Blog o nepotyzmie w sądzie. Prezes sądu ostrzega

    • Gość: gość Żal tyłki ściska? IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 12:51
      Domyślam się że artykuł powstał po tym, jak któreś dziecię dziennikarza Gazety nie dostało pracy w sądzie? He, he, było zatrudnić je w redakcji::)
      Jestem dzieckiem i wnukiem prawników, aczkolwiek nie wykonuję tego zawodu.
      Potrafię napisać pismo procesowe, rozumiem żargon prawniczy, choć już apelacji - nie napiszę. Jestem dobrym partnerem w dyskusji, używam przekonujących argumentów - bo moje młode życie przebiegało w atmosferze sensownych rozmów, a przodkowie wymagali ode mnie wypowiedzi na pewnym poziomie. Zresztą - od moich dzieci także. Kto się nie dostosował -odpadał, wymiękał, wracał na swoje podwórko, gdzie bruździł pod adresem moich bliskich, nie mogąc się pogodzić z faktem, że nie dorósł do pewnego poziomu.
      Współczuję tym, którzy harują 5 lat i widzą, że ich tępy kolega-syn adwokata-dostał się na aplikację, a im zabrakło 2 punktów. ALE...oni dostaną się za rok lub dwa na aplikację i będą świetnymi adwokatami, a synuś-curuś pchać będzie sprawy mamy i taty. W końcu - to ja, klient, wybieram adwokata, a wybieram s k u t e c z n e g o, a nie o znanym nazwisku.
      Jeśli chodzi o prezesa - jest ostatnią osobą, którą można byłoby posądzić o nepotyzm.
      Proszę mi wskazać, które z jego rodziców, wujkow, cioć itp jest bodaj radcą prawnym?
      Nie dziwię się rozżaleniu sędziów, którzy założyli bloga - są przeciętni, są mierni, a chcą do okręgowego, chcą się wybić, a tu ...jakieś wymagania, jakaś praca, a może jeszcze spóźniać się nie wolno z uzasadnieniami?
      Moi drodzy, poziom zaczyna się od okręgowego, a na ten poziom trzeba sobie
      z a p r a c o w a ć. Wybrano nową formę pracy - blog internetowy. Ruszyć tyłki do roboty sędziego, a nie bajkopisarza internetowego!!! A jak się nie podoba - zmienić pracę, może ktoś zechce przyjść na twoje miejsce i weźmie się do roboty? Na przykład ktoś, kto od małego nauczony jest solidnej, ciężkiej pracy i nie musi szukać w internecie jak się pisze uzasadnienie? A jak masz podejrzenia o nepotyzm, to wiesz najlepiej, panie sędzio, co się z tym robi. Żałosne jest to blogowanie.
      • Gość: gość Re: Żal tyłki ściska? IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 13:46
        dopisek: podobno Superniania na blogu smarowała na Górniakową i posądzała jury o działania, z góry skazujące Edyśkę na posiadaczkę głównej nagrody - chodzi o program Taniec z gwiazdami.
        Podejrzenia wzięły w łeb, ale "gwiazdka", która nie mogła świecić światłem gwiazdy, popluła sobie w eterze.
        Podobnie jak znamienici sędziowie z rejonowego...
      • olias Re: Żal tyłki ściska? 15.12.10, 18:16
        po przeczytaniu twojego tekstu dostrzegam twoją klasę. Stoisz zdecydowanie ponad zwykłymi ludźmi. Jesteś - można uzyć tego wyrażenia - nadczłowiekiem.
        Rasa nadludzi ... zanim wzruszysz ramionami na slowa z plebsu może znajdziesz w sobie odrobinką samokrytycyzmu? Bo widzisz - z naszego, prostaków punktu widzenia prawnicy mówią, postępują i zachowują się tak jakbyśmy nie do końca byli tym samym gatunkiem co oni. Trochę to rozumiem, konieczność odizolowania procesu ustalania winy i kary od czlowieka wynika z łatwiejszego orzekania o winie gdy nie pamięta się o tym człowieku. odpada wpływ sympatii/antypatii do oskarzonego lub poszkodowanego.
        Ale przy okazji traci się człowieczeństwo i zostaje owym nadludziem. rasą panów.
    • Gość: Felicjanka Re: Blog o nepotyzmie w sądzie. Prezes sądu ostrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 14:53
      megasceptyk napisał:
      > Dobry pomysł, może napiszę o prokuraturze w Olsztynie, Ostródzie i Brodnicy.

      Możesz pisać do upojenia. Ja napisałam komentarz (ciut krytyczny wobec publikacji autorskiej) ale - niestety - nie ukazał się. Widać autor (autorzy) uznają za godne publikacji tylko swoje głębokie przemyślenia i swoje uwagi.
    • olias Re: Blog o nepotyzmie w sądzie. Prezes sądu ostrz 15.12.10, 17:51
      śmiały się małpiatki gdy Ziobro chciał zrobić porządek z mafią sądowniczo-prokuratorską. Rżały gdy elita spuiewała "mniej niż zero" pod adresem Ziobry. szał radości ich ogarniał gdy mafia zemściła się zasądzając za jedno zdanie Ziobry pod adresem "uczciwego doktora G" przeprosiny tak narzucne by ich koszt osiagał wartość rzędu 150 tys zł. Nie przepadałem i nie przepadam za Ziobro, ale tu miał rację - w polskim pałacu sprawiedliwości panuje trąd.
      To niech mafia rżnie teraz małpiatki do kości, przez kość i bez znieczulenia. Malpiatki mają wartość dla prokuratora i sedziego nieco poniżej zera.
      A oczekiwania malpiatek że znajdzie się drugi minister sprawiedliwości skłonny narazić się na zemstę mafii są żałośnie śmieszne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja