Oficer z zarzutem dostał podwyżkę. Mąż działacz...

22.02.11, 12:54
Polską rządzi układ, jak rzekł klasyk. Układ centralny dzieli się na układy regionalne, które dzielą się na układy już całkiem lokalne, czyli tzw. kliki. Każda kilka jest chroniona przez układ regionalny, a każdy układ regionalny jest chroniony przez układ centralny, czyli tzw. klikę klik :)
    • zubelz Re: No, ale to mąż działaczki z PO. 22.02.11, 15:59
      O co chodzi?. Szkoda że nagrody nie dostał. Odszedł ze służby, czyli zwolnił etat, przyjdzie na jego miejsce ktoś inny (to jak by stworzył miejsce pracy). Nie poszedł siedzieć, czyli jedno miejsce w więzieniu więcej. Koszt powstania jednego miejsca w więzieniu jest nadal baaardzo wysoki. Jednak same oszczędności.
    • blood_free Oficer z zarzutem dostał podwyżkę. Mąż działacz... 22.02.11, 16:37
      Jeśli dobrze zrozumiałem, to Pan S. wyłudził od państwa emeryturę? Bo, no tak na chłopski rozum, jeśli prokurator powiadomił Służbę Więzienną, to ta miała obowiązek zawiesić go w czynnościach do czasu wyjaśnienia oskarżenia.I nie miałby możliwości przejścia na utrzymanie ZUS. Znaczy się wiedział wcześniej...Pewno gdzieś na Lubelskiej usłyszał o tym? Dziwię się Grabczukowi, że wziął do pomocy Sokołową, i to od razu na stołek dyrektorski. Śmieszne są te kadry PO. I co ciekawe lubelskie dyżurne "autorytety" milczą, zamiast wyć ze zgrozy nad nikczemnością. Ale PO jest nietykalna w niektórych mediach. No, powiedzmy tykalna inaczej, niż np. rzecz dot. ludków z SLD, nieprawdaż Pani Hołdo-Bielecka? To przecież Pani odpowiada za ustawienie linii gazety? Kiedyś nazywała się cenzura.
    • mikesz6 Oficer z zarzutem dostał podwyżkę. Mąż działacz... 22.02.11, 18:09
      Mimo wszystko i z tak z pozoru nieciekawej sprawy można wyczytać jakieś pozytywy.
      Po pierwsze przez media przetacza się dyskusja na temat przyszłości naszych emerytur.ZUS,czy jednak OFE.A co z KRUS-em? Można dorabiać ,czy też nie? I podstawowe pytanie:Będą w ogóle te emerytury ,czy nie? Okazuje się ,ze jednak będą!!!.Co prawda jak pokazuje przykład, w dużej mierze będzie ona zależała od naszej i naszej rodziny inicjatywy,ale nikt przecież nie mówi ,ze hasło "Bierzcie swoje sprawy we własne ręce" straciło swoją aktualność.
      A po drugie .Dużo można złego powiedzieć o dzisiejszych rządzących, ale więzy rodzinne,czy też partnerskie układy ich przedstawicieli są same w sobie wartością dodaną i zasługują na szersze propagowanie.
    • sos-111 Oficer z zarzutem dostał podwyżkę. Mąż działacz... 22.02.11, 19:44
      Po tym artykule jestem przekonany, że należy szybko zmienić zasady przyznawania emerytur mundurowych. Andrzej S. postanowił nagle opuścić szeregi służby więziennej, gdyż zdawał sobie sprawę, że jako funkcjonariusz w przypadku skazania zostanie zupełnie pozbawiony prawa do emerytury. Teraz będzie już spokojnie pobierał po parę tysięcy złotych miesięcznie, bo jego przełożony Waldemar M. okazał się wspaniałomyślny. Nie zawiesił, a powinien zawiesić funkcjonariusza w czynnościach służbowych do czasu wyjaśnienia sprawy. Więcej - pozwolił mu szybko odejść na emeryturę i jeszcze dodał, jak podajecie, 1000 złotych na odchodne. Ładny bajzel. Czy nie jest to działanie na szkodę budżetu państwa? Czy nie jest to przejaw prywaty i kolesiostwa ? Czy tak miało wyglądać państwo prawa PO ?

      • Gość: gosc Re: Oficer z zarzutem dostał podwyżkę. Mąż działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 20:50
        Krzywdy Panu S. nie zrobili. Zostały mu jeszcze dochody z ttulu zasiadania w Radzie Nadzorczej upadającego PKS Zamość. Ponoć, bagatelka 2500 na rękę....)
      • Gość: zielkarol Re: Oficer z zarzutem dostał podwyżkę. Mąż działa IP: *.xdsl.centertel.pl 22.02.11, 22:56
        Czytając artykuł, zastanawiam się czy nie został napisany na zamówienie. Przecież zarówno piszący go redaktor, jak i większość komentujących nie ma zielonego pojęcia o przepisach obowiązujących Służbę Więzienną. Jak wynika z artykułu Andrzej S. miał 20 lat służby, więc spokojnie w każdej chwili miał prawo przejść na zaopatrzenie emerytalne. Ponadto jak wskazał rzecznik prasowy funkcjonariusz ten miał nienaganny przebieg służby - więc w czym problem że dostał wyższy dodatek, przecież przez dwadzieścia lat zapracował na niego. A do emerytury miał prawo niezależnie od sytuacji prawnej, gdyż jeżeli wierzyć Panu redaktorowi to zarzuty zostały postawione za sprawy nie związane ze służbą. I w tym zakresie nie miał znaczenia fakt kiedy odszedł, bo i tak emerytura by mu przysługiwała. Zadziwiającym elementem tego artykułu jest wplątany wątek żony Andrzeja S. I tu zastanawiam się czemu to miało służyć. Bo chyba nie rzetelności dziennikarskiej.
        • Gość: bosman nie rozumiesz zielkarolu? To proste... IP: *.centertel.pl 23.02.11, 12:26
          artykuł pokazuje że stara Orwellowska zasada:"Wszystkie zwierzęta są równe ale są zwierzęta równiejsze" działa. W tym przypadku zwierzęta z PO, zwłaszcza te na świeczniku.
Pełna wersja