Nie masz co robić? Zagraj w kolejkę. Jak w PRL

03.03.11, 08:15
W tej grze zabrakło jeszcze księdza rozdzielającego dary z "zachodu", przydziałów dla młodych małżeństw, oraz sklepów dla uprzywilejowanych - takich, jak wojskowi, milicjanci, górnicy, marynarze...
    • zigzaur Pomysł na inną grę: 03.03.11, 09:34
      Eksploatacja malucha (126p):

      1. Uganianie się za narzędziami
      2. Uganianie się za częściami zamiennymi (ogumienie, akumulatory itd.)
      3. Zdobywanie kartek na paliwo
      4. Samodzielne naprawy chałupnicze
      5. Próby załadunku bagaży
      6. Próby wejścia i wyjścia
    • Gość: bosman wniosek nasuwa się jeden IP: *.centertel.pl 03.03.11, 09:43
      Podświadomie łańcuchowi PiS z IPN tęsknią do tamtych czasów. No bo któż ma dzisiaj taką satysfakcję gdy kupuje nowy samochód, telewizor czy jakieś PlayStation. No może tylko wtedy gdy wreszcie kupi mieszkanie odczucia mogą być porównywalne. Tamten ustrój, tamte czasy dostarczały masę pozytywnych przeżyć no i PiS nie wyglądał z otwieranej szafy. Nawet PZPR nie była tak nachalna w swej propagandzie. Czy ktoś słyszał kiedyś o "miesiecznicach" po śmierci Stalina?
      A propos "miesięcznic" PiS-u - to tak jakby jarkacz miał miesiączkę a durnie to świętują.
      • empi Re: wniosek nasuwa się jeden 03.03.11, 10:02
        W tamtych czasach obywatel był codziennie szczęśliwy! Jednego dnia kupił papier toaletowy, powód do szczęścia dla całej rodziny. Drugiego dnia udało się kupić wędlinę, też powód do szczęścia. Trzeciego dnia trafił na odkurzacz, miał już jeden ale kupił bo były. Itd. itp. :) Codziennie mógł się czymś ucieszyć!.
        Dzisiaj do szczęścia tak wiele nam jeszcze brak. Nie potrafimy cieszyć się z tego co mamy lecz źle nam gdy czegoś nie mamy:).
        Mam swoisty sentyment do tamtych czasów. Kwitły więzi rodzinne, istniała potrzeba posiadania duzego grona znajomych. Potrzebne to było w celu dokonywania wzajemnych przysług, ułatwień w zakupach wszelkich dóbr. Ty byłeś potrzebny i Twoje możliwości, sam dbałeś o to by w jak najszerszym zakresie mieć wielu znajomych, także na wszelki wypadek. Może ktoś powie, że to było wielce interesowne. Tak oczywiście, jednak przy okazji zawiązywały się także prawdziwe wieloletnie przyjaźnie, np. na bazie papieru toaletowego i kilograma baleronu :). Tak powstawało społeczeństwo solidarne :).
        Argumentów o nepotyźmie itp. w tamtym okresie nie przyjmuję;)
        pzdr.
        • pogarda Re: wniosek nasuwa się jeden 03.03.11, 10:27
          Mogles byc profesorem a i tak znaczyles niewiele, o ile zona nie pracowala w miesnym ;)
          Pani z miesnego to byl KTOS! ;-D
          pzdr
          • empi Re: wniosek nasuwa się jeden 03.03.11, 10:33
            Pani z miesnego miała syna i pragnęła go wyedukować. Sama szukała jakiegoś profesora na politechnice który pod pozorem korepetycji ułatwiłby mu dostanie się na studia. Dzieki swoim znajomościom w z panią ze sklepu rowerowego poznała się z profesorem z politechniki. To jest fakt (autentyczny :), jak mawia klasyk). Korepetycje się odbywały w domu profesora, miał ładną córkę. Teraz pani z mięsnego i profesor z poltechniki mają wspólne wnuki, pani z rowerowego jest mamą chrzestna jednego z wnuków!
            pzdr.
        • Gość: bosman i komu to przeszkadzało ;-) ? n/t IP: *.centertel.pl 03.03.11, 10:59
          • zubelz Re: i komu to przeszkadzało ;-) ? n/t 03.03.11, 11:17
            Tym którzy doradzali władzy i pośrednio do tego doprowadzili. Już nie chcieli doradzać, lecz rządzić. Dlatego Wałęsa miał być pionkiem w ich grze. Zachód też szukał rynków zbytu i taniej siły roboczej.
            • Gość: bosman wiem zubelzie... IP: *.centertel.pl 03.03.11, 11:38
              napisałem to przecież z przymrużeniem oka. Zawsze powtarzam: była to jedyna rewolucja w historii którą wyzyskiwany zrobił dobrze swojemu wyzyskiwaczowi.
        • tajnos.agentos Re: wniosek nasuwa się jeden 04.03.11, 08:40
          Jak komuś brakowało mięcha, to jechał na wichurę i kupował pół świniaka z uboju gospodarskiego. W okolicach Niedrzwicy - Babina - Bełżyc - Poniatowej - Chodla funkcjonowało wówczas tak zwane "świńskie zagłębie" (potem zniszczył je polski kapitalizm, pozostały marne resztki), regularnie tam się jeździło po zaopatrzenie. Razu jednego, u jednego takiego świniarza (trzymał kilkaset tuczników) w pomieszczeniu gospodarczym zaobserwowano stojące 3 nowiutkie, choć mocno zakurzone "Polonezy" - jeszcze z folią na siedzeniach. Właściciel zapytany po co mu one, skoro z nich nie korzysta, odpowiedział "a co mam robić z pieniędzmi - w banku trzymać? Niech stoją, zawsze to jakaś lokata kapitału i może dzieciom się przydadzą..." Tak więc, nie wszystkim w PRL działo się tak źle jak by chciały PiS i IPN: na wsi chyba już nigdy nie będzie tak dobrze, jak było w latach '70, do mniej więcej drugiej połowy lat '80, kiedy to państwo regulowało ceny skupu, dopłacało do wielu rzeczy (na przykład półdarmowe kredyty na inwestycje, w sporej części umarzane, ubezpieczenia, różne akcje zwalczania szkodników i pasożytów roślin i zwierząt, nawozy, paliwo itd.), kupowano wszystko nie grymasząc, i jeszcze te punkty za pochodzenie były, gdy szło się na studia... To tylko wychowanym na "kultowych" filmach Barei oraz dzisiejszej propagandzie szczylom się wydaje, że w PRL to był tylko ocet na półkach i ZOMO pałowało. Raju oczywiście nie było, ale dziś też raczej go nie ma a jeśli jest, to raczej dla nielicznych.:)
    • jan.ostrzyca A kiedy będą gry oparte na realiach III/IV/III RP? 05.03.11, 16:45
      Poniżej kilka tytułów gier i zarys fabuły.
      "Zasiłek" - bezrobotny po wyższych studiach szuka pracy w Lublinie.
      "Kredyt" - młode małżeństwo na 40 lat bierze kredyt na mieszkanie.
      "Emeryt" - 67 latek dostaje 1.000 zł emerytury po 45 latach pracy.
      "Biskup" - jak wycyganić od państwa majątek.
      "Ząbek" - jak na ubezpieczenie wyleczyć zęby zanim wypadną.
      • zubelz Re: A kiedy będą gry oparte na realiach III/IV/II 05.03.11, 17:27
        jan.ostrzyca napisała:

        > Poniżej kilka tytułów gier i zarys fabuły.
        > "Zasiłek" - bezrobotny po wyższych studiach szuka pracy w Lublinie.
        Zarabia szewc, bo bezrobotnego nie stać na jazdę komunikacją miejską a gdyby nawet miał kasę na bilet to na piechotę będzie szybciej bo autobusów jest mniej.
        > "Kredyt" - młode małżeństwo na 40 lat bierze kredyt na mieszkanie.
        Wyglądające jak w" hotelu robotniczym" gdzie jest tyle miejsca żeby się szeroko uśmiechnąć
        > "Emeryt" - 67 latek dostaje 1.000 zł emerytury po 45 latach pracy.
        Córka nie ma pracy to i dzieckiem się zajmie a dziadek z emerytury musi zapłacić kredyt za mieszkanie a ojciec może zarobi na prąd wodę i gaz. Za babci emeryturę trzeba wyżywić 5cio osobową rodzinę.
        > "Biskup" - jak wycyganić od państwa majątek.
        Należy zaatakować Litwę Ukrainę i Białoruś aby zwrócić kościołowi utracone dobra na wschodzie.
        > "Ząbek" - jak na ubezpieczenie wyleczyć zęby zanim wypadną.
        Nie leczyć zębów tylko kombinować z kąt wziąć trumnę aby nie zrujnować rodziny.
    • zubelz Nie masz co robić? Zagraj w kolejkę. Jak w PRL 05.03.11, 17:36
      Po co wydawać pieniądze na coś co i tak jest w zaniku(włosy i zęby). Włosy ścinamy lub golimy a zęby? Jak tak dalej pójdzie to tylko w "ścianę".
Pełna wersja