Ewentualne próby interwencji kanara w takiej sytuacji należy traktować jako bezpośredni zamach na dobro chronione prawem i odpierać w drodze obrony koniecznej. Źródło pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 08:33 p.s. Zgodnie z powszechnie przyjmowanym stanowiskiem, kontrolerowi biletów nie przysługuje uprawnienie do zatrzymania pasażera w środku komunikacji miejskiej. Potwierdza to orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który w wyroku z dnia 19 stycznia 2005 r., sygn. akt OSK 790/04, stwierdza, iż: „postanowienie regulaminu przewozu osób i bagażu upoważniające kontrolera do udaremnienia próby opuszczenia pojazdu pasażerowi, który to kontroler nie jest ani funkcjonariuszem Policji, ani innym organem porządkowym, mającym ustawowe prawo do zatrzymania podróżnego, narusza art. 41 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 33a ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe /Dz.U. 2000 nr 50 poz. 601 ze zm./˝. W tym samym tonie wypowiada się podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury – z upoważnienia prezesa Rady Ministrów w odpowiedzi na interpelację nr 6495 w sprawie uprawnień kontrolerów biletów komunikacji lokalnej: „kontroler nie ma uprawnień do podejmowania innych działań mających na celu ustalenie tożsamości podróżnego, w szczególności nie może uniemożliwić pasażerowi opuszczenia pojazdu”. Przywołane dwie podstawy interpretujące ustawę Prawo przewozowe powinny stanowić wystarczającą przesłankę do odmówienia kontrolerowi pozostania w pojeździe do czasu zakończenia wypisywania mandatu. Źródło pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 14:48 Empi, znawco swobód konstytucyjnych gapowicza. Ponieważ było takie Orzeczenie NSA, to nie ma takowych zapisów w regulaminach mpk, precyzujących jak, technicznie biorąc, kontroler ma zatrzymać gapowicza w pojeździe, a uchwalanych przez Rady Miasta lub Gminy. Ale praktyka chwytania gapowicza, w pułapkę kontrolerską, w pojeździe pozostała bez zmiany, nadal polscy sędziowie, w sądach rejonowych (bo Grodzkie już likwidują) i policjanci inaczej widać interpretują Konstytucję dla gapowicza i złodzieja, niż Ty, skoro to gapowicza oskarżają, o łamanie prawa gdy szarpią, gryza lub biją kontrolera, blokującego im ucieczkę z pojazdu. To gapowicza zamykają w areszcie, gdy narusza nietykalność osobistą kontrolera, odważnie blokującego ucieczkę gapowicza z pojazdu. Nikt z polskich prokuratorów lub Policjantów, jak dotąd i po owym Orzeczeniu NSA i po owym wypowiedzeniu się tego pana z Min. Infrastruktury, jakoś nie oskarżył żadnego polskiego kontrolera biletów, o łamanie Konstytucji gdy blokuje ucieczkę gapowiczowi, a żaden sędzia, także po 2005 r., jakoś nie skazał jeszcze, na jakąkolwiek karę, żadnego polskiego kontrolera biletów za taki czyn - blokowanie ucieczki gapowicza z pojazdu, do czasu jego wylegitymowania lub przybycia Policji/Straży Miejskiej - czyli za czyn kontrolera, godny pochwały i nagrody, jako społecznie pożyteczny i zgodny z Konstytucją. Nie pozostaje Ci nic innego, aby osobiście -jako empi - udowodnić polskim Policjantom i Kanarom, a potem sędziemu, jak mocno łamią Konstytucję, Twoje prawa konstytucyjne, jako gapowicza - przecież nietykalnego cieleśnie i mającego nieograniczoną wolność osobistą. Pewnie pójdziesz z tym także do Strassburga, przeciwko Państwu Polskiemu. Namawiam, walcz o o Konstytucję gapowicza. Przejedź się kilka razy, do skutku, na gapę, aż wpadną znienawidzone Kanary - i trzymając w reku jakieś piękne wydanie Konstytucji, wręcz im po egz. wypisu z tej Konstytucji, wyrecytuj im też głośno i wyraźnie - to, co tu wypisujesz, wezwij pasażerów do obrony Konstytucji i Twojej nietykalności osobistej przed Kanarami, a następnie swobodnym krokiem oddal się z pojazdu, a gdy Ci te uparciuchy, Kanary, zastawią drogę ucieczki, to pomyśl dwa razy, jak ich usunąć z Twojej ścieżki do wolności osobistej... Na wszelki wypadek zabierz ze sobą szczoteczkę do zębów i zapasowe skarpetki, tudzież slipy, bo tego w areszcie nie dają na zmianę, nawet dziadkom, takim jak Ty - obrońcom Konstytucji gapowicza.... Życzę Ci przyjemnej jazdy na gapę i walk o nietykalność osobistą polskiego gapowicza w 2010 r. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 15:09 Zdaję sobie sprawę z Twojego rozgoryczenia przy wykonywaniu tej pracy. Pogląd mój jest taki, że nie wiem ile by ci dodali uprawnień represyjnych nic to nie pomoże dopóki świadomość, kultura społeczeństwa będzie taka jaka jest. Dlatego chciałbym byś wykonywał swoje obowiązki w zgodzie z prawem, by Policja i Sądy czyniły to samo. Na to trzeba pokoleń a nie spirali represji. Czesto piszę tu na forum o np. miejscach parkingowych dla niepełnosprawnych, o cwaniakach nadużywających uprawnień niepełnosprawnego lub lekceważących oznakowanie. Doszedłem do wniosku, że żadne nawet najostrzejsze przepisy nie wyplenią chamstwa i znieczulicy wśród obywateli. W innej kulturze, w innym społeczeństwie obywatel naruszający taki przepis byłby ogólnie napiętnowany, wprost na ulicy, podczas parkowania samochodu. Niepotrzebnie odnosisz wrażenie, że dyskutując z Tobą o przestrzeganiu prawa bronię gapowiczów. Uważam, że osoba jadąc na gapę okrada mnie, moich bliskich, znajomych. Dlaczego płacąc za przejazd mam odnosić wrażenie, że jestem frajerem a nie uczciwym człowiekiem?. Jeszcze duża część naszego społeczeństwa uważa takie uczciwe postępowanie za frajerstwo. Niemogę wiele zmienić, wobec tego sam staram się zawsze być uczciwy w takich sprawch, w porządku wobec prawa. Dlatego też podjąłem dyskusję z Tobą chcąc pokazać Ci, że w tym zapętlonym problemie jedynym, słusznym rozwiązaniem jest mozolne dochodzenie przez społeczeństwo do przestrzegania podstawowych norm prawnych i moralnych. Przez wszystkich. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:09 Uff, teraz prawisz jak należy, ale to nie moja wina,że znaczna część dyskutantów, wypowiadających się tu pozytywnie, o bohaterskich, polskich gapowiczach, a kontrolerów mają za podludzi, na tym forum i nie tylko tu - to ludzie zepsuci, tacy, jak ten zdemoralizowany Pała, nazywający każdego kontrolera esesmanem, a uczciwych ludzi ma za ciężkich frajerów. Jeszcze znaczna część polskiego społeczeństwa to ludzie z gruntu zepsuci, to pokłosie wielu lat socjalistycznego okupowania przez ZSRR wynikającego stąd buntu przeciwko każdej władzy i każdemu prawu, nawet w wolnej już Polsce. Mina jeszcze pokolenia, aby przeciętny Polak, był tak rozkochany w uczciwości, pracy rzetelnej, porządku i prawie, jak przeciętny Holender, nie mówiąc o Niemcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:59 Ani opisane, w prezentowanych na tym forum przeze mnie 3 publikacjach o interwencji Policji wobec gapowicza szarpiącego się z kontrolerem, ani przedstawiony wyrok sądu na gapowicza szarpiącego się z kontrolerką, nie są w stanie trafić do Twojego zacietrzewienia. Naucz zatem Policjantów i sędziów w Polsce, aby chociaż raz ukarali lub chociaż raz napiętnowali lub skrytykowali, jako niezgodne z prawem i konstytucją, interwencję kontrolerów, polegająca za zamknięciu drzwi tramwaju/autobusu i aby już nie blokowali swoimi ciałami ucieczki złodzieja-gapowicza z pojazdu. Załóż stowarzyszenie obrońców Konstytucji dla uciekającego gapowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 24.01.10, 14:42 Dyskutujemy o sposobie i podstawach prawnych dokonywania kontroli przez kontrolerów w komunikacji miejskiej a nie o tym, że w Ameryce biją Murzynów. :) Nie bądź śmieszny przypisując sobie prawo do interpretacji Konstytucji RP. Chcąc od innych wymagać przestrzegania prawa sam powinieneś je w 100% przestrzegać. > ucieczki złodzieja-gapowicza z pojazdu Dlatego w takim wypadku powiadamiasz Policję, ponieważ jesteś tylko kontrolerem a nie funkcjonariuszem i dla Ciebie ten ktoś formalnie jest podróżnikiem bez biletu i jedynie naruszył umowę z przewoźnikiem. Podobnie rzecz się ma w relacjach ochroniarzy z klientami w sklepach. Nie masz żadnych uprawnień by kogoś osądzać i sam wymierzać sprawiedliwość. Jesteś nadgorliwy w wykonywaniu swoich czynności, bowiem wnioskuję, że głosząc takie sam je stosujesz. Nadgorliwość w interpretacji prawa jest działaniem przeciw podstawom demokratycznym państwa. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:10 Nie kłóć się z takim zerem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:34 lol, Kanar, jesteś taką knagą krzywą że nie chce mi sie na ciebie klawiatury zuzywac. gon sie lebiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 04:21 Proszę bardzo, masz taki wyrok: Pierwszy wyrok za pobicie kontrolerki MZK Agnieszka Jukowska 2005-08-12, ostatnia aktualizacja 2005-08-12 00:00 Zakaz nadużywania alkoholu i narkotyków, kara pieniężna i co najmniej przyzwoite prowadzenie się przez kolejnych pięć lat - to kara, jaką sąd nałożył na pasażera autobusu MZK za pobicie kontrolerki • Mówi Dariusz Sitko, prezes MZK w Opolu (12-08-05, 21:27) 9 sierpnia 2004 roku Małgorzata Ż. kontrolowała bilety w autobusie linii 5. Kiedy poprosiła o bilet Stanisława P., ten odmówił. Nie chciał także okazać dowodu osobistego potrzebnego do wypisania mandatu. Kiedy chciał uciec niepostrzeżenie na najbliższym przystanku, Małgorzata Ż. zastąpiła mu drogę. Wtedy mężczyzna zaczął ją szarpać i bić, wykręcił jej też rękę w nadgarstku. Napastnika obezwładniono i wezwano policję. Po przebadaniu okazało się, że Stanisław P. jest pod wpływem alkoholu, a później, że jest także uzależniony od narkotyków. Na czwartkowej rozprawie mężczyzna wyraził skruchę i chęć dobrowolnego poddania się karze. Był już w przeszłości karany za kradzieże. Sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz wpłacenie 1,5 tys. zł na Centrum Zdrowa Dziecka. Ma także informować sąd o przebiegu pięcioletniego okresu próby. Prócz tego nałożono na niego nakaz powstrzymywania się od picia alkoholu i spożywania narkotyków. - Jeśli w dość długim okresie próby skazany zakłóci w jakiś sposób porządek publiczny, dopuści się podobnego przestępstwa i co ważne, będzie nadużywał alkoholu i narkotyków, automatycznie sąd odwiesi karę i mężczyzna trafi do więzienia na dwa lata - mówi szef Prokuratury Rejonowej Jerzy Duplaga-Wolski. - Prawo ma nie tylko karać, ale przede wszystkim wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:11 ojej, rzeczywiście, kupę w majty musiałeś Kanar zrobić jak to czytałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 04:28 opole.gazeta.pl/opole/1,35086,2867928.html - wyrok na gapowicza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar dla empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 05:30 Masz tu uparty obrońco nietykalności gapowicza, wzór z 2007 r. - jak postępuje Policja z (uciekającym od kanarów)łobuzem, chuliganem- gapowiczem : www.kmp.szczecin.pl/archiwum/Years/2007/2007_06.htm 2007-06-08 Piątek Uszkodzenie mienia. Policjanci z pogotowia 997 zatrzymali 30-letniego Jana B , który w trakcie awantury wywołanej w tramwaju , uszkodził zegarek pracownikowi ZDT i M. Do zdarzenia doszło w dniu 07.06.2007r około godz. 07:30 policja otrzymała zgłoszenie, że na ul. Budziszyńskiej w Szczecinie doszło do awantury. Po przybyciu na miejsce policjanci zastali pracowników ZDT i M, którzy w tramwaju linii nr 3 szarpali się z awanturującym pasażerem. W trakcie wykonywania czynności służbowych przez kontrolerów mężczyzna chciał opuścić tramwaj bez okazania biletu. W momencie, gdy kontrolerzy chcieli go zatrzymać , świadomie odepchnął jednego z nich. Wówczas kontroler stracił równowagę i uderzył ręką w poręcz, uszkadzając zegarek. Agresywnego Jana B. ( lat 30 ) przewieziono do Izby Wytrzeźwień, gdzie poddano go badaniu na trzeźwość. Miał prawie dwa promile alkoholu we krwi. Postępowanie prowadzi Komisariat Policji Szczecin Śródmieście. Uszkodzenie mienia zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:06 no musiałeś się zesr... siedząc 24h/dobę i dodając tyle mądrych postów :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar do Pały Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 17:41 Dobrze chociaż, że zauważyłeś mądrość tych postów. Dopóki mamusia i tatuś plus dziadkowie i krewni nie będą 99,99% populacji maluchów - wkładać w Polsce do główki, zasady cywilizacyjne państwa praworządnego, chociażby tak jak w Niemczech czy innych, "starych" krajach UE,aby nie kradł, a więc: nie kradnij, nie bluźnij, nie oszukuj, nie czyń drugiemu to co Tobie niemiłe, nie buduj życia na cwaniactwie, oszustwie, kłamstwie, lenistwie, nieróbstwie, naciąganiu i krzywdzeniu innych. A jak już pójdziesz do szkoły - to nie ściągaj, tylko uczciwie pracuj na swoją wykształcenie, wiedzę i ocenę, nie wykorzystuj nieuczciwie pracy innych. To takie proste, ale najpierw rodzice i dziadkowie (przynajmniej 90% populacji) -muszą to mieć we krwi, w tym biednym państwie, aby wdrożyć w takie wychowanie swoje potomstwo. Wtedy nie często trafi się taki matołek i chuligan, jak ten tu Pała, nie będzie w polskim forum gazetowym taki kretyn i nieuk wypisywać takich bzdetów, jak Ty Pało! Pewnie tatuś Twój bił Cie po pijaku po główce i stąd masz taki niedorozwój umysłowy i skrzywione spojrzenie na świat dorosłych,normalnych, uczciwych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.10, 08:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:41 Warto aby pani Zosia poczytała sobie o obronie koniecznej, którą jest także zatrzymanie złodzieja, przestępcy i/lub gapowicza na miejscu wykroczenia, złamania prawa. Nikt nie musi ustępować przed przestępcą i łamaniem prawa, a wręcz powinien zapobiegać takim uczynkom, stawiając odpór bezprawiu i łamaniu prawa. Dobro wyższego rzędu jest lepiej chronione przez prawo, niż dobro niższego rzędu, to tak ogólnie, na zrozumienie zasad prawnych w cywilizowanym państwie przez Panią Zosię, usiłująca uczyć prawa -zawodowych prawników z MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 14:45 >podróżowanie bez biletu jest jedynie naruszeniem umowy z >przewoźnikiem Tak mówi prawo, więc nie czyń ze zwykłego gapowicza przestępcy. Wykazujesz zero kwalifikacji formalnych i moralnych do bycia kanarem!. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:03 Poszukam coś bliższego, aby cIe zadowolić, znawco prawa i obrońco gapowicza. Na razie poczytaj sobie, jak gapowicze rżną w tyłek uczciwych, którzy za nich płacą, a Ty takich usiłujesz jeszcze bronić, wstydź się, cywilizowany człowieku, pewnie i katoliku (w 98%). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar do obrońcy g Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:03 Pasażer Warszawskiej Kolei Dojazdowej, który zostanie złapany na jeździe na gapę i będzie zwlekał z zapłatą kary, może trafić do Krajowego Rejestru Długów. Jak poinformował dziś Krajowy Rejestr Długów, przewoźnik podpisał z nim umowę, dzięki której będzie mógł dopisać do rejestru swoich dłużników, a także sprawdzać kontrahentów. Według danych z 30 listopada 2009 r., Warszawska Kolej Dojazdowa miała ponad 21 tys. dłużników. Są to zarówno gapowicze, którzy skorzystali z jej usług, ale nie zapłacili za bilet, jak i kontrahenci przewoźnika, czyli np. dzierżawcy terenów i pomieszczeń, którzy nie wywiązują się z umów. Przewoźnik liczy, że współpraca z Krajowym Rejestrem Długów dodatkowo zmobilizuje wszystkich dłużników do szybszego uiszczania należności oraz odstraszy pasażerów od podróży bez biletu. Dopisani do rejestru gapowicze nie będą mogli wziąć kredytu, zrobić zakupów na raty, kupić telefonu komórkowego w abonamencie. To, czy dłużnik przewoźnika będzie dopisany do rejestru zależy od tego, ile jest mu winny i jak długo zalega z wpłatą. Jak podał KRD, według Kompleksowego Reportu o Długach Polaków wartość niezapłaconych mandatów za jazdę bez biletu w całej Polsce wynosi 135,9 mln zł. Statystyczny gapowicz to 26-35 letni mężczyzna, który zalega przewoźnikom około 789 zł. Rekordzista mieszka na Podlasiu i ma prawie 30 tys. zł długu wobec firmy przewozowej. W minionym kwartale wartość średniego długu gapowicza notowanego w Krajowym Rejestrze Długów zmniejszyła się o niemal 40 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:10 To dla pana empi i dla Pana Herb: wystarczy pogoglować, nawet bez zaglądania do kodeksów: Pasażer bez biletu nie jest zbrodniarzem, terrorystą, zdradzieckim wrogiem transportu publicznego. Ma prawa i godność. Rocznie w krakowskim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym rejestruje się ok. 60 tys. przypadków jazdy na gapę. Podróż bez biletu kosztuje stówę. Jeśli gapowicz nie będzie zwlekał z płaceniem, ma prawo do zniżki. Opłata podwyższona zostanie zredukowana o 30 procent, gdy pasażer ureguluje ją w ciągu siedmiu dni. Jeśli gapowicz nie płaci w ogóle, wysyła mu się tzw. przypomnienie. Potem do pasażera trafia tzw. upomnienie, a dwa miesiące później dane gapowicza przekazywane są do Krajowego Rejestru Długów. Wpis w KRD może utrudnić zaciąganie pożyczek i korzystanie z różnych usług. Dług w MPK może też sprawić, że gapowicz będzie miał do czynienia z pracownikiem firmy windykacyjnej lub komornikiem. Kontroler nie jest policjantem. Nie ma prawa skuć pasażera kajdankami, przytrzymać za klapy marynarki. Jednak nie jest bezsilny, gdy ktoś nie chce poddać się kontroli. Jak wyjaśnia Marek Gancarczyk z krakowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, można zatrzymać gapowicza w pojeździe i czekać na interwencję służb mundurowych. - Kontroler może zablokować drzwi pojazdu, zastawić je ciałem. Wolno mu też bronić się przed agresją osoby, która próbuje siłowo przedrzeć się przez taką blokadę. Kontrolujący pozostaje człowiekiem i ma prawo do obrony swojej nietykalności - tłumaczy Gancarczyk. Możliwość legitymowania pasażerów jest częściowo ograniczona. Choć ustawa z 1984 r. daje uprawnienia do sprawdzanie tożsamości, kontrolerowi nie wolno szukać w naszych kieszeniach dowodu osobistego. Nic na siłę! Kontrolujący może wezwać funkcjonariuszy z orzełkami na czapkach (policjantów lub strażników miejskich), którzy wylegitymują pasażera. Według danych MPK, spece od kontroli korzystają z pomocy służb ok. 70 razy w ciągu miesiąca. Co ciekawe, mundurowi nie przekazują personaliów kontrolerom. Dane podlegają ochronie. Firma komunikacyjna uzyska je na drodze urzędowej. W tramwaju, w autobusie wolno nie mieć dokumentu tożsamości. Jeśli gapowicz ma pieniądze na karną opłatę, żaden dowód osobisty nie jest potrzebny. Jeżeli pasażer bez dokumentów nie ma też grosza przy duszy, sytuacja komplikuje się. Kontroler ma wtedy dwa wyjścia - ustalać tożsamość przy pomocy służb mundurowych lub zaufać pasażerowi. Pierwsze rozwiązanie oznacza stratę czasu, bo na patrol zwykle trzeba poczekać. Jeśli kontrolujący wybierze zaufanie, spisuje się oświadczenie. Pasażer podaje personalia ustnie, potem podpisuje formularz. Da się nakłamać w takich papierach, ale - jak tłumaczy Katarzyna Cisło z policji - fałszowanie dokumentów to już jest przestępstwo. Pasażer ma prawo poskarżyć się. Według MPK, miesięcznie wpływa ok. 150 skarg na kontrolerów. Zastrzeżenia można zgłaszać w referacie przy ul. Wawrzyńca 14, ale szansa na umorzenie kary jest - w świetle statystyk MPK - niewielka. Na ok. 60 tys. ujawnionych przypadków jazdy na gapę, które firma rejestruje w ciągu roku, przypada ok. 200 rozstrzygnięć na korzyść pasażera. Źródło: krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/1023496.html. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 15:15 >Pasażer bez biletu nie jest zbrodniarzem, terrorystą, zdradzieckim >wrogiem transportu publicznego. Ma prawa i godność. Cieszę się, że doszedłes do tego :) Przecież na temat czy trzeba kupować bilet lub nie nie dyskutowaliśmy. Obowiązek obywatelski uiszczania stosownej opłaty za przejazd w demokratycznym i wolnym kraju powinien być oczywisty. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:43 To jest przede wszystkim obowiązek wynikający z zawartej umowy przewozu, a oprócz tego obywatelski, bo naciągasz innych na swoje koszta. Tak czy inaczej, jak poczytasz kilka postów powyżej i poniżej, w których zacytowałem przedruki o MPK w różnych wydaniach - dowiedziałeś się - co i na jakiej podstawie - może robić kanar w pojeździe, gdy gapowicz chce nawiać, bez okazania dowodu tożsamości i kanar może to robić to w majestacie prawa! Wystarczy, czy popierasz zdanie niejakiego Herb -ze może sobie gapowicz wykopać kontrolera z tramwaju i wyjść bezkarnie, na mocy Jego Konstytucji i Pani Zosi, bez okazania biletu lub dowodu tożsamości, jeżeli nie ma biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:52 Kolego empi, dlaczego dalej rżniesz przygłupa-czytając tekst jak dla gapowicza :Cytujesz w odpowiedzi tylko to, co Tobie wygodne-do obrony godności gapowicza, a nie to co jest sednem dyskusji - czyli - co wolno czynić Kanarowi w świetle prawa wobec gapowicza!: ak wyjaśnia Marek Gancarczyk z krakowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, można zatrzymać gapowicza w pojeździe i czekać na interwencję służb mundurowych. - Kontroler może zablokować drzwi pojazdu, zastawić je ciałem. Wolno mu też bronić się przed agresją osoby, która próbuje siłowo przedrzeć się przez taką blokadę. Kontrolujący pozostaje człowiekiem i ma prawo do obrony swojej nietykalności - tłumaczy Gancarczyk. Możliwość legitymowania pasażerów jest częściowo ograniczona. Choć ustawa z 1984 r. daje uprawnienia do sprawdzanie tożsamości, kontrolerowi nie wolno szukać w naszych kieszeniach dowodu osobistego. Nic na siłę! Kontrolujący może wezwać funkcjonariuszy z orzełkami na czapkach (policjantów lub strażników miejskich), którzy wylegitymują pasażera. Według danych MPK, spece od kontroli korzystają z pomocy służb ok. 70 razy w ciągu miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:55 Empi, jeżeli do tego miejsca już wreszcie doczytałeś i nic dalej nie pojmujesz - co wolno czynić kanarom z gapowiczem w pojeździe, to szkoda kredy było na Twoją edukację. Żegnaj, obrońco gapowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 05:55 Ty, Kanar, chyba kupe w majty puściłeś tak się spinałeś dodając tyle postów. Śmierdzi Ci teraz przed kompem xD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 06:13 "zawodowych prawników z MPK" :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD TY CIOTO :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar do Pały Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:22 Jeżeli nieuku nie wiesz, to Ci wyjaśnię. Radca prawny lub adwokat, wykonujący swój zawód na podstawie umowy pracy, zlecenia lub usługi prawniczej z kancelarii Radców Prawnych lub Kancelarii Adwokackiej, zawartej z MPK, jest zawodowym prawnikiem, a tytuł Radca Prawny i Adwokat - podlegają ochronie prawa. Ponadto magistrat (jeżeli wiesz co to słowo oznacza, ma też swoją obsługę prawną, opiniująca każdy projekt uchwały i załączniki, w tym Regulamin dla spółki komunalnej -MPK. Gdyby Uchwala Rady Miasta/Gminy naruszała jakiekolwiek prawo, to wojewoda, i nie tylko on, ma obowiązek i prawa - ingerować w proces legislacji danego samorządu. Uchwały nielegalne mogą być także zaskarżane przez samych Radnych i zwykłych obywateli. Stąd prawo samorządowe, jest często lepsze niż to sejmowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar_Pała [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.10, 08:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wiszmi Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 20.01.10, 22:40 Moja córka przez trzy lata jeździła miejskimi autobusami do szkoły miała miesięczne bilety. W związku z przerwą świąteczną nie wykupiliśmy miesięcznego ale kupowała bilety w kiosku. Nigdy - podkreślam nigdy nie jechała na gapę (taka już jest). W pechowym dniu również skasowała bilet ale w panice lub pośpiechu nie mogła go znaleźć. I klops dziecku kanar wypisał mandat. Córka przyszła do domu roztrzęsiona i bardzo zdenerowana - płakała. W domu na spokojnie znalazła bilet. Zadzwoniłem do ZKM i zadałem jedno pytanie. Dlaczego kierowca po pijaku dostaje jeszcze szansę a dziecko nie. Poczynając od nowego roku córka jeździ do szkoły dalej autobusami ale komunikacji prywatnej. Pozdrawiam ZKM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lublinie.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 08:27 pijany kierowca to jeszcze nic! kilka lat temu jeden z tych kanarów został zwolniony po mojej skardze, wyglądało to pokrótce tak że pokazałem mu umyślnie nieważną od kilku dni przejazdówkę a on spojrzał, powiedzał "dziękuję" i poszedł dalej to zacząłem się śmiać że nawet biletu sprawdzić porządnie nie potrafi chociaż to jego robota, oczywiście od razu skrzętnie mi wszystko sprawdził drugi raz, ważną przejazdówkę, legitymację studencką.. no wszystko po prostu ;) ale okazało się że wjechałem mu na abmbit bo z kolegą wysiedli za mną, poczekali aż skręcę za róg i zaczęli mnie szarpać niszcząc mi kurtkę ("ty gnoju jeden...etc":P) - w tym samym dniu złożyłem skargę podając ich numery i opisując zdarzenie - jednego wyrzucili na zbity ryj a teraz jest znowu przyjęty jako kontroler ZTM, jeździ w żółtej kamizeleczce a w autobusie szepnął mi do ucha: "poczekaj aż się spotkamy sami" (był z kolegami-kanarami;). Czy trzeba cokolwiek dodawać na temat poziomu usług komunikacji miejskiej w Lublinie? :) Pozdrawiam tych co doczytali do końca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
izraelska Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli 21.01.10, 11:07 Och jaki to ja jestem dzielny prowokator! Prawie wyrzuciłem z pracy konduktora bo nie spojrzał na datę i jeszcze mi bałwan jeden powiedział dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 11:11 taa, a to że dopuszcza się przestępstwa określonego w Kodeksie Karnym jako naruszenie nietykalności cielesnej to już rybka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.10, 17:40 Ale z ciebie bohater. Jestem pełen podziwu. Jeśli jesteś burakiem, to nie oczekuj kultury i szacunku od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KGB [...] IP: 80.50.133.* 21.01.10, 17:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_grunwald Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli 21.01.10, 18:11 W artykule nie napisano nic, że babinka została pobita, więc nie rozumiem co wnosi powyższy komentarz. A przedmówca dwa posty wcześniej wykazał się wyjątkowym cynizmem. Jest powód do lansowania się. Naprawdę. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 23:55 Bohater może nie ale nie znoszę po prostu chamstwa, człowieku. No i dziękuję za podziw. Nie każdemu chciałoby się bawić w takie skargi, w ogóle trzeba było się natrudzić nielicho, musiałem rozpoznać kanara na zdjęciu w MPK bo po tym jak mnie poszarpali to się trochę wystraszyli że się wyda i odmawiali okazania identyfikatorów. Także dzięki, a burakiem to może Ty jesteś skoro tak łatwo innych oceniasz. Wybacz ale nie oczekuję wcale szacunku ani tym bardziej kultury od takich ludzi jak Ty, a już na pewno nie od kanara :D w każdym razie ten jeden mnie zapamięta na bank,łachudra,i już będzie uważał do kogo łapy wyciąga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 193.111.147.* 22.01.10, 09:07 A czy możesz powiedzieć w kilku słowach jaki cel miała Twoja prowokacja? Chciałeś się dowartościować i pokazać jaki to bystrzak jesteś? Chciałeś się poczuć lepszy od kogoś innego? Wreszcie to Ty postanowiłeś kogoś wydym.....? Chciałeś się wylansować przed panienką jeżdżącą tym samym busem, do której nie miałeś odwagi zagadać? Innych powodów takiego bezsensownego postępowania nie widzę. Zwykłe cwaniactwo, głupota, brak szacunku do innych i ich pracy, po prostu brak podstawowych zasad współżycia społecznego, obycia i kultury osobistej. W niczym nie różnisz się od gościa, od którego zebrałeś po ryju. Tylko on chociaż miał odwagę to zrobić. A Ty jak dostałeś o co się prosiłeś to „zabrałeś swoje zabawki i uciekłeś z piaskownicy poskarżyć się mamusi”. Chłopiec w krótkich majtkach jesteś a nie student. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 09:58 pfff :D żadna prowokacja, kolego, nie muszę się dowartościowywać a już na pewno nie w ten sposób jak Ty pisząc takie krytyczne ociekające jadem posty, bystrzak może i jestem ale nie muszę się z tym pucować. Lepszy to chyba Ty chcesz się poczuć, a postanowić sobie kogoś "wydym..." to możesz wracając do żony po robocie :) Co do lansu to znam setki lepszych sposobów, a już na pewno nie chciałbym się lansować przed tymi wieśniarami co przyjeżdżają do Lublina na studia, zagadać nie miałbym odwagi bo pewnie wyziew z ust by mnie od razu onieśmielił :P Widzę że bardzo się doszukujesz powodów, żadne cwaniactwo, głupota to na bank bo żałuję że tylko na jednego poszła skarga (poszło za mną dwóch) a szacunku do kanarów i policji nigdy nie będę miał. Podstawowych zasad współżycia społecznego to mógłbyś się ode mnie uczyć, chyba nie wiesz jak wygląda prawdziwa patologia społeczna. Nic dziwnego, pewnie całe życie pod kloszem żyjesz i boisz się dresiarzy nastoletnich ze Śródmieścia. A od tego "gościa" jakbym zebrał "po ryju" to nie bawiłbym się w żadne skargi tylko na miejscu by się kopytami nakrył, uwierz mi na słowo honoru że miałbym odwagę to zrobić i nie wahałbym się, po prostu znam zasady tzw.obrony koniecznej (szukaj w wikipedii definicji:P) i wiem że obrona musi być współmierna do ataku także trzymałem ręce przy sobie i czekałem do jakiego stopnia się posunie, uszkodził mi kurtkę i to wystarczyło, 5 sekund później jak to zobaczył i usłyszał "wylatujesz z roboty, łamago" od razu uciekał do autobusu i chował przede mną swój identyfikator :P nie zamierzam się tłumaczyć, akcja w 100% spontaniczna, miałem dwie przejazdówki przypięte do legitymacji, akurat stara była na wierzchu i traf chciał że ten kanar podszedł do mnie "udając" że sprawdza bilety miesięczne bo to trzeba naprawdę nie patrzeć i olewać robotę, na tych starych papierowych przejazdówkach wyrażnie był napisany miesiąc ważności, koleś po prostu był maksymalnym łamagą i szedł po najmniejszej linii oporu sprawdzając tylko godziny na skasowanych biletach, teraz są karty elektroniczne i mają takie czytniki co dla nich są pewnie bardziej skomplikowane od komputerów więc już mózg kanarowi niepotrzebny :P Zacząłem się śmiać z jego miny bo wyglądał niesamowicie zaaferowany sprawdzaniem, ba, kilka sekund wpatrywał się w nieważny bilet i ok :D a jak powiedziałem że to 'omg,nieważny bilecik' to jego pozycja wśród pasażerów była nadszarpnięta, jak to, on biletu nie umie sprawdzić? więc musiał mi pokazać kto tu rządzi:P Także widzisz, wcale się o nic nie prosiłem, mamusi też się nie musiałem skarżyć bo sam umiem pisać i pismo ze skargą napisałem, miło mi że tak mnie odmładzasz, chłopiec w krótkich majtkach, od razu czuję się kilka lat młodszy :) a Tobie polecam, idź do ZTM, może potrzebują jeszcze ludzi, zatrudnisz się, posprawdzasz bilety :P nadajesz się skoro dla Ciebie normalnym jest naruszanie nietykalności cielesnej pasażerów. BTW, pasażer to klient przewoźnika, widać jak ładnie traktuje MPK klientów. Nic do dodania, unikam komunikacji miejskiej kiedy tylko mogę i każdemu polecam to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popcorn Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.swietojanska.net 22.01.10, 13:14 Do Herb Swój poziom pokazałeś wyzywając przyjezdne studentki od wieśniar. Gratuluje Panie Studencie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 13:27 do popcorn: dziękuję za gratulacje. nie generalizuje tylko odpowiadam na zarzut przedmówcy który zarzuca mi "lansowanie się" przed takimi "przyjezdnymi studentkami". Sam może i tak robi, mnie to nie kręci. Tyle. Poziomu nie oceniaj bo sam pewnie nie prezentujesz dużo wyższego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popcorn Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.swietojanska.net 22.01.10, 13:39 "dziękuję za gratulacje. nie generalizuje tylko odpowiadam na zarzut przedmówcy który zarzuca mi "lansowanie się" przed takimi "przyjezdnymi studentkami". Sam może i tak robi, mnie to nie kręci. Tyle. Poziomu nie oceniaj bo sam pewnie nie prezentujesz dużo wyższego. " Ale czemu przy okazji obrażasz te studentki z wiosek i małych miasteczek. Wiesz ja zawsze myślałem , że inteligentni i wykształceni ludzie reprezentują wyższy poziom kultury osobistej. Ale może ja staroświecki jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 193.111.147.* 22.01.10, 13:45 To zastanów się Herb jak to w końcu było bo przeczysz sam sobie. W jednym poście piszesz: „…pokazałem mu umyślnie nieważną od kilku dni przejazdówkę…” a w następnym: „…akcja w 100% spontaniczna, miałem dwie przejazdówki przypięte do legitymacji, akurat stara była na wierzchu…” Przeanalizuj sobie użyte w stosunku do tej samej sytuacji pojęcia „Umyślenie” oraz „100% spontaniczna” Rzeczywiście, w poprzednim poście pomyliłem się pisząc, że chciałeś się dowartościować. Ty po prostu masz niewspółmierne do własnej miernoty przekonanie o własnej wartości, wyższości, lepszości i niezwykłości. To Ty myślisz ze taki jesteś, w rzeczywistości w prostacki i chamski sposób oceniasz ludzi po pozorach. Po tym jaką wykonują pracę, jak wyglądają itd. Sorry, ale najlepiej to o Tobie nie świadczy. A z tego odmładzania to nie byłbym na Twoim miejscu taki zadowolony, bo to bardziej Twój intelekt odmłodziłem do chłopca w „krótkich majtkach” nie Ciebie. To chyba Ty byłeś inspiracją do tego dowcipu, w którym mężczyzna rozwija się do 3 roku życia, a potem to już tylko rośnie. No i poszperaj troszkę, popytaj znajomych co może oznacza cudzysłów w tekście, pomoże Ci to czasem lepiej zrozumieć czytane w przyszłości tekst. Pracy nie szukam, choć czasami zastanawiam się czy sprawdzanie biletów nie byłoby przyjemniejsze niż stanie po drugiej katedry, naprzeciw takim jak Ty. Na szczęście nie jesteś większością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zimny Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 213.108.152.* 22.01.10, 12:57 A co ty Tadek byś zrobił? Pewnie nic. Zamknąłbyś japę i przyjął na klatę gó...no rzucone przez jakiegoś chama. Co ty chcesz udowodnić, że Herb, który się formalnie postawił jest kapusiem? Co według Ciebie powinien zrobić spuścić wpie...kanarom? Zrobiłeś tak kiedyś? Właśnie przez taką gówn...ną postawę jaką prezenujesz to co normalne jest nienormalne? Jakby twoją kobietę tak przeczołgali to co goniłbyś z tasakiem koleżkę? Nie pieprz bzdur o studentach. Niebiescy zwinęli by cię na dołek i jeszcze miałbyś problem. A twoją Panią by jeszcze postraszyli. Kanarem zostaje docent filozofii? Osobiście nie wierzę, że byś był taki kozak. Czep się kanarów to pokażesz coś wart a nie Herb'a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 193.111.147.* 22.01.10, 13:56 Herb nie postawił się kanarom, on ich sprowokował do pewnych zachowań. Gdyby nie prowokował, sprawy by nie było. A prowokował bo chciał poprawić sobie humor kosztem innych. Skoro tak to powinien się liczyć z konsekwencjami. Postaw się na miejscu kanara. Ktoś nabija się z ciebie publicznie i co robisz? – co możesz zrobić? Nic. Możesz gnojka kopnąć w tyłek. Bo skargi na gnojka nie masz do kogo pisać. Ale gnojkowi przestają się podobać reguły gry, które na początku sam określił, więc postanawia stać się pokrzywdzonym przez złych Panów obywatelem i pisze skargę. Posiadanie ważnego biletu nikogo nie uprawnia do tego, żeby się nabijać z kanarów, kierowców czy innych pracowników ZTM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 16:03 Ależ ty jesteś mądry, pewnie profesor, przez duże Pe! A pieniądze z biletów, za które płacisz idą na zatrudnianie niekompetentnych osób które nie potrafią wykonywać swojej pracy w sposób minimalnie staranny, w dodatku przestępców. Moje zachowanie nie było nawet wykroczeniem (nie wiem czy łapiesz różnicę, wykroczenie to nie to samo, co przestępstwo), wystarczyło żeby sprawdził rzetelnie bilet i powiedział "Nieważny Proszę Pana", na co ja bym grzecznie odpowiedział "Przepraszam Proszę Pana, oto mam tu ważny" i po sprawie :) Żadna prowokacja, jeśli już tak wnikasz w szczegóły to zrobiłem to świadomie, na wierzchu była stara przejazdówka i nie chciało mi się wyciągać spod spodu nowej, ale nie miałem na celu żadnej prowokacji, a już na pewno nie prowokację do przestępnego zachowania :D koleś był zwyczajnym łamagą nie potrafiącą sprawdzić biletu i poczuł się wielce urażony że kwestionuję poprawność jego osądu nad moim biletem. Poza wszystkim co mi chamsko zarzucasz ('gnojek' to sobie do swojego bachora możesz;), to JA jestem klientem tego pożal się Boże przedsiębiorstwa, płacę i wymagam, na pewno nie kultury od kanara ale przynajmniej tego że nie popełni na mojej osobie przestępstwa w biały dzień. Mogłem oprócz skargi złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury i ciągać łachudrę po sądach, ale po co? Nauczkę już dostał, a Ty człowieku weź się ogarnij bo pewnie sam jesteś całe życie niedojdą i się jeszcze na forum prujesz że ktoś się może postawić skoro Ty nie potrafisz. Piszesz głupoty o jakichś "regułach gry", dla mnie jedyne reguły między mną a kanarem to Regulamin Przewozu Osób ZTM i Ustawa Prawo Przewozowe, akurat to on łamał regulamin wykonując nierzetelnie swoją pracę a ja go ujawniłem. Ale w tym konformistycznym narodzie to normalne, każdy po najmniejszej linii oporu i jest mi dobrze, inni niech się martwią :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: 188.33.56.* 22.01.10, 10:38 Czyli według ciebie naruszenie nietykalności cielesnej i groźby są w porządku i w zupełności na miejscu? Należało mu się, tak? Gratuluję Ci mentalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.10, 20:26 dzieki za pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedyny_glos_prawdy Re: Żenujący poziom komunikacji miejskiej w Lubli IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.01.10, 01:29 noś ze sobą gaz i obij ryj agresorom xd widocznie innego sposobu nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:14 Rozumiem tatulku, że w tym ZKM Twoja pociecha już spokojnie, bezstresowo, może jeździć na gapę. Pogratulować obiektywizmu i wychowawczej myśli tatusia. Biedne dziecko, co z niego wyrośnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 09:59 Z T M a nie Z K M :D Kanar, nie ma się czego spodziewać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:08 Nie tylko Ty się ośmieszasz na tym forum! Odpisywałem na post niejakiego "wiszmi", a on pisze właśnie o ZKM, a nie o Twoim ZTM. Ale co tam, ważne ,że znowu dokopałeś Kanarowi, bez cienia racji. To jakaś psychoza, z ta Twoja wrodzona nienawiścią do kontrolera biletów. Takie sprawy leczą (z [powodzeniem) w Centrum Zdrowia Psychicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.nplay.net.pl 21.01.10, 00:57 Jako że kobieta nie miała przy sobie dowodu osobistego ani żadnego innego dokumentu ze zdjęciem, została przewieziona na przystanek końcowy, gdzie kontrolerzy wezwali policję. Zrobili to, mimo że pani Teresa miała przy sobie legitymację ZUS (jest na emeryturze) i bankowy dowód wpłaty z imieniem, nazwiskiem i adresem. Szkoda, że nie miała ze sobą paszportu Polsatu, to by załatwiło sprawę Przykra prawda jest taka, że skur**syny jeżdżące bez biletu są bezkarni, bo tak naprawdę kontroler nie ma prawa ani ich przetrzymać w pojeździe, ani wylegitymować, ani zrobić cokolwiek. A ci, którzy kupują bilety płacą podwójnie - za siebie i za takich ch**ów. Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 09:00 Legitymacja ZUS nie służy do identyfikacji (brak foto), a jedynie do potwierdzenia uprawnień. Wszędzie używa się jej wraz z okazaniem dowodu osobistego. Kontrolerzy mają mało "szlachetną" pracę i wcale im nie zazdroszczę. I absolutnie się nie dziwię nastawieniu do pasażerów, którzy nie mając biletu, często cuda czynią: łżą, agresywnie się wypowiadają, wręcz atakują. Choć oczywiście kontrolerów powienien cechować profesjonalizm, zachowanie kultury i stoickiego spokoju, czyli stosowna postawa podczas wykonywania obowiązków. Z drugiej strony uważam, że jako podatnik w Lublinie z którego pieniędzy utrzymywana jest komunikacja, nie mam najmniejszego interesu z opłacania pośrednio podróży gapowiczów. Jeszcze jedna uwaga do oburzonych redaktorów i komentatorów. Rozczulamy się i współczujemy ofiarom policyjnej, ostrej interwencji, oskarżamy o brutalność i brak ludzkich zachowań. Z drugiej strony jesteśmy zadowoleni, że kolejna banda kiboli, chuliganów, czy im podobnych została skutecznie uziemiona przez oddziały prewencji. Czy to nie przejaw rozdwojenia osobowości w myśleniu? Albo syndrom Kalego z "W pustyni i puszczy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 03:50 Kolega "dociek", jako chyba jedyny rozsądny w tej grupie dyskutantów (do godz, 3,15 dnia 22-01-2010 zachowuje zdrowy punkt widzenia i rozsądek. Nie kocham żadnych kontrolerów, ale rozumiem ich niewdzięczna pracę. Dlatego jak dotąd nie miałem problemu (do wieku 60 lat i trochę) z kontrolą w MPK we Wrocławiu, Częstochowie - gdzie pomieszkuję okresowo, jak i w innych miastach. Żonę i rodzinkę tez pouczam, jak powinien myśleć i czynić dorosły człowiek, przy wyjściu z mieszkania na miasto, i/lub (tym bardziej) w podróż. Oprócz zadbania o wyłączenie wszelkich aktywnych urządzeń elektrycznych i gazowych, typu żelazko, bojler elektryczny, piecyk junkers, itp. - nalezy: 1) zabrać dowód osobisty i/lub paszport, oraz -jeżeli jeździmy czymś na 4 kolach - to także wszelkie konieczne dokumenty kierowcy z prawem jazdy i dowodem rejestracyjnym plus inne dodatki z tym związane; razem z dowodem osobisty najlepiej mieć także kartę chipowa do świadczeń medycznych (to głownie nas, w woj. śląskim, ale ważna i honorowana w całym kraju), legitymacja emeryta/rencisty lub odpowiednio szkolna, studencka lub inna uprawniająca do ulg i zniżek na różne okazje, związane zżycie codziennym i komunikacją, świadczeniami i wstępem lub uprawnieniami do czegoś ważnego, a mogącego nam się przydarzyć po wyjściu z mieszkania w i w podróży...;mój pakiet dokumentów w formie oprawki z kartami bankomatowymi, dowodem osobistym i wszystkimi innymi "legalami" tożsamości i uprawnień - jest dość gruby, na oko ok 4 cm. Bez tego nigdzie się nie ruszam z domu i nigdy nic więcej nie muszę brać ze sobą nawet w daleką podróż, oprócz lekarstw, pieniędzy na koncie i "drobnych" ze 200 zł w portmonetce. Laptopa zabieram wyłącznie na dalekie podróże i do znajomych w potrzebie... 2)zabrać telefon komórkowy z aktywną możliwością rozmawiania, lub chociaż dodzwonienia się do kogoś z rodziny na jego koszt (są takie opcje u różnych operatorów), a także z możliwością komunikacji SMS 3) zabrać klucze i nie zatrzasnąć sobie drzwi na korytarzu, zanim nie sprawdzimy, czy mamy klucz w ręku... _____________ Uff, to by było tyle. Kto tego nie przestrzega jest sam sobie winny wszelkich nieprzyjemności w czasie załatwiania spraw codziennych. Kto nie sprawdzi, czy na bilecie odbił sie kasownik swoim znacznikiem, albo nie sprawdzi czy kasownik zbliżeniowy (takowe działają w Częstochowie) nie zarejestrował mojej karty miejskiej MPK - ten sobie tylko winien i to tyle. Kto nie ma dowodu tożsamości i nie potrafi inaczej udowodnić kim jest i gdzie mieszka - to naraża się na wiele przykrości i kosztów. W Częstochowie, wezwanie Policji dla wylegitymowania delikwenta, kosztuje 500 zł i też autobus zjeżdża, blokuje pasażera, do czasu wizyty Policji, na jego koszt. Kobieta z tego artykułu jest nierozgarnięta, nie przystosowana dożycia w cywilizowanym świecie XXI wieku, gdzie trzeba udowodnić swoje racje i tożsamość - jest sobie tylko winna i niepotrzebnie zakłóca spokój normalnym ludziom! Można nie mieć przy sobie karty miejskiej z uprawnieniem do ulgi, lub legitymacji, wtedy wypisany mandat przez kontrolera zastąpi kwota 10 zl mainpulacuyjna, jeżeli w ciągu 7 dni okażemy te ważna legitymację (ważną na dzień zaplaty mandatu) w siedzibie MPK -tak jest w regulaminie MPK w Cz-wie, pewnie u innych przewoźnikow podobnie. Ale kanar czy kontroler/konduktor w pociągu musi mieć nasze dane z dokumentu, do wypisania. Jeżeli tego nie mamy, jesteśmy mocno umoczeni, tylko z własnej winy, Pozostaje Policja, lub przyjazd kogoś z rodziny, albo faks z dowodu tożsamości w biurze kontrolującego, policji (jeżeli Policjanci nie mają naszej fotki, w swojej bazie skazanych...), od rodziny i inne kompromisowe załatwianie, za dobrą wolą obu stron... Jednak zawsze ten bez dowodu tożsamości musi koniecznie sobie posypać łeb popiołem i spuścić z tonu, bo to tylko jego wyłączna wina, z problemem kontroli jego uprawnień i tożsamości! Uff. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:04 Pisząc, że można ostatecznie nie mieć w pojeździe ważnej karty miejskiej na przejazdy, za co zapłacimy "manipulacyjnie" 10 zł w C-wie, mam oczywiście na myśli osoby posiadające uprawnienie do przejazdów bezpłatnych, np. pracownik/żona pracownika mpk, osoba powyżej 70 lat, inwalida tzw. I grupy, itp. - mający imienna kartę miejską, która należy też rejestrować w kasowniku zbliżeniowym, po wejściu do pojazdu MPK w Cz-wie. Za głupotę, brak pamięci, brak rozumu, brak rozsądku, brak wyobraźni i sklerozę - najczęściej trzeba płacić gotówką i/lub kłopotami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auxan Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.01.10, 10:09 Czytałeś że kasownik był niesprawny? Za to jednak została ukarana pasażerka, nie firma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojnie,człeniu Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 10:21 co tak bluzgasz? sam pewnie zawsze kasujesz bilet dwa razy dla pewności i kupujesz też podwójnie żeby nic się broń Boże nie stało. a kontroler jak to go ładnie nazywasz ma prawo zrobić to co do niego należy: ujawnić osobę jadącą bez biletu, wypisać jej mandat (który nomen omen jest stukrotnej wartości niż gapowicz zapłaciłby za normalny przejazd z biletem) no a ewentualnie, jak pokazuje powyższy artykuł, ustalić dane osobowe, jak widać za wszelką cenę i niezgodnie z prawem przetrzymując pasażera w pojeździe. Ale kogo to obchodzi, ważne że mandat jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:18 Zatrzymać gapowicza lub innego chuligana, na miejscu wykroczenia, do czasu wylegitymowania się (dobrowolnie) lub przybycia Policji/Straży Miejskiej, to ma prawo każdy kanar, podobnie i pasażer, na wezwanie o pomoc od kanara. Nie rozpowszechniaj bzdur, bo potem każdy gó...arz uważa (czytając takie niemądre posty), że Kanar nie prawa go zatrzymać na miejscu wykroczenia w pojeździe i chce zwyczajnie sobie pójść... Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 23.01.10, 14:28 Nie pisz tego o czym dobrze nie wiesz. cytuję: Zgodnie z przepisami ustawy przewozowej z dnia 15.11.1984 r., w przypadku, gdy kontroler spotka się z odmową zapłacenia należności za przejazd i nie będzie w stanie ustalić tożsamości gapowicza, może się on zwrócić do funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych w celem ustalenia tejże tożsamości. Nie oznacza to jednak, iż kontroler ma prawo przetrzymać pasażera do czasu przyjazdu funkcjonariusza organów porządkowych, ponieważ jest to naruszenie art. 41 ust. 1 Konstytucji RP, który zapewnia każdemu obywatelowi nietykalność osobistą i wolność osobistą, których ograniczenie może nastąpić jedynie na zasadach i w trybie określonym w ustawie. Tu więcej o tym. Jeżeli jesteś kanarem, za takiego tu się podajesz, źle to swiadczy o Tobie i Twoim pracodawcy. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 05:42 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5556123,Pasazerka_na_gape_pogryzla_kontrolera.html Pasażerka na gapę pogryzła kontrolera alx, PAP 2008-08-05, ostatnia aktualizacja 2008-08-05 12:48 Nawet dwa lata więzienia grożą 26-letniej mieszkance Poznania za pogryzienie kontrolera w tramwaju. Kobieta podróżowała bez biletu. Jak poinformowała Anna Furmanowska z biura prasowego poznańskiej policji, do zdarzenia doszło w poniedziałek w jednym z tramwajów. Do wagonu wsiadła trójka kontrolerów. Kiedy jeden z nich zapytał o bilet jadącą z małym dzieckiem 26-latkę, ta zaczęła gorączkowo szukać go w torebce twierdząc, że z pewnością ma odbity bilet - powiedziała Furmanowska. Kiedy poszukiwania nie przyniosły rezultatu, kontroler chciał wypisać pasażerce mandat. Ta nie chciała podać swoich danych osobowych i próbowała wysiąść z pojazdu. Kiedy drogę zagrodził jej drugi z kontrolerów, kobieta uderzyła go w głowę i silnie ugryzła w ramię. Agresywna pasażerka została przewieziona na komisariat gdzie ją przesłuchano. Za atak na kontrolera grożą jej dwa lata więzienia. Sprawę bada prokuratura. Jak twierdzi policja, rana kąsana kontrolera nie jest groźna. Kara za przejazd bez ważnego biletu poznańskimi środkami komunikacji wynosi 200 złotych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 05:57 pfff :D i tak kanary to mendy w 90% , nie spinaj się tak dodając te posty, i tak nie zmienisz wizerunku polskiego kontrolera. Kanar i policjant to dwie profesje, które w naszym kraju nigdy nie będą szanowane. Choćbyś dodał tutaj milion postów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:32 W tym rzecz, bo nasz kraj to jeszcze duża przewaga: złodziei, głupich cwaniaków, nieuków, pijaczków, żuli, prostytutek, karków, kiboli, dresiarzy, mięśniaków, mutantów, tępogłowych, itp. mętów - nad normalnymi, uczciwymi ludźmi. Dlatego każda władza i uczciwy człowiek im śmierdzi, wolą codzienne bezprawie, szpanowanie przed takim samymi szumowinami jak oni, chwalą gapowe, dopóki im samym to nie zagraża. Dopiero wtedy domagają si ochrony prawa, jak już siedzą na lawie oskarżonych... Odpowiedz Link Zgłoś
smutneczwartki Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 07:39 Warto zapytać ten cały Zarząd, gdzie podziewają się ich dzielni kowboje, kiedy "karki" w autobusach palą papierosy, bez żenady wyciągają piwko, klną na pół autobusu. Sam byłem świadkiem akcji, kiedy 11-letni chłopiec biegał do kierowcy zszokowany widokiem drinkujących i palących "panów", a kierowca miał to... Ale za to monitoring mają w kabinach! Od razu jakoś tak bezpieczniej, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 08:32 no tak, bidulka jechała bez biletu, a te wstrętne kanary się czepiają, i bronią, a co miała przyznać do gazety, że nawsadzała kanarowi, w sumie jazda bez biletu to przecież jakiś rodzaj kradzieży, gdybym poszedł do fryzjera i nie zapłacił to co nie wezwałby policji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman co nie zmienia faktu IP: *.centertel.pl 21.01.10, 08:36 że kanary to bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: co nie zmienia faktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:35 Kanary, to tylko wycinek statystyczny Polaka, który jak sam tutaj twierdzisz, przeważnie jest bydłem i gapowiczem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: 195.117.192.* 21.01.10, 08:38 Gazeta jak zwykle staje po stronie "pokrzywdzonej". Dlaczego w tekście nie są zachowane sprawiedliwe proporcje: 50 proc. wypowiedź kobiety i 50 proc. wypowiedź kanarów? Tak powinno być, skoro sprawa nie jest jednoznaczna. Ale czego można wymagać po gazecie... Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 10:30 Czy kanar spróbował ustalić okoliczności? Na przykład, skoro zeznano że bilet został skasowany ale druk się nie odbił - czy włożył do kasownika specjalnie do tego przewidziany kawałek papierka, by sprawdzić prawdziwość zeznań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:35 A gdyby nawet ten jeden kasownik był nieczynny, to co, cały wagon pasażerów może jechać na gapę? Po to są inne kasowniki w tym wagonie, jak nie masz ważnego biletu (czego wymaga regulamin MPK), to żadne takie kręcenie nic nie daje, a zwłaszcza wtedy, gdy kanar jest służbistą, albo pasażerka reaguje nadmiernie nerwowo na jego pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auxan Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.01.10, 10:14 Pasażerka przyjęła za pewnik, że kasownik działa prawidłowo - czy to takie dziwne. A to właśnie była jej wina. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Trzeba wszystko za nich robić - tak jest najlepiej 22.01.10, 10:53 > Pasażerka przyjęła za pewnik, że kasownik działa prawidłowo - czy > to takie dziwne. Na drugi raz będzie sprawdzała, czy drzwi naprawdę się zamknęły (w Lubelskich autobusach drzwi zamyka siłownik uruchamiany przez kierowcę, prawda?), a po odjeździe będzie razem z szoferem trzymała kierownicę. Bo jeśli nie, to autobus może np. zahaczyć o czyjeś lusterko i pasażer będzie płacił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 08:39 istnieje coś takiego jak "dysproporcja naruszonych dóbr" :) polecam zapoznanie się z definicją zanim kogoś skrytykujesz Odpowiedz Link Zgłoś
cool_mother_fucker Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 22:44 Bardziej wierzę tej emerytce niż szefowej kanarów, która nie może złego słowa powiedzieć o swoich pracownikach. Sam pracuję w korporacji i wiem na jakim stanowisku stoi moja szefowa w momencie spięcia z klientem. Zero obiektywizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:44 Już widzę efekty MPK, które do kontroli biletów zatrudnią wyjątkowo łagodne i ugrzecznione, starsze, panie (koniecznie mocherówki), wyrozumiale dla wszelkich maści gapowiczów i zapominalskich, cwaniaków, naciągaczy, chuliganów i bandytów, pseudokibiców, kiboli i dresiarzy, karków, mięśniaków i mutantów,jadących na bójki meczowe, naturalnie na gapę, i żuli, pijaków i złodziei i włamywaczy. Taki bardzo łagodny i pobłażliwy, współczujący człowiek to nadaje się do służby w wolontariacie i kiosku przykościelnym-dającym często gazetę Niedziela na zeszyt..., w szpitalu na peryferiach, albo u dr House... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman masz rację kanarze :-) IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 10:00 kanar to musi być tęgoszyi, krótkopalcy, czoło niskie, za to wykształcenie wysokie - max. zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: masz rację kanarze :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:16 To często są kobiety - z rodziny pracowników MPK, na urlopach wychowawczych, albo na wcześniejszej emeryturze, czasem studenci, rzadko kiedy bezrobotni na pracach interwencyjnych. Od dawna nie widuje się w miastach polskich tępogłowych bandziorów w roli kanarów... Może na liniach nocnych do dyskoteki, czasem taki patrol kanarkowy jest potrzebny... Taki typek - niby-bandyty jakiego opisujesz, nawet nie umie pisać, więc nie potrafiłby wypisać mandatu, widocznie sam jest takim cwaniaczkiem, który jeździ na koszt innych, uczciwych pasażerów i tak nienawidzisz kontroli, zapewne Policji i Straży Granicznej oraz Pożarnej też nienawidzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar do bosmana Re: masz rację kanarze :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:42 Panie "bosman" - przeciętny Polaku, kanar, to tylko statystyczny wycinek przeciętnego Polaka XXI wieku, a więc jak sam wyżej stwierdzasz, jest to: "przeciętny Polak" - tęgoszyi, krótkopalcy, czoło niskie, za to wykształcenie wysokie - max. zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Nie dla wszystkich kontrolerzy sa tacy surowi... 22.01.10, 13:48 Wlasnie wczoraj wieczorem widzialam na przystanku kolo Astorii jak kontroler wypuscil bez biletow kilkuosobowa grupe 16-17 latkow. Za chwile usilowali tym samym wejsciem wsiasc ponownie, wiec znowu ich przeploszyl. Po czym mlodziency przeszli do srodkowego wejscia i juz spokojnie pojechali dalej. Dalej, oczywiscie dalej bez biletow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nanook Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.nplay.net.pl 22.01.10, 23:12 Właśnie taką łagodną miłą osobę spotkałem w Warszawie jako kontrolera MZK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:24 Popieram, nawet jak ta kobietka nie była zwykłą "gapiarą", to i tak powinna tylko się ukorzyć, a nie zadzierać upudrowanego noska, jej wina i tyle. Jakbyś nażarł się w knajpie i wciskał kelnerowi kit w rodzaju, że nie masz chwilowo kasy, bo zapomniałeś portfel z domku - to co puści Cie po ten portfel, jeżeli nie dasz w zastaw, np. nowiutkiego Laptopa, albo innej drogocennej rzeczy, i to też nie zawsze, jak zgodzi się kierownik lokalu. Ale zwykle nalegają, aby ktoś znajomy kasę dowiózł, albo klienta odwiezie policja... Gorzej w podróży.Tylko przekaz bankowy z mBanku do mBanku restauracji itd, wtedy warto mieć przy sobie chociaż namiar do rodziny z kasą na koncie w mBanku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auxan Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.01.10, 10:17 Chyba nic nie zrozumiałeś. To tak, jakbyś zapłacił i nie sprawdził paragonu z kasy fiskalnej, a chwilę potem był oskarżony o kradzież. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 15:06 Hmm czy ja wiem.. Ja jak nie miałem gotówki a w restaracji nie obslugiwali kart normalnie się spytałem czy mogę pójść do bankowamtu po kase i mnie wypuscili bez nieczego nawet dokumentów nie zostawiałem - wróciłem po 30 minutach kulturalnie zapłaciłem obyło się bez wyzwisk i przepychanek tylko.... to było w Niemczech :) w Polsce nie wiem czy taki numer by przeszedl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:22 Ciekawe, czy rozmawiałeś z nim łamaną mieszanką polsko-niemiecką? Bo jeżeli czystą niemczyzna, to pewnie miał Cie za uczciwego (z natury) Niemca, ale gdyby kapnął się, żeś Polak - no, to mogłoby być tak, jak z Jasiem Rokitą (łatunku, Niemcy mnie biją...). Mnie też w jednym polskim barze zabrakło gotówki, więc pobiegłem do pobliskiego bankomatu, po ostatnie 20 zł, ale "w zastaw" musiała pozostać moja żona, obok kasy... To jest Polska właśnie, a nie Niemcy, gdzie ordnung mają we krwi, zassany z mlekiem matki... Odpowiedz Link Zgłoś
ares211 Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 09:10 ta pani nie jest pierwsza i ostatnia którą tak potraktowali oni są ponad prawem ich nie interesuje czy kasownik chodzi czy nie aby zgnoić pasażera reszta się nie liczy ile razy widziałem jak proponowali ze nie wypiszą mandatu za 40zł wielu się zgodziło żeby nie słuchać wyzwisk pod swoim adresem i grużb ze dostaną dodatkową kare za zatrzymanie pojazdu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: 195.117.192.* 21.01.10, 09:20 ile razy widziałem jak proponowali ze nie wypiszą > mandatu za 40zł Ile? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 8-) Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 09:32 40 PLN bo cztery dusze muszą się tym podzielić także łatwy rachunek jest i od razu żółte kubraczki ściągają i do najbliższego sklepu gnają :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:28 Trzeba było zawiadomić przewoźnika, nawet z anonimowego e-mail, podając datę, godzinę i miejsce zdarzenia. Dlaczego tolerujesz łapownictwo i złodziejstwo,a może zmyślasz tę sytuacje? Kanarom dlatego zabroniono (od pewnego czasu) wychodzić z gapowiczem na zewnątrz pojazdu, bez Policji lub innych świadków, aby nie było próby korupcji, lub fałszywego posądzenia przez gapka o korupcje, pobicie itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.10, 06:26 och Kanarze, aleś Ty mądrala, jak Pan Kleks :D Nigdy nikt nie ukróci łapownictwa wśród kanarów a "zabraniać wychodzić na zewnątrz pojazdu" to może chyba tylko sam Pan Bóg, ewentualnie nowelizacja Konstytucji RP :D Nikt bez mojej zgody nie ma prawa mnie przetrzymywać w autobusie, mogę wysiąść kiedy chcę, nieważne czy mam bilet i dokumenty czy jestem goły jak święty turecki. Mogę wysiąść nawet na przystanku gdzie wsiadają kanary jeśli taka jest moja wola. To jest konstytucyjne prawo do wolności. I zrozum wreszcie, że to JA JESTEM KLIENTEM I PŁACĘ POŚREDNIO ZA USŁUGĘ, KTÓRĄ WYKONUJESZ A TY JESTEŚ PRACOWNIKIEM I MASZ MNIE SZANOWAĆ A NIE WYMYŚLAĆ SOBIE SWOJE BÓG WIE JAKIE UPRAWNIENIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 13:48 Jakoś słabo znasz prawo. Sądzisz, że kanary łamią prawo, blokując ucieczkę gapowicza, do czasu okazania dowodu tożsamości i/lub wypisania mandatu, lub przybycia Policji? To zawiadom już dzisiaj kilku prokuratorów, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kanarów i ewentualnie uczciwych pasażerów, pomagających uspokoić krewkiego gapowicza, najlepiej podaj konkretne fakty! Nie płacą za przejazd i uciekając kontroli, popełniasz wykroczenie, a każdy ma prawo uniemożliwić Ci ucieczkę i zatrzymać Cie na miejscu wykroczenia, do czasu przybycia stróżów prawa. Podobnie jak masz prawo zatrzymać złodzieja i pijanego kierowcę , usiłującego uciekać z miejsca przestępstwa. Zapewniam, nie popełniasz przestępstwa tym uczynkiem, a zasłużysz na nagrodę od Policji i Prokuratura! Tak samo działają Kanary, eliminując takie gady jak gapowiczów, do tego też mają za podstawę prawo przewozowe i branżowe przepisy wykonawcze, instrukcje i regulaminy przewozu(PKP, PKS, MPK, Przewoźnicy prywatni i inni), nie mówiąc o podstawie w kodeksie karnym i kodeksie wykroczeń. Poczytaj nieco i zastanów się, jakie brednie wypisujesz, cwaniaczku polski, jak zwykle mądrzejszy od telewizora... Według Ciebie masz prawo kogoś uderzyć, opluć, zwyzywać, jechać bez biletu, zlekceważyć kontrolera i tak sobie, zwyczajnie, bezkarnie wyjść sobie z tramwaju, uciec lub odejść spokojnie, a nikt nie prawa, zgodnie z konstytucją, CIEBIE-KRÓLA BEZPRAWIA, zatrzymać na miejscu owej zbrodni na prawie, bo Ciebie i tylko Ciebie broni konstytucja! Jaki bałwan z Ciebie, chyba masz 7 lat i nie wiesz co bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:23 Zwróć uwagę panie Herb, na napis na kabinie kierowcy/motorniczego pojazdu MPK, większości miast w Polsce,: Kierowca/motorniczy jest uprawniony do kontroli biletów! Inna sprawa, że ono to olewają (kierowca i motorniczy), bo nic z tego nie ma, wyjdzie mu tylko opóźnienie na trasie i musiałby wykonać - za frico - niewdzięczną pracę Kanara, na takich niesubordynowanych i nieobeznanych z prawem typkach, jak Ty Herbie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:56 Poszukaj, mości Herbie, w pierwszej części forum, tam zacytowałem jeden wyrok i 3 opisy interwencji Policji, na takich głupich cwaniakach i Interpretatorach Konstytucji, którzy siłowo wyrywali się kontrolerom z pojazdu, Wsadź swoją interpretacje Konstytucji w buzię panu Pala i jemu podobnym, ale pana "empi" oszczędź, bo on jednak wygląda na porządnego człowieka, aczkolwiek nieco zagubionego w dżungli polskiego prawa i bezprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:50 A co proponujesz, panie mądralo, w takiej sytuacji, będąc na posadzie kanarka? Niech sobie jeżdżą na gapę i udają że nie mają biletów, dowodów, legitymacji. Tak po prostu, puszczaj ich, a nie doczekasz końca dnia na posadzie. Potem Ty będziesz jeździć na gapę, jako bezrobotny bez zasiłku (art. 52KP- da Ci zasiłek po 90 dniach...) Odpowiedz Link Zgłoś
pardwik Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 10:23 Niech na drugi raz nie jeździ bez biletu, beksa jedna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lo0l Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.10, 10:48 Zadziwiające jak niektórzy nie zwracają uwagi na opisane fakty.. przecież kobieta zeznała że miała bilet tylko rzekomo w kasowniku nie było tuszu tudzież nie zdążył się odbić symbol kasownika wskutek zbyt szybkiego wyciągnięcia biletu. Wszystko jest do ustalenia, nie ma problemu żeby ekspert ustalił czy ten bilet kiedykolwiek był w kasowniku (mikroślady), ba, nawet w tym konkretnym kasowniku. Jeśli Pani by się zawzięła to można ich ciągać po sądach o bezprawne zatrzymanie, bezpodstawny mandat i nieutrzymywanie pojazdów (kasowników) w odpowiednim stanie technicznej sprawności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: 195.117.192.* 21.01.10, 10:55 Zadziwiające jak niektórzy nie zwracają uwagi na opisane fakty.. pani Teresa odmówiła okazania kontrolerom dowodu osobistego, dlatego na miejsce wezwano policję. Według Góźdź to pasażerka "wykazywała agresywność Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 18:10 Przyganial kociol garnkowi... Zadziwiajace, jak niektorzy nie zwracaja uwagi na opisane fakty!!! (...) Jako że kobieta nie miała przy sobie dowodu osobistego ani żadnego innego dokumentu ze zdjęciem, została przewieziona na przystanek końcowy, gdzie kontrolerzy wezwali policję. Zrobili to, mimo że pani Teresa miała przy sobie legitymację ZUS (jest na emeryturze) i bankowy dowód wpłaty z imieniem, nazwiskiem i adresem (...). Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_grunwald Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 18:14 Czy legitymacja ZUS lub dowód bankowy są dokumentami tożsamości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zofia Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 20:38 Tak jak policja nie ma prawa obić podejrzanego gdy brakuje dowodów, tak samo kontrolerzy nie mieli prawa zatrzymać jej w autobusie. Takie jest prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.zone5.bethere.co.uk 21.01.10, 23:13 Dajecie saba pomiatac ludzie i nawet tego nie wiecie! Ja jezdzilem wiele lat w Lublinie autobusami i za kazdym razem jak wszedl kontroler pomimo tego ze mialem bilet kropnie sie denerwowalem bo nie znosze chamstwa i okropnego traktowania ludzi w jakich to dzialaniach specjalizuja sie ci "kontlorerzy" Kary w Lublinie sa ZA WYSOKIE - mieszkam od lat w Angli tu jesli nie masz bilety przmily kontroler po prostu poprosi Cie o zaplacenie za przewoz (czyli to tak jakby w Lublinie kontroler zazadal 2 zl) a jesli nie masz tego odpowiednika 2 zl to dopiero wystawia ci mandat - finansowy odpowiednik 20 zl polskich. A w Lublinie jakies straszne kary, stres, traktowanie ludzi jak przestepcow i lamanie konstytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.anonymouse.org 21.01.10, 23:57 Kary są odpowiednie. Mają być przede wszystkim dotkliwe, tak aby notorycznym gapowiczom nie opłacało się ryzykować. Dzięki tym recydywistom po dupie dostają także osoby, którym raz się zdarzyło bo faktycznie zapomnieli, nie mając złych intencji. Ale po co się okłamywać. Taki rodzaj gapowiczów stanowi mniejszość. Natomiast wracając do meritum. Bohaterce kara się należała, bo fakty są takie, że nie miała skasowanego biletu, zostało to stwierdzone podczas kontroli i kanary wykonały to co do nich należało. Jeśli kasownik nie działał, to należy napisać odwołanie do organizatora transportu zbiorowego. Organizator ten powinien również kontrolować pojazdy wyruszające na trasę i nie wypuszczać takich, które nie spełniają określonych przez zamawiającego parametrów (np. niesprawne kasowniki). W innych miastach kary wlepiane przewoźnikom skutkują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:58 Oj, jeżeli na dźwięk z głośnika, w tramwaju/autobusie: "Ding-dong, proszę przygotować bilety do kontroli" - ktoś dostaje padaczki, albo mdleje - no, to konieczna jest pilna porada lekarska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: havealook Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 14:58 Nie tylko w Lublinie kary za przejazd bez ważnego biletu są drakońskie - Szczecin nie jest lepszy; rozumiem, że kara powinna być dotkliwa, ale też współmierna do popełnionego wykroczenia... U nas kara ta wynosi 55-krotną wartość biletu za dany przejazd (w przypadku autobusu pospiesznego) + dodatkowo wartość biletu na przejazd (czyli suma sumarum 56-krotność wartości biletu) co razem daje 246,40. A bilet 5-dobowy miałam, tyle że wpadłszy zdyszana do autobusu, zapomniałam go skasować w poniedziałek;cały tydzień jeździłam nieświadomie bez ważnego biletu; tyle że gdybym chciała na wydrę jechać bez biletu, nie kupowałabym w poniedziałkowy poranek biletu za 30 PLN, prawda? Czy 20-krotna wartość biletu jako kara nie wystarczyłaby jako zadośćuczynienie, zwłaszcza że bilet miałam, tyle że nie skasowany... Byłam tak oszołomiona faktem jazdy bez ważnego (=skasowanego) biletu, że zabrakło mi sił i odwagi, by zaprotestować przeciwko wypisaniu biletu karnego... Dla opornych mogłyby być kary wyższe, ale ja zaledwie zapomniałam - przez zwykłą ludzką ułomność - skasować bilet, który kilkanaście minut wcześniej nabyłam... Więc moze wystarczyłaby 10- lub 20-krotna kara, a nie od razu 55-krotność ceny biletu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:07 Masz chyba sporo racji panienko, popieram Twój pomysl, Faktycznie pierwsza wina darownina lub upomnienie, albo minimalna kara z tabeli. To jednak sprawa samorządu, radnych miasta/gminy. Napisz takowy wniosek, od niedawna w wielu miastach sa juz karty miejskie, a wtedy kontroler bedzie na czytniku mial całą Twoja historię gapową w MPK w rodzinnym grodzie/gminie. Wtedy mógłby potraktować Ciebie lżej, gdyby dostał sygnał na czytniku, że pierwszy raz zagapiłaś się z biletem... Ale to jeszcze potrwa, to e-biletowanie polskich miast i gmin. Póki co jak będziesz grzecznie prosić o łaskę i darowanie winy, bo masz bilet (okażesz), ale zapomniałaś skasować, np.(zgodnie z prawdą) z powodu egzaminu czy choroby, a wtedy to ludzki kanar, tacy tez się zdarzają, pewnie pochyli się z troską nad Twoim przypadkiem i może pogrozi tylko palcem. Na to liczę, bo oni też mają przykazane, na szkoleniach kanarowych, aby wychowywać pasażerów i być ludzkimi dla ludzi kulturalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaduk Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:55 Racja Pani Zosiu, takie jest właśnie prawo, ale tylko u Kaduka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salomon Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 04:53 Tak, zatrudnia kryminologa, zbadają ślady i mikroślady, kasownik wyślą poczta lotniczą, ekspresowo do USA, tam najlepiej badają. Myślę, że Cibie powinien ktoś dokładniej zbadać... Odpowiedz Link Zgłoś
gregmi i dlatego 21.01.10, 23:46 i dlatego i dlatego nie ma sily, ktora zmusilaby mnie do korzystnia z jakiejkolwiek komunikacji publicznej w polsce lot wlaczajac - kupa chamow, wiem to od 30 lat, nie korzystam biore samochod w berlinie, spokojnie sie przemieszczam miedzy palacem i starowka - cisza, zadowolenie,... a wy sie zabijajcie (sorki, nie chcialem nikogo razic, po prostu - sami widzicie, dwa pokolenia jeszcze musza (nie)szczesliwie umrzec) jest unia (znaczy UE), nie ma ludzi i mozgow co za pech, bo w XVI w bylo odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 21.01.10, 23:55 Nie wińmy ich, bo przeważnie jest tak że sprytne złodziejskie bydle, zatrudnia głupkowatych złodziejskich patałachów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:16 Droga "ulanzalasem", też jesteś przeciętną pasażerką, w tym przeciętną Polką/Polakiem, a Kanar jest tylko statystycznym wycinkiem przeciętnego Polaka/Polki. A więc, jak sama piszesz, przeciętna Polka-pasażerka to: sprytne złodziejskie bydle, głupkowata złodziejska patałaszka. Odpowiedz Link Zgłoś
pluszsz Można odejść - nie mogą zatrzymywać 22.01.10, 00:03 Zwłaszcza w takiej sytuacji trzeba uprzejmie zwolnić kontrolerów z przykrego dla nich obowiązku i ODEJŚĆ. Nie maja prawa dotknąć osoby i fizycznie jej zatrzymywać - to byłoby naruszenie nietykalności. Gnoje dobrze o tym wiedzą ale wolą psychicznie znęcać się nad przypadkową czasami ofiarą. To po prostu często bydlaki. Można sobie iść - to ich problem jak później znaleźć klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herb. Re: Można odejść - nie mogą zatrzymywać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 00:53 No jasne, w pełni się zgadzam, naruszenie nietykalności cielesnej to przestępstwo. A kilka postów wyżej zostałem zmieszany z błotem że śmiałem na takiego bydlaka co mi podarł kurtkę złożyć skargę! Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! 22.01.10, 01:50 Kontrolerzy tacy byli, są i będą. Jakieś 20 lat temu byłem świadkiem chamstwa kontrolera wobec kobiety i zwróciłem uwagę. Mało brakowało, a skończyłoby się mordobiciem. Uprzejmie więc sugeruję skończenie z tą żenadą i zatrudnienie konduktorów. Plusy: płacić będzie każdy wsiadający, kierowca/motorniczy nie będzie sam (co ważne jak jakieś menelstwo wsiada), i nie będzie wstydu za takich bydlaków wobec ludzi z zagranicy, którym coraz częściej zdarza się u nas bywać i jeździć komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 05:05 Dawniej,za okropnej komuny, byli konduktorzy, ale gapowicze i wtedy także byli, to żadne rozwiązanie problemu - zwykłego braku kultury i dobrego wychowania, głównie pasażerów, jadących po złodziejsku, bez biletu, na koszt zdrowej, uczciwej części społeczeństwa kapitalizmu z ludzką twarzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denver85 Re: Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! IP: *.chello.pl 22.01.10, 11:41 Wszystko ok, tylko pomysl z tym, aby placic przy wsiadaniu u kierowcy jest poroniony. Wyboraz sobie godziny szczytu w Warszawie, ludzie ledwo sie mieszcza do autobusu, ktory i tak jest juz spozniony. Teraz dolicz sobie, ze te 40-50 osob musi jeszcze poprosic o bilet, zaplacic, kierowca musi wydac reszte. W takim przypadku postoj na przystanku trwalby dobre 10 minut, staloby pewnie z 5 autobusow na raz... no masakra jednym slowem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Zatrudnić konduktorów zamiast tego bydła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:56 W Częstochowie, za panowania prezia Wrony, już odwołanego na szczęście, wprowadzono na siłę - jakieś 2 lata temu, wbrew oporowi i kierowców i pasażerów, system wsiadania pierwszymi drzwiami, gdzie u kierowcy należy kupić bilecik, albo okazać własny do skasowania(?) i dopiero wejść dalej... Totalna bzdura z tego wyszła, co było do przewodzenia, kierowcy olewali to, autobus musiałby stać nie wiadomo ile, a ludzie wychodzący pozostałymi drzwiami i tak byli przepychani przez zdenerwowanych ludzi, który równocześnie chcieli wejść, bo nie mieli zamiaru stać w długiej kolejce do pierwszych drzwi. W tramwaju, w drugim wagonie, ten system nie miał w ogóle racji bytu, chyba zapomnieli, że wagon nie ma kierowcy (motorniczego). Jakoś tego nie odwołano formalnie, ale nikt tego już nie przestrzega, pozostały tylko głupawe napisy wejście- na pierwszych drzwiach, wyjście-na pozostałych, ale kierowcy i pasażerowi to olewają, tak jak olali byłego już Prezydenta Miasta... Za to pomysł z kartami miejskim, zbliżeniowymi jest już dobrze oceniany i przyjęty. To jednak i wygoda i taniej. Np. ulgowy bilet papierowy kosztuje 1,25 zł. Jeżeli załaduję kartę miejską- jako portmonetka za 10 zł (kwota ważna bezterminowo)- to przejazd/bilet kosztuje 1,20 zł, a 1-3 przystanków tylko 0,70 zł. Po doładowaniu kwotą 25 zł lub 50 zł ceny spadają odpowiednio na 1,15zl/0,65 zł i 1,05/0,55 zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman bardzo dobre rozwiązanie.... IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 13:03 mam tylko pytanko: jak sprawdza się, że bilet jest "skasowany"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: bardzo dobre rozwiązanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:31 Kontroler ma czytnik elektroniczny, ja nawet swojej karty nie wyjmowałem jak dotąd z saszetki, tak mi dobrze z oczu patrzy. Wsiadającm zbliżam saszetke do kasownika zbliżeniowego, naturalknie karta miejska jest w saszetce, blisko tej strony, która zbliżam ityle. na kasowniku pokazuje sie napis, 1,05 zl i ile mi jeszcze pozostało na karcie. A jeżeli jest to zalądowane jako karta miesięczna/okresowalub bezplatna dla pewnej grupy ludzi - ta napis brzmi zarejestrowano. Jezeli karta nie je st ważna - napis " Nie zarejestrowano". Kanar ma w ręku przyrząd wielkosci miernika eklektronicznego, ale nieco węższy. Chyba najpierw zbliża do ktoregokolwiek kasownika, ten przekazuje mu wszystkie dane zarejestrowane w tym wagonie/autobusie. Potem zbliża sie karte kontrolowaną, lub samą saszetkę w moim przypadku, ta stroną gdzie mam kartę miejską i na czytniku kanar widzi, że moja karta jest odhaczona w systemie. Jeżeli mi nie uwierzy na oko, żer to ja jaestem, zażada mojej imiennej karty miejskie, ulgowej, ze zdjęciem do okazania. Ale jak dotąd, byłem już kontrolowany ze 15 razy, nie musialejm wyjmować karty do okazania, tak mi wizrą na wygląd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: bardzo dobre rozwiązanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:41 Sorki za literowki, ale śpieszę się, bo muszę wyjść, a chcę Ci wyjaśnić, bo grzecznie pytasz. Karta miejska ma jeszcze to dobrodziejstwo, że np. mam ulgową, imenną, ze zdjęciem. jedzie ze mną ktoś komu chce zafundowac bilet ulgowy lub normalny, nawet do siedmiu osób. Na kasowniku zbliżeniowym sa przyciski 1,2,i 3. Jak chcę komus kupic ulgowy, naciska przycisk ne 2 i zbliżam kartę, kasownik pobiera oplate ulgową (1,05 zl zamniast papierowego ,25zl, bo mam maksymalne doladowanie, 50 zl) Jak chćę kupic komus normalny, to naciskam przycisk nr 1 i zbliżąm kartę. kasownik pobiera 2,10 zł zamiast papierowego 2,50zł. Jeżeli nacisne przycisk nr 3 i zbliżę kartę to kasownik poda mi stan mojej kasy i date ważności biletu okresowego, jeżeli równocześnie jest on zaladowany na karcie miejskie, oprócz portmonetki. Jeżeli mam Kart zaladowana na bilet okresowy (różne warianty - oraz portmonetkę - to zbliżęnie karty do ksownika wywołuje napis "zarejestrowany" - jako przejazd na karte okresową, abonament. A jeżeli chę ponadto skasowac jeszcze jakiś bilet, np. normalny, tpo naciska przycisk nr 1 i zbliżam ponownie karte do kasownika, a dla ulgowego, naciskam przycisk nr 2 i zbliżam kartę do kasownika. Aby odzyskac kasę z pelknego biletu, na trasie 1-3przystanki, przed wyjściem, zbliżam ponownie kartę do kasownika, a ten oddaje mi 0,50zł za klażdy skasowany ulgowy, lub 1,00 zl za każdy skasowany normalny, przed wysiadką na 3-cim przystanku. Mądre, sprytne , uczciwe, i nowoczesne rozwiązanie. Pochwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman dzięki za informację IP: *.lublin.mm.pl 22.01.10, 14:05 Bardzo dobry system. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: dzięki za informację 22.01.10, 23:47 W Lublinie nie bedzie tego i za 50 lat:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: dzięki za informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 03:32 Jak chcesz w swoim mieście "naciskać" radnych i zarząd mpk, na wprowadzenie czegoś podobnego - to tu masz bliżej wyjaśnione, jak to działa: www.mpk.czest.pl/ebilet/ebilet.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro A jednak można... IP: 74.81.224.* 22.01.10, 19:58 1. Jestem na tyle "stary", że pamiętam jeszcze konduktorów w łódzkich tramwajach. Można więc było. 2. Pomieszkałem i popracowałem trochę "w świecie". W Danii wsiadało się przednimi drzwiami i kupowało bilet u kierowcy, albo pokazywało mu bilet okresowy. I rzecz się odbywała sprawnie i szybko, a "godziny szczytu też tam przecież są. 2. W USA jest tak samo. Czyli można? Niech lepiej kanary przejdą na etaty konduktorów, a zmienione obowiązki wpłyną na ich zachowanie. Bo to zachowanie to tylko po części sprawa charakteru - konflikty są wpisane w istniejący obecnie system. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.rachanski Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 09:02 tu jest coś podobnego www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100121/SLUPSK/19509258 Odpowiedz Link Zgłoś
krakower Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 10:14 Kanary to bydło. Jak są takie ważne, niech spróbują złapać kiboli bez biletów i mieć póżniej wszystkie zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:07 Dlaczego matołku i bydlaku- oceniasz wszystkich ludzi jednakowo po chamsku i niesprawiedliwie? Jakaś zbiorowa odpowiedzialność? Wszędzie trafiają się ludzie i ludziska -tak jak, np. na tym forum, w każdym zawodzie. Ja spotkałem prawie zawsze uprzejmych i życzliwych kanarów i większość uczciwych, kulturalnych pasażerów to na pewno tez spotkało (jeżeli tak też się do nich zwracamy). Natomiast gó...arz, który rżnie cwaniaka, bo jedzie bez biletu, i po chamsku odnosi się do kontrolera - może liczyć na ostre potraktowanie, zgodnie z regulaminem MPK, a ten jest opracowany i zatwierdzony Uchwałą Rady Miasta, po kontroli prawnej zgodności z odpowiednimi przepisami prawa. To dla przygłupich wyrostków, którzy zamiast na lekcje, zasuwali na gapę do marketu, albo na galerie i niedouczonych dorosłych tzw. polskich cwaniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 20:02 Kibole są zwykle prowadzeni i konwojowani czwórkami, eskortowani, przez wzmocnione oddziały Policji, a pojazdy po ich podróży nadają się do kasacji. Taka jest Polska właśnie XXI wieku, a większość tego młodego pokolenia: kiboli, dresiarzy, bejsbolowców, ćpaczy, żuli, nierobów i nieuczących się, karków, mutantów, tępogłowych-krótkopalcych z zawodówką najwyżej, mięśniaków, gapowiczów - wychowana została przez takich samych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
saygone Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 10:36 o rzesz.....i przypominają mi się czasy jak u nas w Poznaniu kontrolowała firma 'Konsol'. Wtedy to się cyrki działy. Sam nie miałem wymianę argumentów z kontrolerem, choć fakt nigdy nie zdarzył mi się taki przypadek. Za takie zachowanie kontrolerów wobec Pani Teresy sory ale zwolniłbym takich ludzi. Trochę szacunku do ludzi nie zaszkodzi, a taka sytuacja jest jawną próbą wyłudzenia mandatu. Odpowiedz Link Zgłoś
adkalin Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 11:47 Nie od dziś wiadomo, że zawód kanara przyciąga wszelakie mendy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:47 Mendy, jak widać, trafiają się też na tym forum i wypisują takie bluzgi, bzdety i chamstwa... Czy łobuzie skończyłeś chociaż w terminie 6 klas? Odpowiedz Link Zgłoś
plynny Łzawe brednie wybiórczej 22.01.10, 14:15 Kobieta nie miała skasowanego biletu a więc powinna dostać mandat. Nie miała przy sobie dokumentów, wycinek z ZUS nie jest dokumentem. Ustawa określa czym jest w Polsce dokument potwierdzający tożsamość, nie trzeba go przy sobie nosić ale jak jest obowiązek potwierdzenia swojej tożsamości to trzeba go przedstawić. Zgodnie z procedurą i regulaminem który ma odniesienia do ustawy oraz został zatwierdzony przez radę miasta kontrolujący zachowali się prawidłowo. To nie ich wymysł, tak postanowili przedstawicie narodu na szczeblu całego kraju (ustawa) i lokalnym (miasto). Trudno odnieść sie do odczuć że ktoś się poczuł zaszczuty i co ktoś powiedział, zdanie tej pani jest dla mnie równoważne zdaniu rzeczniczki, każda z tych pań tą samą sytuację widzi inaczej. Ja nie widzę problemu, dziś już wyborcza stanęła za rodziną staruszków którzy chcą zmusić sąsiadów by grzali swoje mieszkanie bo im zimno, teraz stanęli za gapowiczką. Wierzę że ta pani chciała skasować bilet, ale uważam że kontrolerzy postąpili słusznie. Jak jadę taksówką i odmawiam zapłaty to taksówkarz też wiedzie mnie na posterunek policji, nikogo nie obchodzi czy to porwanie czy nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: 77.255.8.* 22.01.10, 22:39 Oprócz wycinka z ZUS okazała również legitymację emeryta (czy ZUS). Nie wiem, czy jest tam zdjęcie i nie wiem, jakie dane muszą być zawarte, aby uznać to za dokument potwierdzający tożsamość - być może było to wystarczające. A propos wystawiania mandatu, to jestem ciekaw, czy kontrolerzy zachowaliby się tak samo, gdyby trafili na 2-3 szerokie karki? Mandat prawdopodobnie wystawiony słusznie (chyba że faktycznie kasownik nie działał, ale tylko tej pani by nie skasował? czy sprawdzili to?), ale pytanie pozostaje, czy kontrolerzy zachowali się odpowiednio? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 23:38 Hmmmm,jak nie jest, skoro sluzy jako DOWOD ubezpieczenia!?..........W kazdym szpitalu, bez okazywania dowodu, na taki odcinek mozna dostac sie do lekarza.....zatem w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
plynny Re: Łzawe brednie wybiórczej 23.01.10, 09:22 > Hmmmm,jak nie jest, skoro sluzy jako DOWOD ubezpieczenia!? W ustawie, z tego co pamiętam to w Polsce dokumentem stwierdzającym tożsamość jest dowód. Paszport jest dokumentem stwierdzam obywatelstwo (mówię o standardowym paszporcie) a prawo jazdy dokumentem potwierdzającym uprawnienie ale też nie tożsamość mimo zawartych w nim danych osobowym. Jest wiele może dokumentów w potocznym słowa znaczeniu, kawałek papieru czy plastiku z danymi osobowymi a nawet zdjęciem, ale to nie są dokumenty potwierdzajace tożsamość dla innym instytucji, organów które to wystawiły. Na legitymację z zuz urząd nie wystawi paszportu czy prawa jazdy. A to że dla banku to może wystarczy? jego (prywatna firma) sprawa. Jak się pisze regulamin to się opisuje co zrobić w danej sytuacji, trudno enumeratywnie wymieniać wszystkie możliwe dokumenty. Później osoba mająca pełnić obowiązki trzyma się regulaminu by nikt nie zarzucił mu że zrobiła coś np. na podstawie legitymacji związku łowieckiego. Nie bronię kontrolerów ale złość tej pani i Was wszystkich na tym forum powinna być skierowana na osoby które przyjęły taki regulamin. Jest rada miasta idźcie, poszukajcie radnego który głosował i pogadajcie z nim. Kontroler jest na samym końcu drabiny. A przypiepszanie się że tam pracują idioci jest nie na miejscu. Jak tylko wybiórcza napisze że nauczyciel coś złego zrobił to od razu o selekcji negatywnej do zawodu nauczyciela i wiadro pomyj, jak o taksówkarzach to samo, o adwokatach, sędziach, urzędnikach, lekarzach, osobach prowadzące szkoły jazdy itp. Nawet jak jest coś o studentach to od razu że kiedyś studiowała elita a teraz plebs. Oczywiście najlepsi są księża i kibice (przez pismaków nazywani kibolami), w nich to można walić ile się chce, wybiórcza nigdy nie usunie wulgarnych komentarzy. Gazeta rzuca żer a sępów się zlatują by dać upust swojej frustracji. Widać jaki jest poziom dyskusji, to czego oczekiwać w życiu codziennym, w normalnych relacjach międzyludzkich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 09:27 Fanzolisz conieco- obowiazek dowodu osobistego przy sobie to wymogi stanu wojennego. Legitymacja powinna wystarczyć, a własciwie wystarczyłoby kobiecne pouczyć, ze ma SAMA sprawdzać, czy kasownik odbił numerek. NIE wszyscy sa piekni i mądrzy, niektórzy maja problemy z prostymi czynnosciami. Popis chamskiej siły i buty kontrolerów to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Łzawe brednie wybiórczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 14:00 Jak ktoś nie radzi sobie z najprostszymi czynnościami życia codziennego, to potrzebuje opiekuna prawnego, taka jest prawda. Jak dorosła, przytomna, nie naćpana i nie pijana przejrzała już kobieta, nie wie jak kasować bilet, to powinna się kogoś bardziej rozgarniętego zapytać, najlepiej motorniczego lub kierowcę pojazdu, a nie pyskować do kontrolera. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo skur..syńskie gady z ZTM,do gazu z nimi 22.01.10, 14:28 czychają tylko na słabszych i bezbronnych.Ale jakby trafili na młodego silnego męzczyzne to tak nie skakali.Małolat by od razu zwiał,nie czekał na policję,a starsza Pani musiała oberwać od sfrustrowanych szmaciarzy z ZTM Jedna rada takich to rozstrzelać albo paralizatorem ich i zaraz by się rozeszli grzecznie Odpowiedz Link Zgłoś
pardwik A ja tam ludzię kanarki 22.01.10, 14:31 Lubię też papużki, tukany, albatrosy, sikorki oraz oczywiście pardwy :) Odpowiedz Link Zgłoś
pardwik Re: A ja tam ludzię kanarki 22.01.10, 14:31 Chciałem powiedzieć "lubię". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 676-203-302 [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 18:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szybkowar sam jesteś skur..syńskim pomiotem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.10, 20:29 szmaciarzem to ty jesteś, starzy cię już na porodówce paralizatorem potraktowali dlatego teraz tak szczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: skur..syńskie gady z ZTM,do gazu z nimi IP: *.centertel.pl 23.01.10, 00:40 Skandal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: skur..syńskie gady z ZTM,do gazu z nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:56 Dlatego w połowie 2009 r. w Cz-wie była publicznie roztrząsane, na posiedzeniach Rady Miasta, czy w skład ekipy kanarowej - nie włączyć obowiązkowo dwóch Strażników Miejskich. Z tego co pamiętam, najbardziej protestowali sami strażnicy z szefem na czele, poza tym to wymagałoby zapewne dodatkowych etatów w SM, więc chyba wygrała ekonomia, w rozumie Rady Miasta. Widać straty gapowe nie przewyższają kosztu kilkunastu dodatkowych etatów SM i nadal kanarki, to głównie panie, w wieku 30-50 lat, czasem wzmocniony oddział, na liniach najbardziej gapowych, to 2 panie i 2 panów. Każda kontrola, także w MPK czy w PKP, musi być racjonalna i opłacalna, jeżeli nie chodzi ponadto o zastraszenie i wychowywanie, ale to już kwestia rynku lokalnego i kalkulacji każdego samorządu. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_jagger komunikacja publiczna, czyli spoleczna 22.01.10, 15:30 komunikacja publiczna w zalozeniu nie ma byc zyskowna, ma zarabiac na siebie i pracowac dla spoleczenstwa [spolki miejskie ]. pasazer powinien byc zawsze na pierwszym miejscu, podobna sytuacje mialem w pkp, kupilem 2 bilety na ten sam pociag ulgowy i normalny. przy kontroli okazalo sie ze jeden z nich jest niewlasciwy. po ostrej wymianie zdan z koduktorem, ustapil. niewlasciwy bilet czy zle skasowany to nie wina pasazera, tylko niechlujnosci lub niewlasciwego dzialania przewoznika, jednak zawsze najlatwiej uderzyc w slabszego. Odpowiedz Link Zgłoś
moze.tak.a.moze.nie W Poznaniu to też problem :( 22.01.10, 15:33 Kontrolerzy są na prowizji od wystawianych mandatów i polują na wzór "wilczych stad" na pasażerów. Doskonale wiedzą gdzie "atakować" i robią to zawsze na trasach gdzie są duże korki i szansa na przekroczenie czasu przez pasażera który nie był przygotowany na o wiele dłuższą podróż. Dopóki nie zmieni się sposób wynagradzania kontrolerów to sytuacja nie ulegnie zmianie. ZKM i ich pracownicy mają w dupie uczciwość pasażerów, liczy się tylko kasa. Nie jest ważne dla nich czy jesteś po prostu złodziejem i nie płacisz z premedytacją za przejazd czy też może był popsuty kasownik, szukasz biletu, przekroczyłeś czas o minutę itp. Odpowiedz Link Zgłoś
rzv465 Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 16:38 Podobno nieznajomosc prawa nie zwalnia z obowiazku jego przestrzegania? bilet ma byc skasowany i ma byc to widac ? Szczerze mowiac sklonny jestem uwierzyc kontrolerom, ze pani odnosila sie do nich z pogarda , bo co jej jakies kanary beda czas zajmowaly jak ona bilet skasowala - w co akurat rowniez sklony jestem uwierzyc. Gdyby odnosila sie do nich normalnie i zyczliwie to zapewne spisaliby ja z okazywanego dokumentu i byloby niemalze po sprawie. Ale pani widac lubi mieszac w zyciu innych stad jej skarga i szukanie taniej sensacji. Rzadko korzystam z komunikacji miejskiej - ale kilka lat temu gdy nie zapalil mi samochod zmuszony bylem podbiec do zatloczonego autobusu. Bilet od dawna nie uzywany znajdowal sie w portfelu, portfel gleboko w teczce. Kilka osob prosilo mnie o skasowanie biletu co uczynnie wykonywalem, po czym w koncu nadszedl moment zeby siegnac po portfel... i to byl wlasnie moment w ktorym drzwi sie otworzyly i uslyszalem prosze przygotowac bilety do kontroli : ) Smialem sie sam z siebie gdy mnie spisywali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skank Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.10, 18:12 hehehe, wspaniale zakonczenie powyzszej wymiany zdan;) U nas we Wrocławiu byłem świadkiem, gdy studenta obwarowało 4 kontrolerów, do tego został zwyzywany i to z użyciem uchodzących za wulgarne słów ('masz przej****e!'). Nie miał biletu, spieszył się na egzamin. Wsiedli już na początku trasy, jechałem z nimi 15 przystanków. Nic nie dało proszenie etc., czemu się akurat nie dziwię. Jednak nie dali mu się ruszyć, wstać z miejsca, trzymali w czwórkę i się szarpali. Na 15stym przystanku czekała Policja i student z pewnością na egzamin nie dotarł. Nie tak to powinno wyglądać. Ze strony kontrolerów zero skrępowania przy w pełni obsadzonym autobusie. Tyle ode mnie, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evka Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.centertel.pl 23.01.10, 00:44 Naprawdę żenada! Taki to jest własnie nasz kraj, kontroler tego typu to niestety standard! Starszej kobiety się czepią, pakera już niekoniecznie.....dramat jak nic i wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanar Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 03:06 Szkoda, że Ci pasażerowie,którym tak uczynnie pomogłeś w kasowaniu, nie poczuli się zobowiązani i nie poprosili (grzecznie) kanara o wyrozumiałość, że właśnie kasowałeś om bilety, bo nie był warunków w tłumie, do tego kasowania - dla innych osób. Ja bym tak na pewno zrobił, chociaż dla czystego sumienia. Myślę, że kanarki byliby wyrozumiali i pozwoliliby Ci ten bilet skasować. Ale skoro byłeś honorowy i nie chciałeś robić obciachu - to trudno, nauczka pozostała, ale przynajmniej podszedłeś do tego z humorem, trochę załzawionym okiem, bo jednak szkoda te 200 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: de_monika To w Lublinie "traktowanie z góry" IP: 81.219.183.* 22.01.10, 18:40 jest karalne? Kiepsko, mam wysoko zadarty nos;-) Absurd tłumaczenia rzeczniczki (cóż to jest, na litość Słownika PP, "agresywność"?) kandyduje je do cytatu tygodnia w gazecie.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaa Re: To w Lublinie "traktowanie z góry" IP: 212.51.198.* 22.01.10, 19:24 A wiecie, jest też druga strona medalu: otóż mnóstwo ludzi jeździ na gapę z nadzieją, że a może mnie nie złapią. A później wszyscy wyżywają się na kontrolerach. U nas w Łodzi jest dokładnie tak samo: jedzie taka cwaniara za darmochę, choć inni płacą za bilety, a jak tylko kanar wsiądzie, to paniusia rzucac sie zaczyna, prowokuje kontrolerów a potem niewniątko zgrywa - że taka bidna kobietka bezbronna... Jaką macie pewność, że ta pani skasowała bilet? Żadnej! A za gapowe się płaci, tak już jest. W Łodzi też :-) Odpowiedz Link Zgłoś
freemp Re: Płakała pod czujnym okiem kontrolerów 22.01.10, 21:14 kloss8 napisał: > "Rzecznik ZTM podkreśla także, że wszystkie czynności wykonane przez > kontrolerów były zgodne z obowiązującym ich regulaminem." A co niby ma > powiedzieć? Przecież na swoich złego słowa nie powiedzą. ŻENADA:( - żenada to twój post; złodziei trzeba kasować i tyle w temacie; nie raz i nie dwa widziałem babsztyle które nie kasowały biletów a w czasie kontroli podobnie się tłumaczyły; faceci jadący bez biletu albo przyjmowali to z twarzą albo lumpopodobni próbowali siłą przekonać do swoich racji; Odpowiedz Link Zgłoś