Angielski po lubelski. Pani z PKP zaczęła kręci...

25.07.10, 21:53
I znowu to samo, ileż można czytać podobnych artykułów, kiedy jaśnie oświecony
pan dziennikarz dzwoni (pyta osobiście) w języku angielskim urzędników,
kasjerki i panie w okienku tylko po to aby ośmieszyć, i wytknąć brak
znajomości języka u Bogu ducha winnych ludzi. Tak samo jak Polacy wyjeżdżający
turystycznie a nie znający języka kraju do którego jadą, zaopatrują się choćby
w rozmówki, nic nie stoi na przeszkodzie aby mieszkaniec UE robił podobnie. Tu
jest Polska i językiem urzędowym jest język polski. A jeśli brak tematów do
bardziej ambitnych artykułów dziennikarzom GW Lublin to proponuje skorzystać z
urlopu. Człowiek wypoczęty od razu ma więcej ciekawszych pomysłów.
    • Gość: lublinESK2016 wstyd i tyle IP: *.40.74.35.sub.mbb.three.co.uk 25.07.10, 23:01
      W takich miejscach jak PKP podstawa angielskiego to powinien byc obowiazek
      potrzeba tam wymiany pokoleniowej.
      • Gość: młoda Re: wstyd i tyle IP: 80.54.47.* 25.07.10, 23:59
        Po co od razu wymiana pokoleniowa? Wystarczyłby kurs podstaw angielskiego, ale
        to nie pracownicy powinni widzieć potrzebę, a kierownictwo firmy (i wysłać
        pracowników na kurs).
    • tajnos.agentos Polski po pismacki 26.07.10, 06:51
      "Po czym" pisze się osobno, chyba że pismak woli według zasad
      przedwojennych, ale wtedy się pisało "poczem".
      "Pozatem", jak kiedyś w GB pojawiło się parę ofert zatrudnienia, w
      których jako ważne kryterium podano znajomość języka polskiego,
      zaraz zrobiła się nagonka, że dyskryminacja. Tak więc, rozumiem że
      sezon jest ciężki, bo "ogórkowy" i "hitów" na pierwszą stronę brak,
      ale trochę szacunku dla ludzi, proszę ja Was. To od pracodawcy
      zależy czy na kluczowych stanowiskach (na przykład informacja,
      dyspozytor taksówek) znajdą się ludzie z przynajmniej podstawową
      znajomością jednego, lub kilku języków obcych. To od
      właściciela firmy zależy, czy w zasięgu ręki będą leżały
      wielojęzyczne informatory, foldery, rozkłady jazdy, "samouczki" z
      najważniejszymi zwrotami w lokalnym narzeczu dla obcokrajowców.
      Traktowanie zwykłych, szarych ludzi jak w artykule jest zwykłym
      sqrvysyństwem - ja do szanownego pana pismaka nie wydzwaniam, z mety
      rozpoczynając rozmowę po francusku, rosyjsku (chyba obcokrajowców
      znających ten język w Lublinie jest najwięcej), niemiecku,
      wietnamsku itp. po to tylko, by potem publicznie wytknąć mu jaki z
      niego nieuk, przymuł i prymityw, ale jak mu bardzo zależy, to
      mogę...:P
      • tajnos.agentos Re: Polski po pismacki 26.07.10, 06:55
        PS. A w ogóle, to co - może się nie dogadał? Trochę na migi, trochę
        ludzie pomogli, ale się dało przecież! Jakby trochę pojeździł po
        świecie, toby wiedział, że nie wszędzie - szczególnie w tych tak
        zwanych "cywilizowanych krajach" tak łatwo i głupot by nie wypisywał.
        • Gość: aron Re: Polski po pismacki IP: 91.200.94.* 26.07.10, 20:25
          u nas pociągami i tak mało kto jeździ, to po co komu angielski na
          PKP.
          • Gość: kozzi106 Re: Polski po pismacki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 21:57
            busiarze to nawet dobrze w ojczystym języku nie potrafią się wysłowić - to
            dopiero jest patologia...
            • Gość: aron Re: Polski po pismacki IP: 91.200.94.* 27.07.10, 06:13
              ale u busiarza masz jasne - napisane na busie dokąd jedzie, dajesz
              kasę, siadasz i już. Do tego nie trzeba języków. A jaką ofertę ma
              kolej? Śmiech na sali.
              • Gość: kozzi106 Re: Polski po pismacki IP: *.azoty.pulawy.pl 27.07.10, 06:58
                przecież obcokrajowcy nie korzystają z usług bursiarzy - no chyba, że ci za
                wschodniej granicy (tania siła robocza dla chłopów), ale z nimi to nie problem
                się dogadać chyba, żeby busiarz miał problem
                • sothink Re: Polski po pismacki 27.07.10, 12:47
                  dokładnie, turysta z rozwiniętych krajów czy biznesmen nie pomyśli
                  nawet o busie. Że aron nie potrafi tak prostych wniosków wysnuć.
                  • Gość: aron Re: Polski po pismacki IP: 94.254.183.* 27.07.10, 13:10
                    nie pomysli o busie buahahahahaha i stoi potem 300 min w lesie w pociagu
                    • Gość: kozzi106 Re: Polski po pismacki IP: *.azoty.pulawy.pl 27.07.10, 13:31
                      zawsze te jest ryzyko, ze kierowca busa ucieknie podczas rutynowej kontroli
                      ITD... wtedy dopiero jest kicha...
                    • tajnos.agentos Re: Polski po pismacki 27.07.10, 13:47
                      Znów pijany busiarz.
                      • Gość: .. ha ha ha IP: 85.222.87.* 29.07.10, 10:52
                        artykł że żal dupe ściska
Pełna wersja