Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem

27.03.11, 20:03
Jasne, że zagraniczni studenci czują sie wyobcowani w Lublinie. Nie integrują się z polskimi studentami, bo Polacy im na to nie pozwalają. Mamy więc z jednej strony PR, a z drugiej twarde fakty; z jednej strony gęby pełne frazesów o wielokulturowości i bramie na Wschód, a z drugiej mentalność XIX-wiecznego chłopa reagującego nieufnością na wszystko, co pochodzi spoza jego wioski.
    • Gość: Zenobi Ale problem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.11, 20:13
      Jak takiś internacjonalista to się integruj z nimi u siebie w domu.
      • Gość: bosman ...odezwała się... IP: *.dynamic.mm.pl 27.03.11, 20:29
        internacjonalista, jego mać. XIX-sto wieczny chłop? Nie - współczesny Polak, zapewne katolik z krwi i kości.
        • Gość: Zenobi Re: ...odezwała się... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.11, 20:51
          Ty mi od katolików nie wymyślaj; wystarczy pójść do Plazy na 1-szym piętrze w kafejce - to towarzystwo koczuje godzinami, zachowuje się oględnie mało kulturalnie, okupuje lokal godzinami siedząc z jedną kawą. Taka u nich kultura zawłaszczania przestrzeni - a zwróć im uwagę po angielsku, to jesteś swołocz i rasista.
          • Gość: aron Re: ...odezwała się... IP: 91.200.94.* 27.03.11, 21:12
            nie taniej wynająć im pokoje w Grandzie?
          • Gość: bosman widocznie też... IP: *.dynamic.mm.pl 27.03.11, 21:24
            tam przesiadujesz skoro tak znasz ich zwyczaje. Tez bym cie pogonił gdybyś mnie się czepił(a) ze sobie "przesiaduję".
            Co to znaczy "zachowuje się oględnie mało kulturalnie"???
            "Okupuje lokal godzinami siedząc z jedną kawą" - to jest sprawa personelu kafejki a nie Twoja, jakim to prawem mają się wynieść gdy Ty przychodzisz? Boś tutejsza(y)?
            • Gość: Zenobi Re: widocznie też... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.11, 21:42
              Nie wynieść się, tylko siąść na na zasadzie 1 tyłek 1 stołek, a nie jeden osobnik 1 stół.
              • Gość: bosman w lokalach, a takim jest kafejka... IP: *.dynamic.mm.pl 27.03.11, 22:20
                takie zasady obowiązują. To nie bar mleczny czy stołówka w akademiku. Do mnie też się nie przysiądziesz jeśli nie zgodzę się na to.
          • Gość: Lubelski Masz rację. To chamski prymityw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 21:51
            Siedzi taka swołocz parę lat w Polsce i nie raczy się nauczyć nawet kupić biletu kolejowego po polsku!
            Beee, psia mać, jakoś we Francji każdy przyjezdny student musi znać francuski, w Polsce niestety propaguje się tanie studia dla niedorajdów, którzy we własnym kraju albo z racji niskiego IQ się nie dosotali na studia, albo po prostu za mało mieli pieniędzy.
            Dwa - o jakich Azjatów chodzi? Chyba nie o Chińczyków czy Japończyków - ci jeżdżą MPK a nie taksówką, nie zaznaczają swojego "statusu".
            Ciekawe dlaczego prości Nigeryjczycy, czy Wietnamczycy ze stadionu nie wzbudzają jakoś w nikim odrazy. Bo są równi. Ba, rozmawiałem z wieloma Afrykanami w Warszawie i szczerze mi mówili, że są
            A te ciapasy, o których mowa to chyba są równiejsi.
            A ci, co wyzywają kogoś, kto "ma czelność" mieć inne poglądy od katoli to prostu psia kupa.
    • Gość: Lubelski Ale chrzanisz o tym niepozwalaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 21:43
      Studenci z Azji, ha, co albo stękają globishem, albo nie umieją w ciągu pięciu lat sklecić ani jednego zdania po polsku, bo "po co"? Przecież "angielski" to jedyny słuszny język!
      JADĄ TAKIE BAMBARYŁY DO MAKDONALDA 200 METRÓW TAKSÓWKĄ ŻEBY POKAZAĆ SWOJĄ WYŻSZOŚĆ.
      NIGDZIE nie lubi się ważniackich przybyszów, skąd by nie byli.
      • Gość: Zenobi Re: Ale chrzanisz o tym niepozwalaniu! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.11, 21:53
        Jasne święte krowy dolarowe; jak tacy zdolni i bogaci, to niech studiują na Harvardzie, a nie tu szpanują w Polsce. A jazgocze to, a jakieś takie nadpobudliwe, a obszarpane, nieładne - niech im wybudują akademik-izolatkę na ich własne żądanie, żeby nie musieli się integrować z Europą i uczyć podstaw języka polskiego ot tak z czystej ciekawości. Może ufundować im stypendium na Kamczatce - tam nie będzie problemów z integracją.
        • Gość: Lubelski Znam Norwega i Francuza którzy studiowali w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 22:01
          Dobrze mówią po polsku, bo jak się dobrze go uczy i systematycznie, to da się go nauczyć.
          I nie podoba im się kiedy Polacy mówią do nich po angielsku słysząc obcy akcent.
          No ale cóż, niech żyje kulawy "interinglisz".
          Nie mam nic przeciw angielskiemu, pod warunkiem, że jest to standardowy angielski z GB albo USA, bogaty w słownictwo no i z porządną wymową.
          A precz mi z gówglishem.
          Już słyszę za plecami plucie o moherze! Nie ma na co zwracać uwagi.
          A artykuł? Kolejna nagonka.
          PS: wczoraj spytałem się Nigeryjczyków co się działo wtedy koło tego budowanego stadionu, co to zastrzelili jednego z ich, jak to określiła Wyborcza, rodaków: odpowiedzieli, że rzucił się aby wyrwać broń. I że był z plemienia... Hausa.
    • Gość: Lubelski Może jeszcze Polacy nie pozwalają im po polsku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 22:04
      Jak można się integrować nie znając języka kraju, w którym się przebywa?
      • Gość: Beret Re: Może jeszcze Polacy nie pozwalają im po polsk IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 22:12
        Ty to chyba kibic Motoru jesteś, bo jakiś taki pierd.....ty jesteś.
      • Gość: bosman i ty lubelski... IP: *.dynamic.mm.pl 27.03.11, 22:24
        i ten(ta) zenobi jesteście tacy żałośni i prymitywni. Kasiorki nie macie? To do śniegu albo koszenia trawników dzieci kochane a nie biadolić. A jeśli znacie języki to na zmywak, do...Korei :-)
    • josek4 Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 10:19
      Jak wyjeżdżam za granicę to od nikogo nie oczekuję żeby mi nadskakiwał! Wręcz przeciwnie traktuję to jako pewnego rodzaju wyzwanie i nie potrzebuję żadnej grupy swoich np. żeby się za nich nie wstydzić, że jestem Polakiem. Kiedy powiem parę wyuczonych słów w języku ojczystym tamtejszych mieszkańców uprzejmość, zaufanie i swego rodzaju szacunek znacznie wzrasta w lokalnej społeczności. Osobiście nie spotkałem Hindusa, Turka ani Norwega w tym mieście, który choć odrobinę próbowałby się wysilić na parę słów po Polsku. Dlatego jak taki burak zjeżdża do mojego kraju to ja nie zamierzam mu nadskakiwać, wręcz przeciwnie niech się burak czuje jak na polu buraczanym!!! Czyli jest wśród swoich!
      • Gość: folkatka Re: Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 10:42
        Ja poznałam kilkoro bardzo młodych osób z NIemiec, które przyjechały do Lublina pracowac jako wolontariusze na Majdanku czy robic cos w ten deseń.
        Wszyscy bardzo mili, i polskiego szybko sie uczyli, o czym moge zaswiadczyć.
        • Gość: Lubelski To samo ja, droga Folkatko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 19:52
          To samo ja droga Folkatko! Bardzo Cię za tę wypowiedź szanuję i już słyszę wrzaski o tym, jak się zmoherzyłaś!
    • Gość: arcydiabeł Re: Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.11, 11:10
      A może to oni nie integrują się z polakami? Wypowiedzieć musieliby się chyba sami polscy studenci, którzy mają z obcokrajowcami do czynienia na co dzień.
      Co do akademika to nie wiem czy tworzenie swego rodzaju getta jest dobrym pomysłem. Najlepsza integracja na studiach to imprezka na piętrze bądź w pokoju:). Przy takiej okazji to bariery językowe tracą znaczenie:)
    • zubelz Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 20:07
      Może by tak bardziej zagospodarować tą strefę na Felinie i tam zlokalizować akademiki dla tych wszystkich pokrzywdzonych?. Jestem pewien że za parę lat mielibyśmy tutaj Kosowo. Cudowne miasto innego państwa w środku innego państwa. Nie jestem rasistą ale Francja pokazała światu jak należy rozwiązywać "problemy obcokrajowców". To my mamy się do nich przystosować?. Czy my jesteśmy u nich?, czy oni goszczą u nas!.
      • zubelz Re: Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 20:18
        Tak samo jest z Żydami. Dlaczego mamy ich ciągle przepraszać. Zapraszaliśmy ich do naszego kraju?. Cyganów też nie zapraszaliśmy a zginęło ich w czasie wojny nie wiele mniej jak Żydów. Przeprosić to mogli byśmy Krzyżaków. To na "zaproszenie" księcia przybyli do Polski i co ciekawe musieliśmy z nimi walczyć o przetrwanie jako naród. Pietrzak w swoim kabarecie powiedział że to "był przykład polskiego importu". Czy teraz nie jest to samo?.
        • empi Re: Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 20:30
          Zapraszaliśmy ich do naszego kraju?.
          Zubelz co ty prawisz? Już Kazimierz Wielki ściągał Żydów do Polski. Nadawał im różne prawa i przywileje by zatrzymać w Polsce, ich pieniądze, kontakty handlowe. Następni królowie, ile razy Rzeczypospolita była w potrzebie, szukali wsparcia w kapitale Żydów. W Europie, w innych krajach jak królowie narobili sobie zbyt wiele długów to zaczynali ich prześladować, wyganiać byle długu nie oddać. W Polsce odwrotnie, relacje układały się raczej poprawnie i na zasadzie obopólnych korzyści.
          Żydzi w owych czasach byli bankierami Europy. Jak widać i dzisiaj bez kredytów bankowych żadne państwo, żadna firma nie potrafi się rozwijać.
          • zubelz Re: Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 21:08
            Nie tylko Żydów, lecz także Holendrów, Niemców i inne narodowości które coś mogły wnieść w rozbudowę tego tak zniszczonego kraju. ( Dlaczego nazywanym jest Królem co zastał drewnianą a zostawił murowaną) Mimo wszystko nie faworyzował nikogo ,jak obecnie. Jeżeli Polak miał jakiś pomysł i trochę grosza to pomagał. Co działo się "po uzyskaniu niepodległości?" Polak był traktowany jak ktoś niepotrzebny zawadzający władzy w "wielkich zmianach". Lepiej było oddać firmę obcemu za złotówkę jak pracownikom za pełną wartość firmy i przyjąć na państwo wszystkie konsekwencje związane ze zwolnieniem pracowników.
            • empi Re: Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 21:20
              Lepiej było oddać firmę obcemu za złotówkę
              Moja mama ma cały regał ozdobiony "kryształami", przebój PRL. Wazony, wazoniki, cukiernice itp. Stłukł się jeden. Przeżycie wielki bo kiedyś kupiła ten kwiartowy wazon za ciężkie pieniądze i po znajomości. Rozpacz mineła gdy identyczny kupiłem jej na Allegro za 12,50, okazja bo syn na dodatak z Lublina, wyprzedawał klamoty swojej mamy po jej śmierci. Dla niego i dla mnie ta rzecz miała dzisiaj taką wartość. Dla mojej mamy nadal jest to znacząca wartość, nie tylko sentymentalna, bo w tym wazonie jest kawałek jej wymiernej pracy.
              pzdr.
    • zubelz Czują się obco w Europie, chcą mieszkać razem 28.03.11, 21:27
      Widzisz Empi? po tylu latach nic się nie zmieniło. "Sztandarowe państwa demokracji" bardzo chętnie przyjmą Tyrana i ludobójcę jakim jest? Kadafi ale tylko z jego złotem, papierami wartościowymi i pieniędzmi we wszystkich bankach świata.
Pełna wersja