Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowców

10.08.10, 23:25
dzień bez samochodu, rowery, wywalenie samochodów ze starego miasta - to są
dla doganiającego europę biednego lublina hasła nie do zrozumienia.
jak to bez samochodu? nie po to gonimy cywilizację, żeby jak łajzy jakieś
łazić pieszo.
trudno i z oporami będzie to wszystko zrozumieć ludziom, którzy myślą, że
samochód zbliża ich ku lepszemu światu
    • Gość: don wasylesko Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó IP: *.chello.pl 11.08.10, 00:02
      z czasem to załapia ze samochód to nie status zyciowy :D pzdro dirt jump 71
      • przemek.leniak Porozumienie??? chyba nieporozumienie 11.08.10, 00:32
        hmm och to Porozumienie rowerowe...
        np. dzień bez samochodów w słuzbie zdrowia
        dzień pieszych dostaw towarów
        dzień pełzających niepełnosprawnych
        moznaby powiedzieć raj rowerowy...
        ...
        zobaczycie tak dlugo nas ekstremisci rowerowi beda kochać aż my...
        gratulacje dla redakcji
        przepiekny cykl tekstów
        przepiekny
        • tajnos.agentos Re: Porozumienie??? chyba nieporozumienie 11.08.10, 07:50
          To gazetkowe lobbowanie między innymi za rowerkowymi ekstremistami już dawno
          przestało być zabawne i zrobiło się po prostu nudne. A potem się dziwią, że ich
          wypociny na poważnie traktują tylko oszołomy i etatowi prowokatorzy.:)))
      • tajnos.agentos Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó 11.08.10, 07:47
        Gość portalu: don wasylesko napisał(a):

        > z czasem to załapia ze samochód to nie status zyciowy :D pzdro dirt jump 71

        Ja załapałem już bardzo dawno. Dla mnie samochód jest przede wszystkim
        codziennie używanym narzędziem, ale jutro zrobię sobie "dzień bez" narzędzi -
        także bez rowera i pójdę sobie na piechtę do lasu na grzybki.
        • Gość: Lubelak Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó IP: *.nplay.net.pl 11.08.10, 08:57
          tajnos.agentos, a co sądzisz o poszerzeniu Solidarności do 4x4, Sowińskiego do
          3x3, Krakowskiego też 3x3, likwidacji tego bezsensownego bruku na Starym
          Mieście, który tylko utrudnia życie kierowcom?

          Będzie lepiej? A może uważasz, że teraz jest dobrze? Jakie zmiany proponujesz
          aby po Lublinie poruszało się miło i sprawnie? Ale pamiętaj, że nie rozmawiamy
          tylko o Lublinie dzisiaj, rozmawiamy także o Lublinie za 10 lat, gdy samochodów
          będzie pewnie ze 2 razy więcej. Co zaproponujesz mieszkańcom Śródmieścia, aby
          mogli dotrzeć do swoich domów?

          Więcej konstruktywnej krytyki. Myślę, że GW chętnie rzuci na swoje stronice
          jakieś Twoje genialne rozwiązania, które podchwycą z wielką chęcią inne polskie
          miasta.

          Czekamy!
          • tajnos.agentos Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó 11.08.10, 09:11
            Gość portalu: Lubelak napisał(a):

            > tajnos.agentos, a co sądzisz o poszerzeniu Solidarności do 4x4, Sowińskiego do
            > 3x3,

            Jestem za. W aglomeracji są potrzebne wygodne arterie kanalizujące ruch i
            umożliwiające szybką komunikację pomiędzy dzielnicami.:P

            Krakowskiego też 3x3,

            Po co? Krakowskie już nie pełni swej dawnej funkcji "osi" miasta...

            likwidacji tego bezsensownego bruku na Starym
            > Mieście, który tylko utrudnia życie kierowcom?

            Trzeba to zrobić, bo po bruku niewygodnie się jeździ rowerkami. Natychmiast
            wyasfaltować!:DDD

            > Będzie lepiej? A może uważasz, że teraz jest dobrze? Jakie zmiany proponujesz
            > aby po Lublinie poruszało się miło i sprawnie?

            Niech każdy jeździ kuniem.

            Ale pamiętaj, że nie rozmawiamy
            > tylko o Lublinie dzisiaj, rozmawiamy także o Lublinie za 10 lat, gdy samochodów
            > będzie pewnie ze 2 razy więcej.

            Co proponujesz? Zakazać kupowania samochodów? Przejazdy wyłącznie na rowerkach,
            a transport - wyłącznie rikszami?:D

            Co zaproponujesz mieszkańcom Śródmieścia, aby
            > mogli dotrzeć do swoich domów?

            Nie wiem, może lądowisko dla helikopterów na każdym dachu... Nie??? No to -
            tylko rowerki.:D

            > Więcej konstruktywnej krytyki. Myślę, że GW chętnie rzuci na swoje stronice
            > jakieś Twoje genialne rozwiązania, które podchwycą z wielką chęcią inne polskie
            > miasta.

            forum.gazeta.pl/forum/w,62,115061659,115061659,Jak_to_robia_inne_kraje_.html
            A co!:P

            > Czekamy!

            Czekajcie na Godota.:PPP
    • Gość: bosman ktoś sobie kpi w żywe oczy IP: *.centertel.pl 11.08.10, 08:19
      primo: roweraki i tak nie przestrzegają zakazów omówionych w artykule;
      secundo: a ilu to tych "stowarzyszonych" jest tak naprawdę - 10, 20?
      • tajnos.agentos Re: ktoś sobie kpi w żywe oczy 11.08.10, 08:40
        Nieważne ilu. Ważne, że popiera ich paru pismaków oraz tak zwanych "celebrytów".:)))
        • Gość: bosman uwielbiam tajnosie słówko "celebryta"... IP: *.centertel.pl 11.08.10, 08:52
          teraz każdy poyeb latający z gołą dupą lub wyjący badziewne teksty to "celebryta".
          pl.wikipedia.org/wiki/Celebryt
          bardzo ładnie powiedziane:"celebryt to osoba, która jest znana z tego, że jest znana".
          Czyżby lubelskie roweraki aspirowali do tego miana?
          • tajnos.agentos Re: uwielbiam tajnosie słówko "celebryta"... 11.08.10, 09:16
            Gość portalu: bosman napisał(a):

            > bardzo ładnie powiedziane:"celebryt to osoba, która jest znana z tego, że jest
            > znana".

            Od dawna zastanawiam się jak w tym kontekście nazwać na przykład takiego księdza
            celebrującego, albo biskupa koncelebrującego - może koncelebryt?:)))

            > Czyżby lubelskie roweraki aspirowali do tego miana?

            E tam. Myślę, że oni aspirują mniej więcej do tego samego, do czego aspirują tak
            zwani "obrońcy krzyża", ostatnio pod pałacem prezydenckim w Warszawie: każdy
            kręci swoje "lody"...:(
      • qqbek a po trzecie 11.08.10, 08:45
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > primo: roweraki i tak nie przestrzegają zakazów omówionych
        w artykule;
        > secundo: a ilu to tych "stowarzyszonych" jest tak naprawdę - 10,
        20?

        tertio: Czy którykolwiek z pismaków lub członków porozumienia
        naprawdę wierzy, że zmiany na ul.Zielonej wyeliminują rowerzystów z
        deptaka? Ktoś tu ma naprawdę specyficzne poczucie humoru :)
      • w1m Re: ktoś sobie kpi w żywe oczy 11.08.10, 09:23
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > primo: roweraki i tak nie przestrzegają zakazów omówionych w artykule;

        tym bardziej trzeba to ucywilizować!

        > secundo: a ilu to tych "stowarzyszonych" jest tak naprawdę - 10, 20?

        co za różnica? ilu i czy "celebryci"? jak myślisz: zostanie po nich na
        przyszłość rozwiązanie komunikacyjne czy twój post, że uważasz, że są niepoważni
        (oczywiście upraszczam)?

        pierwszy przykład: w sejmie ile jest osób?
        drugi przykład:
        jeden
        burmistrz wystarczy > > >
        .

        pomysły z artykułu to niestety konieczność. duże miasta świata przytkały się
        autami osobowymi już dawno i teraz wyganiają indywidualny ruch samochodowy z
        centrów. my nie musimy popełniać ich błędów.
        • tajnos.agentos Re: ktoś sobie kpi w żywe oczy 11.08.10, 09:37
          w1m napisał:

          > co za różnica? ilu i czy "celebryci"?

          Pamiętajmy także o deskorolkowcach...

          jak myślisz: zostanie po nich na
          > przyszłość rozwiązanie komunikacyjne czy twój post, że uważasz, że są niepoważn
          > i
          > (oczywiście upraszczam)?

          Ścieżki rowerowe same w sobie nie są "rozwiązaniem komunikacyjnym", tylko
          prezencikiem z publicznej kasy dla części (w tym przypadku wyjątkowo
          "nawiedzonej", choć niewielkiej - normalnych użytkowników rowerów do tej części
          nie zaliczam) społeczeństwa. O rozwiązaniach komunikacyjnych będzie można mówić
          tylko wówczas, gdy miasto zacznie się traktować jak żywy organizm, a rozwiązania
          będą systemowe, czyli całościowe i godzące interesy możliwie największej
          liczby zainteresowanych - bez durnego, sztucznego dzielenia ich i
          konfliktowania. To nie wojna, panie zorganizowany rowerak.:P

          > pomysły z artykułu to niestety konieczność.

          Bzdura. Takie "pomysły" są przez gazecinę forsowane od lat, z uporem maniaka i
          bez zwracania uwagi na cokolwiek. To nie jest dyskusja, tylko realizowanie
          jakiejś urojonej misji.

          duże miasta świata przytkały się
          > autami osobowymi już dawno i teraz wyganiają indywidualny ruch samochodowy z
          > centrów.

          Kłamiesz. Starają się go ograniczyć, skanalizować, ucywilizować... Napewno nie
          wyeliminować, bo to jest po prostu utopia. Inaczej się nie da.

          my nie musimy popełniać ich błędów.

          "Wy" - czyli kto?:DDD
          • Gość: dario Re: ktoś sobie kpi w żywe oczy IP: 94.72.101.* 11.08.10, 10:15
            Wytłumacz mi w czym jest lepszy kierowca samochodu od rowerzysty? Czy tylko z
            tego powodu, że ktoś jeździ autem mam uważać, że jest lepszy od człowieka
            poruszającego się rowerem? Bo piszesz, ze funduje się rowerzystom prezenty z
            publicznej kasy na ścieżki rowerowe (i tak - uważam - że dobrze zorganizowana
            sieć ścieżek, specjalnych pasów na ulicach wydzielonych dla rowerów itd. jest
            systemem komunikacyjnym samym w sobie tak samo jak ulice w mieście, tylko jak do
            takiego sprawnego systemu ścieżek i wydzielonych pasów dla rowerów doprowadzić,
            skoro odzywają się zaraz tacy jak Ty mówiący, że to marnotrawienie pieniędzy),
            więc ja równie dobrze mogę napisać, ze funduje się kierowcom prezenty z
            publicznej kasy na remonty i budowę ulic. Bo w niczym kierowcy nie są lepsi od
            rowerzystów i nie widzę powodu, bu wydawanie pieniędzy na remonty dróg nazywać
            oczekiwanymi inwestycjami, skoro pieniądze na infrastrukturę rowerową to Twoim
            zdaniem wyrzucanie pieniędzy w błoto.
            ps. Ty pewnie jesteś z tego pokolenia, które do sklepu na drugim końcu ulicy
            musi jechać autem?
            ps2. nie gadaj, że w zachodniej Europie nie ogranicza się ruchu samochodów w
            centrum, bo płatne strefy parkowania obejmujące całe centra miast są normą, a
            czym to jest, jak nie właśnie zachęcaniem do korzystania z publicznej
            komunikacji i rowerów właśnie. Bo dziwnym trafem za takimi rozwiązaniami idą
            inne, np. inwestowanie w infrastrukturę rowerową (stojaki dla roweró itp.).
            • tajnos.agentos Re: ktoś sobie kpi w żywe oczy 11.08.10, 12:29
              Gość portalu: dario napisał(a):

              > Wytłumacz mi w czym jest lepszy kierowca samochodu od rowerzysty?

              W niczym. Wiele osób, w zależności od potrzeb posługuje się jednym i drugim, a
              nawet chodzi pieszo. To durne pismaki oraz rowerkowi sekciarze mają takie
              dylematy i widzą takie podziały.:P

              Czy tylko z
              > tego powodu, że ktoś jeździ autem mam uważać, że jest lepszy od człowieka
              > poruszającego się rowerem?

              Skoro lubisz... Twój problem, tylko nie narzucaj go normalnym ludziom, bo
              normalni ludzie mają to "gdzieś".

              Bo piszesz, ze funduje się rowerzystom prezenty z
              > publicznej kasy na ścieżki rowerowe (i tak - uważam - że dobrze zorganizowana
              > sieć ścieżek, specjalnych pasów na ulicach wydzielonych dla rowerów itd. jest
              > systemem komunikacyjnym samym w sobie tak samo jak ulice w mieście, tylko jak d
              > o
              > takiego sprawnego systemu ścieżek i wydzielonych pasów dla rowerów doprowadzić,
              > skoro odzywają się zaraz tacy jak Ty mówiący, że to marnotrawienie pieniędzy),

              Tacy jak ja robią to dlatego, że tacy jak Ty nie wykazują najmniejszej woli
              osiągnięcia porozumienia i wszystko, co poza nimi traktują jak motłoch i ciemną,
              nieuświadomioną masę.:P

              > więc ja równie dobrze mogę napisać, ze funduje się kierowcom prezenty z
              > publicznej kasy na remonty i budowę ulic.

              Czy płacisz podatek drogowy - na przykład w ramach ceny paliwa? Nie płacisz???
              To się nie wypowiadaj. A może by tak wprowadzić jakiś "podatek rowerowy",
              rowerowe prawa jazdy - dla korzystających z dróg publicznych (na innych drogach
              niech sobie robią co chcą), obowiązkowe badania lekarskie (na przykład
              okulistyczne, psychomotoryczne itp.) i ubezpieczenia...:PPP

              Bo w niczym kierowcy nie są lepsi od
              > rowerzystów i nie widzę powodu, bu wydawanie pieniędzy na remonty dróg nazywać
              > oczekiwanymi inwestycjami, skoro pieniądze na infrastrukturę rowerową to Twoim
              > zdaniem wyrzucanie pieniędzy w błoto.

              Nigdzie tak nie napisałem. I nie myl czegoś, co się buduje dla czyjejś wygody z
              czymś, bez czego (póki nie wynaleziono innych wygodnych środków transportu) to
              państwo po prostu nie mogłoby funkcjonować. Poza tym rowerzyści też są
              kierowcami, bo rower to też pojazd.

              > ps. Ty pewnie jesteś z tego pokolenia, które do sklepu na drugim końcu ulicy
              > musi jechać autem?

              Nie, jestem z tego pokolenia, które w życiu codziennym posługuje się różnymi
              narzędziami - także samochodem, a nawet rowerem.:D

              > ps2. nie gadaj, że w zachodniej Europie nie ogranicza się ruchu samochodów w
              > centrum,

              Umiesz czytać? No to, przeczytaj jeszcze raz co napisałem.

              bo płatne strefy parkowania obejmujące całe centra miast są normą, a
              > czym to jest, jak nie właśnie zachęcaniem do korzystania z publicznej
              > komunikacji i rowerów właśnie.

              A gdzie masz tę dostosowaną do potrzeb gęstą sieć publicznej komunikacji w
              Lublinie? Bo wrzasku nawiedzonych rowerkowców tu jest aż za dużo, choć przecież
              nie każdy może/lubi/chce posługiwać się wyłącznie tym środkiem przemieszczania
              się, obnosić się z tym przed całym światem - i z tego tytułu wciąż żądać, żądać,
              żądać...:(

              Bo dziwnym trafem za takimi rozwiązaniami idą
              > inne, np. inwestowanie w infrastrukturę rowerową (stojaki dla roweró itp.).

              Nie tylko w rowerową. Pisałem o tym... A w ogóle, to gdzie są ścieżki dla
              rolkarzy, deskorolkowców, wózków inwalidzkich itd.???:PPP
          • w1m Re: ktoś sobie kpi w żywe oczy 11.08.10, 15:41
            tajnos.agentos napisał:

            > w1m napisał:
            >
            > > co za różnica? ilu i czy "celebryci"?
            >
            > Pamiętajmy także o deskorolkowcach...

            nadal mówimy o tym samym?

            > > jak myślisz: zostanie po nich na
            > > przyszłość rozwiązanie komunikacyjne czy twój post, że uważasz, że są niepoważni
            > > (oczywiście upraszczam)?
            >
            > Ścieżki rowerowe same w sobie nie są "rozwiązaniem komunikacyjnym", tylko
            > prezencikiem z publicznej kasy dla części (w tym przypadku wyjątkowo
            > "nawiedzonej", choć niewielkiej - normalnych użytkowników rowerów do tej części
            > nie zaliczam) społeczeństwa.

            wiem, że temat cię uwiera, ale gdzie jest mowa o "ścieżkach rowerowych"?

            > O rozwiązaniach komunikacyjnych będzie można mówić
            > tylko wówczas, gdy miasto zacznie się traktować jak żywy organizm, a rozwiązani
            > a
            > będą systemowe, czyli całościowe i godzące interesy możliwie największej
            > liczby zainteresowanych - bez durnego, sztucznego dzielenia ich i
            > konfliktowania.

            największa liczba zainteresowanych to ludzie, a w centrum przeważnie piesi
            (licząc ilościowo nie objętościowo - bo wtedy to samochody pewnie)

            > To nie wojna, panie zorganizowany rowerak.:P

            sam durnie, sztucznie podzieliłeś (mnie) :P

            > [...]
            > > duże miasta świata przytkały się
            > > autami osobowymi już dawno i teraz wyganiają indywidualny ruch
            > > samochodowy z centrów.
            >
            > Kłamiesz. Starają się go ograniczyć, skanalizować, ucywilizować... Napewno nie
            > wyeliminować, bo to jest po prostu utopia. Inaczej się nie da.

            ty kłamiesz i jesteś u pani.
            wyganiają, nie wygonili.

            >
            > my nie musimy popełniać ich błędów.
            >
            > "Wy" - czyli kto?:DDD

            my ludzie :DDD
    • porozumienierowerowe Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowców 11.08.10, 09:15
      Obecnie w środowisku forumowym Lublina najbardziej znani Celebryci to Leniak,
      Tajnos i Bosman (+Aron, ale on ma inne zainteresowania).

      Powyższą trójcę w zasadzie można porównać do króla Michała Korybuta
      Wiśniowieckiego, o którym już dawno temu napisano, że co prawda znał pięć
      języków obcych, ale nie miał w nich nic mądrego do powiedzenia.
      • tajnos.agentos Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó 11.08.10, 09:25
        porozumienierowerowe napisał:

        > Obecnie w środowisku forumowym Lublina najbardziej znani Celebryci to Leniak,
        > Tajnos i Bosman (+Aron, ale on ma inne zainteresowania).

        Do tej pory nie lubił mnie tylko gudłaj, j2, dyżurny PiSuarowy wielonickowiec z
        nplay oraz trachtór. Widzę, że krąg moich "wyznawców" się rozszerza... Cieszę
        się.:)))

        > Powyższą trójcę w zasadzie można porównać do króla Michała Korybuta
        > Wiśniowieckiego, o którym już dawno temu napisano, że co prawda znał pięć
        > języków obcych, ale nie miał w nich nic mądrego do powiedzenia.

        Rowerkowych talibów w zasadzie można porównać tylko do neotrockistów, przez
        świat niosących płomień rowerkowej rewaliucji - na pohybel burżujom...:DDD
      • przemek.leniak o w jakim towazystwie wyladowałem 11.08.10, 09:43
        Bosman Tajnos i leniak ;-)
        Tajnosie i Bosmanie czy wam się aby na smiech nie zebrało?
        mnie się zebrało...
        • tajnos.agentos Re: o w jakim towazystwie wyladowałem 11.08.10, 09:49
          Od kiedy do spółki z wampirami okrzyknięto nas największymi chamami tego forum,
          już nic mnie nie zdziwi. Nie ma czym się przejmować, takie już jest życie, że
          zawsze komuś się narazisz - a szczególnie osobom "nawiedzonym", lobbystom oraz
          etatowym prowokatorom...:)))
          • przemek.leniak ja na wasz temat zdania nie zmieniłem 11.08.10, 09:55
            tylko bosman jak wiadomo udaje...
            ...
            "Nie ma czym się przejmować, takie już jest życie, że
            zawsze komuś się narazisz" - tez doszedłem do takiego przekonania
            ...
            pisze i empi nie wszystko mi wywala
            póki co...
            • Gość: bosman co udaję??? n/t IP: *.centertel.pl 11.08.10, 10:09
              • przemek.leniak wszystko udajesz ;-) 11.08.10, 10:15
                juz sie nie wypieraj...
                wszyscy wiemy że udajesz...
                • Gość: bosman i wódkę piję..... IP: *.centertel.pl 11.08.10, 10:26
                  i jeszcze kilka innych rzeczy robię - wszyscy wiedzą. Szkoda że ja nie wiem
                  co(kogo) udaję. Chama nie udaję - jak uważam że tak trzeba to zachowuję się po
                  chamsku. Są szpagatowi "ynteligenci" których jak nie trzaśniesz na odlew w pysk
                  to ni hu hu nie zrozumieją i w glorii swej, pożal się Boże, "kultury" nasrali by
                  ci na łeb. Sa i ćwoki do których trzeba tak ich językiem. Nie będę pokazywał
                  paluchem, sam wiesz o kim piszę.
                  • przemek.leniak ilebyś nie zaprzeczał bosman 11.08.10, 10:42
                    i tak wiemy ze Folkatka wie lepiej
                    i nie wmawiaj nam ze białe jest białe a czarne jest czarne
                    zaden z ciebie cham - po prostu udajesz
                    pzdr.
        • Gość: Tajnos Leniakos Re: o w jakim towazystwie wyladowałem IP: *.opera-mini.net 11.08.10, 20:58
          Protestuje co do bosmana!Jest b.inteligentny,nie pisze bzdur.Pozostali dwaj,a nade wszystko tajnos-dupki.Leniakowi odbija tylko czasami,tajnos jest stale odbity.
          • przemek.leniak teraz to już gorzej być nie może 11.08.10, 23:40
            komplement to czy obraza nie dojdzie...
            • tajnos.agentos Re: teraz to już gorzej być nie może 12.08.10, 08:44
              Hehe! Widzę, że mam nowego "ogonka", teraz od pierdzielniętych rowerkowców...:)))
      • przemek.leniak ale propos celebrytów 11.08.10, 09:52
        to może warto przypomnieć z czego własciwie są znani działacze
        Porozumienia Rowerowego - poza oczywiście kultem anglistów i walka z
        samochodami
        leniak przedstawia zatem:
        Michał Wolny - twórca słynnego plakatu reklamujacego
        potańcówkę w czasie żaloby narodowej - plakatu skleconego z
        wizerunku zwłok ofiar Katynia i wizerunku radosnego Stalina
        Jan Ostrzyca (to pseudonim) - wielki (albo raczej wielka)
        zwolenniczka maksymalnej perwersji i dosadnie pokazywanej nekrofilii
        oraz przeciwnik św.Jana z Dukli
        ...
        takich dwu to chyba wiecej niż wymienionych nas trzech
        a przecie Porozumienie Rowerowe ma wiecej takich tuzów...
        celebryci rowerowi występują nader czesto jako eksperci w tekstach
        GwL
        nie musze chyba przypominać?
        no pzdr.
      • Gość: bosman porozumiewaczurowerowy - nie ubliżaj mi IP: *.centertel.pl 12.08.10, 10:11
        nazywając "celebrytą". To debilne określenie pasuje do was, roweraków a nie do
        nas, normalnych rowerzystów.
    • qavtan Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowców 11.08.10, 12:01
      Chciałbym zwrócić uwagę na to, by rozmowa potoczyła się w kierunku:

      Jak pogodzić interesy różnych grup społecznych w Lublinie?
      Jakie rozwiązania pogodzą te interesy?

      Lista miast z podaniem przestrzeni wyłączonej lub z ograniczonym ruchem
      samochodowym: en.wikipedia.org/wiki/List_of_car-free_places

      Proszę zwrócić uwagę na Nowy Jork (Stany słyną z uwielbienia dla aut). Nawet
      tutaj ogranicza się ruch samochodowy.
      blog.tstc.org/2009/07/29/q-poll-new-yorkers-support-car-free-times-square-still-distrust-mta/
      www.streetsblog.org/2009/02/26/a-bold-and-transformative-new-vision-for-broadway/
      • przemek.leniak Szymon a ty nie rozumiesz 11.08.10, 12:08
        że rozmowa nie potoczy się w kierunku jaki byś chciał
        dlatego że nie ma o czym rozmawiać?
        ...
        rowerowa sekta do której nalezysz nie moze byc traktowana poważnie
        wysmażyliscie już z redakcją GwL kilka tekstów ze sztandarowym o
        wyrywaniu telefonów komórkowych rowerzystom przez konie...
        ...
        waszych interesów nieda sie pogodzić z żadnymi innymi
        chocby dlatego że wy niczyich interesów nie szanujecie
        ...
        czego bowiem chcecie?
        zepchnięcia pieszych z chodników a samochodów z ulic
        zniesienia zakazu jadzy rowerem po pijanemu
        etc. etc.
        ...
        po prostu Szymon nie ma o czym gadac z wami...
        • qqbek Re: Szymon a ty nie rozumiesz 11.08.10, 12:15
          przemek.leniak napisał:


          > waszych interesów nieda sie pogodzić z żadnymi innymi
          > chocby dlatego że wy niczyich interesów nie szanujecie

          Święta prawda.

          > czego bowiem chcecie?
          > zepchnięcia pieszych z chodników

          To już sami egzekwują we własnym zakresie.

          > zniesienia zakazu jadzy rowerem po pijanemu
          > etc. etc.

          Już jest nowela PoRD, która zabrania takim palantom odbierać prawa jazdy...
          głupota terroryzowanych "rowerowym lobby" posłów zaczyna przyjmować zatrważające
          rozmiary.

          > po prostu Szymon nie ma o czym gadac z wami...

          Ma... będzie nadal pierdzielić, jak mu źle i jak mu zrobić dobrze... wraz z
          uczynnymi dziennikarzami GWL.
          Skoro nie mogę wjechać samochodem na starówkę, to parkuje go (odpłatnie) przed
          starówką... rowerzysta ma do dyspozycji bezpłatne stojaki na rowery a mimo
          wszystko zapier..ala rowerem, rozganiając wszystkich po drodze, po takiej Grodzkiej.
          • tajnos.agentos Re: Szymon a ty nie rozumiesz 11.08.10, 12:42
            qqbek napisał:

            > Już jest nowela PoRD, która zabrania takim palantom odbierać prawa jazdy...
            > głupota terroryzowanych "rowerowym lobby" posłów zaczyna przyjmować zatrważając
            > e
            > rozmiary.

            No, choć dziwne, jednak po zastanowieniu chyba nie jest to tak do końca
            głupie... Jak bowiem można odebrać uprawnienia do prowadzenia jakiegoś pojazdu
            za wykroczenie, popełnione przy użyciu pojazdu, na który żadne uprawnienia
            nie są wymagane
            ? To zupełnie tak, jakby złodziejowi za karę odbierać dyplom
            ukończenia wyższej uczelni, uprawnienia spawacza, kartę wędkarską... Wydaje się
            to ewidentne i nie powinno wymagać odrębnego zapisu w prawie, ale przecież
            "Polska kraj - dziwny kraj"...;)
      • qqbek Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó 11.08.10, 12:10
        qavtan napisał:

        > Chciałbym zwrócić uwagę na to, by rozmowa potoczyła się w kierunku:
        >
        > Jak pogodzić interesy różnych grup społecznych w Lublinie?
        > Jakie rozwiązania pogodzą te interesy?

        A dalej bełkot... gdzie Rzym, gdzie Krym?
        Ja się pytam- czy wyraźne oznaczenie ul.Zielonej wyeliminuje deptakowych
        rowerzystów?
        Mam spore wątpliwości.

        Kontrola NIK dotycząca stanu dróg w Lublinie jasno wykazała, że jedynym
        obszarem, do którego Izba nie ma zastrzeżeń, jest traktowanie rowerzystów.

        Czuje się więc zobligowany zapytać - kiedy podobnie "dobrze" zrobią nasi
        urzędnicy kierowcom i pieszym?
        • przemek.leniak Qqbeku coś ci opowiem 11.08.10, 12:50
          kiedyś Szymon bardzo zachwalał asfalt jako nawierzchnię scieżek
          rowerowych
          podjalem z nim dyskusję piszac o wadach asfaltu
          toczyło się to na blogu Szymona
          Szymon się tak zdenerwował ze pousuwał wszystkie komentarze
          wskazujące na jakiekolwiek wady scieżek asfaltowych...
          ...
          trudno to wytłumaczyc inaczej niz tym że to co sekta proponuje jest
          bezdyskusyjne
          nie podejmiesz rozmowy z nikim z Porozumienia Rowerowego na żaden
          temat
          mozesz co najwyżej przyłączyć się do wesołej grupy skandujacej Hare
          Rower Hare Hare...
          albo sie nie przyłączać
          tertium non datur
          pzdr.
          • Gość: kierowca Re: Qqbeku coś ci opowiem IP: *.nplay.net.pl 11.08.10, 13:08
            możesz wymienić wady asfaltu:> Napisałbym do WDiM, żeby przestali stosować
            asfalt na rzecz betonu, betonowe drogi są dużo lepsze niż asfaltowe! A już dawno
            udowodniono, że są tańsze w budowie na drogach o kategorii ruchu KR3 i większych
            (np. ulica Nadbystrzycka).
            Pozdrawiam!
            • przemek.leniak oj głupiś głupiś 11.08.10, 13:15
              na której to rowerowej sciezce jest natezenie ruchu podobne do tego
              na nadbystrzyckiej?
              co cieniasie?
              no mozna byloby podac przykłady autostrad które budowano jeszcze za
              Adolfa H.
              ale po co przykłady podawać?
              przecie prawda objawiona już została
              i dyskusji nie będzie
              • Gość: kierowca proszę Pana IP: *.nplay.net.pl 11.08.10, 13:25
                czy Pan umie czytać? czy ja napisałem cokolwiek o jakiś ścieżkach? pytam pana o
                wady asfaltu! jest Pan świadom istnienia autostrad z betonu (nie wiem tylko
                wiąże je Pan wyłącznie z osobą AH)... mnie zastanawia dlaczego, więc nie robi
                się dróg z betonu w Polsce (dla mnie jako laika, logiczne jest choćby to, że się
                nie koleinują, a to największy problem polskich dróg). Napisał Pan, że zna wady
                asfaltu, więc pytam czy byłby Pan skory podzielić się swoją wiedzą?

                PS. porównanie kosztów budowy asfalt vs beton
                www.polskicement.pl/index.php?s=8/0&baza=pokaz&nid=154
                "Głupiec, który był między ludźmi, jest lepszy od mędrca, który siedział w domu. "
                • essex2 Re: proszę Pana 11.08.10, 16:52
                  po co ta cala dyskusja?sprawe kostka versus asfalt na sciezkach walkowano juz setki razy na wielu forach i sprawa jest jasna-wygrywa asfalt bo jest tanszy w wykonaniu i utrzymaniu,nie zarasta,przyjemniej sie po nim jezdzi,jest odporniejszy na wplywy pogodowe,ma lepsze tarcie itp.itd....tak jak powszechnie wiadomo o lubelskie sekcie kostkowej majacej ogromne wplywy we wladzach miasta bo politycy poobsiadali pewne firmy produkujace kostke.no i mamy to co mamy.
                  • przemek.leniak o widzi Pan lobby rafineri ropy 11.08.10, 17:04
                    juz sie wypowiedziało...
                    i po co jakakolwiek dyskusja?
                    nie ma mozliwości dyskutowac z dogmatami sekty
                    pzdr.
                • przemek.leniak Pana proszę 11.08.10, 17:03
                  wadą asfaltu dośc podstawową jest to z czego sie go uzyskuje...
                  stosowny link do znanego

                  producenta asfaltów

                  a modna to ostatnio firma ze wzgledu na jej dbałośc o powiedzmy
                  środowiska pewne - o rowerowych myślę oczywiście...
                  ekologiczny bardzo to materiał prawda?
                  ...
                  dla porównania prosze zerknac na produkcję
                  cementu
                  podstawowego składnika betonu...
                  pomine juz takie kwestie czym opala się cementownie
                  choć mógłbym również podać stosowny link...
                  do wykorzystywanej w Polsce technologii
                  ...
                  idąc dalej nawet nie zaglądajac do podawanych przez Pana wyliczeń
                  wiem że nie obejmuja one dłuzszego okresu
                  a w dłuzszym okresie koszty wygladają chyba inaczej
                  ponieważ dochodz a koszty remontów dla przykladu...
                  a stan nawierzchni asfaltowych po zimie mogliśmy wszyscy podziwiać...
                  ...
                  nie jest jednak tak że asfalt czy beton sa definitywnie lepsze w
                  ogóle
                  one mogą byc lepsze do konkretnych zastosowań
                  scieżki rowerowe dość słabo się koleinują
                  a przypominam że to jest jakby nie był wątek o scieżkach
                  ale skoro sie Pan upiera to porozmawiajmy i o ulicach
                  jezdnie mają tę dziwna tendencję że ich obrzeza psuja się szybciej
                  niż ich pozostała cześć - (ja nie jestem specjalistą - to wynik
                  zwykłej obserwacji)
                  stad zapewne obawy sporej czesci dyskutujących co do wymalowanych na
                  krancach jezdni pasach dla rowerów
                  te krańce nie są bowiem w dobrym stanie...
                  drogi betonowe się w Polsce robi - choć w niewielkim zakresie
                  technologia ich budowy przypomina tę w której wykonano wspominana
                  przeze mnie autostradę do Berlina
                  co kilka metrów są one spoinowane i naczej beton by się zwyczajnie
                  pokruszył
                  o drogach betonowych proszę sobie poczytać tu
                  link
                  ...
                  ja słyszałem rózne opinie dotyczace dróg betonowych...
                  nie o nich jednak głównie rozmawiamy
                  a o drogach dla rowerów...
                  tak więc wracając do tych scieżek
                  wazniejsza od kosztów ich budowy wydaje się byc ich trwałość i
                  łatwośc naprawy
                  tym bardziej im mniej jest na nie środków
                  tu wydaje mi sie kostka betonowa jest bezkonkurencyjna
                  ale również jestem laikiem...
                  tyle tylko ze nie ufajacym anglistom ani krawcom którzy mienia sie
                  specjalistami od dróg...
                  pozdrawiam
                  • Gość: bosman w kontekście kostki i roweraków... IP: *.lublin.mm.pl 11.08.10, 21:26
                    powiem tak: "płochomu dansioru i jajca mieszajut".
                    A z tą podbudową pod asfalt leniaku to nie jest tak "hop do przodu". KOstkę kładziesz na stabilizowanej podsypce piaskowej zaś asfalt jak tu: www.road.pl/abc-drog.htm
                    nie jestem "drogowcem" więc może się mylę, ale chyba kostka jest tańsza.
                    • essex2 Re: w kontekście kostki i roweraków... 11.08.10, 22:17
                      ot,taka ciekawostka-polozenie 1m.kw.kostki dla miasta Lublina(plus kostka i jej podbudowa)to razem minimum 130zl.1km sciezki rowerowej o szer.2m to zatem 260tys.zl bez barierek,znakow,wykupu gruntow itp,itd.
                      • Gość: bosman a asfaltu? n/t IP: *.lublin.mm.pl 11.08.10, 22:58
                        • essex2 Re: a asfaltu? n/t 12.08.10, 06:20
                          cena 1m.kw.chodnika lub sciezki asfaltowej,tj.podbudowa,4cm wyrownania masa mineralno-asfaltowa i 4cm warstwy scieralnej to na lubelszczyznie 75-95zl.koszt renowacji,remontu,takiej nawierzchni to w zal.od metody 6-35zl za m.kw..wracajac do kostki-wczesniej podalem cene ulozenia ulubionej w lublinie kostki kolorowej,w przypadku szarej cena spada o 20zl na metrze.no i dodam ze cena 130 za m.to chyba juz przeszlosc bo firmy chca wiecej (to m.in.dlatego stoi budowa sciezki wokol zalewu).
                          • essex2 Re: a asfaltu? n/t 12.08.10, 06:32
                            zeby juz byl komplet cen-remont,renowacja 1m.kw.nawierzchni z kostki to 40-60zl.
                            • Gość: bosman czyli asfalt tańszy IP: *.centertel.pl 12.08.10, 10:15
                              dzięki za info. Leniaku - zwracam honor.
                              • przemek.leniak no to dosc intuicyjne 12.08.10, 11:08
                                kostka wymaga wiekszego nakładu pracy przy układaniu choćby...
                                ale za to kiedy w poprzek scieżki ktos zrobi wykop
                                to kostke da sie ułożyc z powrotem niewielkim nakładem
                                z asfaltem jest przecie inaczej
                                stare nawierzchnie asfaltowe usiane są licznymi plombami
                                a dziury które powstaja w asfalcie nie są wyłącznie kwestią tonażu
                                który po nim sie przetacza lecz równiez i sposobu rozmarzania gruntu
                                pod nawierzchnia - gdzieś kiedyś o tym czytałem...
                                akurat jestem u Mamy i tuz pod oknem mam chodnik
                                sa na nim dwie nawierzchnie kostka i asfalt
                                obydwie kładzione niedawno - dwa lata temu...
                                nie ma tu zadnych specjalnych obciązeń
                                kostka jak kostka leży zaś asfalt zaczyna mieć nawierzchnie spękaną
                                na obrzezach...
                                warunki sa tu dobre bo słońce nie nagrzewa chodnika bezpośrednio -
                                obie nawierzchnie sa w cieniu...
                                zastanawiam się jak wyglałoby to gdyby były nasłonecznione...
                                ...
                                jak mówiłem nie znam sie
                                drogowcem nie jestem
                                ale przypuszczam że sa takie masy bitumiczne które są odporniejsze
                                na warunki atmosferyczne
                                chciałbym tymczasem pokazać wam
                                trzy fotki które znalazłem
                                sa to n iemieckie sciezki rowerowe i...
                                scieżka 1
                                czyba ta sama z nowym asfaltem
                                kładzionym na co? ano na kostkę...
                                wreszcie nawierzchnię w mieście
                                po której jak widac da się jeździć mimo zabójczych podobno drgań
                                link
                                ...
                                tu link
                                wreszcie macie relację turysty z rowerowej wypray po Niemczech
                                widzicie jakies róznice w stosunku do tego co mozna zobaczyć w
                                Polsce?
                                a co z tych rozwiazań proponuje lokalna sekta?
                                ech
                                pzdr.
                                • Gość: bosman chyba leniaku zdajesz sobie sprawę... IP: *.centertel.pl 12.08.10, 11:49
                                  co by się działo gdyby lubelskim rowerakom-porąbakom walnięto ścieżkę z takiego
                                  asfaltu jak ten w Twoim linku.
                                  A ta wyprawa rowerowa po Niemczech - czacza. Kiedyś o czymś takim marzyłem.
                    • przemek.leniak ale gdzie ten asfalt? 11.08.10, 23:39
                      na drodze przeznaczonej dla samochodów tak się kładzie...
                      widziałes kiedy asfalt kładziony tak na scieżce rowerowej???
                      albo na chodniku???
                      Bosman o czym mówimy?
                      z kostki nie buduje się dróg kołowych ale sciezki owszem

                      porównanie kładzenia asfaltu na drodze o duzym obciazeniu z
                      kładzeniem kostki na chodniku co nam daje???
                      no Bosman osłabiasz mnie...
                      a naprawde jestem laikiem

                      kostka moze wychodzic taniej jedynie w dłuższej perspektywie
                      wtedy gdy policzysz również koszty napraw...

                      inną sprawa jest że podbudowy scieżek i chodników ba nawet dróg są w
                      Polsce raczej do dupy...
                      tak przynajmniej słyszałem...
                      pzdr.
                      • Gość: bosman sam się osłabiasz IP: *.lublin.mm.pl 11.08.10, 23:55
                        asfaltu nie położysz na gołym piasku, nawet stabilizowanym.
                        • przemek.leniak oj Bosman bosman 12.08.10, 00:11
                          jak na laika to faktycznie mało widziałeś...
                          chcesz podpowiem ci miejsca w Lublinie gdzie nawet piasku nie ma...
                          i nie było...
                          ani gołego ani ubranego...
                          a masa bitumiczna z grysem leży
                          i jak na swój wiek ma się nawet nieźle
                          • Gość: bosman faktycznie - asfalt tańszy IP: *.centertel.pl 12.08.10, 10:21
                            zwracam honor.
                            "a masa bitumiczna z grysem leży i jak na swój wiek ma się nawet nieźle" - nasrana smołówa to nie asfalt.
                            Czy nie słyszysz (uchem wyobraźni) wrzasku roweraków gdyby im zaproponowano jazdę smołówą posypaną grysem?
                            A widzieć swoje w życiu widziałem, nawet nie wiesz jak wiele.
                            • przemek.leniak słyszę słyszę 12.08.10, 11:15
                              całe 20 gardeł Porozumienia Rowerowego wysiadłoby od tego wrzasku
                              no i jeszcze kilka redakcyjnych...
          • qqbek Taki off-topic 11.08.10, 14:20
            Kubo, Jakubie... ale nie Qqubeku i to z dużej... proszę :)

            Jak nick, to z małej, jak imię, to z wielkiej, proszę Przemku :)
            • przemek.leniak oki Kubo 11.08.10, 17:06
              słusznie mówisz...
              • et11 Re: oki Kubo 14.08.10, 15:53
                wyborcza.pl/1,75478,8250689,Polskie_drogi.html
                • tajnos.agentos Re: oki Kubo 14.08.10, 21:21

                  lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/865025.html
    • Gość: slawek Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó IP: *.opera-mini.net 19.08.10, 19:02
      Tak sobie stoje pod brama krakowska.ja,2 straznikow miejskich obok,trzech przy ratuszu.jest tez radiowoz.w bramie tlok bo ludzie ida na carnival.w ciagu 10min.naliczylem 8rowerzystow ktorzy nadjechali od deptaka lawirujac miedzy ludzmi,przejechali przejscie dla pieszych i wjechali w zapchana brame krakowska.ani straz ani policja nie reagowala...pewnie nie dostali zgloszenia ;-).i tak to jest z lubelskimi sluzbami porzadkowymi.no i z rowerzystami-jednego ktory na mnie wpadl na grodzkiej sam musialem sciagnac z roweru,a ze pyskowal to spuscilem powietrze z kol,poczekalem az zejdzie i oddalem rower.w tym miescie obywatele zdani sa chyba tylko na siebie.
      • Gość: ja Re: Porozumienie pieszych, rowerzystów i kierowcó IP: *.nplay.net.pl 11.09.10, 00:41
        No się uśmiałem:))). Troll ma wyobraźnię:P:P:P:P. Jak na Onecie:D:D:D
        Temat rowerów mamy już załatwiony, więc proponuję następne opowiadania:
        - zabieranie butów pieszym łażącym po ścieżkach rowerowych i po jezdniach
        - spuszczanie powietrza z kół samochodów blokujących chodniki
        - spychanie chamskich busiarzy do rowu
        - pościg za motocyklistą łamiącym ograniczenie prędkości i wymierzenie mu jedynej słusznej kary.

        Sorry nie mogłem się powstrzymać. Ale gościu ma talent.
        Swoją drogą może z tym forum nie jest jeszcze tak źle, skoro nikt nie dał się sprowokować. Mnie nie licząc:P
        • tajnos.agentos Re: Porozumienie grzybiarzy, wędkarzy i zbieraczy 11.09.10, 08:52
          ...Złomu - kiedy?:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja