nabucco1954-54
30.09.10, 12:45
charakterystyczne cech nadętych "rajców" z PiS.
"W lutym lubelska rada miasta nazwała jedną z ulic imieniem Chiary Lubich. Uchwała dotyczy niewielkiego, błotnistego odcinka ul. Willowej, gdzie w ostatnich latach deweloperzy ustawili szeregowce. Mieszka tam około 30 rodzin. Z inicjatywą nadania właśnie takiej nazwy wystąpili radni klubu Prawa i Sprawiedliwości z Krzysztofem Siczkiem na czele.
W uzasadnieniu swojej propozycji napisali: będąc tercjanką w Trzecim Zakonie Franciszkańskim, przyjęła imię Chiary, ponieważ była zafascynowana postacią św. Klary z Asyżu". - co to ma wspólnego z Lublinem??
Radni piszą: "W 1956 r. Lubich postanowiła odpowiedzieć na apel papieża Piusa XII, który prosił, by imię Boga powróciło na place, do domów, do fabryk i do szkół. Zainicjowała wówczas dzieło nazywane później Volontarti di Dio - wł. Wolontariusze Boga, w którym osoby świeckie różnych stanów i zawodów miały czynić Boga obecnym w społeczeństwie. Polscy Focolarini piszą o nich na swojej stronie internetowej: >>To chrześcijanie, którzy dobrowolnie idą za Bogiem pośród świata i starają się żyć radykalnie ewangeliczną duchowością jedności (...). W świecie nękanym przez materializm i konsumizm; zagubionym w hedonizmie i przemocy, wolontariusze chcą przynosić nową rzeczywistość: światło i siłę Jezusa obecnego pośród nich" - wszystko "zgodnie" z Konstytucją - rozdział kościoła od państwa.
lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,7919493,Na_Slawinku_szantaz_Janem_Pawlem_II.html
[i]"Gdy wniosek przeszedł radości z tego faktu nie krył m.in. arcybiskup Józef Życiński, który podkreślał bliskie kontakty Chiary Lubich z papieżem Janem Pawłem II. Metropolita wiele razy również pozytywnie wypowiadał się o katolickim ruchu Focolari, którego założycielką była Lubich" - już hołota wie kto tu rzadzi. lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,7699555,Ulica_Chiary_Lubich_jest__bedzie_i_nic_tego_nie_zmieni.html
"Niech okażą wierną pamięć tradycji Jana Pawła II - mówi abp Józef Życiński o mieszkańcach ulicy Willowej, którzy niechętnie przyjęli zmianę nazwy ulicy na ul. Chiary Lubich. Sprawę opisał w środę "Dziennik Wschodni. Tekst miał tytuł "Patronka z importu", co nie przypadło do gustu metropolicie. Arcybiskup skrytykował gazetę w sobotę w swojej audycji "Pasterski kwadrans" na antenie radia eR.
- To niefortunne określenie, bo Kościół jest Kościołem Chrystusa, czyli Kościołem powszechnym. Nie w nim ludzi z importu i ludzi na eksport - stwierdził metropolita.
Zmiana nazwy ulicy oznacza, że osoby zameldowane przy tym odcinku Willowej będą musiały wymienić dokumenty na adres z ul. Chiary Lubich. Zdarzało się już, że w podobnych przypadkach rada zobowiązywała ratusz do wymiany dokumentów na koszt miasta. Tym razem takiego zapisu w uchwale nie ma" - a co! becelować baranki boże bo kilku wujków ma "widzimisię"
lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,7611285,Wymienia_dowody_z_milosci_do_JP_II_.html
"- Wiem, że wiąże się to z pewnym wysiłkiem. Niech jednak to będzie wyrazem naszej miłości do Ojca Świętego, troski o obecność pięknych, wielkich postaci w historii naszego miasta i jego kulturze - skomentował abp Życiński". - "rdzenny" Lublinianin z dziada, pradziada.
pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%BByci%C5%84ski
Czopki KK w rodzaju Siczka uzurpowali sobie prawo do narzucania zwierzchności kleru nad miastem. A ja się pytam - jakim prawem?
Dla wszystkich mieszkańców zameldowanych przy tym odcinku Willowej, taka decyzja rady oznacza przede wszystkim wymianę dokumentów: dowodów osobistych czy rejestracyjnych. Ratusz, o tym że wprowadzają się na ulicę o tymczasowej nazwie, poinformował jedynie część mieszkańców. - a po co? Mieszkaniec Lublina, lennik Ratusza i Kurii ma zasrany obowiązek dowiadywać się co waaaadza wymyśliła i bulić kasiorkę bez szemrania!
To ja pieprzę taką władzę!