Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 08:32
I to,co miało powstrzymać jedną patologię(korupcję)i dawać oszczędności-rodzi
drugą...A swoją drogą dlaczego nikt nie może zrozumieć,że trzeba choć w
minimalnym stopniu płacić za podstawową opiekę medyczną ( np. 5 zł za wizytę
u lekarza pierwszego kontaktu). Wtedy będą pieniądze na leczenie
wysokospecjalistyczne - przecież w krajach Europy PKB jest kilkakrotnie wyższe
na głowę mieszkańca niż u nas i 8% czy nawet 10% dochodu - to zawsze będzie
kilka razy mniej niż tam.Chodzą kobiety do fryjera i płacą 30-50 zł a tu na
wizytę nie można wydać dodatkowo kilka złotych? Te 30 czy 35%
społeczeństwa,które na to nawet nie stać - trzeba na razie zwolnić z tych
opłat, ale po dokładnym sprawdzeniu ich sytuacji materialnej.Nie możemy
ciągle tkwić w PRL-u!
    • pi-vo Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 08:46
      Myślę że leczenie rozpocznie się jak kolejka oczekujących przyśpieszy
      sprawę ,czyli wychyli się z pieniążkami.W połowie ubiegłego roku chciano
      zrefundować program interferonowy w ok. 1/3 i nie było by problemu gdyby kogo
      kolwiek z chorych było na to stać (chodziło o 24 tys. zł za pół roku).Wtedy
      nie musiałem się o nic upominać ,nie wiadomo skąd jedna pani doktor z
      zakaźnego znalazła numery telefonów do wszystkich potrzebujących i
      zaproponowała to także mnie.Oczywiście nie było mnie na to stać i pani
      wytłumaczyła mi jak dziecku że można sprzedać samochód albo mieszkanie:-
      ).Teraz jak fundusz refunduje to się szuka innych trudności.Skończyło się na
      tym że program nie ruszył bo ludzie nie mieli samochodów za 24 tys. na zbyciu
      a mieszkać pomimo leczenia gdzieś muszą.A ja?Wylądowałem w szpitalu w
      małym ,powiatowym mieście Ostrołęce gdzie zrefundowano mi kurację Roferonem i
      Rybaviriną i jestem już za połową tej kuracji.Tam nikt nie robił dąsów ,nikt
      mi nie wmawiał jak pani doktor S. ze szpitala w Lublinie że złe samopoczucie
      jest wynikiem zaburzeń psychicznych ,wizyty przebiegają w luźnej ,niemal
      przyjacielskiej atmosferze i na każde pytanie jest odpowiedź ,nikt też nie
      powiedział mi że jestem bardzo trudnym pacjentem bo za dużo pytań zadaję.W
      Lublinie na Biernackiego zyskałem tyle że wyżebrałem komplet badań z biopsją
      włącznie (trwało to 3 lata)i po przyjeździe do Ostrołęki leczenie rozpocząłem
      z marszu pierwszego dnia.O czym to świadczy?Mądre przysłowie mówi że jak nie
      wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Ale jak widać nie wszędzie tak musi
      być.Także wszyscy z kolejki:dopomóżcie swojej sprawie i dajcie komu trzeba i
      ile trzeba bo nic z tego nie będzie albo szukajcie pomocy gdzieś indziej.
      Pozdrawiam wszystkich chorych na HCV i życzę powodzenia w walce o należną Wam
      wszystkim kurację u tych nadętych ,bufonowatych doktorków o mocno
      przerośniętym ego z Biernackiego w Lublinie.
      • pi-vo Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 09:15
        Szanowny panie pacjencie ,czy chorował pan na HCV i ten problem pana dotyczy
        czy też jest pan pacjentem raz w roku jak katar pana dopadnie?Gdyby zderzył się
        pan z tym problemem to nie pisałby pan o wizytach u fryzjera za 30-50 zł. bo
        pieniądze nie tej skali i zagadnienie nie to.Za fryzjera nikt nie odprowadza
        składek do funduszu i dlatego nie upomina się o refundację za tapirowanie czy
        farbowanie włosów.I na zaniedbaną fryzurę się nie umiera a HCV to jest cicha
        epidemia i nie wiadomo ilu nosicieli tak naprawdę mamy w kraju.Mówi się o 3%
        populacji ale tego nikt tak naprawdę nie zbadał ,choroba przebiega bezobjawowo
        latami i ujawnia się jak już jest marskość albo wychodzi przypadkiem przy
        innych dolegliwościach(wariant optymistyczny).Jak się tego wszelkimi środkami
        nie zwalczy to nawet 5000 zł. za wizytę u lekarza rodzinnego nie załatwi
        problemu i będziemy na to chorować wszyscy.Pozdrawiam pana pacjenta i życzę
        udanych wizyt u lekarza jak pana katar dosięgnie(straszna to choroba ten
        katar ,sam kiedyś miałem)i niech pan się wystrzega HCV bo jest jeszcze gorsze a
        załapać to można nawet u wspomnianego przez pana fryzjera lub
        stomatologa.Lepiej niech zbada się pan zapobiegawczo w Sanepidzie i w razie
        czego leci do kolejki po interferon czego panu nie zyczę.
        • pi-vo Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 09:20
          Zapomniałem ,polecam strony www.hcv.pl i www.prometeusze.pl ,tam dla
          niezorientowanych jest dużo do poczytania zanim zaczną pisać w temacie o którym
          nie maja pojęcia ,może wtedy nikt nie palnie zadnego głupstwa o fryzjerach itp.
          • Gość: pacjent Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 09:50
            Nie bagatelizuję problemu żółtaczki c! Jestem od tego jak najdalszy!Chodziło mi
            tylko o to,że trzeba znależć dodatkowe pieniądze na leczenie
            wysokospecjalistyczne, właśnie nie na katar, o którym Pan pisze.Gdy będziemy
            płacili dodatkowe,niewielkie pieniądze na podstawową opiekę lekarską- to
            te pieniądze z naszych składek (ok.30 mld w skali roku)zasilą szpitale i nie
            będzie takich problemów,bo to dotyczy nie tylko żółtaczki c,ale także leczenia
            stwardnienia rozsianego itd.Stąd ten mój passus o wizytach u fryzjera...
            • pi-vo Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 10:02
              Tak ,te pieniądze by były pobrane od każdego pacjenta który się zgłosi do
              lekarza z biegunką ,katarem lub kacem i zgodnie z pańskim wyliczeniem stać nas
              by było na leczenie HCV ,SM i inne ciężkie choroby ale ten temat już
              przerabialiśmy w naszym państwie ,były podwyżki akcyzy na benzynę ,podatki
              wliczane do paliw i miało to uratować polskie drogi.Uratowało?Chyba
              nie.Wystarczy nie kraść i nie marnować pieniędzy z naszych składek i dopiero
              wtedy szukać dodatkowych.Wierzy pan że te 5zł. z każdej wizyty trafi na
              leczenie dla potrzebujących?Przykłady pokazują ze nie ,np. wspomniane drogi a
              można by przytoczyć ich wiele.
              • Gość: pacjent Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 10:34
                Ukrócenie złodziejstwa i marnotrawstwa to jest długotrwały proces,a nam chodzi
                o SZYBKĄ POPRAWĘ.Nie wiem czy Pan o tym słyszał,ale w USA są tak rozdmuchane
                koszty i jest takie marnotrawstwo, że zwykła aspiryna kosztuje kilkanaście razy
                drożej niż w aptece!Ale społeczeństwo jest bogate i płacą za to poprzez swoje
                firmy ubezpieczeniowe i wszystko zgrabnie toczy się dalej...
                Przykład z opłatami paliwowymi i drogami - no tak,ale tutaj nie było żadnej
                kontroli i pieniądze w dużej mierze w ogóle na drogi nie trafiały tylko
                ratowały budżet- tutaj pozostałyby w systemie opieki zdrowotnej.
                Pozdrowiam
                • pi-vo Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 10:52
                  Na likwidowanie złodziejstwa i niegospodarności było dość czasu ,ile lat służba
                  zdrowia kuleje i się ciągle pogarsza?Takie dorażne środki były podejmowane
                  dawno temu ,ile to lat temu proponowano mi w rejestracji zakup cegiełki na
                  poprawe sytuacji?Poprawiła się?Gdzie te pieniądze trafiły?Jeśli nie zaczniemy
                  tego długotrwałego procesu likwidowania złodziejstwa(powtórzę ze czasu było
                  dość i nikt nie spróbował nawet ,może dziś by było lepiej)to takimi drobnymi
                  datkami niczego nie zdziałamy bo nie tylko państwo marnotrawi i kradnie ale
                  sama służba zdrowia też i te datki tak jak cegiełki trafią nie wiadomo
                  gdzie.Jeśli chcemy doraźnie sobie pomóc to pozostaje kwestowanie
                  zainteresowanym na rzecz swojego leczenia ,wielu ludzi tak sobie pomaga
                  potrzebujących dużych środków na operacje ,przeszczepy czy choćby
                  interferon.Ale droga nie tędy zeby żebrać.A u nas Ameryki z bogatym
                  społeczeństwem nie ma i z marnotrawstwem nie będzie się zgrabnie toczyło a
                  naszą firmą ubezpieczeniową jest nasz fundusz który działa jak widzimy.A ta
                  aspiryna która kosztuje więcej niż w aptece to gdzie ona tyle kosztuje jeśli
                  nie w aptece właśnie?
                  • Gość: pacjent Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 11:23
                    Sam Pan mówi,że droga nie poprzez żebractwo (choć korzyść z tego dla wszystkich
                    wymierna -przeciez WOŚP Owsiaka przez 10 lat kupiła tyle potrzebnego sprzętu)
                    Jeżeli nie dołożymy dodatkowych pieniędzy w formie małych opłat za wizytę to
                    pozostanie totalna niemoc, zniechęcenie i prostackie recepty Leppera i
                    Giertycha. Musimy coś racjonalnie wybrać.Nie można czekać biernie - ciężko
                    chorzy stale umierają nie mogąc uzyskać potrzebnego leczenia.
                    • Gość: pacjent Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 11:43
                      Dodam jeszcze,że wnosząc te symboliczne opłaty za wizytę - sam decyduje Pan do
                      kogo te pieniądze trafią Nie widzę tutaj analogii z cegiełkami,o których pan
                      wspomniał.Unika się jakichkolwiek pośredników - przynajmniej w tym przypadku.
                      • pi-vo Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 12:07
                        Te cegiełki były właśnie takimi dobrowolnymi opłatami za wizyty i kupowało się
                        je w rejestracji przychodni ,pomysł więc nie jest nowy ,tyle że zostawała
                        zadrukowana karteczka po wpłaceniu tej drobnej kwoty.To miało rozwiązać problem
                        niedofinansowania służby zdrowia.A co się działo dalej?Byli pośrednicy czy nie?
                        I wtedy i dziś nie trafimy za tymi pieniędzmi ,na razie trzeba kontrolować te
                        przymusowe opłaty nim zaczniemy szukać dobrowolnych.
                        • Gość: pacjent Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 12:23
                          Ale to właśnie musiały by być przymusowe,albo lepiej powiedzieć obligatowyjne
                          opłaty a nie dobrowolne jak cegiełki,bo wtedy realnych pieniędzy nie będzie.
                          Proszę spojrzeć- działa kilkanaście milionów telefonów komórkowych (średni
                          rachunek 100 zł na miesiąc)i tych ludzi nie stać na takie opłaty? Na zdrowie
                          przecież nie powinniśmy żałować.Dzisiaj jadę do warsztatu samochodowego i 100zł
                          znowu poleci..
            • empi Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C 04.03.04, 10:39
              Problem z częściową odpłatnością w obecnym systemie za pomoc lekarską przez
              pacjentów otworzy furtkę dla rządzących w przenoszeniu ciężaru utrzymania
              służby zdrowia bezpośrednio na barki obywateli mimo opłacania ubezpieczenia. To
              tak jak z podatkiem drogowym, aby uprościć i zracjonalizować wspomaganie przez
              obywateli budowę dróg wliczono go w cenę paliwa. Wszyscy to chwalili, sposób
              prosty, sprawiedliwy, więcej jeździsz to więcej płacisz. No i co? Piniążki
              wsiąkły. Znowu mamy się składać na budowę dróg.WOŚP Owsiaka zbiera pieniążki na
              wyposażenie szpitali w aparaturę a ministerstwo zdrowia w swoich planach ujmuje
              tą pomoc zmniejszając o tę darowiznę własne dofinansowanie służby zdrowia. W
              związku z koleiną reformą służby zdrowia warto zastanowić sie nad monopolem
              państwowym w tej dziedzinie i pomyśleć o umożliwieniu powstania kilku
              konkurencyjnych ubezpieczycieli, gdzie obywatel muszący skorzystać z
              obowiązkowego ubezpieczenia miał jednak prawo wyboru. Mógłby wybrać sobie np.
              droższą składkę by uniknąć dopłat w przypadku leczenia, bądź tańszą i być
              zmuszonym do dopłat. Lecz wtedy odcięło by się budżet państwa z możliwości
              konsumowania składkowych pieniędzy i wpływu na obsadę posad. Przecież do tej
              pory nie wiadomo ile jest pieniędzy ze składek, moje składki ktoś przetracił i
              teraz moje dzieci i prawdopodobnie wnuki będą na moją emeryturę i leczenie
              płacić.
              pzdr.
    • Gość: Tomasz co to do chol... jest!!!??? IP: 12.161.11.* 04.03.04, 21:52
      Zalozmy, ze mam dziadka, ktory jest chory na WZW C. Zalozmy, ze nie dostanie
      leku dlatego, ze jest za stary, ze w kasie nie ma pieniedzy, ze trzeba oplacic
      urzednikow, ktorzy czekaja 30 dni na wydanie jakiejkolwiek decyzji.

      PYTAM SIE:
      gdzie jest konstytucyjnie zagwarantowane prawo do rownosci i do bezplatnego
      leczenia?

      gdzie sa pieniadze, ktore co miesiac jeszcze niedawno zabieral mi rzad? i to
      niemale pieniadze... zagladnijcie w swoje PIT-y. Zobaczcie ile oddaliscie
      pieniedzy na funusz chorobowy (czy jak to sie tam nazywa)! I zadzwoncie teraz
      do laryngologa umowic sie na wizyte - uslyszycie, ze trzeba czekac dwa miesiace
      i zaplacic 27 zl (w Gdansku).

      CO TO ZA KRAJ!!!!???? jak mozna zyc w takim zaklamaniu????

      rece opadaja...
      • pi-vo Re: co to do chol... jest!!!??? 05.03.04, 23:25
        Dużo w tym prawdy ale starszych ludzi nie kwalifikujesię do leczenia
        interferonem ze względu na uboczne skutki terapii.U ludzi z jakimikolwiek
        zmianami miażdżycowymi ,problemami z trzustką ,choroba wieńcową i wieloma
        innymi zwiazanymi z wiekiem takie leczenie jest niemożliwe ze wzgledu na
        możliwość zgonu wskutek powikłań.Sam sie leczę interferonem i choć bardzo
        dobrze to znoszę to nie mogę doczekać się końca.Na początku leczenia przez 10
        dni leżałem w szpitalu z wkłutym wenflonem żeby można było w razie problemów
        szybko renimować.A do 60 lat brakuje mi 23 ,i nie miałem żadnych
        przeciwwskazań.Początki są takie że przez pierwszy miesiąć gorączka do 40
        stopni ,potworne bóle stawów ,mięśni ,bezsenność ,zawroty głowy ,chudnięcie ,to
        tyle ja.Inni musza przerywać bo jest znacznie gorzej.Wielu starszych ludzi by
        tego nie przeżyło.To dlatego ,ryzyko góruje nad zyskiem u starszych ludzi ,to
        bardzo uciążliwa ,trwająca prawie rok terapia i niestety często nieskuteczna.
    • Gość: g Re: Kiedy rozpocznie się leczenie zółtaczki C IP: 210.215.23.* 04.03.04, 23:15
      tajnedokumenty.com/gis1.html
Pełna wersja