Dodaj do ulubionych

Naprotechnologia promuje region?

22.04.10, 10:46
"Należy zwrócić uwagę, że Polska jest krajem katolickim, stąd
sposoby stosowane w technikach wspomaganego rozrodu budzą wiele
zastrzeżeń zarówno natury etycznej - godzą w przekonania katolików -
jak i prawnej"


Jawne robienie jaj! Poska jest krajem demokratycznym, w ktorym
niecale 90% obywateli jest wyznania chrzescijanskiego! Polska nie
jest krajem, gdzie religia decyduje o stanowieniu prawa i jest
prawem sama w sobie.
Kpina!
Obserwuj wątek
    • zubelz Naprotechnologia promuje region? 22.04.10, 11:21
      "To wielospecjalistyczne centrum leczenia ambulatoryjnego, które oferuje
      pacjentkom ginekologicznym możliwość leczenia zgodnie z Nauczaniem Kościoła
      Katolickiego - czytamy na stronie przychodni i dalej: "Podstawą diagnostyki i
      leczenia niepłodności małżeńskiej jest NaProTechnology".

      Lubelszczyźnie jak i władzom tylko cud może pomóc i nic więcej.
      Znajdująca się w Lublinie fabryka posłanników niebieskich w połączeniu z tą
      kliniką może dać efekty "niepokalane poczęcie?" Tylko ile jeszcze modlitwy i
      unijnej kasy to będzie kosztowało, wiedzą tylko bóg, jawni i ukryci
      właściciele tej firmy.
    • andread61 Naprotechnologia promuje region? 22.04.10, 11:45
      mnie to przeraża.. taką ciemnotę mozna sprzedać tylko na
      lubelsczyznie i co nawet poświęcą tylko za ile?? - niech promują w
      mazowieckiem - ,,dalej kręcą lody ,,, jak znajdzie się ... to
      pieniążki bedzie trzeba oddać, a hojnego co roztrwania nie swój
      kapitał do ciupy
      • zubelz Re: Naprotechnologia promuje region? 22.04.10, 12:02
        andread61 napisał:

        > mnie to przeraża.. taką ciemnotę mozna sprzedać tylko na
        > lubelsczyznie
        > pieniążki bedzie trzeba oddać, a hojnego co roztrwania nie swój
        > kapitał do ciupy

        Czy ty człowieku oszalałeś, Rękę na świętość narodową KK chcesz podnieść?.
        Przecież wszystko to co czynią: czynią dla dobra ludu bożego i Kościoła
        Katolickiego. Obłudnicy Amen.
      • Gość: ciekawski Re: Naprotechnologia promuje region? IP: *.static.vip-net.pl 22.04.10, 13:10
        Trzeba byc niezłym nieukiem aby coś takiego naskrobac. Cała koncepcja naprotechnologii powstała na zachodzie, m.in. w USA. My może się co najwyżej od nich uczyć.

        A ta z ciekawości co ci przeszkadza w tej technice? Że skutkuje w niezłym procencie?

        właśnie takie głupie wpisy pokazują jak daleko nam do cywilizacji, gdzie wszystko co nowe i nieznane to ciemnota.
    • mundi8 Naprotechnologia promuje region? 22.04.10, 11:57
      Umieszczając w macicy kobiety zarodek uzyskany metodą "in vitro",
      umieszczam go jako zarodek ludzki z nadzieją,że ta kobieta urodzi
      człowieka!Ale jak zamrażam w ciekłym azocie nadliczbowe zarodki
      to,to juz nie sa zarodki ludzkie? Metoda "in vitro",owszem pozwala
      mieć upragnione dziecko,ale kosztem innych istnień ludzkich!!!
      Dlatego jest moralnie zła,niegodziwa i to oczywiste powinna być
      niedopuszczalna.Cóż to kolejny dowód na to,że człowiek po grzechu
      pierworodnym ma naturę mordercy.O 53 mln aborcji rocznie na świecie
      nawet nie chcę wspominać.
    • czoperki Naprotechnologia promuje region? 13.05.10, 19:54
      Problem niepłodności i bezpłodności dotyka coraz więcej par, nie
      tylko małżeńskich. Należymy do nich wraz z mężem. Leczenie
      rozpoczęliśmi kiedy byliśmy jeszcze długo przed ślubem. Zaczęło się
      od wizyty w "złykłym" gabinecie ginekologicznym, potem był kolejny
      lekarz, potem wizyty prywatne u następnego doktora, itd bez efektu.
      Ostatecznie zalecano nam wizytę w specjalistyczej klinice i
      sugerowano in vitro. Nigdy nie byliśmy przeciwnikami tej metody, ale
      w obecnej chwili uważamy, że jeszcze nie jest nam potrzebne.
      Możliwość poczęcia dziecka naturalnie dała nam właśnie
      naprotechnologia.
      Początkowo do tej metody nie byłam zupełnie przekonana. Czytałam
      artykuł na temat leczenia metodą napro i wrażenie moje było takie,
      że większość z tych rzeczy, które proponuje ta technika już
      przeszłam (mierzenie temperatury, leki, laparoskopia, itd). Byłam
      więc zdecydowana na wizytę w klinice wykonującej in vitro, lecz po
      rozmowie z mężem (bardziej jego namowom) zdecydowaliśmy się
      odwiedzić klinikę naprotechnologii, aby sprawdzić, czy istnieje
      jeszcze możliwość naturalnego poczęcia. Wróciliśmy do domu pełni
      nadziei, że jednak może się udać. Jesteśmy pacjentami napro od pół
      roku. Nikt nie dał nam gwarancji 100%, że się uda, ale doktor
      uświadomił nam wiele rzeczy. Na pierwszy rzut oka napro może wydawać
      się bardzo podobną metodą jaką stosują "zwykli" lekarze ginekolodzy,
      ale moim zdaniem jest inaczej. W zwykłym gabinecie była wizyta i
      leki, czekanie na efekty (obserwacja tylko temperatury, leki bez
      sprawdzania poziomu hormonów - na początku - potem u innego lekarza
      już było zalecone badanie poziomu hormonów, potem laparoskopia, ale
      już bez pobrania wycinku). Dopiero teraz, po upływie czasu widzę
      jakie to było leczenie, tzw. "po łebkach" nastawione tylko na efekt,
      a nie na wyleczenie przyczyny. Naprotechnologia polega min. na
      dokładnej obserwacji cyklu kobiety, ale chodzi tu o śluz (u
      wcześniejszych lekarzy nigdy o ty nie usłyszałam!). W naszym
      przypadku jest to jeden z problemów. Lekarz napro zlecał nam wiele
      innych badań, o których wczesniejsi lekarze nawet nie wspomnieli
      (min. posiewy z szyjki macicy i cewki na obecność bakterii i
      wirusów - mimo tego, że nie mieliśmy żadnych dolegliwości (istnieją
      choroby, które nie dają objawów, ale przyczyniaja się do
      niepłodności)).
      Napro nastawione jest na znalezienie i wyleczenie przyczyny
      niepłodności. I nie tylko chodzi o leczenie kobiety. U mężczyzn
      badane jest nasienie i jeżeli jego paramerty są obniżone, zalecane
      są min. witaminy, zmiana diety i higieniczny tyb życia - powinny się
      wtedy poprawić.
      Dziwi mnie postawa lekarzy, którzy są przeciwni leczenia tą
      metodą, oraz twierdzenie, że takie leczenie możemy uzyskać
      w "zwykłym" gabinecie ginekologicznym - BZDURA!!! Może lekarze,
      którzy przeprowadzają in vitro obawiają się, że napro "sprzątnie im
      pacjentów sprzed nosa" i wolą być przeciw, niż przyznać, że napro
      jest jednak skuteczną metodą leczenia.
      Żaden z lekarzy u których wcześniej się leczyłam nie dał mi
      odczucia, że czas poświęcony na moją wizytę został całkowicie
      wykorzystany, nawet wizyty prywatne(ale cóż w naszym kraju juz tak
      jest, że lekarzy z powołania - nie tylko ginekologów - trzeba szukać
      ze świecą w ręku). Dopiero Dr T.Wasilewski i wizyta w jego klinice
      dała mi takie uczucie (to, że pacjent jest najważniejszy i trzeba mu
      poświęcić tyle czasu ile potrzebuje).
      Mam nadzieję, że ta metoda da nam efekty i doprowadzi do
      upragnionej ciąży. Jeżeli jednak okaże się, że nie ma dla nas szans
      na naturalne poczęcie, to być może wtedy pomyślimy ponownie o in
      vitro, ale będę miała wtedy pewność, że próbowaliśmy wszystkiego, a
      in vitro jest faktycznie ostatecznością.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka