Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda

29.01.11, 18:19
Bzdury Małgosiu- moja koleżanko ze studiów- pierniczysz! Tacy ja Ty (córcia prof. Bieleckiego, dzieci elyt - Kozdra, itd) to rzeczywiście raj na ziemi w tym zakresie miały. Na wsi, w mniejszych ośrodkach, a nawet nie miejscowość a nie pochodzenie z tych tzw. elyt pi-er-el-owskich, sprawiało, że nie było żdnego dostępu nie tylko do dentysty a nawet ogólnie służby zdrowia. Moja mama sama przewlekle chora pomagała ludziom w otoczeniu kilkunastu km - przeszkolona w czasie IIWŚ przez dr Petera z Tom.Lub.. A jedynym zabiegiem, które czasami udało się osiągnąć u dentysty to było RWANIE ZĘBÓW! Tak dzieciom i te które dopiero wyrosły!!! Więc nie ogłupiaj ludzi!!!
    • bzdigniew Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda 30.01.11, 08:38
      Mysle, ze zatrudnienie lekarzy i pielegniarek w szkolach, przedszkolach, przychodniach rejonowych, przyzakladowych itp., posadzenie ich kolegow i kolezanek za biurkami sa przyczyna tego, ze w Polsce jest wiecej lekarzy (liczac na mieszkancow) niz w bogatszych krajach. Tam gdzie od cwiercwieku mieszkam nikt nie slyszal o takich wynalazkach. Dzieci jak i ich rodzice chodza do lekarzy w swojej okolicy, na przyjecie trzeba czasem czekac z kilkanascie minut lub godzine, nie daje sie "kopert", zabiegi i operacje nie sa tez dobrami, na ktore trzeba miesiacami czekac. Krew pobiera lekarz domowy, tamze szczepienia, EKG, analizy ...
      • robertw18 Niedobrze się robi od tej komunistki Bieleckiej... 01.02.11, 23:14
        Ona chce, żeby ściągać od ludzi z zarobków, bo jakaś przewodnia siła obsadzi swoimi urzędnikami ośrodki pracujące nad poborem, przydziałami, urządzaniem siedzib swoich zarządów itd. W końcu zaś nie będzie środków na zwykłe życie, bo władcy na pokaz "troszczą się o dzieci". Zostawcie zarobki ludziom, zmniejszcie podatki do kilku procent, a będą mieli na szybkie załatwienie sprawy u dentysty bez waszej łaski. I na inne wydatki też...
        Pozdr.
    • Gość: JP47 [...] IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 14:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Michalina Re: Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 23:34
      Nie wiem jak było na twojej wsi, być może masz rację, ale w Lublinie było rzeczywiście tak, jak pisze pani Hołda. Plombę amalgamatową, którą zrobiła mi szkolna dentystka w liceum, mam do dziś. Ja, co prawda, nie lubiłam tych przymusowych wizyt u szkolneh dentystki, bo sprzet był wówczas lichy i borowanie (zwłaszcza w przednich zębach) bolało jak diabli, ale dzięki tamtemu "terrorowi" stomatologicznemu dziś, jako emerytka, mam czym gryźć jabłka bez stosowania reklamowanych w telewizji klejów do protez.
      • Gość: antypo-lityk Re: Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda IP: *.skierniewice.vectranet.pl 01.02.11, 11:13
        Możliwe, że miałaś a ja na tej obrzydliwej wsi nie miałam. Mój ojciec do 80 roku życia nie miał żadnych problemów z próchnicą tylko już zaczął ścierać zęby (niestety oddziedziczyłam). A ponieważ wszędzie należy się tylko DZIACKOM (!!!) I OPIERDALACZOM OD PROMOCJI DZIACKÓW, zaprowadziłam do prywatnego gabinetu, tego co państwowo brał z tyt. dziacków. Na jednym posiedzeniu wyrwał wszystkie zęby, bez znieczulenia (!!!!!!!), partyzantowi ZWZ, AK, wschodni i zachodni front! A później proteza, której nie był w stanie używać! Pluję sobie w brodę już 12 lat po śmierci ojca!!!
        • Gość: bosman odziedziczyłaś ząbki po tatusiu??? IP: 46.186.9.* 01.02.11, 23:30
          I co, pasowały?
        • whipped.cream Re: Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda 01.02.11, 23:46
          12 lat? niezle masz trawienie, skoro jeszcze ci w gebie nie zaschlo!!! (boze badz milosciw Tatusiowi, wszak tam zebow nie potrzeba)... a Holda ma tym razem racje, jak nie lubie jej przyznawac owej racji!
          • Gość: antypo-lityk Re: Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 21:30
            Insynuacje to o swoich sprawach należy w ten sposób tworzyć a nie o tragediach, których smrodzie nie potrafisz zrozumieć. Zdaje się, że przy Małgoni, majej koleżance ze studiów, zebrała się niezła elyta - wypierduchów tych z otoczenia tow. Kozdry. Małgosiu, czy warto ludzi ogłupiać!? A skąd u ciebie taki pęd do dziennikarstwa?!
    • dociek Re: Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda 02.02.11, 18:56
      antypo-lityk napisała:

      > Bzdury Małgosiu- moja koleżanko ze studiów- pierniczysz! Tacy ja Ty (córcia pro
      > f. Bieleckiego, dzieci elyt - Kozdra, itd) to rzeczywiście raj na ziemi w tym z
      > akresie miały. Na wsi, w mniejszych ośrodkach, a nawet nie miejscowość a nie po
      > chodzenie z tych tzw. elyt pi-er-el-owskich, sprawiało, że nie było żdnego dost
      > ępu nie tylko do dentysty a nawet ogólnie służby zdrowia. Moja mama sama przewl
      > ekle chora pomagała ludziom w otoczeniu kilkunastu km - przeszkolona w czasie I
      > IWŚ przez dr Petera z Tom.Lub.. A jedynym zabiegiem, które czasami udało się os
      > iągnąć u dentysty to było RWANIE ZĘBÓW! Tak dzieciom i te które dopiero wyrosły
      > !!! Więc nie ogłupiaj ludzi!!!

      Wcale nie taka bdura!. Akurat w lubelskich szkołach (w Lublinie) opisywana sytuacja przez red. Bielecką jest zgodna z prawdą. I dostęp do szkolnych gabinetów mieli wszyscy uczniowie, absolutnie poza tzw. "nomenklaturą" partyjną.
      • wampir-wampir Re: Komentuje Małgorzata Bielecka-Hołda 02.02.11, 21:49
        Nie tylko w lubelskich. Ja chodziłem do podstawówki w Przemyślu i pamiętam obowiązkowe wizyty u szkolnej denstystki oraz to, jak trudno było się wymigać od leczenia u niej zębów - ja od małego leczyłem zęby prywatnie. W lubelskim liceum też był gabinet stomatologiczny i tam z powodów, o których napisała pani Małgorzata chadzałem już z własnej i nieprzymuszonej woli, ale żałuję. Dentystkę mieliśmy beznadziejną.
Pełna wersja