Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie było

08.03.11, 21:55
Problem w tym, że pojęcie plagiat w przepisach prawa nie jest dokładnie zdefiniowane, a nieuki z prokuratury nie potrafią sprawy samodzielnie ocenić. To są rzemieślnicy, którzy z trudem czytają, a jeśli już to tylko i wyłącznie paragrafy. Oczekiwanie, że posiadają umiejętność myślenia i samodzielnej oceny jest po prostu śmieszne. To środowisko jest kompletnie zniwelowane intelektualnie - dla nich liczą się tylko paragrafy, a ewentualne oczekiwanie, że coś przemyślą lub w ogóle będą myśleć w danej sprawie, wywołuje w nich paniczny strach i korporacyjny sprzeciw. Taką mamy prokuraturę, bo takich absolwentów kierunku "prawo" wykształciliśmy. Mamy to, na co zapracowaliśmy - tępych i bezmyślnych urzędników, którzy brzydzą się myśleniem.
    • Gość: rogóż Re: Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 21:59
      A co na to promotor pracy? Notabene, promotor zdaje sie zarowno Frankowskiego, jak i Piotra N.? Jakos od dawna nie zabiera glosu w tej sprawie, a wszak odpowiedzialnosc za to, co sie dzieje czy stalo, poniekad spada i na niego...
      • pfg Re: Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie 09.03.11, 10:25
        Gość portalu: rogóż napisał(a):

        > A co na to promotor pracy? Notabene, promotor zdaje sie zarowno Frankowskiego,
        > jak i Piotra N.?

        Bardzo dobre pytanie! W wypadku doktoratu moralną (choć zapewne nie prawną) odpowiedzialność po części ponosi także promotor. Należy mieć nadzieję, że pan dr hab. Marek Pietraś uważniej czytał pozostałe prace, które wypromował (trzy-cztery rocznie, łącznie bodaj 18) i że żadne szkielety nie wypadną za kilka lat z szafy.
        • Gość: absolwent Re: Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie IP: 80.83.125.* 09.03.11, 15:09
          Moralną odpowiedzialność ponoszą również recenzenci, którzy nie wykonali poprawnie swojej pracy, za którą oczywiście wzięli kasę. Ciekaw jestem, czy dożyję czasów w Polsce, gdy promotorzy i recenzenci, czy to prac licencjackich, magisterskich, doktorskich czy habilitacyjnych, będą ponosić również odpowiedzialność karną za źle wykonaną pracę.

          Może wtedy skończyłaby się wreszcie era spin-doktorów, opiekujących się w różnych szkołach pracami magisterskimi czy licencjackimi kilkuset dyplomantów. Łatwo się domyślić, na jakim poziomie.
        • Gość: mitek Re: Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 09.03.11, 17:08
          dokładnie, bo zgodnie ze zdrowym rozsądkiem odpowiedzialność w takiej sytuacji (dyscyplinarną i karną) powinien ponieść także promotor (co do recenzentów to w zależności od konkretnych okoliczności), który ewidentnie - z pełną świadomością najwyraźniej (nie może nie znać pracy swojego doktoranta !!!- chyba że pracy w ogóle nie czytał... no tak czy owak skandal...), dopuszcza do czegoś takiego... to z góry płynie zły przykład, to góra dopuszcza do takich sytuacji... standardy naukawe...
        • Gość: luter Re: Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie IP: *.nplay.net.pl 09.03.11, 18:29
          Najdziwniejsze jest zachowanie promotora, który całą swoją aktywność i agresję skierował przeciw Doktorowi Frankowskiemu.
        • Gość: student Moralność Kalego IP: 09.03.11, 18:36
          Pozwolę sobie zauważyć, że "pfg", czyli dr hab. Paweł F. Góra to jest osoba, która sama łamie prawo, np. ustawę o ochronie danych osobowych. Tutaj mamy dowód z jego strony internetowej: th-www.if.uj.edu.pl/zfs/gora/repet09/wyniki.pdf
          Panie doktorze, czyjeś winy to się widzi, ale swoich już nie? Moralność Kalego?
          • pfg Re: Moralność Kalego 09.03.11, 20:16
            To prawda, złamałem ustawę o ochronie danych osobowych. Zrobiłem to po namyśle, gdyż nie sądzę, żeby ujawnienie akurat tych danych mogło komuś zaszkodzić (nawiasem mówiąc, proszę zauważyć, że lista zawierała tylko oceny pozytywne - właśnie dlatego, żeby nikt nie protestował, że ujawniam coś, czego człowiek może się wstydzić). Może się mylę, więc postanawiam się poprawić i w przyszłości wyniki będę ogłaszał w formie o wiele mniej wygodnej dla studentów. Tymczasem plik usunąłem, bo wszyscy zainteresowani już się ze swoimi ocenami zapoznali.

            Trzy uwagi na koniec. Po pierwsze, "ujawnianie" mojej tożsamości to żaden sukces, gdyż moja tożsamość *jest* jawna: wystarczą dwa kliknięcia. Po drugie, argument "a u was Murzynów biją" nie jest specjalnie przekonujący. Po trzecie, zupełnie szczerze stwierdzam, że moja przewina wydaje mi się znacznie mniejsza, niż niedostateczny nadzór nad doktoratem, umożliwiający popełnienie plagiatu.
            • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 09.03.11, 21:49
              Drogi panie doktorze Góra ("pfg", "Trollu z habilitacją", "Kozaku frajerze" czy też w jakikolwiek inny sposób pan siebie nazywa), pańskie usprawiedliwienia wydają mi się godne co najwyżej dziecka, a nie wykładowcy akademickiego, który przy tym sam próbuje pouczać innych, jak mają moralnie postepować. Może ja ukradnę batona w sklepie i też będę się tłumaczył, że nie sądzę, żeby akurat ten uczynek mógł komuś zaszkodzić? Skąd pan wie, że ocena "dst" lub "dst+" nie będzie dla kogoś wstydliwa? W każdym razie złamał pan prawo i złożyłem już odpowiednie zawiadomienie do władz uczelni. Gotów jestem także wysłać odpowiednie zawiadomienie do gazet i w inne podobne miejsca, żeby pokazać jak bezkarnie łamią prawo osoby, stawiane studentom jako autorytet.

              Co do drugiej części pańskiej wypowiedzi to wcale nie poczuwam sobie za sukces, że pana "rozszyfrowałem". Po drugie, uważam, że jak ktoś chce pouczać innych, niech najpierw sam zadba o swoje moralne postępowanie. Po trzecie, czy jak pan ukradnie cukierki ze sklepu albo zegarek jakiejś osobie to też będzie się pan tłumaczył, że "moja przewina wydaje mi się znacznie mniejsza, niż niedostateczny nadzór nad doktoratem, umożliwiający popełnienie plagiatu."? Myślałem, że miałem zajęcia z poważnym człowiekiem a okazuje się, że się pomyliłem. Bardzo to smutna konstatacja :(
              • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 09.03.11, 21:57
                Wydaje mi się też, że pańskie stwierdzenie "postanawiam się poprawić i w przyszłości wyniki będę ogłaszał w formie o wiele mniej wygodnej dla studentów" pachnie jakąś zemstą na studentach a przynajmniej obarczaniem ich winą za to, że ośmielili się wskazać panu, że złamał pan prawo. Z kolei z pańskiej wypowiedzi "proszę zauważyć, że lista zawierała tylko oceny pozytywne - właśnie dlatego, żeby nikt nie protestował, że ujawniam coś, czego człowiek może się wstydzić" wynika, że oceny były specjalnie "ustawiane" pod kątem ich późniejszego ujawnienia. Takie postępowanie uważam za karygodne i będę starał się również wyjaśnić je z odpowiednimi osobami.
                • pfg Re: Moralność Kalego 09.03.11, 23:26
                  Gość portalu: student napisał(a):

                  > Z kolei z pańskiej wypowiedzi "pr
                  > oszę zauważyć, że lista zawierała tylko oceny pozytywne - właśnie dlatego, żeby
                  > nikt nie protestował, że ujawniam coś, czego człowiek może się wstydzić" wynik
                  > a, że oceny były specjalnie "ustawiane" pod kątem ich późniejszego ujawnienia.

                  Jakieś problemy z rozumieniem słowa pisanego? Ze zdania na mojej stronie "Lista osób, które pomyślnie zdały kolokwim zaliczeniowe" wynika tylko tyle, że osoby, które kolokwium nie zdały, nie zostały umieszczone na tej liście.
                  • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 09.03.11, 23:45
                    Co nie zmienia faktu, że z trójki czy trójki z plusem też można się wstydzić, więc tłumaczenie jest mówiąc wprost, idiotyczne. A czy oceny były ustawiane czy nie, rozsądzą władze uczelni. Więc prosze nie ściemniać bo kolejnymi wpisami tylko pan siebie jeszcze bardziej pogrąża.
                    • pfg Re: Moralność Kalego 09.03.11, 23:50
                      Gość portalu: student napisał(a):

                      > Co nie zmienia faktu, że z trójki czy trójki z plusem też można się wstydzić

                      Och, niektórzy się cieszą. Inni mogą się wstydzić, to fakt. Ale ja ni o tym teraz pisałem, tylko o umiejętności rozumienia słowa pisanego.
                      • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 10.03.11, 00:32
                        Więc dlaczego wcześniej napisał pan, że ujawnił nazwiska tylko osób które zdały kolokwium, bo one nie będą wstydzić się swoich ocen, a teraz pisze pan, że z trójki jednak też można się wstydzić? Co można powiedziec o umiejętności rozumienia słowa pisanego u osoby, która nie dość, że nie rozumie przepisów prawa to jeszcze zmienia argumenty tak, jak mu pasuje? Ja przynajmniej nie uczę na uczelni, za to wydaje mi się że od wykładowców powinno sie trochę więcej wymagać niż od studenta.
                        • pfg Re: Moralność Kalego 10.03.11, 06:28
                          Ach, bo ja jestem bardzo zgodnym człowiekiem. Co prawda wydawało mi się, że pozytywna ocena z trudnego przedmiotu uzyskana w pierwszym terminie nie jest powodem do wstydu, ale skoro tak usilnie przekonujesz mnie, że niekiedy jednak może być, ja się z tobą zgadzam. Co list, to prostujesz moje błędy, łaskawco.
                          • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 10.03.11, 12:40
                            Widze że pan doktor najpierw złamał prawo, później wykręcał kota ogonem twierdząc, że jego czyn jest mniej szkodliwy niż wiele innych uczynków, a teraz zaczyna sobie kpić z rozmówcy, gdy skończyły się inne argumenty. Taka jest kultura pana doktora? Można się tylko wstydzić że takie osoby, jak pan pracują na uczelniach.
                            • pfg Re: Moralność Kalego 10.03.11, 16:02
                              Nie, ja nie zaczynam kpić.
                              • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 10.03.11, 18:56
                                Dla mnie to co pan wyżej napisał, to jest kpina. Zresztą bardzo do pana pasuje taki styl "dyskusji", co już pan nie raz udowodnił. Więc proszę teraz nie kłamać i nie wypierać sie swoich słów. Świadczy to tylko i wyłącznie o pańskiej, niskiej odwadze cywilnej.
                                • pfg Re: Moralność Kalego 10.03.11, 19:06
                                  Mój drogi, pozwól, że powtórzę: Ja w liście, do którego się odnosiłeś, nie zaczynałem kpić.
                                  Co zaś się tyczy odwagi cywilnej, to cóż może o tym wiedzieć piszący w sieci anonim?
                                  • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 10.03.11, 20:02
                                    A co, chciałby pan dowiedzieć się kim jestem i później mnie wykończyć? Nic z tego, nawet jak będę wyjasniał sprawę z pańskimi zwierzchnikami to zastrzegę, żeby nie ujawniono przed panem mojej tożsamości. Kpiną to są tutaj wszystkie pseudoargumenty jakie pan używa, ciekaw jestem czy tak samo będzie się pan tłumaczył władzom uczelni. Ciekawe że mimo, iż kilka razy wykazałem pańskie przewinienia, w tym złamanie prawa włącznie, a nie razu jeszcze nie usłyszałem słowa "przepraszam". Więc prosze nie pouczać innych co to jest godność cywilna.
                                    • pfg Re: Moralność Kalego 10.03.11, 21:08
                                      A na jakiej podstawie, przyjacielu drogi, twierdzisz, że ja w ogóle chciałbym kogoś "wykończyć"? Bądź łaskaw wskazać choć jeden przypadek, w którym kogoś "wykończyłem" lub choćby próbowałem. Popytaj starszych. O mnie jest łatwo wszystkiego się dowiedzieć, bo ja mam *odwagę cywilną* nie kryć się za zasłoną anonimowości. Co zaś się tyczy moich występków, to do błędu w kwestii ustawy przecież się przyznałem, nie widzę natomiast za co ciebie miałbym personalnie przepraszać.
                                      • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 10.03.11, 21:55
                                        Wystarczająco znam pana a pańskie ukryte groźby w tej rozmowie i arogancja tylko to potwierdzają. Więc prosze nie udawać niewiniątka bo akurat do niego panu daleko. Powinien pan już dawno przeprosić wszystkich, których pan skrzywdził choćby niezgodnym z prawem ujawnieniem nazwisk. Niestety za granicą na pewno by tak było, a w Polsce wielu idzie w zaparte i broni się wszelkimi możliwymi środkami przed uznaniem ich winy. Pan akurat wpisuje się w ten scenariusz, właśnie dlatego, że nie ma pan za grosz godności osobistej. Nawet jak panu udowodni się wine to pan albo bagatelizuje swoje czyny albo odwraca kota ogonem, co świetnie pokazuje ta rozmowa.
                                        • pfg Re: Moralność Kalego 10.03.11, 22:24
                                          Chyba już, bracie, przesadzasz. Jakie ukryte groźby?! No i co z tymi przykładami osób, które rzekomo próbowałem "wykończyć"? To ty mi grozisz i usiłujesz mnie anonimowo obrażać.

                                          Gdyby ktokolwiek zwrócił mi uwagę, nawet anonimowo, że poczuł się skrzywdzony, dawno byłbym ten plik usunął i skrzywdzonego przeprosił - no ale nikt taki się nie objawił. Więc zdecyduj się czy występujesz jako obrońca litery prawa, do czego masz podstawy, czy też jako obrońca uciśnionych, do czego podstaw nie masz.
                                          • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 10.03.11, 23:27
                                            Moją zapowiedź interwencji u władz uczelni za złamanie prawa nazywa pan groźbami? Widzę że nie pomyliłem się, twierdząc że po panu można spodziewać sie najgorszego. Teraz tylko patrzeć jak pan zacznie karać za te "groźby". Występuję jako jeden i drugi i przeprosiny to minimum jakie powinien pan zrobić za łamanie prawa, kłamstwa i kpiny pod moim adresem. Przy okazji: czy my przechodziliśmy na "ty"? Ja dobrze wiem, że wydaje się panu, że pan jako wykładowca jest władcą a ja, jako student pachołkiem, jednak jest dokładnie na odwrót, bo to pan jest usługodawcą a ja usługobiorca, co pewnie nigdy nie zmieści się w pańskiej głowie, przesiąkniętej feudalną mentalnością.
                                            • pfg Re: Moralność Kalego 11.03.11, 00:48
                                              Dzięki, czas na nowego .siga :-)

                                              Ty, mój drogi, jesteś internetowym anonimem, z którym nigdy nie byłem na pan. Tylko dla porządku dodam, że teraz, oprócz udowodnienia mi ukrytych gróźb i wykańczania, czekam na wskazanie moich kłamstw.
                                              • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 11.03.11, 01:24
                                                Już je wskazałem, jakby pan czytał ze zrozumieniem moje posty toby pan wiedział. Kulturalne zwracanie się do rozmówcy obowiązuje każdego i po raz kolejny potwierdza pan, ze jest prymitywnym i aroganckim chamem z feudalną mentalnością. Pański nowy podpis pod komentarzem też potwierdza, że miałem rację pisząc, że kpi pan sobie z rozmówców. Czyli potwierdza się wszystko najgorsze co wywnioskowałem na panski temat.
                                                • pfg Re: Moralność Kalego 11.03.11, 01:56
                                                  Gość portalu: student napisał(a):

                                                  > Już je wskazałem

                                                  Niczego nie wskazałeś. Dwukrotnie zarzuciłeś mi kłamstwo, nie wskazując jednakże, gdzie mianowicie miałem skłamać. To nie to samo.

                                                  > Kulturalne zwracanie się do rozmówcy obowiązuje każdego

                                                  Przecież ja piszę bardzo grzecznie. Natomiast ty

                                                  > po raz kolejny potw
                                                  > ierdza pan, ze jest prymitywnym i aroganckim chamem

                                                  > Czyli potwierdza się wszystko najgorsze co wywnioskował
                                                  > em na panski temat.

                                                  Ach, wywnioskowałeś! Mniemam zatem, że iż miałbym kogoś wykańczał, rzucał ukryte groźby, daleko mi było do niewiniątka i w dodatku kłamał, to też twoje wnioski, ale z dowodami w tej materii krucho. Czemu mnie to nie dziwi?
                                                  • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 11.03.11, 02:45
                                                    Pan nawet nie wie co to znaczy kultura. Do każdego obcego zwraca się pan "ty", "bracie", "przyjacielu drogi" itp? Zanim więc zacznie mi pan coś zarzucać proszę spojrzeć trochę bardziej krytycznie na siebie. Co zresztą można dobrego powiedzieć o człowieku, który łamie prawo, bezczelnie przyznaje się do tego i jeszcze uważa, że wcale nie postepuje źle bo są inni co gorzej postepują? Dowody sam pan przedstawił w tej rozmowie i im dłużej rozmawiamy tym jest ich więcej. Może jak w końcu wypieprzą pana z uczelni to zrozumie pan, jak należy postepowac, panie "Kozaku frajerze".
                                                • pfg Re: Moralność Kalego 11.03.11, 08:45
                                                  Ależ ze mnie jest naiwny dureń! Przecież ty nie jesteś studentem naszego wydziału, tylko oszustem, impostorem podszywającym się pod studenta. Aż dwu dni potrzebowałem, żeby się zorientować. Wstyd, wstyd :-(
                                                  • Gość: student Re: Moralność Kalego IP: 11.03.11, 14:59
                                                    O właśnie, kolejny "argument" w stylu doktora Pawła Góry czyli "Trolla z habilitacją",jak sam siebie nazywa. Może teraz pan zacznie w ogóle podważać moje istnienie? W sumie nic innego panu nie pozostaje jak tylko pozostac ślepym na moje argumenty. Szkoda, że pan nie widzi, że tylko sobie wystawia pan takim stylem "dyskusji" jak najgorsze świadectwo.
                                                  • Gość: nie z politologi Re: Moralność Kalego IP: *.nplay.net.pl 19.07.14, 09:18
                                                    Z zainteresowaniem przeczytałam (tak, jestem kobietą) Waszą (tak, z premedytacją przechodzę na"Ty" i nie widzę w tym nic złego) dyskusję. Nie znam żadnego z Was - tak dla porządku. Od jej zakończenia minęło bardzo wiele czasu, ale pozwolę sobie podzielić się z Wami swoją refleksją - wszelkie "hejty" spodziewane, mile widziane:P Rozmowa toczy się między dwoma osobami - pracownikiem naukowym, którego praca została wykorzystana przez innego pseudo-naukowca oraz drugą osobę, którą ciężko mi tu nawet nazwać. "Student" to ostatnie jakiego użyłabym, najbardziej pasuje mi określenie "Hejter" - jakże modne w ostatnim czasie. Tak więc, wybacz, zwrócę się tak do Ciebie. Hejterze, w dyskusji pokazałeś swoją małostkowość, mściwość, zacietrzewienie i nieustępliwość. Operujesz oskarżeniami, za którymi na padają żadne konkrety a w oczach postronnego obserwatora tej wymiany zdań brzmią jedynie jak wylewanie żółci. Piszesz o odwadze cywilnej ale sam, rzekomo z obawy przed zemstą, nie ujawniasz jej za grosz. Twoja wypowiedź to lawina nieskrywanej nienawiści i złości. Większość ludzi zachowuje się w taki sposób w sytuacji gdy pokazuje się im, ze bardzo przez nich argumentowana racja nie jest prawdziwa, nie mówiąc już, ze jest kłamliwa.

                                                    Nie staję w obronie doktora - do tego powołane są dedykowane służby. Ale naprawdę czytając Twoje kolejne posty wyczekiwałam jakichś konkretów, czegokolwiek, co potwierdzi Twoje oskarżenia. I niestety ujawnione przewinienie związane z publikacją listy studentów z pozytywnym wynikiem egzaminu, dokumentujące naruszenie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych, pokazuje, że ich nie posiadasz:( smutne to...

                                                    Żal mi po prostu Ciebie i osób z którymi prowadzisz na co dzień konwersacje - jeśli standardowo wykazujesz porównywalny poziom dyskusji i używanych argumentów merytorycznych - można je sobie na wejściu darować - Twoja argumentacja sprowadza się do stwierdzenia " ja mam rację bo to jedyna prawdziwa racja" .

                                                    Aha, nie zawsze jeżdżę przepisowo, pewnie zdarzyło mi się wyrzucić coś nie do kosza na śmieci i na 100 % złamałam jeszcze kilka innych postanowień regulacji prawnych. A mimo to, sama NIE PRZESTRZEGAJĄC PRAWA, perfidnie nadal uważam, że mogę, w udokumentowanych przypadkach, zarzucać innym złamanie prawa i naruszenie moich dóbr osobistych. Ehhh...jaka ja jestem perfidna...
    • Gość: limes Re: Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie IP: *.nplay.net.pl 09.03.11, 06:58
      Każdy łźe, jak może - panie Prokuratorze!
    • meandmyuncle lepiej już było ... 09.03.11, 10:34
      Cała sytuacja jest kolejnym dowodem na upadek polskiej nauki, a w szczególności nauk humanistycznych i społecznych, które w żaden sposób nie muszą konkurować z nauką w świecie. W naukach ścisłych do wszczęcia przewodu doktorskiego wymagane są publikacje w czasopismach o cyrkulacji międzynarodowej (reprezentujących odpowiedni poziom), gdzie na ogół panują dobre zwyczaje solidnego recenzowania prac. Zatem doktorant musi się wykazać pewnymi osiągnięciami, które są porządnie weryfikowane. Inną sprawą jest to, że po studiach doktoranckich przeważnie wychodzą słabe doktoraty, a to z uwagi na masowość i zaangażowanie "part time". No cóż ... licencjaty mają już prawie wszyscy, większość ma magisteria, więc przyszła kolej na powszechność doktoratów. Ktoś robi karierę np. w administracji, więc to "kwas nie mieć doktoratu". Raz na miesiąc można wpaść na wykład na studiach doktoranckich, a po pracy "wygooglować sobie rozprawę doktorską.
    • Gość: Krytyk A gdzie jest nadzór? IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 23:05
      Jeśli nawet by uznać, że prokuratura lubelska ma rację (choć wątpię czy przekona nas o tym jej uzasadnienie), to jednak nasuwają się pytania o ocenę sytuacji przez władze Wydziału Politologii i Rektora UMCS. Dlaczego dr hab. Marek Pietraś, który dopuścił do nadużycia naukowego nadal może prowadzić doktoraty? Czy władzom tej uczelni nie zależy na dobrej opinii? Kto uczciwy podejmie studia na UMCS, a tym bardziej studia doktoranckie? Ciekawe wreszcie, jak zareaguje na tę sprawę lubelską nowo powołany przez panią Minister Nauki Zespół ds. Dobrych Praktyk Akademickich?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja