tomasz.kitlinski
02.11.10, 20:18
Nadal kipi sterta śmieci w bramie ewangelickiej cmentarza na Lipowej
Na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie zobaczyłem dziś stertę śmieci zawalającą całą bramę ewangelicką tej nekropolii. Brama jest piękna, klasycystyczna z dekoracją dwóch amfor u szczytu. Pudła, stare znicze, wszelkie brudy wysypują się z paru kontenerów, które blokują wejście.
Bramy katolicka i prawosławna (z cebulastą kopułą) są czyste. Tymczasem wejście do części protestanckiej jest lekceważone i zaśmiecane – dlaczego? Obok sterty śmieci wznosi się dziewiętnastowieczny nagrobek rodziny protestanckiej zasłużonej dla Lublina Mathewes, która jak głosi ledwie widoczny już napis „pochodzi z Irlandii” (stammt aus Irland). Do pewnej chwili, inskrypcje na tym grobowcu były wpisywane po niemiecku, potem po polsku. Niedaleko są groby innych ważnych obywateli Lublina-protestantów: założycieli szkoły Vetterów.
Dlaczego cmentarze mniejszości są skazywane na zapomnienie i zaśmiecenie?
Tomasz Kitliński