krzysio69
25.03.10, 16:11
Mieszkam niedaleko skweru położonego pomiędzy ulicą Świętoduską i Lubartowską, sprzedanego spółce Arkady, która ma na nim budować kompleks Alchemia, codziennie więc obserwuję postęp budowy :)
Pomijając słuszność tej inwestycji, niezmiernie mnie interesuje i dziwi dlaczego inwestor mający od października 2009 roku prawomocne pozwolenie na budowę praktycznie nic nie robi. Teren nie jest grodzony, nie przygotowuje się żadnego zaplecza budowy, w okolice nie wchodzą firmy mające przebudowywać uzbrojenie terenu.
Termin oddania kompleksu wg doniesień prasowych to koniec 2012 roku, czyli całkiem niedługo, a na budowie, gigantycznej jak na lubelskie warunki , poza wycięciem drzew i krzewów, cisza. Zresztą sama likwidacja bujnej roślinności na skwerze zajęło, niezbyt licznej ekipie, raptem kilka dni.
Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy?