Konie i rowery na ścieżce rowerowej

03.08.10, 08:01
Przeciez to zdjęcie jest zrobione z konia- widac grzywe na dole-
chyba że rower z grzywą.... to są jakieś rozgrywki koniarzy!!
    • iq58 Re: Konie i rowery na ścieżce rowerowej 03.08.10, 11:15
      To jest KURA !!!
    • Gość: Wiktor S. Opowiem swoją historię na scieżce na terenie LKJ IP: *.nplay.net.pl 03.08.10, 13:56
      Opowiem swoją historię na scieżce na terenie LKJ.
      34 lata temu, w niedzielne południe, w czerwcu jechałem sciezką
      rowerową na terenie LKJ. Z naprzeciwka pędził pędził (a nie szedł)
      koń bez jeźdźca, jak oszalały, środkiem ścieżki.
      Cudem uniknąłem stratowania przez konia bez jeźdźca !!!
      Ledwo mnie i innym rowerzystom , ktorzy jechali za mna udało sie
      uniknąć kalectwa a moze śmierci.
      Nigdy już nie jeżdżę tam.
      Jadę Nadbystrzycką w kierunku Korochmalnej i dalej nad Zalew..
      LKJ omijam z daleka.

      • Gość: keep Re: Opowiem swoją historię na scieżce na terenie IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 18:37
        34 lata temu nie było ścieżki rowerowej
        • Gość: mandia Re: Opowiem swoją historię na scieżce na terenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 12:21
          wszyscy ci rowrzysci to powinni sie .... tak naprawde to czlowiek
          caly czas wkracza w nature , wiec pierwszenstwo powinien miec kon !!!
          bo to czlowiek mu caly czas warunki do zycia i chodzenia zabiera ,
          po to zeby mial wygodniej , kiedys nie jezdzilo sie po kostce tylko
          polna droga i nikomu to nie przeszkadzalo , a teraz i w lesie robia
          sciezki dla rowerow a nie dlugo beda tam pewnie i dla qadow , a
          przeciez tak sie walczy o nature i srodowisko ....za pare lat bedzie
          plakal ten burzuj na rowerze ze oddychac nie ma czym bo srodowisko
          zanieczyszczone i ze dzieci chore , to niech sobie przypomni ta
          sytuacje kiedy mu gowno konskie przeszkadzalo ;-)( naturalne )
          • tajnos.agentos Re: Opowiem swoją historię na scieżce na terenie 18.08.10, 13:12
            Cała ta historyjka jest z cyklu tych, że to niby Wisła się pali i chłop koniowi
            na rowerze uciekł.:D
      • Gość: zawodowy jeździec Re: Opowiem swoją historię na scieżce na terenie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.08.10, 19:54
        Koń to żywe i przewidywalne zwierze, gdy jeździec spadnie- koń będzie pędził i pędził gdzie go tylko wzrok poniesie. Budowniczowie ścieżki rowerowej " zapomnieli" o ogrodzeniu, które zabezpieczałoby przed tak bardzo, ale to bardzo niebezpiecznymi sytuacjami.Rumak biegnący z prędkością 40km/h choćby chciał, to nie będzie w stanie ominąć na wąskiej ścieżce rowerowej przeszkody, jaką będzie matka z wózkiem, bądź rowerzysta.Staranuje ich.A wystarczyłaby barierka na odcinku LKJ.
        Współczuję negatywnych wrażeń, nawet ja bym się przeraziła.

        Pozdrawiam.
    • Gość: bosman murino - to co określasz.... IP: *.centertel.pl 03.08.10, 15:28
      końską grzywą to wg mnie cień fotografującego.
    • Gość: keep Re: Konie i rowery na ścieżce rowerowej IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 18:39
      zdjęcie z góry, z drugiego pasa ścieżki, tylko odbicie lustrzane chyba.
      ogon psa. i nikt nikomu nic nie wyrywał. ech, prasa...
      • Gość: j2 Re: Konie i rowery na ścieżce rowerowej IP: *.lublin.mm.pl 03.08.10, 18:51
        przecież najpierw zrobił zdjęcie to jak mogli mu w tym momencie wyrywać?
    • przemek.leniak propos zdjęcia to zachowalo ono dane exif 03.08.10, 19:22
      ...
      wykonano je 31 lipca 2010 o godz. 10:18:40
      aparatem Samsung SGH-L700
      ...
      wystarczy je ściągnąć i otworzyć w programie który czyta te dane
      sa również dane IPTC np rawa autorskie ma jakieś foto-lublin???
      oraz XMP
      całość obslugiwał program Adobe Photoshop CS2 Windows dnia 2
      sierpnia 2010 o godzinie 12:58:24
      zapewne redakcja podciągała krzywe tonalne...
      może i coś więcej bo jeździec ma cos zadziwiajaco niebieskiego na
      ramionach wygląda to jak tuning UV ;-)...
      ...
      ale ten kto jechał to chyba nie widział że mu robia fotke chyba że
      miał wsteczne lusterko na tej łoszadi...
      ...
      ;-)
    • _aaa_ Re: Konie i rowery na ścieżce rowerowej 03.08.10, 19:35
      murina napisał:

      > Przeciez to zdjęcie jest zrobione z konia- widac grzywe na dole-
      > chyba że rower z grzywą.... to są jakieś rozgrywki koniarzy!!


      A może obfity zarost autora fotki?:)))
      • folkatka Re: Konie i rowery na ścieżce rowerowej 04.08.10, 22:22
        W ostatniej chwili ściągając lejce

        Wodze
        • folkatka Moje dywagacje 04.08.10, 23:12
          Młody człowiek przyspieszył konia

          Mam wątpliwości, którymi teraz się podzielę. MOze ktos lepiej jeżdzacy ode mnie
          to wyjasni?
          Byc może napisze mi ktoś, ze sie wymądrzam - trudno.
          Przyjrzałam sie dokładnie zdjęciu. Kon jedzie stępa, odwrócony tyłem. Pytanie,
          jak jeździec zobaczył ze ktos za jego plecami robi zdjęcie? Kolejna wątpliwość:
          konia cięzko jest obrócić o 180 stopni w miejcu, wokół własnej osi. To znaczy -
          widziałam na zawodach w ujeżdzaniu takie popisy (ale na równym placyku, a nie na
          stoku), ale wydaje mi się, ze znacznie bardziej prawdopodobne jest to, ze
          jeździec zawrócił po łuku - krótszym, dłuższym - to sprawa umiejętnosci. W
          czasie wykonywania tego manewru fotografujący miał wystarczająco dużo czasu, by
          zrobić zdjęcie i schować aparat.
          KOlejna rzecz. Koń na zdjęciu kroczy stępem.
          W trakcie zawracania w kierunku forografujacego jeździec nie mógł sie
          rozpędzić. Zatem zawrócił po łuku - i zaczał przyspieszać dopiero w momencie
          kiedy był mniej wiecej en face do fotografującego. Problem lezy w tym że nikt
          nie rozpędza sie do jakiejś większej prędkosci na tak krótkim dystansie, jaki
          dzielił osobe robiaca zdjecie od jeźdzca. A krótkość tego dystansu jest wyraźna!
          W tekście stoi zaś wyraźnie, ze jeździec przyśpieszył. Zatem załózmy, ze
          przeszedł do kłusa. Moim zdaniem, ten odcinek jest - powtarzam - za krótki do
          tego by rozpędzic sie w taki sposób, by kogokolwiek przestraszyć. Koń nie rusza
          ani kłusem, ani galopem od razu. Musi przejść pare kroków stępa. Nawet jak
          wejdzie w kłus nie rusza od razu szybko.
          I to tyle.
          Przepraszam, jeśli uznacie to za lanie wody.
          Ale naprawde dla mnie to wszystko jest naciągane...
          A to ciemne na focie to rzeczywiście cień autora. Prosze sie przyjrzeć.
          • Gość: Kuba Re: Moje dywagacje IP: 94.72.116.* 05.08.10, 00:01
            A jeśli autor (zdjęcia) umieszczone zdjęcie zrobił po całym zajściu? Wszakże
            poprzednie mogły być niewyraźne, lub w stresie nie udało się ich zrobić (ja bym
            się bał konia który biegnie na mnie).
            • przemek.leniak e tam 05.08.10, 00:26
              gostek opowiadał że wracał z nad zalewu
              czyli powinien jechać w strone miasta od zalewu - tak jak zostało
              zrobione zdjęcie to jest własnie w stronę miasta.
              koń w tę sama stronę sobię stępa (słusznie Agata to zauwazyła)
              zatem chyba jeżdziec przyśpieszał z tyłu rowerzysty?
              który jechał mając oczy z tyłu głowy i do tego telefon w
              wyciągniętej rece tak żeby jadący na koniu miał szansę go wyrwać...
              bujda na resorach i tyle...
              facet zobaczył konia na scieżce zbulwersował się - zrobił aferę o
              gó... wie co
              a redakcja to podchwyciła bo lubi tych ogłupiałych ekstremistów
              rowerowych w stylu ostrzycy...
              pic na wodę i fotomontaż
              niedługo będa fotografować pieszych na tych sciezkach i będa żadali
              żeby tym pieszym nogi ucinać
              i gazeta też to podchwyci...
              głupota jest bowiem wieczna
              pzdr.
              • Gość: bosman leniaku - popieram IP: *.centertel.pl 05.08.10, 15:22
                jakiś dupek się czepia a GWL robi aferę. Na logikę - po cholerę jeździec miałby
                gnać po kostce ścieżki skoro obok ma ścieżkę na łące? A na drugą stronę ścieżki
                ma prawo przejechać.
                • przemek.leniak w sumie to... 05.08.10, 15:29
                  cóz do redakcji przyszedł gość z historią
                  redakcja opisała
                  w sumie normalne
                  ...
                  każdy ma coś co go denerwuje
                  a że chyba ubarwił tę historię...
                  to mamy mini triller
                  pzdr.
                  • przemek.leniak tak propos tego ubarwiacza 05.08.10, 16:12
                    Ostrzyca
                    rozrabia

                    jak toto nazwać?
                    chyba za ostrzycą po prostu "małym szczytowaniem"
                    "Stąd, że dzisiaj rozpocząłem sezon rowerowy sprintem nad Zalew
                    Zemborzycki."
                    pytacie kto szaleje po chodnikach?
                    no któżby inny niż antykościelny sprinter
                    pzdr.
                    • przemek.leniak polecam również to 05.08.10, 16:15
                      Ostrzyca promuje nekrofilię : "Obejrzałem sobie ostatnio
                      horror "Martwa dziewczyna " ze zjawiskową Jenny Spain w roli pełnego
                      upiornego sexu żywego trupa. Film to wyrywający z butów miks
                      seksualnych perwersji, ostrego feminizmu, sadyzmu, nekrofilii i
                      użalania się nad grupą społeczną, nazywaną w USA białą chołotą."
                      link
                      ...
                      fajny sprinter?
                • folkatka Re: leniaku - popieram 05.08.10, 18:00
                  Dodam jeszcze, ze jazda po tego typu nawierzchni jak kostka, chodnik etc. jest
                  wyjątkowo niekomfortowa, i każdy normalny jeździec, znalazłszy sie na niej,
                  tylko patrzy gdzie by tu zjechać na jakis naturalny grunt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja