Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toaleta

07.03.11, 19:22
Hurra!
Wraca dyżurny temat!
Już dawno nie dyskutowaliśmy o kupie... o kupie przed CSK, tym bardziej.
Jaka to radość po raz drugi w tym sezonie ujrzeć wiadomość na temat psich kup... czy GWL naprawdę nie ma innych tematów do wałkowania?

Tak przy okazji- Warszawa inwestuje też w specjalne odkurzacze do psich kup... w Lublinie inwestuje się w bloczki mandatowe dla SM.
    • hektorspyke do tych co protestowali... 07.03.11, 19:39
      Ci co protestowali za zaostrzeniem prawa dla znęcajacymi się nad zwierzętami, sami nie stosują się do prawa, które nakazuje im sprzątannie g...na po pupilach, to jest cała prawda o miłośnikach zwierząt.
    • Gość: świergotek Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.11, 19:47
      Pierwszy w roku artykuł o psich kupach w Lublinie jest jak pierwsza jaskółka - wiosny jeszcze nie czyni. Jednak drugi artykuł jest jak ciągnący na północ klucz żurawi - to nieomylny znak, że wiosna jest już blisko :)
      • qqbek Ptaśku! Wiosna za pasem! 07.03.11, 19:55
        Gość portalu: świergotek napisał(a):

        > Pierwszy w roku artykuł o psich kupach w Lublinie jest jak pierwsza jaskółka -
        > wiosny jeszcze nie czyni. Jednak drugi artykuł jest jak ciągnący na północ kluc
        > z żurawi - to nieomylny znak, że wiosna jest już blisko :)

        Bo obecny artykuł jest drugi.
        19.01. br. pan Piotr Kozłowski popełnił już jeden:)

        Artykuł pani Domagały zgodnie z odwiecznymi prawami natury;) zwiastuje wiosnę!
        Wiosnę!
        Wiosnę!

        Ach... pomarzyć :)
        • Gość: świergotek Re: Ptaśku! Wiosna za pasem! IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.11, 22:09
          Wiosna, wiosna, psia kupa, wiosna :)
          • Gość: niebieska.jot Re: Ptaśku! Wiosna za pasem! IP: 62.244.157.* 09.03.11, 07:01
            Pan Radzikowski chyba nie wie o czym mowi. nie ma innes kutecznej metody.
            Monitoring mandaty tomampotywowac? ja nie sprzatam nie z lenistwa, lecz przez totalna igonrancje wladz lublina.
            Miasto ma obowiazek zamoj pdatek od psa umozliwic mi sprzatniecie kupy. tak jak jest to zorganizowane za granica.
            Dlaczego u nas zawsze wszytsko tak po chinsku? Dlaczego szkoda paru doslownie groszy na auomat?
            Jestescie tacy pewni ze o nic nie zmni. coz. napewno nie kazdy zacznie sprzatac, ale jakas czesc ludzi siegnie po torebke majac ja tuz pod nosem.
      • Gość: lublinianka A miasto stać na utylizację tony g... dziennie? IP: *.dynamic.mm.pl 07.03.11, 20:13
        W Lublinie jest zarejestrowanych ok. 8 tys. psów (szacuje się, że drugie tyle niezarejestrowanych). Przyjmując na jednego psa jedną ok. 10-dekagramową kupę dziennie mamy ponad tonę g... do wywiezienia i zutylizowania. Jak wy to sobie wyobrażacie?

        Dalsza sprawa: nie ma specjalnych pojemników, czyli właściciele musieliby wrzucać to do zwykłych pojemników na śmieci - wyobrażacie sobie ten smród w lecie? Przecież te śmietniki nie są opróżniane codziennie i nie są wcale dezynfekowane. A grzebiący w nich menele, co zrobią, gdy wybrudzą łapę psią kupą? Założę się, że wytrą o najbliżej stojącą ławkę!

        Idźmy dalej: segregacja śmieci. Kto będzie chciał to robić, jeżeli zawartość koszy będzie ubabrana psimi kupami?

        Podsumowując, dopóki kupa rozkłada się na trawniku, problem jest mały. Kupy w koszach na śmieci to dopiero będzie problem.
        • qqbek Miasto stać... byłoby 08.03.11, 15:26
          Gość portalu: lublinianka napisał(a):

          > W Lublinie jest zarejestrowanych ok. 8 tys. psów (szacuje się, że drugie tyle n
          > iezarejestrowanych). Przyjmując na jednego psa jedną ok. 10-dekagramową kupę dz
          > iennie mamy ponad tonę g... do wywiezienia i zutylizowania. Jak wy to sobie wyo
          > brażacie?

          Jedno pytanie: skąd te dane, skoro nasze światłe miasto nie ma programu rejestracji psów. To nie Poznań, czy Wrocław.
          Co więcej.
          W Lublinie nie ma nawet podatku od posiadania psa... chcieli w zeszłym roku wprowadzić, ale g... tzn. psia kupa im z tego wyszła (z racji debilnej wprost propozycji, by psy oznakowane nie były objęte podatkiem, co miało zapewne na celu napędzenie klienteli krewnym i znajomym królika, pracującym w zawodzie weterynarza).

          > Dalsza sprawa: nie ma specjalnych pojemników, czyli właściciele musieliby wrzuc
          > ać to do zwykłych pojemników na śmieci - wyobrażacie sobie ten smród w lecie?

          Są dwa pojemniki na 350-tysięczne miasto. Obywatel wymaga, to wymaga się też od obywatela (np. spaceru przez całe miasto z kupą w woreczku) ;)

          > Podsumowując, dopóki kupa rozkłada się na trawniku, problem jest mały. Kupy w k
          > oszach na śmieci to dopiero będzie problem.

          Widzisz... wtedy też wysmaży się kolejny artykuł o problematyczności psich kup. Jak w lipcu dopiszą upały a obywateli da się zmusić do wyrzucania kup do zwykłych koszy... to wypisz wymaluj będzie miała GWL kolejny temat, akurat na szczyt sezonu ogórkowego.
          • Gość: essex Re: Miasto stać... byłoby IP: *.xdsl.centertel.pl 08.03.11, 20:11
            "Jedno pytanie: skąd te dane, skoro nasze światłe miasto nie ma programu rejestracji psów. To nie Poznań, czy Wrocław.
            Co więcej.
            W Lublinie nie ma nawet podatku od posiadania psa... "
            ...ale masz więcej niz dwa lata qqbeku?jak można takie bzdury pisać?
            • qqbek Re: Miasto stać... byłoby 09.03.11, 08:38
              Nawet więcej niż dwa lata... tylko na tym forum goszczę od przynajmniej sześciu.
              I jak każdy zdolny uczeń zerówki potrafię też poprzeć swoją argumentację, miast obrażać innych swoją ignorancją:
              GWL
              Dziennik Wschodni
              Po czym kwestia zdechła :)
              Nie ma w Lublinie ani podatku od posiadania psa, ani też rejestru czworonogów.
              • Gość: antonio Re: Miasto stać... byłoby IP: *.centertel.pl 09.03.11, 20:11
                To co ja placilem przez kilka lat jak nie podatek za psa?
              • Gość: bird Re: Miasto stać... byłoby IP: *.xdsl.centertel.pl 09.03.11, 21:24
                lublin.com.pl/artykuly/pokaz/10303/lublin,wroci,podatek,za,posiadanie,psa,%5Baudio,film%5D/text
                qqubek nie jest z Lublina albo nie płacił podatku za psa albo faktycznie ma te dwa-trzy lata.
                • Gość: bird Re: Miasto stać... byłoby IP: *.appliedops.net 09.03.11, 21:33
                  Uchwała nr 963/XXXIX/2006 Rady Miasta Lublin z dnia 23 marca 2006 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Lublin.
                  • qqbek Re: Miasto stać... byłoby 10.03.11, 09:10
                    Uchwała zobowiązuje (Par. 18, ust. 2, p. 2) mieszkańców do opłacania podatku od posiadanego psa, jednocześnie ustalając, że jego wysokość co roku ustali Rada Miasta.
                    Podług mojej wiedzy, od 1 stycznia 2008 r. Radzie Miasta nie udało się takowe ustalenie, w zeszłym roku (wrzesień) doszło do wprowadzenia takiego punktu pod porządek obrad, potem zaś do jego zdjęcia z porządku obrad... a potem mieliśmy wybory samorządowe i pies z kulawą nogą nie zajął się już tym tematem.
                    Tak więc w roku 2011, czwarty rok z rzędu, w Lublinie nie ma obowiązku opłacania podatku za posiadanie psa. Jak chcesz płacić, to zawsze możesz przeprowadzić się do lepiej radzącego sobie z tymi zagadnieniami Świdnika (tam stawka na rok obecny to zdaje się coś około 50 zeta).
          • Gość: rea Miasto stać IP: 62.244.157.* 09.03.11, 07:06
            Wreszcie sluszny glos w dyskusji!
            Na kupy nalezy przeznaczyc specjalne smietniki. Torebki tez sa niezbedne!
            niech wladze zrozumieja,to nieunikniony krok.
            P
            rosze weszcie przestac uchylac sie od obowiazkow (na 300tysieczne miasto ani jednego automatu z torebkami, ani jednego smietnika... wstyd! w 21wieku...!)
            Apeluje o logiczne myslenie! to najprostszerozwiazanie. nalezy jednak zainwestowac pare gorszy. miasto najwyrazniej zaluje kasy.
    • ajatuse pomogą tylko najwyższe mandaty a jak nie to 08.03.11, 05:42
      zostaniemy europejską stolicą psich kup
    • quazir Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toaleta 08.03.11, 06:13
      Posprzątane kupy miały być wrzucane w specjalne kosze.Proszę Ratusz o adresy tych koszy.Na Porębie nie ma żadnego i chyba w całym mieście ich nie uświadczysz?
      I jeszcze małe pytanko.A co z tonami pampersów,czy ich zawartość nie stanowi zagrożenia epidemiologicznego?
      • qqbek Są dwa kosze! 08.03.11, 15:15
        quazir napisała:

        > Posprzątane kupy miały być wrzucane w specjalne kosze.Proszę Ratusz o adresy ty
        > ch koszy.Na Porębie nie ma żadnego i chyba w całym mieście ich nie uświadczysz?
        > I jeszcze małe pytanko.A co z tonami pampersów,czy ich zawartość nie stanowi za
        > grożenia epidemiologicznego?

        Z tego co mi wiadomo, to są w Lublinie aż dwa kosze na psie odchody- obydwa na deptaku na Krakowskim Przedmieściu.
        W mojej okolicy coraz trudniej za to uświadczyć nawet zwykły kosz na śmiecie. Na moim osiedlu zniknęła połowa (osiedle administrowane przez SM), na osiedlach obok (administratorami są odpowiednio SM "Centrum" i "Adrem", zniknęły niemal wszystkie).

        Ale łatwiej wlepić mandat, niż umożliwić przestrzeganie prawa.
    • tajnos.agentos Sranie w banię. 08.03.11, 07:54
      "Niusów" brak, pomysłów na "ciekawe tematy" brak... No to tradycyjnie - psie kupki, a potem pójdzie samo: kierowcy i znów psie kupki.
    • esteve14st Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 09:04
      Niestety co raz więcej tego "g*wna" wychodzi po zimie. To już jest po prostu plaga. Co zrobić, taka mentalność niektórych ludzi jest, że za nic nie posprząta psiej kupy. Powinni zrobić obostrzenia i b. duże kary pieniężne a problem by zniknął.
      • tajnos.agentos Jak walczyć z pismakami i urzędasami 08.03.11, 09:08
        Powinni zrobić obostrzenia i drakońsko karać osoby odpowiedzialne za utrzymanie czystości w mieście. W cywilizowanych krajach sprząta się codziennie, nie tylko jeden raz na rok.
        • zubelz Re: Jak walczyć z pismakami i urzędasami 08.03.11, 10:44
          tajnos.agentos napisał:

          > Powinni zrobić obostrzenia i drakońsko karać osoby odpowiedzialne za utrzymanie
          > czystości w mieście. W cywilizowanych krajach sprząta się codziennie, nie tylk
          > o jeden raz na rok.
          A jeszcze do tego sprzątania zatrudnia się dzieci.
          • tajnos.agentos Re: Jak walczyć z pismakami i urzędasami 08.03.11, 12:36
            zubelz napisał:

            > A jeszcze do tego sprzątania zatrudnia się dzieci.

            No właśnie... A powinno się zatrudniać bezrobotnych w ramach robót publicznych.
    • ewelinad Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toaleta 08.03.11, 10:49
      no właśnie, gdzie te kosze na psie kupy???? na Sławinku też nie widziałam żadnego. Byłam za to świadkiem takiej sytuacji: pani z pieskiem na spacerku, piesek zrobił kupę na trawnik z tabliczką "zakaz wyprowadzania psów na trawniki". Pani wyciągnęła woreczek i zebrała dokładnie całą kupę, a potem woreczek z tą kupą wyrzuciła na sąsiedni trawnik (!), na którym nie było tabliczki..... :/ jaki jest tu sens zbierania kup???? na trawniku ładnie by się rozłożyła, a w tym woreczku... ?!
      • Gość: wiesniak Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.03.11, 10:59
        polska to dziwny kraj za dymek z papierosa duzy mandat za kupke trudno karac wysokimi mandatami ,poniewaz psy to maja ludzie bardziej majętni a biedak pali tylko faiki .Dlaczego urzad miasta nie pobiera wysokich podatkow wuwczas bedzie kasa na sprzatanie?
        • efad4d Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 12:01
          wprowadzic wyzszy podatek od psa i z niego finansowac sprzatanie psiego łajna. A wlascicielom ,ktorych pociecha narobi na chodnik a oni tego nie sprzatna, w tej babeczce unurzac pysk .
          Moze im sie utrwali , ze nie kazdy ma przyjemnosc chodzic z nosem w chodniku lub ewentualnie przynosic gowno na butach do domu. Pies to przywilej a nie obowiazek.
          • tajnos.agentos Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 12:35
            Jak mi jeszcze raz narzygasz w wejściu do klatki schodowej, albo się odlejesz w bramie to ci unurzam pysk i wreszcie się nauczysz.
            • efad4d Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 12:46
              ok. Nie ma sprawy pod warunkiem , ze to zrobie, nie bede mial do ciebie pretensji. Nie mam w zwyczaju, odlewania sie czy rzygania do czyjejs bramy. A swoja droga czy to nie ciekawe , ze jednak porownujesz to do srania przez pieski :).

              Dobrze wiesz , ze racje maja ci domagajacy sie czystosci. A mimo to uzurpujesz sobie prawo do zasmiecania czyjejs rzeczywistosci odchodami swego zwierzecia, jak 95 % psiarzy przeswiadczonych o wyjatkowosci swego pupila.
              • tajnos.agentos Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 12:58
                efad4d napisał:

                > ok. Nie ma sprawy pod warunkiem , ze to zrobie, nie bede mial do ciebie pretens
                > ji. Nie mam w zwyczaju, odlewania sie czy rzygania do czyjejs bramy. A swoja dr
                > oga czy to nie ciekawe , ze jednak porownujesz to do srania przez pieski :).

                Czep się mnie jak zobaczysz że mój pies sra pod twoim oknem, a jak nie masz czego, to czep się twojej baby a jak nie masz baby, to czep się psiego ogona.

                > Dobrze wiesz , ze racje maja ci domagajacy sie czystosci. A mimo to uzurpujesz
                > sobie prawo do zasmiecania czyjejs rzeczywistosci odchodami swego zwierzecia, j
                > ak 95 % psiarzy przeswiadczonych o wyjatkowosci swego pupila.

                Cieszę się, że przyznajesz mi rację. Bezwzględnie powinno się wyciągać konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za utrzymanie przestrzeni publicznej w stanie nadającym się do użytku. To wstyd, żeby w centrum miasta wciąż zalegały kilkudniowe śmieci a we wszystkich zakamarkach takież same śmieci, tylko podrzucane przez takich jak Ty, przeświadczonych o swej wyjątkowości, co im daje prawo dozaśmiecania cudzej rzeczywistości. Nie wiem tylko dlaczego uzurpujesz sobie prawo do egzekwowania tegoż prawa - tak wybiórczego oraz tak chamskimi i zasługującymi na porządną odsiadkę w kryminale metodami. To charakterystyczna dla tego kraju pozostałość po Carze - batiuszce: przeświadczenie, że urzędową bumagą zakazująco - nakazującą, agresją oraz straszeniem drakońskimi karami da się kształtować rzeczywistość. Dużo jeszcze wody musi upłynąć w Wiśle, zanim dołączymy do narodów cywilizowanych...
                • efad4d Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 13:46
                  tajnos.agentos napisał:

                  > Czep się mnie jak zobaczysz że mój pies sra pod twoim oknem, a jak nie masz cze
                  > go, to czep się twojej baby a jak nie masz baby, to czep się psiego ogona.
                  >


                  nie moim obowiazkiem jest pilnowac czy twoj pies sra pod moim oknem , tylko twoim sprzatac po SWOIM psie - WSZEDZIE i tam gdzie mieszkaja osoby nie zyczace sobie psich kup na trawniku i tam gdzie mieszkaja sami psiarze , jesli jest to przestrzen publiczna.

                  Natomiast nie musisz sprzatac srak na dywanie, U SIEBIE w domu.



                  > Cieszę się, że przyznajesz mi rację. Bezwzględnie powinno się wyciągać konsekwe
                  > ncje wobec osób odpowiedzialnych za utrzymanie przestrzeni publicznej w stanie
                  > nadającym się do użytku. To wstyd, żeby w centrum miasta wciąż zalegały kilkudn
                  > iowe śmieci a we wszystkich zakamarkach takież same śmieci, tylko podrzucane pr
                  > zez takich jak Ty, przeświadczonych o swej wyjątkowości, co im daje prawo dozaś
                  > miecania cudzej rzeczywistości. Nie wiem tylko dlaczego uzurpujesz sobie prawo
                  > do egzekwowania tegoż prawa - tak wybiórczego oraz tak chamskimi i zasługującym
                  > i na porządną odsiadkę w kryminale metodami


                  To ze wladza nie wywiazuje sie z obowiazku sprzatania , nie oznacza , jeszcze tego , ze psiarze moga nie sprzatac psich gowien , az do czasu kiedy i wladza posprzata, bo te rzeczy nie sa od siebie zalezne .

                  Natomiast nie wiem skad wnioskujesz , ze ja smiece. Nigdzie nie pochwalam smiecenia tak jak ty we wszystkich watkach o psich kupach wyszydzasz i bagatelizujesz problem , co jest dowodem na twoje przyzwolenie na zasmiecanie trawnikow przez psie kupy. Zalosny czlowieczku bez argumentow .

                  >Nie wiem tylko dlaczego uzurpujesz sobie prawo
                  > do egzekwowania tegoż prawa - tak wybiórczego oraz tak chamskimi i zasługującym
                  > i na porządną odsiadkę w kryminale metodami

                  daj telefon, to daruje ci kare jesli przyjedziesz po raz kolejny wyczyscic mi buty z psiego gowna.
                  • tajnos.agentos Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 13:56
                    efad4d napisał:

                    > Natomiast nie wiem skad wnioskujesz , ze ja smiece.

                    Stąd, skąd Ty wnioskujesz, że mój pies sra na Twoim chodniku, przez co Ty odczuwasz dyskomfort.

                    Nigdzie nie pochwalam smiec
                    > enia tak jak ty we wszystkich watkach o psich kupach wyszydzasz i bagatelizujes
                    > z problem , co jest dowodem na twoje przyzwolenie na zasmiecanie trawnikow prze
                    > z psie kupy.

                    Nigdzie nie pochwalam rzygania i lania w bramach i w ogóle syfienia i niesprzatania, jak Ty we wszystkich wątkach o psich kupach to usprawiedliwiasz i bagatelizujesz ten problem, wszystko sprowadzając do jednego, zawsze tego samego - psiej kupki. Jest to dowodem na Twoje przyzwolenie na syfienie i niesprzątanie (u siebie w domu możesz mieć syf, mi to rybka póki Twój smród nie zalatuje na moje podwórko) w ogóle i zwalenie całej winy na wybranego "kozła ofiarnego". Typowa postawa dla urzędasa lub opłaconego pismaka, żałosny człowieczku bez argumentów, za to z pełnoobjawową paranoją i manią prześladowczą.

                    > daj telefon, to daruje ci kare jesli przyjedziesz po raz kolejny wyczyscic mi b
                    > uty z psiego gowna.

                    Daj telefon, to daruję ci karę jak mi jeszcze raz narzygasz albo nalejesz bramę, ale po sobie posprzątasz.:D
                    • efad4d Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 14:05
                      tajnos.agentos napisał:

                      > Nigdzie nie pochwalam rzygania i lania w bramach i w ogóle syfienia i niesprzat
                      > ania, jak Ty we wszystkich wątkach o psich kupach to usprawiedliwiasz i bagatel
                      > izujesz ten problem

                      prosze o dowody - linki , ze bagatelizuje problem syfienia rzygania i lania po bramach

                      >Jest to dowodem na Twoje przyzwolenie na syfienie i niesprzątanie (u
                      > siebie w domu możesz mieć syf, mi to rybka póki Twój smród nie zalatuje na moje
                      > podwórko) w ogóle i zwalenie całej winy na wybranego "kozła ofiarnego". Typowa
                      > postawa dla urzędasa lub opłaconego pismaka, żałosny człowieczku bez argumentó
                      > w, za to z pełnoobjawową paranoją i manią prześladowczą.

                      jestes smiesznym czlowieczkiem , ktory usiluje dyskutowac dopoki nie skoncza mu sie agrumenty a pozniej sprowadza wystko do zalosnego pseudosmiesznego belkotu , ktorego nikomu niechce sie czytac, w nadziei , ze jakos przed samym soba uratuje twarz.

                      I tak do nastepnego tematu, gdzie znowu sie powymadrzasz zanim przerosnie to twoj intelekt.


                      • tajnos.agentos Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 14:10
                        Moje argumenty oraz w ogóle pogląd na te regularnie powtarzane kretyńskie nagonki wyraziłem tu. Więcej nie mam nic do dodania.
                        • efad4d Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal 08.03.11, 14:32
                          to nie sa zadne kretynskie nagonki tylko realny problem czystosci w miescie , do ktorego oprocz stert niesprzataych smieci czy dzikich wysypisk naleza takze psie kupy.
                          Sa artykuly o syfie, krzywych chodnikach i smieciach, sa i o psich kupach, ktore przeszkadzaja tak samo jak smieci , a czego wlasciciele psow nie chca/moga zrozumiec.
                          • Gość: bosman odpowiedz na jedno pytanie: IP: 31.60.223.* 08.03.11, 15:23
                            co z tymi gównami właściciel psa ma zrobić?
                            • efad4d Re: odpowiedz na jedno pytanie: 08.03.11, 15:45
                              torebka i smietnik. I nie przemawia do mnie argument " ze bezdomny wlozy tam reke ubrudzi i wytrze o najblizsza lawke" albo " bedzie smierdzialo , bo smietnikownie oproznia sie codzien" .
                              Ludzie wyrzucaja np. zgnile owoce i nie spotkalem sie zeby bezdomny wycieral z tego reke o lawke albo zeby jakos szczegolnie smierdzialo.
                              Podobnie argument, ze ych smieci nikt nie bedzie chcial segregowac , bo i tak ich nie segreguje . Z tego co wiem poki co segreguje sie tylko osobno zbierane.

                              Kiedys szedlem z kumplem , ktory ma wilka i jego pies narobil na srodku ulicy zielonej, ze sklepu wyszedl wlasciciel i kumpel nie mial watpliwosci co zrobic z ta kupa :)
                              • Gość: bosman pokaż mi te śmietniki... IP: 31.60.223.* 08.03.11, 15:48
                                i tych którzy je opróżniają.
                                • efad4d Re: pokaż mi te śmietniki... 08.03.11, 15:53
                                  nie przesadzaj , ze nie ma w miescie smietnikow, jest ich za malo ale sa. Jak mieszkasz na osiedlu to pewnie masz zsyp w bloku, jak mieszkasz w domku masz smietnik, na dworze na posesji.
                                  Pies to przywilej, nie ma przymusu posiadania psa jak ktos ma problemy co zrobic z kupa.
                                  • Gość: bosman pies to przywilej? IP: *.centertel.pl 09.03.11, 08:17
                                    coś ci się porypało. A kosze można na palcach reki policzyć.
                                    • tajnos.agentos Re: pies to przywilej? 09.03.11, 08:24
                                      Ten osobnik jak widać ma dość ogólną i słabą orientację w przepisach regulujących gospodarkę odpadami, za to ma niewzruszony pion moralny i wszystko wie najlepiej. Nie będą mu tu tacy albo inni...
                                      Ale pomysły, to ma niezłe: skoro można złapać za kark i wytaplać w gó...e paniusię, która nie sprzątnęła psiej kupki, można także debilowi, który lekceważąc wszystkie zakazy zaparkował samochód na trawniku pod moim oknem podrapać gwoździem lakier, poprzebijać oponki a jak nie zrozumi - to można mu ten złom podpalić.:)
                                      • Gość: ef Re: pies to przywilej? IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 10:26
                                        tajnos.agentos napisał:

                                        > Ten osobnik jak widać ma dość ogólną i słabą orientację w przepisach regulujący
                                        > ch gospodarkę odpadami, za to ma niewzruszony pion moralny i wszystko wie najle
                                        > piej. Nie będą mu tu tacy albo inni...
                                        > Ale pomysły, to ma niezłe: skoro można złapać za kark i wytaplać w gó...e paniu
                                        > się, która nie sprzątnęła psiej kupki, można także debilowi, który lekceważąc w
                                        > szystkie zakazy zaparkował samochód na trawniku pod moim oknem podrapać gwoździ
                                        > em lakier, poprzebijać oponki a jak nie zrozumi - to można mu ten złom podpalić
                                        > .:)


                                        bosman sie odezwal i synku znowu nabrales rezonu :) ? Pare postow wyzej pisales , ze juz pasujesz wypowiadanie sie w tej kwesti do mnie kiedy skonczyly ci sie argumenty.

                                        Ja mam niewzruszony pion moralny i jest to haniebne ale kiedy ty wypowiadasz swoje sady w postach czesto, gesto a i bez sensu to jest ok :).
                                        Napisalem , ze powinno sie wlascicielowi psa wytarzac pysk w gownie , bo po prostu brak slow na chamstwo i sobiepanstwo jednego z drugim , ktory uwaza , ze swiat nalezy do niego i jego psa i zostawia gowno na samym srodku chodnika. Skoro nie da sie kulturalnie...

                                        A co do tego maja samochody. W tym watku piszemy o psach wiec po raz kolejny nie odwracaj kota ogonem , bo juz nazywales mnie urzedasem , a skoro to nie pomoglo zaraz wyzwiesz od moherow a jak i to nie da to od sbekow -komuchow( o ile bosman ci pozwoli)
                                        • tajnos.agentos Re: pies to przywilej? 09.03.11, 10:46
                                          Gość portalu: ef napisał(a):

                                          > bosman sie odezwal i synku znowu nabrales rezonu :) ? Pare postow wyzej pisales
                                          > , ze juz pasujesz wypowiadanie sie w tej kwesti do mnie kiedy skonczyly ci sie
                                          > argumenty.

                                          Nie zrozumiałeś tego, co napisałem Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz... Na pewno w końcu zrozumiesz, cierpliwości! Uważaj, przybliżam temat: uważam tę durną nagonkę za temat zastępczy dla prostaczków, w celu odciągnięcia uwagi od znacznie bardziej istotnych spraw. Więcej nie mam nic do dodania.

                                          > Ja mam niewzruszony pion moralny i jest to haniebne ale kiedy ty wypowiadasz sw
                                          > oje sady w postach czesto, gesto a i bez sensu to jest ok :).

                                          Nie czytaj. Przymusu nie ma. To jest ogólnodostępne forum.

                                          > Napisalem , ze powinno sie wlascicielowi psa wytarzac pysk w gownie , bo po pro
                                          > stu brak slow na chamstwo i sobiepanstwo jednego z drugim , ktory uwaza , ze s
                                          > wiat nalezy do niego i jego psa i zostawia gowno na samym srodku chodnika. Skor
                                          > o nie da sie kulturalnie...

                                          Jak mi jeszcze raz zaparkujesz samochód na trawniku pod oknem, lekceważąc zakaz ruchu wszelkich pojazdów (takie białe kółko z czerwoną obwódką), to ci porysuję lakier, poprzebijam oponki a jak nie zrozumisz, to ci ten złom podpalę, a jak wyrzucisz peta na moim chodniku, to każę ci go zeżreć.:P

                                          > A co do tego maja samochody. W tym watku piszemy o psach wiec po raz kolejny ni
                                          > e odwracaj kota ogonem , bo juz nazywales mnie urzedasem , a skoro to nie pomog
                                          > lo zaraz wyzwiesz od moherow a jak i to nie da to od sbekow -komuchow( o ile bo
                                          > sman ci pozwoli)

                                          Od esbeków i komuchów to mnie wyzywają, ale po mnie to spływa jak woda po kaczorze, a samochody też zanieczyszczają i niszczą (nie tyle samochody, co ich chamscy właściciele), poza tym mamusie wysadzające swe pociechy w krzakach, menele konsumujący itd., ale tu jakoś paniska ze straży nie interweniują, bo podobno nie mogą na drogach wewnętrznych, nie chce im się i w ogóle się nie da. Najłatwiej takiemu Rambo jest zglebić dziecko albo emeryta z jamnikiem.
                                          • Gość: ef Re: pies to przywilej? IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 11:06
                                            tajnos.agentos napisał:

                                            > Nie zrozumiałeś tego, co napisałem Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz... Na p
                                            > ewno w końcu zrozumiesz, cierpliwości! Uważaj, przybliżam temat: uważam tę durn
                                            > ą nagonkę za temat zastępczy dla prostaczków, w celu odciągnięcia uwagi od znac
                                            > znie bardziej istotnych spraw. Więcej nie mam nic do dodania.]

                                            durna nagonka dla prostaczkow jest tez pisanie o smieciach w krzakach czy polamanych kraweznikach?

                                            Prostaczkowie durni bulwersuja sie bo im psie kupy przeszkadzaja i tylko ty jeden wtajemniczony widzisz zalosc tego tematu, bo wiesz ze sa sprawy wazniejsze.
                                            Sa sprawy wiekszego i mniejszego kalibru, o wiekszego byc moze pisze sie zbyt malo ale to nie znaczy , ze nie nalezy pisac o tych mniejszego - czyli tym jak wyglada nasze najblizsze otoczenie.

                                            > Jak mi jeszcze raz zaparkujesz samochód na trawniku pod oknem, lekceważąc zakaz
                                            > ruchu wszelkich pojazdów (takie białe kółko z czerwoną obwódką), to ci porysuj
                                            > ę lakier, poprzebijam oponki a jak nie zrozumisz, to ci ten złom podpalę, a jak
                                            > wyrzucisz peta na moim chodniku, to każę ci go zeżreć.:P

                                            kolejne odwracanie kota ogonem czlowieka bez argumentow, ktoremu wydaje sie ze jest zabawny. Pytam : jaki zwiazek ma to z psimi kopami na trawniku ??

                                            Jaki k..wa jaki ?

                                            taki , ze masz psa , ktory na trawniku sra i nie chce ci sie po nim sprzatac i bedziesz mowil : nie sprzatam , bo tamten parkuje , tam dzieci robia , tu lezy patyczek po lodzie a trawa ma ma tylko 90 % zawartosci zieleni, bo to, bo tamto ,bo sramto , bo to temat zastepczy .
                                            • Gość: karol do tajnosa IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.03.11, 11:22
                                              Właściwie, to po co zabierasz głos w temacie, który jest tylko dla prostaczków?
                                              • tajnos.agentos Re: do tajnosa 09.03.11, 11:28
                                                Bo lubię się pośmiać z prostaczków - przeszkadza?:D
                                                • Gość: karol Re: do tajnosa IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.03.11, 11:39
                                                  Wymiana zdań z tobą jest bardzo prosta. Jak to z prostaczkiem zresztą...
                                                • Gość: bosman tajnosie, daj sobie spokój... IP: *.centertel.pl 09.03.11, 12:16
                                                  braki zwojów mózgowych u tych "wiedzących lepiej" jest aż nazbyt widoczny. Im nie chodzi o problem i jego rozwiązanie tylko o "rację". To zapewne ci sami którzy, jak pisałeś, parkują na trawnikach i na miejscach dla niepełnosprawnych, jeżdżą po secie bo to przecież nie picie a wydrą ryja, że ich "dym truje" gdy sąsiad trzy pietra niżej zapali na balkonie papierosa. Pzdr.
                                            • tajnos.agentos Re: pies to przywilej? 09.03.11, 11:26
                                              Gość portalu: ef napisał(a):

                                              > durna nagonka dla prostaczkow jest tez pisanie o smieciach w krzakach czy polam
                                              > anych kraweznikach?

                                              Prostaczki w życiu nie widzą nic oprócz psiej kupki i wszystko co poza tym albo nie przyjmują do świadomości (fachowo to się nazywa skotomizacja), albo sprowadzają wyłącznie do tematu psiej kupki. Takie zboczenie.

                                              > Prostaczkowie durni bulwersuja sie bo im psie kupy przeszkadzaja i tylko ty jed
                                              > en wtajemniczony widzisz zalosc tego tematu, bo wiesz ze sa sprawy wazniejsz
                                              > e
                                              .

                                              Patrz wyżej.

                                              > Sa sprawy wiekszego i mniejszego kalibru, o wiekszego byc moze pisze sie zbyt
                                              > malo ale to nie znaczy , ze nie nalezy pisac o tych mniejszego - czyli tym jak
                                              > wyglada nasze najblizsze otoczenie.

                                              To nie znaczy, że należy pisać wyłącznie o wybranych sprawach mniejszego kalibru sprowadzając je do demagogii, wszystkie pozostałe sprawy pomijając.

                                              > kolejne odwracanie kota ogonem czlowieka bez argumentow, ktoremu wydaje sie ze
                                              > jest zabawny. Pytam : jaki zwiazek ma to z psimi kopami na trawniku ??
                                              >
                                              > Jaki k..wa jaki ?

                                              Patrz wyżej.

                                              > taki , ze masz psa , ktory na trawniku sra i nie chce ci sie po nim sprz
                                              > atac i bedziesz mowil : nie sprzatam , bo tamten parkuje , tam dzieci robia , t
                                              > u lezy patyczek po lodzie a trawa ma ma tylko 90 % zawartosci zieleni, bo to, b
                                              > o tamto ,bo sramto , bo to temat zastepczy .

                                              Masz samochód, który smrodzi mi pod oknem i niszczy trawnik bo nie chce ci się przejść 200 metrów na najbliższy parking (są wolne miejsca) i rzucasz pety na moim trawniku. Nie chce ci się, więc wszystko sprowadzasz to psiej kupy by własne chamstwo zwalić na najpopularniejszego aktualnie "kozła ofiarnego".:P
                                              PS Psa wprawdzie mam, ale w mieście przebywa on rzadko a jeśli już się znajdzie, chamów i chorych na umyśle, szukających okazji do wyładowania agresji prymitywów omijamy z daleka. Ja nie męczę zwierzątek.
                                              • Gość: ef Re: pies to przywilej? IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 11:47
                                                > Prostaczki w życiu nie widzą nic oprócz psiej kupki i wszystko co poza tym albo
                                                > nie przyjmują do świadomości (fachowo to się nazywa skotomizacja), albo sprowa
                                                > dzają wyłącznie do tematu psiej kupki. Takie zboczenie.

                                                Prostaczki to tacy ludzie , ktorzy wypowiadaja sie mimo , ze nie maja nic madrego do powiedzenia, a poniewaz koncza im sie agrumenty zbaczaja z tematu czy pajacuja w polemikach .
                                                Napisz jeszcze , ze: jem psie kupy i mi nie smakuja i dlatego mam do nich awersje, na obrazkach mam w domu psie kupy etc. i wszystko kojarzy mi sie z psia kupa.

                                                To jest twoj poziom , zalosny czlowieczku.


                                                > To nie znaczy, że należy pisać wyłącznie o wybranych sprawach mniejszego kalibr
                                                > u sprowadzając je do demagogii, wszystkie pozostałe sprawy pomijając.

                                                niedawno byl artykul o zasmieconych miejscach w lublinie, koty jeszcze wisi na stronce.

                                                > Masz samochód, który smrodzi mi pod oknem i niszczy trawnik bo nie chce ci się
                                                > przejść 200 metrów na najbliższy parking (są wolne miejsca) i rzucasz pety na m
                                                > oim trawniku. Nie chce ci się, więc wszystko sprowadzasz to psiej kupy b
                                                > y własne chamstwo zwalić na najpopularniejszego aktualnie "kozła ofiarnego".:P
                                                > PS Psa wprawdzie mam, ale w mieście przebywa on rzadko a jeśli już się znajdzie
                                                > , chamów i chorych na umyśle, szukających okazji do wyładowania agresji prymity
                                                > wów omijamy z daleka. Ja nie męczę zwierzątek.

                                                to jest watek o psich kupach na trawniku w miescie, uswiadamiam ci to po raz trzeci (!).
                                                Psie kupy kupy nie maja zwiazku z parkowaniem samochodow w niedozwolocyh miejscach . O zlym parkowaniu tez byly artykuly na gazeta lublin.

                                                jestes smiesznym trolem .
                                                • tajnos.agentos Re: pies to przywilej? 09.03.11, 11:57
                                                  Żałosny człowieczku, różnica między nami jest taka, że ja jako osobnik posiadający pewne życiowe doświadczenie - w realnej praktyce, nie tylko przed kompem, komentując kolejne gazecinowe "akcje" (jaka będzie następna? Może "mleko to trucizna"?) się bawię i nie sprowadzam wszystkiego do jednego durnego tematu; ty natomiast traktujesz te bzdury poważnie i się jeżysz.:DDD
                                                  • Gość: ef Re: pies to przywilej? IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 12:03
                                                    ales mi dogryzl , az mi w piety poszlo
                                    • Gość: ef Re: pies to przywilej? IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 10:19
                                      nie kazdego stac na psa , nie kazdy ma miejsce na psa, nie kazdy moze miec psa bo np. ma alergie. Pies to ponoc najwiekszy przyjaciel czlowieka. Wiec pies to przywilej. Chyba , ze to dla ciebie za trudne.
                                      • Gość: bosman a jednak nie rozumiesz co piszesz IP: *.centertel.pl 09.03.11, 12:10
                                        portalwiedzy.onet.pl/43744,,,,przywilej,haslo.html
                                        Tak wiec nie zarzucaj mi niezrozumienia, bo sam używasz słów których znaczenia nie znasz i nie rozumiesz, a to jest właśnie prostactwo, i nieuctwo.
                                        I nie wycieraj sobie mną gęby jeśli nie jesteś w stanie pojąć argumentów swoich rozmówców. Ja tez jestem zdania że mandatowanie właścicieli psów to pójście UKP (urzędniczej klasy próżniaczej) na łatwiznę bez podjęcia najprostszych działań aby sytuację związaną z psim sraniem poprawić.
                                        • Gość: ef Re: a jednak nie rozumiesz co piszesz IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 12:20
                                          slyszales kiedys o "kontekscie" ? "Przywilej" w sensie prawnym moze byc czyms innym niz w sensie spolecznym czy potocznym . I w takim sensie tego slowa uzulem.
                                          Ale do tego trzeba troche wiecej posiedziec nad slowem czytanym niz przy zupie po pracy posmarkac troche na forum gazety.pl
                                          • Gość: bosman nie dorabiaj sobie dupku ideologii... IP: *.centertel.pl 09.03.11, 15:39
                                            do swojej ignorancji. A poza tym to spadaj już na szczaw zarozumiały ośle.
                                            • Gość: ef Re: nie dorabiaj sobie dupku ideologii... IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 15:53
                                              jak zapewne pamietasz z czasow szkolnych bosmanie w kazdej klasie byl zawsze klasowy matol , ktory swoimi komentarzami rozbawial towarzystwo. Wolno mu bylo wiecej jak innym , bo traktowano go z przymruzeniem oka. Ty oraz twoje obrazliwe komenty pelnicie tu podobna role.

                                              Gorzej kiedy zdarzaly sie dni, kiedy ten klasowy glupek nadymal sie myslac , ze to ze wiele mu uchodzi oznacza , ze moze zajac role klasowego kujona i pouczac innych w kwestiach , o ktorych nie ma zielonego pojecia .

                                              Wtedy robila sie maskara.
                                              • Gość: bosman no właśnie mi przypomniałeś... IP: *.centertel.pl 09.03.11, 15:55
                                                naszego klasowego matoła - ciebie. .!..
                                              • Gość: bosman matołku IP: *.centertel.pl 09.03.11, 15:57
                                                od kiedy to słownik czy też encyklopedia są wykładnią terminów prawnych?
                                                Jeśli nie rozumiesz słów "słownik", "encyklopedia" to skorzystaj z linka który już podałem.
                                                .!..
                                                • Gość: ef Re: matołku IP: *.lublin.hypnet.pl 09.03.11, 16:15
                                                  a ty rozumiesz slowo " kontekst" , czy tez onet ci tego nie wytlumaczyl ?
                                                  • Gość: bosman nie... IP: *.centertel.pl 10.03.11, 10:47
                                                    zasługujesz na poświecenie ci więcej czasu.
                                                  • Gość: ef Re: nie... IP: *.lublin.hypnet.pl 10.03.11, 11:25
                                                    w twych spracowanych bluzganiem ustach brzmi to jak darowanie wyroku, ufff ...
                                          • Gość: bosman [...] IP: *.centertel.pl 09.03.11, 15:44
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: essex Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal IP: *.xdsl.centertel.pl 08.03.11, 20:17
                          Lublin to zasrane miasto.Widzi to każdy kto nie tyle nawet jezdzi po Europie(nigdy nie udało mi się wdepnąć w psią kupę na zachód od Odry)ale nawet po innych miastach Polski.Jak to komuś nie przeszkadza to sam jest posrany...
                          Trzeba ten temat poruszać jak najczęściej to może chamom którzy zaśmiecają miasto(swoje własne środowisko)w końcu coś zajarzy pod sufitem.
        • Gość: ja________ Re: Jak walczyć z psimi kupami. Skwer to nie toal IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 23:23
          Na zachodzie masz zakaz palenia prawie w każdym miejscu, zakaz sprzedaży alkoholu po 22 a psy to już w ogóle. Kary takie, że do końca życia się nie wypłacisz.
    • blondynka.online Gdzie są pojemniki na kupy? 08.03.11, 12:51
      Torebki na wspomniane kupy noszę w kieszeni - nie potrzebuję prezentu do miasta. Tyle ze z pełną torebka odbywam niejednokrotnie półkilometrowy spacer do najbliższego kosza. Oczywiście kosza na śmieci, a nie pojemnika na kupy, który powinien być zamykany, jak to ma miejsce w krajach cywilizowanych.
      • tajnos.agentos Re: Gdzie są pojemniki na kupy? 08.03.11, 12:59
        Po co łazisz? Rzucaj na ziemię, tak robią wszyscy ze wszystkim - nie tylko z kupami i nikomu to nie przeszkadza...
        • Gość: karol Re: Gdzie są pojemniki na kupy? IP: 195.117.192.* 08.03.11, 13:14
          Żadne kary, obostrzenia, upomnienia, kara śmierci, roboty publ;iczne itd
          • Gość: bosman tak, jak długo jeszcze Karolu... IP: 31.60.223.* 08.03.11, 15:25
            nie znikną z lasów tony śmieci, gruzu, wersalek itp.
        • blondynka.online Re: Gdzie są pojemniki na kupy? 08.03.11, 14:27
          > Po co łazisz? Rzucaj na ziemię, tak robią wszyscy ze wszystkim
          Lubię dawać przykład, to czasem działa ;-)
          Ale proszę o pojemniki na kupy ( jak również kosze na śmieci ) oraz o przynajmniej jeden w dzielnicy Czechów wybieg dla psów.
    • swiergotek_polny Pomnik psiej kupy 08.03.11, 20:27
      Jeżeli czegoś nie można pokonać, to należy się z tym zaprzyjaźnić, dlatego proponuję wybudowanie w Lublinie pomnika psiej kupy. Oczywiście materiał nie mógłby byc naturalny, bo uległby szybko rozmyciu, mogłyby się w nim także zalęgnąć żuki gnojarze i inne robactwo. Wie ktoś może, z czego jest zrobiony pomnik Piłsudskiego?
      • tajnos.agentos Re: Pomnik psiej kupy 09.03.11, 07:56
        A ja proponuję ufundować pomnik pismaka i udzędasa - zakłamanych debili, zakompleksionych i ciężko chorych na postępującą paranoję i manię prześladowczą. Zanim zaczniecie machać przed oczami "zachodem", może dokładnie przyjrzyjcie się tamtejszym rozwiązaniom - szczególnie, jak tam stwarza się "przyjazne" otoczenie, pozwalające ludziom bez stresów dostosować się do życia w społeczeństwie, jak się ich edukuje bez agresji i poniżania, jak się sprząta i pielęgnuje publiczną przestrzeń... E tam, "nieeeeeda się"...:D
        • Gość: karol Re: Pomnik psiej kupy IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.03.11, 08:41
          a dlaczegóż to nazywasz pismaków zakompleksionymi debilami?
          Masz z tym jakiś problem?
          • tajnos.agentos Re: Pomnik psiej kupy 09.03.11, 08:50
            Dlatego, że zamiast zająć się problemem rzetelnie i uczciwie, wciąż odgrzewają w kółko te same, wyrwane z kontekstu obrazki oraz stare zagrania, szczują, judzą i oskarżają najłatwiejsze do napiętnowania czynniki, nudzą i sprowadzają sprawę poniżej poziomu absurdu. Typowy "temat zastępczy" dla zajęcia tłuszczy i odwrócenia uwagi od tysięcy innych niemniej, jeśli nie znacznie ważniejszych spraw.
            • Gość: karol Re: Pomnik psiej kupy IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.03.11, 09:36
              Skoro przy tym odgrzewanym temacie wywiązała się na forum taka dyskusja, to znaczy że jest to jednak temat...
              Po co zatem wyzywasz pismaków od debili, do tego zakompleksionych nie nijak nie mogę pojąć.
              • tajnos.agentos Re: Pomnik psiej kupy 09.03.11, 09:45
                Gość portalu: karol napisał(a):

                > Skoro przy tym odgrzewanym temacie wywiązała się na forum taka dyskusja, to zna
                > czy że jest to jednak temat...

                Zawsze się wywiązuje. Największa, umiejętnie przez szmatławce "podgrzana" i rozdmuchana bzdura zawsze da takie efekty. Niejedyny to taki temat. Jak skończy się obecna nagonka, przyjdą następne: parkowanie, psy zagryzające dzieci, piraci drogowi przekraczający prędkość i nieprzepuszczający pieszych, zwyrodnialcy mordujący psy i koty... A że skończy się jak zwykle: kupą smrodu, wrzasku, agresji, demagogii, oskarżeń oraz w niczym nie przybliży rzeczywistego i trwałego rozwiązania problemu - żaden problem, za parę miesięcy nakręci się kolejną zadymę. Nie pierwszy to raz.

                > Po co zatem wyzywasz pismaków od debili, do tego zakompleksionych nie nijak nie
                > mogę pojąć.

                Nie musisz wszystkiego pojmować, obowiązku nie ma.
            • blondynka.online Re: Pomnik psiej kupy 09.03.11, 09:48
              >zająć się problemem rzetelnie i uczciwie

              Też marzę, by miasto Lublin zajęło się problemem, zamiast mnożyć niemożliwe do wyegzekwowania zakazy.
              Mój psi "przywilej" został wzięty ze schroniska ciężko chory, z 10 kg niedowagi i początkami zaniku mięśni, bojaźliwy i z pozorami upośledzenia.
              Gdybym mu nie zapewniła mozliwosci biegania i zabawy w celu rehabilitacji i socjalizacji, lepiej byłoby go zostawić w boksie na pewna śmierć. Oczywiście łamałam przepisy, bo pies " ma być na smyczy i w kagańcu".
              Nie bez powodu wychodzimy z psami o świcie albo późnym wieczorem. A gwoli wyjaśnienia - ogródek nie zapewnia psu prawidłowego rozwoju - do tego są potrzebne kontakty z innymi osobnikami własnego gatunku. W tym celu w wielu miastach - np. zachodniej Polski - gminy wydzielają tereny, gdzie psy mogą swobodnie biegać.

              A w kwestii kup i "zachodu", na który się powołują niektórzy:
              W Brukseli i Sztokholmie są "psie toalety"
              W brukselskim parku - czytelnie oznakowane tereny, gdzie psy mogą biegać bez smyczy, ale kiedy mój biegł luzem poza tym obszarem i spotkaliśmy konnego policjanta, to zamiast wlepić mi mandat, powiedział "bonjour".
              W Rawennie w parku przy wejściu jest automat a darmowymi torebkami.
              We Francji prawie nikt nie sprząta po psach, często w parkach miejskich sa zakazy wprowadzania, natomiast nie ma problemu z wejściem do centrum handlowego czy restauracji.
              Wrogość wobec wobec psów jest typowa dla wschodniej Europy. Także niechęć do systemowych, realistycznych rozwiązań.
              • magdalena2lbn Re: Pomnik psiej kupy 09.03.11, 21:21

                • blondynka.online uczenie psa, by zalatwial sie w okreslonym miejscu 10.03.11, 12:38
                  Uczenie psa, by załatwiał się w określonym miejscu, a nie robił tego gdzie popadnie, jest jedną z rzeczy podstawowych w wychowaniu.
                  Myślę, Magdaleno, ze nigdy nie miałaś psa, bo zorientowałabyś się, ze te rzeczy robi najchetniej tam, gdzie wcześniej robili je jego pobratymcy.
                  Obecność psich toalet w mieście skłania mieszkańców do sprzątania kup, jeśli "przytrafią" się gdzie indziej.


            • Gość: essex Re: Pomnik psiej kupy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.03.11, 20:49
              > Dlatego, że zamiast zająć się problemem rzetelnie i uczciwie, wciąż odgrzewają
              > w kółko te same, wyrwane z kontekstu obrazki oraz stare zagrania, szczują, judz
              > ą i oskarżają najłatwiejsze do napiętnowania czynniki, nudzą i sprowadzają spra
              > wę poniżej poziomu absurdu. Typowy "temat zastępczy" dla zajęcia tłuszczy i odw
              > rócenia uwagi od tysięcy innych niemniej, jeśli nie znacznie ważniejszych spraw<
              typowe tematy zastepcze :psie kupy,kieszonkowcy w autobusach,debile rozbijający przystanki,bobry zjadające wały,konie srające na ścieżce rowerowej,syf wokół dworca PKS itp,itd...tylko że to są podstawowe tematy dla tych co mieszkają we wsi Lublin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja