Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel

12.05.10, 07:28
Nie mamy szczęścia do prezydentów.
Trzeba nam chyba w przyszłych wyborach zaimportować człowieka z wyobraźnią i
dużą determinacją do poprawy warunków życia w naszym mieście.
    • janostrzyca W Lublinie NIE MA ścieżek rowerowych 12.05.10, 09:11
      W Lublinie NIE MA ścieżek rowerowych. Są tylko przypadkowo porozrzucane
      odcinki dziurawych chodników na których namalowano piktogram roweru, lub
      odcinki czerwonej kostki udające ścieżkę. "Ścieżki" prowadzą z nikąd do
      nikąd. Omijają centrum miasta, szkoły, uczelnie, urzędy. Nie dojedziesz
      nimi do pracy tylko nad zalew. Zresztą rekreacyjna rola ścieżki też jest
      wątpliwa ze względu na tragiczną nawierzchnię i potworny tłok w
      weekendy.

      Bardzo proszę o informację czy w Lublinie znajduje się jakiś odcinek
      ścieżki rowerowej - bezpiecznej, komfortowej, spełniającej większość
      wyomogów dla tego typu tras. Bo chciałbym to cudo (jeśli istnieje)
      obejrzeć.
    • tajnos.agentos Niniejszym oświadczam... 12.05.10, 09:17
      ...Że na żaden rowerkowy spęd nie przyjadę, gdyż rower trzymam w mojej
      chałupie na wsi i posługuję się nim od czasu w celu odbywania wycieczek po
      okolicy, a także zarówno czasami jeżdżę nim na rybki. To mi wystarczy i do
      tego żadne rowerkowe ścieżki potrzebne mi nie są.
    • qavtan Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 11:47
      Masa Krytyczna nie jest organizacją, a wśród takowych została wymieniona.
      Wiele osób chce widzieć Masę Krytyczną tylko i wyłącznie jako spotkanie
      rowerzystów oraz wspólny przejazd przez miasto.
      ( forum.rowerowylublin.org/viewtopic.php?t=110 )

      Na Masę Krytyczną we wrześniu przyjechało ponad 100 osób i teraz w kwietniu
      tak samo ponad setka - środowisko rowerowe budzi się do życia.
    • awicz Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 12:25
      W niedzielę a także sobotę i inne wolne dni takoż, drodzy organizatorzy bez wyobraźni, to ja śmigam na Kazimierz, nad jeziora, na Roztocze itp. Chętnie podpisałbym się wraz z rodziną pod żądaniem budowy ścieżek ale jak widzicie nie wystarczyło wam wyobraźni i organizujecie spęd w czasie wypoczynku. A jakbyście ruszyli głową i postawili stoliczek ze zbierającymi podpisy pod Ratuszem, np od rana w piątek, to ja z moją rodziną złożyłbym 5 podpisów. Czy uważacie, że 10 tysięcy rowerów przyjedzie pod Ratusz w niedzielne południe a potem nad Zalew ? No to gratuluję fatalnego pomysłu. O tej porze prawdziwi turyści są daleko od centrum miasta. Dziwicie się, że macie małą frekfencję ? Ruszcie głową. Zorganizujcie stolik na tygodniu, najlepiej przed weekendem a nie w trakcie.
      Inną rzeczą jest skandal jak traktują nasze potrzeby, ludzkie potrzeby do aktywnego wypoczynku, kolejne pożal się Boże władze. Dopiero jak usłyszą, że w Rzeszowie, Białymstoku, W-wie, Radomiu, Kilcach, itd, coś zrobiono, to zaraz wpadaja na pomysł, że można by też u nas, tak ze strachu by Lublin "nie odstawał". Rower dla naszych "światłych" władz to tylko moda, pieniądze są na "ważniejsze" rzeczy, np na parkingi dla urzędasów, najlepiej pod budynkami, w których ciężko pracują.
      Głupota musi umrzeć wraz z pokoleniem - bez wyobraźni, fantazji, marzeń.
      • Gość: Etiss Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel IP: *.lublin.mm.pl 12.05.10, 13:46
        Jestem studentką i sama właśnie niedawno stałam się posiadaczka roweru, raczej z
        chęci zaoszczędzenia na biletach miejskich i niechęci do stania w korkach niż
        jakiejś niezwyklej pasji. Jednak szybko polubiłam ten sposób przemieszczania
        się. Jedyny problem to brak przy uczelniach, w centrum czy chociaż by sklepach
        jakichś stoisk dla takowych rowerów. To samo tyczy się ścieżek rowerowych,
        prawie ich nie ma a jak nawet są to gdzieś na obrzeżach miasta. Przecież władzom
        powinno zależeć na rozładowaniu korków które tworzą się regularnie w Lublinie,
        prosta metoda na to byłoby właśnie zachęcenie do jazdy na rowerach do szkół,na
        uczelnie czy do pracy a nie da się tego robić bez możliwości bezpiecznego
        poruszania się w centrum.
    • zubelz Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 13:48
      Znowu grupa oszołomów dla swoich celów chce wykorzystać naiwność ludzi.
      Jeżeli wsiądziesz na rower to stajesz się nadczłowiekiem? ze specjalnymi
      prawami?. Cały świat ma się z tobą liczyć bo tobie się zachciało być
      trendy?.Samochody mają zjeżdżać z drogi, piesi schodzić z chodników bo przecież
      nie ma gdzie jeździć Jaśnie Panu Cykliście w niedzielne popołudnie
      zechciało się łaskawie wsiąść na swój rowerek i pojechać wraz z całą rodzinką na
      wycieczkę tylko: jedni by chcieli do knajpy, inni do kina a jeszcze inni do lasu
      lub nad rzekę i dlaczego mi nie zrobią tej ścieżki od mieszkania do dowolnego
      miejsca gdzie mi się zamarzy dojechać.Przecież mamy do tego prawo. W
      poniedziałek idąc chodnikiem klnę na rowerzystę bo omal mnie nie potrącił a
      mam prawo na chodniku czuć się bezpiecznie. Jadąc samochodem za
      rowerzystą, wyklinam go w najgorszy sposób bo nie mogę go wyprzedzić, mnie się
      śpieszy a on się przez miasto wlecze. Mam prawo jechać 50/h a przez niego
      nie mogę.
      Tak panowie i panie domagacie się prawa tylko dla siebie i tylko tam
      gdzie MNIE JEST TO WYGODNE nie licząc się z nikim i z niczym.
      • Gość: uki Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel IP: *.nowanet.pl 12.05.10, 14:19
        a założę się że już nie twierdzisz, że jest OK że władze nie liczą się z nikim i
        niczym. Wymagać od innych to można, ale od siebie to po co... JA jestem
        najważniejszy, JA najmądrzejszy, JA wiem najlepiej, zgadza się? Więcej takich
        jak ty to będziemy żyć we wspaniałym społeczeństwie. (ty celowo napisane z małej
        litery - mały człowieku)
        • zubelz Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 15:33
          Gość portalu: uki napisał(a):

          > a założę się że już nie twierdzisz, że jest OK że władze nie liczą się z nikim
          > i
          > niczym. Wymagać od innych to można, ale od siebie to po co... JA jestem
          > najważniejszy, JA najmądrzejszy, JA wiem najlepiej, zgadza się? Więcej takich
          > jak ty to będziemy żyć we wspaniałym społeczeństwie. (ty celowo napisane z małe
          > j
          > litery - mały człowieku)
          Myślisz (o ile potrafisz) że jak wsiądziesz na rower jak na rumaka to jesteś
          wielki? ponad prawem i wszyscy mają ci służyć?
          • Gość: Etiss Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel IP: *.lublin.mm.pl 12.05.10, 15:40
            Nie rozumiem oburzenie co niektórych. Przecież jeśli będzie więcej ścieżek
            rowerowych, więcej ludzi będzie się poruszało na rowerach co spowoduje
            łatwiejsze poruszanie się po mieście i zmniejszy liczbę samochodów co będzie
            miało wpływ na zwiększenie płynności jazdy i zapobiegnie korkom.
            • zubelz Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 16:03
              Gość portalu: Etiss napisał(a):

              > Nie rozumiem oburzenie co niektórych. Przecież jeśli będzie więcej ścieżek
              > rowerowych, więcej ludzi będzie się poruszało na rowerach co spowoduje
              > łatwiejsze poruszanie się po mieście i zmniejszy liczbę samochodów co będzie
              > miało wpływ na zwiększenie płynności jazdy i zapobiegnie korkom.

              O jakim mieście piszesz? Takie miasto musiało by być nowe.
              Ile dni czy miesięcy w roku, chcesz tym rowerkiem jeździć nie narażając się na
              utratę zdrowia i zdrowego rozsądku?
              • Gość: lublindlalublinian [...] IP: *.chello.pl 12.05.10, 16:30
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: plusk Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel IP: *.umcs.lublin.pl 12.05.10, 17:00
        Ręce mi opadają, jak czytam takie posty... I to bezczelne "mam do tego prawo" - a ja, jako rowerzysta, nie mam prawa do bezpiecznej jazdy? Myślisz, że tylko marzę o tym, by blokować drogi, a jakiś frustrat z blaszaka będzie pluł jadem za moimi plecami? Nie chodzi tu bynajmniej o wykorzystywanie czyjejkolwiek naiwności - po prostu potrzebne są jakieś sensowne rozwiązania dla każdej ze stron. Może, w miejscach, gdzie to możliwe oczywiście, wydzielony pas dla rowerów? Obyłoby się bez tamowania ruchu. Przy okazji - zadziwiająca różnica w sposobie dyskutowania rowerzystów i ... nie automobilistów czy pieszych - ale anty-cyklistów właśnie. Z pozdrowieniem! I liczmy się jednak ze sobą, jako użytkownicy tych samych dróg w końcu....
        • zubelz Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 17:10
          Właśnie tacy niedzielni cykliści myślą że to oni są najważniejsi. Jeżeli jedzie
          rowerem, samochodem czy idąc piechtą to on jest pępkiem świata.
          • Gość: Etiss Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel IP: *.lublin.mm.pl 12.05.10, 17:20
            Jesteś z góry negatywnie nastawiony na wszelkie argumenty i na wszystkie z nich
            masz tą samą odpowiedz. Uważam ze właśnie tacy ludzie jak ty uniemożliwiają
            dojście do jakiegokolwiek kompromisu, a wszelkie twoje wypowiedzi nie wnoszą nic
            konstruktywnego do dyskusji.
            • zubelz Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 18:08
              Gość portalu: Etiss napisał(a):

              > Jesteś z góry negatywnie nastawiony na wszelkie argumenty i na wszystkie z nic
              > h

              Jakie argumenty? Żądacie dla siebie przywilejów i tylko przywilejów
              Żadnej dyskusji tylko zgon i wrzaski że tak ma być. Może odrobinę rozsądku?
        • qqbek Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 17:45
          Gość portalu: plusk napisał(a):

          > Ręce mi opadają, jak czytam takie posty... I to bezczelne "mam do
          tego prawo" -
          > a ja, jako rowerzysta, nie mam prawa do bezpiecznej jazdy?
          Myślisz, że tylko m
          > arzę o tym, by blokować drogi, a jakiś frustrat z blaszaka będzie
          pluł jadem za
          > moimi plecami? Nie chodzi tu bynajmniej o wykorzystywanie
          czyjejkolwiek naiwno
          > ści - po prostu potrzebne są jakieś sensowne rozwiązania dla każdej
          ze stron. M
          > oże, w miejscach, gdzie to możliwe oczywiście, wydzielony pas dla
          rowerów? Obył
          > oby się bez tamowania ruchu. Przy okazji - zadziwiająca różnica w
          sposobie dysk
          > utowania rowerzystów i ... nie automobilistów czy pieszych - ale
          anty-cyklistów
          > właśnie. Z pozdrowieniem! I liczmy się jednak ze sobą, jako
          użytkownicy tych s
          > amych dróg w końcu....

          A mi ręce opadają na rowerzystów.
          Dlaczego bezpiecznie nie mogę iść już po chodniku, miast tego, tak
          jak przed chwilą dosłownie na przystanku MPK przy Ogrodzie Saskim
          uskoczyłem w ostatniej chwili przed majestatyczną dziewczyną jadącą
          na wielkiej, modnej, holenderskiej damce.
          Dlaczego rowerzyści, domagając się swoich praw, nagminnie łamią prawa
          pieszych i kierowców?
          Dlaczego jeżdżą po chodnikach?
          Dlaczego jeżdżą równolegle po ulicach (w zeszły weekend, w trakcie
          dwóch krótkich przejazdów przez miasto widziałem co najmniej 4
          przypadki takiej jazdy)?
          Jest cała masa rowerzystów poprawnie zachowujących się w ruchu... a
          krzykliwa i roszczeniowo nastawiona grupka tych co "ja mam rower, to
          wszystko mi wolno" psuje im "PR".
          Narzekacie na kierowców "blaszanek"... a sami jak się zachowujecie?
          Kodeks drogowy nakłada na was obowiązek jazdy przy prawej krawędzi
          jezdni, wy jeździcie nierzadko środkiem, KD każe oświetlić pojazd i
          sygnalizować zamiar skrętu, wy nierzadko uważacie innych uczestników
          za wróżki, pewne waszych zamiarów, zdolne do tego dostrzec
          nieoświetlony rower na 100m naprzód, KD każe zatrzymać się za innymi
          pojazdami, które zatrzymały się w związku z warunkami na drodze
          (sygnalizacja, przejście dla pieszych) wy staracie się kombinować,
          nierzadko rysując nam przy tym lusterka i błotniki, zostawiając ślady
          spoconych dłoni na naszych maskach i dachach, gdy już się jechać
          dalej nie da, a trzeba się o coś oprzeć.
          Już nie powiem o tym, że kilku z was mniej by było na świecie, gdyby
          nie refleks kierowców... studzienkę kanalizacyjną średnio umięśniony
          rowerzysta jest w stanie przeskoczyć, przezorny rowerzysta, przed jej
          ominięciem obejrzy się przez ramię lub spojrzy w lusterko (żeby było
          śmieszniej, nadal wymagany element wyposażenia roweru na drodze...
          ciekawe ilu rowerzystów ma dziś lusterko)... 90% zaś po prostu
          objedzie studzienkę, nawet gdyby miało tym samym tuż przed maskę
          wyprzedzającego ich kierowcy wskoczyć...

          ...to jak my mamy was szanować?
          • et11 Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 14.05.10, 10:29
            OMG......spocone dłonie na masce,perwersja
            czy jako średnio ;P umięśniony rowerzysta mogę prosić o jakieś
            szczegóły wykonywania skoków przez studzienki?
            • qqbek Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 14.05.10, 10:46
              et11 napisał:

              > OMG......spocone dłonie na masce,perwersja
              > czy jako średnio ;P umięśniony rowerzysta mogę prosić o jakieś
              > szczegóły wykonywania skoków przez studzienki?

              Nigdy nie posiadałeś roweru górskiego?
              Przysiad, żeby docisnąć rower do podłoża, poderwanie kierownicy,
              odepchnięcie pedałów z równoczesnym wyprostowaniem sylwetki na
              chwilę... i można pokonać nie tylko studzienkę, ale i większą
              przeszkodę.
              Jako, że większość rowerów na naszych drogach to nadal "górale", to
              ewolucja taka, nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku w warunkach
              jazdy po mieście (szerokie, sprężyste opony tylko w niej pomagają).
              Rozumiem, że kolarz na rowerze szosowym nie jest w stanie przejechać
              nad studzienką... ale młodzianin na rowerze górskim, objeżdżający ją
              szerokim łukiem bez upewnienia się, że ma miejsce na taki manewr,
              naraża mnie na przykrości a siebie na kalectwo... choć mógłby
              spokojnie przeszkodę po prostu przeskoczyć (jak dziura jest duża)
              albo przez nią przejechać.

              Co do spoconych dłoni, to zaś autentyk z Al.Racławickich, w wykonaniu
              jednego z kurierów rowerowych. Pan wspierając się o mój samochód
              przecisnął się do przodu (rzecz jasna po prawej) i podczepił pod
              autobus MPK, gdy ten ruszał spod świateł.

              Tak właśnie "zawodowi" rowerzyści szanują siebie i innych na drodze
              (nie twierdzę, że wszyscy).
              • et11 Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 14.05.10, 11:04
                się chyba naoglądałeś tego na extreme,spróbuj to zrobić na ulicy
                kiedy mija cię samochód w odległości kilku centymetrów
                ja tam generalnie w doopie mam dyskusje o "prawach i obowiązkach"
                każdego z użytkowników ulic,chodników,"ścieżek r. :)"
                używam ich,b.ostrożnie,do przekradania się w teren,przekradania,bo
                przejazd przez miasto a mam prawie całe do pokonania to zazwyczaj
                jest niezły hardkor
                • qqbek Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 14.05.10, 11:30
                  et11 napisał:

                  > się chyba naoglądałeś tego na extreme,spróbuj to zrobić na ulicy
                  > kiedy mija cię samochód w odległości kilku centymetrów
                  > ja tam generalnie w doopie mam dyskusje o "prawach i obowiązkach"
                  > każdego z użytkowników ulic,chodników,"ścieżek r. :)"
                  > używam ich,b.ostrożnie,do przekradania się w teren,przekradania,bo
                  > przejazd przez miasto a mam prawie całe do pokonania to zazwyczaj
                  > jest niezły hardkor

                  Ciekawe... wiele lat jeździłem rowerem po mieście i jakoś strasznych
                  przygód nie miałem (na koncie mam dwa lusterka "puszkarzy" i kilka
                  siniaków po upadku po kontakcie z takim lusterkiem). Jedyny przykry
                  wypadek przydarzył mi się już właściwie pod miastem, na
                  ul.Zemborzyckiej... ja jechałem pod górkę i prosto... pan "kierofca"
                  z Warczyburga skręcał w prawo. Ale maska Wartburga okazała się duża i
                  miękka a kwadratowy błotnik wdzięcznie zatrzymał rower, który w
                  przeciwnym wypadku pewnie podążyłby moim śladem. Skończyło się na
                  siniakach i zadrapaniach (i wizycie w bankomacie, bo pan nie miał
                  przy sobie gotówki, żeby oddać za pogięte koło w rowerze).
                  Inna sprawa, że sposób traktowania rowerzystów przez kierowców z roku
                  na rok jest coraz gorszy.
                  Tylko przyczyny tego są złożone.
                  Kodeks każe mi zachować 150cm odstępu przy wyprzedzaniu rowerzysty...
                  a jak mam to zrobić, ruszając spod świateł jako drugi czy trzeci,
                  kiedy przede mnie wepchał się "na grubość gazety" od moich lusterek,
                  wielce szacowny Pan Rowerzysta?

                  Nie twierdzę, że mamy doskonałe prawo... tak nie jest, bo bez prawa
                  do omijania pojazdów stojących w korkach jazda jednośladem w mieście
                  traci swój sens i prawo powinno zezwalać na ten manewr kierującym
                  jednośladami. Ale dziurawe prawo to jedno, brak zdrowego rozsądku to
                  drugie. Jest miejsce, to proszę bardzo, omiń mnie, zrób to
                  bezpiecznie i tak, by potem nie tamować ruchu, gdy już ruszy. Nie ma
                  miejsca? Nie cuduj, nie wciskaj się od prawej, nie kombinuj jak koń
                  pod górkę... może ty będziesz dzięki temu 5 minut szybciej w domu,
                  ale 20 wściekłych kierowców następnym razem dojedzie do krawężnika
                  widząc rower w prawym lusterku.
                  Ruch drogowy jaki jest taki jest, im więcej jednośladów, tym mniejsze
                  będzie jego natężenie... ale stawianie się w pozycji świętej krowy,
                  którą chronią przepisy, ale która przepisom podporządkować się nie
                  zamierza, jest po prostu nie fair wobec innych użytkowników drogi.
                • et11 Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 14.05.10, 11:36
                  co do stylu jazdy kurierów to jest on dosyć osobliwy i wszyscy/cały
                  świat/ kopiuje kurierów z NY
                  strona z filmami.warto obejrzeć:
                  www.digave.com/videos/index.htm
    • zubelz Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 14:01
      Miasto posłuchało kretyńskiego pomysłu tych z porozumienia rowerowego i
      nastawiało poręczy do parkowania rowerów i co?. Stoją sobie te poręcze i
      zawadzają. Przez rok widziałem nie więcej jak 5 rowerów przy tym pomyśle
      zaparkowanych.Potrzebne jak zającowi dzwonek, ale kasa z miasta
      wyłudzona bo inaczej tego nie można nazwać.
      • Gość: Etiss Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel IP: *.lublin.mm.pl 12.05.10, 14:37
        Dlatego aby nie utrudniać wam kierowcom samochodów poruszania się po mieście
        ludzie starają się kłaść taki nacisk na budowę ścieżek.
        • tajnos.agentos Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 14:53
          Gość portalu: Etiss napisał(a):

          > Dlatego aby nie utrudniać wam kierowcom samochodów poruszania się po mieście
          > ludzie starają się kłaść taki nacisk na budowę ścieżek.

          Oho, rowerkowi ekstremiści się mobilizują: "my", "wy", "cała Polska", "rowerek
          ponad wszystko"... To już do tego doszło, że tylko Wy macie prawo być ludźmi???
          Zupełnie jakbym czytał wypociny elana.:D
      • Gość: fgrt [...] IP: *.chello.pl 12.05.10, 16:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • empi netykieta 12.05.10, 17:31
          Nie ubliżaj oraz pisz w tym samym wątku pod tym samym nickiem.
          pzdr.
    • qavtan Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 12.05.10, 22:15
      Jazda parami to sposób treningowy jazdy, niedozwolony przez PoRD, ale
      niewykluczony przez "Konwencję Wiedeńską o ruchu drogowym".

      @qqbek, w sejmie jest nowelizacja PoRD, która zakłada m.in. legalizację
      wymijania z prawej strony, a jest to po prostu dostosowanie polskiego prawa do
      prawa międzynarodowego - Konwencji Wiedeńskiej o ruchu drogowym, które
      obowiązuje, ale niewielu o nim wie.

      Zgadzam się, że wielu rowerzystów łamie przepisy, ubolewam nad tym. Obyśmy
      wszyscy jeździli bezpieczniej, dbajmy o wzajemną wyrozumiałość i edukację.

      @zubelz polecam przejść się pod Bramę Grodzką i spojrzeć - niekiedy do jednego
      stojaka przypiętych jest nawet 5 rowerów
      (www.rowery.teatrnn.pl/files/u7/bikepark002.jpg).
      • qqbek Re: Polska na rowery. Pokażmy, że mamy jeden cel 13.05.10, 13:15
        qavtan napisał:

        > Jazda parami to sposób treningowy jazdy, niedozwolony przez PoRD,
        ale
        > niewykluczony przez "Konwencję Wiedeńską o ruchu drogowym".

        Co prawda art. 27.1 Konwencji warunkowo zezwala jednośladom na jazdę
        równoległą a Art 7.3 mówi o zwracaniu uwagi na "mniejszych i bardziej
        wrażliwych", ale:

        Art 10.3 o obowiązku jazdy przy krawędzi jezdni.
        Art 11.1.(a) mówi wyraźnie o jedynym dozwolonym sposobie
        wyprzedzania i wymijania (z lewej przy ruchu prawostronnym, z prawej
        przy ruchu lewostronnym, o ile pojazd wyprzedzany/omijany nie
        wykonuje skrętu.
        Art 11.11.(a).(i) pozwala warunkowo na wyprzedzanie/omijanie z
        prawej, tak jak to ma miejsce u nas w PoRD (2 pasy w zabudowanym, 3
        poza)

        > @qqbek, w sejmie jest nowelizacja PoRD, która zakłada m.in.
        legalizację
        > wymijania z prawej strony, a jest to po prostu dostosowanie
        polskiego prawa do
        > prawa międzynarodowego - Konwencji Wiedeńskiej o ruchu drogowym,
        które
        > obowiązuje, ale niewielu o nim wie.

        Wymijać wam się po prawej zachciewa? A to bardzo dobrze, bo to jedyny
        dozwolony w Polsce i krajach o ruchu prawostronnym sposób na
        wyminięcie!
        Co do omijania zaś (bo ktoś tu myli manewry) to pokaż mi proszę
        artykuł Konwencji Wiedeńskiej!
        Pokaż bo znam ten dokument a artykułu, który by pozwalał na omijanie
        z prawej jako żywo nie znalazłem w nim.
        Wymijasz zaś zawsze z prawej (strach by był, gdybyście zaczęli
        jeszcze wymijać po lewej)... gorzej, że wy, rowerzyści omijacie z
        prawej.

        > Zgadzam się, że wielu rowerzystów łamie przepisy, ubolewam nad tym.

        Kilku najwyraźniej nie zna prawa i wydaje im się, że jest odwrotnie,
        że to "puszkarze" go nie znają. Dzisiaj zrobiłem dwa krótkie kursy
        samochodem - z Wieniawy na Bursaki i z powrotem, oraz z Wieniawy na
        Młyńską i z powrotem... na 4 przejazdy w każdym przypadku znalazł się
        rowerzysta, który ominął/wyprzedził mnie z prawej (wyprzedził! przy
        ruszaniu ze skrzyżowania! i to przed skrzyżowaniem Smorawińskiego z
        Szeligowskiego... gdzie miał przecież do dyspozycji ścieżkę rowerową,
        z której zdecydował się nie korzystać!).

        > Obyśmy
        > wszyscy jeździli bezpieczniej, dbajmy o wzajemną wyrozumiałość i
        edukację.

        Toteż proszę ponownie o wskazanie takiego artykułu Konwencji
        Wiedeńskiej, który by Sz.P. rowerzyście pozwalał wyprzedzić/ominąć
        mnie od prawej.
        Bo niewyedukowany się czuję... piętnaście lat prawo jazdy mam,
        żadnego wypadku na koncie, zerowe konto punktowe (od ponad 5 lat już)
        i nagle ktoś mi "ćwieczka zabił".


        Forum użytkowników aut marki
        BMW
        • przemyslaw-leniak śmię rozbawił Qqbeku 18.05.10, 01:01
          na argumenta chcesz gadać z kims kto ma WIZJĘ i MISJĘ i głębokie
          przekonanie iż nic więcej nie potrzeba od tego co ma?
          po kiego czorta qavtanowi wiedza o prawie w szczególności zaś o
          prawie o ruchu drogowym?
          przecie qavtan uważa ze to on jest wcielonym ruchem drogowym...
          pzdr.
        • Gość: bosman qqbeku - szkoda czasu i atłasu..... IP: *.centertel.pl 18.05.10, 10:37
          jak mówi przysłowie. Roweraki na forum to nawiedzone jołopy. Normalni po prostu jeżdżą jak jeździli. Do tych nawiedzonych jeszcze jedno pasuje: płochomu dansioru i jajca mieszajut. Pzdr.
          • tajnos.agentos Re: qqbeku - szkoda czasu i atłasu..... 18.05.10, 11:20
            ...A te niby "nowelizacje PORD", które podobno są w Sejmie, jest to tylko
            propozycja zmian w ustawie, jaką kilka lat temu złożyły organizacyjki
            rowerkowych porypańców. Propozycja, do której Sejm może się
            ustosunkować - oczywiście, jeśli propozycja nie stoi w sprzeczności z
            obowiązującym w Polsce prawem, ale wcale nie musi.:)
            • et11 Re: qqbeku - szkoda czasu i atłasu..... 18.05.10, 16:37
              no niby racja
              ale przejdź przez to przejście:
              masz tam jakąś prędkość:
              wyhamuj
              wypnij buta
              zejdź
              a tu qrva światło się zmieniło
              co bede tam pitolił przejeżdżam z rozsądną prękością mocno się
              rozglądając , policja na rowerach robi to samo ::::)
              • Gość: bosman [...] IP: 178.56.58.* 21.05.10, 12:29
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: bosman ciekaw jestem empi IP: *.centertel.pl 24.05.10, 12:33
                  co Ci się w moim poście nie podobało. A może po prostu nudziłeś się?
                  • empi Re: ciekaw jestem empi 24.05.10, 15:55
                    Tylko jedno słowo :). Bardzo brzydkie :)
                    pzdr.
                    • Gość: bosman oj empi, empi.... IP: *.lublin.mm.pl 24.05.10, 21:15
                      już nie mam do Ciebie zdrowia.....
    • Gość: as Rowerzystów nie brakuje. IP: 83.238.139.* 24.05.10, 10:20
      Rowerzystów nie brakuje.
      Wczoraj na rekreacyjnej trasie Lublin - Bychawa - Bełżyce - Lublin spotkałem
      kilkudziesięciu rowerzystów, a liczyłem że będę samotnym jeźdźcem.
      Gdyby tak jeszcze można było dojeżdżać na co dzień do pracy.
Pełna wersja