Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już wkr...

09.02.11, 22:31
Ciekaw jestem, gdzie ci turyści bedą jeździli tymi rowerami. Główne zabytki sa "w kupie" i można je zwiedzić na piechotę, a dojazd do dalej położonych atrakcji po lubelskich ulicach, wsród samochodów, bedzie chyba w ramach sportów esktremalnych.
    • Gość: quina Re: Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już w IP: *.nplay.net.pl 09.02.11, 23:28
      Za lotnych informatorów robią teraz wolontariusze (Warsztatów Kultury) ESK. Może po prostu zapłacić im za ich pracę? Bezobsługowa wypożyczalnia to pomysł MOSiRu. Mam nadzieję, że nie pozwolą Panu kupić tych 20 rowerów, żeby stały TYLKO przed LOiTem. System roweru miejskiego powinien przejąć ZTM (w końcu to też miejski transport publiczny-tyle, że indywidualny) i wprowadzić je za darmo do miesięcznych biletów. Karta miejska - pomysł też ściągnięty, ale jedyny, którego obecnie nie ma... Coś oryginalnego Pan zaproponuje?
    • zubelz Może na koniu? 09.02.11, 23:48
      Omijanie dziur nawet rowerem jest niemożliwe. Proponuję otworzyć wypożyczalnię koni (większa atrakcja) i bezpieczniej. Te zwierzęta są bardzo mądre i mają cztery nogi. Potrafią chodzić po "kartoflisku" jakim są nasze ulice. Przyszły dyrektor ma znajomości w Egipcie, to może wielbłądy? bo tam obecnie są bezrobotne a na kamienistej pustyni też sobie dobrze radzą.
    • wujekbronek Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już wkr... 09.02.11, 23:55
      Pomysł z wierzchu wydał mi się fajny ale przeczytałem dwa wpisy (ukłony dla przedmówców) i wątpliwości zaczęły się nabrzmiewać jak chmura gradowa. Dlaczego 20 a nie 30? Kto będzie reperował? Kto pilnował czy turysta zagraniczny nie porzuci w polu? Polaka można namierzyć ale z Niemcem lub Amerykaninem? I czy będzie się chciało nam ścigać Poznaniaka?
      Atrakcje turystyczne są pogrupowane. Najdalej chyba nad zalew lub w okolice. Ale kto dotarł do Lublina to i poradzi sobie z dotarcie ciut dalej.
      Może więc jednak bez tych rowerów? a kasę na coś innego?

      pozdrowienia dla wszystkich
    • Gość: lublinianka To chyba nie jest dobry pomysł IP: 46.186.15.* 10.02.11, 02:50
      Wypożyczalnia rowerów nad Zalewem byłaby OK, ale zwiedzania miasta na rowerze nie wyobrażam sobie. Rower dla turysty to będzie tylko kłopot: jadąc, będzie musiał skupić się na kierowaniu nim, zamiast na oglądaniu miasta, a jak zechce zwiedzić jakieś wnętrze, coś zjeść albo kupić, będzie miał problem, gdzie rower postawić i jak zabezpieczyć go przed kradzieżą.
    • luzopo Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już wkr... 10.02.11, 03:38
      Kreatywność nie jest najlepszą cechą mianowanego dyrektora. Trochę własnych pomysłow a nie zżynania z innych miast. Bezkrytyczne przenoszenie rozwiazań które funkcjonują gdzie indziej to niestety domena nie tylko nowego dyrektora. Rozwiązania które funkcjonują w innych miastach niekoniecznie przystają do Lublina. Gdzie ci młodzi zdolni !!! Pomysły Pana Dyrektora są bez sensu. Pewnie z partyjnego nadania.
    • empi Re: Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już w 10.02.11, 08:02
      pod górkę będzie ciężko ale za to z górki sama frajda! :)
      pzdr.
    • josek4 Proponuję małe jednoosobowe helikopterki!!! 10.02.11, 08:44
      Proponuję małe jednoosobowe helikopterk lub plecaki lotniczei!!! Albo może wykorzystać sieć tuneli podziemnych bo tam na powierzchni brak jakichkolwiek miejsc do jazdy na rowerze - syf, brud i bieda! Takie małe rowerowe lubelskie METRO - wjeżdżasz na jednej stacji wyjeżdżasz na drugiej, noo i jeszcze nie wpakujesz się pod samochód lub nie zrobisz krzywdy przechodniom! Lub jeszcze jeden pomysł: nałożyć na nie ograniczenia prędkości jak jakiś OBBCCYY przekroczy prędkość to nasz kochana Straż Miejska wyskoczy z suszarką i jeszcze mandacik np. w EURO wlepią. Za złe parkowanie też może UM zarobić nałożą blokadę na koło i kasa leci, bo miejsc do pozostawienia roweru tutaj na lekarstwo, no i jeszcze trzeba go przykuć jakimś motocyklowym łańcuchem do jakiejś rynny - to taka nasza egzotyka, która zapewne pozostanie w pamięci niejednego turysty!
    • Gość: as Tu nie ma gdzie jeździć! IP: *.ip.netia.com.pl 10.02.11, 11:34
      Czy dadzą radę tłuc się po wysokich krawężnikach, czy też będą mieli odwagę przekonać się jak ich potraktują na jezdniach lubelscy kierowcy?
      Tu nie ma gdzie jeździć!
    • jan.ostrzyca Pomysł bardzo dobry, czekam na realizację 10.02.11, 11:38
      Jak w tytule, ale pozwolę sobie wrzucić kilka uwag:
      System rowerów miejskich, niezależnie czy będzie to 20, 200 czy 2000 bicykli, wymaga systemu ścieżek rowerowych.
      Dopóki w Lublinie nie będzie sieci ścieżek, które pozwolą bezpiecznie, bezkolizyjnie, bez przerw na przeprowadzanie roweru przez ulice, bez konieczności jazdy jezdniami, dotrzeć z dzielnic do centrum miasta, i do innych dzielnic, nie ma po co tworzyć miejskich wypożyczalni rowerów.
      Systemy miejskich wypożyczalni tworzy się raczej dla mieszkańców a nie dla turystów, żeby usprawnić komunikację miejską, zmniejszyć korki, rozładować ruch samochodowy w centrach miast. Żeby to zadziałało, trzeba najpierw zbudować bezpieczne ścieżki rowerowe i pokryć nimi całe miasto.
      Widziałem coś takiego w Sztokholmie i Barcelonie. W centrach tych miast w szczycie 25% do 50% ruchu kołowego odbywa się rowerami. Można ścieżką przejechać całe miasto w dowolnym kierunku, bez potrzeby złażenia z roweru i lawirowania pomiędzy samochodami. W centrach tych miast w godzinach szczytu nie ma korków. No może są ale ich nie widziałem. Poza tym, ten widok dziewczyn w letnich sukienkach śmigających na rowerach…
      Całe centrum Lublina jest całkowicie wrogie rowerom. Nie ma ani jednego odcinka ścieżki. Jeśli ktoś mi wytknie, że jeden odcinek jednak jest, poświęcę temu odcinkowi osobny wpis, i nie będzie on miły dla autorów tego pomysłu. Co więcej, na terenach gdzie jazda rowerem może być naturalnym sposobem ruchu, jak parki, place, deptak i starówka obowiązują …zakazy jazdy rowem.
      Lublin ma ogromny rowerowy potencjał. Widać to na jedynej rekreacyjnej ścieżce, gdy tysiące rowerzystów jadą co weekend nad zalew. Wystarczy umożliwić tym ludziom bezpieczny dojazd do pracy czy szkoły.
      Moje największe wątpliwości budzi ile czasu system wolnostojących automatycznych parkingo-wypożyczalni rowerów przetrwa w naszej strefie hm…kulturowej, zanim zajmą się jego modyfikowaniem młodzi obywatele zmieniający wiaty przystanków komunikacji miejskiej w sterty pogiętego metalu i szklanej stłuczki.
    • Gość: sss Re: Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już w IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 12:03
      Biorąc pod uwagę stan dróg w Lublinie, lepiej gdyby kupiono 20 SUV-ów z napędem hybrydowym. W końcu ten misiu powinien być drogi, byłby to ewenement na skalę światową, turyści byliby mniej spoceni, mogli zwiedzać Lublin zimą a spaliny nie zatruwałyby miasta.
      • Gość: hłehłe Re: Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już w IP: *.nplay.net.pl 10.02.11, 15:38
        Pomijając, że pomysł z rowerami jest abstrakcyjny, to akurat taki zachodni turysta (gdyby miał gdzie i którędy) jeździł by i zimą. Oni są mniej przesądni, co do używania rowerka tylko dlatego, że śnieg i lód.
        A tu taki filmik, zanim ktoś mi zarzuci kłamstwo, albo zacznie opowiadać jakie to tu czy tam mają łagodne zimy:P
        .www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZMv3OB6XHvQ
        • tajnos.agentos Re: Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już w 11.02.11, 08:20
          Gość portalu: hłehłe napisał(a):

          > Pomijając, że pomysł z rowerami jest abstrakcyjny, to akurat taki zachodni tury
          > sta (gdyby miał gdzie i którędy) jeździł by i zimą. Oni są mniej przesądni, co
          > do używania rowerka tylko dlatego, że śnieg i lód.

          Jeśli już - to północno - zachodni. Nie każdy zachodni turysta jest Szwedem albo Holendrem, trafiają się także obywatele innych krajów.
          • Gość: hłehłe Re: Turyści zwiedzą Lublin na rowerze. I to już w IP: *.nplay.net.pl 11.02.11, 11:49
            W sumie racja. Tyle że takiemu Niemcowi, z tego co widziałem, tam będąc, też by raczej zwisała warstewka śniegu i powiedzmy temperatura do - 5.
            Z drugiej strony dla Brytyjczyka takie same warunki w Londynie to już tragedia narodowa.

            Zresztą zawsze możemy skierować ofertę do mieszkańców Finlandii, albo lepiej: Alaski czy już w ogóle Eskimosów i będzie git:).
    • qqbek Już wiem skąd ten pomysł z rowerami... 10.02.11, 12:27
      ...wszystko po to, by turysta w góra 20 minut miał szanse dotrzeć do jakiejś toalety publicznej ;)

      Bzdura jakich mało z tymi rowerami. Gdzie niby mieliby turyści nimi jeździć? Po starym mieście (w tym pod siedzibą LOITiK na Jezuickiej) nie wolno, po chodnikach i deptaku przecież też nie wolno). Czyli promocja kultury fizycznej poprzez promocję łamania przepisów PoRD.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja