Gość: lubelak IP: 80.51.249.* 11.05.04, 14:09 hehehe, p. Gilowska się boi? a ma czego.. pani agentka o stu twarzach.... nie do konca wiem jak jets z Kłoczem ale jest coś na rzeczy... kolejna hipokryzja ks. Życińskiego.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ane.luko Re: Rada Naukowa o moralnej odpowiedzialności za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 00:22 Gość lubelak jest z SB, że wie, czy z Radia Maryja i tam mu powiedzieli, że prof Gilowska, prof Kłoczowski i abp Życiński są be, bo ośmielają się samodzielnie myśleć, nie tak jak im każe o.Rydzyk? Najgorszą hipokryzją jest, gdy różni wielce pobożni puryści religijni obrzucają innych błotem i nazywają to dociekaniem prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
agenciara1 Re: Rada Naukowa o moralnej odpowiedzialności za 15.05.04, 22:14 Gość portalu: ane.luko napisał(a): > Gość lubelak jest z SB, że wie, czy z Radia Maryja i tam mu powiedzieli, że > prof Gilowska, prof Kłoczowski i abp Życiński są be, bo ośmielają się > samodzielnie myśleć, nie tak jak im każe o.Rydzyk? > Najgorszą hipokryzją jest, gdy różni wielce pobożni puryści religijni obrzucają > > innych błotem i nazywają to dociekaniem prawdy. nie jestem z SB a Z IPN... i wiem co pisze. porozmawiaj z panem B. to się dowiesz PRAWDY jesli cię to zaDOWALA... nie chodzi o myślenie a współprace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Wieczorek Re: Rada Naukowa o moralnej odpowiedzialności za IP: *.autocom.pl 12.05.04, 13:18 Bardzo ważne oświadczenie, ale jak zwykle może być różnie wykorzystane. Podzielę się moimi doświadczeniami. Niestety środowisko akademickie prawdy nie chce poznać stąd np. moje działania na rzecz opracowania 'Czarnej księgi komunizmu w nauce i edukacji' w oparciu o rzetelne dokumenty i wiedzę jeszcze żyjących nie znajdują poparcia. Niestety w celu dyskredytacji niewygodnych ludzi w okresie komunistycznym władze uczelniane oskarżały niewygodnych 'o negatywne oddziaływanie na młodzież', w okresie transformacji natomiast o podszywanie się pod działanie w Solidarności , tych którzy w stanie wojennym działali. Tak czyniły wladze UJ o czym pisać nie można a do materiałów dostępu nie ma. Narzędzia zbrodni po użyciu ich przez władze zostały zniszczone ? a władze weszły do panteonu autorytetów moralnych. Do dnia dzisiejszego powołując się na ustawodawstwo 1983 r. nie ujawniają zainteresowanym teczek kształtowanych tak aby osiągnęły one pożadany kształt dla władz uczelni, a niekorzystny dla ofiar. Prawo stanu wojennego jest na UJ ponad Konstytucją III RP nakazująca ujawnianie, lecz żadna jeszcze rada nie potępiła takich niemoralnych i sprzecznych z prawem cywilizowanego świata praktyk. Niestety jednocześnie pisane sa 'historie' na okoliczności jubileuszowe pełne fałszu, dla uzyskania wlasciwego dla trzymajacych wladze oblicza i czyszczące niewygodne nazwiska, zdarzenia ( np takie jak stan wojenny, komunizm itd) - niestety żadna rada takich niegodnych praktyk dobrze znanych i wspieranych przez Rektora UJ -szefa KRASP nie potępiła. Odpowiedzialnośc moralna za nieprawdziwe historie spada nie tylko na autorow ale i na wladze UJ , ktore po wydaniu Akademickiego Kodeksu Wartości nie widzą zadnego powodu aby się do tego kodeksu stosować. Rektorzy innych uczelni chyba to akceptują gdyż zadnej uchwaly w tym zakresie nie podjęli. Przed ujawniającymi nierzetelności rektorskie bramy wszystkich uczelni sa solidarnie zamkniete. Media także katolickie niestety sa bardzo wstrzemiężliwe w ujawnianiu prawdy opartej na dokumentach i nie sa zainteresowane ujawnianiem patologii akademickich tych u trzymajacych wladzę. 20 lat temu wi nstytucie nad moim pokojem zorganizowano pracownie do rozbijania kamieni. Zwrocenie uwagi na ogromna ilośc decybeli stanowilo zakłocenie pracy instytutu i niegodne postępowanie nauczyciela akademickiego Jeśli tak się postępuje w stosunku do więźniow media pisza, o psychicznym znęcaniu się nad pracownikami akademickiemi przez akademickich degeneratow pisac nie mozna - Gruba kreska. Winny byl pracownik skoro nad nim się znęcano, lub inaczej to on się znęcal nad wladzami (niestety tego nie opisano a Nobel bylby na pewno, nikt tego nie wymyslil poza wladzami akademickimi UJ i nie tylko UJ) W dzisiejszym srodowisku akademickim jest niemal pelna tolerancja dla katow ale zero tolerancji dla ofiar. -Skoro go zalatwili to widocznie byl winny ! taka jest 'logika' środowiska akademickiego- Ofiara nie prawa powrotu na uczelnie, dostępu do swojego warsztatu naukowego do pracy nad swoimi zbiorami naukowymi. Nauczyciele akademiccy usunięci w okresie stalinowskim , na ogół po kilka latach w okresie odwilży mogli wracac na uczelnie, nie jest to możliwe dla usuniętych przez anonimowe do dnia dzisiejszego komisje w okresie komunizmu ‘schylkowego’. Odwilż na uczelniach jeszcze nie nastąpila. Uczelnie pozostały skansenami nie do konca upadłego systemu komunistycznego Jedynie internet póki co jest jedyną szansą na ujawnianie niecnych poczynań środowiska akademickiego, które nie zamierza się oczyścić, po oczyszczeniu się z niewygodnych bo ujawniających nierzetelności., bo zbyt wysoko cenionych przez młodziez akademicką ( niezgodnie z obowiązująca hierarchią !!) Józef Wieczorek. www.geo-jwieczorek.ans.pl www.jwieczorek.ans.pl www.naukowcy.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KULwa Re: Rada Naukowa o moralnej odpowiedzialności za IP: *.lublin.mm.pl 16.05.04, 08:29 Panie Gutowski.W jakiej epoce pan żyje,skoro pan mówi o SB.Gdzie pan teraz ma SB?Trzeba się wypowiadać konkretnie.A tego się pan domaga od innych (wynika to również z artykułu).Pan chyba taki sam fachowiec jak równy panu Bender.Też ma dużo do powiedzenia.On też żyje jeszcze w czasach Bieruta. Odpowiedz Link Zgłoś