Dodaj do ulubionych

Szaleńcy, chamy, głupki?

19.05.11, 12:57
ukłony za trafne i zgrabne opisanie problemu. autor potwierdził moje własne obserwacje.
Obserwuj wątek
      • Gość: stforek Re: W Warszawie za to jest kultura! IP: 212.160.172.* 19.05.11, 13:51
        Nie chodzi o to czy w Warszawie jest kultura tylko o to że tutaj jej nie ma. Buractwo na drogach lubelszczyzny jest niesamowicie rozwinięte.

        Mi jednak trochę żal tych ludzi bo to co niektórzy robią jest poprostu czasem żałosne.

        PS. Najlepiej opisuje to sytuacja która spotkała mnie dzisiaj. Przed nami wcisnął się na chama na lewy pas samochód zmuszając mnie do ostrego przychamowania po czym postanowił jechać wolniej niż my jechaliśmy (dodam że jego pas się nie kończył) następnie dojechał do skrzyżowania i widzę jak lecą wiązanki i dziwne gesty i oczywiście klakson na samochód przed nim który zatrzymał się prawidłowo na zielonym ponieważ nie miałby możliwości opuszczenia skrzyżowania i zablokował by je po zmianie świateł. Od razu wyobraziłem sobie tego samego kierowcę jadącego z prostopadłej drogi i trafiający na takiego co by się nie zatrzymał przed skrzyżowaniem.

        Powtórzę część z Was nawet nie zdaje sobie sprawy jaka jest żałosna.
    • qqbek Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 14:13
      ferdek_bagietka napisał:

      > ukłony za trafne i zgrabne opisanie problemu. autor potwierdził moje własne obs
      > erwacje.

      Może i potwierdza to część moich obserwacji, ale ten fragment:
      > Widzą, że zwężenie powoduje mały przestój. Dojadą więc lewym pasem, który jeszcze
      > przez 50 metrów jest pusty i wcisną się przed nas, uczciwie czekających na prawym pasie.

      Świadczy o buraczanym wprost braku wiedzy na temat właściwego zachowania na drodze.
      W całym cywilizowanym świecie wszyscy kierowcy z lewego pasa dojechaliby do samego końca, żeby zjechać na prawy "na zamek błyskawiczny". Podejście "ja stoję jak ciota, to ty nie będziesz sprytniejszy ode mnie" jest samo w sobie chamskie i generuje korki.

      A do Zamościa od dawna jeżdżę "opłotkami", czyli przez Szczebrzeszyn. Droga znośna (i remontowana ostatnio) i ruch mały. Może i jedzie się kwadrans dłużej, ale za to nerwy całe zawsze (czego nie można powiedzieć o jeździe "17").
            • qqbek Umiejom? 19.05.11, 18:31
              zubelz napisał:

              > sothink napisał:
              >
              > > po drogi skoro bus dostawczak może jechać drogą polną, no nie aronku?
              > Bo ci kierowcy "dostawczaków" po prostu umieją jeździć a nie tak jak ty.

              A ja sądziłem, że jeżeli już, to "potrafiom".
              Nie zrozum mnie źle, "robię" samochodem przynajmniej 30.000km rocznie... ale takich chamów, jak kierowcy busów próżno ze świecą szukać... nawet wśród Litwinów prowadzących TIR-y.
              • zubelz Re: Umiejom? 19.05.11, 19:37
                qqbek napisał:

                > zubelz napisał:
                >
                > > sothink napisał:
                > >
                > > > po drogi skoro bus dostawczak może jechać drogą polną, no nie aronk
                > u?
                > > Bo ci kierowcy "dostawczaków" po prostu umieją jeździć a nie tak jak ty.
                >
                > A ja sądziłem, że jeżeli już, to "potrafiom".
                > Nie zrozum mnie źle, "robię" samochodem przynajmniej 30.000km rocznie... ale ta
                > kich chamów, jak kierowcy busów próżno ze świecą szukać... nawet wśród Litwinów
                > prowadzących TIR-y.
                Piszesz o busach kursowych?, czy tych wiejskich przedsiębiorców ciągnących za sobą przyczepkę z taczką i łopatami?. Jakoś o wypadkach spowodowanych przez busy regularnie przewożących ludzi jakoś nie słychać a o bezmózgowcach w prywatnych samochodach w wieku 18- 30 lat są na porządku dziennym.
                • Gość: aron Re: Umiejom? IP: *.paradowski.pl 20.05.11, 06:23
                  oni wyciągają przypadki wypadków zderzeń busów towarowych i usiłują to sprzedać jako zderzenia busów kursowych - tak jak media ogólnopolskie robiły to z wypadkiem w Nowym Miescie - też usiłowano wmówić ludziom że to był bus kursowy.

                  Zresztą takie teksty są typowe dla bucowatych warszawiaków - po co wam drogi i tak nie umiecie jeździć. To takie typowe myślenie.
                • qqbek Re: Umiejom? 20.05.11, 09:24
                  zubelz napisał:

                  > Piszesz o busach kursowych?, czy tych wiejskich przedsiębiorców ciągnących za
                  > sobą przyczepkę z taczką i łopatami?. Jakoś o wypadkach spowodowanych przez bus
                  > y regularnie przewożących ludzi jakoś nie słychać a o bezmózgowcach w prywatnyc
                  > h samochodach w wieku 18- 30 lat są na porządku dziennym.

                  A co ma powodowanie wypadków do kultury i zachowania na drodze?
                  Z resztą, gdybym ja musiał codziennie zapierniczać 8 godzin w tę i z powrotem "17" do Zamościa, to pewnie inaczej bym sprawę widział... ale nie muszę, nikt nie zmusza też nikogo do jeżdżenia busem.
                  Fakt- najwięcej wypadków powodują łepki w wieku do 30 lat. Niezależnie od tego, czy jadą dostawczakiem, czy 20-letnim Golfem "po dziadku z Wehrmachtu", koniecznie TDI bo i rolnicze wejdzie i olej z Biedronki do baku.
                  • zubelz Re: Umiejom? 20.05.11, 18:57
                    Nie będę cię cytował w całości. Zrozum wreszcie człowieku (o ile potrafisz zrozumieć) że tak opluwane przez ciebie i tego "eksperta" od busów. Firmy prowadzące przewóz osób nie miały wypadków z ich winy! I nie pier**ł bzdur że są chamami bo wychodzi na to że ty jesteś kierowcą ale w Gali i tylko dla ciebie jest droga i wszyscy powinni zjeżdżać jaśnie panu z drogi bo JA JADĘ.
                    • qqbek A można... 20.05.11, 19:02
                      ...poprosić o powyższy post po polsku, a nie "po polskiemu"?
                      Brak orzeczenia w pierwszym "merytorycznym" zdaniu jakoś zbija mnie z tropu.
                      • Gość: Bazyl Re: A można... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 14:15
                        qqbek napisał:
                        > ...poprosić o powyższy post po polsku, a nie "po polskiemu"?
                        > Brak orzeczenia w pierwszym "merytorycznym" zdaniu jakoś zbija mnie z tropu.

                        Nie wyżywaj się tak na koledze, bo sam też robisz błędy. Np. notorycznie piszesz słowo zresztą rozdzielnie.

                        Z resztą, gdybym ja musiał codziennie zapierniczać 8 godzin
                        forum.gazeta.pl/forum/w,62,125347009,125372622,Re_Umiejom_.html
        • qqbek A coś do rzeczy... 19.05.11, 18:14
          Gość portalu: aron napisał(a):

          > kolejny post zwolennika PO w stylu " po co wam drogi, i tak jesteście chamy. Le
          > piej dać kasę na warszawskie metro".
          >
          > Czy kierowcy w Garwolinie zmądrzeli w ciągu 1 dnia? Po wybudowaniu obwodnicy li
          > czba zabitych spadła tam o 80%.
          > Tu jest prawdziwa przyczyna wypadków na polskich drogach.

          ...napiszesz, nasz Ty forumowy głupku? Czy też nie zamierzasz się odnieść do czegokolwiek? (jak masz w zwyczaju).
          Tak przy okazji- jak tam buc... oj przepraszam, bus? Już po kontroli ITD?
        • zubelz Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 18:26
          Gość portalu: aron napisał(a):

          > kolejny post zwolennika PO w stylu " po co wam drogi, i tak jesteście chamy. Le
          > piej dać kasę na warszawskie metro".
          >
          > Czy kierowcy w Garwolinie zmądrzeli w ciągu 1 dnia? Po wybudowaniu obwodnicy li
          > czba zabitych spadła tam o 80%.
          > Tu jest prawdziwa przyczyna wypadków na polskich drogach.
          Jak chyba wiesz, to nie zawsze zgadzam się z tobą, ale tu masz 100% racji.
      • ferdek_bagietka Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 18:48
        "Świadczy o buraczanym wprost braku wiedzy na temat właściwego zachowania na drodze.
        W całym cywilizowanym świecie wszyscy kierowcy z lewego pasa dojechaliby do samego końca, żeby zjechać na prawy "na zamek błyskawiczny". Podejście "ja stoję jak ciota, to ty nie będziesz sprytniejszy ode mnie" jest samo w sobie chamskie i generuje korki."
        masz rację. tak akurat mi się dziś trafiło na pierwszym zwężeniu w Kalinówce, gdzie lewe pasy w obie strony są wyłączone z ruchu ze względu na kopanie fundamentów pod kładkę dla pieszych. dojechałem lewym pasem prawie do barierek i tak jak wszyscy przede mną - wrzuciłem kierunkowskaz, chcąc zjechać na prawy pas. przy żółwiej prędkości - nie było mowy o zajechaniu drogi, niemniej koleżka z Hrubieszowa był tym baaardzo zdegustowany i wytrąbił mnie. więc pytam się - gdzie powinniśmy już zjeżdżać na prawy pas, a lewy trzymać ugorem ? na światłach przy Doświadczalnej ?

        inna moja obserwacja dotyczy pań za kółkiem: na statystycznie wolniejszej jeździe na trasie zaczyna się i KOŃCZY ich iluzoryczna przewaga na facetami w aspekcie tzw. "bezpiecznej jazdy". w wymuszaniu pierwszeństwa, zwłaszcza na rondach - wręcz przodują.
        • qqbek Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 19:18
          ferdek_bagietka napisał:

          > niemniej koleżka z H
          > rubieszowa był tym baaardzo zdegustowany i wytrąbił mnie. więc pytam się - gdzi
          > e powinniśmy już zjeżdżać na prawy pas, a lewy trzymać ugorem ? na światłach pr
          > zy Doświadczalnej ?

          Kultury nie nauczysz przepisami... może za 30 lat będziemy jeździć normalnie... dziś nie mam złudzeń, że jesteśmy przynajmniej 30-40 lat "za murzynami".

          A buraka z "LHR" na przedzie zawszę puszczę przodem... po prostu nie chce mi się klepać samochodu. Dopóki są dwa pasy, to naszym zasr..nym obowiązkiem jest, korzystać z obydwu. Tak samo, jak i obowiązkiem jest (nawet jeśli przepisy nie mówią o tym wprost) wpuścić przed siebie jednego z pasa zanikającego, przed kontynuacją jazdy. Nie mówię o "uprzejmych inaczej", wpuszczających po 3-4 samochody, bo im się nie śpieszy (a jednocześnie korkujących tym samym pas, po którym jadą)... mówię o wzajemnym poszanowaniu się i puszczeniu choć jednego.
          • Gość: Bazyl Re: Szaleńcy, chamy, głupki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 14:43
            qqbek napisał:
            > Dopóki są dwa pasy, to naszym zasr..nym obowiązkiem jest, korzystać z obydwu.
            > Tak samo, jak i obowiązkiem jest (nawet jeśli przepisy nie mówią o tym wprost)
            > wpuścić przed siebie jednego z pasa zanikającego, przed kontynuacją jazdy.

            Nie ma kodeksowego obowiązku korzystania z dwóch pasów ruchu, jest natomiast obowiązek poruszania się pasem bliższym prawej krawędzi jezdni i umożliwienia innym pojazdom wyprzedzania. Nie ma też obowiązku wpuszczania przed siebie pojazdu z "pasa znikającego", poruszający się tym poasem winien sam zadbać o to, aby móc wykonać bezpiecznie manewr zmiany pasa na umożliwiający kontynuację jazdę, tzn. odpowiedni wcześnie sygnalizować zamiar zmiany pasa i wykonać go wówczas, kiedy warunki drogowe to umożliwią.
            Prawo musi być jednoznaczne i nie odwływać się do uprzejmości, bo jest to kolizjogenne. Nie powinno sie więc np. korzystać z "uprzejmości" kierowcy, który poruszając się drogą uprzywilejowaną zachęca pojazd wyjeżdżający z drogi podporzadkowanej do pierwszeństwa przejazdu. Taka "uprzejmość" grozi kolizją, bo zdarza się, że po wzajemnych ukłonach obaj kierowcy ruszają na raz i dochodzi do zderzenia.
        • Gość: Bazyl Re: Szaleńcy, chamy, głupki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 14:32
          ferdek_bagietka napisał:
          > więc pytam się - gdzie powinniśmy już zjeżdżać na prawy pas, a lewy trzymać ugorem?
          > na światłach przy Doświadczalnej ?

          Nie pytaj się, bo będziesz musiał sam sobie odpowiadac! :) To tak na marginesie. A do rzeczy:
          Prawidłowo oznakowana droga powinna informować jak ma zachować się kierowca jadący pasem, który kończy sie w pewnym miejscu. Służą do tego znaki pionowe informujace o zwężeniu jezdni oraz redukcji dwóch pasów do jednego, a także znaki poziome (malowane na jezdni) nakazujące zmianę pasa ruchu odpowiednio wcześnie. Jeśli prawidłowego oznakowania nie ma, to musisz polegać na swojej intuicji, dla której nadrzędnym celem powinno być zachowanie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jeśli w praktyce oznaczać to będzie "trzymanie ugorem" pasa "od Doświadczalnej", to tak należy postąpić. Prymatem powinno być zawsze bezpieczeństwo!
      • Gość: Bazyl "Zamek błyskawiczny" gorszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 14:03
        qqbek napisał:
        > Może i potwierdza to część moich obserwacji, ale ten fragment:

        > > Widzą, że zwężenie powoduje mały przestój. Dojadą więc lewym pasem, który
        > > jeszcze przez 50 metrów jest pusty i wcisną się przed nas, uczciwie czekających na
        > > prawym pasie.

        > Świadczy o buraczanym wprost braku wiedzy na temat właściwego zachowania na dro
        > dze. W całym cywilizowanym świecie wszyscy kierowcy z lewego pasa dojechaliby do
        > samego końca, żeby zjechać na prawy "na zamek błyskawiczny". Podejście "ja stoję jak
        > ciota, to ty nie będziesz sprytniejszy ode mnie" jest samo w sobie chamskie i generuje korki.

        Rozłożenie "korka" na dwa pasy ruchu rzeczywiście daje optyczne wrażenie, ze korek jest mniejszy, ale jest to, niestety, tylko złudzenie. Eksperci wyliczyli bowiem bardzo precyzyjnie, że "zamykanie zamka błyskawicznego" czyli formowanie jednego rzędu pojazdów z dwóch zabiera więcej czasu niż ruszanie pojedyńczej kolumny, a ponadto jest statystycznie znacznie bardziej kolizjogenne. M.in. właśnie dlatego nie przeszedł w ub. roku projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym w zakresie wprowadzenia nowego znaku drogowego nakazującego "ruch na zamek błyskawiczny".
          • Gość: Bazyl Re: też słusznie prawisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 15:41
            Przyjemnie, Bosmanie, wymienić uwagi z kimś rozsądnym i statecznym. Mam jednak wrażenie, że kiedy te młode "pistolety" będą w naszym wieku, to przejdzie im ta zapalczywość, to "wszystkorobienie" lepiej i natychmiast oraz widzenie w ludziach starszych i spokojniejszych samych zgredów i ciot.
            Jakoś tak nieodparcie przywodzi mi to na myśl ten stary kawał o młodym byczku, który razem z tatusiem spostrzegli pasące się w dolince stado krówek.
            - Tato! - rzekł młody byczek. - A jakbyśmy tak popedzili w dolinkę i załatwili pierwszą z brzegu, co?....
            - Spokojnie, synku - odparł tata byk. - Nie popędzimy, a pójdziemy sobie powoli i nie załatwimy pierwszą z brzegu, a jedną po drugiej, wszystkie po kolei.
            :)
        • ferdek_bagietka Re: "Zamek błyskawiczny" gorszy 28.05.11, 11:55
          rzekłbym, że nie da się tego sklasyfikować generalnie, na 100%. każdy przypadek jest nieco inny. czym innym wg mnie jest klasyczne chamstwo moich "rodaków" ze Świdnika kiedy (jeszcze przed początkiem remontu w Kalinówce) wpieprzali się na centymetry między auta zjeżdżające na zielonym do Świdnika (no bo przecież "ja k**a stał nie będę 3 zmiany świateł i podjeżdżał po parę metrów, silnik mi się zagotuje !"). czym innym jest teraz łączenie na zamek dwóch pasów ruchu przy przewężeniu w Kalinówce, gdzie budują kładkę. po pierwsze - ponawiam pytanie - gdzie powinien się w takim razie formować jeden pas ruchu ? na ile dziesiątek/setek metrów przed zwężeniem ? druga sprawa - ruch lewym pasem daje szansę włączyć się do jazdy tym, którzy jadą od Majdanka.
        • qqbek Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 17:02
          gadozerek napisał:

          > Może i łamią często przepisy, ale przynajmniej ich gęby nie wyrażają posępnej n
          > ienawiści do wszystkiego, co się rusza, jak i naszych kmiotków (niektórych) :)

          Rzadko kiedy zgadzam się z Tobą ptaśku... ale tu przyjdzie przyznać Tobie rację.
          A największe chamstwo na tej trasie prezentują sobą busiarze.
          Nie jeżdżę wolno, najczęściej przekraczam nieznacznie poza zabudowanym (tak na 2 punkty i 100 zeta najczęściej)... ale to co wyprawiają niektórzy "cudotwórcy" przekracza czasami granicę mojego pojęcia (przynajmniej tą, wyznaczaną przez mój instynkt samozachowawczy).

          A mordy rzeczywiście nienawistne... prawie (ale jednak nie do końca) tak wredne, jak w Nowej Hucie.
    • Gość: lks 10... Re: Szaleńcy, chamy, głupki? IP: *.pollub.pl 19.05.11, 17:22
      czywistym jest ze na drodze zadza inne reguly. widac ze piszacy artykul jest lajza i nie potrafi jezdzic. Mozna poklnac na innych kierowcow ale od razu zalic sie na lamach gazety? przesada!! uwazam ze lepiej czasem poczuc ta adrenaline na drodze troche sie wyzyc przy odrobinie umiejetnosci niz wrocic do domu i napie...c zone i dziecko popijac wóde. tyle w temacie. a ty dziennikarska lajzo wstydz sie ze jestes ciota
      • zubelz Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 18:11
        Gość portalu: lks 10... napisał(a):

        > czywistym jest ze na drodze zadza inne reguly. widac ze piszacy artykul jest la
        > jza i nie potrafi jezdzic. Mozna poklnac na innych kierowcow ale od razu zalic
        > sie na lamach gazety? przesada!! uwazam ze lepiej czasem poczuc ta adrenaline n
        > a drodze troche sie wyzyc przy odrobinie umiejetnosci niz wrocic do domu i napi
        > e...c zone i dziecko popijac wóde. tyle w temacie. a ty dziennikarska lajzo wst
        > ydz sie ze jestes ciota
        Chcesz głąbie poczuć adrenalinę to się wieszaj kretynie a nie stwarzaj zagrożenia na drodze.
        • zubelz Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 18:35
          zubelz napisał:

          > Gość portalu: lks 10... napisał(a):
          >
          > > czywistym jest ze na drodze zadza inne reguly. widac ze piszacy artykul j
          > est la
          > > jza i nie potrafi jezdzic. Mozna poklnac na innych kierowcow ale od razu
          > zalic
          > > sie na lamach gazety? przesada!! uwazam ze lepiej czasem poczuc ta adrena
          > line n
          > > a drodze troche sie wyzyc przy odrobinie umiejetnosci niz wrocic do domu
          > i napi
          > > e...c zone i dziecko popijac wóde. tyle w temacie. a ty dziennikarska laj
          > zo wst
          > > ydz sie ze jestes ciota
          > Chcesz głąbie poczuć adrenalinę to się wieszaj kretynie a nie stwarzaj zagrożen
          > ia na drodze.
          Ewentualnie zagraj w Rosyjską ruletkę.
        • zubelz Re: Szaleńcy, chamy, głupki? 19.05.11, 18:46
          qqbek napisał:

          > zubelz napisał:
          >
          > > Policja jak zwykle olewa sprawę bo to daleko z każdego posterunku drogówk
          > i. Kar
          > > ać, karać i jeszcze raz karać debili za kierownicą.
          >
          > Przecież karzą.
          Jak zwykle ITD wychodzi na durniów(nie zawsze ze swojej winy). Tylko gdzie jest policja? Wyjeżdżają na rogatki miasta i "łapią punkty" na suszarkę przy idiotycznych znakach. Lub z wiejskich posterunków, czatują na ciągniki rolnicze zjeżdżające z pól lub "strasznych przestępców" jadących po wiejskiej drodze po piwie, którzy stwarzają zagrożenie wylegującym się kotom na drodze lub kurom.
    • ovidius13 "uczciwie czekających na prawym pasie" ? 20.05.11, 12:43
      Szanowny Autorze, ZAWSZE znajda sie kierowcy, ktorzy przy zwezeniu z 2 do 1 pasa beda jechac do konca tym zamknietym. Wiec, tak jak nakzuje np. prawo w Niemczech, nalezy wykorzystywac oba pasy do konca, a potem wjezdzac "na zamek blyskawiczny".

      Co do reszty obserwacji, zgadzam sie bezdyskusyjnie.

      Ovi
      • Gość: wiesniak Re: "uczciwie czekających na prawym pasie" ? IP: *.futuroexito.pl 23.05.11, 13:35
        dlatego przestalem jeździć ze Świdnika do Lublina przez Kalinówkę, bo kierowscy LSW i LCH nie rozumieją jazdy na "zamek", nie rozumieją pojecia "płynność ruchu" tylko stoją na prawym pasie w kolejce od zwęzenia w Kalinówce az daleko poza skrzyzowanie z Lotnikow Polskich w kierunku na Piaski, a jak spróbujesz człowieku jechac lewym do konca, to malo kto cie wpuści... dlatego dopóki nie przywróca normalnego ruchu na piaseckiej - zasuwam przez Zadebie, ten sam czas - a mniej aut, innym tez polecam ;) artykuły i gadanie na forach nic nie da, towarzystwo pozamienialo furmanki na samochody, ale przyzwyczajenia furmana dalej pokutuja w ich ciasnych łebkach
      • Gość: Bazyl Re: "uczciwie czekających na prawym pasie" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 15:21
        ovidius13 napisał:
        > Szanowny Autorze, ZAWSZE znajda sie kierowcy, ktorzy przy zwezeniu z 2 do 1 pas
        > a beda jechac do konca tym zamknietym. Wiec, tak jak nakzuje np. prawo w Niemcz
        > ech, nalezy wykorzystywac oba pasy do konca, a potem wjezdzac "na zamek blyskaw
        > iczny".

        Owszem, w Niemczech (i w Austrii) jest odpowiedni przepis oraz odpowiedni znak drogowy nakazujące jazdę na tzw. zamek błyskawiczny. W Polsce takiego przepisu i takiego znaku nie ma (pomimo próby jego wprowadzenia w ub. roku), dlatego nie można wymagać od kierowców stosowanie się do takiej zasady, bo może to spowodować zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zresztą sama zasad jest dość problematyczna. Nie zwiększa ona bynajmniej płynności ruchu, bo - jak obliczona - formowanie jednego rzędu pojazdów z dwóch pochłania wioęcej czasu niż ruszanie pojedyńczego, a ponadto zwiększa niebezpieczeństwo kolicji. Jedyną korzyścią, płynąca z tej zasady jest "upakowanie" większej liczby pojazdów na krótszym odcinku drogi i to też tylko "w stanie zatrzymanym". Nie zwiększa się ani przepustowość drogi, ani nie skraca czas przejazdu.
        • Gość: bosman zgadzam się z Tobą... IP: *.centertel.pl 23.05.11, 15:42
          w pełni. A tych cwaniaczków którym się śpieszy powinni "kasować za 500". wie taki squ-syn że zamknięty pas ale zapier(.....)la! Un wi lepi! a potem wciska się jak koszula w dupę, nawet bez kierunkowskazu. Klasyczny przykład to zwężenie Wrotkowskiej przed Nowym Światem.
          • Gość: Bazyl Re: zgadzam się z Tobą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 16:28
            Masz rację, Wrotkowska to przykład "książkowy". Pomimo, że znaki poziome (malowane na jezdni) nakazują odpowiednio wczesniej zmienić pas na prawy, ci "lepsi" (nie "cioty" wg qqbeka) jadą do "oporu" aby potem przeciąć drogę jadącemu poprawnie prawym pasem kierowcy, a przy okazji zlekcewazyć kompletnie podwójną ciągłą linię, która oddziela tzw. martwe pole i zabezpiecza przez czołowym zderzeniem z pojazdami jadącymi z przeciwka. Gdyby patrol policji zechciał pofatygować się kiedyś w tamto miejsce, to na samym "rozjeżdżaniu" podwójnej ciągłej zużyłby cały bloczek mandatów. Niestety, na takie "duperele" żaden patrol nie zwraca uwagi, podobnie zresztą jak na bezwzględny obowiązek zatrzymania się przez skrętem w prawo przy zielonej strzałce.
    • pawe1_c Szaleńcy, chamy, głupki? 24.05.11, 11:03
      Niestety na Lubelszczyźnie źle się jeżdzi, cwaniactwa z kółkiem jest dużo, chamstwa przez CB Radio jeszcze więcej. Z reszto w samej Warszawce nie jest lepiej, przekonałem się w niedzielę jak taksówkarz chciał pokazać soja wytrząść rejestracji ww nad lub. Bardzo przyjemnie mi się jeździ po Śląskich drogach, tam jest spokojniej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka