Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator się ...

24.06.10, 01:07
Nóż się w kieszeni otwiera...

"Gdzie mamy stawiać samochody, skoro nie mamy jak wyjechać bo na rynku jest
dużo ludzi - pytała inna mieszkanka."

"Jakie rozwiązanie widzą w tej sytuacji lokatorzy kamienic? - Chyba miasto
musiałoby nas wszystkich stąd przesiedlić. Wtedy mogłoby robić co tylko chce -
mówiła Agnieszka Koziejewska."

:/
    • zbukov Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator się ... 24.06.10, 08:45
      "Jakie rozwiązanie widzą w tej sytuacji lokatorzy kamienic? - Chyba miasto
      musiałoby nas wszystkich stąd przesiedlić. Wtedy mogłoby robić co tylko chce -
      mówiła Agnieszka Koziejewska."

      No cóż, może i faktycznie miasto powinno wybudować nowe domy dla mieszkańców
      Starego Miasta, oczywiście nie wysiedlając na siłę, ale jasno określając jakie
      warunki powinien spełnić właściciel kamienicy aby w niej zostać (remont,
      utrzymanie budynku) i z jakimi konsekwencjami będzie się to wiązało. Czas
      chyba udostępnić ten najpiękniejszy rejon Lublina jego mieszkańcom, turystom i
      organizatorom imprez kulturalnych.
      • zubelz Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 09:22

        >
        > No cóż, może i faktycznie miasto powinno wybudować nowe domy dla mieszkańców
        > Starego Miasta, oczywiście nie wysiedlając na siłę, ale jasno określając jakie
        > warunki powinien spełnić właściciel kamienicy aby w niej zostać (remont,
        > utrzymanie budynku) i z jakimi konsekwencjami będzie się to wiązało. Czas
        > chyba udostępnić ten najpiękniejszy rejon Lublina jego mieszkańcom, turystom i
        > organizatorom imprez kulturalnych.

        Miasto niech nie zapomina że nie jest właścicielem wszystkich kamienic
        Wysiedlić możemy kretyna urzędasa z ratusza. Miasto wybudowało już muszle
        koncertową w Saskim i po co?. Dla gawronów?.
        Chcecie świat szokować? ok pokazaliście swoją głupotę i to powinno wystarczyć.
        Należało podkulić ogon i się z tego wycofać. Inne Brzmienia ? owszem ale nie
        formie takich koncertów na Starym Mieście. Stare Miasto to nie stadion czy
        muszla koncertowa. Stare Miasto to historia której należy się szacunek a nie
        profanacja tego typu koncertami. Jest to wspaniałe miejsce na małe kameralne
        imprezy ,gdzie przy nastrojowej muzyce, miło i przyjemnie można spędzić czas w
        gronie znajomych a nie w łomocie gdzie słowa nie da się zamienić.
        • lekkosc Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 09:38
          no tak, przecież koncerty na Starym mieście organizowane są codziennie przez
          cały rok, jest to nie do wytrzymania faktycznie. Ja też zdecydowanie wolę
          posiedzieć w ciszy i popatrzeć na brudne dzieci ze starówki
          • tajnos.agentos Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 13:03
            lekkosc napisała:

            > no tak, przecież koncerty na Starym mieście organizowane są codziennie przez
            > cały rok, jest to nie do wytrzymania faktycznie. Ja też zdecydowanie wolę
            > posiedzieć w ciszy i popatrzeć na brudne dzieci ze starówki

            Więc zaproś organizatorów dyskotek do siebie i w czasie imprez zwiedzaj Kalinę.
            • lekkosc Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 13:40
              chyba mnie nie zrozumiałaś/eś
              • tajnos.agentos Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 13:45
                Zrozumiałam/em. Chodzi o to, że na Starym Mieście mieszkają same brudasy, żule i
                złodzieje i że powinni oni stulić pyski i pozwolić do woli organizować tam
                dyskoteki do białego świtu, od których pękają ściany i bębenki w uszach, a jak
                nie, to powinno się ich wykwaterować.:P
                • Gość: lubelak Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si IP: *.nplay.net.pl 24.06.10, 15:24
                  Brudasy czy biznesmeni to nie ma znaczenia. Mieszkasz na Starym Mieście, które
                  jest dobrem wspólnym wszystkich lublinian i Polaków a nie tylko czyjąś osobistą
                  własnością. Ludziom to już się od tej wolność w du**ch poprzewracało.

                  Wolność nie jest prawem bezwzględnym! Ta teoria upadła już jakiś czas temu.

                  Mieszkam na Starym Mieście, czerpię z tego korzyści - ciesze się zabytkowym
                  otoczeniem, bliskością centrum miasta, prestiżem mieszkania w takim miejscu -
                  ok. Ale jednocześnie liczę się z tym, że nie mogę sobie dowolnie remontować
                  mieszkania, bo to zabytek, dziedzictwo milionów ludzi, nie mogę zaparkować
                  samochodu pod oknami tylko muszę iść kawałek, muszę liczyć się z tym, że jest
                  gwar, dużo ludzi, turyści, muszę liczyć się z tym, że TRZY, CZTERY razy do roku
                  jest tam jakaś impreza masowa, na której ktoś gra, hałasuje.

                  Coś za coś.

                  Oczywiście zawsze jest miejsce na dyskusje i negocjacje. Organizator powinien
                  jak najmniej ingerować w życie codzienne mieszkańców, na tyle na ile jest to
                  możliwe w ramach realizowanego przedsięwzięcia. Ale u nas oczywiście decyduje
                  postawa "nie, bo nie", "nie i już", "mam Was w d...". Tak to na pewno daleko
                  zajdziemy...
                  • przemyslaw-leniak nie mieszkasz na starym mieście 24.06.10, 23:11
                    nie truj zatem...
                    "ciesze się zabytkowym otoczeniem, bliskością centrum miasta,
                    prestiżem mieszkania w takim miejscu"
                    chyba cieasze sie dziurawym dachem i rozwalającymi się schodami albo
                    tym że to nie mnie a sasiadowi sie dom rozleciał...
                    taki z ciebie lubelak jak z Palikota filozof
        • Gość: spokojny Dresiarze a nie jakieś koncerty IP: 77.223.204.* 24.06.10, 10:05
          Stare Miasto powinno ponownie stać się takie, jakie było 5-10 lat
          temu.
          Wtedy było uroczo, spokojnie, nie było tych wszystkich szaleństw.
          Można było postać ze znajomymi w bramie, porozmawiać. To było
          swojskie, a nie tak jak teraz, jakieś dzikie wrzaski i hałas.
        • tepicpo to była świadoma decyzja władz komunistycznych 24.06.10, 11:57

          > Miasto niech nie zapomina że nie jest właścicielem wszystkich
          kamienic

          > Wysiedlić możemy kretyna urzędasa z ratusza. Miasto wybudowało już
          muszle
          > koncertową w Saskim i po co?. Dla gawronów?.
          > Chcecie świat szokować? ok pokazaliście swoją głupotę i to powinno
          wystarczyć.
          > Należało podkulić ogon i się z tego wycofać. Inne Brzmienia ?
          owszem ale nie
          > formie takich koncertów na Starym Mieście. Stare Miasto to nie
          stadion czy
          > muszla koncertowa. Stare Miasto to historia której należy się
          szacunek a nie
          > profanacja tego typu koncertami. Jest to wspaniałe miejsce na małe
          kameralne
          > imprezy ,gdzie przy nastrojowej muzyce, miło i przyjemnie można
          spędzić czas w
          > gronie znajomych a nie w łomocie gdzie słowa nie da się zamienić


          żeby starówkę zasiedlić menelami... Część już wysiedlona, ale
          pozostały element nie potrafi zrozumieć, co oznacza mieszkanie na
          starówce... niech się przejadą do Krakowa czy Wrocławia ... tam
          miasto żyje, nawet nocą i nikomu to nie przeszkadza... że kilka razy
          do roku jeden dres z drugi, albo stara plotkara z drugą w bramie nie
          mogą wystawać, to niewielkie koszta chyba :P
    • tajnos.agentos Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator się ... 24.06.10, 13:54
      - Jeśli komuś bardzo nie pasuje mieszkanie na Starym Mieście to jest
      możliwość jego zamiany. Zaproponowaliśmy to jednej z mieszkanek kamienicy przy
      ul. Rynek 19 ale się nie zgodziła - stwierdziła Zofia Popiołek, przewodnicząca
      zarządu dzielnicy Stare Miasto.


      Mój wujek jest właścicielem sporego mieszkania na Starym Mieście. Nie
      jest złodziejem, menelem ani brudasem - wręcz przeciwnie. Jakie warunki
      odkupienia mieszkania i jakie zadośćuczynienie proponują mu urzędasy, by
      wreszcie można było bez przeszkód przerobić tę dzielnicę w jedną wielką knajpę
      z dyskoteką?
      • wampir-wampir Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 14:54
        Są inne miejsca na koncerty. Jak kogoś Inne Brzmienia interesują to
        też na nie trafi. Jak chodzi tylko o to, żeby się schlać na
        klimatycznej Starówie, to można i bez festiwalu.
        Na krakowskim Kazimierzu też ludzie mieszkają. Tacy sami jak na
        lubelskiej Starówce i miasto potrafi z nimi uzgadniać takie rzeczy.
        I festiwal o światowej już renomie jest i mieszkańcy zadowoleni, ale
        to wiadomo - żydowska dzielnica. Polak nie potrafi.
        • zubelz Re: Inne Brzmienia. Miasto słucha, organizator si 24.06.10, 18:30
          Jak widać to władze miasta prawdziwych obywateli mają za nic. W dzielnicach
          likwidowane są biblioteki, zamykane kina itp. Dostęp do kultury szeroko
          rozumianej jest utrudniany jak tylko się da. Lecz nie dotyczy to wszystkich.
          Żule, pijaki i złodzieje mieszkający na Starym Mieście, na brak atrakcji nie
          mogą narzekać. Funduje się im takie wydarzenie jak Festiwal Innych Brzmień lecz
          po co?, czy oni to docenią?. Ludzie spragnieni bycia z kulturą narażeni są na
          wszelkiego typu niewygody i zagrożenia. Przebywanie w towarzystwie takich typów
          jak na Starówce do przyjemnych ani bezpiecznych nie należy. Nie wiem dlaczego
          ludzie muszą to wszystko znosić?. Są piękne nowoczesne dzielnice gdzie mieszkają
          młodzi bogaci i spragnieni kultury ludzie. Czy nie można przenieść festiwalu do
          takich dzielnic ( co roku w innej dzielnicy ). Całe rodziny "dniem i nocą"
          aktywnie mogły by w tej imprezie uczestniczyć ( nawet nie wychodząc z domu) i
          być pozbawionym tych wszystkich niedogodności.
    • przemyslaw-leniak kilka uwag 24.06.10, 21:09
      w zeszłym roku to scena była odsunięta od kamienic na jakieś 3-4
      metry dwa lata temu owszem było jakieś pół metra...
      ...
      martwi mnie niezmiernie że rozmowy prowadzi Olszówka...
      facet zna się ma organizacji koncertów proomocji muzyki i zespołów
      na samej muzyce - w tym jest najlepszy...
      owszem też jest jednym z mieszkańców starego miasta (czyli według
      niektórych tu piszacych brudnym pijanym żulem)...
      ale doprawdy...
      po cholerę był tam Krawczyk?
      po zeszłorocznych występach krasomówczych to ja wiem ze lepiej że
      się nie odzywał
      ale przecie mógł wysłac kogoś kto nie musi się wstydzić jak coś
      powie ad hoc
      ma takich ludzi u siebie (nie wymienię bo co mam im koło pióra robic)
      jak Olszówka ma takie rozmowy prowadzić to może niech Olszówka
      będzie szefem od promocji miasta i od kultury zarazem...
      Ja nawet zagłosuję na Olszówkę na prezydenta miasta jak on bedzie
      tak z ludźmi rozmawiał...
      OLSZÓWKA NA PREZYDENTA!
      ...
      hmm Krawczyk wygladał mi dotąd na jedynego z łątkowców którego warto
      byłoby w ratuszu po odpalikoceniu pozostawić...
      nie żebym teraz tę opinię diametralnie zmienił
      ale Panie Michale
      pomilczeć to się idzie do kościoła siada się w ławce i się myśli co
      w sobie na lepsze zmienić...
      rozumiem że pan słuchał ludzi
      ale to za mało trzeba było choć drobnym "mhhm" dać im do zrozumienia
      że Pan cokolwiek ich rozumi...
      ech Pan się długo jeszcze uczyć musi...
      pzdr.
      • wampir-wampir Re: kilka uwag 24.06.10, 21:40
        Paweł Bryłowski, gdy był prezydentem pieszo chodził po centrum
        Lublina. Znajomym, nawet dużo młodszym, ale z łbami w chmurach
        niekiedy, kłaniał się pierwszy nawet, nieznajomym, którzy się do
        niego uśmiechali rozpoznając mówił "dzień dobry". Nadal się tak
        zachowuje chyba. Ostatni raz spotkałem go gdzieś między Ewangelicką
        a Krakowskim dwa czy trzy lata temu i nie sądzę, żeby od tego czasu
        zmienił się diametralnie. Zdolności menadżerskie, wiedza o kulturze
        są bardzo ważne, ale kultura taka zwykła też się włodarzom przydaje.
        I może jednak trzeba trochę lubić ludzi, jak się dzieki nim w końcu
        chce kariery robić. To nie boli.
        • wampir-wampir Re: kilka uwag 24.06.10, 21:41
          No może czasem boli, ale lubić jednak warto.
          • przemyslaw-leniak e to raczej kwestia osobnicza 24.06.10, 22:06
            tak czy siak trzeba klase mieć
            najwszechstrroniejszym z całej podstawówki być nie wystarczy...
            no chyba że na kpinę i pośmiewisko
        • przemyslaw-leniak o Bryłowskim wszystko prawda 24.06.10, 22:04
          ma facet klasę bez dwu zdań
          chyba dla młodszych ambitnych kolegów powinien być wzorem
          ...
          jakież inne wtedy mogłoby być lokalne PO!
          ...
          hmm Bryłowski swoim zachowaniem potrafił zyskac sobie szacunek nawet
          u tych którzy jak ja nie zgadzali się i nie zgadzaja z nim w wielu
          kwestiach...
          a taki szacunek jest kapitałem bardzo istotnym
          choć niedocenianym przez dzisiejszych naiwnych socjotechników
          amatorów...
          daje on bowiem zawsze otwarte drzwi do rozmowy...
          i skłania nawet adwersarza do rozważenia punktu widzxenia który taki
          szanowany człowiek prezentuje...
          nie musi to oznaczać ze się od razu swój pomysł przeforsuje
          ale oznacza że sie nie zostanie spuszczonym do rynsztoka najbliższą
          rynną
          nie musi się też człowiek obawiac ze podstawią mu noge lub wbija nóz
          w plecy ci którzy się do niego usmiechają
          do szanowanych osób raczej się nieszczerze nikt nie uśmiecha
          a do tych na których upadek wszyscy czekają ... cóż...
          zreszta nie będe tym razem ani o Palikocie ani o Łątce pisał :-P
          pzdr.
          • wampir-wampir Re: o Bryłowskim wszystko prawda 24.06.10, 23:02
            Wiesz ja byłem kiedyś na otwarciu Salonu Wschodniego. Impreza na
            Zamku, tłum ludzi, dziennikarze wszystkich lokalnych
            mediów, "wystawiacze". I peany, peany. Na cześć urzędującego wówczas
            Pruszyńskiego, który towarzystwa jednak nie zaszczycił obecnością.
            Ja rozumiem nawet, że na temat tzw. środowiska można mieć różne
            zdanie, nienajlepsze powiedzmy. Sam zresztą takie mam. Rozumiem też,
            że sztuka współczesna nie do każdego trafia. Tam akurat i Ciężki i
            Kozik dostali nagrody, więc z poziomem tak źle nie było, ale
            rozumiem. Można tego nie lubić. Jeśli jednak jest się prezydentem
            miasta, w której się taka impreza odbywa to przyjść po prostu wypada.
            Ja tam wolę ludzi, którzy mają inne niż ja poglądy, ale mnie szanują
            niż tych o poglądach podobnych, którzy mnie olewają. Nawet gsyby ta
            klasa, o której napisałeś była tylko na pokaz, dla poklasku lub
            kariery. Warto ją mieć i już.
            • przemyslaw-leniak Pruszkowski hmm... 24.06.10, 23:07
              tego dla odmiany stać było żeby kiedy było trzeba pozbierać
              porozrzucane po imprezie śmiecie...
              i to jest tez cos wampirku...
              bo prócz klasy to trzeba być i normalnym człowiekiem
              ...
              na rautach bywać wszystkich potrzeby nie ma
              bywają wszak i inne obowiązki
              pzdr.
              • wampir-wampir Re: Pruszkowski hmm... 24.06.10, 23:13
                Wiesz, bywają. Ale taki arcybaca to na opłatek ze środowiskami czas
                jednak znajduje. No a jeśli już nie można go znaleźć, to można
                przynajmniej próbować wpłynąć, by na otwarciu o bohaterach
                wydarzenia mówiono, a nie stawać się głównym bohaterem nieobecnym.
                Wtedy to by tak nie biło po oczach.
                • przemyslaw-leniak Każdy Wampirze ma swe zady 25.06.10, 22:46
                  my również...
                  ...
                  Pruszkowski był naprawdę ok w pierwszej kadencji w drugiej niestety
                  dał ciała...
                  po byciu prezydentem nie stracił jednak całkiem ludzkiej natury i to
                  w nim cenię...
                  ...
                  Bryłowski jak wsponinaliśmy ma zalety które go wyrózniają
                  ...
                  ale każdy ale to kazdy ma swe zady
                  np. Empi wartoścuje nieboszczyków tak jakby jedne zwłoki od drugich
                  rózniły sie wyznawanymi wartościami...
                  niby drobiazg ale powiem ci że to tez jakiś tam zad jest...
                  i ja mam zada niejednego i ty
                  i ludzie nawetpubliczni ot choćby i Palikot moga mieć waleta o
                  którym nie wiemy i moze sie nawet nie dowiemy
                  nie muszą mieć oczywiście ale mogą...
                  pzdr.
                  • wampir-wampir Re: Każdy Wampirze ma swe zady 25.06.10, 22:51
                    No to prawda jest, ale żeby między ludźmi wybierać, to o ich wadach
                    też musimy pamiętać. Dla mnie Pruszon to jednak bufonowaty buc z
                    osiagnięciem w postaci mrożonej sadzawki w centrum miasta, ale
                    dziewczyna z PiS-u, która przy okazji poprzednich samorządowych
                    odwiedziła mnie w domu agitując za swoją i jego kandudaturą jednak
                    mi zaimponowała. Zapraszając powiedziałem, że będę głosował na PO i
                    żegnając ją też. Ale bardzo miło nam się gawędziło. To właśnie sobie
                    cenię.
Pełna wersja