martingw
29.06.10, 13:46
Witam,
Otoż mieszkam od niedawna pod Lublinem. Nie daleko, 1 km od granicy w stronę Nałęczowa. Okazało się ze mój rejon pocztowy to Jastków a placówka w Tomaszowicach. Pracuje w Lublinie, wiec dojeżdzam codziennie do Lublina. O 7:30 wyjezdzam, o 16:30 przyjeżdzam.
No i jeśli przyjdzie do mnie list polecony to porażka. Dostaję awizo ze mogę odebrac w Tomaszowicach w godzinach od 9-14. Wiec nie da sie odebrac. W koncu złożyłem dyspozycję w Tomaszowicach żeby mi polecone wrzucali do skrzynki.
Nistety nie działa to w przypadku poleconego ze zwrotką.
Teraz dostałem awizo do odebrania w Jastkowie.
No to juz jest mistrzostwo głupoty.
Pani z UP nie może mnie poinformowac przez telefon od kogo jest ten list. Listu nie odbiore bo UP w Jastkowie wcale nie jest czynny lepiej. Od 9-15 i w piatek łaska bo do 16-stej.
Dojechac z Dąbrowicy do Jastkowa to jest łatwiej rowerem niż autobusem czy busem. Praktycznie trzeba dojeżdzać przez Lublin.
A co ciekawe 2 km ode mnie w kierunku Lublina jest urzad pocztowy na Szerokim (to sie chyba tak nazywa) no ale tam sie nie da odebrać bo to nie mój rejon.
Do UP w Tomaszowicach mam 6 km, do Jastkowa przez Lublin to pewnie ze 12 km.
Gratuleję Poczcie Polskiej ze świadczy usługę powszechna !!!