Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie ch...

07.04.11, 08:11
Rowerem przejechałem bez problemu, polecam ten środek transportu.

Byle tylko uważać na lusterka i będzie dobrze.
    • Gość: ja Re: Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.11, 08:24
      Szczególnie rower można polecić kobietom, które muszą pracować w kostiumach i odpowiednich butach. Wiem, można się przebrać w pracy, ale co? Wozić ze sobą zamienne ubranie? A jeśli w firmie nie ma prysznica, to gdzie się odświeżyć przed założeniem "służbowego" ubrania?
      Naprawdę świetny pomysł z tym rowerem, dałeś niezły popis!
      • Gość: sss Re: Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 10:49
        Wielu ludziom nie przeszkadza smród i brudne ubranie, po prostu się nie myją ale zawsze dojadą rowerem.
    • sylwia0012 Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie ch... 07.04.11, 09:35
      Kolejny fatalny artykuł, który fałszuje obraz prawdziwej sytuacji którą widziałam. Policjanci przyjechali na miejsce bardzo szybko na sygnałach tłumacząc się, że jadą aż z Jastkowa bo nie ma innych wolnych radiowozów. Po rozpytaniu uczestników przez policjantów zaraz wezwano lawetę bo z jednego z pojazdów urwało się koło i nie można było zepchnąć pojazdów o czym nie napisano w artykule. Długo trzeba było czekać na lawetę a policjanci byli już gotowi, żeby udrożnić drogę. Zatem wielki minus dla reportera a wielki plus dla negatywnie ocenionej Policji. Zawiodłam się bo lubię czytać tą gazetę ale przekonałam się za własnej skórze, że to co piszą jest dalekie od prawdy i nieobiektywne. Szkoda, że tak mydlą nam oczy.
    • Gość: ronaldo Re: Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie IP: 194.98.87.* 07.04.11, 09:52
      Typowo rowerowy punkt widzenia: JA jestem najwazniejszy, JA jezdze rowerem, JA tworze klimat miasta a inni go niszcza (ze zacytuje klasyka, khana_tangriego). Jesli rower jest najlepszy dla MNIA to z cala pewnoscia bedzie najlepszy tez dla innych.

      I nie jest istotne, ze w tym korku utkneli ludzie z garniturach/kosiumach jadacy do pracy )o czym wspomnial juz ktos), przedstawiciele handlowiy z materialami, folderami, projektorami, biznesmeni z laptopami, autobusy pelne ludzi, matki wiazace dzieci do lekarza/szkoly, malarze z farbami, karetki z noszami...

      Przeciez to wszystko da sie przewiezc rowerem. Bo skoro pan QAVTAN tak robi, to inni tez TAK MUSZA.
      • Gość: bosman ronaldo... IP: 31.60.71.* 07.04.11, 09:58
        czy widzisz sens dyskusji z rowerakami, bo ja nie.
    • benykuleczka82 Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie ch... 07.04.11, 10:29
      Jak można pisać takie bzdury. Gdybym tego nie widział to pewnie bym uwierzył, że faktycznie tak to wyglądało. Ale przecież trzeba szukać taniej sensacji. Przyjeżdża policja, musi sprawdzić czy nikomu nic się nie stało, potem mają swoje procedury. Myślisz, że może powinni najlepiej spychaczem szybko zepchnąć samochody do rowu, żeby udrożnić ruch. Albo może dzwigiem je przenieść na pobliskie dachy? Tak się składa, że w Lublinie w pewnych godzinach korki są ogromne tylko dlatego, że miasto nie jest w stanie obsłużyć tak wielkiego ruchu. Wystarczy niewielki zator, albo nawet mniej sprawny kierowca i robi się jeszcze gorzej. A może mieli wezwać 40 policjantów na wszystkie pobliskie skrzyżowania , wyłączyć sygnalizację i jeszcze żeby z helikoptera informowali żeby omijać to miejsce? Tylko, że potem pewnie byście napisali, że do innego wypadku czy stłuczki policja dotarła z opóźnieniem, bo niepotrzebnie tylu ich zabezpieczało mały wypadek na Narutowicza.
      W jednym z tych samochodów urwało się kółko i rzeczywiście ta laweta dość długo nie przyjeżdżała. Ale przecież wyrocznią jest Pan Krzysztof, który hoho jeździł przez długie lata jako przedstawiciel handlowy. Myślałem że spadnę z krzesła jak to przeczytałem hehe. Świata zobaczył, praktyki nabrał i się zna. A tekst, że „po chwili korek znika” jest najlepszy. Tak jakby korki i takie opóźnienia zdarzały się tylko w Lublinie.
      No i Pani Ewa, która biedulka spóźniła sie do pracy. Może jeszcze powinna wystawić fakturę za zużyte dodatkowo paliwo?
      Kurcze jeśli naprawdę nie macie o czym pisać, to chociaż piszcie obiektywnie.
      Jak pewnie każdy, nie przepadam za policją, ale wkurza mnie, że przedstawia się to tak nieobiektywnie.
      • Gość: maciej Re: Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie IP: 195.117.192.* 07.04.11, 10:43
        Jak pewnie każdy, nie przepadam za policją, ale wkurza mnie, że przedstawia się to tak nieobiektywnie.

        Mnie śmiesza tego typu deklaracje, że ktoś zastrzega się, że nie lubi policji. Według badań np. OBOP czy CBOS zaufanie do poliocji deklaruje ok. 70 proc. Polaków. To jest o wiele, wiele więcej niż do pismaków....
        • benykuleczka82 Re: Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie 07.04.11, 11:02
          Tak naprawdę to masz rację.
          Szczerze to wygląda tak, że nie przepadam za policją gdy właśnie dostaję mandat, ale w chwili gdy mam jakiś problem albo jakiś cymbał zerwał znajomej łańcuszek to wtedy jest dokładnie na odwrót.
    • sidi78 Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie ch... 07.04.11, 10:34
      Kompetencja i doinformowanie dziennikarza, który zajął się tą sprawą ma wiele do życzenia… I KOMU TU SIĘ NIE CHCIAŁO… TO NA PEWNO TEMU REPORTERZYNIE. Tak się akurat składa że pracuje na ul. Narutowicza i szedłem po gazetkę, do kiosku jak doszło do zderzenia tego Audi i Skody. Oba samochody były dość mocno rozwalone a w Audi uderzenie spowodowało urwanie koła z przodu samochodu więc siła uderzenia musiała być dość duża. A co do policji słyszałem jak policjant mówił uczestnikom że jechali na zdarzenie na sygnałach, aż spod Jastkowa ponieważ inne patrole też są na zdarzeniach. Korek faktycznie był, ale nie za bardzo możliwe wydawało mi się przepuszczenie trolejbusów bo trakcja przebiegała tuż nad miejscem gdzie stały rozwalone samochody, i stad pojawił się korek bo jeden pas ul. Narutowicza blokowały unieruchomione trolejbusy. Wszyscy wiemy że korki na tej ulicy zawsze były. A co do działań które mogły pomóc to może miasto powinno zrobić coś w tym kierunku i niezależnie od uczestników takich kolizji gdzie samochody blokują ruch posiadać pomoce drogowe odpowiedzialne za usunięcie takich samochodów???
      • Gość: Kobieta Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie IP: *.xdsl.centertel.pl 19.04.11, 22:54
        Przepraszam bardzo i czy 2 stłuczone samochody paraliżują pół miasta na kilka godzin??! Tak się składa, że niecałe 100 m od skrzyżowania na którym miała miejsce KOLIZJA jest posterunek policji ! Skoro wszyscy byli zajęci ( hmmm.. daje to dużo do myślenia ) na ulicy Zana jest kolejny ! Kierowcy nie zostali powiadomieni o przyczynie utrudnień, korek ciągnął się na kilka kilometrów. I to jest miasto kandydujące do Europejskiej Stolicy Kultury ??! Policjanci nie są tylko od rozdawania mandatów i bicia pałą, ale od tego by panował porządek, a drogówka by ten porządek panował na jezdni !!! Jak kolizja może spowodować paraliż 1/2 miasta, jak ?!!
        • pogarda Re: Korek na Narutowicza. Bo policjantom się nie 20.04.11, 10:35
          Oba wymienione przez ciebie posterunki nie sa posterunkami drogowki.
          Jedyny (chyba) jaki jest w lublinie miesci sie na polnocnej, przy komedzie miejskiej.
          pzdr
    • Gość: bosman "mam pomysła"! na korki w Lublinie IP: *.centertel.pl 07.04.11, 10:44
      w godz. 14 do 17 - zakaz ruchu w całym centrum: Zygmuntowskie, Piłsudskiego, Narutowicza, Głęboka, Sowińskiego, Poniatowskiego, Popiełuszki, Leszczyńskiego, Czechowska, Solidarności, Unii Lubelskiej, Trasa Zielona, Zygmuntowskie. I spokój. I roweraki poszaleją.
      • Gość: bosman nie dopisałem: IP: *.centertel.pl 07.04.11, 10:44
        zakaz dla MPK i taksówek też.
        • Gość: bosman nie dopisałem: IP: *.centertel.pl 07.04.11, 10:47
          dla ratuszowych, urzędowych, sądowych itp. też zakaz, beż wyjatków. Strażniki miejskie - rowerki. Policja - motocykle, rowerki, konie.
          • Gość: sss Re: nie dopisałem: IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 10:52
            A riksze? Czy prezydent miasta i dziennikarze gazety mogą być przewiezieni w rikszach?
            • Gość: bosman oczywiście! IP: *.centertel.pl 07.04.11, 10:56
              riksze będą ciągnięte, lub kierowane (te z napędem łańcuchowym) przez urzędasów ratuszowych.
        • Gość: accipiter Re: nie dopisałem: IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.11, 10:50
          Coś w tym jest. Lublin to nie Kraków i wszędzie da się dojść na piechotę w maksymalnie pół godziny. Jadąc rowerem, trzeba uważać, żeby się za bardzo nie rozpędzić, bo można niechcący wyjechac poza miasto (he he) prosto w kartoflisko, buraczysko, kukurydzysko itp. :)
          • Gość: bosman sraszku miedzyudy... IP: *.centertel.pl 07.04.11, 11:00
            czy tak zacny gród jakim jest Kraków wie, że ma za mieszkańca takiego debila jak ty? Pewnie nie, bowiem zna rdzennych mieszkańców a nie napływową hołotę która ma w pietach szpary, w szparach gnój, hołotę dynamitem oderwaną od sochy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja