Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie?

23.11.10, 00:06
Bardzo ciekawe, którędyż to owi rowerzyści zmniejszający korki mieliby po mieście jeździć.
    • Gość: Andre Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: 80.54.47.* 23.11.10, 01:11
      Znam system wypożyczali rowerów z miast zachodnich, ale na litość, Lublin ma ważniejsze potrzeby. Jeśli już pozostajemy przy rowerach to lepiej te pieniądze przeznaczmy na puszki farby, pomalowanie pasów wyodrębniających z jezdni czy chodnika metr, 70 cm ścieżki rowerowej (tam, gdzie na to pozwala szerokość chodnika), wyrównajmy krawężniki do poziomu jezdni i będziemy mieli mnóstwo ścieżek rowerowych. Tak się robi w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech, Słowenii. Dlaczego małym kosztem nie usprawnić ruchu rowerowego? To pomoże w ruchu rowerowym, a nie 30 rowerów za ogromne pieniądze!! (30 rowerów, każdy za kilka tys. zł, do tego kilka baz na rowery, każda bardzo droga). To są działania w celu poprawy ruchu rowerowego w mieście, a nie przewalona kasa na rowerki...
      W Lyonie mają dużo rowerów, dlaczego nikt nie napisze o całkowitym koszcie wprowadzenia tej usługi? To były grube miliony euro. Tylko, że Lyon to miasto dużo bogatsze.
      • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 02:37
        Ale z rowerami w Lbn to jest w ogóle jakaś powalona sprawa. Masz na ten przykład taką śmieszną ścieżynkę na Poniatowskiego. Tylko na co ona komu powstała? Chyba tylko po to żeby Strasz Miejska miała więcej powodów do wypisywania mandatów, bo ten odcinek ani nie ma połączenia z innymi, ani się nie nadaje do jazdy z powodu nasilenia ruchu pieszego.
        Tam powinna być po prostu szersza ulica, pasy wyodrębnione z jezdni (jakiś metr na pas) i śluza rowerowa do lewoskrętu. Kosztowałoby na pewno dużo mniej niż ciąg pieszo rowerowy z kostki brukowej.

        >Jeśli już pozostajemy przy rowerach to lepiej te pieniądze p
        > rzeznaczmy na puszki farby, pomalowanie pasów wyodrębniających z jezdni czy cho
        > dnika metr, 70 cm ścieżki rowerowej
        To nie takie proste. Są przepisy, normy i inne takie dotyczące ruchu pieszego, rowerowego i samochodowego i powinno przynajmniej udawać się, że się ich przestrzega przy budowaniu jakiejkolwiek infrastruktury.


        I tak jeszcze zanim zacznie się tradycyjna napier...lanka rowerzyści kontra piesi kontra kierowcy kontra wędkarze kontra kontra beemiarze czy co tam jeszcze się dołączy...
        Rowerzyści: weźta się za oszołomów bez świateł, rzucających się przez przejścia z rowerami, wariatów chodnikowych itp;
        Piesi: zleźcie z pasów rowerowych, jak wyłazicie na jezdnie rozglądajcie się, nauczcie się, że możecie być niewidoczni w nocy i we mgle.
        Kierowcy: chodniki służą do chodzenia nie zastawiania każdego wolnego centymetra samochodami ani tym bardziej jeżdżenia po nich, zielona strzała nie oznacza gaz do dechy itd.
        A potem bierzta się jeden z drugim za pouczanie innych:).
      • Gość: ad Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.static.vip-net.pl 23.11.10, 03:24
        2 000 000 zł =40 rowerów =każdy rower z obsługą 50 000 zł rocznie. Czy naprawdę nie można tych funduszy przeznaczyć na inne bardziej poterzebne cele czy tylko dlatego że przyznającymi te fundusze są przyjaciele króliczka. Czy nie można mieć uporządkowanej sprawy toalet lub bezpieczeństwa na ulicach.
        • Gość: nieryba Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 07:17
          czy pomysłowy dyrektor mosiru umie naprawiac rowery?Obstawiajcie ,ile ich zostanie po miesiącu?Kto w końcu rozliczy Mosir?Ile godzin był wykorzystany tor przy Janowskiej ?Ile to kosztowało?A może na tych rowerach będzie się skakać ze skoczni?
          • Gość: et11 Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.centertel.pl 23.11.10, 08:34
            już po wyborach,opowieści z przedmieści można już zakończyć
            pomysł ze wszech miar idiotyczny
            przytoczę tylko kilka bzdur:
            -ekonomiczna:40 szt za ,niech będzie połowa przewidzianej kwoty,toż nawet nasza mistrzyni świata Maja Włoszczowska nie jeżdzi sprzętem za 20,000 40 szt solidnych rowerów miejskich można zakupić po 400-600 PLN
            -kto ma jeżdzić rowerem to już nim jeżdzi i ma własny dopasowany do swoich mozlwości a przedewszystkim do rozmiaru,jak sobie Pan Dyr.wyobraża uniwersalny rozmiar roweru i kto przy wypożyczaniu miałby go dopasowywać do jeźdźca?
            -nie tędy droga,niestety,mieszkańców trzeba zmusić do porzucenie w mieście środków transportu indywidualnego przez wszystkich rozumianych jako samochód
            a najlepiej to zrobić poprzez kieszeń
            -nie może tak być aby posiadacz samochodu domagał się od miasta , z środków publicznych,co najmniej trzech ,darmowych miejsc parkingowych tj. pod domem a najlepiej tuż pod swoim oknem,pod pracą również jak najbliżej aby dla wytchnienia choć chwilę popatrzeć na swojego Golfa II i jeszcze gdzieś gdzie tam musi podjechać /szpital,sklep/
            -parkowanie w ścisłym centrum powinno być płatne wszędzie a nawet wjazd do tego centrum powinien być płatny /oczywiście nie dla osób tam mieszkających/
            -nie może tak być aby meszkaniec np. LSM w swojej niepełnosprawności fizycznej musiał rano pojechać swoim sam. do pracy na np. Szopena i tam 8h ,za darmo blokować miejsce innym potrzebującym go chwilowo i naprawdę
            -nie może być tak aby np. na miasteczku uniwer. studenci zamieniali całą przestrzeń publiczną w megaparking bo muszę się przemieszczać na zajęcia
            -miasto musi osiągać dochody z udzielania swojej powierzchni a posiadacze samochodów jeśli chcą z niej korzystać a nie muszą,/Lublin to małe miasto i dość zwarte/,muszą się z tym liczyć ,że za ten zbędny komfort zapłacą
            -bezpłatne parkingi na obrzeżach i bilet parkingowy ważny w komunikacji miejskiej
            -nie są to jakieś przemyślenia odkrywcze w dużych miastach stosuje się je od dziesięcioleci ale i nas to czeka a nie zamienianie każdego m2 w parkingi i budowa szeciopasmowych ulic bo korki /niektórzy jak widzą 3 samochody to twierdzą,że to już korek/
            -i wg. powyższego zaraz by ilość rowerzystów wzrosła ;-)
    • khan_tengri Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 08:45
      Bardzo sluszna inicjatywa! Ale dlaczego tylko 40? Skoro Lyon ma 3000 rowerow, to my tez tyle miec powinnismy.

      W nastepnym roku miasto wyda na niepotrzebne nowe drogi ponad 100 mln zlotych. Mozna spokojnie jakies 70% tej kwoty przeznaczyc na rowery, a z inwestycji drogowych zrezygnowac, bo sa niepotrzebne.

      • Gość: j2 Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.lublin.mm.pl 23.11.10, 09:53
        racja, ale dlaczego 3000? Dać każdemu po rowerze. Przecież to z pieniędzy tych śmieci podatników, urzedas i politruk nie zarabia, nie tworzy majątku tylko niszczy. Może kiedyś przyjdzie jakiś tyran i tych gnoi co marnuja pieniądze zarabiane przez ludzi w pocie czoła - powywiesza na latarniach. ta swołocz jest gorsza niż komuchy z pzpr
      • Gość: londoner Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.41.154.84.sub.mbb.three.co.uk 23.11.10, 11:56
        Zobacz kolego jaka populacje ma Lyon i strefe metropolitalna a jaka Lublin.Tam 3000rowerow jest uzasadnione w Lublinie 40 to moze nawet za duzo zreszta tam jest plasko a Lublin jest pagurkowaty.
        Dobrze ze cos takiego sie szykuje w Lublinie ale jak bedzie zapotrzebowanie to sie dokupi choc szczeze watpie zreszta ludzie korzystaja z roweru tylko gdy jest cieplo a w Lbn jest tylko 3 miesiace cieplo reszta to jesien i zima.
        • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:38
          > 3000rowerow jest uzasadnione w Lublinie 40 to moze nawet za duzo zreszta tam je
          > st plasko a Lublin jest pagurkowaty.
          ...a nawet pagÓrkowaty... Co ma zresztą piernik do wiatraka? Skichał mi się samochód, dymałem rowerkiem przez pół Lublina w tę i nazad i żyję, a żaden ze mnie sportowiec.

          > sie dokupi choc szczeze watpie zreszta ludzie korzystaja z roweru tylko gdy jes
          > t cieplo a w Lbn jest tylko 3 miesiace cieplo reszta to jesien i zima.
          Ale mowa o tym samym Lbn, w którym i ja mieszkam?Tym w Polsce? Czy mowa o jakieś mieścinie w Finlandii? Bo tam to faktycznie mają trzy ciepłe miesiące na krzyż.
          I mniej jeżdżą wtedy rowerami, bo im na nich za ciepło:P. Może i coś w tym jest, bo tam się zasuwa przez półmetrowe zaspy przy - 20 rowerem do pracy i się nie marudzi:P. Poważnie.
          Zresztą u nas na prowincji tak samo się jeździ.
          ...A potem człowiek przeprowadza się do miasta, wyciąga rower, gdy samochód padnie, a tu sąsiedzi przecierają oczka, "bo jak to można jeździć rowerem jak jest ledwo 10 stopni i deszcz pada". Ech....

      • tajnos.agentos Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 12:45
        khan_tengri napisał:

        > W nastepnym roku miasto wyda na niepotrzebne nowe drogi ponad 100 mln zlotych.
        > Mozna spokojnie jakies 70% tej kwoty przeznaczyc na rowery, a z inwestycji drog
        > owych zrezygnowac, bo sa niepotrzebne.

        Niepotrzebne to one są, ale tylko pierdzielniętym rowerakom (nie mylić z normalnymi ludźmi, którzy posługują się także rowerami), którzy zawsze stanowili i będą stanowili margines. Poza tym, drogi są potrzebne ogółowi, bo bez tego niestety kraj nie będzie mógł funkcjonować, a jak kraj nie będzie funkcjonował, to nie będzie nie tylko rowerków, ale nawet papu i co wtedy będzie?:DDD
    • Gość: j2 Idiota redaktor czy urzędas IP: *.lublin.mm.pl 23.11.10, 09:21
      Z rowerów korzystać mają WSZYSCY lublinianie. JAK????????? Jak debilu ma 300 tysięcy ludzi skorzystać z 40 rowerów. No jak ty propagandowa marna tubo
      • Gość: bosman nie rozumiesz j(olopie)2 w swej... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 09:56
        tępocie, że w tym przypadku "WSZYSCY" należy rozumieć: do dyspozycji wszystkich czyli tych którzy zechcą skorzystać. Milcz już lepiej niedorobie.
        • Gość: j2 Re: nie rozumiesz j(olopie)2 w swej... IP: *.lublin.mm.pl 23.11.10, 10:23
          bosman, ja wiem, że chciałbyś coś tam na mnie odburknąć. Ale pomyśl zanim napiszesz. Wolę jak tylko na mnie bluzgasz. DWA MILIONY na 40 rowerów i nikt za to nie pójdzie do więzienia
    • zbiura Popierat 23.11.10, 10:07
      Świetny pomysł, oby wypalił i rozwinął się pięknie. Popieram w całej rozciągłości i trzymam kciuki!
      • Gość: j2 Re: Popierat IP: *.lublin.mm.pl 23.11.10, 10:32
        to weź za to zapłać ze swoich pieniędzy i tych co to popierają. Banda komuchów i złodziei
    • tajnos.agentos Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 10:07
      witwater napisał:

      > Bardzo ciekawe, którędyż to owi rowerzyści zmniejszający korki mieliby po mieśc
      > ie jeździć.

      Jak to którędy??? Mogą się przemykać slalomem pomiędzy innymi pojazdami, mogą roztrącaćprzechodniów jeździć po chodnikach deptakach... Robią to stale i od zawsze, bez względu na to, czy w pobliżu znajduje się droga przeznaczona wyłącznie dla nich - i niech ktoś spróbuje zaprotestować!
      • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 10:50
        Nom, a spróbuj zaprotestować przeciw samochodom na chodnikach. Zagroź choćby komuś, że wezwiesz straszaków miejskich, jak nie przestawi swojego szrota blokującego twój wózek zaparkowany przynajmniej tak, że nie blokuje ruchu pieszych. Co tam, spróbuj delikatnie zauważyć, że sto metrów wcześniej jest parking z wolnymi miejscami, wtedy zobaczysz święte obudzenie.
        Albo lepiej, zwróć kiedyś uwagę pieszemu, że lezie pasem rowerowym. Jak lubisz słuchać bluzgów, to ci się spodoba.

        Sorry, ale wku... mnie te wzajemne najeżdżanki. Zwróć też uwagę, że te rowery są dla wszystkich, w tym kierowców samochodów, którzy świetnie wiedzą, jak się zachować w ruchu miejskim i pieszych, którzy świetnie wiedzą, że chodnik to nie miejsce do jazdy (tak, to ironia:P). Więc na pewno nie będzie problemów (jeszcze większa ironia):P.

        Dojeżdżam czasem do roboty rowerem, ostatnio dymałem tak prawie tak dzień w dzień przez dwa tygodnie, bo samochód zdechł. Ciekaw jestem co za idiota tak projektował te ścieżki, że po zjechaniu z bocznej ulicy na taką, przy której leci ścieżka, nie ma żadnego zjazdu na nią? Oczywiście można przez najbliższy przystanek czy przejście lub przejazd rowerowy, ale trzeba najpierw do niego dotrzeć.
        Tak, chcę powiedzieć, że mogłeś i mnie widzieć, zanim wykombinowałem jak dostać się na taką ścieżkę:). Potem zmieniłem trochę trasę dojazdów, żeby nie denerwować takich jak ty.

        A tak na marginesie, osobiście wolę towarzystwo kierowców w samochodach na jezdni, niż wyczyniających cyrki pieszych na pasach rowerowych. Co nie znaczy, że jak znów padnie mi wóz będę dymał rowerem jezdnią, gdy będzie ścieżka obok.

        • tajnos.agentos Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 11:01
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Nom, a spróbuj zaprotestować przeciw samochodom na chodnikach. Zagroź choćby ko
          > muś, że wezwiesz straszaków miejskich, jak nie przestawi swojego szrota blokują
          > cego twój wózek zaparkowany przynajmniej tak, że nie blokuje ruchu pieszych.

          Parę razy to zrobiłem, ale potem zrezygnowałem, gdyż ani policji ani SM to nie obchodzi. Oni mają lepsze sposoby wyrabiania sobie statystyk skuteczności.

          Co
          > tam, spróbuj delikatnie zauważyć, że sto metrów wcześniej jest parking z wolny
          > mi miejscami, wtedy zobaczysz święte obudzenie.

          A spróbuj zwrócić uwagę walniętemu rowerakowi...

          > Albo lepiej, zwróć kiedyś uwagę pieszemu, że lezie pasem rowerowym. Jak lubisz
          > słuchać bluzgów, to ci się spodoba.

          Zwróć uwagę rowerakowi, że obok chodnika, którym jedzie biegnie ścieżka przeznaczona dla niego. Zwróć mu też uwagę, że po deptaku na Krakowskim, albo po ścieżkach nad Zalewem się nie szaleje, bo tam są także dzieci...:D

          > Sorry, ale wku... mnie te wzajemne najeżdżanki. Zwróć też uwagę, że te rowery s
          > ą dla wszystkich, w tym kierowców samochodów, którzy świetnie wiedzą, jak się z
          > achować w ruchu miejskim i pieszych, którzy świetnie wiedzą, że chodnik to nie
          > miejsce do jazdy (tak, to ironia:P). Więc na pewno nie będzie problemów (jeszcz
          > e większa ironia):P.

          Otóż to: rowery, hulajnogi, rolki, samochody, buty itd. są dla wszystkich. To są zwykłe narzędzia codziennego użytku i robienie z używania ich czegoś w rodzaju religii oraz za szczucie właścicieli jednych przeciw drugim ktoś powinien pismaczynom wreszcie spuścić porządny wpierdziel.
          • Gość: quina Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 11:34
            >>Zwróć uwagę rowerakowi, że obok chodnika, którym jedzie biegnie ścieżka przeznaczona dla >>niego. Zwróć mu też uwagę, że po deptaku na Krakowskim, albo po ścieżkach nad Zalewem się >>nie szaleje, bo tam są także dzieci...:D

            Kolega pewnie nie jeździ rowerem i nie wie, że ta tzw. wydzielona droga dla rowerów w Lublinie oznacza:
            -brak możliwości wjazdu i zjazdu z niej,
            -wymuszanie ustępowania pierwszeństwa na każdym zjeździe i przejeździe (na drodze nie musi się martwić, że droga główna, krzyżuje się z podporządkowaną, na przejeździe rowerowym musi, ponadto zauważ, że u nas jest dziwna maniera przecinania chodników zjazdami do posesji, z wyraźnym ich odznaczeniem-kolorem, rodzajem kostki, obniżeniem, sugerująca, że na tej części chodnika auto ma pierwszeństwo)
            -jazda po o wiele gorszej nawierzchni
            -wymuszanie zatrzymania np. na światłach (jakoś kierowcy aut nie muszą wciskać przycisków, a rowerzysta jedzie także pojazdem i także jest kierującym!)
            -wydłużanie drogi (odgięcia przy przejazdach rowerowych, odbijanie trasy, żeby była ciekawa 'turystycznie' w centrum miasta!)
            -nie mówię o braku i nie ciągłości infrastruktury

            Co do rowerzystów szalejących na drogach dla rowerów... Przepisowo w mieście dozwolone jest 50km/h. Nie widziałem szybciej jadącego rowerzysty po DDR. A to, że po DDR plączą się dzieci, to wina ich głupich rodziców, że nie wiedzą gdzie część dla pieszych, gdzie dla rowerzystów, oraz głupich projektantów, którzy wiedzą, że jezdnię od chodnika należy oddzielić, ale w przypadku rowerów i pieszych już na to nie wpadną...
            • Gość: bosman typowa wypowiedź... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 11:43
              tępaka - roweraka. Szkoda czasu na dyskusję. Ale uważaj - gdy trafisz na mnie możesz chapnąć w dziób. Ja się nie pie... w dyskusje z przygłupami. Zaznaczam że też jeżdżę rowerkiem. Ostatnio, w lecie, taki poyeb jak ty wjechał mi w boczne drzwi samochodu na przejściu dla pieszych - już komornik wziął go za jaja.
              • khan_tengri Re: typowa wypowiedź... 23.11.10, 11:50
                To właśnie tacy jak ty niszczą klimat miasta.

                A tacy jak ja próbują to zmienić.
                • tajnos.agentos Re: typowa wypowiedź... 23.11.10, 12:17
                  khan_tengri napisał:

                  > To właśnie tacy jak ty niszczą klimat miasta.
                  >
                  > A tacy jak ja próbują to zmienić.

                  www.youtube.com/watch?v=Wpz97Alofyc
              • Gość: ja Re: typowa wypowiedź... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:21
                > tępaka - roweraka. Szkoda czasu na dyskusję. Ale uważaj - gdy trafisz na mnie m
                > ożesz chapnąć w dziób. Ja się nie pie... w dyskusje z przygłupami. Zaznaczam że
                > też jeżdżę rowerkiem. Ostatnio, w lecie, taki poyeb jak ty wjechał mi w boczne
                > drzwi samochodu na przejściu dla pieszych - już komornik wziął go za jaja.

                Możesz też trafić na mnie. Czasem też jeżdżę rowerkiem. Ja też się nie pie... z takim, co startują z łapami. I nawet na wypadek takowej okoliczności wożę ze sobą tzw. sprzęt przymusu bezpośredniego.
                I wytłumacz mi jak to jest; co pojawia się temat rowerowy, to tobie ktoś wjeżdża w drzwi samochodu???
                • tajnos.agentos Re: typowa wypowiedź... 23.11.10, 12:38
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > Możesz też trafić na mnie. Czasem też jeżdżę rowerkiem. Ja też się nie pie... z
                  > takim, co startują z łapami. I nawet na wypadek takowej okoliczności wożę ze s
                  > obą tzw. sprzęt przymusu bezpośredniego.

                  To już są groźby karalne, które podpadają pod określony paragraf... A może by tak mała "ustawka" w ustronnym miejscU?:DDD

                  > I wytłumacz mi jak to jest; co pojawia się temat rowerowy, to tobie ktoś wjeżdż
                  > a w drzwi samochodu???

                  Pretensje proszę kierować do tępych pismaków, którzy ten temat eksploatują niewspółmiernie do jego wagi i znaczenia i nie potrafią inaczej, jak szczując jednych przeciw drugim (do wyboru: kierowcy pojazdów samochodowych, kierowcy rowerów, kierowcy tak zwanych "TIRów", wędkarze, kajakarze, żeglarze itd.), kompletnie nie zauważając innych - nieraz daleko ważniejszych tematów.
                  • Gość: ja Re: typowa wypowiedź... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:55
                    > To już są groźby karalne, które podpadają pod określony paragraf...
                    Nom. Nawet znam jego treść i wiem kiedy znajduje zastosowanie. I wg mnie na razie udzieliłem tylko informacji, co się może stać, jeśli facet wystartuje z łapami, bo ja zrobię coś głupiego na ulicy (nie jestem święty, nie będę opowiadał bajek, jak to świetnie jeżdżę).

                    Ale może źle się wyraziłem... Jednak tak czy siak łagodniej niż przedmówca.

                    > Pretensje proszę kierować do tępych pismaków, którzy ten temat eksploatują niew
                    > spółmiernie do jego wagi i znaczenia i nie potrafią inaczej, jak szczując jedny
                    > ch przeciw drugim (do wyboru: kierowcy pojazdów samochodowych, kierowcy rowerów
                    > , kierowcy tak zwanych "TIRów", wędkarze, kajakarze, żeglarze itd.), kompletnie
                    > nie zauważając innych - nieraz daleko ważniejszych tematów.
                    To że szczują to jedno. Ale jakim to cudem ktoś cięgle temu facetowi ładuje się w drzwi czy rysuje karoserię??
                    • Gość: bosman może trafię... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 13:20
                      a odnośnie rączek, czy jak to ładnie nazwałeś "łap": używam ich dopiero wtedy, gdy na grzecznie zwróconą uwagę rowerak zaczyna być hmm...niegrzeczny. W drzwi mi wjechał tylko raz ale moje pisanie skutek odnosi - pamiętasz. Do zobaczenia, spotkania na ścieżce nad Zalew :-)
                      • Gość: ja Re: może trafię... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 14:15
                        Zdarza mi się jeździć na rybki rowerkiem nad Zalew:). Więc może trafisz:).

                        Poza tym masz farta, że to rowerzysta ci przywalił, bo mnie przeorał drzwi gość w beemce. I spierdzielił. Sprawcy nie udało się ustalić, a nowe lusterko i zrobienie tak, żeby drzwi znowu normalnie się otwierały trochę kosztowało.

                    • tajnos.agentos Re: typowa wypowiedź... 23.11.10, 13:27
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > Nom. Nawet znam jego treść i wiem kiedy znajduje zastosowanie. I wg mnie na raz
                      > ie udzieliłem tylko informacji, co się może stać, jeśli facet wystartuje z łapa
                      > mi, bo ja zrobię coś głupiego na ulicy (nie jestem święty, nie będę opowiadał b
                      > ajek, jak to świetnie jeżdżę).

                      Aha, no to ja udzielam Ci informacji, że jestem wybitnym praktykiem i to, co według Ciebie może się stać, w moim wykonaniu stanie się na pewno - oczywiście, jeśli Ty pierwszy zaczniesz, o co w przypadku nawiedzonego roweraka nietrudno.:DDD
                      • Gość: ja Re: typowa wypowiedź... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 14:10
                        > Aha, no to ja udzielam Ci informacji, że jestem wybitnym praktykiem i to, co we
                        > dług Ciebie może się stać, w moim wykonaniu stanie się na pewno -
                        > oczywiście, jeśli Ty pierwszy zaczniesz, o co w przypadku nawiedzonego rowerak
                        > a nietrudno.:DDD
                        O. Czyżby kolejny beemiarz? Może ten, co jakieś dwa lata temu temu urwał mi lusterko przeorał bok auta i spierdzielił? Tamten też pewnie rozpoznał we mnie nawiedzonego rowerkowca, pewnie telepatycznie odkrywając, że mam w piwnicy stary rower i pewnie za to mnie ukarał....
                        • tajnos.agentos Re: typowa wypowiedź... 23.11.10, 14:15
                          Nie "beemiarz", ale też amator:
                          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b4/TigerITankTunis.jpg/800px-TigerITankTunis.jpg
                          Bój się!:P
                          • Gość: ja Re: typowa wypowiedź... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 14:33
                            I dlatego wożę ze sobą coś takiego:P:P:P:P:P
                            www.memri.org/image/4828.JPG
                            • Gość: bosman masz to na stałe... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 14:36
                              przy kierownicy?
                              • Gość: ja Re: masz to na stałe... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 14:43
                                Nie:). To tylko broń zapasowa:). Broni głównej nie zdradzę, bo stracę ewentualnie element zaskoczenia:)
              • Gość: quina Re: typowa wypowiedź... IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 15:17
                Pan się nie wypowiada, nt. mojej jazdy rowerem, skoro mnie Pan nie zna. Jeżdżę w miarę przepisowo (na pewno bardziej niż przeciętny kierowca autem, bo ani prędkości przekroczyć nie mogę a i na ciągłą ciężko najechać), a już na pewno zachowuję więcej szczególnej ostrożności, dzięki temu średnio 1 kierowca w tygodniu ma cały bok a ja zdrowie (wymuszanie pierwszeństwa na rowerzyście jadącym główną przy wyjeżdżaniu z bocznej, szczególnie w okolicach Politechnika-Victoria). I jeżdżę też samochodem... i trochę mniej wymuszeń mnie spotyka, ale też sporo.

                Ogólnie wbrew obiegowej opinii, uważam, że kierowcy uważają na rowerzystów, a prawie codziennie jeżdżę na uczelnie. Co do rowerzystów można mieć dużo życzeń, mnie najbardziej wkurzają Ci przejeżdżający na czerwonym:)

                W przyszłości przy uderzeniu w bok na pasach życzę bardziej życzliwego policjanta, co stwierdzi współwinę, ponieważ nie zachował Pan szczególnej ostrożności:-)

                Co do zamiany każdego metra miasta na DDR... wolę buspas z pasem dla rowerów, nigdy nie wiadomo kiedy wybiorę KM. A zamiast parkingów po prostu wolę skwery:)

                W dyskusję na poziomie agresji się nie wdaję. Wolę siłę argumentów.

                Pozdrawiam zdenerwowanych kierowców stojących w korkach i szukających darmowych miejsc postojowych:)

                PS. Nie jestem za anonimowością w internecie i nie trudno mnie znaleźć.
                PS2. Polecam lekturę: www.demotywery.pl/4489/Teoria-Internetowego-Kretynizmu
                • Gość: bosman Panie quina... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 15:35
                  "W przyszłości przy uderzeniu w bok na pasach życzę bardziej życzliwego policjanta, co stwierdzi współwinę, ponieważ nie zachował Pan szczególnej ostrożności:-)" - i tu sie mylisz młody człowieku, ponieważ gó...arz pędzący rowerem po chodniku, wpadający na skrzyżowanie, na przejście wtedy gdy ja już na nim jestem nie miał prawa tam się znaleźć jadąc rowerem ponieważ przepisy zabraniają: 1) jeździć rowerem po chodniku, tym bardziej rowerem bez wymaganych świateł a było po zmierzchu; 2) przekraczać jezdnię jadąc rowerem - rower na przejściu należy prowadzić .
                  Poza tym nie oceniałem Pańskiej jazdy jako kierowcy tylko komentowałem wypowiedź - durną zresztą i pełną błędów wskazującą na kompletną nieznajomość przepisów RD przez Pana. Niemniej pozdrawiam :-)
                  PS:No i to radosne stwierdzenie: jeżdżę w miarę przepisowo!!! Rozbrajające :-) Znaczy - jak jedzie TIR, to przepisowo bo może zabić, jak matka z dzieckiem to srał ją pies bo jestem szybki i ciężki. Ciekawa mentalność :-)
            • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:14
              > -jazda po o wiele gorszej nawierzchni
              A to nie wiesz, że w Polsce użytkownicy są dla dróg, a nie drogi dla użytkowników? Na niektórych drogach samochodowych nawierzchnia jest taka, że strach jechać te przepisowe 50km/h nawet w obawie o podwozie.
              A tą ukochaną kostkę coraz częściej kładzie się też na ulicach osiedlowych. U nas położyli rok temu i właściwie już wymaga tu i ówdzie remontu. No ale miasto ma widać kasiorkę...

              > Co do rowerzystów szalejących na drogach dla rowerów... Przepisowo w mieście do
              > zwolone jest 50km/h. Nie widziałem szybciej jadącego rowerzysty po DDR. A to, ż
              > e po DDR plączą się dzieci, to wina ich głupich rodziców, że nie wiedzą gdzie c
              > zęść dla pieszych, gdzie dla rowerzystów, oraz głupich projektantów, którzy wie
              > dzą, że jezdnię od chodnika należy oddzielić, ale w przypadku rowerów i pieszyc
              > h już na to nie wpadną...
              Że są idioci puszczający dzieci, pieski czy co tam jeszcze można puszczać po ścieżkach rowerowych to jedno, ale bezmózgie pedałowanie 40km/h znając realia zachowań części pieszych (niektórych rowerzystów też... czy nawet kierowców samochodów, bo i one się trafiają na ścieżkach, choć nie powinny) jest równie inteligentne co walenie osiedlowymi uliczkami samochodami 60km/h.
              Zresztą mam dziwne wrażenie, że będzie to jeden i ten sam baran raz za kółkiem, innym razem na rowerku.

              • Gość: bosman czytam i oczom nie wierzę! IP: *.centertel.pl 23.11.10, 13:24
                potrafisz też wypowiadać się rozsądnie :-)
            • tajnos.agentos Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 12:14
              Gość portalu: quina napisał(a):

              > Kolega pewnie nie jeździ rowerem

              Koleżanka źle myśli, ale to nie mój problem.

              i nie wie, że ta tzw. wydzielona droga dla row
              > erów w Lublinie oznacza:
              > -brak możliwości wjazdu i zjazdu z niej,
              > -wymuszanie ustępowania pierwszeństwa na każdym zjeździe i przejeździe (na drod
              > ze nie musi się martwić, że droga główna, krzyżuje się z podporządkowaną, na pr
              > zejeździe rowerowym musi, ponadto zauważ, że u nas jest dziwna maniera przecina
              > nia chodników zjazdami do posesji, z wyraźnym ich odznaczeniem-kolorem, rodzaje
              > m kostki, obniżeniem, sugerująca, że na tej części chodnika auto ma pierwszeńst
              > wo)
              > -jazda po o wiele gorszej nawierzchni
              > -wymuszanie zatrzymania np. na światłach (jakoś kierowcy aut nie muszą wciskać
              > przycisków, a rowerzysta jedzie także pojazdem i także jest kierującym!)
              > -wydłużanie drogi (odgięcia przy przejazdach rowerowych, odbijanie trasy, żeby
              > była ciekawa 'turystycznie' w centrum miasta!)
              > -nie mówię o braku i nie ciągłości infrastruktury

              Rozumiem. Z powodu braku dostatecznej ilości miejsc parkingowych parkowanie samochodów na ścieżkach rowerowych, chodnikach, drogach ewakuacyjnych i pożarowych itd. jest dozwolone. Z podobnych powodów dozwolona jest jazda samochodem po ścieżkach rowerowych i chodnikach - wiadomo jakie są nawierzchnie na lubelskich ulicach...:D

              > Co do rowerzystów szalejących na drogach dla rowerów... Przepisowo w mieście do
              > zwolone jest 50km/h.

              A co ma piernik do wiatraka? Czy w tym kraju obowiązują tylko ograniczenia prędkości, a poza tym "hulaj dusza piekła nie ma"?:D

              Nie widziałem szybciej jadącego rowerzysty po DDR. A to, ż
              > e po DDR plączą się dzieci, to wina ich głupich rodziców, że nie wiedzą gdzie c
              > zęść dla pieszych, gdzie dla rowerzystów, oraz głupich projektantów, którzy wie
              > dzą, że jezdnię od chodnika należy oddzielić, ale w przypadku rowerów i pieszyc
              > h już na to nie wpadną...

              To, że głupie roweraki rozbijają się w miejscach dla nich nieprzeznaczonych to jest wina głupich roweraków i jeśli nie potrafi nimi sie zająć policja i SM, czas oddolnie powołać Grupy Społecznej Samoobrony.:P
              • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:45
                > To, że głupie roweraki rozbijają się w miejscach dla nich nieprzeznaczonych to
                > jest wina głupich roweraków i jeśli nie potrafi nimi sie zająć policja i SM, cz
                > as oddolnie powołać Grupy Społecznej Samoobrony.:P
                Jak już powołacie, to wpadnijcie do mnie na osiedle. Ostatnio w alejce z zakazem ruchu było potrącenie pieszego... nie, nie przez rower. To co? Wpadniecie?
                • tajnos.agentos Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 13:02
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > Jak już powołacie, to wpadnijcie do mnie na osiedle. Ostatnio w alejce z zakaze
                  > m ruchu było potrącenie pieszego... nie, nie przez rower. To co? Wpadniecie?

                  Wpadniemy, ale przedtem odwiedzimy Twoją głupią koleżankę, która napisała:

                  "A to, że po DDR plączą się dzieci, to wina ich głupich rodziców, że nie wiedzą gdzie część dla pieszych, gdzie dla rowerzystów, oraz głupich projektantów, którzy wiedzą, że jezdnię od chodnika należy oddzielić, ale w przypadku rowerów i pieszych już na to nie wpadną..."
                  • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 14:27
                    > Wpadniemy, ale przedtem odwiedzimy Twoją głupią koleżankę, która napisała:
                    Hehe, dobre! Ale tak w dziesięciu, bo w pięciu możecie się zdziwić.
                    Użytkownik quina to facet, znany mi ze spotkań portalu MMLublin, faktycznie z deka nawiedzony rowerowo. Jeśli to ten sam "qiuna" to weźcie jeszcze jakieś bejsbole, co by potem nie było, że nie mieliście równych szans:D. Trochę duży gościu jest:P.
                    Zresztą nawet chyba ma awatar ze swoją buźką na MM, więc możesz sobie obejrzeć, żeby się nie pomylić.

                    Dzięki za ubaw:D:D:D:D:D.
              • pogarda Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 23.11.10, 17:04
                tajnos napisal:
                To, że głupie roweraki rozbijają się w miejscach dla nich nieprzeznaczonych to jest wina głupich roweraków

                Nie zgadzam sie tajnosie. Jest to ewidentnie wina rodzicow glupich rowerakow. Braki w edukacji ewidentne. Wyobraznia, a w zasadzie jej brak taakze ma cos do rzeczy.
                W czasach kiedy mieszkalem w Lublinie jezdzilem regularnie na rybki nad Zalew i wstyd mi bylo czasem juz to za kierowcow, ktorzy traktowali rowerzystow jak zawalidrogi, juz to za rowerzystow jezdzacych po ulicach bez pomyslunku i wyobrazni - tak przeciez koniecznej dla przezycia :D

                pzdr
          • Gość: ja Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:02
            > Parę razy to zrobiłem, ale potem zrezygnowałem, gdyż ani policji ani SM to nie
            > obchodzi. Oni mają lepsze sposoby wyrabiania sobie statystyk skuteczności.
            Ja też próbowałem. I muszę przyznać, że czasem reagują. Czasem...

            > A spróbuj zwrócić uwagę walniętemu rowerakowi...
            Próbowałem. Patrz to, co napisałem o pieszych, bo reakcja ta sama.

            > Zwróć uwagę rowerakowi, że obok chodnika, którym jedzie biegnie ścieżka przezna
            > czona dla niego. Zwróć mu też uwagę, że po deptaku na Krakowskim, albo po ścież
            > kach nad Zalewem się nie szaleje, bo tam są także dzieci...:D
            Nie próbowałem. Nie chciało mi się. Jestem wrażliwy i nie lubię słuchać bluzgów.
            A ścieżka rowerowa to nie miejsce zabaw dla dzieci. Prawidłowe przyzwyczajenia powinny być wyrabiane od małego, bo potem rosną nam stada baranów i świętych na drogach.
            No chyba że mówisz o ścieżkach nad Zalewem nie będących formalnie rowerowymi, wtedy zgoda.

            > Otóż to: rowery, hulajnogi, rolki, samochody, buty itd. są dla wszystkich. To s
            > ą zwykłe narzędzia codziennego użytku i robienie z używania ich czegoś w rodzaj
            > u religii oraz za szczucie właścicieli jednych przeciw drugim ktoś powinien pis
            > maczynom wreszcie spuścić porządny wpierdziel.
            To od którego pismaczyny zaczynamy?
            Tak dla ścisłości: nie uważam, żeby było czym złym zamienianie roweru czy samochodu w przedmiot kultu... dopóki jeden łoś z drugim nie próbuję zamienić każdego dostępnego metra wolnej przestrzeni w ścieżki rowerowe lub parkingi czy ośmiopasmówki.



            • Gość: fan Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 12:16
              gwno wiecie i komentujecie. malkontenctwo pełną parą, wiecie tyle ile macie napisane i w dodatku niezgodnie z prawdą. macie inne potrzeby to weźcie dpę w troki i pozyskajcie środki unijne kupa środków jest do pozyskania i zróbcie coś dla miasta. Gdyby każdy z was zrobił cos w małej sprawie i swoim otoczeniu to lublin by zakwitł.
              • przemek.leniak Jak to w Lublynie 23.11.10, 13:17
                założenia fajne
                a konkretny pomysł rodem z ksiezyca
                ...
                proponowałbym się jednak wzorowac na Krakowie a nie na Lyonie
                ...
                co do zas zakwitniecia Lublyna to
                on zakwitnie jak się go najpierw zaora a potem obsieje czymś kwitnacym...
                mógłby byc słonecznik
                bo ponoć oleum z niego nadzwyczaj dobre jest na dowcip i koncept
                pzdr.
                • tajnos.agentos Re: Jak to w Lublynie 23.11.10, 13:23
                  "Kwitnący", to my już mamy - Zalew Zemborzycki w lecie.:P
                  • przemek.leniak Ano fakt 23.11.10, 13:31
                    i nie trzeba nawet orać nie mówiąc o sianiu
                    znaczy jest dobrze ale nie najgorzej jest :-)
                • Gość: bosman a nie prościej ... IP: *.centertel.pl 23.11.10, 13:30
                  spuścić wodę z Zalewu? Zaleje miasto i wtedy zarośnie rzęsą.
    • Gość: et11 Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.centertel.pl 23.11.10, 14:26
      poniważ ta sympatyczna dyskusja zmierza w doskonale już znanym kierunku,czyli kto? komu? i za co? da w ryj dla zwiszenrufu propozycja zakupu rowerów
      www.gizmag.com/bike-20-wins-seoul-cycle-design-competition/17019/?utm_source=Gizmag+Subscribers&utm_campaign=bc10171b00-UA-2235360-4&utm_medium=email
    • Gość: rurek Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.ostnet.pl 23.11.10, 15:20
      4 milionowa inwestycja w dodatku zarządzana przez urzedników to się musi skończyć klapą , a na pewno corocznym uzupełnianiem przez miasto strat. W ubiegłym tygodniu ruszył rower miejski w Rzeszowie. Robi to prywatna firma . Miasto daje tereny pod punkty wypożyczania. Koszt dla miasta 0. Firma ma zarabiać na abonamentach i reklamie. I to ma szanse bytu.
      • folkatka Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? 24.11.10, 23:19
        Całą inwestycję szacujemy na ok. 4 miliony złotych.

        Oczekiwałabym dokładnego rozpisania kosztów.
        Bo 4 miliony to kwota zawrotna.
      • Gość: Andre Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: 80.54.47.* 01.12.10, 00:18
        My sobie z tego tak łatwo nie zdajemy sprawy, ale jeśli przyjrzeć się dokładnie wydatkom miasta Lublina to wychodzi na to, że jest to miasto kosmicznie niegospodarne, a co bardziej prawdopodobne - skorumpowane i żyjące na przekrętach.
        • Gość: slawek Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.12.10, 20:50
          Wystarczy spojrzeć na nowy odcinek ścieżki rowerowej w Zemborzycach.Nie dość że z kostki brukowej to jeszcze oświetlona.Jaki jest sens oświetlania scieżki rowerowej nad zalewem?A szczególnie w zimie gdy jest zawalona śniegiem i nie tylko nikt nią nie jezdzi ale nawet nie chodzi nocą?Nie ma rady-podatek od nieruchomości w Lublinie w przyszłym roku wzrośnie...
          • Gość: folkatka Re: Wypożyczonym rowerem pojeździmy po Lublinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.10, 14:53
            a co bardziej prawdopodobne - skorumpowane i żyjące na przekrętach.

            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja