Dodaj do ulubionych

Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"????

04.03.04, 22:08
Hm, film, ktory wzbudza kontrowersje....morze tekstu na jego temat juz
napisano.... Gibson religijny czy jednak ciekawy??? Czy skusi Was do wydania
paru zlotych na bilet by ten film zobaczyc, fakt, ze jest nieco
kontrowersyjny na swiecie????

pozdr. hm`
Obserwuj wątek
    • mlody_komunista Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? 05.03.04, 00:31
      Pojde z dzika rozkosza, nawet bilety na premiere juz zalatwilem. Postac zydowskiego sekciarza, filozofa i umiejetnego manipulatora tlumow Jezusa z Nazaretu, syna ciesli jest i owszem ciekawym materialem badawczym. Nawet i od Zydow mozna sie wiele nauczyc, zalozony przez nich zwiazek wyznaniowy istnieje ok. 2000 lat, przez caly okres istnienia jest nad wyraz dochodowy, stowrzyl ciekawe, a moze wyraze sie inaczej, niezwykle osobliwe poglady na zachowania ludzkie i zycie codzienne lacznie z kodeksem etycznym. Pasja, czesciowo czerpiac z tresci uznanych przez instytucje krk tzw. ksiag natchnionych, moze w swojej tresci ukazac(na pewno raczej to zrobi) zycie codzienne Palestyny z okresu rzymskiego oraz poczatki sekty chrzescijan.
      • kaz133 Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? 05.03.04, 00:50
        mlody_komunista napisał:

        > Pojde z dzika rozkosza, nawet bilety na premiere juz zalatwilem. Postac
        zydowsk
        > iego sekciarza, filozofa i umiejetnego manipulatora tlumow Jezusa z Nazaretu,
        s
        > yna ciesli jest i owszem ciekawym materialem badawczym. Nawet i od Zydow
        mozna
        > sie wiele nauczyc, zalozony przez nich zwiazek wyznaniowy istnieje ok. 2000
        lat
        > , przez caly okres istnienia jest nad wyraz dochodowy, stowrzyl ciekawe, a
        moze
        > wyraze sie inaczej, niezwykle osobliwe poglady na zachowania ludzkie i zycie
        c
        > odzienne lacznie z kodeksem etycznym. Pasja, czesciowo czerpiac z tresci
        uznanych przez instytucje krk tzw. ksiag natchnionych, moze w swojej tresci
        ukazac(na pewno raczej to zrobi) zycie codzienne Palestyny z okresu rzymskiego
        oraz poczatki sekty chrzescijan.

        Nie pojde, poczekam na wersje telewizyjna lub DVD. Nienawidze kina
        amerykanskiego, gdzie nie mozesz obejrzec filmu bo klijenci obok Ciebie
        wywoluja wszelkiego rodzaju halasy, wlacznie z uprawianiem sexsu.....a ja w tym
        czasie chcialbym obejrzec film...;)))))))

        Zyczylbym takze Gibsonowi nagrania filmu z okresu SWIETEJ INKWIZYCJI.:)))))))
        Casey
      • mloda_komunistka Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? 05.03.04, 20:54
        Ballada o żołnierzu reż. H. Czuchraj (1959)
        Lirycznie przedstawiony temat bardzo żywotny i zmitologizowany w radzieckiej
        kinematografii - Wojny Ojczyźnianej. Bohaterem jest żołnierz, idealista, dla
        którego motywem przewodnim życia jest służba innym.
        To jest film na który powinieneś mnie zaprosić.
        Twoja Musia-Komusia.
    • ryza_malpa1 Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? 05.03.04, 12:11
      Nie pójde bo po pierwsze temat mnie nie inbteresuje, po drugie : nie lubię
      amerykańskich filmów ( ciekawe czy w "Pasji" znajdzie sie standardowa rozmowa
      mistrza lub ojca z synem / uczniem w stylu " wiesz synu, zycie jest ciężkie ale
      my jesteśmy druzyną...Oł , yeah...") a po trzecie nie oglądam filmów, gdzie
      akty przemocy wystepuja w nadmiarze albo pokazywane sa zbyt drastycznie - a tu
      chyba występuje jedno i drugie.
      Tak więc "pasja" po trzykroć mnie zniechęca....
      • Gość: pan hipopo Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? IP: *.it / 62.233.189.* 05.03.04, 19:53
        nie pójde , bo wole wesołe filmy albo takie które juz znam ;))), za duzo tam
        brutalnosci , lepiej dziennik poogladac- przynajmniej jakies nowe zbrodnie a
        nie cały czas
        ten film to manipulacja uczuciami- nawet zabijanie muchy mozna dramatycznie
        sfilmowac i puszczac w zwolnionym tempie, a wszystkie gospodynie domowe będš
        łkały i biły sie w piersi a żadna z nich przez najblizesze pół roku nie uzyje
        juz muchozolu

        dopóki nie zapomnš ...
    • Gość: kumak Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 00:02
      Nie nie pojde z wielu powodow . Nie smakuja mi hamburgery ,nie
      potrafie sie przekonac do tandetnych amerykanskich filmow ociekajacych
      krwia i przemoca . Nie akceptuje agresywnej polityki Buscha wobec
      Iraku . Nie godze sie na wizje Gibsona i jego krwawego komiksu
      skleconego dla szmalu . Nie czuje sie owca pedzaca w stadzie nad
      urwisko....... Nie jestem zwolennikiem igrzysk wina i krwi .
      • shawman Re: kumak i hipopo 06.03.04, 01:23
        Kumak - wydaje mi się, że jest sporo gorszych filmów amerykańskich,
        niż "Pasja". Poza tym Gibson, cokolwiek by o nim nie mówić, nie jest ani
        apologetykiem Busha, ani wielbicielem komiksów.
        Co do igrzysk wina i krwi... A nie pomyśleliście, że to właśnie tak wyglądało?
        Ciekawe, czy jako chrześcijanie wyobrażacie sobie, iż śmierć Chrystusa to było
        lekkie wskoczenie na krzyż i pójście do Ojca w niebiesiech z lekkim
        westchnieniem i uśmiechem na twarzy? Nie - to było bolesna i paskudna tortura,
        na dodatek poniżająca, jedna z najbardziej okrutnych kar stosowanych przez
        Rzymian. Naprawdę nic przyjemnego oraz - na oko - podniosłego.
        Hipopo - czy dramatyzm w tym filmie jest sztuczny można się przekonać chyba
        tylko oglądając go, czyż nie?
        Oczywiście może się okazać, że to kolejny amerykański łzawy melodramat,
        komercha. Ale nie oceniajcie z góry.
        • ryza_malpa1 Re: kumak i hipopo 06.03.04, 12:55
          shawman napisał:


          > Ciekawe, czy jako chrześcijanie wyobrażacie sobie, iż śmierć Chrystusa to
          było
          > lekkie wskoczenie na krzyż i pójście do Ojca w niebiesiech z lekkim
          > westchnieniem i uśmiechem na twarzy? Nie - to było bolesna i paskudna
          tortura,
          > na dodatek poniżająca, jedna z najbardziej okrutnych kar stosowanych przez
          > Rzymian.



          No dobra, tylko czy to ze ktos jest chrześcijaninem to oznacza że musi mieć
          ochote o glądac to na własne oczy????
          Ja tam wierzę na słowo ( choc chrześcijanka nie jestem).

    • halevi Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? 06.03.04, 12:30
      Oczywiście.
      Jest intrygujące, jak wiele metod zastosowano, aby ludziom ten film obrzydzić:
      1. metoda na antysemityzm- porażka
      2. metoda na wykazywanie brutalności --porażka
      3. metoda na wskazywanie szczególów niezgodnych z historią (a to nie takie
      gwoździe, a to Rzymianie mówią zbyt klasyczną łaciną)-chyba też porażka
      A najciekawsze, że niektórzy krytycy nie zadają sobie trudu obejrzenia filmu
      (np. Frank Rich z NYT). Oni już wszystko wiedzą (czyżby objawienie?)
      • Gość: Clavis Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 21:40
        Szczególny sposób spojrzenia na historię męki Pańskiej znalazł Mel Gibson.
        Nikt przed nim nie wpadł na pomysł pokazania ostatnich dwunastu godzin
        ziemskiego życia Jezusa; pokazania poprzez skupienie się na scenach
        sadystycznych, brutalnych, emanujących szczególnym okrucieństwem.
        Reżyser ujawnia w wywiadach, że zaczął odczuwać życiową pustkę, a sens jego
        własnego istnienia na tym łez padole umykał mu więc zaczął... czytać Biblię.
        Film zrobił by dokonać osobistego duchowego katharsis i wstrząsnąć rodzajem
        ludzkim ogarniętym wszechobecną znieczulicą.
        Wyłożył na ten cel prywatne pieniądze, które zwróciły mu się z niewyobrażalną
        nawiązką. Z powodu krwawych scen na film się nie wybieram, a historię męki
        Pańskiej znam podobnie jak Mel Gibson z Biblii.
        Nie polecam też idąc za radą któregoś z „telewizyjnych” psychologów oglądania
        filmu dzieciom i osobom szczególnie wrażliwym.
    • Gość: Mika Re: Czy pojdziesz zobaczyc "Pasje"???? IP: 62.233.189.* 08.03.04, 17:07
      Oczywiście ,że pójdę.Przeczytałam książkę "Pasja" i zupełnie inaczej przeżyłam
      cierpienie Jezusa niż odbywało się to dotychczas.Nie jestem wielbicielką
      horrorów i filmów grozy, wiem że odbiór tego filmu będzie trudny dla mnie.Ale
      dlaczego ja mam nie "pocierpieć" choćby samym patrzeniem ,dlaczego mam siebie
      oszczędzić ,kiedy Chrystus dobrowolnie przyjmował to okrutne cierpienie
      fizyczne i psychiczne za nas.Och,jacy jesteśmy delikatni i wrazliwi.Nie lubimy
      krwi,brudu,zmęczenia ,cierpienia.Jesteśmy piękni, niezależni,siedzimy przy
      komputerze w ciepełku z drinkiem w ręku i klikamy jakies bzdury,bo nie mamy nic
      ciekawszego do roboty.A poderwij swój tyłek.Może możesz coś zrobić dla innych.A
      poświęć swój cenny czas i idź do Hospicjum pociesz tych cierpiących ludzi.Nie
      musisz być katolikiem by zanieść bezdomnym kanapki,poświęć im swoje
      zainteresowanie,popatrz na ich brud i brzydotę.A dlaczego nie chcesz przyjąć
      cierpienia ?Boisz się ?To popatrz !!!!!!!!! na cierpienia Jezusa-
      przewartościujesz swoje życie.Nic nie wyda ci się w życiu straszniejsze.Może
      wtedy uświadomisz sobie co Ten Bóg -Człowiek zrobił dla Ciebie !!!Nie mazgaj
      się i nie użalaj nad sobą(że nie możesz patrzeć na krew itp.)Podnieś się i
      pokaż ,że ta krew nie została przelana daremnie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka