Bezrobotni po wyższych studiach

11.02.10, 18:05
Legitymowanie się wyższym wykształceniem paradoksalnie może
przyczynić się do włączenia jego posiadacza w poczet osób
bezrobotnych. W Polsce przybywa lawinowo młodych bezrobotnych,
najczęściej właśnie z wyższym wykształceniem. Kompatybilnie z
danymi, w zeszłym roku zarejestrowano 114 tysięcy osób z
wykształceniem wyższym, jednak oficjalne liczby są mocno zaniżone.
Nieoficjalnie poziom bezrobocia w tej grupie społecznej wynosi od
300 do 400 tysięcy. Przyczynami takiego stanu rzeczy są między
innymi wstyd i poczucie upokorzenia związane z zarejestrowaniem się
jako osoba bezrobotna. KTO TU POWINIEN SIE WSTYDZIC?
    • lech.niedzielski Re: Bezrobotni po wyższych studiach 11.02.10, 18:34
      joannabarska napisała:

      > Legitymowanie się wyższym wykształceniem paradoksalnie może
      > przyczynić się do włączenia jego posiadacza w poczet osób
      > bezrobotnych. W Polsce przybywa lawinowo młodych bezrobotnych,
      > najczęściej właśnie z wyższym wykształceniem. Kompatybilnie z
      > danymi, w zeszłym roku zarejestrowano 114 tysięcy osób z
      > wykształceniem wyższym, jednak oficjalne liczby są mocno zaniżone.
      > Nieoficjalnie poziom bezrobocia w tej grupie społecznej wynosi od
      > 300 do 400 tysięcy. Przyczynami takiego stanu rzeczy są między
      > innymi wstyd i poczucie upokorzenia związane z zarejestrowaniem
      się
      > jako osoba bezrobotna. KTO TU POWINIEN SIE WSTYDZIC?
      Ale za to żyjemy w wolnym kraju i w pełnym dobrobycie !
      Jest super, w pytę i Miro nie narzeka.
      • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 11.02.10, 19:28
        e tam bzdury i tak wśród osób z wyższym wykształceniem jest najniższe
        bezrobocie
        • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 11.02.10, 19:57
          Gość portalu: aron napisał(a):

          > e tam bzdury i tak wśród osób z wyższym wykształceniem jest
          najniższe
          > bezrobocie

          Ta a każdy magister po "wyższej szkole tego czy owego" to orzeł i
          sokół.
          Nawet busiarz może sobie "Instytut" założyć ostatnio.

          Jak było jakieś 100 tysięcy miejsc na studiach magisterskich i
          inżynierskich co rok w tym kraju, to problemu nie było, selekcja
          dokonywała się na egzaminach wstępnych. Ty do biblioteki, ty do
          łopaty... teraz studentów masa a biblioteki puste... orły, sokoły
          gdzie indziej widać szybować przywykły niż między bibliotecznymi
          regałami...
          • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 11.02.10, 20:40
            trzeba wprowadzić akcyzę na studia i zlikwidować akademiki, stołówki
            studenckie, bilety ulgowe itp.
            • Gość: JB Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: *.lublin.mm.pl 11.02.10, 22:00
              aronie,a ty masz choc swiadectwo ukonczenia podstawowki?
              • Gość: bosman ma..... IP: *.lublin.mm.pl 11.02.10, 22:21
                żółte papiery
            • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 11.02.10, 22:59
              Gość portalu: aron napisał(a):

              > trzeba wprowadzić akcyzę na studia i zlikwidować akademiki,
              stołówki
              > studenckie, bilety ulgowe itp.

              Wtedy biedni a zdolni uczniowie straciliby zupełnie szanse na
              studiowanie.
              A na studia szłaby wyłącznie progenitura busiarzy w białych
              skarpetkach i innych "byznesmenuff" z cienkimi trójami na
              świadectwach.
              • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 11.02.10, 23:38
                nieprawda. Biedni i zdolni pracowaliby i studiowali zaocznie.
                • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 00:34
                  Gość portalu: aron napisał(a):

                  > nieprawda. Biedni i zdolni pracowaliby i studiowali zaocznie.

                  Studia od studiów zaocznych różnią się mniej więcej tak, jak demokracja różniła
                  się od demokracji socjalistycznej.

                  No ale ślepemu o kolorach mógłbym cały dzień prawić... a i tak nie zrozumie.
                  • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 12.02.10, 06:49
                    to co chciałbyś zakazać studiów zaocznych?
                    • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 08:48
                      Gość portalu: aron napisał(a):

                      > to co chciałbyś zakazać studiów zaocznych?

                      A czy taki idiotyzm wynika z mojej wypowiedzi?
                      Twierdzę jedynie, że jakość kształcenia na studiach dziennych i zaocznych to
                      dwie różne bajki i proponowane przez Ciebie środki zaradcze w postaci posyłania
                      zdolnych i pracowitych miast na stypendia to do pracy i niech sami sobie zapłacą
                      za studia, to banialuki.
                      • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 188.33.123.* 12.02.10, 12:26
                        to co proponujesz? punkty za pochodzenie? to juz bylo za komuny
        • Gość: g osc emigrant Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: *.icpnet.pl 11.02.10, 22:36
          Bezrobotny dzis po studiach jutro ma szanse byc pracownikiem bez
          wyksztalcenia tego raczej nie ma
          • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 11.02.10, 22:55
            Gość portalu: g osc emigrant napisał(a):

            > Bezrobotny dzis po studiach jutro ma szanse byc pracownikiem bez
            > wyksztalcenia tego raczej nie ma

            Sprawa jest o wyższych studiach.
            Uwierz mi, niejeden student/absolwent lepiej wyszedłby na zawodówce i
            zawodzie spawacza, murarza, cieśli szalunkowego czy mechanika.
            Studia studiami, moje doświadczenie wskazuje, że i tak albo masz
            fach, albo łeb na karku, albo "plecy"... albo klepać będziesz biedę,
            czy to na czymś co tylko z nazwy będzie przypominało stanowisko pracy
            (bo pracy będzie, aż za dużo, za to z płacą będzie gorzej), czy też
            na garnuszku rodziców.

            Kiedyś zręczny fachowiec zarabiał dwa-trzy razy tyle, co profesor
            uniwersytetu... do dziś wiele się nie zmieniło, może poza tym, że na
            studia idzie większość... a nie tylko ci z łbami na karku lub
            odpowiednimi "plecami".
            • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 11.02.10, 23:50
              to w takim razie trzeba wprowadzić pensję dla uczniów w zawodówkach i
              akcyzę na licea ogólnokształcące.
              Idzie dziecko po gimnazjum do zawódówki - rodzice dostają wypłatę 500
              zł miesięcznie. Idzie dziecko po gimnazjum do liceum - rodzice muszą
              zapłacić 500 zł miesięcznie a jak nie zapłacą to urząd skarbowy
              rekwiruje im samochód/telewizor/plazmę/komputer/meble. Tylko nie
              piszcie że nie mają samochodu, bo raczej rzadko zdarza się żeby rodzice
              uczniów liceum nie mieli kompletnie żadnego majątku.

              Ja jeszcze mam teorię - ilość studentów zawyżają kobiety, których jest
              zresztą dużo więćej na uczelniach niż mężczyzn. Dlaczego? Ano dlatego
              że kobieta po studiach ma większe szanse znalezienia męża-
              wykształciucha który wprawdzie będzie mało zarabiał, ale "mąż w
              krawacie jest rzadziej bijący żonę". Niektóre kobiety po prostu tak
              mają, że wolą już mieć mniej kasy, ale za to żeby nie były bite przez
              męża. A nie oszukujmy się, przemoc w rodzinie występuje raczej częściej
              w rodzinach gdzie mąż nie ma wyższego wykształcenia.

              Jest też taka grupa kobiet, która woli skończyć studia, zostać nawet
              starą panną, ale nie wchodzić w małżeństwo z fachowcem który wprawdzie
              dobrze zarabia, ale np. raz na miesiąc urżnie się i uderzy. Wiem, to
              jest jakaś ślepa ścieżka ewolucyjna, ale wbrew pozorom takich kobiet
              jest całkiem dużo.


              A może to jest wpływ seriali? Np. w Klanie doktor Lubicz ( po studiach)
              jest przedstawiany jako ideał męża i w ogóle, gdy w rzeczywistości jest
              jak wiadomo degeneratem. A taki Rysio po zawodówce - no taki facet-
              pośmiewisko.
              • wampir-wampir Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 00:05
                Eee tam, seriale. One się w ogólniaku naoglądały De Sici i nie chcą
                roboli, bo zdecydowanie bardziej podobał im się "Portret rodzinny we
                wnętrzu" Viscontiego. Wysadzić w powietrze niedobrą Chatkę z tym jej
                DKF-em, o!
              • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 00:57
                Gość portalu: aron napisał(a):

                > to w takim razie trzeba wprowadzić pensję dla uczniów w zawodówkach i
                > akcyzę na licea ogólnokształcące.

                Coś się tak tej akcyzy czepił? Akcyza to podatek od luksusu. Że liceum uważasz
                za zbędny luksus, podejrzewałem już dawno temu... że wyrazisz to aż tak
                bezpośrednio... nie śmiałem marzyć.

                > Idzie dziecko po gimnazjum do zawódówki - rodzice dostają wypłatę 500
                > zł miesięcznie.

                Za co? Za to, że uczy się fachu, który da mu michę do końca życia? Niech jeszcze
                dopłaca i to słono, bo ani lekarza ani nauczyciela po zawodówce z niego nie
                będzie. Nawet jako policjant nie popracuje.

                > Idzie dziecko po gimnazjum do liceum - rodzice muszą
                > zapłacić 500 zł miesięcznie a jak nie zapłacą to urząd skarbowy
                > rekwiruje im samochód/telewizor/plazmę/komputer/meble. Tylko nie
                > piszcie że nie mają samochodu, bo raczej rzadko zdarza się żeby rodzice
                > uczniów liceum nie mieli kompletnie żadnego majątku.

                Pozory mylą.

                > Ja jeszcze mam teorię - ilość studentów zawyżają kobiety, których jest
                > zresztą dużo więćej na uczelniach niż mężczyzn. Dlaczego? Ano dlatego
                > że kobieta po studiach ma większe szanse znalezienia męża-
                > wykształciucha który wprawdzie będzie mało zarabiał, ale "mąż w
                > krawacie jest rzadziej bijący żonę".

                A ile kobiet pracuje w zawodzie górnika dołowego, budowlańca czy jako "fizole"?
                Kobiety mają po prostu węższe perspektywy zawodowe i średnie wykształcenie jest
                dla nich dziś absolutnym minimum... przynajmniej odkąd zdychać zaczął u nas
                przemysł tekstylny, który był jedynym wielkim przemysłem zatrudniającym duże
                ilości niewykształconych kobiet. Teraz wybór kobiet wygląda mniej więcej tak:
                "albo matura i choć próba zrobienia licencjatu... albo lada, kasa fiskalna i
                żylaki na nogach... czy to w spożywczaku, innym sklepie, czy też w >salonie<
                fryzjerskim".
                A cała historia z "biciem" to chyba z jakichś kompleksów się Tobie bierze. To
                jak aronku? Czy przestałeś już bić żonę?

                > Niektóre kobiety po prostu tak
                > mają, że wolą już mieć mniej kasy, ale za to żeby nie były bite przez
                > męża.

                Jak ty fajnie potrafisz wszystko spłycić. Zaręczam, że niektóre mają i kasę i
                faceta, któremu słoma z butów nie wystaje a ręka nie leci.

                > A nie oszukujmy się, przemoc w rodzinie występuje raczej częściej
                > w rodzinach gdzie mąż nie ma wyższego wykształcenia.

                Dane statystyczne poproszę... bo się oszukany poczuję.

                >
                > Jest też taka grupa kobiet, która woli skończyć studia, zostać nawet
                > starą panną, ale nie wchodzić w małżeństwo z fachowcem który wprawdzie
                > dobrze zarabia, ale np. raz na miesiąc urżnie się i uderzy.

                Że raz na miesiąc się urżnie- prawo chłopa. Że mu raz w życiu "ręka poleci" - to
                gdybym był kobietą, też bym wybrał staropanieństwo/rozwód.

                > Wiem, to
                > jest jakaś ślepa ścieżka ewolucyjna,

                Tyś jest ślepą ścieżką co najwyżej.

                > ale wbrew pozorom takich kobiet
                > jest całkiem dużo.

                Ich wybór. Nie twój, pogódź się z tym.

                > A może to jest wpływ seriali? Np. w Klanie doktor Lubicz ( po studiach)
                > jest przedstawiany jako ideał męża i w ogóle, gdy w rzeczywistości jest
                > jak wiadomo degeneratem. A taki Rysio po zawodówce - no taki facet-
                > pośmiewisko.

                Nie wiem- seriali nie oglądam, nie sądzę też, by ambitna kobieta realizująca się
                w zawodzie a nie w rodzeniu kolejnych bachorów wiedziała w kto w takim "Klanie"
                występuje.
                Nie znam Rysia czy Zdzisia, czy Lubicza... wiem z gazet, że jeden z nich
                spowodował kolizję i zwiał z miejsca zdarzenia... a doprowadzony do zatrzymania
                wydmuchał zdaje się zdrowe, polskie, dwa z groszami. Co ma piernik do wiatraka?
                Jak Rysio jest dupa, to dyplom magistra mu tym bardziej nie pomoże.
                A jak lekarz dobry, to z głodu nie zdechnie (co najwyżej niezbyt prorodzinnie z
                pielęgniarkami ku...ć się zacznie;)
                • zubelz Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 10:56
                  qqbek piszesz bzdury takie jak byś Sorbonę skończył!

                  Zawsze można założyć partię i zostać prezydentem.
                  • qqbek Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 14:46
                    zubelz napisał:

                    > qqbek piszesz bzdury takie jak byś Sorbonę skończył!

                    Sorbonę może i nie... ale coś tam (już ładny kawałek czasu temu) skończyłem (na
                    darmowych studiach dziennych na państwowej uczelni, ku zgrozie arona dodam, że
                    przez 4 lata jako wzorcowy darmozjad pobierałem do tego stypendium naukowe).

                    > Zawsze można założyć partię i zostać prezydentem.
                    Konkurencja duża i zabawa czasochłonna. Lechu z Jarkiem musieli trzy partie
                    założyć i rozpie... żeby choć jeden mógł prezydentem zostać.
                    • zubelz Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 15:30
                      O tych partaczach to szkoda pisać. Ja tu o elektryku piszę.
                      jedna partia i prezydent.
                • Gość: bosman oto cały aaaaaaaronek IP: *.centertel.pl 12.02.10, 11:51
                  seriale wzorcem postaw życiowych. Ni ma seriali, ni ma życia panie dziejku.
                • folkatka Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 13:51
                  raz na miesiąc urżnie się i uderzy.
                  ===========
                  Śmieć który bije kobietę nie jest godzien tego by jakakolwiek go pokochała.
                  Kobieta która godzi sie na takie traktowanie jest głupia.
              • Gość: JB Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: *.lublin.mm.pl 12.02.10, 12:18
                aronie, nie i l o s c studentow, ale l i c z b a studentow!
                Polszczyzna!
                • Gość: bosman on liczb nie zna...... IP: *.centertel.pl 12.02.10, 12:32
                  zna tylko ilości. Inaczej nie "umi".
    • kadrel Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 10:46
      "Yntelygent" "yntelygentowi" nierówny.

      Kogo wolelibyście zatrudnic u siebie w firmie?
      Magistra po porządnych dziennych 5-cioletnich studiach czy kogos z
      zaocznym licencjatem cienkim jak ....[wstawić dowolne słowo]

      Uczyłam zaocznych studentów. Wiem o czym mówię.
      • wampir-wampir Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 10:52
        Generalizujesz. To kwestia organizacji. Na prawie w Poznaniu zaoczni
        mają zajęcia tylko z profesorami i kupa dziennych na nie przychodzi,
        bo więcej można skorzystać. Wielu się zresztą przenosi na zaoczne,
        bo od drugiego, trzeciego roku przeważnie już pracują i to nie w
        supermarketach.
    • petrelik Re: Bezrobotni po wyższych studiach 12.02.10, 16:32
      Nie rozumiem, dlaczego wyższe studia miałyby dawać większe szanse na znalezienie pracy. W czym niby spawacz albo kierowca ciężarówki jest gorszy od ekonomisty z dyplomem? No się pytam :)
      • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 12.02.10, 18:05
        wydaje się że problem tkwi w kobietach ( a raczej części kobiet) które
        idą na wyższe studia w nadziei na znalezienie niepijącego męża

        o ile w przypadku mężczyzn faktycznie zdarza się że bez studiów zarabia
        się więcej niż po studiach, to trudno znaleźć kobietę bez studiów która
        zarabiałaby więcej niż ta po studiach. A być może liczy się też to żę
        po studiach łatwiej znaleźć pracę za 1200 brutto ale pod dachem przy
        komputerze i na 1 zmianę, a nie na budowie gdzie deszcz, śnieg, upał i
        wódka.

        No i ten szkodliwy wpływ seriali. Weź sobie porównaj taką Lubiczową z
        Klanu i Grażynkę albo panią Stenię. Siedzi taka 18-latka ogląda sobie
        klan i mówi - a idę na studia może znajdę męża lekarza a nie Rysia. ( a
        to że lekarz często jest degeneratem jak Lubicz to inna sprawa).
    • Gość: integrator_01 Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: *.chello.pl 12.02.10, 18:30
      No cóż, jeśli ktoś myśli, że sam dyplom pierwszej lepszej uczelni zagwarantuje mu pracę za 5000 zł miesięcznie, to jest w błędzie. Przykre to, ale niestety młodzież w Polsce wybierając studia nie myśli o perspektywach pracy po niej, stąd mnóstwo osób na miejsce na psychologii, socjologii, filozofii...nie tędy droga.
      • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 12.02.10, 20:01
        nie tędy droga do wysokiej pensji, ale tędy droga do znalezienia
        niepijącego męża ( dla kobiet).


        Może nakręćmy serial "anty-Klan" który będzie pokazywał szczęśliwą
        rodzinę błyskotliwego budowlańca/kafelkarza/kierowcy-TIRa i dla
        kontrastu głodującą i kwitnącą przemocą rodzinę przymulonego jak Rysio
        z Klanu nauczyciela/lekarza/socjologa/ekonomisty.

        Będziemy wrzucać na yt kolejne odcinki. Ja będę reżyserem. Do roli
        zapijaczonego i bijącego żonę lekarza proponuję sothinka, proszę się
        zgłaszać do pozostałych ról.
        • Gość: :) Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: *.chello.pl 12.02.10, 20:07
          Gość portalu: aron napisał(a):

          > nie tędy droga do wysokiej pensji, ale tędy droga do znalezienia
          > niepijącego męża ( dla kobiet).


          Jak się to zatem ma do biadolenia, że jest coraz więcej kobiet preferujących wolne związki (lub bycie singlem) i coraz późniejsze macieżyństwo (jesli wogóle)?
          • Gość: aron Re: Bezrobotni po wyższych studiach IP: 91.200.94.* 13.02.10, 10:01
            Parczewski Insytut Socjologii Międzyludzkiej zbadał, że kobiety dzięki
            wykształceniu zyskują pewną niezależność finansową, szczególnie w
            wielkich miastach i jak mają wychodzić za jakiegoś pijaka, to wolą już
            być starą panną albo wychowywać dziecko samotnie.

            Jest to też spowodowane tradycją na wsi ( dom dla syna nie dla zięcia).
            Efekty są takie, że syn zostaje na ojcowiźnie, a córka jedzie szukać
            męża w mieście. Facet z miasta woli ożenić się z dziewczyną ze wsi (
            nawet jeżeli ta ma wyższe studia) bo miastowe są bardziej rozpieszczone
            ( jak oskrobie ziemniaki czy wstawi gary do zmywary to narzeka jak to
            ona się narobiła a dla dziewczyny ze wsi jest to oczywiste że musi
            ugotować i jeszcze się cieszy że mąż kupił zmywarkę a jej koleżanki ze
            wsi zmywają ręcznie). I efekt jest taki że mamy single płci żeńskiej w
            wielkich miastach.
            • tomekjot Koniec ze studiami zaocznymi? 13.02.10, 10:21
              Tak wiec za kilka lat problem bezrobotnych absowlwentów wyzszych uczelni
              zostanie rozwiązany:

              student.wm.pl/Koniec-ze-studiami-zaocznymi,89251


              Dodatkowy semestr wakacyjny i likwidację studiów niestacjonarnych przewiduje
              strategia rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 roku.

              Doświadczenie w stworzeniu ponad 400 serwisów internetowych.Sprawdź nas!
              WMarket - Twój sklep internetowy
              Profesjonalne oprogramowanie obsługujące sklepy internetowe.
              dodaj swoją reklamę
              Strategię poprzedza obszerna analiza istniejącego systemu szkolnictwa wyższego.
              Jako słabe strony wskazuje się m.in. sztywne, ustalane odgórnie programy
              nauczania, niski stopień umiędzynarodowienia studiów, brak reakcji na potrzeby
              rynku pracy, niewielkie i źle przydzielane stypendia.

              Autorzy dokumentu wytykają też uczelniom brak reakcji na potrzeby rynku pracy.
              Uważają, że za mało mamy studentów na kierunkach technicznych i związanych ze
              zdrowiem, a za dużo ogólnie pojętych humanistów.

              W dodatku za dużo osób studiuje wieczorowo i zaocznie na kierunkach o niskiej
              jakości kształcenia.

              Aby zatem podnieść jakość kształcenia, strategia przewiduje m.in. likwidację
              studiów niestacjonarnych. Zamiast nich mają być wprowadzone studia w trybie
              przedłużonym.

              A te mają być przeznaczone dla studentów, którzy z przyczyn zawodowych
              rodzinnych lub zdrowotnych nie mogą podjąć studiów standardowych. Na studiach
              przedłużonych ma być realizowany ten sam program, ale przez większą liczbę
              semestrów.

              Żeby nie było zbyt łatwo, takie studia mogą być dłuższe od standardowych
              najwyżej o dwie trzecie. Co ciekawe „na studiach w trybie przedłużonym nie może
              być więcej niż osiem godzin zajęć dziennie. Pozostała część czasu powinna być
              przeznaczona na samodzielną lub zespołową pracę studenta”.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja