Gość: lett
IP: *.lublin.mm.pl
16.04.04, 23:53
Przy takich kandydatach bardzo dużo zwojują! Oczywiście nie stać PiS-u w
Lublinie na żadnego swojego kandydata. Kaczorom chodzi jak zwykle o to, by
był to człowiek, nad którym będą mieć 100 % kontroli. Nikt ze znanych
działaczy politycznych w Lublinie i na Lubelszczyźnie na to się nie zgodzi,
zbyt dobrze znają Kaczorów. Odkąd Kaczory rozbiły lubelskie PC już nigdy tu
się nie podniosą. Szkoda tylko, że rozbijają prawicę. Oczywiście Pruszona nie
wystawią, bo skompromitował się już wystarczając. Pruszona chyba ostatnio
przestał nawet popierać abp Józef. Jak wieść gminna niesie nie tylko nie
przyszedł do ratusza na tzw. jajko wielkanocne, ale nawet nie przysłał
żadnego ze swoich biskupów pomocniczych. Może wreszcie coś zrozumiał?