elan13
09.05.10, 11:49
Nie pójdę zapalać świeczki na grobach sowieckich sołdatów w dniu 9-
go maja.
Mam świadomość, że żołnierzy sowieckich poległo w czasie tej
strasznej wojny znacznie więcej niż żołnierzy niemieckich a to z
powodu traktowania ich przez własnych przełożonych. Normą było
rozpoznanie w boju, a na tych, którzy by się cofnęli, lub zostali w
okopach czekała kula enkawudzisty. Więcej, z rozkazu Stalina ten,
kto dostał się do niewoli był traktowany jak zdrajca.
Tym poległym, nie z bohaterstwa, ale w znakomitej większości z
rozkazu swoich oficerów należy się świeczka tylko nie w dniu 9-
tym maja. Bo świeczki w tym dniu mają wymiar zupełnie inny,
symboliczny, polityczny - to przyznanie, że tego dnia Polska
stała się wolna, a to nieprawda. Polska z okupacji jednego
zbrodniczego totalitaryzmu - faszyzmu, dostała się w szpony
drugiego, nie mniej zbrodniczego totalitaryzmu - komunizmu, czego
nikomu rozumnemu dowodzić nie trzeba.
Niezły spryciarz z tego naszego Ekscelencji. Niby jedynie
chrześcijańskie uszanowanie poległych z zadumaniem się nad ich
tragicznym, bez wyjścia losem, a z drugiej strony jaki wydźwięk
symboliczny i polityczny (który już oczywiście przemilczał).
Bacznie przyglądajmy się w czyim interesie występują znane i
publiczne osoby, zadajmy sobie pytanie, czy jest to polski interes
narodowy i nie dajmy się ogłupić!