ania1100
11.05.11, 08:54
Chciałabym się podzielić swoim spostrzeżeniem na temat Lublina. Otóż kilka dni temu, jako że pogoda sprzyja spacerom wybrałam się na spacer po Lublinie - mieście pretendującym do stolicy kulturalnej Polski. Cóż efekty były marne i jak tak dalej pójdzie mamy niewielkie szanse, aby wygrać ten wyścig z innym miastami. Otóż być może nie należy do kanonu kulturalnego fakt usytuowania drobnych miejsc, w których można się na chwile zatrzymać, zjeść dobre ciastko lub loda wypić doskonałą kawę lub herbatę, ale w tym konkretnym przypadku ma to znaczenie. Od wielu lat naprzeciwko Ratusza, w niedalekim sąsiedztwie Bramy Krakowskiej, a wiec w miejscu, w którym tłumnie przemieszczają się lublinianie oraz tacy, którzy wpadli tutaj na chwilkę, aby poznać uroki i zasmakować Lublina, była sobie maleńka kafejka, przeurocza z klimatem, do której mogłam przyprowadzić moich znajomych z całego świata i którzy byli zachwyceni tym przystankiem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy wybrałam się tam na lody (myślę że najpyszniejsze w całym mieście z prawdziwą wanilią), co się okazuje ze jest tam teraz obskurny kebab (śmierdzi nim na kilometry) ze stolikami z ceratą w czerwona kratę i młoda panienka za ladą, która jeszcze wiele musi się nauczyć a przede wszystkim kultury osobistej. Przykre to, że likwidowane są miejsca tak klimatyczne stanowiące wizytówkę Lublina, a w miejsce nich powstaje takie coś, czego wstydzą się inne narody i to w miejscu, w którym jest ważne dla Lublina jest jego wizytówką, same centrum szlaku turystycznego miasta. Przykre to jest dla obywatela Rzeczypospolitej Polskiej jak i dla lokalnej patriotki. A może komuś zależy i jest to świadome działanie aby Lublin pozostał miastem mniej kulturalnym??????????